Dołączył: 01 Cze 2008 Posty: 96
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 16:32, 14 Mar '09
Temat postu: Ile jest prawdy w ezoteryce?
Zastanawiam sie na ile zgodna z rzeczywistością jest ezoteryka i związane z nią kabała, numerologia, astrologia. Naukowcy w wiekszości ignorują te dziedziny, choć okazuje się, że powoli nauka zaczyna potwierdzać to, co było wiadome już mędrcom starożytnym i mnichom buddyjskim na temat struktury wszechświata. Tajne stowarzyszenie wręcz przeciwnie, niemal obsesyjnie kierują się wskazaniami ezoterycznej wiedzy. To co mówi ezoteryka jest zadziwiająco zbierzne z poglądami na rzeczywistość głoszonymi przez szamanów różnych zapomianaych ludów pierwotnych, wyznawców buddyzmu, orfizm i platonizm grecki, religię staroirańską itd. Z drugiej strony w ezoteryce wystepują także sprzeczności, a czasami także rzeczy trudne do przyjęcia z logicznego punktu widzenia. Jeśli ktoś mógłby polecić dobra książkę lub film o okultyźmie to będę wdzięczny. Jak narazie przeczytałem trochę pozycji i obejrzałem kilka filmów, ale to za mało.
Dołączył: 11 Gru 2007 Posty: 989
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 17:16, 14 Mar '09
Temat postu:
Przy okazji tego oderwanego od rzeczywistości tematu, zawsze przypomina mi się kapitalne powiedzenie "idealista to człowiek, który żąda materializacji duchów".
W temacie ezoteryki jest mi niezręcznie się wypowiadać, bo dla mnie żaden wymiar rzeczywistości nie ma duchowego charakteru.
Dołączył: 07 Sty 2009 Posty: 222
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 19:34, 14 Mar '09
Temat postu:
Mozna rowniez zapytac ile jest prawdy w fizyce (tu sie pewnie ktos przyczepi do tego porownania).
Kwestia sa autorytety. Fizykowi swiatowej klasy wszyscy wierza na slowo, nawet jesli nie maja pojecia o czym on mowi. Tego sie uczymy, a raczej to sie nam wpaja.
Szamani i inni specjalisci od swiata niematerialnego nie maja tego kredytu zaufania , co nie znaczy ze nie maja racji - nie maja poprostu sily przebicia.
Udokumentowano sporo zjawisk paranormalnych, sporo wiedzy jest do znalezienia ... niestety, autorytety naukowe zamkniete w ramach swojego "poletka" nie sa w stanie naukowo, przy wykorzystaniu wlasnych narzedzi, zweryfikowac tego (powoli sie cos zmienia).
Np. widzenie aury - znana od dawna , dopiero dzieki technice zdjec Kirlianowskich (chyba tak sie to pisze - z pamieci lece) pozwala to zjawisko zarejestrowac, a dzieki temu przyznaje sie ze cos takiego ma miejsce.
Osobiscie interesuje sie szamanizmem, ktorego korzenie mozna dostrzec wszedzie. Jest to w miare najprostsza forma i przewaznie niezbyt skomplikowana. Rozne "wariacje" narosly na przestrzeni wiekow wprowadzajac misteria i rytualy tworzace otoczke tajemnicy. Jednak pomimo roznic caly czas pracuje sie z umyslem i energia - w taki czy inny sposob.
Opisy swiata szamanow sprzed wiekow w dziwny sposob sa bardzo podobne do obecnie odkrywanych tajemnic.
Sa roznice kulturowe w terminologii, rozne stopnie skomplikowania rytualow i treningow, jednak w efekcie prowadza do tego samego.
Z ksiazek polecam "Kosmos mistyczny" Eugeniusza Fajdysza (troche ciezka lektura jak dla mnie, sporo hinduizmu) lub w lekkiej formie prace Carlosa Castanedy (co do niego sa zdania podzielone, jedni uwazaja ze wszystko zmyslil, inni ze to prawda - ale ciekawa lektura).
Sa tez: "Tybetanska Ksiega Umarlych" , "Wedy", roznorakie mitologie (ale tutaj trzeba miec wiedze jak odczytywac symbolike danej kultury - bo mity to w istocie opisy swiata).
Najwiekszy zbior materialow w polskiej strefie sieci znajduje sie na Tarace - http://www.taraka.pl/spis.php?filter=tem.....t_dir=DESC .
Troche znajduje sie tutaj: http://www.magivanga.com.pl/page.php?133
Pojecia ezoteryka/magia(czarna , biala , rozowa)/okultyzm/paranormalne naprzemiennie wystepuja w obrebie tych samych zjawisk. Wszystkie jednak dzialaja w tym samym spektrum - swiaty astralne/inne wymiary czy jak to jeszcze tam nazwac.
Uwazam jednak ze to wszystko jest umowne i trzeba samemu doswiadczyc "sacrum" zeby uwierzyc. Systemy magiczne/wyznania rozpowszechniaja ludzie ktorzy doswiadczyli (Budda, Jezus itd.). Zawsze znajdzie sie ten pierwszy "odkrywca" ktory pociagnie za soba reszte. Poczatkowo dogmaty i nazewnictwo wprowadza ten pierwszy, a po jego smierci pojawiaja nastepcy (lub jakies kolektywy sie tym zajmuja) i rejestruja dalsze "badania". Roznice i sprzecznosci sa i beda - to w koncu ludzie sie tym zajmuja, a kazdy na swoj sposob tlumaczy. Np. policja wie ze swiadkowie wypadku czesto sobie zaprzeczaja , pomimo tego ze obserwowali to samo zdarzenie ich zeznania sa rozne od siebie. Wychodzi na to ze odpowiedzialna za to jest percepcja.
Najnowsza "odmiana" magii jest magia chaosu (w porownaniu z reszta jest to niemowle). Mozna powiedziec ze to wydestylowana esencja magiczna, zdobywajaca coraz wieksza popularnosc wsrod mlodych adeptow wiedzy tajemnej. Nie ma zbyt rozbudowanej otoczki a skupia sie na praktyce.
P.S .: Ciekawostka jest ze "Iluminaci" (masoni, czy jak ich tam jeszcze nazwac) uwazaja sie za niezwykle inteligentnych ludzi, elite wsrod maluczkich, a jednak posluguja sie/praktykuja/zglebiaja wiedze kultury egipskiej, sumeryjskiej i hinduizm.
Dołączył: 01 Cze 2008 Posty: 96
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 10:58, 15 Mar '09
Temat postu:
Myślę, że książki Carlosa Castanedy są w tym temacie podstawą, choć w całości czytałem tylko "Podróż do Ixtlan". Wpadła mi w ręce też praca Łukasza Krzywonia :"Ukryty blask. Świat Carlosa Castanedy" . Nie jest to tylko bryk po twórczości Castanedy, książka warta przeczytania, dla tych co nie wiedzą o co chodzi w twórczości Castanedy. Na temat okultyzmu w bibliotekach jes zadziwiająco mało pozycji w porównaniu z antykwariatami. Stare książki o tematyce okultyzmu osiągają bardzo wysoką cenę, co mnie kiedyś zadziwiało, ponieważ okultyzm wkładałem do tego samego worka co religię i w związku z tym ignorowałem. Granicą między zabobonami, a prawdziwym egzystencjalnym okultyzmem jest bardzo cienka. Znam osoby, które tak dają się naciągać różnym szarlatanom, że aż szkoda. Również książki Philipa K. Dicka i Franka Herberta mówią wiele o naturze rzeczywistości. Ta książka "Kosmos mistyczny" wydaję mi się bardzo ważną pozycją. Trzeba tez pamiętać, żeby za bardzo nie odlecieć o książkach naukowych. "Samolubny gen" Dawkinsa, czy "Czerwona królowa" Matta Riddley to pozycje według mnie szczególnie godne polecenia. DarkRaven dziękuje ci bardzo za tą i inne podane książki i linki. Wydaję mi się, że drogą poznania, a więc gnozy jest też praktykowanie medytacji, gdyż wtedy osobiści można wejść w kontakt z energią wszechświata.
Dołączył: 07 Sty 2009 Posty: 222
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 17:11, 15 Mar '09
Temat postu:
W bibliotekach czy ksiegarniach ? Antykwariaty to zupelnie inna bajka i tam wlasnie przez znajomosci mozna namierzyc "biale kruki" (jak ogladal ktos "9 wrota" to wie o jaki klimat chodzi).
Problemem jest to ze wraz z eksplozja New Age jest zalew wszelkiej masci literatury. Czesto sa to zbiory kilku tytulow, niektore to rzekomo reprinty slynnych traktatow itd. To jest biznes, na ezoteryce sie trzepie teraz spora kase, od ksiazek do wrozbiarstwa i precjozow. Ludzie sie tym interesuja, a sprytni autorzy wiedza ze ludzie chca prostych przepisow z natychmiastowym dzialaniem - i stad sie bierze sukces takich "dziel" jak "Secret".
Pod szyldem "ezo" "para" "okultyzm" sprzeda sie wszystko i wielu o tym wie.
Ponad 10 lat temu w ksiegarniach bylo mozna zobaczyc sporo tytulow z "magia" "okultyzm". a obecnie jest zatrzesienie "bioenergii" "reiki" itp. - widac ze i tutaj rynek idzie z pradem, dostarcza to na co jest zapotrzebowanie.
Teraz niewielu ma chec zamykac sie w swoim sanktuarium magicznym z pentagramem i reszta "warsztatu" magicznego. Obecnie na topie jest "Chaos" i chaoci wlasnie sa grupa docelowa. Tak samo jak rownie czesto mozna spotkac okreslenie "cyberszaman" (w Amazonii pewnie by plakali ze smiechu), chociaz jezeli brac pod uwage nasze otoczenie to cyberprzestrzen jest nasza Natura.
Obecnie w miare latwo dostepna literatura jest nieodzownie poplatana z "zabobonami" i fikcja.
Prawdziwa wiedza lezy ukryta w prywatnych kolekcjach, w podziemiach Watykanu i pewnie nieredko wyjdzie na swiatlo dzienne. My dostajemy tylko ochlapy. Pocieszam sie tylko tym ze jest spora szansa ze szamanizm nie do konca jest przeklamany i oddaje w miare wiernie praktyki stosowane na przestrzeni wiekow.
Jezeli ktos jest bardziej zainteresowany wiedza alchemikow i "europejska wysoka magia ceremonialna" to ma problem. Dorwanie orginalnych grimoir`ow graniczy z cudem i jest kosztowne
Na "Castanedzie" (nie wiem jak to sie odmiania po naszemu- Castaned`zie?) tez sie zrobil biznes, po jego smierci wyszlo troche ksiazek sygnowanych nazwiskami uczniow, chociaz najwazniejsze informacje sa w jego tworczosci.
Dobrym zrodlem moze byc literatura antropologiczna.
No i zapomnialem dodac jednego waznego nazwiska , Timothy Leary Tez mocno przesiakniety szamanizmem, chociaz bardziej go interesowaly "odloty" po roznych specyfikach.
cebull1 napisał:
Wydaję mi się, że drogą poznania, a więc gnozy jest też praktykowanie medytacji, gdyż wtedy osobiści można wejść w kontakt z energią wszechświata.
Wszelkie techniki deprywacji sensorycznej, medytacje i psychodeliki sluza temu samemu. Bez wyciszenia, gnozy, transu czy jak jeszcze nazwac ten stan nie ma mowy o poznaniu, a praktyka jest najwazniejsza.
A na pytanie czy dziala nie uzyskasz jednoznacznej odpowiedzi Ci ktorzy praktykuja i trwaja w tym z czasem dostrzegaja efekty, inni rezygnuja przy niepowodzeniu i twierdza ze to pic na wode.
Jak dla mnie dziala, skoro dzialalo na przestrzeni wiekow i funkcjonuje do dzisiaj. Inna sprawa jest czego sie oczekuje po tej wiedzy i do czego sie chce to wykorzystac.
Mozesz tez poszukac czegos w temacie Wicca , moim zdaniem taki wtorny szamanizm ceremonialny. Chociaz ilosc i jakosc "magicznych zaklec" moze odrzucic.
Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 1227
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 17:53, 15 Mar '09
Temat postu:
Wszystko to mi mówi jedno - nauka wkrótce 'udowodni' wiare/religie. I odwrotnie
_________________ "W pozornie beznadziejnej walce, rozwiązanie tych problemów jest proste. Jedyną broń jaką mają przeciwko nam jest ukrywanie przed nami wiedzy. Musicie dużo czytać, by
poznać prawdę i dostrzec korzenie zła"
Dołączył: 11 Gru 2007 Posty: 989
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 18:36, 15 Mar '09
Temat postu:
Wszystko, co rzetelnie udowodni nauka, automatycznie przestaje być wiarą. Gdyby nauka udowodniła istnienie duchów, byłby to kolejny, nowo poznany rodzaj materii. Na tym forum przynajmniej, powinniśmy walczyć z zabobonami, przesądami i "braniem na wiarę". Świat materialny, a w moim przekonaniu tylko taki istnieje, jest tak ujmująco piękny, że cały intelektualny wysiłek człowieka, powinien być skierowany na jego poznanie. Tępe spoglądanie w niebiosa w oczekiwaniu na zobaczenie facjaty boga, jest afrontem, bluzgiem skierowanym w zjawisko życia. Brak pielęgnacji życia, ciągłego zadziwienia rzeczywistością, jej różnorodnością, jest ucieczką od życia. Wielu piękno natury tłumaczy ingerencją boga, nawet, gdy samo założenie zaistnienia takiej istoty, jest bardzo podejrzane merytorycznie i logicznie.
Na szczęście wierzący mają swój ukochany relatywizm którego zadaniem jest "rozpuszczanie" znaczeń, ich umniejszanie lub tonizowanie. Ezoteryka jest fajna, ale na tym forum zbędna. Nam chodzi o fakty, czyż nie tak ?
Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 1227
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 19:36, 15 Mar '09
Temat postu:
@ Tomkiewicz:
Wyobraź sobie mierniki lub jakiegokolwiek rodzaju urządzenia pomiarowe do rejestracji ezoterycznych przejawów rzeczywistości.
Od teraz wszystko stanie się wykonalne. Najlepszy argument wg mnie, obalający Twoją Teorii Materialną daje sama nauka, konkrenie chodzi mi o fizyke kwantową i implikacje jakie z niej można wyprowadzić.
_________________ "W pozornie beznadziejnej walce, rozwiązanie tych problemów jest proste. Jedyną broń jaką mają przeciwko nam jest ukrywanie przed nami wiedzy. Musicie dużo czytać, by
poznać prawdę i dostrzec korzenie zła"
Dołączył: 11 Gru 2007 Posty: 989
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 20:21, 15 Mar '09
Temat postu:
Ale zauważ jedno - tak czy siak, fizyka kwantowa opiera się na materii. Wszystko jest ostatecznie materią. Świat wbrew mrzonkom wszystkich Szymonów Słupników tego świata, jest materialny. Albo inaczej. Nie ma żadnych przesłanek, by twierdzić inaczej.
Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 1227
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 20:30, 15 Mar '09
Temat postu:
No własnie nie materią, a wibracją albo drganiem energii.
Co do przesłanek. Rozważmy model (teoretyczny) atomu, i jego częsci składowe. Dzielmy w nieskończoność. Poniżej pewnego poziomu, energia potrzebna do badań nie leży już w sferze ludzkich możliwości. To jednak, narazie, niczego nie dowodzi. Moim zdaniem, rzeczywistość nie można zapisać w systemie Zerojedynkowym, coś jest - lub tego czegoś nie ma. Fizyka kwantowa podziela taki punkt widzenia, co więcej - kwanty są porcjami pośrednimi między CZYMŚ a NICZYM. Rezultatem takiego toku jest konkluzja że u podstaw każdego formy materii leży energia.
Tak to wygląda dla mnie
_________________ "W pozornie beznadziejnej walce, rozwiązanie tych problemów jest proste. Jedyną broń jaką mają przeciwko nam jest ukrywanie przed nami wiedzy. Musicie dużo czytać, by
poznać prawdę i dostrzec korzenie zła"
Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 1227
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 20:56, 15 Mar '09
Temat postu:
Zdolność oddziaływania.
_________________ "W pozornie beznadziejnej walce, rozwiązanie tych problemów jest proste. Jedyną broń jaką mają przeciwko nam jest ukrywanie przed nami wiedzy. Musicie dużo czytać, by
poznać prawdę i dostrzec korzenie zła"
Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 1227
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 21:32, 15 Mar '09
Temat postu:
Co masz na myśli mówiąc wynik ?
Poowiem inaczej, wg mnie, najpierw była energia, później materia.
Podkreślam ze są to rozważania czysto teoretyczne
_________________ "W pozornie beznadziejnej walce, rozwiązanie tych problemów jest proste. Jedyną broń jaką mają przeciwko nam jest ukrywanie przed nami wiedzy. Musicie dużo czytać, by
poznać prawdę i dostrzec korzenie zła"
Dołączył: 07 Sty 2009 Posty: 222
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 04:31, 16 Mar '09
Temat postu:
Hehe , my to mozemy sobie jedynie teoretyzowac i przyjmowac na wiare to wszystko.
Teraz nawet nauka dochodzi do tego ze wszechswiat zbudowany jest z energii. Kiedys dojda i do tego co wiedzieli szamani i potwierdza ta wiedze Przypominam - to dzialalo i dziala do dzisiaj, a to czy my w to wierzymy nie ma znaczenia dla tych ktorzy sie tym zajmuja. Nasza niewiara nie wplywa na zdolnosci szamana z Amazonii czy innego zakatka Ziemi
Wlasnie mi sie przypomnialo, E.Fajdysz "Kosmos mistyczny" - tutaj pierwszy raz spotkalem sie z pojeciem fraktali (naukowych) przy opisie swiata (oraz z odniesieniami do fizyki kwantowej).
To tak jak z promieniami rtg. Na poczatku pewnie tez byly dziwactwem i tylko 2 czy 3 badaczy/zapalencow sie nimi "podniecalo" a reszta sie pukala w glowe. A teraz to fakt naukowy i nawet przecietny Kowalski nie ma problemu wierzyc w promieniowanie rtg (a musi bo przeciez szary czlowiek nie ma pojecia o tym promieniowaniu - wie poprostu ze "ono" go przenika jak mu robia zdjecia )
P.S.: A moze wystarczy sie odpowiednio dostroic i nasz idealny materialny swiat sie rozpadnie (pozostanie tylko energia) ?
Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 1227
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 12:03, 16 Mar '09
Temat postu:
@Lech : tylko że tam jest inny kontekst
Jak wspomniałem wyżej "Poniżej pewnego poziomu, energia potrzebna do badań nie leży już w sferze ludzkich możliwości".
Od tego właśnie momentu teoretyzujemy. I jeśli Natura dąrzy do najprostrzych rozwiązań (a moim zdaniem wszystko na to wskazuje) energia jest komórką macierzystą rzeczywistości, i jako taka tworzy materialny wszechświat. Być może to błędny pogląd, ale taki właśnie wyssałem z książek, obserwacji i wniosków.
To oczywiście było, ale nie wklejone. Polecam.
_________________ "W pozornie beznadziejnej walce, rozwiązanie tych problemów jest proste. Jedyną broń jaką mają przeciwko nam jest ukrywanie przed nami wiedzy. Musicie dużo czytać, by
poznać prawdę i dostrzec korzenie zła"
Dołączył: 13 Lut 2009 Posty: 348
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 12:12, 16 Mar '09
Temat postu:
@Aya
zdefiniuj: ENERGIA.
Ja mam z tym wielki problem, bo na moją intuicję i wiedzę nie może istnieć energia "sama w sobie". Musi być jakiś (jakikolwiek, nawet metaforyczny) plus i jakiś minus. Może owa energia to też "hologram"? Kiedy docieram do tej warstwy ontycznej - klops! Cały gupi jestem...
A może rzeczywiście ze mnie nieuk i ignorant? Nie wykluczam.
Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 1227
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 12:29, 16 Mar '09
Temat postu:
Leszku, ja nie jestem fizykiem
Spróbujemy to na czystą logikę z danymi.
Mamy standardową definicję.
Cytat:
Energia - podstawowa wielkość fizyczna wyrażająca zdolność do wykonywania pracy
Pytanie: sama zdolność czy "forme" pracy, jej przejaw ?
Mysle ze zdolnosc układu do wykonywania pracy, to za wąskie pojęcie, nie czyni go to pracującym Obserwator musi więc
zarejestrować fakt wykonania pracy, sam jej proces.
Wtedy układ jest układem który podlega temu prawu.
Problemem fundamentów rzeczywistości łamało sobie głowę wielu ludzi. Co śmieszniejsze, nigdy nie dochodzili do jednoznacznych wniosków Od mniej wiecej 30-40 lat przyspieszyliśmy z badaniem
cząstek elementarnych, i ja mam wrażenie że im bliżej rozwiązania jesteśmy tym rozwiązanie sie oddala Innymi słowy NIGDY nie będziemy w stanie poznać sedna.
Niemniej jednak na podstawie jakichś prawidłowości wysnuwanych z teorii i praktyk fizycznych możemy zawęzić ilość rozwiązań do tych W TYM MOMENCIE najbardziej prawdopodobnych. Sądzę że energia jako fundament rzeczywistości mieści się w tej uprzywiliowanej grupie
Leszek wspomniałeś też o "jakimś plusie, jakimś minusie" - i juz nawet nie chodzi o metafizyczny, ten dualizm jest juz widoczny w świecie fizycznym, mamy grawitacje i antygrawitacje, kazdej czastce elementarnej przypisana jest antyczastka (nie wiem akurat czy kazdej, ale w wielu przypadkach tak jest). Ten dualizm juz jest ! Twoj warunek
matafizyczny jest spełniony
_________________ "W pozornie beznadziejnej walce, rozwiązanie tych problemów jest proste. Jedyną broń jaką mają przeciwko nam jest ukrywanie przed nami wiedzy. Musicie dużo czytać, by
poznać prawdę i dostrzec korzenie zła"
Dołączył: 01 Cze 2008 Posty: 96
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 22:58, 29 Mar '09
Temat postu:
Do dyskusji na temat okultyzmu wnosi bardzo wiele film dodany ostatnio i przetłumaczony przez KFI pt" Architekci kontroli" : viewtopic.php?t=6662 . Tu zaś dołączam kolejny ciekawy filmik:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz moderować swoich tematów