W razie awarii sprawdź t.me/prawda2info

 
Projekt Venus  
Podobne tematy
Zeitgeist movement22
Zeitgeist Addendum (napisy PL)295
Kim jest Peter Joseph?2
Pokaz wszystkie podobne tematy (15)
Znalazłeś na naszym forum inny podobny temat? Kliknij tutaj!
Ocena:
43 głosy
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Dyskusje ogólne Odsłon: 26927
Strona:  «   1, 2, 3, 4 ... 15, 16, 17   »  Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
goral_




Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 3654
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 04:59, 25 Paź '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dołączę się do dyskusji:)
Po pierwsze, nie potrafię zrozumieć jednej sprawy. Większość piszących tu z Polski ma najwięcej wątpliwości i najciężej jest im wyjść poza pewne ramki myślowe lansowane od mniej więcej 20 lat w mediach.
W zasadzie trudno się im dziwić...
Większość osób negatywnie lub może sceptycznie nastawiona do tej idei porównuje ją z komunizmem.
Powiem, wam, że takiego "socjalistycznego" podejścia do życia jaki mają Anglicy to i za PRL-u było by nie do pomyślenia... Może dlatego im łatwiej jest się otworzyć i wyjść poza pewne ramki, zresztą Anglicy zawsze uchodzili za społeczność dość otwartą na wszelkie nowe idee.
By zrozumieć o czym mowa w projekcie "wenus" trzeba przede wszystkim odrzucić lub choćby zapomnieć o istniejącym systemie oraz o sztucznym podziale na kapitalizm czy komunizm, bo i jeden i drugi opiera się o prace i pieniądze, różnice są w dystrybucji dóbr wytworzonych. Kapitalizm dostarcza ok 70% dóbr wytworzonych do kapitalisty reszta jest do podziału między siłę najemną oraz utrzymanie państwa. W socjalizmie te przysłowiowe 70% trafia na rozwój państwa unowocześnienie itp. a reszta jest dzielona na siłę roboczą. Tak to wygląda mniej więcej w teorii.
Projekt "wenus" to zupełnie coś innego, coś co nie da się porównać z niczym innym znanym nam do tej pory. Jest diabelnie trudno sobie to zobrazować bo właśnie tego nigdy nie było.
W filmie -który tłumaczycie- jest to dokładnie powiedziane.
Piszecie o idealnym czy raczej utopijnym świecie, ale sam autor tego projektu wspomina, że on nie jest idealny czy utopijny i choć by zmierzał w kierunku stworzenia idealnego systemu społecznego, to ideału nie da się nigdy osiągnąć.
Cały czas większość z was rozumuje:
pieniądze to motywacja, za pieniądze kupisz dom, psa, tv i pojedziesz na wycieczkę.
A ja się zapytam, czy artysta malujący obraz, lub grupa muzyczna tworzą wyłącznie dla "mamony"? Czy nie spotkaliście na swojej drodze "zapaleńca", pasjonata, który robi coś kompletnie za darmo? Ja znam takich ludzi sporo. Pierwszy z brzegu przykład Bimi Robi tą stronę z pasji, przyjemności - nie mając z tego żadnego dochodu. Czy musi mieć motywacje finansową by to robić?
Jest cała armia organizacji charytatywnych działających w każdej dziedzinie życia, od medycyny po prawo. Działają tam w większości ludzie dla których to jest pasja. Owszem są tam i osoby które widzą w tym profit ale to jedynie wyjątek potwierdzający regułę.
O tym, ze obecnie technologia jest sztucznie wyhamowana chyba nikogo przekonywać nie trzeba - to widać. A wyhamowana jest właśnie ze względu na profit... Po prostu nikomu się nie opłaca wypuszczać na rynek np. procesora nowego co 3 miesiące... Czy tez upowszechnić np. elektryczne pojazdy (te które są mają praktycznie zaporowe ceny).
A to technologia a nie pieniądze uprzyjemniają nam życie i czynią je wygodniejsze. Człowiek nie wynalazł koła by na nim zarobić ale by łatwiej transportować towary czy samego siebie.
Projekt "wenus" dowodzi, że dzisiejsza technologia ta znana jak i ta ukryta jest w stanie zapewnić wszystkim mieszkańcom minimum do przeżycia. Czyli: żywność, energię, schronienie. To jest początek! W miarę wdrażania tego systemu, postęp technologiczny zaczął by ekspresowo iść do przodu, bo nie było by hamulca w postaci profitu!
Sprawa pracy a zwłaszcza tej fizycznej, zwanej popularnie w Polsce "przy łopacie" była by rozwiązana poprzez użycie do tego celu maszyn, już dziś się to stosuje w ekstremalnych warunkach, gdzie człowiek nie jest w stanie zejść z "łopatą", materiały potrzebne do budowy mogą z powodzeniem wydobywać maszyny, dziś istnieją kopalnie całkowicie zmechanizowane, to samo huty, fabryki cementu etc. - zgadza się?
Sprawa zasobów żywności - ktoś tu napisał, że jak będą dzielone, wg. jakiego klucza... otóż nie będą dzielone na takiej samej zasadzie, jak mieszkańcy plemion amazońskich też nie dzielą żywności w zależności od "zasług". Przydział żywności to jeden z aspektów niewolnictwa. Niewolnikowi przydziela się "michę" w zależności jak wykonał prace.
Zobaczcie sami, na wielkich farmach, ile prac wykonuje się ręcznie a ile robią to maszyny?
W UK znam farę pod szklarnią, gdzie pracują wyłącznie maszyny - od sadzenia po podlewanie, regulacje temp. nawożenie, zbieranie etc. To jest już dziś!
A to, że jedzenia nie braknie dla każdego, można samemu sprawdzić czytając statystyki o produkcji żywności i porównując to ze statystyką konsumpcji. W Europie, ok 50% wyprodukowanego jedzenia jest niszczona, ze względu na kończący się termin spożycia. 50%!!! Oczywiście nikt tego nie podaruje tym którzy nie mają, bo to "zepsuje rynek".
Ktoś napisał, że jak to by wyglądało, jak by jadł za 10-ciu... Otóż, kolejna bajka konsumpcyjna by "skroić" klientów... Podam ci przykład z jedzeniem. Kiedyś z kumplem poszliśmy w czasie lunchu do Pizza Hut, gdzie była promocja, że w czasie lunchu (12-14) płacisz 5 funtów za osobę i jesz ile chcesz. Po półtorej pizzy miałem dość. Widziałem gostka który połkną 3 pizze i spaghetti:) a wyglądał na takiego, że pizzerina zbankrutuje...
Pomijam już fakt, że jak znam życie to dobra połowa "placków" trafi po lunchu do kosza, to jednak na własnym przykładzie przekonałem się, że nie da się najeść więcej niż organizm to przyjmie. Tak więc ten zarzut jest wręcz śmieszny.
Generalnie, mam prośbę, oglądając film czy czytając o projekcie "wenus" należy się otworzyć. Wyzbyć nawyków na zasadzie pieniądze-motywacja, bo nie pieniądze są motywacją a chęć tworzenia. Pieniądze mają nam zaspokoić najważniejsze potrzeby (żywność, mieszkanie, energia) ewentualnie w dalszej kolejności inne przyjemności.
Jeśli spełnisz te trzy pierwsze, reszta jest tylko elementem twojej twórczej pracy.
Dziś ludzie tak przywiązali się do "zabawek", że biją na głowę Indian którzy za świecidełka oddawali cenne zbiory. Dziś pokażą wam najnowszego IPoda i już każdy chce go mieć -oczywiście nic w tym złego- ale najpierw zapracuj, na nas, na banki, na tysiąc innych ludzi... Ja osobiście (może jestem inny) mógłbym żyć bez tych zabawek, zamienił bym wszelkie komputery, samochody, telewizory, dvd i cała tą komercyjna szmirę na np. domek pod lasem nad jeziorkiem z jakimś poletkiem do uprawy czegoś tam plus parę zwierzątek:) Niestety to nierealne, bo koszt takiej inwestycji przybił by mnie do ziemi na 40 lat, a i zamieszkać tam bym nie mógł, bo z czego spłacę taką pożyczkę? O zarobieniu gotówki nawet nie ma mowy - o tym chyba już każdy nawet w Polsce wie... To jest największy problem dziś, ludzie patrzą na świat pod kątem "zabawek"-świecidełek.
Zresztą można by tak długo o tym pisać, ale jak znam życie może z jedna osoba to doczyta do tego miejsca:))
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
goral_




Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 3654
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 05:20, 25 Paź '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wysłannik napisał:
Zgadzam się, że wysoko rozwinięta ŚWIADOMOŚĆ jest warunkiem nadrzędnym.

Bo nawet gdy będziemy mieć nawet za darmo wodę i jedzenie (co nie jest możliwe), bo żeby wyhodować rośliny będące ważnym składnikiem jedzenie jest potrzebna także praca ludzka i ograniczone jest to zasobami ziemi i możliwościami roślin. Tu są te zasoby ograniczone, podobnie jak woda ma swój pewien zasób, który może zostać wyczerpany.


Chcesz przez to powiedzieć, że na ziemi jest więcej lądów niż oceanów? Woda wg. ciebie ma ograniczony zasób? A to ciekawe - czy tak teraz uczą w szkołach?
Piszesz, że woda nie jest za darmo... a kto płaci za wodę w Wiśle? A kto pokrywa koszt wody zmarnowanej podczas ulewy? Możesz napisać, że dostarczenie wody do domu, kosztuje wybudowanie ujęć, rur i reszty. Jednak sam surowic jakim jest woda, jest CAŁKOWICIE DARMOWY! Jak każda, rzecz na tej planecie, łącznie z ropą czy gazem, bo nikt nie produkuje wody, gazu czy ropy a jedynie ją przesyła, wydobywa.
Zatrzymaj się chwile na tym punkcie o wodzie. Policz ile ty płacisz za wodę i uśrednij, ze każdy tyle płaci. Sprawdź ile jest odbiorców końcowych wody i pomnóż przez twoją średnia.
Teraz się zastanów, czy faktycznie tyle kosztuje utrzymanie sieci wodociągowej, łącznie z modernizacją istniejących i budową nowych tam gdzie jest to niezbędne?
Rośliny... Rosja+USA+Argentyna+RPA+Francja+Chiny są w stanie samodzielnie wyżywić całą populacje ludności na ziemi z nadwyżką! Dziś - teraz! Do tego dochodzi Kenia, Nigeria.
Praca... owszem w Kenii czy Nigerii tak, ale w USA jedna osoba obrabia pole które jest w stanie wyżywić pół Polski. Zrozum, sierp, kosa, konie czy woły - tego już nie ma jeśli produkujesz na skalę masową! Są maszyny. Maszyny od orania, siewu, nawożenia, podlewania, zbierania, przetwarzania...
I naprawdę, możliwości roślin są olbrzymie, a zasoby wody praktycznie - niewyczerpalne!

Cytat:

Ale gdy mamy zapewnione jedzenie i wodę (teoretycznie) za darmo to natychmiast pojawiają się nowe potrzeby, ubrania,mieszkanie, gadżety elektroniczne, samochody itp. a surowców liczba nie powiększa się proporcjonalnie to liczby ludności.
Jeżeli są za darmo jedzenie i picie to powyżej pewnej liczby ludności już tak nie będzie. Dużo jest dla mnie zagadek w tym projekcie.


Ubranie, mieszkanie, zabawki, samochody - to technologia.
Już na początku ubiegłego stulecia, można było produkować "ciuchy" które się nie niszczyły (w naszym rozumowaniu), mieszkanie, można dziś zapewnić każdemu! Oczywiście nie wille z 5-cioma basenami, ale niezłe obszerne mieszkanie może dziś mieć każdy. Polecam sprawdzić ilość mieszkań w Polsce, załóż, że średnia rodzina to 2x2 - nie patrz na zapotrzebowanie tylko na ilość istniejących... bo zapotrzebowanie nie jest odzwierciedleniem ilości!
O czym zapominasz - to o technologii. W świecie bez potrzeby "spalania" się by zdobyć środki do życia, postęp technologiczny będzie wręcz astronomiczny.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
JA




Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1549
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 15:22, 25 Paź '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Goral_
Właśnie miałem to samo napisać.
My pracować na siebie nie musimy, nikt nie musi - od tego jest technologia!
W XIX wieku były niesamowite możliwości, a płaca zwykłego robotnika wystarczała na to co dzisiaj sobie nie każdy może pozwolić. W XX w latach 20 każdy sobie kupował nowe auto, nawet biednego było na to stać! Technologia już w latach 60 pozwalała kolonizować Księżyc i inne planety. A gdyby nie było teraz pieniądza? O ludzie nie widzicie, że żylibyśmy w świecie, w którym problemy niewolnicze zostałyby zlikwidowane? Nie mówię o innych problemach. Zawsze takowe będą, ale życie będzie zapewnione! Będziemy mogli podróżować po przynajmniej Układzie Słonecznym, ale może zbyt odbiegam od teraźniejszej rzeczywistości.
Wracam jeszcze raz do początku XX wieku i końca XIX. W tamtych czasach była taka deflacja, że w ciągu krótkiego czasu paczka papierosów z ceny 5 zł spadała do ceny 20 gr, a deflacja ciągle była. Wszytko dlatego, że maszyny wszystko robiły. Teraz specjalnie to jest hamowane i wmawiane nam, że tak nie może być, że inflacja to coś naturalnego i musi być. Wmawiane nam jest, że deflacja powoduje gigantyczne bezrobocie, a to gówno prawda! Wtedy była hiperdeflacja i rąk do pracy brakowało!

Zapominacie o najważniejszej rzeczy! Taki system kiedyś funkcjonował i miał się dobrze! Nie było problemów głodu, czy podziału społecznego na biednych czy bogatych. Mogę to nazwać społeczeństwem altruistycznym, bo ludzie się tam wszystkim dzielili. Tak jest teraz u Indian, którzy pojęcia pieniędzy nie znają do dzisiaj! A wiele społeczeństw, w których się narodziła państwowość nie znało tego pojęcia jeszcze w czasach nowożytnych!
Każdy natomiast w tych społecznościach pracował i każdy znalazł coś dla siebie! Przywódcy byli ludźmi urodzonymi! Byli ludźmi mądrymi i nadającymi się na te stanowiska i wybierani byli przez ludność niemalże jednogłośnie - a to właśnie dlatego, że nadawali się do tego! Rządzili do śmierci, bo się sprawdzali. Teraz rządzi ten kto ma więcej kasy, często głupcy, którzy nie mają zielonego pojęcia o świecie!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 20205
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 15:39, 25 Paź '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

goral_ napisał:

Rośliny... Rosja+USA+Argentyna+RPA+Francja+Chiny są w stanie samodzielnie wyżywić całą populacje ludności na ziemi z nadwyżką! Dziś - teraz! Do tego dochodzi Kenia, Nigeria.
Praca... owszem w Kenii czy Nigerii tak, ale w USA jedna osoba obrabia pole które jest w stanie wyżywić pół Polski. Zrozum, sierp, kosa, konie czy woły - tego już nie ma jeśli produkujesz na skalę masową! Są maszyny. Maszyny od orania, siewu, nawożenia, podlewania, zbierania, przetwarzania...

Dokładnie - ludzie zdają się ignorować tak podstawowe fakty.
Cięgle słyszymy że na skutek przeludnienia ludzie nie mają co jeść....
Tymczasem, aby zobrazować ile żywności potrafi wyprodukować choćby tak malutki kraj jak Holandia pozwolę sobie zacytować Wikipedię:
Cytat:
Holandia jest trzecim po Stanach Zjednoczonych i Francji eksporterem żywności, mimo iż w rolnictwie zatrudnionych jest tylko 4% społeczeństwa.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Holandia

Obudźcie się ludzie - w przyrodzie nie ma niedoboru żywności. Nie dla ludzi, na tym etapie technologii. To wyłącznie nasz system sztucznie wytwarza ten niedobór.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Astan




Dołączył: 14 Paź 2008
Posty: 388
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 03:45, 26 Paź '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chwila. Sądzicie, że ludzi da się wykarmić tylko i wyłącznie wtedy, kiedy zlikwiduje się pieniądze??
Ja chcę tylko powiedzieć, że CZŁOWIEK JEST ZBYT DUŻYM PROBLEM. Nie przeskoczycie tego. Prosty przykład. Moja mama bardziej się przejmuje tym, że Gosia z ,,M jak miłość" rzuciła Darka niż tym, że 44tys. dzieci umiera każdego dnia. O czym ,pierwsze co, mówi swojej koleżance, chwilę po tym jak jej to powiedziałem ?? O tym, że sąsiadka ma problemy. Mało tego. Wcale sąsiadce nie współczuje. Jakieś 3/4 społeczeństwa tak myśli, a nadchodzące pokolenie, czyli to do którego ja należę, prezentuje się o wiele gorzej.
Wydaje mi się też, choć tu pewny nie jestem, że potrzebę systemu można porównać do tego jak w biblii Adam i Ewa zjedli jabłko. Potem nagle musieli nosić ubrania. Człowiek posmakował niewolnictwa i bezpieczeństwa i teraz nie chciałby z tego rezygnować.
Mam ogromną nadzieje, że projekt venus uratuje ludzkie sumienia od całkowitego upadku, ale wątpię w to, bo to musiałoby pójść z inicjatywy wszystkich ludzi na ziemi, a z dzisiejszym stanem rzeczy, prędzej zgodzą się na natychmiastowe NWO niż na brak systemu.
_________________
Polityka trucizną dla nas jak i naszych ojców.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
goral_




Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 3654
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 04:35, 26 Paź '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To bardzo proste.
Oglądając codziennie relacje z miejsc gdzie umierają dzieci z głodu czy braku wody w człowieku powstaje swego rodzaju poczucie winy, współczucie, niemoc czy wręcz zaczyna dojrzewać chęć zmiany tego stanu! Film jest tylko filmem, tam nic nie dzieje się naprawdę... Więc nawet jak jakiś bohater zginie, będzie szkoda ale to ...tylko film.
To tak jak relacje z Iraku, czy TV pokaże ci statystyki ile zginęło irackich cywili w tym dzieci, kobiet w ciąży, ilu zginęło chorych w szpitalach? Nie! Ale podadzą od czasu do czasu ile zginęło żołnierzy amerykańskich... Jeśli by podawali informacje o cywilach, dzieciach, nagle w społeczeństwie zaczął by się budzić gniew, bunt. A tak, mamy czyste sumienie - TV nie podała więc czy to naprawdę się wydarzyło?
Wojna jest brudna, śmierć jest przykra i wzbudza odmienne uczucia, lepiej wąchać kwiatki niż palące się ciała.
Jeśli telewizje na świecie pokazały by prawdziwy obraz świata, rządy by upadły a banki przestały istnieć.
Najbardziej jednak wkurwiają mnie te ckliwe obrazki w TV, gdzie pokażą ci dziecko z dużym brzuchem od głodu i drażniąc twoje sumienie, nakazują wpłatę na konto... To taka dwulicowość! To chyba już największe draństwo... Najpierw doprowadzić te dzieci do takiego stanu a potem na tym zbijać majątek.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
wysłannik




Dołączył: 29 Gru 2007
Posty: 297
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 01:01, 28 Paź '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

goral_ napisał:
Chcesz przez to powiedzieć, że na ziemi jest więcej lądów niż oceanów? Woda wg. ciebie ma ograniczony zasób? A to ciekawe - czy tak teraz uczą w szkołach?
Piszesz, że woda nie jest za darmo... a kto płaci za wodę w Wiśle? A kto pokrywa koszt wody zmarnowanej podczas ulewy? Możesz napisać, że dostarczenie wody do domu, kosztuje wybudowanie ujęć, rur i reszty. Jednak sam surowic jakim jest woda, jest CAŁKOWICIE DARMOWY! Jak każda, rzecz na tej planecie, łącznie z ropą czy gazem, bo nikt nie produkuje wody, gazu czy ropy a jedynie ją przesyła, wydobywa.

Na ograniczonej planecie Ziemi jest ograniczony zasób wody.
Może on się nie oczyszczać naturalnie (gdy zostanie skażony np przez zajebisty postęp technologiczny) lub być zbyt mały dla ogromnej liczby ludności (przypuśćmy, że 1000 razy większej liczby ludzi niż żyjących obecnie)
Gdy np. woda zostanie skażona w większości stanie się towarem deficytowym, droższym niż złoto.

Jednak daleki jestem od stwierdzenia, że obecna liczba ludności zbliżą sie do tej granicy (wykarmienia i napojenia całej ludzkości oraz zapewnienia mieszkania każdemu), ale taka możliwość przecież istnieje nawet w w świetlanej wizji nieskończonego postępu, na skończonej planecie o nazwie Ziemia. (podobna jest idea ekonomiczna ciągłego wzrostu gospodarczego, która woli nie myśleć, o tym, że maksimum musi zostać kiedyś osiągnięte w danych warunkach (i pozostać na danym poziomie), np. maksimum produkcji drewna , bo przecież część lasu musi być zachowana, chyba, że postęp jest ważniejszy)

Oczywiście woda jest darmowa. Ale jej wydobycie już nie. Trzeba tu włożyć pracę. Musisz sam pójść do rzeki lub pogibać pompą lub wciągnąć wiadro lub zapłacić za prąd (z pomp elektrycznych). A praca już kosztuje. (i znowu pytanie płacić czy nie za pracę)
No chyba, że prąd byłby darmowy (teoretycznie elektrownie o 100 % sprawności - perpetumki mobilne Smile ), ale ktoś wtedy musiałby wkładać swoją pracę na utrzymaniu tego systemu w stanie funkcjonalności. (też fantastyczna wizja )

Kolejna kwestia postępu technologicznego. Świetne rozwiązanie znalazłem w idei Kredytu Społecznego, który mówi, że odkrycia naukowe powinny być zdobyczami całej ludzkości, a nie tak jak obecnie garstki osób czerpiących z nich profity. Nie trzeba tu żadnych fantastycznych pomysłów wystarczy sprawiedliwości trochę wprowadzić. Oto fragment tej idei (kredytu społecznego):

Cytat:
ROZDZIAL VI



PRAWDZIWE PIENIĄDZE I SPRAWIEDLIWOŚĆ



Każdy ma prawo do swojej części zasobów naturalnych.

Każdy ma prawo do udziału w wiedzy technologicznej i postępie, które przejęliśmy od poprzednich pokoleń.

Każdy powinien móc korzystać z przyrostu potencjału produkcyjnego osiągniętego dzięki podziałowi pracy i organizacji społecznej.

Każdy ma prawo do dywidendy narosłej od jego udziału w kapitale wniesionym przez poprzednie i obecne pokolenia w tworzenie i rozwój przemysłu.


Pomimo wielu przeszkód i kłód rzucanych przez fałszerzy, przemysł osiągnął taki poziom wydajności produkcyjnej, że jest w stanie zaspokoić wielokrotność obecnych potrzeb ludności świata. Jeżeli na świecie są jeszcze tacy, którzy cierpią głód czy nawet umierają z głodu to nie z braku fizycznych możliwości zaspokojenia ich potrzeb, lecz wskutek braku zdrowego rozsądku fałszerzy, którzy rządzą gospodarką i polityką narodów. Przy dzisiejszym, niespójnym systemie “złodziejskich pieniędzy”, pozwala się na niszczenie żywności w magazynach, podczas gdy ludzie tuż obok umierają z głodu. Za taką głupotę nie należy winić ludzi w ogóle – wszystko jest wynikiem skupienia kompetencji tworzenia pieniędzy w rękach żądnych władzy i oszalałych fałszerzy.

W systemie prawdziwych pieniędzy, nowe pieniądze byłyby rozdzielane pomiędzy konsumentów, nikt więc nie umierałby z głodu pośród obfitości dóbr. Jednak w krajach uprzemysłowionych, stanowiłoby to zaledwie nieznaczną część dywidendy należnej każdemu obywatelowi od urodzenia do śmierci. To przez pracę człowiek nabywa prawa do własności. Jeżeli ktoś jest w lesie i zetnie drzewo na opał, drewno na opał będzie jego własnością. Jeżeli z kolei ja kupię trochę tego drewna i zrobię z niego węgiel drzewny, ten węgiel będzie należał do mnie.

Lecz jeśli to praca daje prawo do własności, społeczeństwu przysługuje nadrzędne prawo do zasobów naturalnych i prawa tego nie można przenieść na pewne uprzywilejowane jednostki ze szkodą dla innych. Społeczeństwo ma nadrzędne prawo do lasu oraz do wszelkich rosnących w nim drzew i mimo, że może go użyczyć osobie prywatnej dając mu partię drewna, nie zrzeka się przecież swojego prawa. Każdy obywatel ma swój udział w prawie własności do lasu i jeżeli będziesz brał z niego drewno na opał, musisz pamiętać, że drzewa te nie są Twoje bezwarunkowo, lecz mają przyczyniać się do dobra społeczeństwa. Masz prawo własności do swojej partii drewna, lecz Twoje prawo nie zastępuje powszechnego przeznaczenia zasobów naturalnych ziemi, które muszą utrzymać przy życiu ludzi i inne stworzenia. Przez sam fakt istnienia, każdy obywatel ma właściwe mu prawo do udziału w zasobach naturalnych. Jedynym sposobem, w jaki społeczeństwo może uznać to prawo jest oddanie człowiekowi części należnych mu zysków otrzymywanych z eksploatacji tych zasobów. Zasoby te to, powietrze, światło słoneczne, woda, ziemia, lasy, rzeki, morza, dzika przyroda, itp. Każdy człowiek musi korzystać z eksploatacji tych zasobów.

Zasoby te można uznać za ogromny kapitał, a każdego człowieka za kapitalistę. W wyniku eksploatacji zasobów, część zysków, zwana dywidendą, wypłacana jest kapitalistom, właścicielom kapitału. Mimo, że niektóre osoby prywatne mogą nabyć prawa do zasobów naturalnych by nimi zarządzać, każdy człowiek wciąż zachowuje właściwe mu prawo do tych zasobów. Tak więc, prywatni właściciele muszą dzielić część swoich zysków z prawdziwymi kapitalistami, prawdziwymi właścicielami, wszystkimi ludźmi. Oznacza to, że gdy firma nabywa las, otrzymuje wyłączne prawo do zarządzania terenem. Prawdziwe bogactwo, las i drewno, pozostaje jednak własnością ludzi.

Pracownik i zarządzający również mają prawo do wynagrodzenia za swoją pracę. Osoby te otrzymają wynagrodzenie w dodatku do dywidendy. Ponieważ to praca daje prawo własności, pracownik musi być uczciwie wynagradzany za swoją pracę. Jako kapitaliście należy mu się również dywidenda. Owoce pracy należą do pracownika. Jednak produkcyjność pracownika wzrosła wielokrotnie dzięki organizacji społecznej pozwalającej na podział pracy. Podział pracy umożliwia jednemu pracownikowi zająć się tylko jednym zajęciem podczas, gdy potrzeby w innych dziedzinach będą zaspokojone przez pracę innych. Łączna produkcyjność pracowników jest znacznie wyższa, niż gdyby każdy wykonywał wszystkie czynności tylko dla siebie i swojej rodziny. Ten wzrost produkcyjności spowodowany organizacją społeczną nie należy do żadnego pracownika. Należy do społeczeństwa jako całości, a jego owoce należy rozdzielić pomiędzy wszystkich konsumentów. Pewien procent zysków przemysłu musi być przekazywany do Biura Kredytowego jako część korzyści ze zwiększonej produkcyjności, która należy się wszystkim.

Jeśli chodzi o czynniki produkcyjne, są również nauki, wiedza technologiczna, którą odziedziczyliśmy po poprzednich pokoleniach. Nikt nie może stwierdzić, że ten postęp należy wyłącznie do niego. Z drugiej strony, każdy żyjący teraz człowiek jest spadkobiercą postępu i ma prawo do udziału we wzroście produkcyjności, którą postęp ten powoduje. W niektórych dziedzinach przemysłu produkcyjność, przy niezmienionych nakładach pracy, wzrosła tysiąckrotnie w porównaniu do sytuacji przed kilkoma wiekami. Jest to jeden z głównych czynników produkcyjnych. Mamy zatem trzy czynniki, które odpowiadają za dużą część produkcyjności. Czynniki te, czyli zasoby naturalne, organizacja społeczeństwa oraz postęp naukowy i techniczny, w równy sposób należą do wszystkich członków społeczeństwa. Część wartości produkcji odpowiadająca tym czynnikom musi zostać przekazana Krajowemu Biuru Kredytowemu w celu dystrybucji wszystkim konsumentom jako dywidendę.

Inny ważny czynnik produkcyjności przemysłu wynika z oszczędności indywidualnych ludzi, które są w ten przemysł inwestowane. Oszczędności te umożliwiły budowę zakładów produkcyjnych, zakup maszyn i narzędzi oraz finansowanie samej produkcji. Właściciele oszczędności mają z pewnością prawo do zysku ze swoich inwestycji. Ale kim są ci inwestorzy? Gdy przemysłowiec idzie do banku i pożycza 200 milionów dolarów na zbudowanie zakładów przemysłowych, bank tworzy pieniądze na tę inwestycję. To jednak cała społeczność poświęca się, by dostarczyć towary i usługi, które zostaną za te pieniądze zakupione, umożliwiając w ten sposób założenie zakładów. Przemysłowiec kieruje przedsięwzięciem, ale to społeczność inwestuje. Przemysłowiec wydaje pieniądze pożyczone z banku, a te pieniądze należą do ludzi.

Gdy spoglądamy dziś na sektor przemysłowy, okazuje się, że ponad 98% zakładów zostało założonych i eksploatowanych dzięki kredytom bankowym, które w istocie stanowią pieniądze ludzi. Innymi słowy, ponad 98% przemysłu należy do ludzi. Ludzie muszą otrzymać dywidendę z rozwoju przemysłu, ponieważ to oni są spadkobiercami inwestorów, którymi są obecne i przeszłe pokolenia ludzkości.

Możemy spojrzeć na produkt krajowy brutto i oszacować wartość czynników włożonych w jego wyprodukowanie. W przyszłości statystycy opracują dokładniejsze metody wyznaczania wartości, jednak podane tu szacunki są wystarczająco dobre i poprawne odzwierciedlają sposób podziału bogactwa tworzonego przez przemysł: bogactwa naturalne = 10%; postęp naukowy i techniczny = 50%; podział pracy i specjalizacja osiągnięta dzięki organizacji społecznej = 10%; praca i zarządzanie = 10%; inwestycje w przemysł dokonywane przez całe społeczeństwo = 18%; inwestycji w przemysł dokonywane przez przemysłowców z ich własnych oszczędności = 2%; łącznie 100%. Aby podział tworzonego bogactwa był sprawiedliwy, 10% należy się pracownikom i zarządzającym; 2%- inwestorom z tytułu ich własnych oszczędności; natomiast 88% powinno zostać podzielone pomiędzy wszystkich konsumentów. W ostatnim roku wartość produktu krajowego brutto Kanady wyniosła około 710 miliardów dolarów. Z tego 88%, czyli 625 miliardów, powinno zostać oddane konsumentom jako dywidenda. Każdy z 27 milionów konsumentów miałby prawo do dywidendy w wysokości 23.140 dolarów rocznie, czyli 1930 dolarów miesięcznie.

Dywidenda ta należy się i musi zostać oddana każdemu obywatelowi żyjącemu w kraju zupełnie bezwarunkowo. Nie ma znaczenia, czy pracowałeś, czy nie, czy byłeś chory, czy zdrowy, młody czy bardzo stary. Należy ci się dywidenda. Masz absolutne prawo otrzymać własną dywidendę.

Byłaby to duża zmiana w stosunku do obecnego, szalonego systemu, w którym musisz coś robić lub czegoś unikać, aby mieć prawo żyć.
Jeśli pracujesz, otrzymujesz wynagrodzenie. Jeśli nie pracujesz, możesz otrzymać zasiłek dla bezrobotnych lub świadczenia społeczne. Jeśli jesteś chory, możesz otrzymać zwolnienie lekarskie lub rentę inwalidzką. Jeśli jesteś wystarczająco stary, możesz otrzymać emeryturę. Musisz spełniać arbitralnie wyznaczone warunki, aby kwalifikować się, by otrzymać coś, co bezwarunkowo ci się należy.

Słyszę już wielkie krzyki i protesty ze strony oszustów, którzy gardzą innymi ludźmi i chcieliby związać ich wszelkimi możliwymi warunkami, zanim daliby im prawo do życia. Oszuści ci chcą wolności dla siebie, ale nie dla innych.

Czy otrzymałeś za ostatni rok dywidendę w wysokości 1930 dolarów miesięcznie? Czy każde z Twoich dzieci otrzymało należną mu dywidendę w wysokości 1930 dolarów miesięcznie? Jeśli nie otrzymałeś tego, co Ci się zgodnie z prawem należy jako udział w postępie cywilizacyjnym, to znaczy, że ktoś Cię obrabował. Tym kimś jest fałszerz.

A co z Biurem Kredytowym, które tworzyłoby nowe pieniądze i otrzymywałoby dywidendy od przemysłu w celu przekazania ich konsumentom? Byłoby organem administracji rządowej, podobnie, jak Ministerstwo Sprawiedliwości. Równie dobrze funkcję tę pełnić mógłby Bank of Canada lub Biuro Rezerw Federalnych, gdyby instytucje te zaczęły służyć ludziom, zamiast ochraniać fałszerzy.
http://patrz.pl/filmy/falszerzepieniedzy


(Wtedy praca byłaby przyjemnością, tylko zastanawiam się czy każdy wykorzystał by wolny czas i pieniądze w sposób właściwy, z miłością służąc społeczeństwu, tworząc dzieła sztuki i rozmaite inne wyrazy ekspresji ku poprawie świadomości ludzkości, czy tez miał by mniej szlachetne cele, czyli upijać się w wolnym czasie i ćpać(ogólnie degradować siebie jako człowieka) lub rozmnażać się bez opamiętania, bo pracować przecież nie będzie trzeba ( a za każde następne dziecko dodatkowa dywidenda). Tu znowu ŚWIADOMOŚĆ wychodzi na pierwsze miejsce. To byłby wielki sprawdzian, dla tych z trochę lepiej rozwiniętą świadomością (trochę dalej posuniętych w rozwoju duchowym, intelektualnym), aby pomóc swoim młodszym braciom i siostrom. Do tej pory Ci starsi przeważnie gnębili młodszych. Ale najstarsi bracia cały czas wskazują drogę np. Chrystus, Budda)
_________________
Miłość niszczy strach i rozwija intelekt. A strach niszczy miłość i inteligencje. Więc co wybierzesz?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
JA




Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1549
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 01:19, 28 Paź '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
(teoretycznie elektrownie o 100 % sprawności - perpetumki mobilne)


Jeśli o tym mowa, nie teoretyczne, a istniejące. Patenty na te urządzenia mają największe korporacje i paru mniejszych kapitalistów, niestety.

A to wyżej przeczytam jutro do końca Very Happy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
JA




Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1549
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 22:54, 31 Paź '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Na ograniczonej planecie Ziemi jest ograniczony zasób wody.
Może on się nie oczyszczać naturalnie (gdy zostanie skażony np przez zajebisty postęp technologiczny) lub być zbyt mały dla ogromnej liczby ludności (przypuśćmy, że 1000 razy większej liczby ludzi niż żyjących obecnie)
Gdy np. woda zostanie skażona w większości stanie się towarem deficytowym, droższym niż złoto.


Otóż w systemie bez pieniądza także i tego problemu nie ma. Technologie, żeby huty i fabryki nie syfiły oczywiście są, tylko trzeba za nie zapłacić tym, którzy je opatentowali.

Co do samego tekstu jest to fajna koncepcja przejściowa, ale nie wiele różniąca się od realnego socjalizmu. Dlaczego?
Otóż socjalizm również zakładał taki podział dóbr. Wszystko co jest wytwarzane należało do państwa, a państwo przydzielało to równo wszystkim obywatelom. Tak przynajmniej było w założeniu, i tutaj myślę, że to się wiele różnić nie będzie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
goral_




Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 3654
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 03:52, 01 Lis '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[quote="wysłannik"]
Na ograniczonej planecie Ziemi jest ograniczony zasób wody.
Może on się nie oczyszczać naturalnie (gdy zostanie skażony np przez zajebisty postęp technologiczny) lub być zbyt mały dla ogromnej liczby ludności (przypuśćmy, że 1000 razy większej liczby ludzi niż żyjących obecnie)
Gdy np. woda zostanie skażona w większości stanie się towarem deficytowym, droższym niż złoto.[quote]

Czym skażona? Jeśli wyeliminujesz proces spalania do minimum? Chemia? Chemia się rozkłada, związki chemiczne ulegają wbrew opinii dość szybkiemu rozkładowi naturalnemu, oczywiście nie wszystko.
Woda oczywiście będzie towarem deficytowym i to już niedługo... w obecnym systemie.

Cytat:

Jednak daleki jestem od stwierdzenia, że obecna liczba ludności zbliżą sie do tej granicy (wykarmienia i napojenia całej ludzkości oraz zapewnienia mieszkania każdemu), ale taka możliwość przecież istnieje nawet w w świetlanej wizji nieskończonego postępu, na skończonej planecie o nazwie Ziemia. (podobna jest idea ekonomiczna ciągłego wzrostu gospodarczego, która woli nie myśleć, o tym, że maksimum musi zostać kiedyś osiągnięte w danych warunkach (i pozostać na danym poziomie), np. maksimum produkcji drewna , bo przecież część lasu musi być zachowana, chyba, że postęp jest ważniejszy)


Tu -wydaje mi się, że nie bardzo zrozumiałeś- chodzi o postęp technologiczny. Jak widzisz, kamieni na ziemi jest sporo, a przecie ludzie w epoce kamienia łupanego wykorzystywali go na potęgę i pewnie tez tak myśleli, że jak już dojdą do takiej populacji to braknie kamieni... A jednak postęp zamienił kamienie na żelazo, dziś na kompozyty i rożnego rodzaju stale i stopy innych metali. Kto wie jak będzie tu wykorzystane później. My tego nie wiemy, bo wróżkami nie jesteśmy, oceniamy naszą miarą która istnieje tu i teraz.

Cytat:

Oczywiście woda jest darmowa. Ale jej wydobycie już nie. Trzeba tu włożyć pracę. Musisz sam pójść do rzeki lub pogibać pompą lub wciągnąć wiadro lub zapłacić za prąd (z pomp elektrycznych). A praca już kosztuje. (i znowu pytanie płacić czy nie za pracę)
No chyba, że prąd byłby darmowy (teoretycznie elektrownie o 100 % sprawności - perpetumki mobilne Smile ), ale ktoś wtedy musiałby wkładać swoją pracę na utrzymaniu tego systemu w stanie funkcjonalności. (też fantastyczna wizja )


Masz racje! Ale ja napisałem, że kosztować może dystrybucja a nie sam towar!
Co do kosztów wydobycia wody... W świecie komercji jak widzę powoli zanika zmysł kreacji:))
A wystarczy jeśli osiedle (miasto, miasteczko, wioska) ma dogodny dostęp do wody, zrobić ujęcie, poprowadzić rury (ja tak mam obecnie). Koszt budowy takiego społecznego mini wodociągu to grosze... tak samo jego utrzymanie (dla przykładu, mieszkam w społeczności która sama zbudowała wodociąg -lokalny ze źródła- jak ja się tu wprowadziłem nikt od demnie nie zażądał żadnego wkładu.. mimo, iż zapytałem, bo -inwestycja już dawno się zwróciła-... jedynie ewentualne koszty utrzymania, remontów itp. które wyniosły za ostatnie 3 lata 150 funtów na 50 domów... dla porównania dodam, że woda z wodociągu przemysłowego kosztuje ok 300 funtów rocznie od domu! Teraz to przelicz na ilość domów i zastanów się czy faktycznie tyle kosztuje "wydobycie i przesył"?). W terenach z trudnym dojściem do wody pitnej, np. podmokłe tereny o wysokim poziomie wód podskórnych można zastosować zbiornik(-ki) ustawiony wyżej niż domy. Do zbiornika podłączyć rurę ze studni głębinowej a prąd... a od czego są wiatraki? Widziałeś kiedyś na hamerykańskim westernie takie baniaki z wiatrakami jako pompą? To było 200 lat temu...
Po prostu się da! Ale się nie opłaca, bo na tym można zarobić!

Cytat:

(Wtedy praca byłaby przyjemnością, tylko zastanawiam się czy każdy wykorzystał by wolny czas i pieniądze w sposób właściwy, z miłością służąc społeczeństwu, tworząc dzieła sztuki i rozmaite inne wyrazy ekspresji ku poprawie świadomości ludzkości, czy tez miał by mniej szlachetne cele, czyli upijać się w wolnym czasie i ćpać(ogólnie degradować siebie jako człowieka) lub rozmnażać się bez opamiętania, bo pracować przecież nie będzie trzeba ( a za każde następne dziecko dodatkowa dywidenda). Tu znowu ŚWIADOMOŚĆ wychodzi na pierwsze miejsce. To byłby wielki sprawdzian, dla tych z trochę lepiej rozwiniętą świadomością (trochę dalej posuniętych w rozwoju duchowym, intelektualnym), aby pomóc swoim młodszym braciom i siostrom. Do tej pory Ci starsi przeważnie gnębili młodszych. Ale najstarsi bracia cały czas wskazują drogę np. Chrystus, Budda)


Cóż, nie da się zmienić systemu "od jutra". Po pierwsze musi być akcja edukacyjna, system nauczania musi się zmienić z obecnego służalczego na kreatywny. Dziś w szkole podstawowej, średniej na studiach uczysz się jak pracować sumiennie i uczciwie dla kogoś.
Czy szkoła uczy cię zdobywania majątku, pracy nad sobą? Nie!
Drugie pokolenie po zmianie systemu edukacji będzie już zupełnie inne. Jeszcze raz ci napiszę, że przyjmujesz miarę na zasadzie teraz i dziś. Co do pijaczków i ćpunów. Najpierw trzeba by się zastanowić dlaczego piją i ćpają. Bo nikt nie rodzi się pijakiem ani ćpunem. Ale tu wracamy do punktu pierwszego... edukacja.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Voltar




Dołączył: 29 Sie 2006
Posty: 5408
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 10:34, 01 Lis '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

JA napisał:
Goral_
Właśnie miałem to samo napisać.
My pracować na siebie nie musimy, nikt nie musi - od tego jest technologia!
W XIX wieku były niesamowite możliwości, a płaca zwykłego robotnika wystarczała na to co dzisiaj sobie nie każdy może pozwolić. W XX w latach 20 każdy sobie kupował nowe auto, nawet biednego było na to stać! Technologia już w latach 60 pozwalała kolonizować Księżyc i inne planety. A gdyby nie było teraz pieniądza? O ludzie nie widzicie, że żylibyśmy w świecie, w którym problemy niewolnicze zostałyby zlikwidowane? Nie mówię o innych problemach. Zawsze takowe będą, ale życie będzie zapewnione! Będziemy mogli podróżować po przynajmniej Układzie Słonecznym, ale może zbyt odbiegam od teraźniejszej rzeczywistości.
Wracam jeszcze raz do początku XX wieku i końca XIX. W tamtych czasach była taka deflacja, że w ciągu krótkiego czasu paczka papierosów z ceny 5 zł spadała do ceny 20 gr, a deflacja ciągle była. Wszytko dlatego, że maszyny wszystko robiły. Teraz specjalnie to jest hamowane i wmawiane nam, że tak nie może być, że inflacja to coś naturalnego i musi być. Wmawiane nam jest, że deflacja powoduje gigantyczne bezrobocie, a to gówno prawda! Wtedy była hiperdeflacja i rąk do pracy brakowało!

Zapominacie o najważniejszej rzeczy! Taki system kiedyś funkcjonował i miał się dobrze! Nie było problemów głodu, czy podziału społecznego na biednych czy bogatych. Mogę to nazwać społeczeństwem altruistycznym, bo ludzie się tam wszystkim dzielili. Tak jest teraz u Indian, którzy pojęcia pieniędzy nie znają do dzisiaj! A wiele społeczeństw, w których się narodziła państwowość nie znało tego pojęcia jeszcze w czasach nowożytnych!
Każdy natomiast w tych społecznościach pracował i każdy znalazł coś dla siebie! Przywódcy byli ludźmi urodzonymi! Byli ludźmi mądrymi i nadającymi się na te stanowiska i wybierani byli przez ludność niemalże jednogłośnie - a to właśnie dlatego, że nadawali się do tego! Rządzili do śmierci, bo się sprawdzali. Teraz rządzi ten kto ma więcej kasy, często głupcy, którzy nie mają zielonego pojęcia o świecie!


pobudka! ty chyba nie wiesz jak wyglądała "praca zwykłego robotnika" na przęłomie XIX/XX wieku... technologia do kolonizacji księżyca w latach 60.? masz na myśli te tekturowe lądowniki? Laughing
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
wysłannik




Dołączył: 29 Gru 2007
Posty: 297
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 19:53, 01 Lis '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chciałbym tylko odpowiedzieć na dwie kwestie i powrócić jednocześnie do głównego wątku dotyczącego projektu Venus.

JA napisał:

wysłannik napisał:
Na ograniczonej planecie Ziemi jest ograniczony zasób wody.
Może on się nie oczyszczać naturalnie (gdy zostanie skażony np przez zajebisty postęp technologiczny) lub być zbyt mały dla ogromnej liczby ludności (przypuśćmy, że 1000 razy większej liczby ludzi niż żyjących obecnie)
Gdy np. woda zostanie skażona w większości stanie się towarem deficytowym, droższym niż złoto.

1)Otóż w systemie bez pieniądza także i tego problemu nie ma. Technologie, żeby huty i fabryki nie syfiły oczywiście są, tylko trzeba za nie zapłacić tym, którzy je opatentowali.

2)Co do samego tekstu jest to fajna koncepcja przejściowa, ale nie wiele różniąca się od realnego socjalizmu. Dlaczego?
Otóż socjalizm również zakładał taki podział dóbr. Wszystko co jest wytwarzane należało do państwa, a państwo przydzielało to równo wszystkim obywatelom. Tak przynajmniej było w założeniu, i tutaj myślę, że to się wiele różnić nie będzie.

(pozwoliłem sobie dostawić cyferki Smile )

Ad1)Brak pieniędzy ma wszystko naprawić. (jak np. zapłacić za patenty tym co je wymyslili skoro nie ma pieniędzy?)
Gdy nie będzie pieniądza jako papierka wartościowego, zapisu elektronicznego lub w postaci drogocennego surowca (jak przewiduje system Venus) to przestaniemy nagle być chciwi? Czy wtedy przedmiotem pożądań nie staną się surowce (surowe (złoża,zasoby) i przetworzone z włożoną w nie pracą i myślą, czyli ww formie wyprodukowanych z nich przedmiotów) ?
I znowu powracamy do punktu najważniejszego edukacji i świadomości.

To w takim razie nasuwa się pytanie, gdyby ludzie byli na wysokim stopniu świadomości to być może i socjalizm by wypalił i kapitalizm też by nie uciskał człowieka tak jak obecnie?

Wiedza to potęga, najniebezpieczniejsza broń w naszym świecie i "oni" doskonale o tym wiedzą. A może to przypadek, że społeczeństwo starają się ogłupić?

Ad2) A czym się rożni projekt Venus od socjalizmu?
To jest też zarządzanie, gospodarka oparta na surowcach, które są wspołna własnością ludzkości?
Poruszyłeś bardzo ważną kwestię chęci i owoców swoich czynów, czyli projektu, założenia i jego rzeczywistej realizacji. Lub jest to kwestia Prawdy czyli np. tego czy nasze słowa zostaną wcielone zgodnie z obietnicą w czyn. (Przykładów fałszywych obietnic jest wiele, ale nie wszyscy kłamią)

goral_ napisał:
Tu -wydaje mi się, że nie bardzo zrozumiałeś- chodzi o postęp technologiczny. Jak widzisz, kamieni na ziemi jest sporo, a przecie ludzie w epoce kamienia łupanego wykorzystywali go na potęgę i pewnie tez tak myśleli, że jak już dojdą do takiej populacji to braknie kamieni... A jednak postęp zamienił kamienie na żelazo, dziś na kompozyty i rożnego rodzaju stale i stopy innych metali. Kto wie jak będzie tu wykorzystane później. My tego nie wiemy, bo wróżkami nie jesteśmy, oceniamy naszą miarą która istnieje tu i teraz.

Wydaje mi się, że trochę czaje co to jest postęp, ale mniejsza z tym. Chodzi mi o to, że postęp danej technologi jest ograniczony zasobami wykorzystywanymi w tej technologii.
Nowe rozwiązania techniczne bazują na poprzednich.
Tak np. ludzie przechodząc z epoki kamienia łupanego w epokę żelaza dalej korzystali z kamieni. Tylko tym razem pozyskiwali z nich rozmaite pierwiastki (żelazo, złoto itp), a zasoby rud chyba też są ograniczone podobnie jak zasoby wody.
Pojawiają sie cały czas nowe technologie, ale one bazują także na poprzednich, np nowe metody pozyskiwania energii korzystają ze starych technologii produkcji maszyn i urządzeń przede wszystkim metalowych. Gdzie jest ta granica wyczerpania zasobów danych surowców, narazie ciężko ją zauważyć, ale i podwyższona cena surowców (jeśli nie będzie to spekulacja) będzie tego objawem.

I cały czas nie mogę sobie wyobrazić jak miałoby funkcjonować to zarządzanie surowcami, sprawiedliwe, bez pracy, bez pieniędzy, bez chciwości? Właściwie to często sobie to wyobrażam, ale interesuje mnie realność wyobrażeń (w naszych warunkach) i konkretne działania zmierzające w odpowiednim kierunku.
Jak goral_ podajesz przykłady konkretne to mi się podoba (wodociągi społeczne) i takie małe kroczki Smile z uwzględnieniem planu całości (mając go cały czas na uwadze główną ideę) są dla mnie najrozsądniejsze.
_________________
Miłość niszczy strach i rozwija intelekt. A strach niszczy miłość i inteligencje. Więc co wybierzesz?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 20205
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 20:17, 01 Lis '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wysłannik napisał:
Ad1)Brak pieniędzy ma wszystko naprawić. (jak np. zapłacić za patenty tym co je wymyslili skoro nie ma pieniędzy?)

co to za idiotyczne podejście żeby płacic ludziom za wymyślanie rzeczy?
prawo patentowe to najbardziej absurdalny wynalazek ludzkości. jeszcze bardziej absurdalny niż pieniądze, choć w zasadzie jeden jest kontynuacją drugiego.
trzeba być niespełna rozumu żeby popierać komercyjną tezę jakoby brak prawa patentowego miał prowadzić do spowolnienia postępu...
w praktyce jest wręcz przeciwnie - to właśnie patenty spowalniają postęp.
ludzie wymyślają rzeczy tak czy owak, nie dla kasy tylko dla sławy lub z własnej potrzeby. tak było jest i będzie.
a najbardziej karygodne są patenty na leki.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
moria




Dołączył: 27 Paź 2008
Posty: 13
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 21:16, 01 Lis '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nic bardziej mylnego. Akurat prawo patentowe jest jednym z nielicznych praw broniących uzdolnione jednostki w naszym społeczeństwie przed kradzieżą i powieleniem. Gwarantuje im bezpieczeństwo zrobienia ze swojego pomysłu co tylko dana jednostka zechce na własnych użytek lub publiczny. W formie materialnej, bądż darowizny. Ktoś kto opatentowywuje jakiś wynalazek nie dostaje od razu pieniędzy, wręcz przeciwnie musi za certyfikat patentowy zapłacić. Jeżeli znajdzie się osoba, bądż firma zainteresowana wykorzystaniem tego pomysłu, odkupuje go bądż wchodzi na udział procentowy od sprzedaży.
To prawo, akurat chroni jednostkę w dzisiejszych ciężkich czasach, gdzie fundamentem jest pieniądz.

Projekt Wenus jest bardzo utopijnym pomysłem. W fundamencie tego pomysłu leży zmiana świadomości jednostki, a jest to awykonalne na dzień dzisiejszy. Z historii ludzkości wyłania się na pierwszy plan pęd człowieka do sprawowania władzy. Chciwość, żądza i megalomania to nasze najlepsze atuty.
Rewolucja proponowana w Zeitgeist jest piękna i odbije się wśród garstki ludzi pozytywnym echem, ale co na to reszta w ilości 7 mld osób ?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
JA




Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1549
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 21:55, 01 Lis '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
pobudka! ty chyba nie wiesz jak wyglądała "praca zwykłego robotnika" na przęłomie XIX/XX wieku... technologia do kolonizacji księżyca w latach 60.? masz na myśli te tekturowe lądowniki?


Co do tekturowych lądowników. To, że być może zeswingowali lądowanie na Księżycu nie znaczy, że technologii nie było. Były i to ogromne możliwości. Mogliśmy lecieć na Marsa w tamtych latach, ale nikogo to wtedy już nie interesowało, bo zasady wyścigu w przestrzeń kosmiczną zmieniły się.
Co do robotników. Zarabiasz 500 zł. Dwa lata później zarabiasz tyle samo, a większość rzeczy kosztuje 25x mniej. O takiej sytuacji możemy teraz pomarzyć. To, że robotnicy pracowali w ciężkich warunkach nie podlega dyskusjom. Zaczęło się od zmian w Prusach i wprowadzaniu ubezpieczeń społecznych. Spójrz teraz na USA lata dwudzieste XX wieku i te zakorkowane ulice samymi nowiutkimi samochodami. Widziałeś coś takiego teraz? Teraz mało kogo stać na kupowanie nowych aut.

Cytat:
Ad1)Brak pieniędzy ma wszystko naprawić. (jak np. zapłacić za patenty tym co je wymyslili skoro nie ma pieniędzy?)


Bimi dobrze ujął, że to niedorzeczne. Po drugie jak płacić za patenty? Przecież nie będzie pieniądza i ludzie nie będą nic patentować tylko od razu wdrażać w życie. Urząd Patentowy do konsekwencja świata pieniądza. Jestem za likwidacją tegoż urzędu.

Cytat:
Nic bardziej mylnego. Akurat prawo patentowe jest jednym z nielicznych praw broniących uzdolnione jednostki w naszym społeczeństwie przed kradzieżą i powieleniem.


Tak, w świecie pieniądza oczywiście. Ktoś ukradnie czyjś wynalazek, na którym Ty mógłbyś zarobić. Przed takimi działaniami bronią. A po co Ci patenty, gdy nie ma pieniędzy. Jedynie mógłbyś się kłócić o autorstwo, że to Twój wynalazek, a to, że ktoś inny go wdrożył w życie to świetna sprawa, bo zrobił to szybciej niż autor Smile. Z resztą kradzieże wynalazków zdarzają się tylko jeśli chodzi o pieniądze. Po co kraść czyjś wynalazek jeśli na nim nie zarobisz?
Urzędy te bardzo spowalniają postęp techniki. Jest tyle wynalazków opatentowanych o jakiś się Wam jeszcze nie śniło, wszystkie są sprzedawane, albo za horrendalne ceny, albo w ogóle nie wdrażane w życie, niestety.

Cytat:
A czym się rożni projekt Venus od socjalizmu?


Niemalże wszystkim - głównie zupełnie innym podejściem do ludzi i oczywiście brakiem pieniądza.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
otelodreiP




Dołączył: 06 Sty 2008
Posty: 611
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 22:25, 01 Lis '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Utopia, Utopia i absurd

Sorry ze spieprze wam party ale mam zgola odmienne zdanie i pare pytan.

Kto w waszym utopijnym swiecie zanim wymyslicie maszyny bedzie pracowal jako :

-pracownik WOD-KAN (przeciez ktos musi zadbac o to aby nie bylo epidemii w miescie oraz aby ladnie pachnialo)
-kierowca zawodowy (np wstajacy o 2 rano i dowozacy chleb aby zgraja nierobow mogla zaspokoic glod)
-pracownik z branzy wywozu, skladowania utylizacji nieczystosci (Neapol wam cos mowi ?)
-pracownicy budowlanki
-drogowcy
-pracownicy firm sprzatajacych oraz tzw "babcie klozetowe"( z calym szacunkiem dla tych ludzi)
-itd itp




Zanim pasjonaci wynajda "maszyny" ktore zamienia ludzi na tych stanowiskach to utoniecie w smrodzie, brudzie, bez jedzenia bo jakby sie znalazl taki kierowca-altruista to by raczej nie dotarl do celu bo drogi by byly nie przejezdne(nie wspominajac o tym ze pierwszej zimy byscie wszyscy pomarli z glodu i zimna)


A moze zaoferujecie ludziom wczasy w Juracie aby kogos zachecic do wykonywania tych niezbednych prac w dobie urbanizacji ? Laughing

Powodzenia we wdrazniu tego systemu, Rolling Eyes
_________________
Czego sie nie dotkne to spierdole !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rabarbar




Dołączył: 10 Paź 2008
Posty: 259
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 22:51, 01 Lis '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Pojawiają sie cały czas nowe technologie, ale one bazują także na poprzednich, np nowe metody pozyskiwania energii korzystają ze starych technologii produkcji maszyn i urządzeń przede wszystkim metalowych. Gdzie jest ta granica wyczerpania zasobów danych surowców


zasób surowców jest ograniczony, i właśnie dlatego musimy zacząć właściwie gospodarować tym co już mamy
zanim będziemy wstanie pozyskiwać surowce z innych planet Wink musi nam wystarczyć tego, w co nasza Ziemia jest bogata, oczywiście bez jej nadmiernej eksploatacji, co często prowadzi do zaburzeń w lokalnych ekosystemach a nawet klimacie globalnym
i to nie pieniądze ale właściwe ukierunkowanie osiągnięć technologicznych pozwoli nam na eksplorację i ewentualnie kolonizację kosmosu w celu pozyskiwania bogactw jakie ten ma do zaoferowania...ale to już dalsza perspektywa
wracając na Ziemię, to jest tu tak wiele 'śmieci', których obecnie używamy, a które w przyszlości z racji swojej 'nieracjonalności', będą przerabiane, przetapiane, a uzyskiwane w ten sposób surowce wtórne, będą materiałem produkcyjnym>>>recycling
kolejnym rozwiązaniem co do budulców naszych struktur są kompozyty, tworzywa sztuczne i inne poli... tfu, związki chemiczne
rozwój nauki będzie nam dawał coraz to nowsze propozycje, i coraz to mniejsze eksploatowanie Ziemi będzie wyznacznikiem rozwoju człowieka jako, że nie ma co pod sobą dołków kopać

czy ktoś kto skoczył do wody z tonącego okrętu, nie wyrzuci złota, które napchał sobie do kieszeni, a które teraz go obciąża nadmiernie i nie może się utrzymać na powierzchni by dopłynąć do szalupy która jest opodal, nie wyrzuci tej 'fortuny' by ratować siebie?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tańcząca




Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 2461
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 23:02, 01 Lis '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie ma to jak gadki szmatki o iluzji popychanych innymi subiektywnymi iluzjami Rolling Eyes

Ja się tylko pytam czemu ma służyć ten dyskurs?

A w sumie to se gadajcie od tego jest w końcu forum Laughing

Cytat:
wdrożenie tego projektu wymaga lat edukacji ludzkości


Powodzenia
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Voltar




Dołączył: 29 Sie 2006
Posty: 5408
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 23:03, 01 Lis '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

po pierwsze, system Venus to kwestia gdybania o przyszłości - taka komuna po raz pierwszy mogłaby powstać w ramach kolonii na nowej planecie, albo przykładowo na statku transolarnym podróżującym setki lat - mała zamknięta społeczność

w istocie rzeczy zamiast "gdybać o pierdołach" proponowałbym raczej zastanowić się w jaki sposób, doraźny, poprawić TEN świat, ten system społeczny i gospodarczy począwszy od takich kwestii jak reforma systemu politycznego, finansowego, edukacyjnego etd - takie rzeczy można wdrożyć na przestrzeni kilkunastu lat, wystarczy wola partyjna

jako że ryba psuje się od głowy to dla mnie najważniejszą sprawą jest zmiana systemu politycznego począwszy od ordynacji wyborczej, można astanowić się nad wieloma modelami: od większej autonomizacji regionów poprzez likwidację urzędu prezydenta czy tez premiera

ordynacja wyborcza - podwyższenie wieku do czynnego i biernego prawa wyborczego, wprowadzenie wymopgu wyższego wykształcenia i niekaralności dla osób kandydujących (a może też i głosujących), zmiany w procedurach ustawodawczych, likwidacja senatu, ograniczenie liczby posłów, można wprowadzić zasadę 160 posłów + 160 prawników, bo sejm powinienn zajmwoac się stanowieniem kompetenntego prawa a nie zawracaniem dupy maryni

wypowiedzenie konkordatu, likwidacja komisji wspólnej rządu i episkopatu

ograniczenie deficytu budżetowego do maks. 10% przychodów

ograniczenie wydatków zbrojeniowych

likwidacja uposażeń biur poselskich i partii politycznych

ujednolicenie przepisów związanych z VAT i PIT, zmniejszenie VAT

uproszczenie narzutów społecznych, likwidacja formularzy pitowskich i ulg podatkowych

podniesienie płacy minimalnej...

zniesienie przywilejów związkowych

itd itp

dla mnie istotna jest TERAŹNIEJSZOŚĆ a nie gdybanie o świecie bez pieniądza, który w naszym życiu i tak nie nastąpi

weźmy pierwszy przykład z brzegu - wysprzedano infrastrukturę energetyczną, uwolniono rynek, podwyżki szaleją, co ma projekt VENUS do moich zarobkow i coraz bardziej zlodziejskich opłat?

utopia dobra na sobotnie wieczory przy kominku
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 20205
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 23:40, 01 Lis '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

moria napisał:
Nic bardziej mylnego. Akurat prawo patentowe jest jednym z nielicznych praw broniących uzdolnione jednostki w naszym społeczeństwie przed kradzieżą i powieleniem.

broniących jednostki przed kradzieżą i powieleniem???
co to niby znaczy? Smile

zacznijmy może od tego, ze "w naszym społeczeństwie" 90% patentów należy do korporacji...
więc o jakich "jednostkach" my tu mówimy?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
goral_




Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 3654
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 01:27, 02 Lis '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

moria napisał:


Projekt Wenus jest bardzo utopijnym pomysłem. W fundamencie tego pomysłu leży zmiana świadomości jednostki, a jest to awykonalne na dzień dzisiejszy. Z historii ludzkości wyłania się na pierwszy plan pęd człowieka do sprawowania władzy. Chciwość, żądza i megalomania to nasze najlepsze atuty.


Czyżby? To raczej atrybuty władzy są przelewane na jednostki. Ty nie rodzisz się jako przywódca a jedynie jako nagie bezbronne niemowlę które nie ma nic materialnego.
Cała reszta przychodzi wraz z nauką. To systemy doprowadziły do tego, że masz tak myśleć, że jest władza z którą się nie dyskutuje i jest bo musi być i koniec!

Cytat:
Rewolucja proponowana w Zeitgeist jest piękna i odbije się wśród garstki ludzi pozytywnym echem, ale co na to reszta w ilości 7 mld osób ?


To nie jest idea Zeitgeist! Nawet nie jest to ideą projektu Venus!!! Jedynie film to zaprezentował a projekt Venus jest próbą wdrożenia/przetestowania. Idea ta jest znana od wieków. Jak by tego nie było, to dziś nadal był b y feudalizm średniowieczny czy nawet dalej monarchia Faraonów.
Cały szkopuł w tym, jak ludzi się edukuje, jeśli edukacja leży to poziom wiedzy o świecie i sobie jest marny, a nie od dziś wiadomo, że najłatwiej rządzi się baranami.

Tańcząca z wilkami napisał:
Nie ma to jak gadki szmatki o iluzji popychanych innymi subiektywnymi iluzjami Rolling Eyes

Ja się tylko pytam czemu ma służyć ten dyskurs?


Jak to czemu? Wywołania dyskusji, zmuszenia do zastanowienia się, próby przemyślenia czegoś nowego dla wielu jak sądzę.
Takie dyskusje powinny być na porządku dziennym w TV - a, że nie są, to chyba wiadomo dla czego.
I znów wracam do tego co napisałem wyżej - jak poziom świadomości będzie niski, to i łatwiej baranami rządzić.
Kiedyś, dawno temu, natknąłem się na ciekawą stronę (niestety, już jej nie mogę znaleźć, nawet nie pamiętam tytułu, nazwy...) tam było to ładnie napisane: w tym stylu:"barany pasące się na łące są zawsze szczęśliwe i nic im nie potrzeba do życia poza soczystą zieloną trawą. Żadne z nich nie podniesie głowy bo po co jak ta łąka to cały dla nich świat w którym są bezpieczne. Jednak jak znajdzie się jedna owca która podniesie głowę , zobaczy, że jest drut, płot a za nim świat dalej się rozciąga... i zacznie szukać dziury w drucie. Inne owce będą beczeć na nią nie patrząc do góry by dała sobie spokój bo tu maja wszystko co potrzeba a jedynie nieszczęście sprowadzi. Jednak owca która raz zobaczyła, że cały jej dotychczasowy świat to była iluzja i kłamstwo już zawsze będzie szukać dziury..." Po tylu latach, pewnie to napisałem nie tak jak tam było, ale coś w tym, jest.

otelodreiP napisał:

Sorry ze spieprze wam party ale mam zgola odmienne zdanie i pare pytan.
Tu nie ma żadnego party:)

Cytat:

Kto w waszym utopijnym swiecie zanim wymyslicie maszyny bedzie pracowal jako :

-pracownik WOD-KAN (przeciez ktos musi zadbac o to aby nie bylo epidemii w miescie oraz aby ladnie pachnialo)
-kierowca zawodowy (np wstajacy o 2 rano i dowozacy chleb aby zgraja nierobow mogla zaspokoic glod)
-pracownik z branzy wywozu, skladowania utylizacji nieczystosci (Neapol wam cos mowi ?)
-pracownicy budowlanki
-drogowcy
-pracownicy firm sprzatajacych oraz tzw "babcie klozetowe"( z calym szacunkiem dla tych ludzi)
-itd itp


Kto? Ludzie! Nikt tu nie pisze, że likwidacja systemu opartego o pieniądz nastąpi jutro czy za miesiąc. To proces a nie przełączenie kanału.
Można zacząć od małych kroczków, jak z wodą, potem przejść na małe lokalne oczyszczalnie ścieków - w tym przypadku musiały by być dostępne gratis technologie oraz pomoc Państwa! Tak Państwa w zdobyciu materiałów. By założyć dziś własną oczyszczalnie ścieków nie trzeba być już super inżynierem, barierą jest cena...czyli ograniczenie narzucone przez system monetarny. Zasilanie, jak już napisałem, można użyć wiatraków lub innych urządzeń do zamiany formy energii. 200 lat temu, ludzie też produkowali śmieci - owszem mniej bo ludzi było mniej ale nie było wówczas wysypisk śmieci...
Po pierwsze należało by zmusić producentów opakowań do ich utylizacji na ich koszt a między czasie usiąść i znaleźć nowe materiały lub udoskonalić istniejące poprzez np. budowę odpowiednich spalarni takowych. Spalarnie śmieci istnieją dziś i nie od dziś spalarnie wielkości Gdańska (mam na myśli ilość wyprodukowanych odpadów do spalenia) są obsługiwane przez jednego człowieka! Ze względów bezpieczeństwa (toksyny) cała pracę wykonują maszyny - DZIŚ! Nie w przyszłości!
Dystrybucja towarów, nic prostszego (polecam przeglądy techniczne z lat 20-stych ubiegłego wieku - tak, tak... niestety po angielsku) Jako przykład podam, że w Londynie działa "metro" nadziemne sterowane jednostką centralną - nie ma motorniczego. Nazywa się to DLR (DOCKLANDS LIGHT RAILWAY). W latach 1920 Powstał przepiękny projekt rozwiązania komunikacyjnego Londynu. By skorcić nadmienię, że przewidywał on wyeliminowanie z centrum miasta ok 95% ruchu samochodowego jako zbędnego!!! Bynajmniej nie poprzez wprowadzanie opłat:) Niestety, pewien baron który został wówczas burmistrzem Londynu, był bliskim znajomym tego słynnego Forda, a może nie był znajomym tylko pracownikiem?Wink Który natychmiast skasował ów projekt, zastępując go setkami autobusów - produkcji Ford, oraz natychmiastowym wzrostem zapotrzebowania na ropę, którą dostarczała ESSO (Rockefeller) - to nie jest utopia czy mity, to historia!
To było przed 1920 rokiem realne!!! Przypominam, że dziś mamy 2008 czyli nieźle ponad 90 lat do przodu, bujnego rozwoju technologicznego a nadal na drogach królują samochody na ropę... mające silniki o sprawności maksymalnie 3% większej, niż 90 lat temu...
Tak więc mam nadzieję, że choć w jakieś części odpowiedziałem ci na pytania.
A w skrócie - tak, cześć prac nadal będą musieli wykonywać ludzie, jednak ich praca została by ograniczona do nadzoru. Z każdym rokiem praca ta stawał by się coraz mniej czasowo wymagalna, poprzez kolejne innowacje (kiedyś w PRL-u nazywało się to racjonalizatorstwo - czyli robotnicy i nie tylko za darmo (symboliczne nagrody i wyróżnienia) unowocześniali swoje stanowiska pracy). Da się?
Zrozumcie, że to już było, cząstkowo ale było i działało. A teraz wyobraź sobie, że osoba uzdolniona nie musi spalać się by mieć za co przeżyć do pierwszego i poświęca się swojej twórczej pracy w 90%? Widzisz to?

Cytat:

Zanim pasjonaci wynajda "maszyny" ktore zamienia ludzi na tych stanowiskach to utoniecie w smrodzie, brudzie, bez jedzenia bo jakby sie znalazl taki kierowca-altruista to by raczej nie dotarl do celu bo drogi by byly nie przejezdne(nie wspominajac o tym ze pierwszej zimy byscie wszyscy pomarli z glodu i zimna)


By się nie powtarzać - nie od jutra i to załatwić może technologia która działa (nie jest w archiwach ale działa) już dziś!

Cytat:

A moze zaoferujecie ludziom wczasy w Juracie aby kogos zachecic do wykonywania tych niezbednych prac w dobie urbanizacji ? Laughing


Po co ci wczasy, jak będziesz je mógł mieć kiedy zechcesz? Zastanowiło cię kiedyś, dlaczego szczyt urlopowy przypada w zasadzie na dwa te same miesiące w roku?

Cytat:

Powodzenia we wdrazniu tego systemu, Rolling Eyes


Dzięki;)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
otelodreiP




Dołączył: 06 Sty 2008
Posty: 611
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 01:40, 02 Lis '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

@goral_

Uzyles slowa "zmusi sie" i to mi wystarczy dziekuje za uwage podpisuje sie pod rozwiazaniami Voltara. Ale jak dalej sie chcecie oszukiwac coz wasza sprawa.

To mi przypomina klimaty cyberpunkowe.

EDIT

goral_ napisał:
otelodreiP napisał:
@goral_

Uzyles slowa "zmusi sie" i to mi wystarczy dziekuje za uwage podpisuje sie pod rozwiazaniami Voltara. Ale jak dalej sie chcecie oszukiwac coz wasza sprawa.

To mi przypomina klimaty cyberpunkowe.


Możesz rozszerzyć wypowiedź, gdzie użyłem "zmusi się" i w jakim kontekście?

ps. najlepiej przekopiuj ten fragment tekstu.


Juz sie przyzwaczailem do sytuacji ze ludzie na tym forum przeinaczaja czyjes wypowiedzi, koloryzuja, projektuja swoje kompleksy na interlokutura czy kompletnie nie czytaja ze zrozumieniem ale zeby nie pamietac SWOICH postow to juz lekka przesada.

Prosze bardzo

goral_ napisał:
Po pierwsze należało by zmusić producentów opakowań do ich utylizacji na ich koszt


Powiedz mi ze nie mam racji.
_________________
Czego sie nie dotkne to spierdole !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
goral_




Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 3654
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 01:49, 02 Lis '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

otelodreiP napisał:
@goral_

Uzyles slowa "zmusi sie" i to mi wystarczy dziekuje za uwage podpisuje sie pod rozwiazaniami Voltara. Ale jak dalej sie chcecie oszukiwac coz wasza sprawa.

To mi przypomina klimaty cyberpunkowe.


Możesz rozszerzyć wypowiedź, gdzie użyłem "zmusi się" i w jakim kontekście?

ps. najlepiej przekopiuj ten fragment tekstu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
goral_




Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 3654
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 13:50, 02 Lis '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

otelodreiP napisał:


Juz sie przyzwaczailem do sytuacji ze ludzie na tym forum przeinaczaja czyjes wypowiedzi, koloryzuja, projektuja swoje kompleksy na interlokutura czy kompletnie nie czytaja ze zrozumieniem ale zeby nie pamietac SWOICH postow to juz lekka przesada.


Czepiasz się, nie pamiętam każdego zdania czy wyrazu jaki napisałem, po to się przytacza cytaty. Nie piszę jednego posta na tydzień, choć czasem nawet rzadziej i nie uczę się na pamięć co pisze, bo to tylko rozmowa. Mogę użyć innych słów określając to samo. Prawda?

Cytat:

Prosze bardzo

goral_ napisał:
Po pierwsze należało by zmusić producentów opakowań do ich utylizacji na ich koszt


Powiedz mi ze nie mam racji.


Nie masz racji! W tym kontekście, chciałem pokazać jak zlikwidować problem odpadków z tworzyw sztucznych. Tak, należy ZMUSIĆ producenta by odpowiadał za ich utylizacje!
Nie może być tak, ze jeden czerpie profity ze śmiecenia a reszta musi za to płacić!
To było w tym kontekście, to tak jak ty zrobisz kupę w parku lub wywalisz swoje śmieci, czy można cię zmusić do posprzątania? Czy jeśli ktoś zaśmieci tobie podwórko to nie chcesz by on posprzątał czy normalnie robisz to na własny koszt.
Pisałem to o okresie przejściowym, kiedy po woli (bo tego NIE DA SIĘ ZROBIĆ NA JUTRO!) przechodziło by się na inny system, wówczas zanim będą działać odpowiednie mechanizmy, można uczyć sprzątać po sobie poprzez ZMUSZANIE do dbania o innych!

Cytat:

Juz sie przyzwaczailem do sytuacji ze ludzie na tym forum przeinaczaja czyjes wypowiedzi, koloryzuja, projektuja swoje kompleksy na interlokutura czy kompletnie nie czytaja ze zrozumieniem


Choć sam piszesz o rozumieniu tekstu, przeinaczaniu - a sam dokładnie to robisz!
Przeczytaj całość a potem nie wyciągaj pojedynczych zdań z kontekstu!
I mała uwaga na koniec, niech każdy ma możliwość produkcji opakowań z tworzyw sztucznych, bez obowiązku utylizacji śmieci - to się zgodzę! Nie trzeba wówczas zmuszać.
Ale jeśli to wymaga koncesji, zezwoleń - to przepraszam bardzo...
Dlaczego ja nie dostanę zezwolenia na śmiecenie tylko obowiązek na sprzątanie?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Easy_Rider




Dołączył: 18 Sty 2007
Posty: 1884
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 14:26, 02 Lis '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

goral_ napisał:
W tym kontekście, chciałem pokazać jak zlikwidować problem odpadków z tworzyw sztucznych. Tak, należy ZMUSIĆ producenta by odpowiadał za ich utylizacje!


W myśl tej logiki należy rozumieć, że producent broni ma odpowiadać za to, że ktoś kogoś zamorduje przy użyciu tejże broni?

A może za utylizację opakowań z tworzyw sztucznych powinien odpowiadać nie producent, tylko ten, kto je wprowadza do obrotu handlowego? Woreczki, które leżą w hurtowni (podobnie, jak broń w magazynie) w żaden sposób nie zagrażają środowisku, zagrożeniem stają się wtedy, gdy zostaną użyte jako opakowania dla klientów. Tylko jak to praktycznie przeprowadzić? Czy nakazać opisywać nazwą sprzedawcy wszystkie woreczki, nawet te najmniejsze, a wtedy klient mógłby ewentualnie przyjść z powrotem do sklepu czy hipermarketu i zażądać przyjęcia woreczków do utylizacji.

Oczyma wyobraźni już widzę, jak ludziom chce się się robić wycieczkę do hipermarketu z kilkoma brudnymi woreczkami, aby chronić środowisko. Chyba nie tędy droga.

A co z woreczkami kupowanymi na użytek indywidualny? Czy sprzedawca miałby obowiązek opisywać je danymi osobowymi kupującego? Ale kto wtedy będzie czuł się zobowiązany przyjąć je do utylizacji?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona:  «   1, 2, 3, 4 ... 15, 16, 17   » 
Strona 3 z 17

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz moderować swoich tematów


Projekt Venus
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.
Wymuś wyświetlanie w trybie Mobile