Nasz serwer sponsoruje CJ2 Hosting & Development

 
Uwaga! Prawda2 nie jest forum specjalizującym się w medycynie.
Przestrzegamy czytelników przed szarlatanami żerującymi na chorobach, na które rzekomo znają lekarstwo.
Uważaj by nie zniszczyć zdrowia swojego lub bliskich ufając poradom medycznym z tego forum!

Rak i wit. B17 na podstawie własnych doświadczeń   
Podobne tematy
Hemp Oil - mega skuteczne lekrastwo na raka 13
Lekarstwo na nowotwór (raka) 28
Dr. Burzyński i jego Lekarstwo na raka 4
Pokaz wszystkie podobne tematy (18)
Znalazłeś na naszym forum inny podobny temat? Kliknij tutaj!
Ocena:
38 głosów
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Człowiek i medycyna Odsłon: 284956
Strona:  «   1, 2, 3, 4 ... 17, 18, 19   »  Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Astan




Dołączył: 14 Paź 2008
Posty: 388
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 03:25, 16 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

na moje, jeśli tego dokładnie nie zbadali, to powinni gwarantować swoją głową(nie żartujęSmile ), że zadziała. Życia nie zwrócą, ale taka powinna być kara dla szarlatanów.

Rzecz jasna oni szarlatanami nie są, Ja im wierzę. To jak: zaryzykujecie...tfu... gdzie tu mówić o ryzyku, przecież sami żeście na sobie sprawdzali. Zgadzacie się na to? Ja wam chętnych znajdę, ale ostrzegam, że jak nie wypali, to głowy wasze na ścianie sobie zawieszę. Wink

I nie zrozumcie mnie źle. Jestem po waszej stronie. Tylko chce wiedzieć, że na prawdę to WIECIE i te ryzyko utraty głowy nie istnieje.

Ja tam raczej traktuję tę witaminkę jako zapobiegacz. Nie znam się na tym, ale słyszałem od wielu źródeł, że pestki rzeczywiście mają działanie zapobiegające rozwojowi raka.
_________________
Polityka trucizną dla nas jak i naszych ojców.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
paravindskey




Dołączył: 08 Gru 2011
Posty: 47
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 03:49, 16 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bimi napisał:
Cytat:
Chciałbym zobaczyć jak mając raka mówicie lekarzowi żeby wypierdalał ze swoimi wynalazkami, bo macie swój własny, sprawdzony i polecany przez zaufane, kompetentne osoby sposób walki z nowotworem: witaminę B17
I chciałbym zobaczyć minę tego lekarza po tym jak to usłyszy. Prawdopodobnie następne badanie jakie by wam zlecił to wizyta u psychiatry w celu stwierdzenia poczytalności.


To umów się z kimś przy najbliższej okazji kto będzie się wybierał kontrolnie do onkologa np: ze mną mieszkam we Wrocławiu. A na wizytę kontrolną idziemy już niedługo własnie z dziadkiem, w szpitalu wojskowym zrobiono aferę i miałem 3 lekarzy i pielęgniarkę wydzierającą się na mnie że zabije dziadka, podpisywałem dziwne dokumenty że biorę odpowiedzialność karną za decyzje w jaki sposób leczę dziadka (ciekawe czy później moje dane osobowe, które ode mnie wzięli wpadną w łapska jakiejś instytucji?), po czym dostali świeże wyniki i się zamknęli, i nie wiedzieli tak naprawdę co powiedzieć bo cokolwiek ten szarlatan wymyślił to i tak działa. Ja mówiłem wprost że chce jedynie skierowania na USG i na Skan jamy brzusznej nic innego nas nie interesuje. Po powrocie ze skanu, jak wróciłem to wszyscy byli mili i powtarzali że dziadek i tak zachoruje bo jak się dostanie raka to się na niego prędzej czy później umrze że to tak jest i nic się na to nie poradzi, ja miło podziękowałem interesowała mnie tylko czysta jama brzuszna. Ale prywatnie to już inna bajka, tam to dostają pieniądze w łapkę i gadka się zmienia jak pacjent uparty, w moim przypadku było bardzo miło, i dyskusja konstruktywna, dziadek usłyszał jakie ryzyko jest podjęcia leczenia chemią i w końcu usłyszał statystki. W publicznym jeszcze Cie wyśmieją "a co pan medycynę studiuje?" "To niech się pan uczy, pacjentom najlepiej nic nie mówić, głupi pacjent wszystko łyknie a mądremu trzeba kit wciskać i się produkować żeby coś osiągnąć, wszyscy i tak na tego raka umrzemy" (i tu śmiech tak jakby on sam śmiał się ze swojego żartu, poczułem niesmak...)

Cytat:
Idioci. Trzeba być naprawdę niespełna rozumu, by wierzyć, że jakaś witamina leczy raka.
I co jeszcze leczy? Może AIDS, gruźlicę i żółtaczkę, he?
Święta witamina wyleczy wszystko, a każdy kto w to wątpi na pewno jest agentem NWO


Gdybyś żył w czasach kolumba był by jednym z tych którzy wyśmiewali James'a Cook'a za to że leczył Szkorbut cytrusami i tak się śmiali a ty z nimi, 100 lat śmiechu było aż w końcu uznano że szkorbut to niedobór wit. C własnie.
Pośmiał byś się też w w IXX wieku gdybyś chorował na beri beri a na wyleczenie zaproponowano by Tobie niełuskany ryż, lub niełuskane zboże, i tak umierali ze śmiechu i niedoboru wit. B1. Dalej nie komentuje bo zapachniało podstawówką...

nanook
Cytat:
Lenistwo i głupota zabija równie skutecznie co rak


Bimi troszkę za leniwy jesteś wypowiadasz się w temacie kompletnie nie próbując go zgłębić i w kółko używasz argumentu iż nie ma naukowego potwierdzenia badań testów, ani lekarzy zajmujących się badaniami nad wit B17


Cytat:
B17 whostumour action was known empirically for many years, but in the last thirty five years has been scientifically proven, primarily through the clinical studies directed by well respected metabolic physicians around the world. Among them are Dr. Ernesto Contreras Rodriguez, of the Oasis of Hope Hospital (Formerly CMedico y Hospital Del Mar at Playas de Tijuana, B.C.N. Mexico); Dr. Harold Manner of the Mannerin Playas de Tijuana, Mexico; Dr. Hans Nieper, former director of the Department of Medicine at the
Silbersee Hospital in Hanover; N. R. Bouziane, M.D., former Director of Research Laboratories aJeanne d’Arc Hospital in Montreal; Manuel Navarro, M.D., former Professor of Medicine and Surthe University of Santo Tomas in Manila; Dr. Shigeaki Sakai, a prominent physician in Tokyo, JapaItaly there is Professor Etore Guidetti, M.D., of the University of Turin Medical School; in Belgium tProfessor Joseph H. Maisin, Sr., M.D., of the University of Louvain where he was Director of the Instituof Cancer. And in the United States there are such respected names as Dr. Dean Burk, former head of the
National Cancer Institute; Dr. John A. Morrone of the Jersey City Medical Center; Dr. Ernst T. Krebwho developed Laetrile; Dr. John A. Richardson, the courageous San Francisco physician who chalthe government’s right to prevent Laetrile from being used in the United States; Dr. Philip E. Binzel, Jr., aphysician in Washington Court House, Ohio, who has used Laetrile for over twenty years with outstandinsuccess; and many others from over twenty countries with equally impeccable credentials.


When Laetrile comes in contact with the enzyme beta- glucosidase, the Laetrile is broken down to form two molecules of glucose, one molecule of benzaldehyde and one molecule of hydrogen cyanide (HCN). Within the body, the cancer cell—and only the cancer cell—contains that enzyme. The key word here is that the HCN must be FORMED. It is not floating around freely in the Laetrile and then released. It must be manufactured. The enzyme beta glucosidase, and only that enzyme, is capable of manufacturing the HCN from Laetrile. If there are no cancer cells in the body, there is no beta-glucosidase. If there is no beta-glucosidase, no HCN will be formed from the Laetrile (1).

Laetrile does contain the cyanide radical (CN). This same cyanide radical is contained in Vitamin B12, and in berries such as blackberries, blueberries and strawberries. You never hear of anyone getting cyanide poisoning from 12 or any of the above-mentioned berries, because they do not. The cyanide radical (CW) and hydrogen cyanide (HCN) are two completely different compounds, just as pure sodium (Na+) — one of the most toxic substances known to mankind — and sodium chloride (NaCl), which is table salt, are two completely different compounds.

by Philip Binzel, Jr., M.D.
VITAMIN B-17 METABOLIC THERAPY

REFERENCES


 Clinical Oncology for Medical Students and Physicians, op. cit, pp.32 , 34
 Spontaneous Regression of Cancer: "The Metabolic Triumph of the Host!", op. cit.,pp. 136, 137.
 Manner, HW, Michaelson, TL, and DiSanti, SJ. “Enzymatic Analysis of Normal and Malignant Tissues.” Presented at the
Illinois State Academy of Science, April 1978. Also, Manner, HW, Michaelson, TL, and DiSanti, SJ, “Amygdalin, Vitamin A and Enzymes Induced Regression of Murine Mammary Adenocarcinomas”, Journal of Manipulative and Physiological Therapeutics, Vol 1, No. 4, December 1978. 200 East Roosevelt Road, Lombard, IL 60148 USA
 Vitamin B15 (Pangamic Acid); Properties, Functions, and Use. (Moscow: Science Publishing House, 1965), translated and reprinted by McNaughton Foundation, Sausalito, Calif. (to see a copy go to http://www.vitaminb15.com)
 Catalona, et al. Medical World News, 6/23/72, pg 82M California cancer Advisory council, 1963, pg 10
Weilerstein, R. W., ACS Volunteer, 19, #1, 1973
 Burger, Hospital Practice, July, 1973, 55-62
 Currie & Bagshawe, Lancet, 1, (7492), 708, 1967
Abercrombie, Ca. Res. 22, 525, 1962
Cormack, Ca. Res. 30, (5), 1459, 1970
 catalona, et al. Medical World News, 6/23/72, pg 82M
 Jose, Nut. Today, March, 1973, pgs 4-9
 Burk & Winzler, VITAMINS AND HORMONES, vol. II, 1944
 Adcock et al, Science, 181, 8/31/73, 845-47
 Dr. Dean Burk formerly chief of cytochemistry, The National cancer institute, and Dr. John Yiamouyiannis, Science Director of
The National Health Federation, Formerly an editor of chemical Abstracts.
 Fairley, Brit. Med. J. 2,1969, 467-473
 Burk, McNaughton, Von Ardenne, PanMinerva Med. 13, #12, Dec. 1971
 Lea, et al, ca. Res. 35, 2321 -2326, Sept. 1975
 The McNaughton Foundation, I.N.D. 6734, April 6, 1970
 Nieper, Krebsgeschehen, 4,1972
 J.A.M.A. 225, 4, July, 1973, pg 424
 Shamberger et al, Proc. Nat, Acad. Sci. May, 1973
 Shute & Shute, ALPHA TOCOPHEROL IN CARDIOVASCULAR DISEASE, Ryerson Press, Toronto, Canada, 1954
 Ransberger, 10th Int. Cancer Congress, 1970
 Wolf & Ransberger, ENZYME THERAPY, Vantage Pr. 1972
 Summa; DipI. Ing. (chem) Landstuhl, 1972
 Reitnauer, Arzneim. Forsch. 22, 1347-61, 1972
 Folkman, Ann. Surg. 175, (3). 409-1 6, 1972
 Penn, 7th Annual Cancer Conf. 1973
 The MEDICAL LETTER, vol. 15, #3 (issue #367) 2/2/73
 Kreuger, ADVANCES IN PHARM. & CHEMOTHERAPY, vol x, 1973
 Prejean & Griswold, NCI Progress Rep. (So. Res. Inst.) 9/72
 Annals New York Academy of Science: 164, 2, 1969
 Sorbo, Acta Chem. Scand. 5, 1951, (724-34); 1953 (1129-1136); 1953 (1137-1145)
 Clemedson et al, Acta Physiol. Scand. 32, 1954, 245
 Engel, Med. Klink. 20, 1790, 1930
 DeFermo, Arch. Ital. de Chir. 33: 801, 1933
 Saphir,~Endocrinol. 18, 191, 1934
 Velasquez & Engel, Endocrinol. 27, 523, 1940
 Li, Med. Clin N. Am. 45, 661 -666, May, 1961
 Roffo, Bol. Inst. de Med. 21, 41 9-586, 1944
 Friedman, Ann. N.Y. Acad. Sci. 80-1 61, 1959 (and refs)
 Krebs & Gurchot, Science, 104, 302, 1946
 Braunstein, et al, Annals Int. Med. 78:39-45, 1973
 Naughton et al, Ca. Res. 35, 1887-1 890, July, 1975
 Wide & Gemzell, Acta Endocrinol. 35-261, 1960
 Navarro, 9th International Cancer Congress, Toyko, Oct. 1966
 reported in HEALTH AND LIGHT, by John Ott, D.Sc., Devin Adair, 1973
 Nieper, Agressologie 12, 6,1971, 401-8
 Livingston, CANCER: A NEW BREAKTHROUGH, Nash Publishing, Los Angeles, 1972
 Benno C. Schmidt, chairman of the Memorial Sloan-Kettering Cancer Center, New York City, chairman of The President's
Cancer Panel; address to the A.C.S., California Division, Oct. 12, 1973 (Los Angeles Times)
 Yudkin, SWEET AND DANGEROUS, Bantam Books, 1972
 Seminars on Healing, The Academy of Parapsychology and Medicine, June 1973
 Torrance & Schnabel, Ann. Intern. Med. 6, 732, 1932
 Leivy & Schnabel, Am. I. Med. Sd. 183, 381, 1932
 Gillette, et al, I. Clin. Invest. 51, 36a, 1972
 Gillette, et al, New Eng. J. Med. 290, 654, 1974

 Cerami & Manning, Prac. NatI. Acad. Sci. 68, 1180, 1971
 Gillette et al, ibid, 68, 2791, 1971
 Cerami, et al, Fed. Proc. 32, 1668, 1973
 Manning, et al, Adv. Exp. Med. Biol. 28, 253, 1972
 Houston, Am. Laboratory, 7, #10, October, 1975 (and editorial)
 DeLange & Ermans, Am. I. Clin. Nut. 24, 1354, 1971
 Barnes, Broda, M.D., HEART ATTACK RARENESS IN THYROID-TREATED PA TIENTS, C.C. Thomas, 1972
 Barnes and Galton, HYPOTHYROIDISM, THE UNSUSPECTED ILLNESS, Thomas Y. Crowell, N.Y., Feb. 1976
 Smith, J. C. Medical Counterpoint, Nov. 1973
 Oberleas, lntntl. Trace Elements Symp. Modern Med., Sept. 16, 1974
 New Scientist, 5/2/74
 Korant, B.D., Nature, 4/12/74
 Klenner, FR., I. So. Med. & Surg. 111, 209, 1949
 Stacpoole, P.W., Med. Hyp., March-April, 1975


ACKNOWLEDGMENTS

This book is the result of a compendium of more than 70 years experience with Vitamin B-17, culled from writings and communications of the following doctors and scientists:

Dr Ernest T. Krebs, jr. Ph.D., D.Sc. Dr Ernest T. Krebs, Sr. M.D.
Dr N. R. Bouziane, M.D. Dr Dean Burk, Ph.D.
Dr Ernesto Contreras, M.D. Dr Francisco Contreras, M.D.
Dr. Harold Manner, M.D. Dr. Philip Binzel, M.D.
Dr Christian Deckers, M.D.
Dr Ettore Guidetti, M.D. Dr Charles Gurchot, Ph.D. Dri. D. Hamilton, M.D.
Dr Maurice Kowan, M.D. Dr I. Maisin, jr. M.D.
Dr I. Maisin, sr. M.D. Dr Leon Lewis, M.D.
Dr John A. Morrone, M.D.
Dr Manuel Navarro, M.D. Dr Hans A. Nieper, M.D. Edward Spicer, esq.
Dr Emory Thurston, Ph.D., D.Sc. Dr Prof. Manfred Von Ardenne Dr. John A. Richardson, M.D.

And many other physicians and scientists whose contributions since the early 1920's laid the groundwork
for the present state of the art of physiological management of the metabolic disease of cancer with Vitamin
B-17.




Może zamiast strzelać teksty jeden za drugim wykorzystaj ten czas na edukację? Pooglądaj poczytaj coś i przestań strzelać pustakami tylko napisz w końcu coś konkretnego dla wspólnego dobra a nie nabijania prześmiewczych postów.

bimi
Cytat:
Jasne - po co komu akademicka medycyna i ponad 2 tysiące lat tradycji Hipokratesa, jak ma swoją wodę święconą i uzdrowicieli co leczą raka witaminami, a w istnienie HIV w ogóle nie wierzą.


Akademicka medycyna do momentu poznania ropy naftowej rozpoczyna na szeroką skalę wprowadzać leki na bazie chemii, wcześniej prawie wszystko opierało się na żywieniu, ziołach ich wyciągach, a co do HIV mam nadzieje że zrobiłeś sobie test bo powinieneś jako odpowiedzialny obywatel? A jak nie zrobiłeś to nalegam! Najlepiej jak złapie cię grypa albo się przeziębisz, owocnego leczenia życzę....


Cytat:
Wszyscy też wiedzą, że jeśli chemioterapia nie zadziała (a to zdarza się często i zależy od wielu czynników) to najpewniej skróci życie pacjenta.
Jednakże trucizna jest jedynym znanym obecnie skutecznym sposobem na zabicie komórek nowotworowych.


Masz już kilka substancji chemicznych które niszczą komórki rakowe np:
Kwas dichlorooctowy (DCA), organiczny związek chemiczny, mocny kwas karboksylowy, pochodna chlorowa kwasu octowego, używany do leczenia chorób mitrochondrialnych związanych z niewydolnością mitochondriów.

Cytat:
W 2007 zwrócono uwagę na jego zdolności do walki z rakiem. Badania labolatoryjne już pokazały, że DCA ma wielki potencjał przeciwko komórkom nowotworowym, szczególnie przy raku płuc, piersi i globlastomy (nowotwór złośliwy mózgu pochodzenia glejowego). Im wyższa dawka DCA tym ma większy wpływ na komórki nowotworowe. W odróżnieniu od zwykłych komórek, które wytwarzają energię w ich wyspecjalizowane jednostki zwane mitrochondrią, komórki nowotworowe czynią nieefektowny proces zwany "aerobik Glikoliza". W odróżnieniu od zdrowych - komórki nowotworu nie oddychają tlenem, ale czerpią energię z rozkładu glukozy.

Glikoliza, ciąg reakcji biochemicznych, podczas których jedna cząsteczka glukozy zostaje przekształcona w dwie cząsteczki pirogronianu. Glikoliza zachodzi w pozamitochondrialnej, rozpuszczalnej frakcji komórkowej - cytoplazmie - wszystkich eukariotów i prokariotów. Rolą glikolizy jest:dostarczanie energii - w wyniku glikolizy powstają 2 cząsteczki ATP oraz substraty do cyklu kwasu cytrynowego i fosforylacji oksydacyjnej, gdzie wytwarzana jest większa ilość ATP.

DCA powoduje produkcję energii w mitrochondriach co ułatwia powrót do normy uszkodzonej komórce. DCA aktywuje komórki procesu zaprogramowanej śmierci, zwany apoptozy.

Apoptoza, w odniesieniu do biologii jest zaprogramowaną śmiercią komórki w ustroju żywym - dzięki temu mechanizmowi usuwane są zużyte lub uszkodzone komórki. Można ją przyrównać do zaplanowanego samobójstwa komórki w organizmie wielokomórkowym mające na względzie dobro całego organizmu. W odróżnieniu od martwicy (określanej także mianem nekrozy), gdzie dochodzi do uszkodzenia jakimś zewnętrznym czynnikiem, apoptoza jest zjawiskiem naturalnym w rozwoju i życiu organizmów; mimo tego wykazano, że niektóre patogeny mogą wpływać na indukcję tego procesu, dotyczy to głównie wirusów, a także niektórych bakterii. Termin apoptoza wprowadzono w 1972 roku.

Apoptoza, w odróżnieniu od nekrozy, polega na kurczeniu się komórki poprzez utratę wody. Po różnorodnie przebiegającej fazie inicjacji apoptozy zachodzi faza egzekucji zależna od enzymów proteolitycznych z grup kaspaz. Szybkie zmiany w jądrze komórkowym mają charakter zorganizowany - chromatyna jądrowa ulega kondensacji, a DNA zostaje pocięte przez endonukleazy. DNA apoptycznej komórki dzieli się na fragmenty wielkości około 180 par zasad i ich wielokrotności. Następuje dezintegracja cytoszkieletu. Komórka apoptyczna zaokrągla się, traci kontakt z podłożem, rozwijają się na jej powierzchni liczne uwypuklenia. W procesie apoptozy organelle komórkowe pozostają jednak nienaruszone. Są one usuwane z komórki wraz z fragmentami chromatyny w tzw. ciałkach apoptycznych, pęcherzykach powstałych w wyniku zmian w strukturze błony komórkowej. Apoptoza nie wywołuje stanu zapalnego i dotyczy pojedynczych komórek.

Zjawisko apoptozy występuje także w różnych stanach patologicznych. Przykładem komórki w stanie apoptozy jest ciałko kwasochłonne ("były" hepatocyt w wątrobie w zapaleniu wirusowym) interpretowanym dawniej jako przejaw martwicy skrzepowej komórki.

Czynnikami powodującymi apoptozę mogą być:

- bodźce fizjologiczne - np. niedobory hormonów; np. zmiany stężenia hormonów steroidowych, czynników wzrostu, jonów (np. jonów wapnia);

- występowanie cytokin - cząsteczki produkowane
przez układ immunologiczny, np. interferon;

- oddziaływania międzykomórkowe - na skutek przekazywania
błędnych informacji o podziałach komórkowych;

- limfocyty cytotoksyczne (np. przy odrzuceniu przeszczepu);

- czynniki fizyczne (np. promieniowanie jonizujące);

- działalnością niektórych patogenów (głównie wirusów);

- wolne rodniki.

Naukowcy potwierdzili, że DCA ograniczają żywotność raka przez wyzwalającą apoptozę komórek i przez zmniejszenie ilości białka, które zazwyczaj chroni od śmierci komórki nowotworowe. DCA nie ma żadnego wpływu na zdrowe komórki.

W procesie walki z nowotworem ważną sprawą jest wytworzenie energii w komórce. Normalnie wykorzystywanie komórek wyspecjalizowanych organelli zwanych mitochondria dostarcza im energii. Główną rolą mitochondriów jest uzyskiwanie energii w formie wysokoenergetycznych wiązań chemicznych wewnątrz ATP wskutek przekształcania innych związków organicznych, ale mitochondria biorą również udział w innych procesach metabolicznych.

Pojedyncza komórka zawiera od kilku sztuk do kilku tysięcy mitochondriów, przeciętnie setki tych organellów. Ich liczba zależy od zapotrzebowania energetycznego danej tkanki, np. neurony, komórki mięśniowe i komórki wątroby zawierają szczególnie dużo mitochondriów.

DCA było przez wiele lat wykorzystywane w leczeniu chorych z chorobą mitrochondrialną. Zauważono, że komórki rakowe po podaniu DCA tracą swoją "nieśmiertelność", kiedy DCA został eksperymentalnie podany szczurom z ludzkim guzem nowowtworowym, guzy kurczyły się, zaczynały umierać. Uaktywnienie mitrochondrii zmniejsza ryzyko raka.

Dr. Evagelos Michelakis

Raport z dnia 16 stycznia 2007 r. - Edmonton, Kanada. Dr. Evagelos Michelakis, naukowiec z University Alberta chciał sprawdzić, co stanie się z komórką raka, gdy znów zacznie oddychać ona tlenem. Michelakis postanowił nakłonić ją do tego z pomocą kwasu dichlorooctowego (DCA). DCA jest bezwonny, bezbarwny, niedrogi, względnie nietoksyczny, naukowcy z Uniwersytetu Alberta uważają, że może być stosowany do skutecznego leczenia wielu form raka. Działanie kwasu polega na pobudzaniu mitochondriów do intensywniejszej pracy i wzmożonego spalania tlenu. Do tej pory nikt jednak nie próbował wskrzesić tych procesów w komórkach raka, gdyż uważano, że ich mitochondria są zniszczone i niezdolne do pracy. Kanadyjski uczony przetestował działanie DCA na trzymanych w laboratoriach hodowlach komórek nowotworu. Były to komórki raka piersi, płuc, mózgu. Postanowił także sprawdzić działanie preparatu in-vivo na żywych szczurach cierpiących na ludzkie nowotwory. DCA podawano im wraz z codzienną porcją wody.

Wyniki tego prostego doświadczenia okazały się doskonałe. Kwas DCA zadziałał na mitochondria komórek rakowych. "Okazało się, że wcale nie są zniszczone, a jedynie uśpione czy wyłączone" - wyjaśnia dr Michelakis. Gdy komórki raka znów zaczęły oddychać tlenem, wróciła im jeszcze jedna ważna umiejętność zdrowych komórek - apoptoza. "To zdolność uszkodzonej i niepoprawnie działającej komórki do samounicestwienia. Jej brak uniemożliwia organizmowi definitywne rozprawianie się z nowotworem" - tłumaczy badacz.

W badaniach labolatoryjnych przeprowadzonych na szczurach DCA było skuteczne bez względu na odmianę nowotworu i w żaden sposób nie naruszało zdrowych tkanek. Uczony stwierdził, że komórki wyłączają swoje mitochondria, gdy nie mają dostępu do tlenu i muszą szukać innego źródła energii. Tak właśnie robią także te, które znajdują się w centrum łagodnego guza. Im więcej komórek przejdzie na beztlenowy sposób oddychania, tym bardziej złośliwy jest nowotwór

Odkrycie na Uniwersytecie w Edmonton przez E. Michelakisa jest kamieniem milowym w leczeniu raka. Badania DCA przyniosły pierwsze rezultaty sugerujące, że DCA również ma wpływ na raka prostaty i wyściółki macicy.

Prywatna klinika w Toronto jest jednym z pierwszych miejsc na świecie, gdzie stosuje się DCA u pacjentów chorych na raka ignorując ostrzeżenia naukowców i kanadyjskiego Cancer Society, że działanie DCA jest jeszcze w pełni nieudowodnione jako bezpieczne i skuteczne.

http://www.dca.med.ualberta.ca


FDA już oficjalnie na swojej stronie zabroniło używanie DCA jako terapii przeciw rakowej, mało tego konsorcja farmaceutyczne pracują nad delegalizacją związku. Masz swoich kochanych producentów leków dbających o twoje zdrowie....

Cytat:
Gdyby podawanie witamin mogło wyleczyć raka to byłby on uleczalny już w średniowieczu - o ile nie wcześniej


Panie Adminie co pan pisze w tym temacie, za przeproszeniem ośmiesza się z każdym kolejnym postem, nie badałem innych działów pod kontem Pana wypowiedzi, ale moja ręka coraz częściej ląduje na twarzy... O ile wcześniej rak istniał a z tego co wiemy prawie w ogóle nie istniał, bo pojawił się dopiero wraz z rozwojem aglomeracji i spożywaniem wysoko przetworzonych produktów. Do dziś w społeczeństwie Hunza nie było ani jednego przypadku zachorowania na raka, ich podstawowym pożywieniem są morele, a przysmakiem ich pestki, eskimosi również nie chorują na raka żyjąc w swoich naturalnych warunkach, spożywają surową wątrobę karibu, gdzie jest masa nitrolizydów, również rdzenne plemienia z lasów deszczowych jedzą całe owoce oraz surowe wątroby upolowanych roślinożerców, również i u nich rak nie jest znany.

Do czekan'a

Właśnie olej lniany był również podstawą w pożywieniu dziadka, im większa kombinacja różnych metod tym lepsze efekty, niestety trzeba dokładnie przebadać zależności chemiczne
wszystkich składników aby nie wywołać niechcianej reakcji syntezy.

Bimi
Cytat:
Dzięki publicznej dotacji w wysokości 347 tys. USD, wiemy już że wdychanie oparów cytryny i lawendy nie pomaga nam za bardzo w leczeniu ran. 660 tys. USD przeznaczono na badania nad tym czy modlitwa na odległość może wyleczyć AIDS. Nie może.

Narodowe Centrum Medycyny Wspomaganej i Alternatywnej pomogło też opłacić badania nad tym czy wstrzykiwanie parzonej kawy w jelita pomaga leczyć raka trzustki (grant w wysokości 406 tys. USD) oraz czy masaż poprawia samopoczucie ludziom z zaawansowanym rakiem (1,25 mln. USD). Kawa nie działa. Masaż owszem.

Cytat:
Thanks to a $374,000 taxpayer-funded grant, we now know that inhaling lemon and lavender scents doesn't do a lot for our ability to heal a wound. With $666,000 in federal research money, scientists examined whether distant prayer could heal AIDS. It could not.

The National Center for Complementary and Alternative Medicine also helped pay scientists to study whether squirting brewed coffee into someone's intestines can help treat pancreatic cancer (a $406,000 grant) and whether massage makes people with advanced cancer feel better ($1.25 million). The coffee enemas did not help. The massage did.

czytaj dalej: http://www.chicagotribune.com/health/ct-.....1775.story


Powyższa wiadomość nasuwa mi na myśl pewne pytanie: kto wyłoży swoje pieniądze na badania potwierdzające czy witamina B17 leczy raka? Bo mam wrażenie, że nasi dzieli specjaliści od medycyny uważają badania za zbędną formalność... Z tym że zapominają chyba że rak, twierdzenie że można go wyleczyć pestkami z jabłek, to nie jest zabawa, tylko realna gra czyimś życiem - zapewne niejednym.


A więc National Center for Complementary and Alternative Medicine (NCCAM) jest jednym z 27 instytutów należących do National Institutes of Health (NIH) a ten wraz z 8 innymi należy do Public Health Service (PHS) a te należy do Federalnego rządu USA.

Cytat:
IMPORTANT EVENTS IN NCCAM HISTORY

October 1991—The U.S. Congress passes legislation (Public Law 102-170) that provides $2 million in funding for fiscal year 1992 to establish an office within the National Institutes of Health (NIH) to investigate and evaluate promising unconventional medical practices. Dr. Stephen C. Groft is appointed Acting Director of the new Office of Alternative Medicine (OAM).

September 1992—A Workshop on Alternative Medicine is convened in Chantilly, Virginia, to discuss the state of the art of major areas of alternative medicine and to direct attention to priority areas for future research activities.

October 1992—Dr. Joseph J. Jacobs is appointed first Director of the OAM.

żródło http://www.nih.gov


Pan dyrektor to właściciel firmy Jacobs Engineering Group która w 2010 roku miała obrót 10 bilionów dolarów a na liście 100 największych kontrahentów USA zajmują zaszczytne 33 miejsce. Zajmują się przemysłem gazowy oraz wspierają NASA swoimi technologiami.

Pan Jacobs skończył szkołę Techniczna w Brooklynie a jako inżynier opracował w Merck & Co technologie masowej produkcji penicyliny.


Wszystko zostaje w rodzinie....
Powiedz mi bimi co taki pan z takiej firmy robi w jakiś obsranym National Center for Complementary and Alternative Medicine i dyryguje tak bezsensownymi badaniami za tak ładne sumki? Bo tego to już Ci się nie chciało sprawdzić?

do hunab-ku:

Dzięki wielkie za Twoją interesującą wypowiedź. Mam koleżankę która po moim kierunku technologi chemicznej na PWR poszła na farmację. 2 lata temu dostała się do GlaxoSmithKline w UK do Laboratorium gdzie zajmowała się "udoskonalaniem produktu" mimo 2 kierunków jako polka była traktowana z dużą nieufnością, jej zadaniem było testowanie stężeń do nowego antydepresantu, nie podobało się jej to że musiała podpisać umowę i klauzulę tajności badań, atmosfera w laboratorium była według jej opisu dziwna, szef twierdził że i tak jak nie oni to kto inny to wypuści więc nie ma co się moralnie unosić tylko robić swoje, jak się okazało do grupy badanej pozgłaszali się zdrowi młodzi ludzie, na grupie 30 osób u każdej wystąpił efekt zaburzenia świadomości, początkowo euforia, odurzenia w końcu depresja, jednym z pytań na ankiecie było "czy chcesz wziąć lek po raz kolejny mimo iż jesteś zdrowy?", i było to najważniejsze pytanie, według odpowiedzi "tak" dobierano odpowiednią uzależniającą dawkę i wdrażano lek do produkcji... Skrytykowałem ją dosyć mocno, miała dylemat etyczny tego co robi, ale pieniądze które dostawała odganiały wszelki smutki i znaki zapytania, sama w końcu zacytowała swojego szefa, że jak nie oni to i tak kto inny to zrobi...

Chomicki i o to chodzi tak trzymać!
Ale wątpię w to ze w USA ktoś stosuje amigdalinę "legalnie" FDA i WHO zbanowały wit B17 na terenie USA jak i w całej europie pod względem używania jej jako leku, we Francji jest nawet zakaz posiadania, ekstrakt z pestek które są legalne w moreli, wyekstrahowany z moreli jest nielegalny o taka bzdura...

a papabema pozdrawiam i jego ... "twórczość" Smile

bimi
Cytat:
Firmy farmaceutyczne, jak i wszystkie inne, jedynie produkują towary.
To w twoim interesie jest odróżnić solidne i działające produkty od bubli i zwykłych oszustw.

Odróżnić dobrą chemię od złej? Dobry psychotrop od złego? itd.
A może byś patrzył na problem nie z poziomu przeciętnego zjadacza chleba, tylko z poziomu człowieka biznesu? Jak przebadasz fundowanie danych firm córek i ich firm matek to dojdziesz do wniosku że wszystkie te firmy to jedna wspólna banda urodzona z łona Ropnych gigantów. Ich wspólna polityka ich dyrektorzy obejmują stanowiska kierownicze w FDA i WHO sami piszą rozporządzenia pod siebie, zadziwia mnie twoja naiwność i coraz bardziej zastanawiam się dlaczego Administrujesz wątek medyczny nie mając już nie tylko wiedzy ale i wyobraźni w tym temacie...

Cytat:
Efekty równe zero?
Człowieku, jeszcze 20 lat temu osoby z HIV umierały w ciągu kilku lat - dziś dzięki tej "morderczej medycynie" mogą dożywać starości. Oczywiście pod warunkiem, że mają kasę.


Bimi... zlituj się, na czym polega owa innowacja? AZT główny składnik leku retro wirusowego nie zmienił się od samego początku wprowadzenia terapii z czasem doszły odpowiedniki AZT i ich modyfikacje ze zmianą jednego podstawnika!!! Zmniejszano tylko jego stężenie co powodowało mniejszą toksyczność a w efekcie mamy teraz "leki" na ten AIDS wywołany tymi lekami, na tyle zbilansowane aby pacjenci mogli je kupować i brać wiele wiele lat, po co kogoś zabijać jak można z niego ciągnąć i ciągnąć, cudowna strategia a i ludzie zadowoleni że "w końcu ktoś coś dla nas zrobił" Smile

BTW Chcesz się przysłużyć? Chce zrobić eksperyment potrzebuje ochotnika, na stronach o HIV i AIDS znajdziesz odnośniki do nowej kampanii prewencyjnej firmy Glaxo i Pfizer mówiącej o tym iż zażywanie leków retro-wirusowych chroni przed zakażeniem! Skoro chronią przed hiv i nie są szkodliwe to kupie ci zapas Najpierw zrobisz test jeśli wyjdzie negatywny będziesz je łykał przez pół roku dzień w dzień Przed kamerką którą Ci pożyczę a co miesiąc będziemy robić ci badanie krwi pod względem poziomu Limfocytów T, z tymi wynikami pójdziesz do poradni HIV zrobisz test. Jestem strasznie ciekawy wyników, bo wtedy okazało by się które z nas ma rację, zainteresowany?

Dzięki ostrożny za nowa porcję informacji.

Do nicram
Nie jestem po medycynie aczkolwiek na wykładach z Biotechnologii miałem styczność z układem krwionośnym i limfatycznym, nie jestem wstanie stwierdzić jak dużo wiemy/nie wiemy ale na pewno jestem w stanie stwierdzić że ciągle robi nam się wodę z mózgu przedstawiając symptomy schorzenia jako chorobę, medycyna prawie zawsze walczy z symptomami a nie ze źródłem choroby, bo źródłem choroby prawie zawsze jest niedobór, lub nadmiar danego związku, na to nie ma leków! Albo zjesz to co ci na co dzień jest potrzebne do funkcjonowania, albo nabawisz się deficytu w efekcie pojawia się widoczny/odczuwalny problem na który dostajesz tabletkę która ma za zadanie ten efekt stłumić, cała filozofia błędnego ufania medycynie. Cały czas lawirowanie i puszczanie chorego kantem, za porady o żywieniu nikt by nie płacił, ale za syntetyczną insulinę owszem...

bimi po raz n-ty
Cytat:
Ale ja nie wnikam w to ile wiemy o układzie odpornościowym - jak mało, czy jak dużo.
Wiemy ile wiemy i staramy się dowiedzieć więcej.
Mówię tylko, że jedni wiedzą więcej, a drudzy mniej.

Może nadchodzi czas zwierzeń?...

Cytat:
A jak ktoś kto wie mniej, co widać, wylatuje mi nagle z teorią, że rak to nic poważnego i że można go wyleczyć witaminą, czy inną akupunkturą, to sobie myślę, że gość się chyba z koniem na łby pozamieniał.
To zupełnie naturalna i racjonalna reakcja.
Łatwo jest dawać ludziom złudne nadzieje - ale wypada się też wywiązać ze zobowiązań.
A czy którykolwiek z was potrafi się wywiązać ze swoich zobowiązań?
Ba, czy nie bierzecie pod uwagę tego, że swoimi radami możecie kogoś zabić, bo was posłucha i dokona złego wyboru?


Miałeś szanse Udowodnić racjonalnie przedstawić swoje stanowisko, tylko ciężko strzelać z grubej armaty jak naboje ma się ze styropianu. Bimi nie zależy mi na zabijaniu czy wprowadzaniu ludzi w błąd, zależy mi na informowaniu i Edukacji! Po to założyłem ten wątek aby ludzi poinformować, że taki a nie inny gość zrobił tak a nie inaczej popełnił takie i inne błędy ale w efekcie końcowym wyszło mu to co zamierzył. To co ludzie zrobią z tą wiedza to już ich prywatna sprawa, nie musisz robić za czyjąś przyzwoitkę. Tym bardziej nie mając odpowiedniej wiedzy, ani o swoim "obozie" ani o "obozie wroga". Jeśli ludziom pomaga taka czy inna metoda to co Ci do tego? Zazdrościsz im zdrowia, nienawidzisz ich za to że nie zrobili tak jak ty być chciał, wyczuwam tu straszny egocentryzm, nie wiem gdzie się go nabawiłeś, ale czas zrozumieć że czasami "akceptacja" pomaga nam przeskoczyć z rozumieniem i pojmowaniem rzeczy naprawdę daleko. A ty kompletnie nie słuchasz i nie analizujesz tego co się do Ciebie mówi, zatykasz uszy i klepiesz swoje regułki a cenny czas marnujesz na podlinkowanie materiału który ma zadanie komuś mówiąc obcesowo "dojeb.." a nie czegoś go nauczyć wzbogacić o jakąś wiedzę. Twoim problemem jest to że ja pokierowałem się tym by coś od siebie dać i w końcu zdecydowałem się o tym napisać by podzielić się swoim doświadczeniem, a Ty siedzisz teraz przed komputerem zastanawiając się co by tu jeszcze mu napisać. Nie rób tego, nie dziś, idź poczytaj coś, bo w aktualnej bazie danych nie masz już nic nowego stara zdarta płyta, przestań ignorować, czytaj ze zrozumieniem łącz fakty, to nie takie trudne ale trzeba mieć podstawy, ja też tak jak Ty kilkanaście lat temu jechał bym po kolesiu od "witamin" i medycznych teorii spiskowych. Jako dziecko byłem chory na astmę napierdalałem dzień w dzień dziesiątki inhalatorów, miałem ataki w nocy nie mogłem normalnie funkcjonować, dzięki lekom się nie dusiłem to trwało 8 lat wtedy medycyna i leki były dla mnie świętością, aż pewnego dnia zmieniłem raz że dietę zacząłem uprawiać sport, a najważniejsze gdy chorowałem na grypę przestałem chodzić do lekarza po antybiotyk tylko leczyłem się cytryna i czosnkiem, mimo brania leków z moi oddychaniem było coraz gorzej... pewnego dnia lekarz zmienił mi lek, pytałem się dlaczego? Nie chciał mi nic powiedzieć.
Dotarłem w internecie do artykułu w którym pozwano glaxo za "Serevent" mój podstawowy lek od tylu lat, okazało się że powodował zgony w USA, wpływał na osłabienie płuc i podtrzymywanie ich niskiej wydolności, moja spirometria wynosiła 46% zdrowego człowieka. Doszukałem się informacji na temat Astmy, jako powikłań po intensywnych terapiach antybiotykowych które przechodziłem w dzieciństwie. Doszedłem do wniosku że Ataki duszności owszem miałem ale tylko w okresie brania leków, nie przed...
Bez wiedzy Mojej mamy odstawiłem leki, z punktu medycznego chciałem popełnić samobójstwo, ale dla mnie było oczywiste albo będę to brał i umrę albo mój zdrowy rozsądek ma rację, zacząłem zdrowiej jeść, z dnia na dzień czułem się inaczej, lepiej, po kilku dniach miałem kryzys uzależnienia, sztachnąłem się żeby nie zwariować, i tak co jakiś czas aż całkowicie odstawiłem moje zabawki. Po 6 miesiącach przyznałem się do tego co zrobiłem, pojechaliśmy na spirometr, 94%, uprawiałem sport jeździłem w góry po roku 106% od tej pory zanim wziąłem coś do ust musiałem dowiedzieć się co to jest i dlaczego to jest. Przerodziło się to w sposób na życie który polecam każdemu z was. Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieje że wrócimy już do tematu wątku bo odfrunęliśmy już gdzie się dało Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
chomicki




Dołączył: 11 Maj 2010
Posty: 83
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 10:00, 16 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bimi napisał:
Ba, czy nie bierzecie pod uwagę tego, że swoimi radami możecie kogoś zabić, bo was posłucha i dokona złego wyboru?

A jak ktoś się leczy standardowo i zejdzie z tego świata, to czy rodzina nie bije się w serce, że wybrali złą metodę leczenia? Owszem, Ci którzy nie wiedzieli, że jest jakaś alternatywa nie będą mieli wyrzutów. Ale Ci, którzy wierzą w Boga (matkę naturę) a zaufali medycynie a nie siłom natury będą mieli wyrzuty sumienia.
Czy w mediach nagłaśnia się "leczył się radioterapią i umarł", "leczył się chemią ale umarł"? Dopiero jak ktoś nie stosuje takich terapii i umrze to robi się głośno. To się nazywa propaganda. Natomiast fakt, że ktoś nie leżał w szpitalu a wyleczył się z raka (nie robiąc nic, jedynie zmieniając tryb życia) zostanie przemilczany, ewentualnie przedstawiony jako cud. Wnioskuję jedno, człowiek niewiele wie na temat samego siebie. Czy mózg został "rozszyfrowany" choćby w 1 procencie? Natura tworzy taki mózg w krótkim czasie zaledwie z dwóch komórek, to jest dopiero cud. Dlatego ufam prawom natury i wierzę, że sama natura potrafi nam dostarczyć lekarstw. Ludzkość przetrwała do dnia dzisiejszego bez chemicznych leków, natomiast nie mamy pewności czy uda nam się przeżyć 200 następnych lat. Na każdym kroku mamy takie zagrożenia jak aspartam, benzoesan sodu, fluor, chlor, GMO a to wpływa na organizmy żywe, stajemy się chorzy a nasze dzieci takie zaczynają się rodzić... Natomiast współczesna medycyna z perspektywy statystycznego kowalskiego kojarzy się z takim schematem: schorzenie->wizyta u lekarza->zakup antybiotyku. Do czego taki stan rzeczy może doprowadzić?

Z autopsji stryja:
Opowiadał o problemach z zatokami, w Polsce terapia lekami zawsze trwała dwa tygodnie, po tym czasie bóle ustępowały. Wyjechał do Kanady a tam zaprzyjaźnił się z Chińczykiem. Pojawiły się bóle zatokowe, ów Chińczyk zaproponował pić herbatkę z ziółek, parzoną w sposób typowy dla Polski. Tymi ziołami była szałwia, stryj powiedział, że w Polsce też dostępna jest szałwia, na co Chińczyk, że jest 100 odmian tej rośliny a to musi być właśnie ta! Po 3 dniach picia tych herbat z nosa pociekła rdzawa substancja i momentalnie bóle ustąpiły. Lek naturalny okazał się znacznie skuteczniejszy niż chemia apteczna. Nie wspomnę o skutkach wieloletnich stosowania tego co stworzyło laboratorium a nie natura...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
paravindskey




Dołączył: 08 Gru 2011
Posty: 47
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 13:23, 16 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

chomiciki powiem nawet więcej w tym temacie.

Więcej niż 80% leków zawiera naturalny wyciąg bądź jego chemiczny odpowiednik, czyli izomer optyczny, który jest niby tą samą substancją aktywną, i ma podobne działanie, ale podobne działanie w naturze oznacz inne działanie. Bio synteza substancji odbywając się w roślinach jest unikatowa i spiny w strukturze molekularnej takich związków zawsze są inne od tych wyprodukowanych w laboratorium, dzieje się tak gdyż niski rozłożony poziom energii, obecność naturalnych enzymów, naturalnych inhibitorów i katalizatorów, jest unikatowy dla każdej rośliny. Mówiąc wprost, każda roślina i jej mechanizm syntezy to inna bajka. Nasze chemiczne odpowiedniki nigdy nie pojawiły by się w naturze, często maja podobne działanie, ale wiążą się z tym skutki uboczne. W cytrynie czy pietruszce jest tylko naturalny izomer wit C. Chemiczna synteza wit C daje nam mieszankę 50/50 Izomeru naturalnego i izomeru "sztucznego" Cena takiej witaminy zależy od poziomu oczyszczenia jej z tych 50% chemicznych izomerów a prawda jest taka że w aptece jest prawie w ogóle nieoczyszczona. Gdy czytacie o skutkach przedawkowania jakiejkolwiek witaminy musicie mies na uwadze że chodzi o skutki uboczne zażywania jej izomeru optycznego, w naturze każdą witaminę możemy jeść do woli jesteśmy naturalnie ograniczeni poprzez żołądek by nie zjeść czegoś za dużo.
Ktoś powie że antybiotyki przecież są wytwarzane w naturalny sposób, Penicylinę otrzymujemy z grzybów. Oczywiście, że tak inaczej nie potrafimy jej syntezować, tylko tu zaczyna się inny problem... Manipulacja genotypem szczepów pleśni prowadzi do zmian charakterystyki ułożenia cząsteczek w przestrzeni, niby nic ale dla naszych organizmów, jest to kolosalna różnica. Naturalny biotyk znajdujący się w czosnku jest zdrowszy, ale i słabszy by nam nie zaszkodzić, sztuczne antybiotyki są tak silne, że pustoszą naszą cenną florę bakteryjną, tymczasem czosnek reguluje w niej poziomy danych grup mikroorganizmów.

W dzisiejszych czasach mimo tak wysokiego ("niskiego") rozwoju technologicznego, nie potrafimy udawać roślin, nie syntezujemy niczego tak jak one, bo to dla nas za trudne. Roślina syntezuje wszystko w sobie jako żywy organizm, Laboratorium jest "martwe" i wszystko co w nim powstaje nigdy nie należało do świata natury. Puki co medycyna była i jest nieudolna bo jest smutna próbą dorównania naturze, i robieniem wszystkiego na skróty.
I my tez zamiast żyć zgodnie z naturą idziemy na skróty, boli - tabletka, głodny mrożonka-mikrowela. Chce się pić - sok pasteryzowany-gazowany sztuczny napój tu są nasze wszystkie choroby i tak nas wynagradza natura za chodzenie na skróty...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku




Dołączył: 04 Lis 2009
Posty: 142
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 15:34, 16 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

paravindskey napisał:


do hunab-ku:

Dzięki wielkie za Twoją interesującą wypowiedź. Mam koleżankę która po moim kierunku technologi chemicznej na PWR poszła na farmację. 2 lata temu dostała się do GlaxoSmithKline w UK do Laboratorium gdzie zajmowała się "udoskonalaniem produktu" mimo 2 kierunków jako polka była traktowana z dużą nieufnością, jej zadaniem było testowanie stężeń do nowego antydepresantu, nie podobało się jej to że musiała podpisać umowę i klauzulę tajności badań, atmosfera w laboratorium była według jej opisu dziwna, szef twierdził że i tak jak nie oni to kto inny to wypuści więc nie ma co się moralnie unosić tylko robić swoje, jak się okazało do grupy badanej pozgłaszali się zdrowi młodzi ludzie, na grupie 30 osób u każdej wystąpił efekt zaburzenia świadomości, początkowo euforia, odurzenia w końcu depresja, jednym z pytań na ankiecie było "czy chcesz wziąć lek po raz kolejny mimo iż jesteś zdrowy?", i było to najważniejsze pytanie, według odpowiedzi "tak" dobierano odpowiednią uzależniającą dawkę i wdrażano lek do produkcji... Skrytykowałem ją dosyć mocno, miała dylemat etyczny tego co robi, ale pieniądze które dostawała odganiały wszelki smutki i znaki zapytania, sama w końcu zacytowała swojego szefa, że jak nie oni to i tak kto inny to zrobi...


Nie ma za co Smile
Tez mam sporą ilość znajomych pracujących w podobnych układach. Taka jest prawda, jak piszesz niestety ... a nawet gorsza ... o czym nie raz tu na forum było.

Ale rzeczywiście trzeba chcieć zobaczyć problem i chcieć być zdrowym.
Jak już się zorientowałem ludzie nie chcą być zdrowi i chcą w męczarniach umierać.
Nie ma co im w tym przeszkadzać szerząc "znachorską" wiedzę, bo to tylko strata energii.
Jak ktoś NAPRAWDĘ będzie chciał być zdrowy, to zada sobie trudu aby pogrzebać i dokopać się do prawdy.
Tym, którzy zamieniając hamburgera na parówki sojowe i dla świętego spokoju zaczynają chodzić raz w tygodniu na siłownię tak naprawdę na zdrowiu nie zależy ...
I też o tym piszę z własnego doświadczenia ... widząc coraz fatalniejszy stan teścia (nowotwór z przerzutami (obecnie chemia paliatywna)), który po przedstawionej mu wiedzy o B17 i surowym jedzeniu ... surowe po tygodniu odstawił (bo się źle czuł), a pestek po 10-20 dziennie zaczął jeść. Reszta (mięso, mleko, chleb, słodycze) nadal w użyciu ... a po chemii ... nie boli ... przynajmniej przez parę dni ... ... a jakby przestał jeść ... to by umarł z głodu przecież.
Taki lajf ...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 19928
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 15:39, 16 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no, chyba specjalnie napisałeś tak dużo żeby mi się nie chciało odpisywać? Smile

spoko - leczcie se tego raka witaminą, wodą święconą, lewatywą, czy czym tam chcecie... niech wam wyjdzie na zdrowie!
nie mówicie tylko potem, że nie ostrzegałem, że to ściema która nie zadziała, jak i nie zadziałały wszystkie inne cudowne lekarstwa na raka, które co rusz jakiś geniusz odkrywa.

a gdy już wasze nadzieje zderzą się z brukiem, przy okazji zabijając kogoś z waszych bliskich, proponuję wam odszukać szarlatana który wam wcisnął kit, że rak to nic groźnego bo bez problemu leczą go pestki i otłuc mu mordę za to co wam zrobił.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
hunab-ku




Dołączył: 04 Lis 2009
Posty: 142
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 16:11, 16 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No ... o to także chodzi.
Każdy lek, którym leczy medycyna głównego nurtu ma działanie niepożądane ...
Na przykład taki Enarenal (bardzo często używany, "nowoczesny") lek na nadciśnienie ma napisany w grupie CZĘSTYCH DZIAŁANIACH NIEPOŻĄDANYCH (Pharmindex'2011) ZAWAŁ MIĘŚNIA SERCOWEGO ...
No i co? No i nic ...
Nikt nie pójdzie i nie obije mordy producentowi ... naukowcom, którzy wyprodukowali, zbadali i dopuścili lek do obrotu.
Bo to nie są szarlatani, tylko białe kitle, które same ostrzegały, że branie leku może zabić ...
Skoro się na to człowiek decyduje ... to jasnym jest, że to jest jego własna decyzja ... nikt pod lufą przy skroni takiej decyzji nie podejmuje.
Skoro się ktoś zdecyduje na terapię B17, to jasnym jest, że to nie wina szarlatana jest, ale go samego.
I tylko sam zainteresowany odpowiada za tą decyzję ... którą podejmuje bardziej, średnio lub nieświadomie.
Sam do siebie może mieć pretensje i spalenie książki, w której o czymś przeczytał, albo pobicie kogoś, kto tę wiedzę przekazuje jest bezcelowe
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 19928
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 16:26, 16 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hunab-ku napisał:
Każdy lek, którym leczy medycyna głównego nurtu ma działanie niepożądane ...
Na przykład taki Enarenal lek na nadciśnienie ma napisany w grupie CZĘSTYCH DZIAŁANIACH NIEPOŻĄDANYCH (Pharmindex'2011) ZAWAŁ MIĘŚNIA SERCOWEGO ...
No i co? No i nic ...
Nikt nie pójdzie i nie obije mordy producentowi ... naukowcom, którzy wyprodukowali, zbadali i dopuścili lek do obrotu.

A dlaczego miałby komuś obijać ryj skoro nikt go tu nie zrobił w chuja?
Naukowcy przebadali swój lek zgodnie z obowiązującymi standardami i rzetelnie informują o potencjalnych efektach ubocznych. Przejmując lek jesteś świadomy wynikających z tego niebezpieczeństw - ważysz za i przeciw, i podejmujesz decyzję czy chcesz się nim leczyć, czy nie.

Natomiast szarlatani od witaminy w zaparte zaprzeczają istnieniu efektów ubocznych swojej terapii, a w szczególności najważniejszego z nich: że ta terapia ma skuteczność na poziomie placebo.



Efekt placebo. Szokująca historia pewnego pacjenta.

Jednym z moich pierwszych nauczycieli tajemnic ciała i psychiki był stary Bruno Klopfer. Uważano go niemal za geniusza w dziedzinie testu Rorschacha; był autorem podstawowej, trzy-tomowej pracy na ten temat.

W przemówieniu wygłoszonym w 1957 roku do członków Towarzystwa Technik Projekcyjnych (był jego przewodniczącym) podzielił się doświadczeniami w tej dziedzinie, prezentując swe poglądy na temat zmiennych psychologicznych występujących w przebiegu raka.

Bruno był człowiekiem skromnym, więc zamiast mówić o sukcesach, wolał szczegółowo przedstawić jedną ze swych porażek.Był to przypadek sympatycznego pana Wrighta, który zaintrygował Bruna do tego stopnia, że często o nim opowiadał. [...] Oryginalną historię pana Wrighta opisał jeden z jego osobistych lekarzy, doktor Philip West, godny zaufania obserwator, który zresztą odegrał w niej znaczącą rolę (Klopfer, 1957, s. 337-339).


czytaj dalej: http://zenforest.wordpress.com/2008/10/2.....-pacjenta/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
papabempa




Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 150
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 19:43, 16 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie podoba ci się moja "twórczość".O "mądry",o "inteligentny"
altruisto d..odrzysto.Ale ad rerum nie novarum ale ante.
O tej wit.17 juz tu chyba było.Ostatnio o rewelacji jakiegoś żydka,
podszywającego się pod Ormianina,że wg. niego rak bierze się tylko
i wyłacznie ze stresu.Przed nim był Gerson z marchewką.
Ilu ludzi poszło przez tych i wielu innych do piachu ,wiedzą tylko w górze.
Jakiś rok temu kupiłem kanciastą i ciemna butlę tego oleju na zimno itd
używałem to jakiś czas ale w końcu stwierdziłem,że to do dupy,dosłownie
i dla takich mądrych jak ty co lecą na każde gówno tybetańskie/było
takie na chodzie/.W tym kraju wielkie wzięcie mają wszelkie czary
mary,droga na skróty,cwaniactwo wieśniacze również w kwestii zdrowia.
Dlatego tu znachor na znachorze,cudotwórców na magiku bez liku.
I robią kasę na głupich,którzy nieraz tragiczne efekty cudownych
leków od nich ukrywają,ze złośliwości może/wdepnij i ty w gówno/.
A o torfie tołpy pamietacie.Pisząc czuję w uszach efekt mojej
głupoty.Jakieś dwa lata temu wybrałem się na świeczki.
-W niezłej chałupie przyjął mnie facet w faruch/doktor k.../
Mówię mu,że mam kłopot z uszami.od lat słabo słyszę na jedno
itp.-Nie ma sprawy,zrobimy świeczkowanie metodą indian hopi
z argentyny i będzie ok. _Może Hopi z Arizony.
spojrzał na mnie z politowaniem i zaczął .Wyciągnął mi z uszu
w dwu dniach ten naturalny wosk i od tamtej pory ciągle
powtarza mi się stan zapalny.Wyleczyl mnie od znachorów.
Dzis jak zwykle zrobiłem po lesie ok.50km do leśniczówki po
jaja,trochę dziczyzny ale nastrój psuło mi to strzykanie k...
Ty "mądry" cudzą mądrością zahukałeś się do siemienia lnianego,
bo dla ciebie i podobnych to jakaś nowość.egzotyka.A ja zaraz
po wojnie chodziłem w lnianych koszulinach itd itp a matka
uprażone siemię stosowała na przeziebienia .
Malo kto z twojego pokol. myśli log. bo gdyby to:
wszyscy nie mający dostępu i niewiedzący o siemieniu dostaną
raka frajerzy..Ale Bóg czy natura tego nie uwarunkowała.
Na szczęście ta b17,18,19 itd występuje jak widać wszędzie
bo w calej ludzkiej populacji podatność na raka jest podobna.
Nie podawaj pierdól o Hunzach,Indianach itd, za moich czasow
tak samo nie chorowali i u nas,na wsi i po miastach.
Problem zaczął się wraz z twoja "zdrową żywnością",co jest tak
dla mnie absurdalnym pojęciem jak pluralizm demokratyczny
i inne ideolo belkoty za komuny,Wreszcie ja piszę teraz i zawsze
z glowy a ty zerżnąłeś ze strony którą mam od kilku lat na
zakładce.O twojej potędze świadczy atak "pod KONTEM" na admina.To cofa cię do 5ej klasy podstawówki.
I ty śmiesz krytykować moje rzeczy.Wiedz asinusie i mucho
burro,że ja jestem tylko byłym górnikiem.Z biedy wybrałem ten fach.Ale moje wypracowania w szkole podst. były czytane
w pokoju naucz.Zawsze miałem piątki z pisania.Pracując w kopalni
mature w liceum zrobiłem w rok,tech.górn. w dwa a potem
zdałem bez przygot. na prawo,kier,prawo .Moim szefem
był skurwiel,menda,prześladował mnie,nie podpisał urlopu
szkolnego,niedawno od Bronka wilda dowiedziałem się,że był
oficerem ub a nie inżynierem.Już mu się zdechło.
Co ja przeżyłem po wstąpieniu do solidurności,/jedyny z działu/moje boje
trza by ksiunżkie pisać.
Poza tym potrafiłem doprowadzić w drodze inspiracji pewnego
polityka do koalicji nadziei i wiele innych rzeczy o czym
już gdzieś zresztą już i tu pisałem.Jesteś ch..kiem cierpiącym
na niedostatek uznania i tak łatwo ci się z twojej "wyniosłości"
rani innych.JAk coś lub kogoś oceniasz to zdobądź się na obiektywizm,wytknij to czy tamto,bo i ja i każdy też potrafi
napisać na ciebie,że jesteś głupi ch... i co,I tyle w tym kontekście.
A twoja zerżnięta obleśnie cała mądrość jest tu
http://www.eioba.pl/a/1zy7/witamina-b17a.....wo-na-raka


polecam moją perłę aryjską na

fredroman.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
paravindskey




Dołączył: 08 Gru 2011
Posty: 47
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 20:00, 16 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Natomiast szarlatani od witaminy w zaparte zaprzeczają istnieniu efektów ubocznych swojej terapii, a w szczególności najważniejszego z nich: że ta terapia ma skuteczność na poziomie placebo.


Chyba wyraźnie napisałem o efektach ubocznych Amigdaliny przy dużych dawkach witaminy C? Widzę że lekarze i naukowcy z całego świata to szarlatani, bo mimo przedstawienia ci ekipy badaczy i źródeł z oficjalnych referatów i pism medycznych dalej wiesz swoje? Dobrze że wiesz swoje nikt Ci gówna nie wciśnie, pozostaje tylko powoływać się na szacownych naukowców i lekarzy a potem zmieszać ich z błotem, zaprzeczanie samemu sobie daje Ci pełną wiarygodność.

Masz tu dla przypomnienia wiarygodność swoich leków...


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 19928
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 20:08, 16 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie wiem co ty bredzisz człowieku.
jak chcesz mi coś powiedzieć to pisz tak żebym mógł to zrozumieć.

przyznaj lepiej, że nie dysponujesz kompletnie żadnymi danymi, których można by użyć do stwierdzenia że twoja witamina jest jakkolwiek skuteczniejsza od placebo.
wzruszająca historia twojego dziadka kompletnie mnie nie przekonuje - nawet jeśli jest prawdziwa, w co wątpię.
jak już pisałem, każdego roku diagnozuje się w polsce grubo ponad 100 tysięcy nowotworów, gdy liczba zgonów nimi wywołanych jest o połowę niższa.
więc siłą rzeczy połowa pacjentów zdrowieje. jednak nie każdy z nich jest na tyle arogancki by od razu wyciągać z tego wniosek, iż wynalazł lekarstwo na raka, i że rak wcale nie jest groźną chorobą.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
paravindskey




Dołączył: 08 Gru 2011
Posty: 47
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 21:25, 16 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panie papabema, bo widzę że się gorączka i niecierpliwość panoszy. Ani to"o mądry" ani to "o inteligenty "tylko w miarę możliwości rzetelny. Jak pisze w tytule na podstawie doświadczeń, to tak uczyniłem pisząc co najważniejsze, ale niektórzy to by chcieli żebym takich rzeczy nie pisał, bo im to nie leży, znachor czarodziej na pal z nim bo mąci w głowach. Co mi z argumentacji "a co żyd powiedział" ,"A mnie świeczka nie pomogła", tak żeś się przygotował i tak dowiedział to twój problem. Za wszystkie swoje niepowodzenia pierwszy we mnie rzucisz kamień "bo to ten od nich, medyków/sryków"? Podziękowałem za "twórczość" bo język i ładny i składny, ale treść obła i ogólnikowa, a ja wymiany doświadczeń szukam a nie idei i prawdy jedynej.
Poszło do piachu i pójdzie kto o siebie zadbać potrafi kilka dołów więcej przeskoczy. Widzę że Pan w obronie słabszych stajesz, no jak bronić się nie mogą to niech ich ktoś broni, a skoro czuje się na siłach i sam posiadł wiedze tajemne, filozofie przed domem wypracował to powie żeby mu tu gównem nie smarować. Ataki to ja robię i partyzantkę, rewolucja prawie, człowiek prosi tylko o myślenie ale ignorancja to chyba lepsze rozwiązanie, i tak przelałem już to tej wody na młyn, ziarno pleśnieje, bo każdy lepszym jest młynarzem. Szkoda nerwów na b19 b20 b60 bo jak se powie to se powie każdy mądry, tylko czynów mało, a mi o czyny chodzi a nie o pierd.... Dziękuje za linka co by mnie zdemaskować, bo jak sobie w gógla wpisze b17 tosz mu dopier... HA! Jak tak by się chciało to stron z wit w języku polskim angielskim aramejskim i koptyjskim bez liku można strzelać plagiatami, co minutę.
Do admina pisze bo widać konwersacja wskazana i ja i on lubi, a ja nie odmówię, toż to dziwy że pisze, toż to dziw że bimi odpisuje, może idea forum to siedzieć i przytakiwać?
Jak mi tu Pan Panie papabema z podstawówką to też szacunek i ukłony, pańskie czytania i prelekcje w gabinecie ochy achy bo powieść w 16 kartkowym zeszycie na 3 linie napisał i się polonistka rozpłakała. Jak co gdzie bo się zgubiłem, ach no tak w podstawówce, klepnij mi tu lepiej jakiś zdolny artykuł, co bym w biegu uciekł w krzaki. Nie cierpię takich tanich zagrywek, człowiek szczery a pan mu w mordę knebel i na szyje pętla za bałwochwalstwo. Na jednym moim zdaniu kolejna pańska Epopeja już powstała i wyzwiska padły, nic dodać nic ująć, tylko pogratulować, dupę lizać i w pół ukłon ze szpagatem. A altruizm? tak jak widać za to tylko kopa w dupę mogę dostać i jeszcze komuchem mnie okrzyknie bo wszystkim zdrowia chce po równo. Brzydko się zrobiło, skończmy te niesnaski i uniesienia rodem "znad klozetowej deski"...

a tak off topic. Bardzo lubię to forum, i ludzi których tu spotykam, poznałem już naprawdę
dużo Ciekawych osób z którymi można odbyć konstruktywną rozmowę, nie zawsze jest słodko, ale zgadzać się we wszystkim nie musimy, przynajmniej ten kto wejdzie i poczyta, nie będzie "ukierunkowany" i sam mając dylemat czytając czasem coś wartościowego a czasem czyste słowne przepychanki i swoja prawdę znajdzie.


Cytat:
przyznaj lepiej, że nie dysponujesz kompletnie żadnymi danymi, których można by użyć do stwierdzenia że twoja witamina jest jakkolwiek skuteczniejsza od placebo.


Przyznaje takich danych nie posiadam, ale tez nie wiem czy takie badania były wykonywane, jeśli się dokopie to przedstawię. A znaczyły by dla ciebie coś dane z klinik w meksyku? W sensie ich statystyki przeżywalności? Bo jeśli stwierdzić że nie występuje tam ciągły efekt placebo u wszystkich pacjentów to wyniki mają duuużo lepsze od klinik onkologicznych.

Cytat:
wzruszająca historia twojego dziadka kompletnie mnie nie przekonuje - nawet jeśli jest prawdziwa, w co wątpię.


To jest jak najbardziej racjonalne z Twojej strony, mogę jedynie postarać się zeskanować wyniki markerów, biopsji, skanów i usg jeśli to w czymś pomoże, nie szukam niedowiarków, tylko konkretnych pytań, przeciwwskazań co do terapii która nie jest idealna. Zreszta która jest?

Cytat:
jak już pisałem, każdego roku diagnozuje się w polsce grubo ponad 100 tysięcy nowotworów, gdy liczba zgonów nimi wywołanych jest o połowę niższa.
więc siłą rzeczy połowa pacjentów zdrowieje


Problemem tej statystyki, i to powie Ci nawet lekarz, jest to że pacjentów po chemii, wykańczają zniszczone nerki, wątroby, niewydolność oddechowa. Jeśli pacjent umiera i stwierdza się niewydolność nerek, to w zgonie wpisuje się niewydolność nerek a nie rak, stad biorą się te wyniki. Jest to moim zdaniem nierzetelne bo w tym wypadku kompletnie pomija się obecność chemii. I takiego pacjenta powinno wpisać się do rubryki zgon tyle lat po chemii, i przyczyna zgonu niewydolność nerek. Ale się tego nie robi a czemu się tego nie robi to można się domyśleć.

Cytat:
jednak nie każdy z nich jest na tyle arogancki by od razu wyciągać z tego wniosek, iż wynalazł lekarstwo na raka, i że rak wcale nie jest groźną chorobą.


Może to ustalmy, bo często przytaczasz to zdanie. Myślę że rak w początkowym stadium nie jest groźny i to powie Ci i lekarz i "nie lekarz" bo i tu i tu są duże szanse, chemia oczywiście cię potruje, ale efekt będzie, za kilka lat trzeba będzie wrócić, ale jak mówił mój onkolog "zawsze wracają". Po to robisz po raku co pół roku badania markerów, monitorujesz swój stan czy rak już wraca czy nie, jest masa ludzi którzy po chemii zmienili sposób żywienia i żyją i maja się dobrze, ba żyją naprawdę długo, dzięki chemii czy żywności? Każdy sobie może na to pytanie odpowiedzieć sam. Gdy masz stan zaawansowany, to każdy rak jest groźny, raz że niszczy tkanki, uciska naczynia, a dwa przerzuca się po całym ciele tworząc nowe ogniska choroby. I wtedy i na chemie i na witaminy i wszelakie wynalazki może być jest za późno. Tak więc nie wcisnę i nie ściemnię ludziom że oto wit b17 ich uratuje w każdej sytuacji, na 100% uratuje ich tylko prewencja, zdrowy styl życia, a jak przychodzi do leczenia to wszystko może się wydarzyć, niech tylko zjawi się taki który na wysokie stężenie Wit b 17 będzie miał uczulenie, dostanie szoku anafilaktycznego, udusi się. tak jak moja bliska miała podczas chemii dwie zapaści, dlaczego lekarze tego wcześniej nie sprawdzili. Zawsze znajdziemy słaby punkt, i zawsze coś przeoczymy, sztuka to wciąż coś udoskonalać i mam nadzieje że to będziemy w tym wątku robić, w sumie już to robimy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 19928
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 21:40, 16 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

paravindskey napisał:
A znaczyły by dla ciebie coś dane z klinik w meksyku? W sensie ich statystyki przeżywalności? Bo jeśli stwierdzić że nie występuje tam ciągły efekt placebo u wszystkich pacjentów to wyniki mają duuużo lepsze od klinik onkologicznych.

Owszem, pod warunkiem że były przeprowadzane zgodnie z zasadami sztuki; czyli dwie grupy kontrolne, z których jedna dostaje twoją świętą witaminę, a druga placebo. Wszelkie inne badania są bezwartościowe.
Jestem pewien że gdyby takie badania były, i miały by wynik pozytywny, to na całym świecie by je powtarzano...
Więc najwyraźniej ich nie było, skoro jedyne co masz na potwierdzenie skuteczności swojej terapii to twój dziadek i plotki o jakiś pacjentach w klinice z Guadelupy.

paravindskey napisał:
Problemem tej statystyki, i to powie Ci nawet lekarz, jest to że pacjentów po chemii, wykańczają zniszczone nerki, wątroby, niewydolność oddechowa. Jeśli pacjent umiera i stwierdza się niewydolność nerek, to w zgonie wpisuje się niewydolność nerek a nie rak, stad biorą się te wyniki. Jest to moim zdaniem nierzetelne bo w tym wypadku kompletnie pomija się obecność chemii. I takiego pacjenta powinno wpisać się do rubryki zgon tyle lat po chemii, i przyczyna zgonu niewydolność nerek. Ale się tego nie robi a czemu się tego nie robi to można się domyśleć.

Co nie zmienia faktu że sam znam co najmniej dwie osoby które miały raka z 10 lat temu, chemioterapię - i żyją do dziś.

paravindskey napisał:
Może to ustalmy, bo często przytaczasz to zdanie

Często przytaczam to zdanie, bo w swoim pierwszym poście napisałeś wyraźnie:
paravindskey napisał:
opieram się na Opracowaniach Ernst Krebs'a Dr. medycyny który niestety poprzez swoje badania nad wit b. 17 został usunięty z "szacownego" grona lekarzy, bo miał czelność odkryć iż rak to tak naprawdę nic poważnego.

Teraz dla odmiany piszesz, że "terapia nie jest idealna", a "gdy masz stan zaawansowany, to każdy rak jest groźny"...
Dobre choć tyle. Jakbyś zaczął tak od początku to nie robił byś ludziom fałszywych nadziei i wtedy mogli byśmy pogadać normalnie o twoich rewelacjach. A tak jesteś dla mnie zwykłym szarlatanem bo mówisz ludziom to co chcą w danym momencie usłyszeć.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
nanook




Dołączył: 07 Sty 2009
Posty: 218
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 23:22, 16 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam wrażenie, że dyskusja zaczyna plątać się w detalach, a to chyba nie ma sensu dla pożytku z tego tematu. Może lepiej po prostu pozostawić temat otwarty dla każdego, kto chce napisać o swoich doświadczeniach, o jakiejkolwiek kuracji, a nie przekonywać się wzajemnie o tym czy tamtym.
Każdy idzie swoją drogą, sam decyduje za siebie i sam przed sobą odpowiada. Ważne jest aby mieć dostęp do informacji i to wszystko.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
szmer




Dołączył: 31 Paź 2011
Posty: 7
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 23:59, 16 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam taka sugestie by ''przeciwnicy'' tzw. alternatywnych metod zalozyli sobie oddzielny watek i nie zasmiecali tego tematu,poniewaz moze byc on komus pomocny,ale staje sie to coraz mniej mozliwe poniewaz przeczytanie wszystkich wywodow (mi sie udalo,ale niewiele wnioslo to w moje istnienie) o tym jakie to kto pisal wypracowania w podstawowce lub czy swiecowanie pomoglo czy nie niewiele wnosi do dyskusji.

Moja mama ma nowotwor ,ale nie czuje sie na silach opisywac perypetii (przynajmniej nie dzis),wiec tylko w skrocie napisze,ze przestala przyjmowac chemie w polowie pierwszego cylku (czyli przyjela dwa wlewy,ale samopoczcuie tak sie pogorszylo,ze zrezygnowala),w tym samym czasie mialem okazje ''poznac kilka osob w szpitalu z tym samym nowotworem ,ktory wykryto u mojej mamy i mama wymienila sie z kilkoma osobami numerami telefonow,wiec po wyjsciu ze szpitala miala z czescia z nich kontakt.Pamietam szczegolnie jedna z kobiet starsza zwawa Pani biegajaca do sklepu pomimo zakazu opuszczania szpitala w trakcie chemii po tygodniu od opuszczenia szpitala przez moja mame zadzownila do niej,ze po kolejnej chemii niestety juz nie nadaje sie do zycia i idzie do hospicjum.
W tej chwili mama wrocila do pracy zrezygnowala calkowicie z miesa nabialu cukru itd pije ziola,olej lniany z kapsaicyna (robiony samodzielnie) i nie twierdze,ze ja to wyleczy chociaz znam osobiscie przypadek zony Pana Fabiana( w google wpisac Fabian kapsaicyna),ktora w ten sposob mimo tego,ze dawano jej pare miescy zycia (nowotwor mozgu) zyje teraz chyba juz siodmy rok a guz zniknal.
Mama moja co dwa miesiace jezdzi na kotrole do spzitala i poki co choroba stoi w miejscu.
Podkreslam,ze nie moge powiedziec,ze to jakies cudowne lekarstwo jest,ale jezli nawet nie wyzdluzy zycia to na pewno nie spowduje tak drastycznych zmian w organizmie jak chemia i komfort zycia bedzie na znacznie wiekszym poziomie.
Mama cale zycie odzywiala sie fatalnie ,w szpitalu jedzenie nie jest wcale lepsze i wydaje mi sie,ze jednak nie mozna oczekiwac cudow zjadajac smiecie,chociaz posadzanie przez Bimiego wit.B17 o efekt placebo wcale nie jest obrazliwe,ale miesci sie to troche w tzw teorii Nowej Medycyny Germanskiej,chociaz tam nie do konca o placebo chodzi,ale o psychike.
Przeprowadzilem wiele rozmow z tzw najlepszymi onkologami w Warszawie w sprawie leczenia mamy (bylem chemii przeciwny od poczatku,ale mama i reszta rodziny nalegala,zeby sprobowac i musialem to uszanowac a poza tym mogl wlasnie wystapic tez efekt placebo skoro mama tak bardzo w chemie wierzyla) i onkolog na moje pytania czy chemia moze przyspieszyc rozwoj choroby(czesto tak sie dzieje,ze w trakcie podawania chemii nastepuja przerzuty)odpowiedzial mi,ze nie ,ze to raczej dynamika choroby i zbieg okolicznosci,wiec zapytalem czy w takim razie moze byc tak,ze zatrzymmanie nowotworu lub jego cofniecie moze byc takze dynamika choroby i odpowiedzial,ze moze tak byc,ze nikt w sumie nie wie.
To tyle w temacie na razie i ponawiam prosbe o niezasmiecanie watku,poniewaz w internecie pelno artykolow na tamety typu b17,ale juz mniej historii z zycia wzietych a jednak lepiej w tym wypadku gdzie czas gra role isc szlakiem przetartym niz spedzic miesiace chociazby na znalezieniu glupiej strony gdzie mozna dany specyfik zamowic.
Wybaczcie ewentualne literowki,ale poprawie je jutro.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Carlos




Dołączył: 04 Mar 2011
Posty: 20
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 00:54, 17 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bimi taki anty na B17 i Gersona, tak wszystko wie, to może wyjaśnij nam w takim razie Panie najmądrzejszy na świecie, dlaczego ta witamina jest nie legalna ? Dlaczego nie ma jej w aptekach ? Dlaczego terapia Gersona jest zakazana, nie wiem jak teraz, ale tylko w dwóch krajach Meksyku i na Węgrzech jest legalna. Dlaczego leczenie, ratowanie życia ludzkiego jest nielegalne ? Pomyśl chłopie co Ty piszesz...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 19928
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 00:57, 17 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

witamina B17 nielegalna?
chyba ci się coś pomyliło.

jedyna nielegalna witamina o jakiej słyszałem to amfetamina.
z tym że nie polecam leczyć nią raka, bez względu na to co wam mówią dilerzy Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Carlos




Dołączył: 04 Mar 2011
Posty: 20
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 09:41, 17 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Masz racje może nielegalna to za mocne słowo, NIESŁAWNA. Teraz możesz odpowiedzieć na te pytania ?? Nie zmieniając tematu o jakiejś amfie. Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 19928
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 14:14, 17 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NIESŁAWNA, bo co?

mogę ci odpowiedzieć co najwyżej tyle, że jak głupi człowiek nie ma się do czego przyjebać, to sobie zawsze coś w głowie ubzdura.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
WhiteRaven




Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 96
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 16:47, 17 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
mogę ci odpowiedzieć co najwyżej tyle, że jak głupi człowiek nie ma się do czego przyjebać, to sobie zawsze coś w głowie ubzdura.


Lepiej siebie samego opisać nie mogłeś. I wyp... do tematów o kościele, policji i pederastach!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 19928
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 17:19, 17 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Znowu próbujesz zabłysnąć umi... nie... słowa pis...?

Strzel se witaminkę B17 - skoro leczy każdego raka to może i na mózg ci pomoże.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Adam Polo




Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 1118
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 17:23, 17 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W temacie leczenia raka jestem laikiem. Pewnie jak większość na tym forum. Mam nadzieję, że nigdy nie będę zmuszony zgłębiać tej wiedzy.
Dlatego z "obiektywną uwagą" mogę wysłuchiwać stron za i przeciw alternatywnemu leczeniu.
Intuicyjnie i podpierając się logiką trudno wierzyć farmaceutycznym koncernom w szczere zaangażowanie w zwalczaniu chorób. Dlatego bardzo chętnie czytam informacje o alternatywnych możliwościach leczenia.
Szczególnie, gdy pochodzą od osób bezpośrednio zainteresowanych. Nie dziwi mnie przy tym desperacja w poszukiwaniu i "testowaniu" tych możliwości. Skoro skutki (a raczej ich brak)leczenia konwencjonalnego są znane...

Jasne, że na te wypowiedzi należy patrzeć krytycznie. Po to jest to forum. Ale dobrze Bimi, żebyś odróżnił krytykę od krytykanctwa.
_________________
"Bądźmy realistami, żądajmy niemożliwego"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 19928
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 17:45, 17 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Adam Polo napisał:
Jasne, że na te wypowiedzi należy patrzeć krytycznie. Po to jest to forum. Ale dobrze Bimi, żebyś odróżnił krytykę od krytykanctwa.

Starego misia na sztuczny miód nabrać się nie da. Zbyt długo już prowadzę to forum by nie odróżnić normalnego usera dzielącego się z innymi swą skromną wiedzą od szarlatana co szuka rozgłosu i uwagi przy pomocy tanich sensacji. Moim zdaniem paravindskey nie ma szczerych intencji - jest jednym z tych uzdrowicieli od uzdrawianie.com czy innej świętej germańskiej geometrii.

Założył temat rzekomo, żeby podzielić się swoimi osobistymi doświadczeniami w walce z rakiem... dziadka wyleczył witaminą... ale widać że zna się nie tylko na leczeniu raka. Taki np. HIV - to też dla niego też żaden problem. I bynajmniej nie dlatego, że koncerny farmaceutyczne wynalazły już nań dobre dragi... Tylko dlatego, że jego zdaniem te dragi z jednej strony nie działają... a z drugiej znane były już 20 lat temu. A no i jeszcze oczywiście, AIDS nie ma żadnego związku z HIV - dlatego kiedyś ludzie z HIV umierali na AIDS, a dziś już nie... Smile
Moim zdaniem to szarlatan, a koło uczciwości to on nawet nie stał. Pisze wam to co chcecie przeczytać.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
mamamia




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 504
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 17:51, 17 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Adam Polo napisał:

Jasne, że na te wypowiedzi należy patrzeć krytycznie. Po to jest to forum. Ale dobrze Bimi, żebyś odróżnił krytykę od krytykanctwa.


rowniez uwazam bimi ze jestes zbyt napastliwy w tej kwestii. pomysl logicznie... jestes prezesem duzego koncernu farmaceutycznego, produkujesz tysiace roznych lekow m.in. na raka, ktore przynoszą ci rocznie oficjalnie przychód rzędu 100mld zł (np. bayer). nagle okazuje sie ze rak, z którego ciągniesz grube miliardy, to pikus i mozna go wyleczyc odpowienia dietą, bo przeciez do tego sprowadza sie b17... co robisz????

chyba dla kazdego jasnym jest, ze jesli lek na raka zostanie odkryty poza obszarem kontrolowanym przez farmację (chemia), to ostatnią instancją, z ktorej sie o tym dowiemy, będą mass-media i stojące za nimi koncerny farmaceutyczne... przeciez dla nich to początek konca... raka leczy dieta... grype leczy dieta, hiv leczy dieta. itp, itd... wszysko sie posypie jak domek z kart - elity utracą chyba najważniejszy, po żywności, element kontroli - kontrole nad zdrowiem jednostki...

Pamietaj ze wspolczesna medycyna jest objawowa i "leczy" wg. objawów, a nie po rzeczywistych źródłach chorób, więc teoretycznie źródłem wszystkich ludzkich pozaurazowych bolączek cielesnych, może być po prostu dieta Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 19928
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 18:09, 17 Gru '11   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mamamia napisał:
rowniez uwazam bimi ze jestes zbyt napastliwy w tej kwestii. pomysl logicznie... jestes prezesem duzego koncernu farmaceutycznego, produkujesz tysiace roznych lekow m.in. na raka, ktore przynoszą ci rocznie oficjalnie przychód rzędu 100mld zł (np. bayer). nagle okazuje sie ze rak, z którego ciągniesz grube miliardy, to pikus i mozna go wyleczyc odpowienia dietą, bo przeciez do tego sprowadza sie b17... co robisz????

sam pomyśl logicznie.. nie trzeba być dużym koncernem farmaceutycznym by móc opatentować i wprowadzić na rynek lek na raka. każdy może to zrobić, stosunkowo niewielkim nakładem kosztów, które przy działającym leku zwróciły by się mu w astronomicznych proporcjach.. ponadto, duże koncerny farmaceutyczne konkurują ze sobą, a członkowie ich zarządów też umierają na raka.

dlaczego, pomimo perspektywy ogromnych zysków, nikt nawet nie próbuje wprowadzić B17 jako oficjalnego, zarejestrowanego leku na raka? bo wie doskonale, że w czasie testów klinicznych, jego cudowna terapia zostanie zmiażdżona wynikami, a on sam tylko się ośmieszy i straci kasę oraz naiwniaków co teraz kupują od niego tą "terapię" na wiarę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Człowiek i medycyna Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona:  «   1, 2, 3, 4 ... 17, 18, 19   » 
Strona 3 z 19

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz moderować swoich tematów


Rak i wit. B17 na podstawie własnych doświadczeń
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.
Wymuś wyświetlanie w trybie Mobile