W razie awarii sprawdź t.me/prawda2info

 
Rocznica Powstania Warszawskiego  
Podobne tematy
Powstanie Warszawskie [RIP]39
Miller: przywódcy Powstania Warszawskiego to oszołomy 13
pomnik małego powstańca jest obraźliwy10
Powstanie warszawskie16
Czarnoskóry powstaniec warszawski 6
Znalazłeś na naszym forum inny podobny temat? Kliknij tutaj!
Ocena:
3 głosy
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Wojny i terroryzm Odsłon: 3275
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
przebudzony




Dołączył: 09 Kwi 2007
Posty: 968
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 12:13, 31 Lip '07   Temat postu: Rocznica Powstania Warszawskiego Odpowiedz z cytatem

Jutro będzie miała miejsce kolejna rocznica powstania.
Była to najkrwawsza i najbardziej straszna bitwa II wojny światowej.
Grozą okrucieństwa dorównują mu jedynie walki w Stalingradzie.
Ciekaw jestem jakie jest wasze zdanie na temat powstania i jak je oceniacie.


_________________
Nie sprzeczaj się z Bimim. Nie krytykuj tego tego co mówi Bimi. Zawsze zgadzaj się z tym co mówi Bimi. Kochaj gejów tak jak Bimi. Nie krytykuj gejów. Inaczej dostaniesz 1 post na dzień. To się nazywa wolność słowa w rozumieniu Bimiego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Boruta




Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 799
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 19:44, 31 Lip '07   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeszcze dzisiaj po 63 latach temat „Powstania ...” potrafi być tematem wielce drażliwym i kontrowersyjnym.
Dzieje się być może tak dlatego, że jest ono wciąż wykorzystywane do celów politycznych, przeciw „komuś” lub ku poparciu „kogoś” ... .

Nigdy też nie będzie ono oceniane w sposób jednoznaczny, gdyż jak wiele celów przyświecało decyzji o jego wybuchu i jak wiele nadzieji było z tym związane tak wiele jest ocen i opinii na jego temat ...

Szczególnym utrudnieniem jest fakt, że w odróżnieniu od jego „sprawców” (czytaj: tych którzy podjęli decyzję o rozpoczęciu walk) wiemy jaki był jego finał. Tej wiedzy w ostatnich dniach lipca 1944 nikt z nich mieć nie mógł, zwłaszcza, że po 20-tym lipca sowieci dokonawszy wyrwy w linii frontu de facto otworzyli sobie drogę do Warszawy, a w samej stolicy 22-go tegoż miesiąca doszło do paniki wśród oddziałów niemieckich i paraliżu administracji okupanta. Jej rozmiary zaskoczyły Komendę Główną Armii Krajowej, której podległe oddziały okręgu warszawskiego nie były należycie przygotowane do wykorzystania nadarzającej się okazji opanowania miasta.
Jednak już w następnych dniach ochłonowszy z tego wszystkiego Niemcy zdołali przerzucić część sił na wschodni brzeg Wisły w celu wzmocnienia obrony na jej linii w tym na przedpolu samej stolicy.
W obliczu tych samych wypadków (czytaj: nadciągającej Armii Czerwonej) strona polska również czyniła przygotowania w celu włączenia się do walki o miasto, licząc zapewne na powtórzenie się sytuacji z 22 lipca.

Z każdym dniem i godziną rosło napięcie Niemców, którzy umocnili się na przyczółku warszawskim oraz Polaków, którzy musieli zdążyć opanować miasto najlepiej w momencie kiedy zaczną opuszczać je jednostki niemieckie ale zanim wkroczą Rosjanie.

Ryzyko było wielkie, ale stawka tej gry była jeszcze większa ... .

Jednak cena przegranej była przerażająca

Cóż nie udało się ...

Czy było warto ...? ... Chyba nie...???

W każdym bądź razie gdyby nie podjęto (jak okazało się już kilka dni później) owej fatalnej w skutkach decyzji dziś dowódcy AK zamiast honorowani byliby potępiani przez liderów obozu antykomunistycznego za nie wykorzystanie okazji i oddanie miasta sowietom.

Większość z nas (w tym piszący te słowa) uważa, że takie rozwiązanie byłoby o wiele lepsze, a niżeli spalenie miasta wraz z tysiącami jego mieszkańców. Jednak potępiając przywódców państwa podziemnego powinniśmy pamiętać, że nie to było ich celem.

Nie mam zamiaru rozgrzeszać odpowiedzialnych za tą tragedię, zwłaszcza że wielu z nich doczekało swych dni żyjąc wygodnie na emigracji, a ich najlepsi żołnierze, którzy przeżyli i zostali nad Wisłą musieli jeszcze zmierzyć się ze stalinowskim terrorem płacąc często cenę najwyższą.

Miasto, które zostało odbudowane nie jest już tym samym miastem, nie ma ani jego ciała, ani jego ducha.

Przegraliśmy ....

Gorycz klęski i strach przed kolejną są tak głęboko zakodowane w nas samych, że teraz "obcy" (patrz: "Tarcza", Irak, Afganistan) robią z nami co im się tylko podoba, a my nie protestujemy tylko idziemy jak te barany ... na rzeź
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
XTC88




Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 1823
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 23:01, 31 Lip '07   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tylko Polacy mogli tak "zagiąc" armią szatana ( III rzeszą) przez 63 dni... Jesteśmy narodem wybranym przez Boga, mamy niesamowitą mentalnośc, choć jak dobrze wiecie Polacy to naród zakompleksiony, ale jedyny w swoim rodzaju... Tylko my potrafimy robic ( wydaję się niekonieczne zrywy), które potem są oklaskiwane przez cały swiat jak PW... NIKT NAM NIE POMÓGŁ, BO POMÓC NIE MÓGŁ.. JAŁTA= SPOTKANIE LIDERÓW LÓŻ MASOŃSKICH TYLKO POGŁĘBIŁA NASZE STOSUNKU Z EUROPĄ A ZWŁASZCZA Z ROSJĄ I NIEMCAMI... Shocked Shocked Confused Embarassed
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ElComendante




Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 2837
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 02:23, 02 Sie '13   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mamy kolejną rocznicę SKURWYSYŃSTWA wykonanego na społeczności polskiej.
Peany, pierdzenia przygłupów wywołują u mnie ochotę wyrzygania się.
Rozumiem 18-latków, którzy srają się z powodu bohaterskich działań ludzi w ich wieku, którzy idealistycznie nakręceni postanowili walczyć, czyli wykonać rozkaz, jak każdy żołnierz.
Tym ludziom nie można niczego zarzucić. Co więcej nikt KURWA nie ma prawa stawiać im świeczek, bo świeczki stawia się do chuja pana zmarłym, a nie poległym, który należy się hołd.
Niestety historia niczego nas nie uczy. Jesteśmy społecznością przygłupów, wieśniaków, którzy od 500 lat dymani są w dupę przez kolejnych "możnych" tego świata. Powstanie warszawskie miało jeden, jedyny cel, z którego zdaje sobie sprawę, każda osoba, która choć średnio interesuje się historią wojskowości. Uratowanie Niemiec, Austrii, krajów Beneluksu przed wchłonięciem przez radziecki żywioł. Nie byłoby RFN na milion procent, gdyby nie powstanie warszawskie.
Gdy widzi się taką koncepcję od razu widzi się również tych, którzy mieli na tym skorzystać. ANGLOSASKIE KURWY {przynajmniej oficjalnie}.
Obecnie pierdoli się o powstaniu warszawskim, jak to się mówi oficjalnie, bez zwrócenia uwagi na kontekst historyczny.
Można pogratulować przygłupom głębi ich debilizmu.
Musimy powiedzieć sobie jasno i klarownie.
Sprzedajne DZIWKI: Bór-Komorowski, jako pocieszna kukiełka i przygłup, Okulicki - sprzedajny skurwysyn jakich mało, Chruściel - pojeb jakich mało, przygłup i ćwok, Pełczyński.
Pesymistyczny wobec powstania był Sosnkowski, ale miał za krótkie łapy w stosunku do "pleców" Okulickiego. Niestety nie znamy tych "pleców". Tatra vel. "Tabora" wyjebano do Londynu, dlatego że był zwolennikiem dogadania się z radzieckimi, a nie podejmowania przegranej walki z Niemcami.
Pomijam nawet obserwacje frontowe
Nie znamy powodów przybycia Retingera do Polski w początkach kwietnia. Twierdzi się, że Retinger był wysłannikiem Mikołajczyka, który miał przekonywać jakoby do niepodejmowania walki z radzieckimi ludźmi i nie podejmowania powstania. Czy, jednak na pewno? Mówi się, że Retinger był proruskim komunistą. Zabawne. Jako niby agent brytyjski był przeciwny koronie brytyjskiej i jej interesom. Mikołajczyk był zwolennikiem dogadania się z radzieckimi ludźmi. Debil?
Nie, znał dokładnie postawienia układów z radzieckimi. Wiedział, że Anglosasi mają nas w dupie. Polska już wtedy była radziecka, więc słusznie chciał się dogadywać. Takim dogadywaniom przeciwnikiem był Churchil, a zatem był również przeciwnikiem ich Retinger. To, że był wtyką brytyjską, a może i amerykańską to można wnioskować z późniejszych jego działań. Jakie to działania radzieckich ludzi wspierał Retinger po wojnie. Żadnych. Twierdzi się, iż był nakaz zajebania Retingera po dostaniu się do Polski. Dlaczego? Mówi się, że miał dogadać się z radzieckimi. W jakim celu? Jaki był cel dogadania się z radzieckimi ludźmi przez Retingera. Prosty. Miał przekazać radzieckim, że Polacy planują powstanie. Radzieccy mieli to tym wiedzieć wcześniej, by przypadkiem nie być zaskoczonymi sytuacją i nie pomóc przy powstaniu, czyli zatrzymać front, który w normalnych warunkach wchłonąłby dodatkowo połowę zachodniej Europy. Dla Stalina to była okazja. Poświęcić część Europy, ale zajebać znaczną część podziemia polskiego i mieć spokój w budowaniu komunistycznego kraju. Coś za coś. Polska była opłacalnym kąskiem ze względu na korzystne położenie - warte gry i zapewnienia spokoju po wojnie. Dla anglosasów ważne były zachodnie, przemysłowe Niemcy.
Powstanie wybuchło tuż przed wizytą Mikołajczyka w Moskwie. Stalin miał już wiedzę o wybuchu powstaniu, ale zapewne znacznie głębszą o tym w jakim celu ono wybuchło. Przyjął te warunki. Mikołajczyk nie miał żadnych kart do zagrania. Sprawa została już rozstrzygnięta. Retigner spełnił swoją rolę przydupasa Amerykanina na stołku Brytyjskim imć Churchilla.
Retinger to dokładnie tak samo cudownie oświecony człek, jak Romano Prodi. Uczestniczył we wszystkich wizytach Sikorskiego, jako jego asystent oprócz 1-jednej Very Happy
W związku z tym cel powstania warszawskiego był jeden. Zatrzymać radziecki front. Udało się, a "bydło" z punktu widzenia decydentów takiego ruchu zostało poświęcone.
Na żadnej uroczystości powstania nie widać, jednak niemieckich przedstawicieli, którzy powinni nogi całować za to tym, którzy zginęli, że powstało RFN. Nie widać Anglosasów. "Bydło" zrobiło swoje, "bydło" może odejść i tak od 500 lat.

Z wywiadu prof. Ciechanowskiego z "sprzedajną dziwką" Borem Komorowskim:
"- Chodziło więc o pokazanie się światu?
Tak. Chodziło o walkę stolicy, która reprezentuje całość kraju. Dalej, zajęcie Warszawy przed wejściem Rosjan zmusiłoby Rosję do zdecydowania się: albo nas uznać, albo siłą złamać na oczach świata, co mogłoby wywołać protesty Zachodu. Trudno było przewidzieć, czy Rosja będzie dążyła do złamania nas siłą."

Stalin o tym doskonale wiedział. Nie mógł wejść do Warszawy, bo musiałby wyciąć wszystkich w pień, co spowodowałoby potężne trudności w przejęciu władzy w Polsce w taki sposób, jak to nastąpiło. Jednak Polska była już radziecka w porozumieniach radzieckich z Anglosasami. W związku z tym "bydło" mogło wykonać zrealizować jeszcze jeden cel.
Wszystkie sprzedajne dziwki doskonale znały doskonale wiedziały, że żadnej reakcji tzw. Zachodu nie będzie. Wiedziały to, bo takich reakcji nie było, ani w Wilnie, ani we Lwowie. Polska była już radziecka i to było jasne i klarowne. Pokazuje to negatywna postawa Churchilla wobec działań Sikorskiego, który forsował koncepcję wolnej Polski bez "ziem wschodnich" - czyli prawie takiej, jak obecnie istnieje, ale nie radzieckiej.

Są nawet racy rewizjoniści, jak Schickel:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1.....iemu_.html

"Skrajnie prawicowy historyk niemiecki twierdzi, że Brytyjczycy maczali palce w katastrofie samolotu generała
Alfred Schickel, historyk z Ingolstadt, w amerykańskich archiwach miał dokopać się do stenogramu rozmowy telefonicznej między brytyjskim premierem Winstonem Churchillem a prezydentem USA Franklinem Rooseveltem. Rozmowa miała mieć miejsce tuż po śmierci generała Sikorskiego.

Politycy mieli zgodnie uznać, że Sikorski psuł harmonię w antyhitlerowskiej koalicji. Churchill miał wręcz oskarżać Sikorskiego, że "powodował wielkie napięcia i niezadowolenie na Kremlu i przez swoje stanowisko tworzył podziały". Sugerował też, że trzeba było go usunąć "w interesie wspólnej sprawy". Z tego zdaniem Schickela wynika, że katastrofa samolotowa, w której zginął Sikorski, została zaaranżowana przez Brytyjczyków.

Churchill część odpowiedzialności za zamach miał zrzucać na Amerykanina. Roosevelt jednak się wzdragał. - Nigdy nie powiedziałem, że trzeba usunąć Sikorskiego. Z pewnością zgodziłem się na to, by nałożyć mu wędzidła. Likwidacja Sikorskiego była czymś gorszym od przestępstwa - prezydent miał odpowiedzieć brytyjskiemu premierowi. Churchill mówił: - Nie może pan teraz podważać własnej wiedzy i współodpowiedzialności.

Czy te rewelacje są wiarygodne ? Raczej nie. Schickel jest znany w Niemczech z rewizjonistycznych poglądów. Zarzucano mu m.in., że umniejszał niemiecką winę za zbrodnie popełnione podczas wojny. O spowodowanie jej wybuchu oskarżał m.in. Roosevelta.

Nie pomaga mu to, że swe rewelacje ma opublikować w piśmie skrajnej prawicy "Junge Freiheit". I wiadomo już, że poza treścią stenogramu nie ujawni żadnych innych szczegółów."

Do takiej notatki to się na pewno nie dokopał, ale koncepcję ma słuszną. Sikorski, jeśli komukolwiek przeszkadzał to Anglosasom. Był, bowiem w stanie bruździć w już ustalonych planach, które zostały, czyli tych z Teheranu:

- podziału krajów Europy na alianckie strefy operacyjne - na mocy międzyalianckich uzgodnień Polska znalazła się w strefie operacyjnej Armii Czerwonej.

Tylko debil {kurwa jak jest ich dużo} jest w stanie uznać, że Anglosasi byli zaskoczeniu żądaniami Stalina. Te ustalenia w 90% były już omówione, co najmniej kilka miesięcy przed konferencją na jakiej dogadywano jedynie szczegóły.

Sikorskiego nie ma już w lipcu, czyli zapewne dokładnie w momencie, gdy zaczęły się tajne gadki szmatki z radzieckimi, a nuż by się skurwysyn dowiedział przez przypadek o co kaman.
Sikorskiego zajebali "ruski" to czemu tajne są brytyjskie archiwa. Jakżeż łatwo pokazać, że zbrodniczy radziecki system zajebał nam premiera. No, cóż pokazać się jednak nie da, więc są tajne.
Czemu Sikorski był niewygodny? Chciał się bić o Polskę i miał w dupie ustalenia Nowego Porządku Świata, więc jak i innych takich lamusów zajebano go. Jak wskazują notatki brytyjskiego dyplomaty: „Jeśli (Polacy) wyjdą z Rosji z całym błogosławieństwem inwentarza to wówczas mogą żywić nadzieję na powrót do Polski jedynie z zachodu. Rosjanie wejdą tam pierwsi i utworzą polski rząd, wtedy Sikorski będzie bezsilny”.

Wracając do Bora-Komoroskiego. Ten złamas sam miesza się w zeznaniach. W artykule dla Riders Digest pisze, że sprawa wyjazdu Mikołajczyka do Moskwy wywarła wpływ na decyzję o powstaniu. Ciechanowskiemu mówi, że to nie miało żadnego znaczenia. Artykuł dla RD jest z 1946 roku. W związku z tym pierwsze koty za płoty - miała znaczenie.
Informacje od Sosnkowskiego, który niestety nie miał pleców, więc właściwie tylko apelował były jednoznaczne:
"Generał Sosnkowski w Komunikacie naczelnego Wodza do dla Komendanta Głównego Sił Zbrojnych w Kraju z czerwca 1944 stwierdza: „O losie Polski przesądzili alianci w Teheranie. Nasza rola w tej fazie wojny jest skończona. Należy wstrzymać się od wielkich wykrwawiających działań, gdyż szkoda już każdej kropli krwi, szczególnie młodzieży polskiej.”
Plan dla Warszawy był jednoznaczny. Jako dobro narodowe, tak jak Paryż dla Napoleona, Warszawa miała nie być miejscem podejmowania istotnych walk, co uznawał zarówno Sosnkowski, jak też Pużak, co całkowicie zmieniło się po dotarciu do Polski zarówno Okulickiego, jak też Retingera.
U Matłachowskiego czytamy:
"Dopiero po 2 miesiącach spiskowania, w dniu 21 lipca Okulicki i Pełczyński ujawniaja Borowi - Komorowskiemu swoja ideę stoczenia przez AK walki w stolicy. Zatajając jednak szaleńcze założenie, że walka ta ma doprowadzić do samozagłady Warszawy, aby zagrać na szachownicy międzynarodowej i osiągnąć „cud polityczny”. " {to se kurwa zagraliśmy}.
Okulickiego, Tatar nazywał "marionetką i pajacem".
Cat-Mackiewicz twierdzi, że powstanie wybuchło pod wpływem ludzi radzieckim. Ja mówię, że było im na rękę, gdy się już pojawiło, ale przyjmując, jak Mackiewicz koncepcję detektywistyczną, czyli kto zyskał. Zyskali Anglosasi, którzy nie utrzymali wpływ z konferencji, których ni chuja, by nie utrzymali, gdyby radziecki front poruszał się w normalnym tempie.
W rządzie brytyjskim funkcjonowali agenci. Agenci często podwójni, czyli zarówno radzieccy, jak i anglosascy. Podobnie, jak było przed wojną, choć wówczas w mniejszym stopniu agenci radzieccy ze względu na mentalność w kraju. Anglosasy agenci ścierali się z niemieckimi. To była główna oś sporu.

Z historii warto wyciągać wnioski.
Z wywiadu z Borem-Komorowskim.
"- Czy Anglicy znali treść polskich depesz?
Tak - z tytułu wzajemnej współpracy. "
Znają i dziś Laughing przecież są zaufanymi sojusznikami.

Cześć i chwała Bohaterom.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Goniec Króla




Dołączył: 18 Sie 2009
Posty: 1281
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 04:39, 02 Sie '13   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Z każdym dniem i godziną rosło napięcie Niemców, którzy umocnili się na przyczółku warszawskim oraz Polaków, którzy musieli zdążyć opanować miasto najlepiej w momencie kiedy zaczną opuszczać je jednostki niemieckie ale zanim wkroczą Rosjanie.


to dlaczego kurwa nie czekali aż Rosjanie ruszą z frontem? Przecież wystarczyło czekać na sygnał ze wschodu, Armia Czerwona nie mogła wiecznie czekać i w momencie natarcia AK mogłaby zawsze być jeden krok przed Armią Czerwoną. To naprawdę było (dość) proste zadanie, nie wymagające żadnej dodatkowej filozofii i nie wiem jak można było coś takiego spieprzyć. Jak widać - dało się. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla bezgranicznej niekompetencji taktycznej komorowskiego, a przede wszystkim tzw. rządu na uchodźstwie. Niczego kurwa z nikim nie uzgodnili, nie czekali nawet na wyraźny ruch ze strony Ruskich (a to była podstawowa podstawa) sygnał, że ich postój się właśnie skończył. To są w zasadzie dwa błędy - błędy, które dzisiaj się czci, bo wstyd jest przyznać się do nich. Ta coroczna szopka jest po prostu niesmaczna.
_________________
w_Królestwie_TV
http://www.metrykakoronna.org.pl/
#zdejmijMaske i #wyjdźZchaty
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ordel




Dołączył: 04 Lip 2009
Posty: 7958
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 20:01, 02 Sie '13   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

chemicloo napisał:
Cytat:
Z każdym dniem i godziną rosło napięcie Niemców, którzy umocnili się na przyczółku warszawskim oraz Polaków, którzy musieli zdążyć opanować miasto najlepiej w momencie kiedy zaczną opuszczać je jednostki niemieckie ale zanim wkroczą Rosjanie.


to dlaczego kurwa nie czekali aż Rosjanie ruszą z frontem? Przecież wystarczyło czekać na sygnał ze wschodu, Armia Czerwona nie mogła wiecznie czekać i w momencie natarcia AK mogłaby zawsze być jeden krok przed Armią Czerwoną. To naprawdę było (dość) proste zadanie, nie wymagające żadnej dodatkowej filozofii i nie wiem jak można było coś takiego spieprzyć.


Sam jesteś prosty.
A słyszałeś o operacji Bagration ? Ofensywa Armii Czerwonej przeciwko Grupie Armii Środek która zaczęła się 23 czerwca 1944 . Z początkiem sierpnia 44 Armia Czerwona nie była już zdolna do jakichkolwiek większych operacji wojskowych . A w dodatku Stalinowi było na rękę pozbycie się tysięcy ludzi którzy w przyszłości mogliby stwarzać problemy . A miasto , miasto się odbuduje .



A wiecie co mnie wkurwia . Jak pokazują mi starowinkę , która w 44 był sanitariuszką, albo staruszka który był w 44 szeregowym AKowcem którzy w tv pierdolą , że powstanie musiało wybuchnąć , bo oni rwali się do walki Laughing , że nikt by ich nie powstrzymał Laughing . W wojsku wszystko jest na rozkaz , więc jakby ich dupa paliła to nic by nie mogli zrobić , dalej by musieli siedzieć z dupą w ogniu . Bo co to za wojsko które rozkazów nie rozumie nie wspominając o ich wykonywaniu .
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=0K4J90s1A2M
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ElComendante




Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 2837
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 21:06, 02 Sie '13   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

@chemiclo
No, właśnie z tym tzw. czekaniem na ruch ruskich to jest cały numer.
Jest słynny meldunek Montera. Ruscy wchodzą na Pragę.
Bór mówi, że on nie zaważył na decyzji, ale na pewno nie przeszkodził.
Monter to był raczej pocieszny idiota, który był napalony do walki, a Okulicki i Pełczyński to wykorzystali i podkręcali go bardziej. Dziwkarstwo Montera polega na tym, że niepotrzebnie przedłużył powstanie = przedłużył rzeź.
Dla mnie Stalin wiedział o powstaniu od dawna. Davies na przykład mówi, że Stalin nie wiedział, bo NKWD nie wiedziało.
Z drugiej strony pisze, że Stalin zmienił nagle siły na froncie i zaczął napierdalać na Bałkanach znacznie przed wybuchem powstania. Przypadek?. Wątpliwe.
Tylko, że Davies twierdzi, że Stalina nie interesowało ostre naparzanie na Berlin, a z tym stwierdzeniem to ja się kompletnie zgodzić nie mogę, i dlatego rzucił znaczne siły na front bałkański.
Ja to widzę tak. Stalin wiedział o tym, że coś wybuchnie, choć nie wiedział, że będzie, aż tyle trwało. Myślę, że zakładał maks miesiąc walk. Wiedzę miał albo bezpośrednio od agentów z rządu londyńskiego albo od wtyk w brytyjskich służbach.
Stalin przyjął to z dobrodziejstwem inwentarza, czyli uznał, że chuj podział zrobiliśmy, nie ma co się z nim kopać, a powstanie załatwi mi problem z AK oraz ze stolicą, czyli z najbardziej świadomymi oraz kumatymi ludźmi, co jest normalne w stolicy tak znacznie większe od innych miast i gdzie mieszczą się wszystkie najważniejsze ośrodki władzy oraz prasy przynajmniej od 25 lat istnienia kraju.
Z drugiej strony dla Anglosasów sprawa była jasna. Oni musieli powstrzymać Stalina, żeby im nie wjechał do przemysłowej część Niemiec i Beneluksu. Nie mogli przecież przypuszczać, że Stalin od tak zatrzyma front, więc postanowili podpuścić "frajerów" poprzez odpowiednie wtyki, żeby owe powstanie wywołać, wiedząc że Józef po prostu będzie musiał się z tym faktem pogodzić, czyli nie wejdzie do Warszawy i nie wspomoże powstania.
To, jakie były cele Anglosasów widać w Moskwie przy wizycie Mikołajczyka. Polska dyplomacja poprosiła o pomoc Brytyjczyków oraz Amerykanów, gdy Stalin zażądał przyznana, ze Katyń zrobili Niemcy. Ambasadorzy odmówili.
Mikołajczyk został z chujem w ręku i mógł sobie już tylko wracać do Londynu, bo nie mógł przyznać, że Katyń to Niemcy, bo sprawa katyńska to był priorytet rządu londyńskiego jeszcze z czasów Sikorskiego.

@Ordel
Oczywiście ze Stalinowi było na rękę powstanie, gdy już wybuchło.
Jednak nie chcesz mi powiedzieć, że przy opcji do wyboru powstanie i brak zachodnich Niemiec oraz z opcji brak powstania i zachodnie Niemcy, Józef i jego ludzie wybraliby tą pierwszą. Nie traktuje radzieckich ludzi jak przygłupów z propagandowych filmów amerykańskich.
Po prostu powstanie to był powiedzmy ruch na szachownicy, na który Stalin musiał odpowiedzieć w najlepszy możliwy sposób, co też i uczynił. Gdyby tego ruchu nie było - czyli powstania - ruch Stalina były zupełnie inny.
Wiesz Ordel pokazują tzw. zwykłych powstańców, bo to wzmaga bezmyślne uczucia patriotyczne.
Patriotyzm natomiast nie jest dla przygłupów.
Oglądałem program "Powstanie zwykłych ludzi" - to były relacje warszawskich cywili.
Była kobieta, która mówiła, że w piwnicy w której się chowała był umierający, ranny powstaniec. Chłopak 20 lat. On ciągle ją pytał, czy są dobre informacje. Owe dobre informacje, jak on określił to, czy ruscy już zdobywają Pragę. Ona go kłamała i mówiła, że tak, że walki trwają. To pokazuje, jak Ci biedni młodzi ludzie mieli nasrane w bani. Nie było i nie mogło być żadnych ruskich. Ten chłopak/żołnierz mógł sobie tak marzyć, ale dowódcy powstania - NIE.
To, co czynili było albo głupotą, niczym zachowanie generałów australijskich pod Gallipoli albo działaniem wrogim polskiej społeczności, ale wypełniającej zadania nałożone przez Anglosasów.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
JerzyS




Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 4008
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 13:20, 03 Sie '13   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Anglia na wywołanie wojny domowej w 1926 roku wyłożyła 700 tysiecy funtów
JP1 wykorzystał 540 tysięcy i uczciwie resztę zwrócił zleceniodawcy!

Na wywołanie Powstania Warszawskiego Anglia wyłożyła ok 8 milionów dollarów.
Wysłała do okupowanej Polski w tajemnicy przed Emigracyjnym Rządem swojego agenta Rettingera -celem koordynacji organizacji wywołania Powstania.

Była to tajemnica dla rządu na uchodźstwie,
- na czyje zlecenie skakał ?
Jaką jako cywil miał misje?
Z kim się kontaktował i po co?

Wiadomo , że kontaktował się miedzy innymi z przedstawicielami PPR.
O czym rozmawiali?


993/W (oddział likwidacyjny KG AK ) otrzymał rozkaz likwidacji jako bardzo szkodliwego emisariusza obcego wywiadu. (Rettingera)

Wiadomo , że jedna z prób likwidacji -(próba otrucia go) nie przyniosła skutku ,
jednak bardzo mocno nadszarpnęła jego zdrowie.

Skoro na wywołanie Powstania Anglia wyłożyła 8 mln$,
to ile wyłożyli Sowieci i hitlerowcy , aby otrzymać symetrie wpływów?

Dzis wiemy ,że Anglia, Sowieci i Niemcy mieli olbrzymia agenturę w KG AK
Sowieci mieli wśród ministrów Rządu Emigr. co najmniej dwu agentów
Agentura Gestapo to 60 tysięcy .

W ramach przygotowań do powstania zlikwidowano Sikorskiego
aresztowano komendanta głownego AK gen Grota Roweckiego.

Wysłano do kraju Rettingera i pieniądze.
Wstrzymano misję oficera który mia zapobiec powstaniu (samolot poleciał nad Polskę polatał z nim i wrócił do bazy we Włoszech wraz ze skoczkiem


Tajemnica aresztowania Grota Roweckiego

Szef Gestapo Alfred Spilker doskonale zna miejsce pobytu Grota.
Nie aresztuje go , bo takie są zasady pracy wywiadu i kontrwywiadu.

Podczas gdy poleciał do Berlina na 2 dniową naradę ,
jego zastepcy[b] "doniesiono"
o miejscu pobytu Grota.

Ten juz widział sie jako bohater ,
- ten który aresztował poszukiwanego Nr !.

Natychmiast bez konsultacji z szefem aresztował Gota i odesłał do Berlina.

Po powrocie szefa Gestapo z Berlina do Warszawy , zamiast orderów "bohater" zebrał opierdol.[/b]

(według relacji:
"po powrocie z Berlina na wieść o aresztowaniu Grota, ze złości w swoim gabinecie gryzł dywany")
Zniszczył wiele miesięcy pracy szefa warszawskiego Gestapo.

Później dorobiono legendę o Karsztajnie, Kaczorowskiej itp
(za PRL aż taka krzywda im sie nie stała)

Podczas "rozmów " z Grotem pokazano mu mapy z lokalizacja ukrywających sie wysokich oficerów AK.
Grot był załamany , ale na współpracę z Gestapo nie poszedł.

Poproszono go o wskazanie ktrzy z oficerów AK są nastawieni anty sowiecko i obiecano ich ochraniać.

Grot wskazał i Gestapo z tego się wzorowo wywiązało!

Zaraz potem zaczęły się likwidacje tych oficerów,
którzy byli skłonni do współpracy z przyszłym dzierżawca, który wykupił od Aliantów te dzierżawę w Jałcie.

Likwidowano z AK i PPR ludzi którzy byli skłonni do wzajemnej współpracy,
a chroniono tych którzy se zajadle zwalczali


Gestapo wykonało swoją robotę za pomocą "antysowieckich patriotycznych matołów"

za wiki:

"W PRL został rozpoznany i aresztowany przez UB w sierpniu 1953,
a następnie skazany na dożywocie m.in. pod zarzutem wydania gen. Roweckiego.
Wyrok zamieniono wkrótce na 12 lat więzienia.
Zwolniony w 1965 na mocy amnestii dotyczącej przestępstw wojennych.

W 1973 zamieszkał pod Piasecznem, gdzie prowadził kurzą fermę[3], a następnie w miejscowości Utrata pod Jarocinem miał wielką fermę świń[3].


W 1981 lub w 1982 wyjechał do Francji, gdzie zamieszkał jego syn (ze związku z Blanką Kaczorowską).
Rodzina twierdziła, że zmarł we Francji w latach 80[3].
Faktycznie w połowie lat 80. pojawił się[b] w Monachium, gdzie pod nazwiskiem Edward Ciesielski pracował w bibliotece Polskiej Misji Katolickiej.

Zmarł 26 października 1994 roku w Monachium. Przyczyną śmierci był nowotwór. 29 października 1994 roku odbył się jego pogrzeb.
Przed śmiercią wystąpił do monachijskiego sądu o przywrócenie nazwiska Kalkstein[1].[/b]

Według niepotwierdzonej wersji, w latach 70. miał być prawdziwym autorem scenariusza serialu Czarne chmury, w którym przygody głównego bohatera nawiązują do losów autentycznej postaci pułkownika Krystiana Kalkstein-Stolińskiego – XVII-wiecznego przodka Ludwika Kalksteina."
"
"....30 czerwca 1943 r. został aresztowany w warszawskim mieszkaniu przy ul. Spiskiej. Następnie przewieziono go do Berlina, gdzie odrzucił niemiecką propozycję współdziałania. W połowie lipca 1943 r. umieszczono go w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen w budynku dla ważnych więźniów. Dokładne okoliczności jego śmierci i miejsce pochówku do dziś nie są znane.

Jak wynika z ustaleń śledztwa IPN gen. Rowecki został zamordowany między 2 a 7 sierpnia 1944 roku na specjalny rozkaz szefa SS Heinricha Himmlera. Jego egzekucję przeprowadzono prawdopodobnie na terenie krematorium obozu w Sachsenhausen.

Wszystkie zebrane przez IPN materiały dowodowe wskazują, że szef SS Heinrich Himmler polecił komendantowi obozu w Sachsenhausen Antonowi Kaindlowi oraz komendantowi podobozu Zellenbau Kurtowi Eckariusowi natychmiastowe wykonanie egzekucji. Nie ma jednak na to bezpośredniego dowodu w ostaci dokumentu zawierającego treść rozkazu, który byłby podpisany przez samego szefa SS. Rowecki został wydany Niemcom przez agentów Gestapo w wywiadzie AK - Blankę Kaczorowską, Eugeniusza Świerczewskiego i Ludwika Kalksteina.

Według Biuletynu IPN (2004 r.) Kalkstein walczył jako esesman w powstaniu warszawskim. Po zakończeniu wojny mieszkał w Krakowie, Koszalinie, Chorzowie i Szczecinie. W czerwcu 1949 r. został zatrzymany podczas próby ucieczki na Zachód. Krótko potem został agentem szczecińskiego UB o kryptonimie "Granica". Po roku został jednak "wyeliminowany z sieci" z powodu "wyjazdu w nieznanym kierunku". Kalksteina aresztowano ponownie w 1953, a w 1954 r. skazano na dożywocie. Zwolniono go w lipcu 1965 r., co wywołało oburzenie dawnych żołnierzy AK.

Zaraz po zwolnieniu Kalkstein - jak wynika z akt SB - "zaoferował chęć dalszej współpracy z MSW na dowolnie wybranym przez nas odcinku" (nie wiadomo, czy tę propozycję przyjęto). W latach 70.

Kalkstein pracował na fermie drobiu w podwarszawskim Mysiadle.

W 1980 r. dostał dowód osobisty na nazwisko Edwarda Ludwika Stolińskiego-Ciesielskiego.

W 1982 r. wyjechał do Francji. Prawdopodobnie już nie żyje"

za
http://wpolityce.pl/artykuly/56906-70-la.....ego-narodu
_________________
JerzyS
"Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn."
Arystoteles
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sikorski




Dołączył: 08 Gru 2007
Posty: 1898
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 13:40, 03 Sie '13   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Boruta napisał:
Szczególnym utrudnieniem jest fakt, że w odróżnieniu od jego „sprawców” (czytaj: tych którzy podjęli decyzję o rozpoczęciu walk) wiemy jaki był jego finał. Tej wiedzy w ostatnich dniach lipca 1944 nikt z nich mieć nie mógł


Ale najgorsze, że nadal nie wyciągamy wniosków z przeszłości. Nadal "mamy nadzieję". Zamiast wyciągnąć wniosek: każdy chce nas wychujać, chyba nikt nie jest taki naiwny żeby myśleć, że ktoś (jakiś kraj) będzie robił za organizację charytatywną? Kiedyś mój nauczyciel powiedział: "patrząc dookoła (na inne kraje) widzę że każdy grabi do siebie, pytam się... gdzie są nasze grabie? "
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ordel




Dołączył: 04 Lip 2009
Posty: 7958
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 20:23, 03 Sie '13   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pomijając kto sponsorował, kto jakie miał cele.
AK, NSZ, NOW i wiele pomniejszych organizacji podziemia zbrojnego wiedziało - gdyż świetnie infiltrowało - jakie są cele i zadania PPRu, GL-AL i wszystkich organizacji podziemnych podporządkowanych Moskwie . Celem było przejecie władzy w wyzwolonej Polsce , a jednym z głównych zadania była walka z podziemiem patriotycznym . I to wiedziano od samego początku kiedy powstawał PPR i GL ( 1942 r .) .Więc o współpracy na wyższym szczeblu ( lokalne, tymczasowe współdziałanie w walce z Niemcami było możliwe ) nie było mowy .
W dodatku Stalin to geniusz , kiedy dowódcy powstania chcieli je poddać , a do tych wniosków doszli na początku września , Stalin dał im nadzieje . A ci się nabrali . A mówię tu o desancie żołnierzy z 1 Armii WP z 15 na 16 września ( przyczółek czerniakowski ) . Dzięki tym działaniom powstanie trwało dłużej , gdyż Polacy jak zwykle mieli nadzieje .

Najgorsze , że my Polacy świętujemy te powstania/zrywy które przegrywamy . A kiedy to świętowaliśmy np powstanie Księstwa Warszawskiego , albo Powstanie Wielkopolskie , z taką pompą jak np Powstanie Warszawskie ( wiecie politycy, programy, syreny itp Wink )
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=0K4J90s1A2M
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ElComendante




Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 2837
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 22:16, 03 Sie '13   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[quote="Sikorski"
Ale najgorsze, że nadal nie wyciągamy wniosków z przeszłości. Nadal "mamy nadzieję". Zamiast wyciągnąć wniosek: każdy chce nas wychujać, chyba nikt nie jest taki naiwny żeby myśleć, że ktoś (jakiś kraj) będzie robił za organizację charytatywną? Kiedyś mój nauczyciel powiedział: "patrząc dookoła (na inne kraje) widzę że każdy grabi do siebie, pytam się... gdzie są nasze grabie? "[/quote]

Dokładnie mnie też zastanawia dlaczego ciągle nie wyciągamy wniosków. Jesteśmy ruchani w dupę od 500 lat przez Watykan, Habsburgów, Rzeszę, Rusków, Brytoli, Francuzów, NaziUSA, itd. Ciągle to samo od setek lat i nic.
Jak dla mnie ostatni raz suwerennym krajem byliśmy za ostatnich Piastów. Później byliśmy już tylko prywatnym folwarkiem różnych grup wpływów i tak jest po dziś dzień.
Jak
Co jakiś czas trafiali się jacyś rozsądni, uczciwi ludzie, ale ich los był niestety marny. Dla przykładu taki Poniatowski {nie mylić z królewską szmatą}, Rozwadowski, itd.

@Ordel

Mnie zastanawia Ordel nawet więcej. Nie tylko czemu świętujemy przegrane zrywy, ale czemu naszymi bohatejrami narodowymi są sprzedajne dziwki.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
JerzyS




Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 4008
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 19:13, 09 Sie '14   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mamy nastepna rocznice i ani deka wiecej rozumu.

Zamiast myślenia patriotycznego , uprawiamy Gimnastyke Patriotyczną
_________________
JerzyS
"Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn."
Arystoteles
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Wojny i terroryzm Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz moderować swoich tematów


Rocznica Powstania Warszawskiego
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.
Wymuś wyświetlanie w trybie Mobile