Nasz serwer sponsoruje CJ2 Hosting & Development

 
Globalne ocieplenie  
Podobne tematy
Efekt cieplarniany 78
Klimat mniej podatny na CO2 niż wcześniej sądzono3
Coś jest nie tak z naszą matką ziemią 244
Pokaz wszystkie podobne tematy (39)
Znalazłeś na naszym forum inny podobny temat? Kliknij tutaj!
Ocena:
23 głosy
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Ziemia i wolna energia Odsłon: 33227
Strona:  «   1, 2, 3 ... 11, 12, 13, 14   »  Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
q8ic




Dołączył: 21 Gru 2007
Posty: 487
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 09:18, 18 Kwi '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tyle, że takie podejście utwierdza mit CO2 i globcia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Aqua




Dołączył: 30 Lip 2008
Posty: 1450
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 17:28, 19 Kwi '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lepsze takie niż pojebany podatek od emisji dwutlenku węgla.
_________________
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko mało prawdopodobne.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
jansze




Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 116
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 20:03, 19 Kwi '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Najbardziej wkurzające jest to, że na dobrą sprawę to z Polski nie ma gdzie spierdzielać przed tym uciskiem. Można zwiać do krajów, biedniejszych, albo bogatszych w biedniejszych zabije nas bieda w bogatszych głupota. W POlsce jest jednak najlepszy klimat wbrew pozorom (nie rozwijają się tu choroby tropikalne i nie jest w sumie cholernie zimno). Teren asejsmiczny. Zero wulkanów. Powodzie są ale nikt do cholery nie każe się osiedlać na terenach zalewowych i nie dbać o infrastrukturę wodną. W sumie lepsze to niż susze i gigantyczne powodzie z Chin czy USA. Nawet jak by się poziom morza podniósł to nie wiele nam zaleje. Jedyny podobny raj na ziemi jest w okolicach Wielkich Jezior - Chicago, Sydney. Żyć nie umierać tylko zawsze ktoś musi spieprzyć tę sielankę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ElComendante




Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 2837
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 23:41, 05 Maj '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak, globalne ocieplenie nie daje wytchnienia, aż w Toruniu 04.05 zanotowano -7.1 stopnia C, czyli najmniejszą zmierzoną temperaturę majową w historii pomiarów w Polsce. Wcześniej przodował Lębork z -6.3 st. C z 1953 roku. Zmiany klimatyczne są naturalne dla Ziemi i wielokrotnie przyczyniały się do wzlotów - Europa późnego średniowiecza - i upadków całych cywilizacji. Nie wiem, jak tego nie można zrozumieć czytając informacje o wielu kataklizmach, które zostały opisane w historii ludzkiej cywilizacji. Ja bym się bardziej obawiał, że nadchodzi koniec prosperity na Ziemi, jeśli idzie o przyjazną pogodę, czyli kolejne preludium do opóźnionej i zbliżającej się epoki lodowcowej, co oczywiście nie nastąpi {jak by chcieli fani produkcji hollywoodzkich za machnięciem czarodziejskiej pałeczki} nawet w przeciągu kilku pokoleń, ale już kilkunastu lub kilkuset na pewno. Ciekawe jacy kretyni zwrócą wtedy kasę za zmniejszanie emisji CO2. Miejmy nadzieję, że ludzka cywilizacja wejdzie już wtedy w etap swego rozwoju poza sferą wypierania biosfery przez technosferę na korzyść tej drugiej i uda się zmniejszyć skutki ekstremalnych temperatur minusowych.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
jansze




Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 116
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 22:07, 07 Maj '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z tego co czytałem na statystykach meteorologicznych na którymś z serwisów to w Polsce zdaje się od 10 lat do momentu kiedy to czytałem średnia temperatura spadła o 5 stopni (niestety nie wiem dokładnie jak długi okres to był; zapamiętałem jedynie 5 stopni mniej)
Ostatnio chrzanią że w ciągu najbliższych 80 lat temperatura tak się podniesie, że średni poziom oceanów zwiększy się o 1,5 m tyle niby ma lodowców się rozpuścić - tyle że aby tyle przybrały oceany to prawie wszystkie lodowce powinny się rozpuścić bo należy wziąć pod uwagę też, że więcej wody będzie unosić się też w chmurach i więcej będzie w glebie, w rzekach, jeziorach, roślinach (zarosną nam pustynie Wink ). Poza tym taki wzrost poziomu nie zagrozi wcale żadnym miastom bo pływy morskie są nawet 10 razy wyższe, uwodnienie się lodowców spowoduje za to podniesienie się terenów pod nimi. - Może właśnie dlatego od zeszłego roku wzrosła znacznie aktywność sejsmiczna na naszej planecie. Jest więcej huraganów i powodzi bo jest coraz więcej wody w atmosferze i są coraz większe różnice ciśnień (temperatury, energii cząsteczek powietrza). Pogoda stała się bardziej dynamiczna i trudniejsza do przewidzenia. A jeszcze ludzie w niej mieszają.
Aaaa... Moja babcia opowiadała, że przed wojną śnieg w maju padał - więc chyba wojna będzie - zwłaszcza, że wengiel je we wsi, psed wojnom tez był. Wink Rolling Eyes
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiedzmin




Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 1035
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 09:03, 09 Maj '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jansze napisał:

Ostatnio chrzanią że w ciągu najbliższych 80 lat temperatura tak się podniesie, że średni poziom oceanów zwiększy się o 1,5 m tyle niby ma lodowców się rozpuścić - tyle że aby tyle przybrały oceany to prawie wszystkie lodowce powinny się rozpuścić bo należy wziąć pod uwagę też, że więcej wody będzie unosić się też w chmurach i więcej będzie w glebie, w rzekach, jeziorach, roślinach (zarosną nam pustynie Wink )


Jak po rozpuszczeniu sie lodowcow moze wzrosnoac poziom wody?
Proponuje eksperyment ze szklanka wody i kostka lodu.
Czy naprawde ludzi ogarnela postepujaca amnezja i nie kumaja naprostszego doswiadczenia z fizyki?
Co do ladolodow to nie ma sie co martwic, bo one maja w dupie czy bedzie -18 czy -20. W dalszym ciagu sie nie roztopia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hans Olo




Dołączył: 15 Gru 2010
Posty: 125
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 09:07, 09 Maj '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Stopienie tych północnych lodów nie podniesie poziomu, ale stopienie tych południowych już może, ponieważ pod nimi jest ląd i nie wiadomo tak do końca na ile ten lód leży na ziemi, a na ile pływa. Ale rzeczywiście bez sensu jest zamartwianie się tym. Jeśli Sahara mogłaby ponownie się dzięki temu użyźnić, to tylko dla nas zysk.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiedzmin




Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 1035
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 09:12, 09 Maj '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hans Olo napisał:
Stopienie tych północnych lodów nie podniesie poziomu, ale stopienie tych południowych już może, ponieważ pod nimi jest ląd i nie wiadomo tak do końca na ile ten lód leży na ziemi, a na ile pływa. Ale rzeczywiście bez sensu jest zamartwianie się tym. Jeśli Sahara mogłaby ponownie się dzięki temu użyźnić, to tylko dla nas zysk.


Wiec temp musialaby sie podniesc o dobre kilka(kilkanascie?) stopni.
Takie rozwazania sa podobne rozwazan typu "co zrobimy jak jutro przyleca kosmici".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hans Olo




Dołączył: 15 Gru 2010
Posty: 125
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 09:22, 09 Maj '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja całkowicie od tego abstrahuję.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jansze




Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 116
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 05:24, 10 Maj '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fakt nie tylko zmniejszy się poziom wody (eksperyment z kostką - większość lodu ukrywa się pod powierzchnią, ma większą obiętość niż woda, więc i wypycha więcej wody - tak właściwie wychodzi na zero - z prawa archimedesa - masowo) jeśli chodzi o kontynent pokryty lodem to bardzo mocno się on podniesie po zmiejszeniu czapy lodowej - dotyczy to też azji i europy nie tylko grenlandii i antarktydy. Mieliśmy np tego efekt prę lat temu gdy nastąpilo trzęsienie ziemi też i w północnej Polsce w wyniku rozpuszczenia się mocnego lodowca w Szwecji, Norwegii i podniesienia się lądu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiedzmin




Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 1035
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 10:42, 10 Maj '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tylko czaszy lodowej nie zmniejszy ci podniesienie sie temp o 1-2 st.

Zreszta doskonale sobie zdajemy sprawe, ze GW to nie debata naukowa tylko polityczna. To przypomina walke ze stonka ziemniaczana.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jansze




Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 116
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 21:23, 10 Maj '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tak samo jak zwiększenie ilości CO2 o kilka dziesiątych procenta nie spowoduje efektu cieplarnianego, a gwałtowne topnienie lodowca wokoło bieguna północnego spowodowało by wieczną zimę w północnej europie - no co najwyżej w lato była by jesień
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ElComendante




Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 2837
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 01:45, 11 Maj '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zwiększenie się nadmierne ilości CO2 być może skutkuje podniesieniem temperatury na Ziemi, ale nie ma na to żadnych jednoznacznych badań, co nie dziwi, gdyż wszelkie badania pogody działają na zasadzie porównawczej a do czego niby można się porównywać skoro pogodę odpowiednimi metodami ludzkości bada kilka dziesiątek lat raptem. Warto dodać, że pierwsze globalne - satelitarne pomiary pogodowe pojawiły się dopiero w latach 70. Nomen omen po chwili jacyś debile ogłosili, że ludzkość wymrze od freonu niszczącego sferę ozonu, co oczywiście zaczęło się nie zgadzać już pod koniec lat 90. Innymi słowy temperatury nadal były wysokie mimo gwałtownego zmniejszania emisji. To, jednak temat rzeka, bo niezgodności w tamtej jakże modnej koncepcji, która zapoczątkowała takie akcje - kto dziś pamięta, jak światowy dzień ziemi i inne gówna pokroju wyłączania światła przez miliony debili raz do roku nie wiadomo po jakiego grzyba - jakby to coś miało zmienić w ilości zużycia energii. Jednak zrozumiałe jest to skoro znaczna część społeczeństwa nie rozumie pojęcia procentu. A na maturze kretyni mają trudności z policzeniem jakim procentem nieznanej liczby jest dana liczba.
Wracając do końca lat 90. Po fiasku kretyńskiej koncepcji z freonem w oficjalnych danych NASA z 1998 pojawia się przypuszczenie, że prawdopodobnym skutkiem zmian temperatur ma być właśnie CO2 Exclamation
Resztę już znamy. Zdecydowany fakt jest jeden ludzka produkcja w ilości emitowanego CO2 do atmosfery ma taką wagę, jak pierdnięcie w zanieczyszczeniu powietrza.
Mieliśmy już wyginąć od AIDS, które jak na razie przyniosło 16 mln zachorowań od wykrycia, co jest kurwa kroplą w morzu w stosunku do ilości zmarłych w tym czasie z głodu, czy braku wody.
Tak samo jest z mistyczną, zabójczą dla Ziemi emisją CO2 przez ludzki przemysł, która przez niektórych fanatyków nazywana jest już nie Globalnym Ociepleniem, ale Globalnymi Anomaliami, co jest jakimś wytworem niedefiniowalnej nowomowy, jaka obecnie opanowuje świat - tak samo jak pojęcie terroryzmu. Zresztą pisał o tym Derrida na przykładzie słowa miłość, że w języku pojawia się i będzie coraz więcej pojawiać słów, które definiuje się poprzez samo ich istnienie, a które nie mają żadnej spójnej, logicznej definicji, czyli mogą być wszystkim i niczym, a co za tym idzie można nimi określać, co się tylko chce.
Anomalie pogodowe to jedynie i zawsze na Ziemi zmiany, czasem gwałtowne, pogody, które mogą dotknąć nawet jednego pokolenia. Dla nieuków, którzy nie potrafią przeczytać więcej, niż trzy zdaniowa notka na Debilterze dam jeden przykład. W XVI wieku na Śląsku za czasów panowania Zygmunta zwanego później Starym pędzono wino na szeroką skalę, z którego to ów region wówczas słynął. W XVII wieku zapierdalano, zaś saniami po Bałtyku, a Gustaw Karol przejebał w Polsce, bo trafił na jedną z najzimniejszych zim tamtego stulecia. Teraz znając te fakty wystarczy sobie wyobrazić jaka była zmiana średniej temperatury między owymi stuleciami.
Wobec funkcjonowania demokracji dziwię się tylko kretynom, którzy głosują na partie popierające zmniejszanie emisji CO2 między innymi w Polsce.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Piioottrr




Dołączył: 29 Mar 2011
Posty: 990

PostWysłany: 00:28, 31 Maj '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Some highlights from specialists speaking at the Climate Realists Conference this year, near Cambridge in the UK.
http://www.youtube.com/theclimaterealist - http://repealtheact.co.uk


Six Climate Realist Specialists Speak Out

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ostrożny




Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 779
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 11:08, 22 Lip '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Polska posiada ok. 9 mln ha lasów które potrzebują rocznie do swojego wzrostu ponad 3,2 mld ton CO2. Brakuje do pełnego wzrostu naszych lasów co najmniej 300 mln ton a nawet 500 mln ton tego życiodajnego gazu. Program Unii Europejskiej ogranicza nam antropogeniczną (pochodzącą z przemysłu) roczną produkcję dwutlenku węgla w ilości 280 mln ton. Za każdą dodatkową tonę emisji dwutlenku węgla ponad wyznaczony limit tj. 208 ton, będziemy płacić już 20 Euro. Roczne koszty wprowadzenia programu klimatycznego dla Polski szacowane są obecnie na kwotę 5 – 15 mld zł i będą wzrastały. W przyszłości planuje się jeszcze zmniejszenie wyznaczonego nam teraz limitu. Dlaczego więc musimy wprowadzać program ograniczania dwutlenku węgla ze szkodą dla naszych lasów oraz pól uprawnych i jeszcze za to słono płacić?

Całość z:


Cytat:
To nie CO2 zmienia klimat a klimat decyduje o ilości CO2.

Posted by Marucha w dniu 2011-07-08 (piątek)

Protest polskich naukowców przeciwko wprowadzeniu pakietu klimatycznego.

Przyjęty w Unii Europejskiej pakiet energetyczno – klimatyczny w celu ograniczania emisji dwutlenku węgla i handlu uprawnieniami do jego emisji jest nieuzasadnionym i nieroztropnym programem. Sztuczna regulacja CO2 jest bardzo kosztownym oraz antygospodarczym działaniem ograniczającym zastosowanie tańszych technologii i może wywołać bardzo głęboki kryzys gospodarczy. Program pakietu klimatycznego jest sprzeczny z przyjętym Traktatem lizbońskim. Polska podpisała Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską oraz Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, w którym zobowiązała się popierać rozwój możliwie najwyższego poziomu wiedzy swojego narodu przez szeroki dostęp do edukacji oraz stałe uaktualnianie wiedzy. Do takiego rozwoju powinna dążyć i najwyższego poziomu wiedzy swojego narodu bronić.

Polska posiada ok. 9 mln ha lasów które potrzebują rocznie do swojego wzrostu ponad 3,2 mld ton CO2. Brakuje do pełnego wzrostu naszych lasów co najmniej 300 mln ton a nawet 500 mln ton tego życiodajnego gazu. Program Unii Europejskiej ogranicza nam antropogeniczną (pochodzącą z przemysłu) roczną produkcję dwutlenku węgla w ilości 280 mln ton. Za każdą dodatkową tonę emisji dwutlenku węgla ponad wyznaczony limit tj. 208 ton, będziemy płacić już 20 Euro. Roczne koszty wprowadzenia programu klimatycznego dla Polski szacowane są obecnie na kwotę 5 – 15 mld zł i będą wzrastały. W przyszłości planuje się jeszcze zmniejszenie wyznaczonego nam teraz limitu. Dlaczego więc musimy wprowadzać program ograniczania dwutlenku węgla ze szkodą dla naszych lasów oraz pól uprawnych i jeszcze za to słono płacić?

CO2 jako składnik powietrza atmosferycznego (makroelement) jest naturalnym nawozem niezbędnym światu roślinnemu. Prowadzone przez wiele lat badania potwierdziły, że na obszarach zielonych (w tym na terenach rolniczych) brakuje dwutlenku węgla. Intensywność rozwoju biosfery poprzez wzrost flory uzależniona jest od ilości CO2 w powietrzu, podstawowego czynnika hamującego (lub przyśpieszającego) wzrost roślinności w procesie fotosyntezy. Do budowy każdej rośliny potrzebne jest ponad 55% pierwiastka C w przeliczeniu na suchą masę. Cała ta ilość budulcowego pierwiastka C pochodzi wyłącznie z dwutlenku węgla zawartego w powietrzu. Na terenach zielonych szczególnie w okresie intensywnego wzrostu roślinności (w maju) oraz w dniach słonecznych w godzinach południowych przy dostatecznej wilgotności gleby, występuje deficyt dwutlenku węgla. W celu zwiększenia przyrostu objętościowego masy roślinnej wskazane jest zwiększenie ilości CO2 w powietrzu. Dla przykładu, w celu zintensyfikowania upraw szklarniowych dostarcza się do pomieszczeń dodatkowo większe ilości tego gazu. Zwiększając ilość CO2 zwiększamy dwu – trzykrotnie intensywność przyrostu masy uprawy roślinnej. Dlatego zmniejszając ilości dwutlenku węgla ograniczamy rozwój świata roślinnego. W jakim więc celu wprowadzać ogromnie kosztowne działania gospodarcze zmierzające do ograniczania emisji, które po pierwsze nie przyniosą efektu w postaci zmniejszenia ilości dwutlenku węgla nawet o jedną dziesiątą procenta w atmosferze, po drugie niewielkie zmniejszenie będzie działaniem na pewno ze szkodą dla świata roślinnego.
Na jakiej podstawie niektórzy twierdzą, że zwiększyła się zawartość dwutlenku węgla w atmosferze ? Nadal brakuje wiarygodnych dowodów pomiarowych ilości CO2 na całej powierzchni i prostych metod ich weryfikacji.

Skład chemiczny atmosfery okołoziemskiej – makroskładniki: azot 76 – 78 % tlen 19-21 % CO2 0,2 – 0,4 % oraz argon i inne gazy razem 1,0 – 2,5 % w aglomeracjach miejskich obserwuje się zwiększoną ilość pyłów 0,5 – 1,5 %.

Informacje na temat globalnego wzrostu ilości CO2 w atmosferze okołoziemskiej są mało precyzyjne i dlatego nieprawdziwe ponieważ nie mamy dostatecznej ilości pomiarów składu powietrza atmosferycznego na różnej wysokości i szerokości oraz długości geograficznej troposfery (troposfera 10 km stratosfera 80 km jonosfera 100-200 km). Pełnych badań w jednym czasie na całym obszarze i przestrzeni troposfery okołoziemskiej nigdy nie przeprowadzono. Pełnej diagnozy przyrostu dwutlenku węgla w całej przestrzeni nie są w stanie wykonać razem wzięte wszystkie laboratoria badawcze na świecie przy tak niewielkich wahaniach ilościowych, rzędu jeden, dwa promile. Np. w jednym punkcie na powierzchni Ziemi dokonano pomiaru zawartości dwutlenku węgla i stwierdzono, że koncentracja CO2 osiągnęła: (cytat) „rekordowo wysoki poziom 387 ppm”, gdyż wcześniej w innym punkcie stwierdzono ilość na poziomie 286 ppm, czyli z 0,28 % wzrosło do 0,39 %. Niewielka różnica ilościowa i trudna do weryfikacji dla całego globu.

Dwutlenek węgla jako makroelement powietrza atmosferycznego jest najcięższy z wymienionych trzech makroskładników. W związku z tym będzie koncentrował się bliżej powierzchni skorupy ziemskiej. Będąc gazem ulega większej dyfuzji i dlatego może występować w dużym rozproszeniu w wyższych strefach przestrzeni troposfery. Gdy osiągnie temperaturę minus 12°C zamieni się w ciecz a następnie w lód, z wyższej opadnie w niższą strefę. Rozproszony dwutlenek węgla w ilości poniżej pół procenta w strefie okołoziemskiej powietrza atmosferycznego jest efektem procesów spalania (utleniania) – przemian energetycznych zachodzących w organizmach żywych biosfery. Przyroda i fauna jest głównym źródłem zasilania powietrza atmosferycznego w dwutlenek węgla, a flora jest jego konsumentem. W bilansie globalnym antropogeniczna ilość CO2 ma co najwyżej znaczenie śladowe. Natomiast głównym źródłem energii cieplnej jest promieniowanie słoneczne. Antropogeniczna produkcja dwutlenku węgla jako efekt działalności gospodarczej człowieka – polegająca na spalaniu głównie atomów węgla we wszystkich rodzajach paliw i przekładająca się na wzrost ciepła na powierzchni Ziemi – jest znikoma. Suma rocznej ilości energii cieplnej pochodzenia antropogenicznego jest ponad stukrotnie mniejsza od ilości energii słonecznej docierającej do powierzchni Ziemi, tylko w ciągu jednej doby. Te niewspółmierne wielkości świadczą, że działalność człowieka nie ma żadnego wpływu na zjawiska przyrodnicze, gdyż ilość ciepła docierającego ze słońca jest 40 tysięcy razy większa od ilości ciepła powstałego ze spalania węgla (łącznie ze wszystkich rodzajów paliw). Niektóre ośrodki badawcze podają, że jest nawet 200 tysięcy razy większa i zależy od szerokości geograficznej punktu pomiaru. Ilość ciepła dostarczanego z głębi Ziemi również przekracza ilości energii cieplnej uzyskanej ze spalania wszystkich kopalnych surowców energetycznych. Sztuczne ograniczanie emisji jest więc bezcelowe, skoro przyroda może to uczynić bardziej intensywnie (tak zwiększyć jak i zmniejszyć ilości CO2), i zniwelować każdy wysiłek regulacyjny człowieka. To ilość ciepła docierająca ze słońca decyduje o klimacie oraz wzroście biosfery i ma decydujący wpływ na ilość CO2 w powietrzu atmosferycznym, a nie odwrotnie.

CO2 jest gazem obojętnym, bezbarwnym i bezwonnym, w powietrzu atmosferycznym obecny jest w niewielkiej ilości (poniżej 0,5 %) w postaci rozproszonej. Obecność tego składnika w powietrzu nie ma wpływu na jakość przenikania promieni słonecznych przez atmosferę (nie zmienia w sposób znaczący własności powietrza atmosferycznego), jak również ilość dwutlenku węgla w powietrzu nie zwiększa dawki energii słonecznej i absorpcji jej przez powierzchnię skorupy ziemskiej w porównaniu z np. tlenem atmosferycznym.

Antropogeniczna produkcja dwutlenku węgla jest wielokrotnie mniejsza od naturalnej emisji CO2 (procesy biologiczne, oceany, wulkany, np. świat owadów produkuje dużo więcej niż przemysł). Należy pamiętać, że na powierzchni Ziemi były już okresy bardzo zimne (zlodowacenia) jak również były też bardzo gorące i wilgotne (np. w karbonie, w trzeciorzędzie). Zawartość CO2 w powietrzu zmieniała się jak dowodzą też rdzenie lodowe z Antarktydy. W historii człowieka notowano znaczne wahania klimatu, tak ocieplenie jak i oziębienie w XVI wieku (zamarzanie Bałtyku), czy np. z początkiem XVIII (wymarzanie lasów w Polsce). Zmiany klimatu w przeszłości były znacznie bardziej radykalne niż obecnie i na pewno nie zostały spowodowane działalnością człowieka. Obserwowane w ostatnich latach anomalie pogodowe i powstające trąby powietrzne wynikają bardziej ze wzrostu urbanizacji i zabudowy terenów zielonych: betonem, asfaltem, szkłem, żelazem i innymi metalami. Pochłanianie energii słonecznej na terenach zurbanizowanych zamieniane jest we wzrost temperatury nagrzewanej materii. Na tych obszarach zwiększona absorpcja promieni słonecznych zamieniana jest w ciepło, które jest rzeczywistą przyczyną anomalii pogodowych. Powstawanie lokalnych dużych różnic temperatury wywołuje opisany efekt atmosferyczny. Na terenach zielonych (lasy, pola uprawne), których jest co raz mniej, energia słoneczna pochłaniana w procesie fotosyntezy zamieniana jest we wzrost objętościowy świata roślinnego, a nie w ciepło i wyższą temperaturę otoczenia. Efekt cieplarniany powstaje na obszarach zabudowanych i nie ma żadnego związku z ilością CO2 w powietrzu atmosferycznym.

Czy mamy obecnie do czynienia z ociepleniem klimatu czy z oziębieniem, opinie są podzielone. Odpowiedz na to pytanie nie jest możliwa gdyż wymaga dokładnej analizy dłuższego przedziału czasowego (czasokres 100 – 1000 lat). Nikt tego jeszcze nie dokonał. Krótki okres pomiarowy nie daje pewnych podstaw to tworzenia w pełni wiarygodnych modeli zmian termicznych na powierzchni Ziemi. Wzrost średniej temperatury rocznej o pół stopnia Celsjusza w ostatniej dekadzie nie daje podstaw do twierdzenia, że za 40 lat średnia roczna temperatura wzrośnie o dwa stopnie i nastąpi totalna zmiana klimatu. Z geologii historycznej wiemy, że są to zjawiska cykliczne na które człowiek nigdy nie miał wpływu. Z analizy okresów interglacjalnych wynika, że znajdujemy się w końcowym etapie ostatniego, i dopiero za ok. 10.000 – 20.000 lat przewidywane może być kolejne zlodowacenie.

Nie ma nawet jednego dowodu ani jakiejkolwiek przesłanki, że przyrost ilości CO2 powoduje ocieplenie klimatu. Wpływ wzrostu ilości dwutlenku węgla na ocieplenie klimatu jest zerowy. Natomiast obniżenie ilości dwutlenku węgla mogłoby zagrozić wzrostowi biosfery i życiu biologicznemu na Ziemi. Nie nadmiar tego gazu jest zagrożeniem a brak jego może zmniejszyć przyrost biomasy i zahamować rozwój życia biologicznego. Dopóki w skorupie ziemskiej będzie miejsce dla biosfery, dopóty o ilości CO2 będzie decydowała przyroda pobudzana energią słoneczną. Geosystem współzależności procesów zachodzących w litosferze, hydrosferze, atmosferze i biosferze reguluje zawartość CO2 – makroskładnika atmosfery. Ilość energii słonecznej decyduje o klimacie a ten o ilości CO2 w powietrzu, a nie odwrotnie. Traktowanie więc dwutlenku węgla jako czynnika odpowiedzialnego za ocieplające zmiany klimatyczne jest wyraźnie informacją fałszywą i pod względem ekonomicznym wielce szkodliwą. Ograniczanie ilości CO2 (jak widać na przykładzie polskich lasów i produkcji rolniczej) jest równocześnie działaniem na rzecz hamowania rozwoju przyrody i wzrostu biosfery.

Zdecydowanie bardziej racjonalne uzasadnienie niewielkich wahań klimatycznych (czy zmienia się w kierunku ocieplenia czy oziębienia dziś nikt w sposób autorytatywny nie może potwierdzić) leży w potężnym czynniku, jakim jest energia słoneczna dopływająca do powierzchni globu i zmieniająca się w zależności od przemian na Słońcu (zmiany aktywności) oraz w geometrii układu Ziemi względem Słońca. Niewielkie tutaj zmiany mogą powodować bardzo duże zmiany w ilości przesyłanej energii, która decyduje o klimacie i może wywoływać między innymi tak zwany efekt cieplarniany. Wprowadzony w Unii Europejskiej pakiet energetyczno – klimatyczny na podstawie średniej temperatury rocznej wprowadza regulację ilościową dwutlenku węgla i jest przykładem mylenia skutku z przyczynami na które to zjawiska przyrodnicze człowiek nie ma wpływu. Dlatego też cały program polegający na redukcji antropogenicznej ilości CO2 jest nieracjonalnym oraz nierozsądnym działaniem nie opartym na wiedzy naukowej i sprzecznym z zasadą zrównoważonego rozwoju na rzecz ochrony środowiska naturalnego.

Podstawowym i głównym źródłem ciepła na Ziemi jest energia promieniowania słonecznego. Dzięki tej energii zachodzą zjawiska fizyko – chemiczne w atmosferze i zostaje zamieniona ona na inne rodzaje energii w różnych, często bardzo złożonych procesach termodynamicznych. Energia promieniowania słonecznego docierającego do atmosfery ziemskiej jest dosyć dokładnym odwzorowaniem promieniowania ciała doskonale czarnego o temperaturze 5900oC. Niewielka różnica wynika ze zjawisk zachodzących w atmosferze okołosłonecznej. Promieniowanie słoneczne docierające do atmosfery ziemskiej ulega pochłanianiu (absorpcji), rozproszeniu i odbiciu. Rozpraszanie przebiega w różnych kierunkach, i zależy od długości fali. W kierunku poprzecznym najsilniej jest rozpraszane promieniowanie o krótkich długościach fali, a więc ultrafioletowe i niebieskie, stąd obserwowana barwa nieba. Odbicie następuje głównie od dużych cząstek pary wodnej (warstwy chmurowej) oraz w zależności od długości padającej fali świetlnej. Pochłanianiu (absorpcji) ulega głównie promieniowanie ultrafioletowe i część widzialna widma światła słonecznego. Całkowita ilość odbitego promieniowania od powierzchni Ziemi oraz od atmosfery łącznie z rozproszeniem w przestrzeń kosmiczną, do ilości padającego promieniowania całego widma słonecznego wynosi około 0,3 i nosi nazwę albedo Ziemi. Do powierzchni skorupy ziemskiej dociera więc ok. 70% promieniowania słonecznego. Średnie promieniowanie słoneczne E na zewnątrz atmosfery wynosi 1390 W na metr kwadratowy (1438 W/m² w perihelium, 1345 W/m² w aphelium). Ilość promieniowania docierającego do górnych warstw atmosfery od planet układu słonecznego, księżyca, gwiazd i obiektów nieba jest milion razy mniejsza od promieniowania słonecznego i dlatego może nie być brana pod uwagę.

Należy tutaj wspomnieć o energii cieplnej wnętrza kuli ziemskiej. Jądro Ziemi jest rozgrzane wskutek rozpadu pierwiastków radioaktywnych, a także wskutek ciśnienia będącego rezultatem sił grawitacyjnych. Ilość ciepła wnętrza Ziemi która dociera do powierzchni jest znikoma w porównaniu z energią słoneczną. Ocenia się ją na około jedną tysięczną kalorii na metr kwadratowy powierzchni w ciągu 1 sekundy, i w przeciwieństwie do zwielokrotnionej ilości energii słonecznej jest ona niewielka. Mówiąc inaczej, ilość energii promieniowania słonecznego dziesięć tysięcy razy przekracza promieniowanie pochodzące z powierzchni Ziemi. Tę wielkość można byłoby również pominąć w bilansie energetycznym gdyby nie fakt, że ilość ciepła pochodzącego z wnętrza Ziemi jest wielokrotnie większa od ilości ciepła uzyskanego ze spalenia wszystkich razem surowców energetycznych wydobywanych przez przemysł górniczy na świecie. Zestawienie tych danych przybliża nam wielkość skali zjawiska i daje możliwości porównawcze. Dokonując więc bilansu cieplnego na powierzchni Ziemi należy stwierdzić, iż liczącą się i jedyną miarodajną energią jest wyłącznie moc promieniowania słonecznego.

Gazowa otoczka Ziemi w postaci powietrza atmosferycznego ma zasadnicze znaczenie w przekazywaniu energii słonecznej do powierzchni Ziemi, jak też oddawaniu ciepła przez Ziemię w przestrzeń kosmiczną. Pomiary wykazują duży stopień jednorodności powietrza atmosferycznego w odniesieniu do jego podstawowych składników w warstwie do wysokości 50 km. Głównym czynnikiem transportu poszczególnych składników powietrza podlegających dyfuzji jest ciśnienie umożliwiające powstawanie pionowych kanałów transmisji. W strefie powyżej 50 km zaczynają się procesy dysocjacji i rekombinacji molekuł gazów atmosferycznych prowadzące do lokalnych zmian w składzie atmosfery pod wpływem promieniowania słonecznego. Promieniowanie energii z powierzchni Ziemi odpowiada prawie dokładnie promieniowaniu ciała doskonale czarnego o temperaturze 270° – 280°K. Cała energia tego promieniowania przypada na obszar dalekiej podczerwieni w zakresie widmowym od 5 µm, z maksimum ok. 13 µm. Wypromieniowywanie części energii z powierzchni Ziemi w przestrzeń kosmiczną, bez przeszkód jest możliwa poprzez tzw. okno atmosferyczne, w przedziale widmowym od 8 µm do ok. 12 µm. Jest to przedział wolny od pasm absorpcyjnych głównych składników atmosfery, w tym również dwutlenku węgla. Ilość CO2 w powietrzu nie wpływa na ilość promieniowania energii w tym zakresie widmowym. Nie należy tutaj pominąć ważnego zjawiska polegającego na zdolności utrzymywania przez atmosferę prawie stałej temperatury. Wypromieniowywanie energii z powierzchni Ziemi odbywa się wyłącznie poprzez kolejne warstwy atmosfery od najniższej aż do przestrzeni kosmicznej, zarówno w kierunku warstwy leżącej wyżej jak i w kierunku powierzchni Ziemi. Dlatego znaczna część energii wypromieniowanej przez Ziemię wraca do niej z powrotem. Powoduje to, że temperatura Ziemi ustala się na pewnym określonym poziomie, bardziej stabilnym niż zachodziło by to przy braku atmosfery. Dzięki temu temperatura na Ziemi podczas nocy nie spada do temperatur bliskich przestrzeni kosmicznej. Efekt ten, polegający na dużej przezroczystości atmosfery dla promieniowania słonecznego i dużej nieprzezroczystości dla podczerwonego promieniowania Ziemi, nazywa się (niesłusznie) efektem inspektowym lub efektem cieplarnianym, poprzez analogię do procesu podnoszenia temperatury w szklarniach. Podwyższenie ilości dwutlenku węgla w powietrzu nie wpływa na ilość przesyłanej energii i nie ma również wpływu na wyżej wymienione zmiany temperaturowe. Obecna ilość CO2 absorbuje energię promienistą w zakresie długości fali charakterystycznej dla pasm dwutlenku węgla. Zwiększona nawet wielokrotnie ilość CO2 w powietrzu nie spowoduje dodatkowej absorpcji energii.

Podstawowym źródłem azotu, tlenu, i dwutlenku węgla są procesy fotosyntezy i przemiany materii. Okołoziemska strefa powietrza atmosferycznego umożliwia nieustającą wymianę tlenu i dwutlenku węgla między ludźmi i całym światem zwierzęcym z jednej strony a światem roślinnym z drugiej. W organizmach żywych (fauny), wykształcił się enzym nazwany cytochromem c, o specyficznym działaniu biochemicznym – jest on niezbędny do pochłaniania tlenu w procesie oddychania wewnętrznego organizmu. Cytochrom c jest więc enzymem oddechowym którego swoiste działanie polega na pośrednictwie w przekazywaniu do wnętrza komórki tlenu dostarczanego przez krew. W procesie tym wydalany jest dwutlenek węgla jako produkt przemian energetycznych.

Natomiast w świecie roślinnym komórki zawierają chloroplasty i swą zieloną barwę zawdzięczają zawartości chlorofilu. W chloroplastach zachodzi proces przemiany materii zwany fotosyntezą i różni się zasadniczo od przemian zachodzących u zwierząt i ludzi. Chloroplasty pośredniczą we wchłanianiu energii promienistej Słońca i wykorzystują ją jako źródło siły do budowy materiału organicznego z wody i dwutlenku węgla czerpanego z atmosfery. W procesie tym uwalniany jest tlen. Należy tutaj wspomnieć o znaczeniu tego zjawiska w biosferze ze względu na to, że są jedynymi organizmami żyjącymi na Ziemi, które potrafią budować kompleksowo związki organiczne takie jak: białko, skrobię, tłuszcze i np. celulozę, ligninę. Wytwarzana w ten sposób roczna produkcja substancji organicznych (flory) oceniana jest na ponad 200 miliardów ton. Spalanie natomiast materii energetycznej w organizmach żywych fauny powoduje emisję CO2 i ubytek tlenu w atmosferze, który jest filtrem promieni słonecznych. Pozyskany w ten sposób dwutlenek węgla zostaje zagospodarowany do wytworzenia większej masy organicznej (flory), uwalniając jednocześnie tlen. Samoregulujący proces sprzężenia zwrotnego w biosferze przywraca stan równowagi w powietrzu atmosferycznym i stałości składu jego podstawowych składników, który tworzony był przez wiele milionów lat w różnych złożonych procesach ewolucyjnych.

Opisana powyżej przemiana materii ukształtowała skład powietrza atmosferycznego Ziemi. Uwolniony w procesie fotosyntezy tlen jest skutecznym filtrem energii promieniowania słonecznego. Tlen ogranicza ilość docierającej energii słonecznej i ustala proces fotosyntezy na określonym poziomie, a tym samym ogranicza zawartość tlenu w atmosferze. Samoregulujący charakter tego procesu doprowadził do tego, że udział tlenu w atmosferze ustalił się z dużą dokładnością na pewnej określonej wielkości. Zjawisko tego sprzężenia zwrotnego nazwano „efektem Ureya” na cześć amerykańskiego chemika Harolda Ureya, laureata nagrody Nobla, za odkrycie tego mechanizmu zachowywania się atmosfery ziemskiej. Przyroda posiada mechanizmy ochronne zapewniające stałość składu powietrza atmosferycznego, w istniejącym geosystemie współzależności procesów zachodzących w litosferze, hydrosferze, atmosferze i biosferze. Ilość energii słonecznej docierającej do Ziemi jest czynnikiem warunkującym wysokość temperatury na powierzchni globu i tworzeniem się klimatu. Gdyby nawet zawartość CO2 znacznie się zwiększyła, to nie miałoby wpływu na zwiększenie temperatury na Ziemi.

Proces spalania paliw stałych, płynnych i gazowych w wyniku działalności człowieka emituje dwutlenek węgla, tylko jego ilość w porównaniu z ilością pochodzącą ze świata ożywionego i nieożywionego jest minimalny i nie ma wpływu na przyrost ilości w atmosferze. Obserwacje geologiczne i glacjologiczne wskazują bowiem, że od prawieków najpierw klimat się ogrzewał, a dopiero potem wzrastał poziom CO2 w atmosferze. Tak się dzieje, ponieważ CO2 gorzej rozpuszcza się w wodzie o wyższej temperaturze, cieplejszy ocean (jest w nim 50 razy więcej CO2 niż w atmosferze) powoduje zatem większe wydychanie tego gazu do atmosfery. Niepokój mogą budzić natomiast procesy w wyniku których następuje wypuszczanie do atmosfery związków do tej pory w niej nie występujących lub wpływających na zmniejszenie procesów fotosyntezy w skali globalnej. Przykładem może być zanieczyszczenie wód oceanicznych ropą naftową, które pogarszają warunki rozpuszczania CO2 w wodzie i tym samym ograniczają procesy fotosyntezy mające wpływ na zmiany klimatu.

Ignorowany jest zupełnie fakt potwierdzony empirycznie, że podwyższona zawartość CO2 w atmosferze jest korzystniejsza dla wszystkich gatunków roślin, niż zawartość niska. Flora oczywiście sprzyja faunie i warunkuje jej życie na Ziemi oraz wzajemnie na siebie oddziaływują. Życie człowieka bez przyrody ożywionej byłoby niemożliwe. Niska zawartość dwutlenku węgla w powietrzu atmosferycznym ogranicza wzrost świata roślinnego. W jakim więc celu wprowadzać bardzo kosztowny system gospodarczy ograniczający emisję dwutlenku węgla, gazu „życia” koniecznego przyrodzie.

Opracowali: dr inż. Edward Przybysz & mgr inż. Wiesław Klimek

http://klimat.nowyekran.pl/

Prawda naukowa, a nawet zwykły chłopski rozsądek nie znaczą nic, gdy z jednej strony mamy Chazara Al Gore’a i jego zespół megaoszustów, a z drugiej stada bezmózgich lemingów, które zapomniały nawet tego, co je uczono w szkole podstawowej. – admin
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
cez




Dołączył: 23 Mar 2010
Posty: 141
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 10:44, 24 Lip '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Klimatyczna klęska Polski

Opublikowano: 24.07.2011 | Kategorie: Ekologia, Gospodarka

Kilka razy pisałem już o dramatycznych konsekwencjach dla Polski, podpisanego w Brukseli przez Premiera Tuska w grudniu 2008 roku paktu klimatyczno-energetycznego, w którym zgodził się na redukcję przez nasz kraj emisji CO2 o 20% do roku 2020.

Po przeczytaniu we wczorajszym wydaniu Rzeczpospolitej artykułu Tomasza Skłodowskiego (doradcy ministra ochrony środowiska w rządach AWS i PiS, a także doradcy prezydenta konwencji klimatycznej ONZ w latach 1999-2001) na ten temat, dochodzę jednak do wniosku, że albo Tusk i grupa jego doradców w sprawach klimatyczno-energetycznych to ludzie skrajnie niekompetentni albo mamy do czynienia z aferą na gigantyczną skalę o wręcz niewyobrażalnych skutkach dla naszej gospodarki i gospodarstw domowych w Polsce.

Skłodowski pisze, że przejmując rządy w Polsce na jesieni 2007 roku, Donald Tusk dostał do ręki same atuty w sprawach klimatyczno-energetycznych.

Redukcja CO2 w naszym kraju była zapisana w konwencji klimatycznej ONZ i w tzw. protokole z Kioto w którym na Polskę nałożono obowiązek zmniejszenia emisji o 6% w latach 2008-2012 w stosunku co niezwykle istotne do roku 1988, który był przyjęty jako tzw. rok bazowy.

Tymczasem już w roku 2005 redukcja CO2 w Polsce w stosunku do roku 1988 wynosiła aż 32% ( po części trzeba przyznać na skutek upadłości wielu energochłonnych zakładów produkcyjnych) i w ten sposób wypracowaliśmy ponad 500 mln ton „zapasu emisyjnego” CO2, który tylko po obecnych cenach 16 euro za tonę jest wart przynajmniej 8 mld euro. W tym samym czasie wiodące kraje UE nie tylko nie zmniejszyły emisji CO2 ale wręcz ja zwiększyły, niektóre jak Hiszpania i Portugalia o odpowiednio 48% i 46%.

Dzięki temu Polska stała się wręcz globalnym liderem polityki klimatycznej, powierzono nam prezydencję konwencji klimatycznej ONZ od 1999 roku i organizację konwencji klimatycznej w Poznaniu w 2008 roku.

Niestety te wszystkie atuty nie zostały wykorzystane, a Premier Tusk złożył podpis pod unijnym porozumieniem, które nakazuje nam redukcję CO2 o 20% ale bazą jest nie rok 1988, a rok 2005. Redukcję zaczynamy wręcz od początku, a przy uzależnieniu naszej energetyki od węgla w wysokości 94% będzie to nie tylko trudne ale i kosztowne.

Wiodące kraje UE przepychając pakiet klimatyczno-energetyczny, chcąc przekonać Tuska zaoferowały nabywanie praw do ponad normatywnej emisji CO2 od roku 2013 od poziomu 30% i dojście do nabywania 100% uprawnień do ponadnormatywnych emisji CO2 w roku 2020. To przekonało premiera i pożal się Boże ekspertów którzy mu doradzali.

Tyle tylko, że do obliczania tzw. darmowych limitów emisji CO2 w latach 2013-2020 Komisja Europejska bierze tzw. benchmark gazowy czyli emisję dwutlenku węgla generowaną przez 10% najbardziej wydajnych instalacji gazowych w UE.

Stawia to Polskę w skrajnie niekorzystnej sytuacji bo oznacza, że darmowe pozwolenia na emisję dostaniemy na minimalnym poziomie, a cała resztę trzeba będzie kupić i to już nie po 16 euro za tonę emisji CO2 ale po 30-40 euro za tonę jak prognozują ekonomiści.

Te posunięcia KE obudziły z letargu ekipę Tuska. Minister ochrony środowiska zawetował na posiedzeniu Rady UE propozycję wiodących państw UE o zwiększeniu redukcji emisji CO2 z 20 do 30% (nic dziwnego podpisanie się pod taka redukcją oznaczało by dla polskiej gospodarki śmierć natychmiastową), a rząd RP zaskarżył benchmark gazowy do ETS.

Tyle tylko, że te posunięcia mają już tylko na celu ratowanie twarzy Donalda Tuska, bo negatywnych skutków pakietu klimatyczno-energetycznego dla polskiej gospodarki nie da się już cofnąć.

Skarga ta zostanie rozstrzygnięta przez ETS pewnie za 2 lata, a to oznacza, że od stycznia 2013 roku firmy emitujące CO2 będą musiały sobie kupić pozwolenia na emisję za setki milionów euro.

To oznacza najprawdopodobniej w krótkim czasie ograniczenie produkcji, a być może i upadłość takich przemysłów jak papierniczy, chemiczny, cementowy, materiałów budowlanych, a także poważne podniesienie kosztów wytwarzania w energetyce i ciepłownictwie.

Do roku 2020 oznacza to wzrost kosztów wytarzania energii o 8-12 mld euro rocznie i wzrost cen prądu o 65-80%. To z kolei oznacza poważne zagrożenie dla około 500 tys. miejsc pracy w przemysłach, które wcześniej wymieniłem.

Takie są skutki niefrasobliwości albo wręcz sabotażu w wykonaniu rządu Donalda Tuska. To powinien być wiodący temat kampanii wyborczej, podsumowujący 4-letnie rządy tej ekipy.

Autor: Zbigniew Kuźmiuk


http://wolnemedia.net/ekologia/klimatyczna-kleska-polski/

Jak ma być dobrze, skoro tym krajem rządzą idioci?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 19971
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 12:52, 30 Lip '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

New NASA Data Blow Gaping Hole In Global Warming Alarmism

NASA satellite data from the years 2000 through 2011 show the Earth's atmosphere is allowing far more heat to be released into space than alarmist computer models have predicted, reports a new study in the peer-reviewed science journal Remote Sensing. The study indicates far less future global warming will occur than United Nations computer models have predicted, and supports prior studies indicating increases in atmospheric carbon dioxide trap far less heat than alarmists have claimed.

Study co-author Dr. Roy Spencer, a principal research scientist at the University of Alabama in Huntsville and U.S. Science Team Leader for the Advanced Microwave Scanning Radiometer flying on NASA's Aqua satellite, reports that real-world data from NASA's Terra satellite contradict multiple assumptions fed into alarmist computer models.

"The satellite observations suggest there is much more energy lost to space during and after warming than the climate models show," Spencer said in a July 26 University of Alabama press release. "There is a huge discrepancy between the data and the forecasts that is especially big over the oceans."

In addition to finding that far less heat is being trapped than alarmist computer models have predicted, the NASA satellite data show the atmosphere begins shedding heat into space long before United Nations computer models predicted.

The new findings are extremely important and should dramatically alter the global warming debate.


reszta: http://news.yahoo.com/nasa-data-blow-gap.....34971.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Adam Polo




Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 1118
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 08:40, 03 Lut '12   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Biorąc pod uwagę ostatnie wyniki ludzkości na rzecz ochłodzenia globalnego ocieplenia, które wykazuje termometr za moim oknem apeluję:

Dość już walki z globalnym ociepleniem!
Wygraliśmy!

_________________
"Bądźmy realistami, żądajmy niemożliwego"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jurek




Dołączył: 18 Sie 2009
Posty: 83
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 20:10, 06 Lut '12   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

to Cię zagnę

http://wiadomosci.onet.pl/nauka/wyjasnio.....omosc.html
Cytat:
Przenikliwy mróz w Europie wynika z kurczenia się powłoki lodowej pokrywającej Ocean Arktyczny, gdzie skutki globalnego ocieplenia są najbardziej widoczne - pisze "The Independent", cytując naukowców z Niemiec, USA i Rosji.


Laughing
_________________
Pisanie na forum często uświadamia, lecz do niczego konkretnego nie prowadzi.
Czas już się organizować.
Podlaskie, wyświetlanie filmów, spotkania, dyskusje- priv, gg 19041758
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
aximia




Dołączył: 20 Gru 2011
Posty: 3995
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 20:29, 06 Lut '12   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

znaczy się że - im zimniej tym cieplej Very Happy
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=a6EnyQ0Dy50
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Adam Polo




Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 1118
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 12:54, 09 Lut '12   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Powodem mrozów jest …. No kto zgadnie? Tak! Oczywiście. Powodem mrozów jest globalne ocieplenie...

www.wiadomosci.onet.pl/nauka/podano-przyczyne-przenikliwego-mrozu-w-europie,1,5017850,wiadomosc.html[i]

www.wyborcza.pl/1,75968,11082411,Mrozy___skad_sie_wziely_.html#ixzz1lM3EakPL

W filozofii starożytnej dialektyką nazywano dochodzenia do prawdy przez ukazywanie sprzeczności w sposobie myślenia rozmówcy lub przez obalanie zaprzeczeń dowodzonych tez, z czego słynął zwłaszcza Sokrates.

W dialektyce Hegla mechanizm ścierania się sprzecznych idei był motorem postępu. Opierał się na triadzie: każda teza ma swoją antytezę, które tworzą syntezę, która znajduje swoją antytezę i cały proces zaczyna się od początku. Marks „zmaterializował” dialektykę Hegla. Marksiści ją zwulgaryzowali. Józef Maria Bocheński o dialektyce marksistowskiej pisał tak: „Gdybyś powiedział, że ludzie sowieccy mieszkają w starych chałupach, pełnych robactwa, skłamałbyś, mimo że przeważnie tak jest. Jeśli natomiast mówisz, że ludzie sowieccy mieszkają w nowych, pięknych domach, mówisz prawdę, pomimo że w rzeczywistości niewielu mieszka tak dzisiaj. Widzieć w dniu dzisiejszym to, co będzie jutro — to widzieć dialektycznie”.

Dziś najbardziej dialektycznie myślą ekolodzy. Z tym że w rolę klasy robotniczej wcieliło się globalne ocieplenie."[/i]

Cytat z bloga Roberta Gwiazdowskiego
http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=1096
_________________
"Bądźmy realistami, żądajmy niemożliwego"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
beezle




Dołączył: 14 Sty 2010
Posty: 522
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 15:20, 09 Lut '12   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Autentycznie, ktos probuje rozmontowac te nasza polandie. No jak w morde strzelil:
Cytat:
Jak wykończyć wiatraki? Napisać ustawę o energii odnawialnej - przynajmniej według Ministerstwa Gospodarki.
22 grudnia 2011 roku Minsterstwo Gospodarki opublikowało projekt najnowszej ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii poddając ją do społecznych konsultacji, które właśnie dobiegły końca. To wyjątkowo spóźniony projekt ministerstwa - zgodnie z dyrektywą UE ustawa powinna być wprowadzona w życie 14 miesięcy temu. Wydaje się więc, że Ministerstwo miało dość czasu na przygotowanie dobrego projektu ustawy. Tymczasem, według zgodnych opinii Greenpeace, Koalicji Klimatycznej i Client Earth - pozarządowej organizacji zrzeszającej prawników dla środowiska - projekt ustawy przeczy idei, która powinna mu przyświecać.
Ciąg dalszy na http://wyborcza.pl/1,75476,11106940,Usta.....kami_.html

A nie... zapomniałem, przecież my nic nie rozumiemy, jako społeczeństwo jesteśmy zbyt głupi. Albo jeszcze inaczej. Znów im ktoś dał coś do podpisu, (a niebawem odda do głosowania) a oni nie wiedza o co chodzi i produkują, produkują... im więcej tym lepiej.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
AzzziRel




Dołączył: 05 Lut 2008
Posty: 288
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 00:47, 10 Lut '12   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Mimo znaczących zalet, jakimi jest rozwój technologii w zakresie odnawialnych źródeł energii, rozwój OZE w poszczególnych krajach UE nie zawsze jest podporządkowany uwarunkowaniom przyrodniczo-zasobowo-gospodarczym.

Wszystko to przypomina rozwiązania centralnego sterowania - a więc "rozwój" - krajów RWPG, który doprowadził je do gospodarczego upadku. Zdecydowanie OZE to przyszłość energetyki, ale nie można wdrażać ich ślepo na siłę. Dopłaty do importowanych i mało efektywnych w Polsce farm wiatrowych oraz paneli słonecznych wspierają miejsca pracy i innowacje wszędzie, tylko nie u nas. Polski potencjał OZE to biogazownie, biorafinerie, a także zaawansowana geotermika - inne możliwości albo się wyczerpują, albo są mniej efektywne (ekonomicznie, środowiskowo itd.).


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 19971
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 13:33, 14 Lut '13   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzisiejsza wiadomość jest taka, ze UE ma niedługo podjąć decyzję w/s obniżenia przyznanych limitów na "emisję" CO2, gdyż na skutek recesji emisja spadła i przez to wpływy z handlu pozwoleniami na emisje są niższe niż wcześniej założyli że mają być. Smile

Gdyby chodziło o ograniczanie emisji CO2 - to była by to dobra wiadomość.
Ale że w podatku owym chodzi nie tyle o ograniczanie emisji, co raczej o ściąganie haraczu od ludzi pod przykrywką "ochrony klimatu" - więc niestety pojawił się problem i trzeba obniżać limity, coby dalej móc trzepać to samo siano na jakże szczytnej idei ochrony matki ziemi przed roztopieniem Antarktydy przez niezwykle szkodliwy dla środowiska dwutlenek węgla Laughing
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
King Crimson




Dołączył: 27 Mar 2009
Posty: 1542
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 14:27, 14 Lut '13   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pierdolone kurwy. A czego się spodziewali? Zawsze tak się dzieje jeśli podatek przekracza pewną wartość i jest wciąż podnoszony to wpływy z niego spadają. Był taki wykres, który to ładnie pokazywał ale za chuj nie pamiętam kto to twierdzenie sformułował.

O czym my mówimy. Polska na węglu stoi, jeszcze w Misiu wozili węgiel na fury, z zakupem kłopotu nie było żadnego, cena była taka, że zwykłego przeciętnego wieśniaka było na niego stać. Dzisiaj nawet średnio zamożne domy na wsi są ogrzewane drewnem, bo węgla się nie opłaca kupować. Ma ktoś jakieś aktualne dane, albo jakiś wykres kształtowania się cen węgla w ostatnich np. 30 latach?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Ziemia i wolna energia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona:  «   1, 2, 3 ... 11, 12, 13, 14   » 
Strona 12 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz moderować swoich tematów


Globalne ocieplenie
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.
Wymuś wyświetlanie w trybie Mobile