W razie awarii sprawdź t.me/prawda2info

 
Karina S. inspektor TOZ, sposób ratowania zwierząt?  
Podobne tematy
Próby egzekwowania moich praw w procesie karnym40
Antoni Gucwiński znowu stanie przed sądem 7
Skradziona klacz - sposób prowadzenia sprawy14
Znalazłeś na naszym forum inny podobny temat? Kliknij tutaj!
Ocena:
26 głosów
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Polska i Polacy Odsłon: 33317
Strona:  «   1, 2, 3 ... 12, 13, 14, 15, 16   »  Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Komu bardziej wierzysz czytając ten wątek?
Justice
54%
 54%  [ 25 ]
redfox
45%
 45%  [ 21 ]
Wszystkich Głosów : 46

Autor Wiadomość
goral_




Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 3654
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 00:24, 21 Kwi '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Easy_Rider napisał:

goral_ napisał:
A takie dobre zdanie o tobie miałem, jako o człowieku trzeźwo myślącym i wiedzącym skąd co się bierze...

Przykro mi, ale jakoś to przeżyję. Wydaje mi się jednak, że mylisz trzeźwość umysłu z przytakiwaniem Bimiemu.


Oj, Easy_Rider Wink
Ja mam wyłącznie własne zdanie, powiem tak: mogę w pewnych kwestiach zgodzić się 100% z zatwardziałym dUPRowcem a w niektórych wyciągnąć armaty:) Z tobą zgadzam się w niejednej sprawie. Ale tu nie masz racji! Już Bimi to pisał. Cała sprawa śmierdzi kasą na odległość. Nie wiem, może się ktoś z kimś pożarł i pękły jakieś układy? "Hugon" wie! Tak czy owak każde działanie Kariny i bandy skierowane jest w 100% na splendor i profit. Napisałem ci, że filmik wcale niesmaczny nie jest (ten z BBC) bo jako istoty mięsożerne musimy mieć świadomość skąd biorą się nasze schabowe. Nie zmuszam nikogo do oglądania podcinania gardła koniowi czy świni bo to faktycznie widok nie należących do przyjemnych, ale to jest normalne~! I nie można od tego uciekać bo "niesmaczne". Nikt nikogo nie zmusza do oglądania takich filmów ale tez nie można mówić, że ten film jest brutalny czy niesmaczny. Patrząc na film i miny po zjedzeniu tego mięsa to dla nich był raczej pyszny:) No tak, teraz to wyjdę na sadystę....

I na koniec powtórzę:
Cytat:
Przykro mi, ale jakoś to przeżyję. Wydaje mi się jednak, że mylisz trzeźwość umysłu z przytakiwaniem Bimiemu.


Jak już napisałem, ja wyrażam wyłącznie swoją opinie, ale wybacz, do "piaskownicy" mnie nie ściągniesz, za stary jestem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Justice




Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 205
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 16:28, 16 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam po dłuższej przerwie. Byłem bardzo zajęty organizacją róznych spraw.
Piszę teraz z UK, więc bardzo proszę jeśli ktoś poczuje, że obrażam jego dobre imię, podać mnie do sądu, lecz należy pamiętać, że teraz podlegam prawu brytyjskiemu. A srewer forum Prawda2 jest w Stanach:)

Przez czas mojej nieobecności na forum nie zaprzestałem walki o swoje prawa, walki z wiatrakami wprawdzie, ale mam trochę nowych, interesujacych informacji odnośnie działania "prawa" w Polsce. Powoli, dla zainteresowanych, będę zamieszczał nowe pisma i nowe sprawy.

Teraz pociagnę dalej wątek, na którym skończyłem ostatnio, czyli sprawa Komitetu Pomocy dla Zwierząt i Kariny Schwerzler, którzy przeprowadzali nielegalne zbiórki publiczne. Na stronie 11 forum, są pisma z MSWiA, w których MSWiA stwierdza, że Dominik Nawa przeprowadzał zbiórki bez pozwolenia, ale już zaprzestal tego procederu (kuriozalny sposób wytłumaczenia łamania prawa), a sprawa Kariny Schwerzler została przesłana na policję. Nie odpuściłem tematu i wysłałem do MSWiA kolejne pisma z prośbami o wyjaśnienie tej sytuacji:

-----------------------------------------------------------------

15.12.2008

Departament Zezwoleń i Koncesji
Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji
ul. Domaniewska 36/38
02-672 Warszawa

W nawiązaniu do pisma z dn. 01.12.2008, znak: DziK-VI-632-1-186/08/AN, oraz na mocy ustawy o dostępie do informacji publicznej, zwracam się z prośbą o udzielenie mi informacji odnośnie wyników postępowania w sprawie prowadzenia przez Fundację Biuro Lobbingu Prozwierzęcego z siedzibą w Warszawie zbiórki publicznej bez wymaganego zezwolenia, którą to sprawę Ministerstwo przekazało Komendantowi Stołecznemu Policji.

Z poważaniem
Stephen Drew

-------------------------------------------------------------------
15.12.2008

Departament Zezwolen i Koncesji
Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji
ul. Domaniewska 36/38
02-672 Warszawa

W nawiązaniu do pisma z dn. 01.12.2008, znak: DziK-VI-632-1-185/08/AN uprzejmie proszę o wyjaśnienie, czy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, w związku z prowadzeniem przez Komitet Pomocy dla Zwierząt w Tychach działalności noszącej znamiona wykroczenia z art. 56 Kodeksu wykroczeń, podjęło lub zamierza podjąć kroki w celu wyciagnięcia kosekwencji z łamania przez w/w Stowarzyszenie zapisów Kodeksu wykroczeń. Proszę także o informacje, czy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało stosowne organy o zaistnieniu wykroczenia popełnionego przez Komitet Pomocy dla Zwierząt w Tychach.

Zgodnie z zapisami Kodeksu wykroczeń:
Art. 56
§ 1. Kto bez wymaganego zezwolenia lub wbrew jego warunkom organizuje lub przeprowadza publiczną zbiórkę ofiar, podlega karze grzywny.
§ 3. Można orzec przepadek przedmiotów uzyskanych ze zbiórki przeprowadzonej wbrew warunkom zezwolenia, orzeka się zaś ich przepadek, gdy zbiórkę przeprowadzono bez zezwolenia.

Z powyższego powodu domagam się pociagnięcia w/w Stowarzyszenia do prawnej odpowiedzialności, zgodnie z obowiązującym prawem, za wykroczenie z art. 56 Kodeksu wykroczeń, które Komitet Pomocy dla Zwierząt w Tychach popełniał czynem ciągłym przez co najmniej dwa lata (2006-2008).

Jednocześnie, na mocy ustawy o dostępie do informacji publicznej, zwracam się z prośbą o udzielenie mi informacji, czy Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji wydał pozwolenie na przeprowadzenie zbiórki publicznej przez Komitet Pomocy dla Zwierząt w Tychach po dniu 24 września 2008 r. i na jakie cele pozwolenie to zostało wydane. Na stronie internetowej Komitetu (www.przystanocalenie.pl/kpdz_index_pl.html) pojawiły się znów prośby o wpłaty kierowane do anonimowych adresatów, dokonywane na jeden numer konta bankowego. Na stronę powróciły także strony z archiwum, na których także znajdują się prośby o wpłaty finansowe. Ponieważ za pośrednictwem internetu zbiórka przeprowadzana jest na obszarze obejmującym więcej niż jedno województwo, pozwolenie na jej przeprowadzenie powinno zostać wydane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Z poważaniem
Stephen Drew

--------------------------------------------------------------------------

Nie doczekałem się na odpowiedź na te pisma, wysłałem więc kolejne:

--------------------------------------------------------
16.02.2009

Departament Zezwoleń i Koncesji
Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji
ul. Domaniewska 36/38
02-672 Warszawa

DziK-VI-632-1-185/08/AN

W dniu 15.12.2008 r. zwróciłem się do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, na mocy ustawy o dostępie do informacji publicznej, z prośbą o udzielenie mi informacji, czy Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji wydał pozwolenie na przeprowadzenie zbiórki publicznej przez Komitet Pomocy dla Zwierząt w Tychach po dniu 24 września 2008 r. i na jakie cele pozwolenie to zostało wydane.

Art. 13 ustawy o dostępie do informacji publicznej stwierdza, że udostępnienie informacji publicznej następuje bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku. Ja jednak do dziś nie otrzymałem żadnej odpowiedzi w sprawie w/w wniosku.

Wobec powyższego domagam się udzielenia mi informacji publicznej odnośnie pozwolenia na przeprowadzanie zbiórki publicznej przez Komitet Pomocy dla Zwierząt w Tychach po dniu 24 września 2008 r. bądź ustosunkowania się do mojego wniosku z dn. 15.12.2008 r.

W moim piśmie z dn. 15.12.2008 r. domagałem się także udzielenia mi odpowiedzi na pytanie, czy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, w związku z prowadzeniem przez Komitet Pomocy dla Zwierząt w Tychach działalności noszącej znamiona wykroczenia z art. 56 Kodeksu wykroczeń, podjęło lub zamierza podjąć kroki w celu wyciągnięcia kosekwencji z łamania przez w/w Stowarzyszenie zapisów Kodeksu wykroczeń. Proszę także o informacje, czy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało stosowne organy o zaistnieniu wykroczenia popełnionego przez Komietet Pomocy dla Zwierząt w Tychach.

Na to pytanie także nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

Wobec powyższego wnoszę o udzielenie mi odpowiedzi na moje wnioski zawarte w piśmie z dn. 15.12.2008 r.

Stephen Drew

---------------------------------------------

Odpowiedź jaką uzyskałem, jest bardzo interesująca:



Po pierwsze, odnośnie adresu. Jedynie raz w ciągu całej korespondencji z MSWiA został użyty mój poprzedni adres korespondencyjny. Po jego zmianie, MSWiA bez problemu przesyłało pisma na adres nowy. Ale w sytuacji, kiedy odpowiedź na moje pytanie jest, co najmniej żenująca, pismo wysłano dwukrotnie na adres stary. Nie jestem w stanie uwierzyć, że to przypadek. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy już kilkakrotnie spotkałem się z brakiem odpowiedzi na kłopotliwe pismo, bądź z odpowiedzią, delikatnie mówiąc, wymijającą.

Po drugie. Czy ktoś potrafi mi wyjaśnić, w jaki sposób można blędnie interpretować przepisy, jeśli nie stosuje się ich w ogóle? Ministerstwo stwierdza, że Komitet Pomocy dla Zwierząt „prowadził działania w wyniku błędnej interpretacji prawa”. Ale przecież prawo mówi wyraźnie, że do przeprowadzania zbiórek publicznych konieczne jest pozwolenie stosownego organu. Prezes Komitetu, Dominik Nawa, nie wystapił do żadnego organu z wnioskiem o takie pozwolenie, czyli zbierał kasę nie rozliczając się z niej. Niech ktoś spróbuje powiedzieć w urzedzie skarbowym, że się nie rozliczył, bo „źle zinterpretował prawo”. Ciekawe czy też urząd przymknie na to oko. Wszyscy chyba znają historię piekarza, który w wyniku zlej interpretacji prawa poszedl z torbami, bo oddawał chleb biednym, bez odpowiednich rozliczeń. Czyli znowu mamy równych i równiejszych wobec prawa.
Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale mamy kilka innych faktów.
Przyjaciółka Dominika Nawy, Karina Schwerzler, jakimś sposobem dostała posadkę w biurze Pana Prezydenta. W niedługim czasie, Dominik Nawa dostał nagrodę prezydenta na Gali Wolontariatu. Jak to możliwe, że stowarzyszenie, które jawnie łamie prawo dostaje nagrody, jest promowane przez prezydenta kraju i pierwszą damę (bo to pani Kaczyńska jest przecież zaangażowana w charytatywną działalność na rzecz zwierząt)? W tej sprawie wysłałem pismo do Kancelarii Prezydenta, ale odpowiedzi się nie doczekałem:

----------------------------------------------------------------------------
16.02.2009

Kancelaria Prezydenta RP
ul. Wiejska 10
00-902 Warszawa

Szanowny Panie Prezydencie!

Dowiedziałem się, że na corocznej Gali Wolontariatu, która odbyła się w dniu 9 lutego 2009 r. zostały wręczone dwa specjalne wyróżnienia w konkursie "Barwy Wolontariatu", przyznane przez Prezydenta RP. Jedną z tych nagród otrzymał "Komitet Pomocy dla Zwierząt" w Tychach. Z całego serca popieram działania mające na celu poprawę losu zwierząt w Polsce oraz działania podejmowane w tym zakresie przez Pana Prezydenta. Jednak szczególne wyróżnienia w tego typu konkursie powinny trafiać do osób bądź organizacji, których działalność opiera się na poszanowaniu prawa.

Tak niestety nie jest w przypadku "Komitetu Pomocy dla Zwierząt" w Tychach. Organizacja ta conajmniej od roku 2006, a najprawdpopodobniej przez cały okres prowadzenia działalności, organizowała zbiórki publiczne bez zezwolenia stosownego organu administracji publicznej. Ponieważ publiczne zbiórki przeprowadzane były za pośrednictwem internetu, a więc obejmowały zasięgiem całą Polskę, do ich przeprowadzenia konieczne jest pozwolenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Z MSWiA otrzymałem jednak pismo, w którym stwierdzono, że w latach 2006-2008 nie wydano Komitetowi Pomocy dla Zwierząt pozwolenia na przeprowadzenie zbiórki publicznej. Także informacje uzyskane przeze mnie od Urzędu Miasta Tychy oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa śląskiego potwierdzają, że od roku 2006 r. nie zostało wydane pozwolenie na przeprowadzenie zbórki publicznej Komietowi Pomocy dla Zwierząt. Ponieważ zbiórki przeprowadzane były bez zgody stosownego organu, nie były też publicznie rozliczane, co wskazuje na bardzo duże prawdopodobieństwo nieodpowiedniego dysponowania zebranymi kwotami, tzn. dysponowania w sposób niezgodny z celem publicznej zbiórki, a nawet wykorzystywania zebranych pieniędzy w prywatnych celach.

Co więcej, ze sprawozdania finansowego Komitetu Pomocy dla Zwierząt w latach 2006 i 2007 wynika, że przy przychodach z działalności statutowej odpowiednio 706 983, 70 zł. w 2006 r. i 890 943, 31 zł. w 2007 r., na działalność statutową zostało przeznaczone zaledwie 16 904,00 zł w 2006 r i 14 025,00 w 2007 r. Większość dochodów pochłaniają zaś koszty administracyjne fundacji. Wynika z tego, że fundusze uzyskane w celach statutowych (czyli 1 % podatku, wpływy ze zbiórek publicznych) są przeznaczane na inne cele niż powinno stanowić ich przeznaczenie. Zachodzi tutaj bardzo wysokie prawdopodobieństwo zaistnienia przestępstwa z art. 286 § 1 kk, czyli doprowadzenia innej osoby do niekorzystnego rozporządzania własnym lub cudzym mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

W tej sprawie prowadzone jest postępowanie sprawdzające przez Komendę Miejską Policji w Tychach, sprawa sygn. Akt 2 RCS – 2/09.

Przeprowadzanie zbiórek publicznych bez zezwolenia jest wykroczeniem z art. 56 Kodeksu wykroczeń:

Art. 56
§ 1. Kto bez wymaganego zezwolenia lub wbrew jego warunkom organizuje lub przeprowadza publiczną zbiórkę ofiar, podlega karze grzywny.
§ 3. Można orzec przepadek przedmiotów uzyskanych ze zbiórki przeprowadzonej wbrew warunkom zezwolenia, orzeka się zaś ich przepadek, gdy zbiórkę przeprowadzono bez zezwolenia.

Zgodnie z pismem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dn. 01.12.2008 r. został uznany fakt popełnienia przez w/w Komitet wykroczenia w postaci prowadzenia zbiórek publicznych bez zezwolenia. Na chwilę obecną na stronie internetowej Komitetu Pomocy dla Zwierząt w Tychach znów się pojawiły się prośby o wpłaty pieniędzy, jednak mimo zapytania przesłanego do MSWiA w dn. 15.12.2008, czy po dniu 24.09.2008 zostało wydane Komietowi Pomocy dla Zwierząt w Tychach pozwolenie na przeprowadzenie zbiórki publicznej, do dziś nie otrzymałem odpowiedzi.

Uważam, że promowanie zachowań niezgodnych z prawem jest wysoce naganne, dlatego weryfikacja stowarzyszeń bądź osób, którym przyznawane są nagrody Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, powinna odbywać się szczególnie skrupulatnie, a w sprawie przyznania wyróżnienia dla Komietu Pomocy dla Zwierząt powinno zostać przez Kancelarię Prezydenta przeprowadzone postępowanie, które zweryfikuje podane przeze mnie informacje, a jego wyniki powinny zostać podane do wiadomości opinii publicznej.

Wnoszę o udzielenie mi odpowiedzi na niniejsze pismo.

Z poważaniem

Stephen Drew

Załączniki:
1.Kopia pisma Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dn. 24.09.2008 r.,
2.Kopia pisma Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dn. 01.12.2008 r.
3.Kopia pisma z Urzędu Miasta Tychy z dn. 22.09.2008 r.
4.Kopia pisma z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego z dn. 02.10.2008 r.

--------------------------------------------

Odnośnie pracownicy kancelarii prezydenta, Kariny Schwerzler, także wyslałem pismo, żeby dowiedzieć się co ze sprawą zbiórek publicznych przeprowadzanych przez nią. Otrzymalem bardzo wymijającą i niepełną odpowiedź:

---------------------------------------------



Jeśli ktoś chce się dowiedzieć, jaki wyrok zapadł w tej sprawie może napisać pismo do sądu, bo przecież wyroki w Polsce są sprawą jawną. Ja na pewno będę drążył ten temat.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Easy_Rider




Dołączył: 18 Sty 2007
Posty: 1884
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 12:46, 18 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zastanawiam się, dlaczego ten temat nie wylądował jeszcze w Pierdolni lub Śmietniku? Czyżby było aż takie zainteresowanie spiskiem obrońców zwierząt, przeprowadzających zbiórki publiczne bez zezwolenia? Co jeszcze może nam zaoferować p. Justice - spiski hodowców kanarków, rybek akwariowych czy też filatelistów?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Justice




Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 205
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 01:54, 20 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ponieważ w aktach sprawy przeciwko mnie, ani w postępowaniu administracyjnym prowadzonym przez Urząd Gminy w Konskich odnosnie moich koni, nie ma żadnych protokołów dotyczących kontroli koni przeprowadzonych przez Karinę Schwerzler, ani protokołu z odebrania mi koni, od dłuższego czasu usiłowałem uzyskać taką dokumentację. Szczególnie, że Karina Schwerzler przed sądem zeznała, że dokumenty takie sporządziła i przesłała do TOZ-u w Kielcach. W trakcie wszystkich postepowań nie udało mi się także zobaczyć żadnego dokumentu potwierdzającego, że Karina była wówczas inspektorem TOZu. Co więcej nie udało się to też Urzędowi Miasta i Gminy w Końskich. Moje pisma do TOZ-u w Kielcach i do TOZ-u w Warszawie pozostawały bez odpowiedzi. Mój wniosek do Sądu o przedstawienie tych dokumentów też został zlekceważony. Co więcej jednak, Karina Schwerzler do akt sprawy w sądzie załaczyła jeden protokół, do którego załaczniki stanowią zdjęcia wykonane znacznie później niż data protokołu, co w oczywisty sposób wskazuje na to, że protokół został sporządzony później. Mimo wniosku do sądu o wezwanie Kariny Schwerzler do przedstawienia dowodu przesłania protokołu do TOZu w Kielcach, sąd nie zrobił nic w tej sprawie. W sądzie wielokrotnie domagałem się przedstawienia dowodów, o których zeznawała Karina Schwerzler, czyli własnie protokołów przesyłanych rzekomo do TOZu, ale sędzia Kaniowska wydaje sie nie być zainteresowana ani składaniem fałszywych zeznań przez świadków ani dostarczaniem do akt falszywych dokumentów. Wydawać by się mogło, że sędzia pownien dążyć do wyjasnienia wszystkich wątpliwości w sprawie, motywów kierujących zeznaniami świadków itp. Ale w moje sprawie sędzia nie wyrażała żadnego zainteresowania, żebym mógł odpowiednio się bronić, a wręcz przeciwnie. Wszelakie sprawy i wszelakie wnioski, które zgłaszałem w sądzie, a które mogłyby świadczyć na moja korzyśc zostaly albo odrzucone albo wręcz pominiete.
Jasno wynika z tego, że nikt nie chce, żeby kłamstwa Kariny Schwerzler wyszły na jaw. Nikomu też nie jest na rękę, żeby zostały ujawnione motywy działania organizacji typu TOZ.

Najciekawsza jest jednak odpowiedź TOZ-u z Warszawy, która otrzmałem zaledwie parę dni temu. Odpowiedź, na moje pismo z września 2008 r., która rzekomo została wyslana na mój poprzedni adres w marcu 2009 r., a która wymuszona została przez interwencję Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy.
TOZ, po prostu odmawia mi udostepnienia dokumentacji, która dotyczy mnie osobiście i która może mieć znaczący wpływ na losy sprawy toczacej się przed sądem. A przeciez dokumentacja gormadzona przez instytucję społeczna, jaką jest TOZ jest dokumentacją publiczną. Pomijam juz fakt, że zgodnie z ustawą odpowiedź na moje pismo powinienem otrzymać w ciągu 14 dni, a ja otrzymałem ja po dobrych kilku miesiącach.
Po raz kolejny widać, że wszystkie prawa obywateli w Polsce istnieja jedynie na papierze, a instytucje robią co tylko same chcą.

--------------------------------------------------------------------------------

Kraków, 12.06.2008

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce
Oddział w Kielcach
ul. Jana Piwnika "Ponurego" 49
Kielce

Niniejszym, na mocy ustawy o dostępie do informacji publicznej, zwracam się z prośbą o przesłanie mi fotokopii protokołów sporządzonych przez Karinę Schwerzler z inspekcji moich koni w dniu 08.01.2006 r. oraz z odbioru moich koni w dniu 15 i 16.03.2006 r., wraz z potwierdzeniem przyjęcia w/w dokumentów.

Proszę także o kopię dokumentów potwierdzających, że w dniu 08.01.2006 r. oraz 15 i 16.03.2006 r. Karina Schwerzler była inspektorem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Stephen Drew

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

Końskie, 17.07.2008

Sąd Rejonowy w Końskich
Wydział II Karny
ul. Iwo Odrowąża 5
26-200 Końskie

Sygn. Akt II K 193/06

Niniejszym składam wniosek o kolejne wezwanie przez Sąd Kariny Schwerzler do dostarczenia protokołu z inspekcji koni dokonanej w dniu 08.01.2006 r. ponieważ protokół ten nie został do dziś dołączony do akt sprawy, a z zeznań Kariny Schwerzler wynika, że został on sporządzony i przesłany do TOZ w Kielcach.

Ponadto składam wniosek o uwiarygodnienie przesłania protokołu z odbioru koni w dniu 15.03.2006 r załączonego przez Karinę Schwerzler do akt sprawy, do TOZ w Kielcach. Załącznikami do tego protokołu są zdjęcia wykonane znacznie później, co wskazuje na fakt, że protokół ten powstał znacznie później niż wskazuje jego data powstania. Z tego powodu protokół ten jest fałszywym dowodem przedstawionym w sprawie.

Stephen Drew

-------------------------------------------------------------------------------------------------------



-----------------------------------------------------------------------------

18.12.2008

Ministerstwo Środowiska
ul. Wawelska 52/54
00-922 Warszawa

Nniejszym zwracam się ze skargą na brak działania ze strony Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami oddział w Kielcach oraz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, Zarząd Główny w Warszawie.

W dniu 12.06.2008 r. wystosowałem pismo do TOZ w Kielcach z prośbą o przekazanie mi kopii protokołów z inspekcji moich koni, przeprowadzanych przez inspektora TOZ. Jednocześnie wniosłem o przedstawienie mi dokumentów poświadczających, że Karina Schwerzler, osoba, która dokonywała inspekcji moich koni, a następnie podjęła interwencję w ich sprawie, była w momencie wykonywania w/w czynności, inspektorem TOZ. Pismo to dostarczyłem osobiście na adres TOZ, oddział w Kielcach, ul. Jana Piwnika "Ponurego" 49, Kielce.

Ponieważ na pismo to nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, w dn. 15.09.2008 r. zwróciłem się do Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, ul. Noakowskiego 4, 00-666 Warszawa z prośbą, na mocy ustawy o dostępie do informacji publicznej, o przesłanie mi fotokopii protokołów sporządzonych przez Karinę Schwerzler z inspekcji moich koni w dniu 08.01.2006 r. oraz z odbioru moich koni w dniu 15 i 16.03.2006 r., wraz z potwierdzeniem przyjęcia w/w dokumentów, przesyłanych przez Karinę Schwerzler (według jej słów) do TOZ oddział w Kielcach. Ponadto, wniosłem także o kopię dokumentów potwierdzających, że w dniu 08.01.2006 r. oraz 15 i 16.03.2006 r. Karina Schwerzler była inspektorem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Do dziś nie otrzymałem odpowiedzi na żadne z moich pism. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami jako organizacja społeczna ma obowiązek udzielania wyjaśnień odnośnie prowadzonej przez siebie działalności. Dlatego zwracam się ze skargą na postępowanie Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, oddział w Kielcach oraz Zarząd Główny TOZ w Warszawie, czyli bark udzielenia odpowiedzi na pisma przesyłane do tych organizacji.

Stephen Drew

--------------------------------------------------------------------------------------------------



---------------------------------------------------------------------------------------------------
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
goral_




Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 3654
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 03:44, 20 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Easy_Rider napisał:
Zastanawiam się, dlaczego ten temat nie wylądował jeszcze w Pierdolni lub Śmietniku? Czyżby było aż takie zainteresowanie spiskiem obrońców zwierząt, przeprowadzających zbiórki publiczne bez zezwolenia? Co jeszcze może nam zaoferować p. Justice - spiski hodowców kanarków, rybek akwariowych czy też filatelistów?


Nie kumasz!
Ja już sram na konie, dla mnie ważniejsze są ludzie. A nie zwierzyna.
To co Justice opisuje to 100% prawdy o sądownictwie w Polsce! Masz przykład żywy, realny nie akademicki przypadek ale sprawę która się realnie rozegrała i rozgrywa.
Jest trudno w to uwierzyć, ale tak jest z sądami w Polsce.
Ja poszukałem czegoś o tej pani sędzinie, wg. mnie z tego co widziałem to mało kumata sędzina, która skończyła KUL - widać na prestiżowe prawnicze studnia się nie nadawała i rodzina ją umieściła na KUL-u by tam zdobyła papier a teraz jest sędziną i ma przyklepywać - to wszystko co ma robić . Tak jest w sadach w Polsce. To mafie rodzinne. I z nimi nie wygrasz. Jedynie nagłaśnianie takich spraw może coś wreszcie zmienić.
Zobacz jaka ewolucja Kariny, z bezrobotnej do kancelarii prezydenta w dwa lata!
Co potrzeba by z bezrobotnego stać się szychą? Splendoru! Kamer! TV!
To ona zorganizowała tą wystawę w sejmie (nielegalnie).
Dla Kariny konie są tylko mięsem mającym pomóc jej w drabince awansów społecznych. Ona ma dupie konie i pieski - może poza swoim.
Karina to jak współczesny Nikodem Dyzma. (info dla Justice Dyzma był zwykłym tanim bezrobotnym aktorzyną, który przy zbiegu okoliczności wkradł się na "salony" w latach 1930-1935).
Tak więc Easy_Rider mnie ten wątek bardzo interesuje i mam nadzieję, ze Justice nie zaprzestanie tej nierównej walki z wiatrakami.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Easy_Rider




Dołączył: 18 Sty 2007
Posty: 1884
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 22:44, 20 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

@goralu - nie jest moją intencją ograniczanie komukolwiek tematyki zainteresowań. Ale jeżeli widzę, jakie tematy znalazły się w Śmietniku, potraktowane widać jako niepoważne:

- Spotkanie Grupy Bilderberg 2009
- The great global warming swindle (napisy PL)
- jak wydymano Polskę i Polaków
- Niezależna pl

przy jednoczesnym traktowaniu z całą powagą "tfurczości" Justice dotyczącej Kariny S., to chciałbym wiedzieć, jakie przesłanki powodują uprzywilejowanie akurat tego tematu i tego użytkownika?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 20214
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 22:57, 20 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jakie podubki? Smile
zapytaj tych co zakładają tematy w śmietniku. ewentualnia tych co zakładają po raz kolejny tematy które już były...
nie znasz historii żadnego tematu z tych które wymieniłes, podobnie jak nie znasz historii justica. wydaje ci się że znasz...
dobrze gdybyś czasem uświadomił sobie, że wiesz tylko tyle ile ci się wydaje i nie robił chamówy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
suspenser




Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 669
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 14:38, 22 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

goral_ napisał:
[ Tak jest w sadach w Polsce. To mafie rodzinne. I z nimi nie wygrasz. Jedynie nagłaśnianie takich spraw może coś wreszcie zmienić.
.


Wg mnie zmienić dużo mogłoby tylko gdyby poszkodowani przez tą mafię ludzie zaczęli brać sprawy w swoje ręce i odpłacać im za swoje cierpienia.
Opisywanie wraz z nazwiskami jest mniej radykalne, ale też działa.

Dokąd będą przekręty z równym dostępem do zawodu dotąd poza fachowcami będą w nim pracować ludzie nieudolni i niekompetentni.
_________________
We wszystkim trzeba mieć umiar ... nawet w umiarze.

Za niezgodność poglądów i działań z własnymi Bimi zmniejsza limity.

Na szczęście kary ta są mniej dotkliwe niż za to samo 30 lat temu.

Pozdrowienia dla oficera prowadzącego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Justice




Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 205
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 22:36, 22 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Poniżej przedstawiam dokumenty kolejnej sprawy, połączonej ściśle ze sprawą moich koni. Otóż w aktach sprawy znalazły się wyniki sekcji zwłok 11-letniej, ciemnogniadej klaczy, opisanej jako klacz należąca do Komitetu Pomocy dla Zwierząt, którego prezesem jest Dominik Nawa. Mimo tego, że nigdy takiej klaczy nie miałem, mimo tego, że nawet dokumenty stwierdzają, że klacz należała do Dominika Nawy, wyniki sekcji zwłok są traktowane przez sędzię Kaniowską, jako wyniki sekcji mojej klaczy. Absurd goni absurd. Na moje próby zwrócenia uwagi, że sekcja nie dotyczy mojej klaczy sędzina odpowiada, że biegła mogła pomylić się w wieku konia, ale nie ma to wpływu na wynik sekcji zwłok!!!!
Szczegóły w ponizszych dokumentach. Jeszcze tylko wyjaśnię, że próbowałem sprawę skierować do prokuratury w Warszawie, jako, że sekcja klaczy była przeprowadzana w Warszawie, ale sprawy tego typu traktowane są jak śmierdzące jajko i Warszawa nie chciała się tego dotykać.

----------------------------------------------------------------------------------------

21.01.2009

Prokuratura Rejonowa
Warszawa – Mokotów
ul. Wiktorska 91 A
02-582 Warszawa


Niniejszym chciałbym poinformować prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Dominika Nawę, prezesa Stowarzyszenia Komitet Pomocy dla Zwierząt w Tychach, skr. pocztowa 79, 43-100 Tychy, nr KRS 0000015352.

Dominik Nawa, działając jako oskarżyciel posiłkowy w toczącej się przeciwko mnie sprawie sądowej w Sądzie Rejonowym w Końskich, działając świadomie i z premedytacją, przedstawił do akt sądowych w sprawie II K 193/06 wyniki sekcji zwłok swojej klaczy, sekcjonowanej w Klinice Koni w Warszawie, ul. Nowoursynowska 100,
jako wyniki sekcji zwłok mojej klaczy, czym dostarczył sądowi fałszywy dowód w sprawie świadczący przeciwko mnie.

W dniu 15 i 16 marca 2006 r. czasowo zostały odebrane mi moje konie i zostały one przewiezione do stajni należącej do Stefana Szymczyka w miejscowości Skrzyszów, powiat Końskie. Z zeznań świadków w sprawie II K 193/06 wynika, że po odebraniu koni jedna klacz zaczęła mieć poważne problemy zdrowotne i Dominik Nawa podjął decyzję o zawiezieniu jej do Kliniki Koni w Warszawie. Klacz została przewieziona przez Wojciecha Cieplińskiego, także świadka w sprawie II K 193/06. Z jego zeznań wynika, że klacz miała ok. 3-4 lata i była raczej jasnej maści. Natomiast z wyników sekcji zwłok, dostarczonych do akt sprawy przez Dominika Nawę wynika, że sekcjonowana klacz miała 11 lat i była maści ciemnogniadej. Ja nigdy nie miałem 11-letniej klaczy, więc wyniki sekcji zwłok, nie mogły dotyczyć żadnego z moich koni. Ponadto, klacz sekcjonowana przez dr Barbarę Osińską miała liczne, świeże zranienia, najprawdopodbniej, wg. słów dr Osińskiej, odniesione podczas transportu. Wojciech Ciepliński zaś wykluczył, żeby wieziona przez niego klacz odniosła jakiekolwiek tego typu rany. Wojciech Ciepliński stwierdził, że wieziona przez niego klacz padła tuż przed przyjazdem do kliniki, a pracownicy kliniki polecili mu zostawić konia, jednak nie żądali od niego żadnych informacji dotyczących nazwiska właściciela konia ani jakiejkolwiek dokumentacji zwierzęcia. Wyniki sekcji zwłok dostarczone przez Dominika Nawę stwierdzają, że właścicielem konia jest Dominik Nawa, Komitet Pomocy dla Zwierząt w Tychach. Mimo tych oczywistych faktów, wyniki sekcji zwłok zostały dołączone do akt sprawy jako wyniki sekcji zwłok klaczy należącej do mnie. Ponieważ sekcjonowana klacz była poważnie chora oraz wyniszczona, dołączenie tych wyników sekcji zwłok stanowiło poważny dowód przeciwko mnie. Przedstwianie fałszywych dowodów na niekorzyść oskarżonego jest przestępstwem z art. 235 kk.

W sprawie tej jest wiele niejasności, np. nie ma żadnych dowodów potwierdzających fakt śmierci mojej klaczy wiezionej do Warszawy, poza zeznaniem Wojciecha Cieplińskiego. Nie ma żadnej weterynaryjnej opinii na ten temat, czy też dokumentu potwierdzającego odbiór padłej klaczy przez pracowników Kliniki Koni w Warszawie. Ponieważ ja przez ponad dwa lata nie miałem dostępu do moich koni, a mam podstawy twierdzić, że osoby zajmujące się nimi czerpią z tego faktu korzyści majatkowe, mam podstawy aby przypuszczać, że moja klacz nie padła lecz została podmieniona na padłą klacz należącą do Komietu Pomocy dla Zwierząt.

W związku z powyższym wnoszę o przeprowadzenie dochodzenia w sprawie przedstawienia przez Dominika Nawę fałszywych dowodów przeciwko mnie, w postaci wyników sekcji zwłok konia nie należącego do mnie, w sprawie II K 193/06 prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Końskich. Domagam się przeprowadzenia przez prokuraturę dowodu w postaci ustalenia na podstawie dokumentacji znajdującej się w Klinice Koni w Warszawie kiedy do tejże klniki została przetransportowana przez Wojciecha Cieplińskiego moja 3-4 letnia klacz, oraz ile i jakie konie w końcu marca lub początkiem kwietnia 2006 r. zostało zawiezionych do Kliniki Koni przez Komitet Pomocy dla Zwierząt w Tychach. Jednocześnie wnoszę o ustalenie ile z tych koni padło, ile sekcji zwłok zostało przeprowadzonych i ile i jakie padłe konie zostały zutylizowane. Przeprowadzenie tych dowodów pozwoli ustalić, czyj koń został sekcjonowany w Klinice Koni oraz jakie wyniki sekcji zwłok przedstawił Dominik Nawa jako dowód przeciwko mnie w sprawie II K 193/06. Czynności te pozwolą także ustalić, czy należąca do mnie klacz rzeczywiście padła, czy też została przywłaszczona przez Dominika Nawę lub inne osoby mające związek z odebraniem moich koni.

Stephen Drew

----------------------------------------------------------------------------------------------



----------------------------------------------------------------------------------------------

12.05.2009

Prokuratura Rejonowa w Końskich
Ul. Krakowska 34
26-200 Końskie

Zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia w sprawie Ds. 258/09/D z dn. 10.04.2009 r.

Niniejszym składam zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia w sprawie Ds. 258/09/D. W powyższym postanowieniu, zarówno sierż. Paweł Kujawa, jak i prokurator Woźniak, po raz kolejny odmawiają wszczęcia dochodzenia w sprawie mojej informacji o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, argumentując to sytuacją, że zostałem uznany za winnego w sprawie II K 193/06 przez Sąd Rejonowy w Końskich oraz w wybiórczy sposób traktując materiały z postępowania sądowego, jednocześnie ignorując moje wnioski dotyczące przeprowadzenia dowodów w w/w sprawie.

Po pierwsze należy zauważyć, że wyrok zapadły przed Sądem Rejonowym w Końskich nie jest wyrokiem prawomocnym i w tej sprawie została złożona apelacja. Ponadto, zarówno osoba oskarżona, jak i winna w jakiejkolwiek sprawie, ma prawo do uczciwego rozpatrzenia swojej sprawy i odmowa wszczęcia dochodzenia ze względu na zapadły sądowy wyrok, jest jawnym łamaniem prawa jednostki do dostępu do wymiaru sprawiedliwości.

Ponadto nie sposób nie zwrócić uwagi na oczywiste, wybiórcze traktowanie zeznań świadków zeznających w sprawie II K 193/06, które zostały użyte jako argumenty do wydania postanowienia o odmowie wszczęcia dochodzenia w sprawie Ds. 258/09/D.

Przede wszystkim, potwierdzenie faktu, że sekcji zwłok w Zakładzie Patologii SGGW w Warszawie została poddana klacz należąca do Komitetu Pomocy dla Zwierząt w Tychach, którego przedstawicielem jest Dominik Nawa, znajduje się w materiale dowodowym z tejże sekcji, który wyraźnie stwierdza, że sekcjonowana klacz nie należała do Stephena Drew lecz do Komitetu Pomocy dla Zwierząt.

Ponadto istnieją wyraźne sprzeczności odnośnie wyglądu i wieku klaczy, która została transportowana do Warszawy przez Wojciecha Cieplińskiego oraz klaczy sekcjonowanej przez Barbarę Osińską. Zeznania tych dwóch świadków wyraźnie nie korespondują ze sobą w tym zakresie, co podkreślałem w informacji o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z dn. 21.01.2009 r. Postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia w niniejszej sprawie w żaden sposób nie wyjaśnia istniejących sprzeczności, które są potwierdzeniem faktu, że klacz transportowana przez Wojciecha Cieplińskiego oraz klacz sekcjonowana przez Barbarę Osińską to dwa różne konie. Należy przypomnieć, że wg. zeznań Wojciecha Cieplińskiego, klacz którą przewoził do Warszawy miała ok. 3-4 lata i była raczej jasnej maści. Wykluczył też, aby klacz miała świeże rany, mogące powstać podczas transportu. Biegła dr Barbara Osińska stwierdza natomiast, że sekcjonowana przez nią klacz była maści ciemnogniadej oraz miała liczne, świeże obrażenia skóry, powstałe najprawdopodobniej podczas transportu. Z wyników sekcji zwłok wynika także jednoznacznie, że klacz miała 11 lat. Należy także zwrócić uwagę na fakt, podkreślany zresztą w postanowieniu o odmowie wszczęcia dochodzenia, że Wojciech Ciepliński nie jest laikiem, ma wykształcenie w zakresie hodowli koni oraz praktykę. Także biegła dr Barbara Osińska jest osobą posiadającą znaczną wiedzę oraz doświadczenie dotyczące koni. Wzajemnie wykluczające się zeznania tych dwóch świadków są dowodem na to, że każdy z nich mówił o innej klaczy. Te sprzeczności nie zostały w żaden sposób wyjaśnione podczas przeprowadzenia postępowania sprawdzającego.

Ponadto, powoływanie się przez prowadzących postępowanie sprawdzające na zeznania świadków, mówiących o tym, że to moja klacz została przewieziona do Kliniki Koni w Warszawie, w żaden sposób nie może stanowić dowodu, że ta sama klacz została poddana sekcji zwłok, ponieważ oczywistym jest, że żaden ze świadków nie jest w stanie tego potwierdzić. Szczególnie, że jak sam Wojciech Ciepliński zeznaje, pozostawił on padłą klacz bez przekazywania żadnej informacji do kogo ona należała oraz nie pobierając ani nie podpisując żadnych dokumentów.

W postanowieniu o odmowie wszczęcia dochodzenia, sierż. Paweł Kujawa stwierdza, że Barbara Osińska potwierdza fakt, że sekcji zwłok została poddana klacz należąca do Stephena Drew. Należy podkreślić, że w zeznaniach biegłej nie ma żadnego stwierdzenia, że sekcjonowana klacz należała do mnie, natomiast Dominik Nawa, w swoim oświadczeniu złożonym podczas przesłuchiwania biegłej Barbary Osińskiej stwierdza, że nie jest w stanie powiedzieć, „który koń był przewieziony do kliniki. Ja go nie przewoziłem”.

Mimo braku możliwości dokonania ustaleń faktycznych na podstawie materiałów z postępowania sądowego w sprawie II K 193/06, które jedynie potwierdzają sprzeczności w zeznaniach świadków oraz potwierdzają, że sekcjonowany koń należał do Komitetu Pomocy dla Zwierząt w Tychach, całkowicie zostały zignorowane przez prowadzących postępowanie przygotowawcze moje wnioski o przeprowadzenie dowodów w sprawie, zawarte w moim piśmie z dn. 21.01.2009 r. Przeprowadzenie dowodów z dokumentacji posiadanej przez Klinikę Koni w Warszawie pozwoliłoby ustalić, jakie konie zostały tam zawiezione przez Komitet Pomocy dla Zwierząt, czy jakieś konie Komitetu Pomocy dla Zwierząt przebywały wówczas w klinice, czy któryś z nich padł. Ponadto, dla ustalenia okoliczności sprawy konieczne jest ustalenie, kto podał pracownikom Kliniki Koni informacje dotyczące klaczy przywiezionej przez Wojciecha Cieplińskiego, kto podjął decyzję o przeprowadzeniu na niej sekcji zwłok, oraz czy taka sekcja rzeczywiście została przeprowadzona na klaczy przywiezionej przez Wojciecha Cieplińskiego. Jest to jedyna dokumentacja, na podstawie której można stwierdzić, czy faktycznie klacz sekcjonowana przez dr Barbarę Osińską była tą samą klaczą, która została przetransportowana przez Wojciecha Cieplińskiego.

Wobec powyższego wnoszę o przeprowadzenie dochodzenia w sprawie mojej informacji o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z dn. 21.01.2009 r., które pozwoli na wyjaśnienie istotnych dla sprawy faktów, wobec braku ich ustalenia podczas postępowania sprawdzającego. Wnoszę także po raz kolejny o przeprowadzenie wniosków dowodowych zawartych w piśmie z dn. 21.01.2009 r.

Stephen Drew
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Justice




Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 205
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 00:15, 26 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zostałem pozwany przez Dominika Nawę za publikowanie prawdy o działalności jego i jego stowarzyszenia.




Chciałbym zwrócić uwagę, że informacje odnośnie przeznaczenia środków pieniężnych Komitetu zostały oficjalnie opublikowane. Kwota, która została podana w pozwie, czyli 546.479,35 zł, przeznaczona na utrzymanie zwierząt, w zeznaniu podatkowym zostala zaklasyfikowana jako cele administracyjne fundacji. A utrzymanie zwierząt, to cel statutowy. Więc jak na moje oko, coś tu się nie zgadza.

Odnośnie zarzutu stwierdzenia kradzieży klaczy przez Dominika Nawę, sprawę opisałem w oddzielnym wątku (link na górze strony), a także przedstawiłem część prób wyjaśnienia prawdy w ostatnim moim poście.

Coż więcej mogę powiedzieć. Chyba tylko jeszcze raz stwierdzić, że prokuratura, policja i sądy w Polsce współdziałają ze sobą w celu ukrycia przestepstwa popelnionego przez osoby w jakiś sposób z nimi powiązane. Jak inaczej można wytłumaczyć fakt zupełnego pominięcia przez sędzię Kaniowską zupełnie sprzecznych zeznań dwóch świadków, obydwóch określanych przez nią samą jako ekspertów? Jak inaczej wytłumaczyć stwierdzenie sędzi, że dr weterynarii po prostu pomyliła się w określeniu wieku klaczy i stwierdziła, że sekcjonowała klacz 11 letnią a nie 2-3 letnią, która rzekomo padła w transporcie do kliniki? Bez przeprowadzenia jakiegokolwiek sprawdzenia takiej informacji? A policja i prokuratura oczywiście bazuje na braku reakcji sędzi i stwierdza, że skoro sędzia nie podważa prawdziwości zeznań i dowodów, to znaczy, że wszystko jest ok. Kuriozalny jest już fakt, że ani sędzia Kaniowska, ani policja i prokuratura "nie zauważa", że wyniki sekcji zwłok klaczy przeprowadzane w Warszawie stwierdzają, że badane zwierzę należało do Komietu Pomocy dla Zwierząt a nie do mnie!!!!!! Jakie jeszcze dowody muszę przedstawić, żeby ktoś zauważył, że to nie mogła być moja klacz, skoro takie dowody są już w aktach sprawy?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Justice




Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 205
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 23:13, 26 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zastanawia mnie jedna kwestia. Jak to możliwe, że osoba taka jak Karina Schwerzler, która nielegalnie zbiera od ludzi kasę, zbiera pieniądze na prywatne konta, nie rozlicza się z tych pieniędzy, zatrudniana jest w biurze prezydenta? Czy prezydent nie zwraca uwagi, no to kogo zatrudnia? I jeszcze Karina załatwia swojemu przyjacielowi, Dominikowi Nawie nagrodę przyznawaną przez prezydenta i jego żonę. Dominikowi Nawie, który też nielegalnie zbierał od ludzi pieniądze przez dobrych kilka lat.
A jeszcze żeby było "zabawniej" Karina Schwerzler dostaje nagrodę dla przedsiebiorczej kobiety roku od starosty w Końskich. Wynika z tego, że fundacja to niezły biznes, skoro nawet starosta docenia tego rodzaju "przedsiębiorczość". Ciekawostką jest, że Karina Schwerzler nie jest juz nawet mieszkanką powiatu, a pisma wysyłane przez przedstawicieli lokalnych urzędów, zwracające na to uwage staroście, pozostały bez odpowiedzi.
Czy Polska ma takiego prezydenta, który promuje tego rodzaju działalność? Układy, łamanie prawa? Ile tego rodzaju ludzi pracuje w jego biurze? W biurze prezydenta, który wywodzi się z partii o pięknie brzmiącej nazwie "Prawo i Sprawiedliwość". Biorąc pod uwagę to, w jaki sposób funkcjonuje w Polsce prawo, to jednak nie powinno mnie dziwić. Bo to własnie takie "Prawo" i taka "Sprawiedliwość" - popieranie układów, koneksje. Jestes spoza, nie masz najmniejszych szans.

Czy w przypadku kolejnych wyborów prezydent nie obawia się dziennikarzy, którzy będą wyciągać tego typu sprawy? Czy też nielegalne dzialania są w Polsce tak powszechne, że każdy ma coś na sumieniu?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 20214
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 23:21, 26 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Justice napisał:
Czy też nielegalne dzialania są w Polsce tak powszechne, że każdy ma coś na sumieniu?

śmiesz jeszcze wątpić? Laughing
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Justice




Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 205
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 00:50, 27 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czekam teraz na wyznaczenie terminu apelacji. Oczywiście uzasadnienie wyroku nie zostało mi przetłumaczone na angielski, więc nie miałem możliwości napisania odpowiedniej apelacji. Bo w jaki sposób miałem odnieść się do argumenatcji sędzi, gdy były one w obcym mi języku? Wierzę, że tak samo jak treść wyroku, mam prawo do otrzymania uzasadnienia wyroku w wersji przetłumaczonej.
Poniżej przedstawiam apelację moją i Ewy Kozik. Wszystkim, twierdzącym, że publikuję tutaj tylko śmieci chciałbym zwrócić uwagę, że każdy punkt obydwóch apelacji ma pokrycie w dokumentacji sprawy.

---------------------------------------------------------------------------------------------



-----------------------------------------------------------------------------






------------------------------------------------------------------------------------
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Justice




Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 205
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 02:21, 29 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Justice napisał:
Czy Polska ma takiego prezydenta, który promuje tego rodzaju działalność? Układy, łamanie prawa? Ile tego rodzaju ludzi pracuje w jego biurze?


Taką odpowiedź otrzymalem jakiś czas temu z biura prezydenta. Potwierdza ona moje stwierdzenia z poprzedniego postu. Chciałbym jeszcze tylko zwrócić uwagę, że wbrew temu co w poniższym pismie twierdzi przedstawicielka kancelarii, to w kompetencji Kancelarii Prezydenta leży spawdzenie jakie osoby sa zatrudniane i w sytuacji stwierdzonego łamania prawa przez pracownika, kancelaria powinna sprawę wyjasnić.
POniżej przytaczam tez po raz kolejny art. z kodeksu wykroczen dotyczacy zbiorek publicznych bez zezwolenia. I uważam, że dopóki pieniądze z nielegalnej zbiórki nie zostaną zwrócone, dopóty kancelaria prezydenta może byc traktowana jako instytucja współbiorąca udział w wykroczeniu.



Zgodnie z zapisami Kodeksu wykroczeń:
Art. 56
§ 1. Kto bez wymaganego zezwolenia lub wbrew jego warunkom organizuje lub przeprowadza publiczną zbiórkę ofiar, podlega karze grzywny.
§ 3. Można orzec przepadek przedmiotów uzyskanych ze zbiórki przeprowadzonej wbrew warunkom zezwolenia, orzeka się zaś ich przepadek, gdy zbiórkę przeprowadzono bez zezwolenia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Easy_Rider




Dołączył: 18 Sty 2007
Posty: 1884
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 10:02, 29 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
USTAWA
z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt

(tekst jednolity Dz. U. z 2003, Nr 106, poz. 1002)


Rozdział 1
Przepisy ogólne

Art. 1.
1. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą.
Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.
[...]
Art. 3.
W celu realizacji przepisów ustawy Inspekcja Weterynaryjna oraz inne właściwe
organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego współdziałają z samorządem
lekarsko-weterynaryjnym oraz z innymi instytucjami i organizacjami społecznymi,
których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt.

Art. 4.
Ilekroć w ustawie jest mowa o:
[...]
7) „okrutnych metodach w chowie lub hodowli zwierząt” – rozumie się przez to
działania lub zaniechania człowieka prowadzące w sposób oczywisty do
zmian patologicznych w organizmie zwierzęcia (somatycznych lub psychicznych),
zwłaszcza w postaci skutków znoszenia dotkliwego bólu, przymuszania
do określonego zachowania się (uległości) głodem, pragnieniem, [...]
8) „okrutnym traktowaniu” – rozumie się przez to wymienione w ustawie przypadki
znęcania się nad zwierzętami oraz inne postępowanie właściciela bądź
innej osoby, prowadzące do skutków porównywalnych ze skutkami znęcania
się;
[...]
11) „rażącym zaniedbaniu” – rozumie się przez to drastyczne odstępstwo od określonych
w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w
zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu, nieleczonej
choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie;
[...]
15) „właściwych warunkach bytowania” – rozumie się przez to zapewnienie zwierzęciu
możliwości egzystencji, zgodnie z potrzebami danego gatunku, rasy,
płci i wieku;
[...]

Art. 5.
Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania.

Art. 6.
1. Nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie się nad nimi
jest zabronione.
2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome
dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności:
[...]
10) utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym
utrzymywanie ich w stanie rażącego niechlujstwa oraz w pomieszczeniach
albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji;
[...]

Art. 7.
1. Zwierzę traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 może być czasowo odebrane
właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta)
właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia i przekazane:

1) schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe lub laboratoryjne, lub
2) państwowej jednostce organizacyjnej prowadzącej gospodarstwo rolne, jeżeli
jest to zwierzę gospodarskie, lub
3) ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę
wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych,
sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych.
1a. Decyzja, o której mowa w ust. 1, podejmowana jest z urzędu lub na wniosek Policji,
lekarza weterynarii lub upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej,
której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt.
1b. Przekazanie zwierzęcia, o którym mowa w ust. 1, następuje za zgodą podmiotu,
któremu zwierzę ma być przekazane.
1c. W przypadku braku zgody, o której mowa w ust. 1b, lub wystąpienia innych okoliczności
uniemożliwiających przekazanie zwierzęcia podmiotom, o których
mowa w ust. 1, zwierzę może zostać nieodpłatnie przekazane innej osobie prawnej
lub jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej albo osobie
fizycznej, która zapewni mu właściwą opiekę.
2. Decyzja, o której mowa w ust. 1, podlega natychmiastowemu wykonaniu.
[...]
3. W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u
dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu, policjant, a także
upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem
działania jest ochrona zwierząt, może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym
niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten
organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia.
4. W przypadkach, o których mowa w ust. 1 i 3, kosztami transportu, utrzymania i
koniecznego leczenia zwierzęcia obciąża się jego dotychczasowego właściciela
lub opiekuna.
5. Do należności z tytułu kosztów określonych w ust. 4 stosuje się przepisy o postępowaniu
egzekucyjnym w administracji.
6. Odebrane zwierzę podlega zwrotowi, jeżeli sąd nie orzeknie w trybie art. 35 ust.
3 przepadku zwierzęcia, a także jeżeli postępowanie karne w tej sprawie zostanie
umorzone.
[...]

Rozdział 3
Zwierzęta gospodarskie

Art. 12.
1. Kto utrzymuje zwierzęta gospodarskie jest obowiązany do zapewnienia im opieki
i właściwych warunków bytowania.
2. Warunki chowu lub hodowli zwierząt nie mogą powodować urazów i uszkodzeń
ciała lub innych cierpień.
[...]

Rozdział 10a
Nadzór nad przestrzeganiem przepisów o ochronie zwierząt

Art. 34a.
1. Inspekcja Weterynaryjna sprawuje nadzór nad przestrzeganiem przepisów o
ochronie zwierząt.
2. W zakresie wykonywania nadzoru, o którym mowa w ust. 1, pracownicy Inspekcji
Weterynaryjnej oraz osoby wyznaczone przez organy tej Inspekcji posiadają
uprawnienia określone w ustawie z dnia 29 stycznia 2004 r. o Inspekcji Weterynaryjnej
(Dz. U. Nr 33, poz. 287, z późn. zm.3)).
3. Organizacje społeczne, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt,
mogą współdziałać z Inspekcją Weterynaryjną w sprawowaniu nadzoru, o
którym mowa w ust. 1.
[...]

Rozdział 11
Przepisy karne
[...]

Art. 35.
1. Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem
przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4, albo znęca się nad nim w sposób
określony w art. 6 ust. 2,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
do roku.
2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa ze szczególnym okrucieństwem,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
do lat 2.
3. W razie skazania za przestępstwo określone w ust. 1, sąd może orzec przepadek
zwierzęcia, a w razie skazania za przestępstwo określone w ust. 2, sąd orzeka
przepadek zwierzęcia
– jeżeli sprawca jest jego właścicielem.
[...]

Art. 38.
1. Sąd przekazuje zawiadomienie o wydanym prawomocnym orzeczeniu o przepadku
zwierzęcia organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest
ochrona zwierząt, biorącej udział w postępowaniu lub innej organizacji o takim
samym statutowym celu działania.
2. Organizacja społeczna, o której mowa w ust. 1, po otrzymaniu zawiadomienia
jest obowiązana powiadomić niezwłocznie powiatowego lekarza weterynarii o
wejściu w posiadanie zwierzęcia.
3. Po otrzymaniu powiadomienia, o którym mowa w ust. 2, powiatowy lekarz weterynarii
niezwłocznie przeprowadza badanie zwierzęcia.
4. Organizacja społeczna, o której mowa w ust. 2, przekazuje zwierzę nieodpłatnie:
1) schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe lub laboratoryjne, lub
2) państwowej jednostce organizacyjnej prowadzącej gospodarstwo rolne, jeżeli
jest to zwierzę gospodarskie, lub
3) ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę
wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych,
sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych.
5. Przekazanie zwierzęcia, o którym mowa w ust. 4, następuje za zgodą podmiotu,
któremu zwierzę ma być przekazane.
6. W przypadku braku zgody, o której mowa w ust. 5, lub wystąpienia innych okoliczności
uniemożliwiających przekazanie zwierzęcia podmiotom, o których
mowa w ust. 4, zwierzę może zostać nieodpłatnie przekazane innej osobie prawnej
lub jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej albo osobie
fizycznej, która zapewni mu właściwą opiekę.
7. Z przekazania zwierzęcia sporządza się protokół, który zawiera:
1) datę przekazania zwierzęcia;
2) nazwę, siedzibę i adres organizacji społecznej przekazującej zwierzę;
3) nazwę i siedzibę osoby prawnej lub innej jednostki organizacyjnej albo imię,
nazwisko, miejsce zamieszkania i adres osoby fizycznej, której zwierzę jest
przekazywane;
4) określenie gatunku, wieku i płci zwierzęcia;
5) informację o stanie zdrowia zwierzęcia.
8. Koszty wykonania orzeczenia o przepadku zwierzęcia ponosi skazany.

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Justice




Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 205
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 13:04, 29 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Easy_Rider napisał:
Cytat:
USTAWA
z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt

(tekst jednolity Dz. U. z 2003, Nr 106, poz. 1002)


Art. 6.
1. Nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie się nad nimi
jest zabronione.
2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome
dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności:
[...]

3. W razie skazania za przestępstwo określone w ust. 1, sąd może orzec przepadek
zwierzęcia, a w razie skazania za przestępstwo określone w ust. 2, sąd orzeka
przepadek zwierzęcia
– jeżeli sprawca jest jego właścicielem.

7. Z przekazania zwierzęcia sporządza się protokół, który zawiera:
1) datę przekazania zwierzęcia;
2) nazwę, siedzibę i adres organizacji społecznej przekazującej zwierzę;
3) nazwę i siedzibę osoby prawnej lub innej jednostki organizacyjnej albo imię,
nazwisko, miejsce zamieszkania i adres osoby fizycznej, której zwierzę jest
przekazywane;
4) określenie gatunku, wieku i płci zwierzęcia;
5) informację o stanie zdrowia zwierzęcia.




W związku z przypomnieniem treści ustawy o ochronie zwierząt muszę zwrócic uwage na parę spraw.

Po pierwsze art. 6 mowi o świadomym dopuszczaniu do cierpienia zwierzęcia. Na pierwszych stronach niniejszego wątku mówiłem własnie o tym. Jeżeli jak niektórzy twierdza znęcalem się nad moimi końmi i nie karmiłem ich, to Karina Schwerzler, będąc przkonana o tym, że konie głoduja i cierpią, i pozostawiając je bez pomocy świadomie dopuszczała do cierpienia zwierząt. Albo prawo jest konsekwentne wobec wszystkich albo działa wybiorczo. Ale jesli dziala wybiorczo to co to za prawo.
Co jeszcze wazne, okazalo się podczas przesłuchan w śądzie, że Karina Schwerzler nawet nie widziała koni, przed ich odebraniem, tak jak twierdziła podczas przesłuchania. A wynikło to z zeznania jej przyjaciółki. Więc Karina Schwerzler nie tylko pozostawiła konie bez pomocy, ale jeszcze skladała w sądzie fałszywe zeznania. Gdy próbowalem wezwać Karinę ponownie na świadka, żeby wyjasnić te sprzeczności w zeznaniach, sędzia nie wyraziła na to zgody.

Po drugie, ustawa stwierdza, że z odebrania zwierząt oraz ich przekazania sporządza się protokół. Bardzo chcialbym takowy protokół zobaczyć, bo nie ma go w aktach postepowania sądowego ani administracyjnego.

Po trzecie, nie moge znaleźć w ustawie artykulu, który stwierdzałby, że organiazacja może przywłaszczyc sobie odebrane zwierzę.

A po czwarte, w związku z moim poprzednim postem, nie widzę, żeby ustawa o ochronie zwierząt stwierdzała, że organizacja zajmująca się ochrona zwierząt nie podlegala warunkom ustawy o zbiorkach publicznych i kodeksowi wykroczeń.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Easy_Rider




Dołączył: 18 Sty 2007
Posty: 1884
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 13:34, 29 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Justice napisał:
Po trzecie, nie moge znaleźć w ustawie artykulu, który stwierdzałby, że organiazacja może przywłaszczyc sobie odebrane zwierzę.

Art. 38 cyt. wyżej ustawy
Cytat:
1. Sąd przekazuje zawiadomienie o wydanym prawomocnym orzeczeniu o przepadku
zwierzęcia
organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest
ochrona zwierząt, biorącej udział w postępowaniu lub innej organizacji o takim
samym statutowym celu działania.
2. Organizacja społeczna, o której mowa w ust. 1, po otrzymaniu zawiadomienia
jest obowiązana powiadomić niezwłocznie powiatowego lekarza weterynarii o
wejściu w posiadanie zwierzęcia.

Jeżeli było orzeczenie o przepadku zwierząt, to późniejsze roszczenie o brakującego konia jest bezprzedmiotowe. Ale protokołu przekazania można żądać, tylko po co - chyba tylko dla własnej satysfakcji lub jako podstawy do kolejnych skarg, bo stanu prawnego i faktycznego sprawy to i tak nie zmieni.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Justice




Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 205
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 21:16, 29 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Easy Rider, byłoby dobrze gdybyś przed wypowiedzeniem swojego zdania, jednak nieco dokladniej czytał wątek.
W mojej sprawie nie ma prawomocnego orzeczenia sądu, więc nie mogło nastapić legalne przekazanie zwierząt organizacji społecznej. Czas, kiedy moja klacz została przywłaszczona to okres tuż po odebraniu koni, czyli koniec marca 2006 r. W tym czasie nie było jeszcze nawet decyzji administracyjnej o czasowym odebraniu zwierząt. W wątku nieco powyżej przedstawiałem sprawę dostarczenie do sadu przez Dominika Nawę fałszywych dokumentów z sekcji zwlok nie mojej klaczy, są tam opisane wszystkie sprzeczne informacje na temat jaki koń wyjechał do warszawy a jaki został poddany sekcji zwłok. Sprawy tej nikt (czyli sąd, prokuratura) nie chce wyjasnić. Dlaczego? Jak można przymykać oczy na tak rozbieżne, podstawowe informacje dotyczące zwierzęcia, jak jego wiek, maść, czy uszkodzenia skóry? Nie ma też żadnych dokumentów wyjaśniających, co stało się z moją klaczą.
Może to potrafisz wyjaśnić, czy wg. Ciebie to także nie ma żadnego znaczenia, skoro już zostalem skazany przez pierwszą instancję?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
goral_




Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 3654
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 04:47, 30 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Justice napisał:

Czy Polska ma takiego prezydenta, który promuje tego rodzaju działalność? Układy, łamanie prawa? Ile tego rodzaju ludzi pracuje w jego biurze? W biurze prezydenta, który wywodzi się z partii o pięknie brzmiącej nazwie "Prawo i Sprawiedliwość". Biorąc pod uwagę to, w jaki sposób funkcjonuje w Polsce prawo, to jednak nie powinno mnie dziwić. Bo to własnie takie "Prawo" i taka "Sprawiedliwość" - popieranie układów, koneksje. Jestes spoza, nie masz najmniejszych szans.


Jestem Polakiem i jest to dla mnie przykre!
Niejednokrotnie dałem temu wyraz na tym forum.
Justice Piszesz o partii braci Kaczyńskich Prawo i Sprawiedliwość ale jak sadzę wyrazy takie jak FOZZ czy "Telegraf" niewiele ci mówią. To były spółki z których Kaczyńscy wyciągali grube miliony dolarów na początku lat -90-siatych dolary pochodziły z kasy państwowej. Tak budowali swoją potęgę na złodziejstwie.
Oczywiście sprawy już przedawnione ze względu na wiek, ale kto miał ich oskarżyć? Polskie sądownictwo zdążyłeś Justice już poznać.
Ktoś mnie próbował tu straszyć obraza prezydenta (nawet chyba w tym wątku) ale ja to pamiętam! Nic nie wymyśliłem. Owszem się przedawniło, ale i tak ja pamiętam jak było i będę pamiętać choćby się wybielali w najlepszych wybielaczach! Mogą mnie zamknąć w pierdlu za obrazę ale to i tak nie zmieni faktu, że Kaczyńscy są złodziejami i krętaczami i nie zmienię zdania do póty nie przeproszą i nie oddadzą tego co ukradli.
Jak by byli uczciwi to by się nie obawiali. Tylko ludzie mający coś na sumieniu za wszelką cenę się będą bronić oskarżać innych byle oddalić od siebie.
Nie inaczej jest z Tuskiem i PO (Platforma Obywatelska) oni tez dokonywali przekrętów miliardowych. Jak czyta się niektóre dokumenty które firmy zagraniczne (z pozycji Polski zagraniczne) ujawniają to jak by się czytało kryminał. Np. Philip Moris i jego działania w latach 90-siątych w Polsce oraz niejaki Lewandowski (kolega partyjny Tuska).
Przykro mi tym bardziej, ze tak ogłupiono naród w Polsce, że prześcigają się kto sprawiedliwszy PiS czy PO a tak naprawdę nie dostrzegają, że zarówno PO jak i PiS to złodzieje! I działają wspólnie.
Przykro naprawdę na to patrzeć. Dziwisz się jak osoba która przed trzema czy czterema laty była bezrobotna a dziś jest szychą u prezydenta i chwali się, że podrabiała legitymacje czy zbierała nielegalnie kasę oraz znęcała się nad zwierzętami - nikogo to nie obchodzi. Zrobi się dobra kampanie w TV i już np. EasyRider w to uwierzy:) Bez urazy dla Easy...
Liczy się kasa. Osoba w stylu Kariny jest Kaczyńskiemu potrzebna by się mógł pokazać jaki to on nie super i o zwierzeta dba... rozumiesz.. to jest tworzenie jego image jako dobrotliwego ojczulka narodu... (oszust i tyle!).
A, że na tym korzystają kolejni....

Cytat:

Czy w przypadku kolejnych wyborów prezydent nie obawia się dziennikarzy, którzy będą wyciągać tego typu sprawy? Czy też nielegalne dzialania są w Polsce tak powszechne, że każdy ma coś na sumieniu?


Dziennikarze? Jacy?
Czy dziennikarz ma napisać negatywnie na swojego pracodawce?
Dziennikarstwo (co też już powinieneś wiedzieć) w Polsce obecnie to dno! I nawet nie będę tu dawać przykładów bo wystarczy otworzyć pierwsza lepsza gazetę, no może "Nie" odbiega od tego znacząco (mogłeś tam próbować).
Generalnie Justice w Polsce władza, urzędy, sądy, prokuratorzy... boją się tylko jednej instytucji... to IPN.
W Polsce rządzi IPN - top od IPN-u zależy kto będzie premierem a kto nie, ba... nawet IPN ma wpływ na to kto będzie Prymasem (najwyższa władza kościelna w kraju).
Justice Ja za granica nie siedzę bo mało zarabiałem czy było mi źle ekonomicznie - nic z tych rzeczy, ja po prostu nie wytrzymałem tego. Nie mogłem patrzeć jak na moich oczach dokonuje się grabieży, jak na moich oczach złodzieje szaleją po ulicach a uczciwi ludzie są gnębieni i poniżani.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Justice




Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 205
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 13:13, 30 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak w związku z tym co Goral napisał o polskim dziennikarstwie przyszedł mi do głowy pomysł i jednocześnie propozycja dla Bimiego:) Skoro w Polsce nie ma niezaleznych mediów, może należałoby je stworzyc? Oczywiście o wolnym radiu czy telewizji to raczej mozna tylko pomarzyć (koszty plus pozwolenie), ale np. gazeta w formie elektronicznej? Gdzie osoby wolnomyślące mogłyby publikowac swoje teksty, arykuły. Mogłoby to byc swego rodzaju przedłuzenie czy tez nieco inna forma forum. Oczywiście z mozliwościa komentowania artykułow. Sądzę, że tematy, które nie sa dozwolone w publicznych mediach typu korupcja, układy, dzialania państwowych urzędów, sadów, prokuratur, administracji publicznej, znalazłyby chetnych czytelników. Mysle, że znalazłoby sie tez grono dziennikarzy, którzy maja dosyć cenzury i braku mozliwości otawrtego mowienia o wielu sprawach. Zresztą nie tylko profesjonalni dziennikarze moga pisac ciekawe artykuly.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Justice




Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 205
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 14:20, 30 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Myślalem więcej o biznesmodelu gazety elektronicznej i np. na poczatek móglbym zaproponowac coś takiego. Przede wszystkim potrzebny jest szef i wydawca, w tej roli widzę Bimiego. Ludzie będą przysyłać informacje o tym, że mają lub slyszeli o interesującym temacie i te zagadnienia byłyby umieszczane w sekcji: praca do zrobienia. Bimi wyznaczalby prirytetowe zagadnienia do zrobienia. Jeśli ktoś podejmie się określonego tematu, zostanie on zamknięty przez Bimiego i zarezerwowany tylko dla tej osoby. Gdy historia zostanie zaakceptowana przez Bimiego, jako nadająca się do publikacji, zostanie opublikowana na stronie Gazeta Prawda2, cos w rodzaju Private Eye w UK. (www.private-eye.co.uk)
Oczywiście w celu pokrycia kosztów prowadzenia gazety, będa na niej także reklamy. jesli wpływy zaczełby byc wyższe, wtedy dziennikarze tez mogliby zacząc otrzymywac jakieś wynagrodzenia.
ja widziałbym takiego rodzaju przedsięwzięcie jako Web2 site, która tworzona jest przez ludzi i ich wiedzę.
Taka gazeta musiałaby byc publikowana ne serwerze poza Polską. Jedynym sposobem w jaki polskie sądownictwo blokuje wolność slowa w Polsce, jest wyciąganie finansowych konsekwencji za publikowane materiały. W ten sposob jedynie media, które sprzyjają sadownictwu maja pozwolenie na przetrwanie. Dlatego poruszane są jedynie sprawy mało istotne a prawdziwe historie pozostają w ukryciu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
goral_




Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 3654
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 14:31, 30 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bardzo dobry pomysł!
Stworzenie takiej gazety z prawdziwego zdarzenia jest jak najbardziej na miejscu.
Ja wiem, ze są w Polsce różnego rodzaju strony - ale często są to wyłącznie autorskie materiały. A taka gazeta miała by szeroki zasięg tematyczny i dziennikarski.
Popieram!
I pisze jako jeden z autorówWink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 20214
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 14:39, 30 Maj '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

bez przesady justice.
takie zajęcie to full time job, a ja mam juz pracę w swojej branży którą lubię. i w której nikt mnie nie opluwa Smile byłbym głupi żeby zmieniać.
ale jeśli ktoś planuje takie przedsięwzięcie to chętnie rozważę dołączenie się do niego na zasadzie użytkownika, tudzież przysyłacza informacji.
zresztą na forum było kilka prób powołania portalu z informacjami i zdaje sie na próbach się skończyło. jordii raz zapodał link do nowego portalu www.do.org.pl
że niby można tam wysyłać swoje artykuły. zresztą tak samo jest chyba na wolnemedia

spróbuj napisać ciekawy artykuł o swojej sprawie i sprawdź czy ci opublikują Smile
jakby co moge pomoc w redagowaniu.
jak sie nie zgodza to nic straconego - zawsze bedziesz mógł go opublikowac tutaj Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Justice




Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 205
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 17:12, 12 Lip '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.przystanocalenie.pl/kpdz_index_pl.html

Proszę spojrzeć na zdjęcie konia imieniem Baśka. Dopuszczenie do tego, żeby koń był w takiej kondycji jest przestepstwem. Albo zwierzęta w przystani ocalenie nie mają opieki weterynarza, ktory podjałby decyzje o skróceniu meczenia się konia albo celowo dopuszcza się do takiej kondcji zwierząt, zeby wzbudzic wspolczucie potencjalnych darczyncow.

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Justice




Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 205
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 18:28, 05 Sie '09   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po raz kolejny mozna zobaczyc, w jaki sposob Karina prowadzi swoje wlasne ministerstwo, nie przestrzegajac zadnych regul. Ale w Polsce nieprzestrzeganie regul i prawa okazuje sie byc norma. W mojej sprawie tez istnieja podobno jakies protokoly, ktorych nikt nigdy nie widzial. Ale jak stwierdzila policja, nie oznacza to ze nie istnieja:)).
Zastanawiam sie czy Karina zamierza zamknac wszystkie targowiska w Polsce? Bo to w Nowym Targu niczym nie rozni sie od pozostalych w Polsce.

Cytat:

Dzialając w oparciu o przepis art.20 ustawy z dn. 9 maja 1996 , o wykonywaniu mandatu posła i senatora (D,U. z ,1996 r. Nr 73. Poz. 350), zwracam sle do Pana Ministra z prośbą o interwencje w sprawie działań prowadzonych przez Panią. Karinę Schwarzler w imieniu Kancelarii Prezydenta RP. W maju 2009 roku Wojewoda małopolski, Pan Jerzy Miller otrzyma, pismo z Kancelarii. Prezydenta RP w sprawie targowiska zwierząt w Nowym Targu. Pismo ,to nie posiada żadnej sygnatury i jest podpisane same przez Panią Karinę Schwerzler bez podania funkcji jaką pełni w Kancelarii.

W dniu 28.06.2009 Pani Karina Schwerzler udzieliła wypowiedzi, dla Dziennika Polskiego (dodatek podhalański ) w którym przedstawiła się Jako główny specjalista ds ochrony zwierząt w Kancelarii. Analiza pisma skierowanego do wojewody małopolskiego w którym cytowane są Prawie wszystkie, akty prawne dotyczące ochrony zwierząt, i wymogów weterynaryjnych w zakresie ich ochrony nie wskazuje ani, jednego zapisu w/w ustaw, które byłyby łamane na funkcjonującym od 600 lat targowisku w Nowym Targu.

W piśmie do wojewody cytowane są również , przepisy, które mają status "nieobowiązujący” w związku z nowelizacją ustaw, o ochronie zwierząt, z dnia, 10 lipca 2008 roku (.Dz.U.2008 nr 145, poz. 916).

Efektem działań Pani Kariny Schwerzler jest, rygorystyczne i skrajnie interpretowanie przez Policję , służby weterynaryjne przepisów sanitarnych, które odnoszą sie do zwierząt, dokonywanego przez podmioty gospodarcze a nie do transportu zwierząt, pojedynczych przez rolników dokonujących sprzedaży bezpośredniej.

Na naszych oczach pod przykrywką działań na rzecz ochrony zwierząt i przestrzegania przepisów prawa dokonuje się zamach na sprzedaż bezpośrednią rolników.

Do rangi symbolu w regionie urosło poszukiwanie przez policje i prokuraturę „białego malucha" przywożącego 6 jagniąt. Poszukiwania trwają.

W związku z przedstawionym problemem zwracam się do pana Ministra z prośbą o zbadanie czy Pani Karina Schwerzler miała prawo występować w imieniu Kancelarii.

Proszę w imieniu rolników rejonu podhalańskiego o zbadanie wszystkich aspektów tej sprawy

z wyrazami szacunku: Poseł na Sejm RP
Edward Siarka

załączniki:

l. kopia pisma z dnia 29.05.2009r.

do wiadomości:

1. Marek Fryźlweicz Burmistrz Miasta Nowy Targ, ul. Krzywa 1, 34-400 Nowy Targ

Biuro Poselskie Posła Edwarda Siarki www.edwardsiarka.pl

ul. Harcerska 2; 34-400 Nowy Targ e-mail: Edward.Siarka@sejm.pl

tel./fax. 018 266 42 02



http://www.nowytarg.pl/dane.php?cid=1251
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Polska i Polacy Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona:  «   1, 2, 3 ... 12, 13, 14, 15, 16   » 
Strona 13 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz moderować swoich tematów


Karina S. inspektor TOZ, sposób ratowania zwierząt?
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.
Wymuś wyświetlanie w trybie Mobile