Nasz serwer sponsoruje CJ2 Hosting & Development

 
Projekt Venus - część 2  
Podobne tematy
Zeitgeist movement22
Zeitgeist Addendum (napisy PL)295
Projekt Venus401
Pokaz wszystkie podobne tematy (15)
Znalazłeś na naszym forum inny podobny temat? Kliknij tutaj!
Ocena:
20 głosów
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Dyskusje ogólne Odsłon: 8325
Strona: 1, 2, 3, 4   »  Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
exupery




Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 1
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 16:58, 24 Lis '08    Pojedynczy post Temat postu: Projekt Venus - część 2 Odpowiedz z cytatem

Post wycięty stąd
Witam. Udało mi się dołączyć do grona forumowiczówSmile

Projekt Wenus, nawet jeśli nigdy nie zostanie zrealizowany, mógłby zapoczątkować, dać impuls przekonaniu o konieczności zmiany sposobu życia człowieka i jego społeczności. Myślę, że nawet nie jest ważne w jaki sposób dokonać przemiany, czy ten lub ten pomysł ma sens, byleby w końcu stało się jasne, że coś zrobić trzeba, że tak dalej być nie może.

Kiedy wybucha pożar w mieście a wokół nie ma strażaków, każdy wie jedno - tego nie można zostawić, działanie zaczyna się natychmiast, nawet kiedy nie ma planu, zaczyna się akcja ratunkowa. My natomiast żyjemy w świecie, w którym trwa niekończący się kataklizm, coś niewyobrażalnie tragicznego, każdego dnia, w każdej sekundzie i nie reagujemy. To jest prawdziwa tragedia - bierność wobec katastrofy.

Większość ludzie niestety zajmuje się usprawiedliwianiem tego stanu rzeczy, są jak ci, którzy w trakcie pożaru miasta zamiast rzucić się do ratowania, wyjaśniają, że od czasu do czasu musi się palić i nie ma sensu działać, nie ma, bo na przykład i tak nikt nie zna się na gaszeniu pożarów.

Ale co się wtedy dzieje, co by się działo w przypadku prawdziwego pożaru, gdybyśmy się spotkali z taką postawą? Przecież byśmy w ogóle z tymi ludźmi nie rozmawiali, nie mielibyśmy w ogóle czasu na jałowe dyskusje z nimi, na przekonywanie ich, zostaliby zignorowani, i słusznie, bo tak naprawdę nie oni są tu ważni, nie dla nich zostanie podjęty wysiłek ratowania. To nie ich trzeba uratować, oni są w tej całej sprawie nieważni, ale nie dlatego, że mamy do nich jakiś żal, pretensję czy coś podobne, lecz dlatego, że widząc tragedię nie mamy na nic innego czasu niż tylko na działanie ratunkowe.

Ratując będziemy doskonali metody i sposoby, w trakcie będziemy szukać lepszych i lepszych rozwiązań, bo jest nas wielu, to przecież nie problem, wiemy, że tak to właśnie działa. Projekt Wenus nie musi się w ogóle sprawdzić, ale inicjuje działanie, jest pierwszym z pomysłów i podejmuje działanie. Jeśli pozostanie otwarty, jeśli nie stanie się jak wszystkie inne idee czymś autorytarnym - jedyną słuszną prawdą, to mamy szanse, a mamy tym większe, bo tak naprawdę my o tym zdecydujemy.

Podkreślę to jeszcze raz - naszym zadaniem nie jest przekonywanie ludzi, którzy nie dostrzegają nieszczęścia, jest nim stworzenie warunków, w których będzie następować szybka wymiana idei i natychmiastowe działanie.

Oczywiście poza tymi, którzy nie widzą kataklizmu i jego rozprzestrzeniania się, są jeszcze "podpalacze". Inaczej mówiąc - prawdziwa przyczyna katastrofy, bo nawet jeśli ugasimy w jednym miejscu pożar, to wywołają go w innym. Teoria by mówiła, że należy ich wyłapać i ukarać, ale to się najwyraźniej nie sprawdza, mamy wiele rewolucji światowych za sobą, by zdać sobie już z tego sprawę. W dużej mierze wynika to z tego, że albo będziemy pomagać, ratować, albo szukać winowajców i sposobu, by ich ukarać, mówiąc obrazowo - kiedy będzie się palił kolejny gmach, nie będzie nikogo by gasił, bo wszyscy będą zajęci próbami wyeliminowania podpalaczy, walką z nimi. I to uważam za prawdziwą przyczynę niepowodzenia wszelkich ruchów.

Weźmy na przykład anarchistów, praktycznie nie tworzą świata o którym opowiadają, bo są zajęci utarczkami z władzą, z policją, bo są zamykani w więzieniach lub izolowani w inny sposób, bo zajmują się drukiem ulotek, muszą odwiedzać sądy, spędzać czas na manifestacjach, bo się głowią jak się oprzeć reżimowi władzy. Ich świat jest wieczną ideą, bo tak naprawdę nie ma nikogo kto by go tworzył już, teraz, od razu. Społeczność 10 000 anarchistów, a ponoć mniej więcej tylu ich jest w tym kraju, byłaby zdolna tworzyć ramy społeczeństwa w dużym stopniu samowystarczalnego, tyle że nie mają w swoich szeregach zbyt wielu rolników, pracowników fizycznych, nie mają szewców, sklepikarzy i nawet nie próbują odtworzyć tego świata. Chcą po prostu, aby inni stali się elementami ich wymyślonego świata, aby prawdziwy szewc, sklepikarz, piekarz, zaczął żyć według ich przykazań. Tak właśnie działał komunizm, tak działa kapitalizm - wyznacza tym "innym" role i zajmuje się tworzeniem ośrodków przymusu, przemocy, presji, by inni robili to, co zostało uwiecznione w planie.

Dla mnie jest czymś bezwarunkowo koniecznym, aby wykonawcami idei byli jej pomysłodawcy. Według mnie trzeba jasno sobie powiedzieć, że jeśli czyjąś naturą jest wyzyskiwać kogoś innego, napadać na niego, mordować, więzić, to nie należy od kogoś takiego oczekiwać, aby był kimś innym niż jest. To absurd - on ma być taki, ma być hieną współczesnego świata, bo taka stała się jego natura. Nie jest naszym zadaniem takiego kogoś reformować, przeciwnie, naszym zadaniem jest nauczyć się żyć w świecie ludzi-potworów, poznać ich obyczaje, wiedzieć jakimi drogami chadzają, co ich przyciąga, poznać na wylot, by znaleźć się tam, gdzie oni znaleźć się nie będą mogli. Nasze zadanie to nie walczyć z nimi, lecz ich wykorzystać, zwieść, wprowadzić w błąd, sprawić, aby ich natura działała na naszą korzyść. Jeśli trzeba nakarmić dzikie bestie, to nakarmmy je, bo gdy są usatysfakcjonowane, w błogim stanie, to nie są tak aktywni, gdy poczują zagrożenie.

Jeśli otępiają społeczeństwa, sprawiają, że stają się one bierne i to często bez pomocy broni, to sami również podlegają takim manipulacjom, również ich można otępić, wprowadzić w stan nieświadomości zmian, które będą się dokonywać. To nie są bóg wie jacy intelektualiści, szczyty inteligencji, znakomicie znają się co prawda na wyzysku, mechanizmach finansowego przywłaszczania pieniędzy, ale kompletnie nic nie wiedzą na temat świata, który nam się marzy. W tym względzie są ignorantami, mają tendencję do opisywania zjawisk wedle własnej miary, a to oznacza, że nie dostrzegą dokonującej się przemiany. Jeśli nie będą prowokowani nie dostrzegą jej do samego końca, kiedy będzie już za późno, by cokolwiek odwrócić. Łatwo to zrozumieć na następującym przykładzie - jeśli istnieje we mnie odruch bezwarunkowego dzielenia się, pomagania, odruch współczucia, które każe oddać cały dzień innemu człowiekowi i nie krzyknąć za to żadnej zapłaty, to ktoś, kto zna życie jedynie poprzez pryzmat odnoszenia za każde działanie korzyści może to zinterpretować tylko w jeden możliwy dla niego sposób - pomaga, bo liczy, że kiedyś mu się to zwróci w jakimś odruchu odwdzięczenia się, czyli wedle tego kogoś i tak działa się dla korzyści.

I bardzo dobrze - tak ma myśleć! Czasem nawet trzeba mu pomóc, by tak właśnie myślał, bo zagrożenie poczuje tak naprawdę tylko wtedy, kiedy dostrzeże działanie zagrażające jego sposobowi życia. Wtedy zaatakuje i uwikła nas w swoją wojnę.

Nasze zadanie to nie nawracanie ludzkości, lecz stworzenie nowego świata przy pomocy ludzi, którzy chcą go stworzyć naprawdę. Nie mamy armii, policji, i nie chcemy jej mieć, nie chcemy nikogo do niczego zmuszać, bo nie chcemy kolejnej wojny, kolejnych rzezi dlatego musimy to zrobić w inny sposób od wszystkiego, co znane było do tej pory. Przede wszystkim nie możemy być groźni, raczej cisi, niewidoczni, stwarzający piękno, nawet gdy je spalą 10 razy, to tworzący je po raz kolejny, nieustannie. Nie musimy zmieniać świata, który jest, lecz nauczyć się w nim poruszać bezpiecznie, tak jak poruszalibyśmy się z czasem w dżungli pełnej dzikich, niebezpiecznych stworzeń - nie musimy ich zabić, by było bezpiecznie, musimy tylko znać ich obyczaje i wiedzieć na co je stać. Głupotą natomiast byłoby prowokować te stworzenia.

W projekcie Wenus spodobało mi się jedno, co odpowiada w pewnej mierze tym moim przemyśleniom. Nie proponuje on wojny, walki, manifestacji, tak, jakby autorzy rozumieli, że to ślepa uliczka. Proponuje natomiast formę "nieuczestnictwa", bo mogę i do tego nie muszę być nawet szczególnie odważny porzucić wielkie sklepy, pracę w złych firmach, kierować się ku odnawialnej energii itd. Mogę to wszystko robić i nikt się nie zorientuje. Uważam, że kościołów nie należy burzyć czy walczyć z nimi, one muszą się po prostu wyludnić, musi zniknąć zainteresowanie nimi. Wtedy nie pomogą naciski, nawoływania, co więcej, nadal mogę się uśmiechać szczerze do jednego czy drugiego kapłana.

Prawa, które uchwalają ci ludzie są prawami, które także im samym szkodzą, które im samym ograniczają pole działania, pole do kontrreakcji nawet wtedy, gdy już staną się świadomi zmian. Słabość całego systemu biurokratycznego polega na jego niesamowitej wręcz przewidywalności, a przecież to, co umiemy przewidzieć, powinno nam ułatwić zadanie a nie utrudnić. Ale kiedy zaczynamy od uświadamia biurokratów, stawiania im wymagań, potępiania, to nie dziwota, że nic nam się nie udaje. Doskonale wiem, za co mogą mnie ukarać, wiem, kiedy zareagują niemal jak prawa przyrody związane z grawitacją i spadaniem, ale wiem także dzięki temu, kiedy ten system jest bezradny, kiedy nie może kompletnie nic zrobić - bo zwyczajnie nie ma odpowiednich przepisów. Kiedy naszą moralnością staje się ten biurokratyczny system oczywiście mamy ogromny problem z wyrwania się jego mackom, ale jeśli traktujemy go jako coś zewnętrznego i przewidywalnego, praktycznie jesteśmy dla niego niezauważalni, jakbyśmy nie istnieli, ba, i nie łamiemy zazwyczaj wtedy prawa!

Nowa cywilizacja musi znać na wylot starą, stara zaś nie może znać nowej, bo ma skłonność interpretowania wszystkiego wedle własnych wartości i kryteriów. W każdym momencie będzie miała fałszywą wizję, fałszywe przekonanie i nie będzie zdolna zareagować wprost w serce nowego. Będzie walczyć co najwyżej z tą własną iluzją, czyli nie z nami. Nawet jeśli staniemy przed sądem i będziemy próbowali wyłożyć nasz sposób myślenia to i tak zostanie on zinterpretowany według kryteriów tego świata a nie naszych. I to jest nam na rękę, a nie na niekorzyść.

Pozostaje więc kwestia, by nowy świat był rzeczywiście nowym, by ludzie go budujący nie byli psychicznie uwiązani starym światem, starą moralnością, starymi sposobami rozwiązywania problemów, bo wszystko, co będą potem umieli zrobić, to znowu zbudować jakąś odmianę niewolniczego systemu.

Dlatego musimy dyskutować, odrzucać autorytaryzm wypowiedzi, zamiast skupiać się na tym, co nas dzieli, na przeciwnych zdaniach i przekonywaniu się wzajemnym, szukać tego, co wspólne, a to, co dzielące uważać za mniej istotne w danej chwili, coś, co może i musi poczekać. Sam jestem gotów zrezygnować ze wszystkiego co tu wyraziłem dla jednej, pierwszej rzeczy, która będzie dla mnie wspólna z innym człowiekiem, tak bym ja i on, nie poprzez propagandę, lecz dzięki świadomości naszej, widzieli to samo. Niech to będą małe rzeczy na początek, obojętne, byleby działo się coś, co nie działo się nigdy wcześniej, a więc ludzie, którzy umieli się skupić na tym, co wspólne dla nich i co nie było ideą, lecz faktem, czymś, o czym mogą się przekonywać naocznie.

Zresztą, nie musimy być zawsze jednomyślni, każdy ma swój czas na zrozumienie pewnych rzeczy, możemy działać w grupach, wielu różnych grupach, które kierują się tym, co wspólnie już zostało zrozumiane. Inny poziom porozumienia istnieje pomiędzy dzieckiem i dorosłym, dorosły skupia się na tym, co dziecko może zrozumieć. Dojrzały brydżysta grając z początkującym nie ustala z nim systemu na mistrzowskim poziomie zrozumienia, lecz buduje język prosty, dający nadzieję porozumienia - odrzuca na ten czas swoje super konwencje i gadżety. A my poza tym nie jesteśmy jednokierunkowi, jednorodni, wyspecjalizowani w ten sam sposób, nasza mądrość nieustannie rozmija się, małe dziecko może więcej wiedzieć od nas na temat muzyki i nawet od niego możemy się uczyć. Jesteśmy nieustannie tymi, którzy wiedzą lepiej i tymi, którzy wiedzą mniej i jeśli tylko nauczymy się odnajdywać wspólna płaszczyznę, to musi nam się udać. Nigdy nie mów komuś, że jest głupi, bo zawsze będzie coś, co poznał lepiej od ciebie, nawet jeśli jesteś wysokiej klasy specjalistą informatycznym, to nie umiesz tak dobrze posprzątać jak zrobi to osoba niewykwalifikowana, zajmująca się tym na co dzień.

Ale my jesteśmy wrzuceni, psychicznie uwarunkowani na to nieustanne porównywanie się i wartościowanie, kto lepszy, szybszy, czyja praca bardziej pożądana itd. I tego balastu starego świata trzeba się pozbyć z własnej psychiki. Ja sam mogę powiedzieć, że doceniam, na przykład lekarza, który całą tę wiedzę sobie przyswoił, mogę podziwiać go za to i będę bardzo często, ale nie chcę, aby ktoś odgórnie kazał mi go podziwiać i doceniać, aby status takiej osobie nadawały rządy, biurokraci, autorytety moralne, presja społeczna itd. Wtedy trzeba naprawdę uczciwie zapracować sobie na dobrą opinię, nie da rady jej zdobyć kupując egzaminy, ściągając, kombinując w inny sposób.

Pozdrawiam Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zainteresowany




Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 884
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 17:18, 24 Lis '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po co tyle słów? Krótko . Co proponujesz?
Jetsem za działaniem . Działam .Zrobiłem kilka płyt , rozdałem je ludziom i czekam . Nie naciskam .Nie powiedziałem im skąd mam dlaczego im je daję . niech myślą . Znam ich na tyle że jak zakumają to się przyłączą.
Nie mozesz też pisać tak

"Pozostaje więc kwestia, by nowy świat był rzeczywiście nowym, by ludzie go budujący nie byli psychicznie uwiązani starym światem, starą moralnością, starymi sposobami rozwiązywania problemów, bo wszystko, co będą potem umieli zrobić, to znowu zbudować jakąś odmianę niewolniczego systemu."

Bo musimy być zawiazani psychicznie z tym obecnym systemem żeby nie robic tych samych błędów. Zanalizowane są prawie wszystkie błędy tego obecnego systemu.
Co proponujesz ? Nie pisz tyle bo nie wszyscy będą chcieli czytać Smile

pozdrawiam
_________________
Myśl jest bronią.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
suspenser




Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 669
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 23:09, 25 Lis '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam kolegę Exuper - ego (ciekawy nick - pewnie starasz się widzieć węża i słonia zamiast dostrzeganego przez innych kapelusza) Wink
Bardzo podoba mi się Twój pierwszy post - sam mam podobne przemyślenia Very Happy

Czasem warto się zatrzymać i popatrzeć z boku lub z góry na to co robimy wespół z innymi ludźmi - wtedy nawet duże problemy stają się błahe a zamartwianie nimi wręcz śmieszne.

W takich momentach dostrzegam wyraźnie, że "zawsze warto być człowiekiem choć tak łatwo zejść na psy" jak to śpiewał klasyk.

Już nieraz w życiu doświadczyłem, że rozumienie i szanowanie innych przynosi efekty, a miłość jest potężną bronią.

Cieszę się, że napisałeś sporo, bo skrótowe przedstawienie tematu dla większości rzadko wychylającej się poza system byłoby niezrozumiałe (poprzez próbę zrozumienia przez pryzmat aktualnego systemu lub zwykłe przyzwyczajenie).

Bądźmy więc niewidoczni dla systemu niczym ten koleś naciągający Macdrive'a.
Tym sposobem osiągniemy własne cele, a twórcy dzisiejszego systemu zmiany będą sobie tłumaczyć na różne często bardzo dziwne sposoby nie rozumiejąc sedna sprawy, a tym bardziej nie widząc ich architektów.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
suspenser




Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 669
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 23:30, 25 Lis '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zainteresowany napisał:

Bo musimy być zawiazani psychicznie z tym obecnym systemem żeby nie robic tych samych błędów. Zanalizowane są prawie wszystkie błędy tego obecnego systemu.



Wszystkich nigdy nie poznamy, bo wciąż powstają nowe Exclamation


Nieraz przekonałem się, że przy skomplikowanych konstrukcjach łatwiej jest coś zbudować od nowa niż naprawiać stare, dlatego uważam, że najlepiej skupić się na własnych celach, a błędy innych traktować informacyjnie lub jako ciekawostki.

Inaczej poszukując błędów innych stracimy z oczu własny cel.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zainteresowany




Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 884
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 00:03, 26 Lis '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

@suspenser

Nie filozofuj przodem do tyłuSmile
Budujesz to nowe???
Pochwal się jak .
Może zapomniałes jaki jest cel. Przypomnę Tobie . Wyzwolić się !!!
Wchodzisz w to?
Stajesz sie kolejna gadającą głową , które krytykujesz.
Działaj . Przyjedz do mnie pokaże ludzi którym dałem płyty.

Teraz z innej beczki.

Jak budujesz swoje skomplikowane konstrukcje to odnosisz się do czegoś ?
Jesteś alfą i omegą ?
Napisałem ze zanalizowane są PRAWIE wszystkie błędy obecnego systemu. Zapomniałem napisać że błędem jest gadanie o dupie Maryni i leniwcowanie .
Nie denerwuj się i nie obrażaj tylko działaj, to może doczekasz się nawet minimalnych oznak poprawy.
Przegladnąłem Twoje wpisy na tej ŚWIETNEJ w/g mnie stronie i wiesz co mogę powiedzieć.
Przykro mi. Jesteś inteligentnym gościem ale bez wiary w skuteczność własnego działania.
Przepraszam że Cię tak oceniam ale ja celu nie straciłem z oczu . Nie musisz mnie pouczać.

pozdrawiam i zapraszam wszystkich do działania!!!
_________________
Myśl jest bronią.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
sonic3




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 682
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 21:54, 27 Lis '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czas na trochę praktyki, podejdźmy do sprawy od strony technicznej albo architektonicznej Wink
MVRDV i GRAS zaprojektowali Eko-miasto

Cytat:

Architekci z MVRDV wraz z biurem GRAS ujawnili plany urbanistyczne hiszpańskiego eko-miasta.

Ma być ono zlokalizowane na dwóch niewielkich wzgórzach na północ od Logrono - stolicy autonomicznego regionu La Rioja. Projekt będzie realizowany na areale 56 hektarów i przewiduje wybudowanie 3 tys. mieszkań, obiektów sportowych, sklepów, restauracji, budynków użyteczności publicznej i kulturalnej.

Część urbanistyczna planu zajmuje jedynie 10% całości terenu przeznaczonego pod inwestycję. Resztę ma stanowić eko-park - przestrzeń łącząca funkcje rekreacyjno-wypoczynkowe z produkcją energii. Na zboczach wzgórz otaczających miasto, mają być rozlokowane baterie ogniw fotowoltaicznych, zatapiając okolicę w złotej poświacie. Na szczycie wzniesień będą znajdować się farmy wiatrowe, będące charakterystycznym elementem lokalnego krajobrazu. Zdaniem projektantów z MVDRV i GRAS dzięki połączeniu obu źródeł pozyskania, inwestycja będzie wstanie osiągnąć neutralny poziom emisji CO2 przy najwyższej w Hiszpanii efektywności energetycznej.


I trochę foto:




Jak widać foto powyżej, budynki mieszkalne to tylko jeden wężyk (falowiec) ciągnący się wśród zieleni, reszta to powieszchnia rozrywkowa, plantacyjna i energetyczna.





info form: http://www.bryla.pl/bryla/1,85302,573477.....iasto.html

jakby poszukać w planach architektów to znajdziemy całą masę świetnych koncepcji, nic tylko wdrażać i wdrażać w życie Cool
Proponuje i wam poszukać i przedstawić tutaj jakieś ciekawe koncepcje mogące zahaczać o tematykę PV.
btw. zastanawianie się, czy w tej wersji społeczeństwa będzie się nam nudziło lub jaki ma ona stosunek do UFO moim zdaniem zahacza o zwykłe czepialstwo, to jest nieistotne dla projektu, a robinie z tego argumentu przeciwko jest wynikiem chyba braku konkretniejszych argumentów u jednostki.
_________________
http://zakazaneowoce.pl/imgs/banery/baner-zakazaneowoce-350x20.jpg
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
W jedności siła nie w budowanych murach!!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
suspenser




Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 669
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 12:56, 28 Lis '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zainteresowany napisał:
@suspenser

Nie filozofuj przodem do tyłuSmile


Jak widać nie zrozumiałeś początku mojego posta – no cóż niektórzy pewnie zrozumieli i to było właśnie do nich.

Cytat:
Budujesz to nowe???
Pochwal się jak .


Każdy z nas buduje to nowe.
Wg mnie najpierw jest zainteresowanie tym co się naprawdę dzieje dzisiaj, potem poznawanie tego aż wreszcie wymyślanie i wdrażanie tego co chcemy, żeby było.


Cytat:
Może zapomniałes jaki jest cel. Przypomnę Tobie . Wyzwolić się !!!
Wchodzisz w to?


Twoim celem jest wyzwolenie się, moim budowanie rzeczywistości, która przestanie zniewalać innych, więc jak widzisz są one zbieżne, lecz nie takie same.
Czyżbyś chciał mi na siłę narzucić Twój cel ?

Cytat:
Stajesz sie kolejna gadającą głową , które krytykujesz.
Działaj . Przyjedz do mnie pokaże ludzi którym dałem płyty.


A propos Twoich zarzutów nt pustego gadania/pisania to powiem Ci, że sporo także działam między innymi rozpowszechniając filmy, rozmawiając na ważne poruszane na forum tematy, lecz nie mam potrzeby chwalić się tym.


Cytat:
Teraz z innej beczki.

Jak budujesz swoje skomplikowane konstrukcje to odnosisz się do czegoś ?
Jesteś alfą i omegą ?


Odnoszę się do tego, co prawdziwe i skuteczne np. doświadczenia innych.

Cytat:
Napisałem ze zanalizowane są PRAWIE wszystkie błędy obecnego systemu. Zapomniałem napisać że błędem jest gadanie o dupie Maryni i leniwcowanie .
Nie denerwuj się i nie obrażaj tylko działaj, to może doczekasz się nawet minimalnych oznak poprawy.
Przegladnąłem Twoje wpisy na tej ŚWIETNEJ w/g mnie stronie i wiesz co mogę powiedzieć.
Przykro mi. Jesteś inteligentnym gościem ale bez wiary w skuteczność własnego działania.
Przepraszam że Cię tak oceniam ale ja celu nie straciłem z oczu . Nie musisz mnie pouczać.


Tia najlepiej gadać o tym jak jest źle i znajdować na to kolejne dowody – rewelacja – ciekawe ilu i jak długo wytrzyma słuchanie tego.
Trzeba stosować tzw. konstruktywną krytykę tzn. pokazując błąd zaproponować takie rozwiązanie, które go nie spowoduje.

Wow dzięki za psychoanalizę na podstawie wpisów na forum Wink


Podsumowując – też byłem kiedyś młody, narwany i działałem nie zastanawiając się co tym osiągnę.
Dopiero po wielu błędach nauczyłem się robić krótki i konkretny plan działania z którym idę do celu.
Dzięki temu jestem bardzo skuteczny.

Przykład:
Czy wykop pod basen zrobisz zamawiając koparkę i zarabiając na jej opłacenie robiąc to, co lubisz wykorzystując własne zainteresowania i pasje, czy też rzucisz się do roboty ze szpadlem ?

PS czy sugestie i manipulacje w Twojej odpowiedzi są przypadkowe, czy planowane ?
Jeśli przypadkowe to polecam ten artykuł:
http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,74867,1767827.html
Jeśli planowane to czy nie uważasz, że cel mógłby być lepszy ?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zainteresowany




Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 884
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 13:09, 28 Lis '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

@suspenser

Przepraszam jeżeli Cię uraziłem .
Nie mam i nigdy nie miałem zamiaru zmanipulowac czegokolwiek i kogokolwiek na TYM akurat forum Smile bo mam przekonanie (podobnie pewnie jak Ty) że PRAWDA powinna mieć pierwszeństwo !!! Tylko tyle .

Skoro jesteśmy akurat teraz na tym świecie to coś dla niego możemy zrobić. Pisałem właśnie przed chwilą innego posta i proszę Ciebie żebyś mnie dobrze zrozumiał .ORGANIZUJMY się w miejscach gdzie żyjemy ale tutaj na tym forum też i nie wytykajmy sobie błedów .Mogą one być pozorne ze względu na kompa bo wypowiedż mową mówioną odbierasz całkowicie inaczej . Jest tak ?
Wiem ze gdybyśmy spotkali się to byśmy sobie piątkę przybili po kilku minutach Smile
pozdrawiam
_________________
Myśl jest bronią.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Oponamotopek




Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 167
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 12:35, 29 Lis '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kilka słów ode mnie .

Czy jeśli ludzkość stworzy system dla samej siebie, zwycięży stan obecny - system nam narzucony, ewidentnie zły, to czy nie będzie jej to najwiekszy sukces ? Dla mnie nie istnieje utopia. Jest tylko wielka myśl, a sposób jej realizacji istnieje na drodze rozwoju . By to osiągnąć musimy walczyć, walczyć za to co uznajemy za słuszne, za to co w co wierzymy . My - ludzie z silą w ręku, z prawdą na ustach ...

Dlatego jestem w pełni za Projektem Wenus. Co więcej ! Uważam go za cel ludzkości ! Człowiek miał wystarczająco dużo czasu żeby poznać sam siebie. A tak się składa że rozwój jest wpisany w nas, nieunikniony. Musimy walczyć o PW ! Rewolucja światowa nie jest niczym złym ...

Zainteresowany podoba mi się twoje podejście do tematu, oraz sposób w jaki traktujesz swojego rozmówcę Smile Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
M8




Dołączył: 08 Cze 2008
Posty: 612
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 13:50, 29 Lis '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

U nas też niema rolników. Dlatego nic takiego nie wprowadzicie bo pomrzecie z głodu.
_________________
Zapraszam na forum o ezoteryce i okultyźmie: http://transgresja.em8.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Oponamotopek




Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 167
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 14:36, 29 Lis '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A gdyby tak każdy człowiek na ziemi posiadał zdolność do zaspokojenia swojego minimum życiowego, jakim jest odzywianie ? Jaka byłaby to niezależność jednostki ...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Easy_Rider




Dołączył: 18 Sty 2007
Posty: 1884
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 02:55, 30 Lis '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Znów szklane domy. Utopiści - kiedy zrozumiecie, że sednem przemiany, którą musi przejść ludzkość, nie jest architektura, urbanistyka czy ekologia, ale sfera ducha - dopiero później można mówić o konkretnych rozwiązaniach w sferze materii. Ta przemiana nie nastąpi sama z siebie - tutaj musi być ingerencja czynnika zewnętrznego, cokolwiek by to miało oznaczać.

To samo dotyczy pieniądza - jeżeli ma on być zlikwidowany, to najpierw w ludzkiej psychice, a dopiero później w sferze materialnej. Przyjęcie odwrotnej kolejności to po prostu jakaś nowa wersja Apokalipsy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zainteresowany




Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 884
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 14:47, 30 Lis '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

@Easy_Rider
I piąteczka !!!
Tylko ,że w szkołach tego nie uczą , rodzice nie mówia tego dzieciom,dziadki nie mówia wnukom itd itp.
Przyczyna jest prosta. Nie każdy widzi jaki jest świat. Nie każdy interesuje się światem .Pewnie mówiąc "ducha" masz na myśli świadomość? W ludzkiej swiadomości jest "czarny korzeń" czyli pieniądz i władza. Odetniesz to i powinno być kolorowo:) Smile Smile a nie szaro smutno i nudno. "Przeciętny" człowiek ma plan dnia : pobudka... praca...TV...piwo..kawa...sex...spotkanie z rodziną , znajomymi...i tak dzień za dniem . Pokolenia za pokoleniami robią to samo.Dzień za dniem przyglada sie swoim blizniaczym członkom społeczności i widzi że ten ma coś tam , ten cos tam i chciejswto tego wszystkiego skłania człowieka do zamykania swojego planu tak, żeby KASA była na wszystko .
Kiedyś ludzie byli wolni i zapomnieli o tym Sad
pozdrawiam
_________________
Myśl jest bronią.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
fifi




Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 242
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 18:07, 30 Lis '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wkrótce zamierzam otworzyć serwis informacyjny nt. projektu Wenus. Będą tam znajdować się materiały dotyczące projektu po polsku, w tym na temat jego możliwości w naszym kraju (koncepcje itp). Gdyby ktoś chciał przyłączyć się, bądź podzielić się swoimi sugestiami, to proszę pisać na pw Smile
_________________
Można być pewnym tylko tego, że niczego nie można być pewnym
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
killuminati




Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 213
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 18:12, 02 Gru '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wizja utopii przedstawiona przez autorów minidokumentu, jakoś dziwnie koreluje z treścią książki "Koniec dzieciństwa" ACC. Tyle, że tam wizja szczęśliwości została narzucona siłą przez kosmitów - zwierzchników.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
suspenser




Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 669
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 03:06, 03 Gru '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[quote="zainteresowany] bo mam przekonanie (podobnie pewnie jak Ty) że PRAWDA powinna mieć pierwszeństwo !!! Tylko tyle .

Skoro jesteśmy akurat teraz na tym świecie to coś dla niego możemy zrobić. Pisałem właśnie przed chwilą innego posta i proszę Ciebie żebyś mnie dobrze zrozumiał .ORGANIZUJMY się w miejscach gdzie żyjemy ale tutaj na tym forum też i nie wytykajmy sobie błedów .Mogą one być pozorne ze względu na kompa bo wypowiedż mową mówioną odbierasz całkowicie inaczej . Jest tak ?
Wiem ze gdybyśmy spotkali się to byśmy sobie piątkę przybili po kilku minutach Smile
pozdrawiam[/quote]

Tutaj się z Tobą w 100% zgadzam Very Happy

Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
milk




Dołączył: 04 Gru 2008
Posty: 2
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 03:23, 04 Gru '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam,

Od dawna odwiedzam tę stronę oraz często korzystam z forum. Dzisiaj postanowiłem dołączyć do grona forumowiczów w związku z tematem projekt Venus.

Otóż dlaczego uważam, że projekt jest nierealny.
W pierwszej kolejności należy odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego człowiek pracuje?
Otóż poza zarobkiem, który pozwala jednostce na zaspokojenie podstawowych potrzeb (w zdecydowania mniejszym stopniu zapewnia również satysfakcję), zarabia i chce zarabiać coraz więcej po to, aby realizować własne (bardzo często egoistyczne) zachcianki/marzenia.

I tu leży sedno sprawy. Napisaliście, że wszystkie dobra będą produkowały maszyny, że ludzie będą mieli do nich dostęp i brali (otrzymywali) to czego będą potrzebowali i tu się pojawia problem. Natura człowieka niestety nie jest tak piękna jak byśmy chcieli. Jeżeli wyjdzie nowy model pojazdu, urządzenia - czegokolwiek, to większość ludzi (nie czarujmy się) będzie chciała go mieć. Pojawią się problemy nie tylko natury dlaczego ktoś ma mieć wcześniej, a ja później (pojawi się ponownie zazdrość i zawiść - o ile w ogóle zniknie) ale pojawi się również problem natury utylizacji rzeczy już niepotrzebnych, każdy będzie chciał nowe ale co ze starym. Jeżeli każdy będzie posiadał takie same dobra (podobnie wyglądające etc - bo nie wierzę, że system pozwoliłby zachować aktualną różnorodność produktów) to pojawi sie problem zaniku indywidualności jednostki (powstanie jedna społeczna masa - nierealne - lub społeczeństwo musiałoby zostać otępione - np. film equilibrium).

Padają absurdalne posty, pomysły (jak ktoś będzie chciał dom z 5 basenami, będzie go miał), które w żaden sposób nie będą mogły być zrealizowane.
Bo jeżeli ktoś będzie miał "lepiej" niż inni, to zawsze będzie ktoś, kto będzie zazdrościł i tego czegoś pożądał. Prawda jest taka, że każdy będzie chciał więcej i lepiej (a już najwięcej będą chcieli Ci, którzy nie będą pracowali - jeżeli ktoś w to nie wierzy to nie zna obrazu psychiki większości społeczeństwa.). Spełniając kolejne zachcianki większości "szczęśliwego" społeczeństwa doprowadzimy tylko do kolejnych wynaturzeń. Natomiast narzucając coś "z góry" zawsze znajdzie się opozycja.

Kłócicie się o to, że jeden drugiemu z braku wolnego czasu "da w mordę". Otóż nie, wiecie co się stanie? Zacznie się przemieszczanie społeczeństwa na olbrzymią skalę, z tego większość będzie chciała zamieszkać w miejscach atrakcyjnych (np. na bora bora czy w alpach). Zaczną się problemy dlaczego niektórzy mogą, a ja nie (zapewniam, że większość chętnych się niestety nie pomieści tam gdzie będzie chciała), ludzie zaczną walczyć ze sobą. Obawiam, że większość górników podejmie decyzję o przeprowadzce do domu w kaliforni i nic nie robieniu, niż entuzjastycznym podejmowaniu pracy. Brzydkie miasta i nieatrakcyjne obszary, zostaną praktycznie porzucone.

Niektórzy mówią policja nie będzie potrzebna bo zniknie 90% przestępstw. Większość przestępstw nie wynika z tego, że ludzi są głodni, a z chęci zysku. I ma to na celu uświadomienie, że taka jest psychika tych ludzi (są tacy co wolą umrzeć z głodu niż kraść). Oj naiwne myślenie - to dajmy ludziom wszystko to nie będą chcieli kraść.

Ktoś napisał, że nie ma zła a policji nie będzie - jest zło, złem jest zabicie drugiej osoby, tego nie da sie zlikwidować, taka jest natura człowieka i zawsze będą ludzie zdolni do krzywdzenia innych, choćby mieli wszystko czego zapragną pod względem materialnym. Będą to robili dla czystej egoistycznej chorej satysfakcji.

Dla niektórych rozwiązywanie różnych problemów jest banalnie proste (będą auta z radarami, nie będzie wypadków), przykro mi ale zawsze znajdą się tacy, którzy będą działać przeciwko temu systemowi - i co będzie się ich zamykać w automatycznych więzieniach opartych na sądach robotach? I tak większość społeczeństwa będzie MUSIAŁA pracować, żeby ten świat ogarnąć.

Piękna wizja, niestety ktoś już napisał problemem jest sam człowiek, który ma bardzo skomplikowaną psychikę, której nie zmienimy dając mu to czego pragnie i mówiąc że nie trzeba pracować. Ludzie niestety zawsze będą walczyć ze sobą, choćby w obronie poglądów i ideałów, chyba że ich tego pozbawimy... Problem jest o wiele bardziej skomplikowany niż nam się wydaje i tak na prawdę można by zapewne napisać całą książkę dlaczego wprowadzenie tego projektu jest całkowicie nierealne.

Pozdrawiam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Easy_Rider




Dołączył: 18 Sty 2007
Posty: 1884
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 10:28, 04 Gru '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witaj milk. Od razu chciałbym Ci pogratulować trzeźwości spojrzenia na utopijny PV oraz poruszenia aspektu, na który nikt nie zwrócił uwagi - masowych migracji ludzi. No bo przecież po co ktoś ma marznąć w d... w zimie w klimacie umiarkowanym, skoro może grzać tąż część ciała na plaży, na jakichś wyspach bananowych?

P.S. Ta uwaga o "daniu w mordę z nudów" pochodzi ode mnie i pojawiła się w momencie, gdy dyskusja w tym temacie rzeczywiście stała się nudna, zresztą - taki to już niestety mój "easy" styl.

Pozdrawiam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zainteresowany




Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 884
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 10:33, 04 Gru '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

@milk
Teraz jest nierealne.Ale nie całkowicie.
O tym że ludzie będą sie przemieszczali i czym mogą to robić to jest w projekcie. O tym że ktoś będzie chciał mieszkać na bora bora. No to co??? Ile tam będzie mieszkał jak np w szwcji będzie ładnie, holandii, australii,..myślę że ciekawośc zrobi swoje:) Nie możesz zakładać z góry że całkowicie nierealny jest dobry człowiek bo to jest dla dobrych i normalnych ludzi . Nie znasz takich ??? Ja nie potrzebuję broni, czołgów ,gier (czasami owszem jakaś strzelanka się trafi) gdybyś nie widział świata beż przemocy , pieniadza , polityków a tylko dobrych i mądrych ludzi , których brakuje w tym świecie, to nie skreślałbyś PV.
To jest w wyobrazni jeszcze i nastawieniu do kogoś innego.
Trzeba pamiętać że każdy ma jakies zainteresowania i będzie mógł je rozwijać tak jak chce. Obecnie małolaty mają zainteresowania typu komp, gry na nim i plucie na chodniki. Nikt nie ma do nich podejścia i oni nie podejscia do życia. Jest brudno szaro i do dupy to tzreba sobie zakolorować na swój sposób. Jedni to robią normalnie inni przez chęc posiadania za wszelką cenę.
I masz 100 % racji że wszystko zależy od człowieka. Czy takiemy zwykłemu ludkowi możesz powiedzieć że od jutra nie będzie broni, pieniędzy i polityków??? Będzie się bał . Bo wie, że ktoś to jednak będzie jeszcze miał i będzie miał chęć tego używać.
Egoizm to w/g mnie sztuczny twór. Musisz być powiązany z czymś , kimś i po coś. To gdzie egoizm???Ze swoim wielkim Ja nie zrobisz nic sam:)
Można napisać też wiele książek jak moze być i tego się trzymajmy:)
No i jeszcze "paru naukowców " trzeba przestawić na inne myślenie Smile

pozdrawiam
_________________
Myśl jest bronią.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
inecki




Dołączył: 19 Sie 2008
Posty: 464
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 14:22, 04 Gru '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kluczowe jest chyba to co mówi Easy - system musi być dostosowany do człowieka, a nie na odwrót. Jednak "gdybanie" to tez jakaś antycypacja - jeśli nie będziemy gdybać, to nie ruszymy z miejsca w myśl założenia: system jest dobry tylko ludzie źli.

Pomijając zagrożenia wypływające ze sposobu dystrybucji (brak waluty w rękach obywateli jest groźny bo centralizuje władzę) Projekt Venus daje nam co najmniej interesujące spojrzenie na wiele niedorzeczności dzisiejszego świata, a często nawet proponuje gotowe, dobre, techniczne rozwiązania, które z pewnością mają lepsze prognostyki dla podniesienia jakości naszego życia, niż polityczne deklaracje.

Pamiętam jak kiedyś twierdzono, że pracownik, który dobrze wykonuje swoje obowiązki bez ciągłego nadzoru i ochrzanu to utopia.
Dzisiaj wiadomo, że pewne rozwiązania systemowe umożliwiają pracę dużo bardziej efektywną niż "nadzorcze" metody.
Mam nadzieję, że VP będzie ewoluował w stronę mniejszego totalitaryzmu ekonomicznego i przyniesie nam konkretne realizacje techniczne.


@Easy - Da Vinci myślał o technologiach, które kiedyś też wydawały się utopijne...
Nie myślisz, że coś tam z VP możemy wykorzystać? Gdyby nie wprowadzać całego projektu na hura, tylko zacząć od tego co już dziś jest możliwe? Pewnie by się znalazło coś interesującego - co? Wink
_________________
storyofstuff
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
milk




Dołączył: 04 Gru 2008
Posty: 2
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 15:28, 04 Gru '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

@Easy
Dzięki, staram się właśnie trzeźwo na to patrzeć i jakoś niestety nie mogę sobie tak działającego systemu wyobrazić. Oczywiście nie jestem obrońcą pieniądza, gdyż uważam, że obecny system jest bardzo niesprawiedliwy.

@zainteresowany
Chciałbym, żeby ludzie tak mogli sobie migrować i zmieniać miejsce zamieszkania co jakiś czas na inne ciekawe. Jednak wydaje mi się, że stanowiłoby to poważny problem. Bo dla całej ludzkości zostaną wybudowane mieszkania/domy? Ile ich się wybuduje w poszczególnych miejscach. Jak ludzie zaczną migrować np. po roku będę chciał mieszkać na haiti, to czy będzie tam dla mnie miejsce, czy ktoś się będzie musiał wyprowadzić gdzieś indziej, etc.
Zauważcie też, że na wszelkie rozrywki (jeżeli będą one darmowe) będzie niebotycznie większy popyt (lunaparki, baseny, obiekty sportowe, kluby etc). Ludzie będą mieli dużo wolnego czasu, więc będą chcieli z niego korzystać. Tu również obawiam się, że nie każdy będzie mógł z nich skorzystać wtedy kiedy będzie miał ochotę i pojawią się problemy.

Nie zakładam z góry, że człowiek dobry jest nierealny. Znam takich ludzi i pięknie by było gdyby każdy był taki. Gdyby jednak ludzie byli dobrzy, to (Ci bogaci) rozwiązaliby wiele problemów współczesnego świata (za pomocą pieniądza oczywiście).

Pojawia się wg mnie również bardzo ważny aspekt, który poruszyłem w poprzednim wątku dot. zaniku indywidualizmu jednostki.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zainteresowany




Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 884
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 16:00, 04 Gru '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A mnie sie wydaje i zaznaczam ,że wydaje no bo nie mam pewności ale dom byś miał z sobą Smile . Siebie rodzinę, znajomych , obcych, mówiących w innym języku etc etc. Ale TY i Twoja rodzina np wspólnie ustalacie że śmigacie na narty to dzwonisz czy zaglądasz przez kamerkę ile śniegu jaka temperatura masz miejsce śmigasz tam nie to w inne góry . Człowieku wiesz jaki świat jest wielki ,żyjesz śrenio (dołożę sporo ) 80 lat , czyli gdybyś chciał sobie zwiedzić fajnych 1000 miejsc to życia zabraknie jak będziesz w każdym miejscu przebywał tylko miesiąc. A nie samymi podróżami człowiek będzie mógł się zająć Smile
Dzieci , wykształcenie itd itp
A dla indywidualistów twórczość (jak zwykle) bo reszta będzie bimbać na Haiti Smile
_________________
Myśl jest bronią.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Easy_Rider




Dołączył: 18 Sty 2007
Posty: 1884
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 16:24, 04 Gru '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

inecki napisał:
@Easy - Da Vinci myślał o technologiach, które kiedyś też wydawały się utopijne...
Nie myślisz, że coś tam z VP możemy wykorzystać? Gdyby nie wprowadzać całego projektu na hura, tylko zacząć od tego co już dziś jest możliwe? Pewnie by się znalazło coś interesującego - co? Wink

Rozumiem Twoje intencje, ale nie bardzo widzę, z czego można by skorzystać.

Zacznijmy od konstrukcji budowli, chociaż to nie jest najważniejsze, jednak ilustracje starają się wmówić czytelnikowi, jakby to była istota całego projektu. Przecież to są tylko fantazje rysownika, inspirowane jakąś futurologią, nie wiem nawet czy jest to dzieło architekta, bo architekt musi się jednak liczyć z prawami statyki i wytrzymałością materiałów, które to właściwości PV ma w głębokiej pogardzie. Brak bliższych informacji na temat nowych technologii budowlanych, możliwych do zastosowania w praktyce. Zastanawia, dlaczego mowa jest tylko o sztucznych prefabrykatach - a jak ktoś będzie sobie chciał zbudować dom na bazie bloków sprasowanej słomy, już dzisiaj stosowanej bardzo zdrowej, ekologicznej i taniej technologii, to czy uszczęśliwiacze ludzkości pozwolą mu na to?

W dziedzinie transportu - pociągi mangnetyczne, nic nowego, to już funkcjonuje w niektórych krajach, ale wnioski co do ekonomicznej opłacalności nie są zachwycające. Samochody - magnetyczna lewitacja - ale już nie wyjaśniono mechanizmu, czy drogi byłyby budowane jak tor kolei magnetycznej? Inne rozwiązanie dla samochodów - poduszka powietrzna. Jednak w żadnej z tych propozycji nie wyjaśniono, jakie byłoby żródlo energii wytwarzające w jednym przypadku silne pole magnetyczne, a w drugim - ciąg silnie sprężonego powietrza. Czyli jednak nie obejdziemy się bez jakiegoś zgrabnego silniczka spalinowego?

Energia - wyobraźnia twórców nie wykracza poza energie geotermalną i energię fal morskich, co w stosunku do stanu dzisiejszego nie jest żadnym skokiem technologicznym ani mentalnym. Czy te źródła energii są w stanie zaspokoić zapotrzebowanie ludzkości na energię? Być może, ale po depopulacji do 500 mln. Ciekawe, że ani słowa na temat innych źródeł wolnej energii, które w istotny sposób naruszyłyby monopol lobby paliw kopalnych?

Natomiast w zakresie rozwiązań społecznych i politycznych PV nie zawiera żadnych propozycji, oprócz tego, że komputery wybierałyby polityków. Czy ten system miałby przewyższać obecny - nie wiadomo. Nic nie ma na temat modelu sprawowania władzy, modelu społeczeństwa i roli w nim rodziny, kwestii własności, religii. Wiadomo tylko, że wszyscy mają być szczęśliwi. A jak ktoś nie będzie - to zostanie skierowany do obozu reedukacji, gdzie zrozumie, że w tym jedynie słusznym systemie nie można być nieszczęśliwym. Podobnie jak kiedyś rozumowały władze w Związku Sowieckim - jeżeli komuś nie podobał się ten system, to musiał być "psychiczny" i został skierowany do odpowiedniego miejsca odosobnienia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
inecki




Dołączył: 19 Sie 2008
Posty: 464
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 17:06, 04 Gru '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Easy_Rider napisał:
(...)
Natomiast w zakresie rozwiązań społecznych i politycznych PV nie zawiera żadnych propozycji, oprócz tego, że komputery wybierałyby polityków. Czy ten system miałby przewyższać obecny - nie wiadomo. Nic nie ma na temat modelu sprawowania władzy, modelu społeczeństwa i roli w nim rodziny, kwestii własności, religii. Wiadomo tylko, że wszyscy mają być szczęśliwi. A jak ktoś nie będzie - to zostanie skierowany do obozu reedukacji, gdzie zrozumie, że w tym jedynie słusznym systemie nie można być nieszczęśliwym. Podobnie jak kiedyś rozumowały władze w Związku Sowieckim - jeżeli komuś nie podobał się ten system, to musiał być "psychiczny" i został skierowany do odpowiedniego miejsca odosobnienia.


No cóż, Easy... - mocne.
_________________
storyofstuff
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 18858
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 17:16, 04 Gru '08    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nikt nie twierdzi, ze świat oparty PV to idylla i ideał.
Twierdzimy jedynie że byłby o wiele mniej chory niż współczesny.
I jako jedyny (może ktoś ma inny?) dawałby szanse na to że ludzie nie powyrzynają się w przeciągu najbliższych kilkuset lat zostawiając po sobie planetę skażoną tysiącami wybuchów nuklearnych.

Spójrzcie prawdzie w oczy: do tego właśnie zmierza współczesny świat; jedyną nadzieją na to że zwaśnione kraje nie rozpieprzą wkrótce całej planety jest, o zgrozo: rząd światowy który powstanie po to aby trzymać wszystkich za mordy.

Ja tam wolę PV niż NWO Smile
Wolę żeby jedni biedni okradali innych biednych w świecie bez pieniędzy, niż żeby bogacze wyzyskiwali całą resztę w super uporządkowanym świecie rządzonym przez $$$. Wolę bezgotówkowy socjalizm niż debetowy kapitalizm.

Mówicie, że każdy będzie dążył do tego żeby mieć np. najnowszy model samochodu. Albo że każdy będzie chciał mszkać w tropikach...
Z tym że ja znam ludzi którzy wolą jeździć pociągami, jak również takich co nie lubią gdy jest gorąco.. Znam mnóstwo ludzi którzy nigdy by z Polski nie wyjechali bo tu mają swoje korzenie, rodzinę i przyjaciół - wolą mieszkać tam gdzie czuja się jak w domu, niż na egzotycznej wyspie gdzie nikt ich nawet nie skuma bo nie znają języka ani tamtejszych zwyczajów.

W rzeczywistości nikt z nas nie jest w stanie wyobrazić sobie mentalności człowieka który nie został wychowany w społeczeństwie konsumpcyjnym - można próbować ze starych książek, ale nawet książkę interpretujemy przez pryzmat własnych doświadczeń, tego jak sami postrzegamy swój świat. Czy jeden sąsiad zazdrościłby drugiemu tego, ze ten ma nowszy model samochodu? Wątpię by wtedy było to bardziej powszechne niż obecnie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona: 1, 2, 3, 4   » 
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz moderować swoich tematów


Projekt Venus - część 2
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.