Nasz serwer sponsoruje CJ2 Hosting & Development

 
Inflacja w Polsce  
Podobne tematy
Nowa miara inflacji bazowej 47
Znalazłeś na naszym forum inny podobny temat? Kliknij tutaj!
Ocena:
7 głosów
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Gospodarka i pieniądze Odsłon: 10102
Strona:  «   1, 2 Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 19739
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 19:30, 25 Mar '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Arwena napisał:
Mozesz miec taka opinie Bimi, nie mniej jednak musisz sie bardziej starac jesli chcesz mnie obrazic. Nie wniosles nic wartosciowego do tego wątku, ktory odnosil sie pierwotnie m.in. do kwestii inflacji sensu stricte jako nie odzwierciedlajacej ogolu cen produktow.

Hehe.
Wiesz, człowieka wybitnego rozpoznaje się po tym że gdy popełni błąd to podziękuje za zwrócenie sobie uwagi. Co najmniej przeprosi...
A tobie ewidentnie to nie grozi Smile

Być może stosując metodę a'la mooniek, czyli rozmydlając temat różnymi technicznymi terminami zrobisz na kimś wrażenie eksperta. Niestety nie na mnie, chłopczyku Smile
Taki z ciebie ekspert od inflacji jak i z Leszka Balcerowicza; gdy wyjaśniacie że ekonomia się podnosi - jest to dla mnie znak że będzie coraz gorzej... Smile Tak samo z tą twoją inflacją bazową; ty twierdzisz, że tak ma się to liczyć, a ja że dokładnie na odwrót.

Podsumowując: tyle wniosłem wartościowego do tego tematu na ile się z tobą nie zgadzam. Czyli bardzo dużo Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
beezle




Dołączył: 14 Sty 2010
Posty: 522
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 13:07, 28 Mar '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/.....0_2008.pdf

Nie ma to związku z inflacją, ale daje jakiś pogląd (nie bazujący tylko na "średniej") na wynagrodzenia w Polsce.

Próbowałem dotrzeć do wskaźników CPI i PPI na stronie GUS, ale niektóre linki ("podejrzane" pod tym kątem) nie działają mi ;P. Ma ktoś taki link, gdzie można obejrzeć wartości tych wskaźników za ubiegły rok Wink ?

Stopa bezrobocia (w latach 1990-20101 - bezrobocie rejestrowane):

http://www.stat.gov.pl/gus/5840_677_PLK_HTML.htm
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/.....w_2009.pdf

W lutym było to 13% (sic!) - jakoś nie słychać o tym w mediach (spójrzcie na dwa ostatnie lata). Ciekaw jestem jak to wyjdzie za marzec, kwiecień (widać raczej tendencję wzrostową).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
beezle




Dołączył: 14 Sty 2010
Posty: 522
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 13:58, 28 Mar '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://skarb.bzwbk.pl/12112 przedstawia wskaźniki makroekonomiczne - miesięczne, kwartalne i roczne

Po ich lekturze mam jeszcze więcej wątpliwości, bo np. CPI jest tu (np Wskaźniki miesięczne 2008 -> http://skarb.bzwbk.pl/_items/doc/dane_mies_2008_02.pdf) pokazane na poziomie 4.0 dla stycznia i 4.4 dla lutego. Dla 2009 kolejno 3.1 i 3.0 (http://skarb.bzwbk.pl/_items/doc/dane_mies_2009_02.pdf).

Wskaźniki roczne (2005 r. - 2008 r.) pokazują wartości CPI dla 2008 na poziomie 4.3 (http://skarb.bzwbk.pl/_items/doc/dane_kwart+roczne_2008.pdf) - co ciekawe - dla 2006 i 2007 również podane są CPI i PPI, a (jeśli dobrze pamiętam) ktoś podał, że nie były one jeszcze wtedy liczone ("wprowadzono" je od 2008 lub 2009 roku?).

Spodziewałem się jednak trochę większych wartości (też ktoś to zauważył Wink), a jak widać one w dużym stopniu pokrywają się z inflacją bazową. Mogę się mylić, nie przyglądałem się temu bardzo uważnie - jeśli ktoś widzi błąd to chętnie się douczę Smile.

PS. Z jakiegoś powodu nie mogę edytować poprzedniego postu, tworzę więc nowy Wink ("po przekroczeniu 30 minut").
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
JA




Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1549
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 14:13, 28 Mar '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Beezle
Ten pierwszy link o wynagrodzeniach co wrzuciłeś pokazuje jaka jest struktura zarobków w Polsce i to wychodzi tak:
46% ludzi nie zarabia więcej jak 1700 zł na rękę
65% nie dostaje więcej jak 2300 zł na rękę
A prawie 80% pracowników nie dostaje na rękę więcej jak 2800 z na rękę

Przeciętna rodzina z dwójką dzieci w Polsce aby mieć codziennie obiady i w miarę normalnie się odżywiać (tj. mieć masło i owoce od czasu do czasu) potrzebuje 3500-4000 zł dochodu z opłaceniem wszystkich opłat (tj. suma bez dodatkowych atrakcji takich jak wydatki na szkołę co sierpień, wrzesień, wycieczek, wyjazdów i wakacji!). Biorąc pod uwagę fakt, że bezrobocie w kraju wynosi 13% (nieoficjalne jest znacznie wyższe (w Chorzowie 40%), no i fakt, że jeszcze jest szara strefa, więc obliczenia nie są zbyt dokładne). To wychodzi z tego, że około 70% ludzi w Polsce ma problemy z wyżywieniem rodziny, a o wakacjach nie wspominając. A licząc delikatnie, czyli załóżmy, że oboje rodziców pracuje to ten problem ma przynajmniej 50% ludzi w Polsce.

P.S. Jeśli chcesz mieć poziom inflacji samej żywności to musisz tego poszukać na GUS. Tak jak Ci mówiłem 2 lata temu PPI dla większości najczęściej spożywanych produktów leżała w przedziale 30-56%. CPI pewnie było mniejsze, ale z tych względów, że wlicza się w marży dla żywności zazwyczaj procentowo, a nie nominalnie to PPI i CPI powinno być porównywalne. Ale mogę się mylić. Także sprawdź sobie to jak Cie to interesuje. Możesz wrzucić tutaj jak znajdziesz. CPI ziemniaków wynosiło na pewno około 30% rocznie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
beezle




Dołączył: 14 Sty 2010
Posty: 522
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 17:57, 28 Mar '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

JA napisał:
Ten pierwszy link o wynagrodzeniach co wrzuciłeś pokazuje jaka jest struktura zarobków w Polsce i to wychodzi tak:
46% ludzi nie zarabia więcej jak 1700 zł na rękę
65% nie dostaje więcej jak 2300 zł na rękę
A prawie 80% pracowników nie dostaje na rękę więcej jak 2800 z na rękę

Ja nie stwierdziłem, że to jest zgodne z rzeczywistością, ale że jest "ciekawie" przedstawione Wink.

JA napisał:
Przeciętna rodzina z dwójką dzieci w Polsce aby mieć codziennie obiady i w miarę normalnie się odżywiać (tj. mieć masło i owoce od czasu do czasu) potrzebuje 3500-4000 zł dochodu z opłaceniem wszystkich opłat (tj. suma bez dodatkowych atrakcji takich jak wydatki na szkołę co sierpień, wrzesień, wycieczek, wyjazdów i wakacji!). Biorąc pod uwagę fakt, że bezrobocie w kraju wynosi 13% (nieoficjalne jest znacznie wyższe (w Chorzowie 40%), no i fakt, że jeszcze jest szara strefa, więc obliczenia nie są zbyt dokładne). To wychodzi z tego, że około 70% ludzi w Polsce ma problemy z wyżywieniem rodziny, a o wakacjach nie wspominając. A licząc delikatnie, czyli załóżmy, że oboje rodziców pracuje to ten problem ma przynajmniej 50% ludzi w Polsce.

Biorąc pod uwagę zróżnicowanie regionów pod względem wspomnianego bezrobocia czasem nawet więcej niż 50% ludzi w Polsce ma taki problem Wink. Nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałeś moje intencje - moim celem było przedstawienie jak to widzi GUS (i właściwie, że zgodnie z ich statystykami to u nas jest tak zajebiście, że w wielu przypadkach czepiamy się bez powodu, bo średnia....). Moje podejście do tego, co jest przedstawione w statystykach GUS jest raczej krytyczne (jak zwykle wyniki są trochę rozbieżne względem rzeczywistości takiej, jaką wielu z nas widzi na codzień).

JA napisał:
P.S. Jeśli chcesz mieć poziom inflacji samej żywności to musisz tego poszukać na GUS. [...] Także sprawdź sobie to jak Cie to interesuje. Możesz wrzucić tutaj jak znajdziesz.

No właśnie szukam, ale chyba chyba w złym miejscu. Jeśli znajdę, to podrzucę link Wink.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Voltar




Dołączył: 29 Sie 2006
Posty: 5408
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 18:49, 28 Mar '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na te wyniki można spojrzeć inaczej:

ponad 80% zarabia więcej niż 1600 zł brutto, tylko 20 mniej, podczas gdy wokół takie narzekanie jakby 80% populacji pracowało za pensję minimalną

60 % zarabia 2500 zł brutto lub więcej, tak więc jeśli ktoś ma problemy z wyżywieniem to te 40 % poniżej a nie 70%, do tego dochodzą ulgi na dzieci, wspólne rozliczanie i inne bzdety
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
JA




Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1549
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 19:52, 28 Mar '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Beezle. Te dane są prawdziwe i wcale tak kolorowo nie wyglądają. Są poprawne. Średnia tez jest poprawna. Większość ludzi na prawdę ma problemy z wyżywieniem.

Voltar. Podałem netto, nie brutto. Ulgi na dzieci? Wspólne rozliczenia? Inne bzdety? To są tak śmiesznie małe pieniądze, że szkoda gadać, po za tym otrzymywane raz na rok. Jedynie rodzinne (60 zł na dwójkę dzieci) jest dawane co miesiąc. + inflacja i z roku na rok jest coraz gorzej. I taka jest prawda, niestety.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Voltar




Dołączył: 29 Sie 2006
Posty: 5408
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 20:40, 28 Mar '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiem o tym że podałeś netto, w jakim zakresie zmienia to postać rzeczy?

Ulga na dziecko: 1112,04 zł rocznie na każde dziecko odliczane od podatku po odjęciu zdrowotnego, więc to nie są małe pieniądze

dla przykładu ulga na internet wynosi 760 zł, tyle że odejmuje się ją od dochodu, co w praktyce daje jakieś 120 zł na rok.

koszt dla budżetu tej ulgi na dzieci - 6,5 mld zł rocznie mniej wpływów z podatków
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
JA




Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1549
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 22:56, 28 Mar '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tylko zgadnij jacy ludzie korzystają z tej ulgi? Dlatego powiedziałem, że to są żadne pieniądze. Przy 2 dzieci w pełni z tej ulgi korzystają osoby, które i tak mają się dobrze. Inni dostają zwrotów 300-400 zł za dwójkę dzieci. To jest zwrot dla klasy średniej i bogatej, nie dla biedaków, bo oni prawie nic z tego nie dostają.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
JA




Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1549
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 02:02, 31 Maj '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wygląda na to, że Arwena miała jednak rację. Ta informacja podana na NBP jest myląca.

Bimi --> http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/bazowa/old_marzec_2009/bazowa.htm

Tak, Arwena miała rację, zdecydowanie Wink . Wskaźnik CPI jest podawany w TV, a jeden ze wskaźników inflacji wyłączający właśnie żywność i energię jest wskaźnikiem orientacyjnym.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 19739
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 13:48, 31 Maj '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

JA, ponieważ zdajesz się implikować iż gdzieś minąłem się z prawdą, czy byłbyś łaskaw zacytować zdanie w którym "Arwena miała jednak rację"?
Zgaduję że nie będzie to zdanie:
Arwena napisał:
Inflacja bazowa jest miara inflacji celowo nieuwzgledniajacą cen zywnosci i energii.

Bo ja tylko temu zaprzeczyłem - i dalej zresztą zaprzeczam. (nie licząc zaprzeczania kompetencjom arweny) Smile

Dzięki natomiast za info, że dziś jest już aż 6 różnych miar inflacji bazowej oraz za tabelkę pokazująca że "bazowa nieuwzgledniajacą cen zywnosci i energii" zawsze jest najniższa - to był właśnie mój point zanim Arwena zaczął się wymądrzać ze swoimi CSI.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
JA




Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1549
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 14:21, 31 Maj '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bimi, mają rację pod tym względem, że musimy patrzeć na CPI.

http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/bazowa/old_marzec_2009/bazowa.htm

Podaje się do wiadomości publicznej tą, która jest określona jako CPI. Te kolejne wartości są pomocnicze. Po prostu w inflacji podawanej w TV wlicza się ceny żywności, to należało sprostować.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 19739
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 15:53, 31 Maj '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Eeee... szczerze mówiąc zgłupiałem. Smile
Skoro "do wiadomości publicznej" podaje się tylko tą "która jest określona jako CPI", to do czyjej wiadomości podaje się 6 pozostałych? Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
JA




Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1549
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 22:02, 31 Maj '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To jest pomocnicza. Możesz w ten sposób widzieć jaki wpływ na inflację mają ceny żywności i energii. Jeśli podwyższa inflację tzn, że inflacja tych produktów jest wyższa niż średnia wychodząca z koszyka inflacyjnego. Swoją drogą sposób liczenia inflacji z koszyka inflacyjnego pozostawia sobie wiele do życzenia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiedzmin




Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 1035
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 11:53, 28 Lip '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:

Ceny żywności w górę


Ceny żywności - jak przewidują ekonomiści - będą w tym roku wyższe o 3%, a nie jak zakładano - o 1,6%. Winią za to powódź oraz niższe zbiory owoców i warzyw.

Z taką diagnozą nie zgadza się minister rolnictwa, Marek Sawicki. Twierdzi, że na ceny żywności większy wpływ niż pogoda czy przewidywana wysokość zbiorów mają koszty energii, koszty pracy, a także coraz częstsze spekulacje na rynkach.

Zbiory owoców mogą być od 20% do 30% niższe niż w ubiegłym roku - mówi Bożena Nosecka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Dodaje, że o 40% mniej jest wiśni i czereśni, znacznie mniej będzie w tym roku gruszek, śliwek i jabłek, więcej chyba tylko aronii.

Z takiego obrotu spraw mogą być zadowoleni sadownicy, którzy mają duże ich zapasy - mówi przewodniczący Związku Sadowników RP, Mirosław Maliszewski. Uważa on, że konsumenci kupią więcej jabłek, bo zastąpią nimi brak innych krajowych owoców.

Jabłek przechowywanych w chłodniach z kontrolowaną atmosferą może być nawet 200 tysięcy ton - szacuje Maliszewski. Dodaje, ze zrywają je głównie sezonowi robotnicy z Ukrainy, bo Polacy żądają kilka razy wyższych stawek za godzinę.



http://biznes.onet.pl/ceny-zywnosci-w-gore,18565,3336292,1,news-detal
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
JA




Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1549
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 15:37, 28 Lip '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aha, chyba chcą zwalić na powódź, że żywność zdrożeje... W składach są rekordowe ilości zapasów. Niektórzy twierdzą, że są tak ogromne, że to jest niemożliwe, aby tyle zapasów było i mówią, że ktoś je przeszacował. Dotyczyło to zboża i wielu innych produktów. Jabłka może i zdrożeją wraz z czereśniami itd, ale jak zdrożeją podstawowe produkty to się bardzo zdziwię...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiedzmin




Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 1035
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 17:06, 28 Lip '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
a także coraz częstsze spekulacje na rynkach.


Czyli to co napisales.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
suspenser




Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 669
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 17:25, 27 Sie '10   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W tym roku zboże jest w skupach o 100% droższe niż w zeszłym, a plony są na poziomie 30% zeszłorocznych.

Ten kto miał duże zapasy zboża z zeszłego roku zarobił potężnie.
_________________
We wszystkim trzeba mieć umiar ... nawet w umiarze.

Za niezgodność poglądów i działań z własnymi Bimi zmniejsza limity.

Na szczęście kary ta są mniej dotkliwe niż za to samo 30 lat temu.

Pozdrowienia dla oficera prowadzącego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ordel




Dołączył: 04 Lip 2009
Posty: 6681
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 11:30, 18 Sty '20   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak tam odczuliście wzrost cen , mi czynsz podnieśli tylko o 50 złotych , ale znajomemu to aż o 200 złotych .
Co jest ciekawe , rząd nie chce podniesienia minimalnych emerytur , a rozwiązaniem na podwyżki emerytur była zapowiadana w zeszłym roku 13ta emerytura , czyli kości z pańskiego stołu .
A co do żywności , ostatnio w niemieckim Lidlu kupowałem skrzydełka od kurczaka , normalnie w polskim mięsnym w zeszłym roku płaciłem 4 złote za kilogram , a nawet 3 złote w promocji . W owym Lidlu skrzydełka które zawsze były najtańszą częścią z kurczaka kosztowały 7 złotych za kilogram , natomiast BIO skrzydełka 12 złotych za kilo .



Cytat:
Żywność coraz droższa, Polacy coraz biedniejsi.


Odczuwamy ją wszyscy. Inflacja idzie w górę. W grudniu była najwyższa od 2012 roku. W jej rezultacie w górę poszybowały też praktycznie wszystkie ceny. I to przede wszystkim ceny produktów podstawowych, które niezbędne są wszystkim obywatelom, a osobom niezamożnym pochłaniają największą część z ich budżetu. W sumie żywność i napoje bezalkoholowe przez rok podrożały o prawie 7 proc. Cena mięsa wzrosła o 12,8 proc., cena warzyw to kolejne 12 proc. podwyżki, a cukier podrożał o ponad 20 proc. Do góry poszły także ceny praktycznie wszystkich ubezpieczeń, biletów lotniczych, czy towarów bardziej luksusowych. Bez tych ostatnich da się jakoś przeżyć. Bez żywności – nie.

W tej sytuacji najbardziej tracą oczywiście osoby biedne i cierpiące ubóstwo. Zdaniem ekspertów z Banków Żywności w Polsce ponad 2 miliony ludzi żyje dziś w skrajnym ubóstwie i musi walczyć o przetrwanie za kwotę mniejszą niż 600 złotych. Jeśli ktoś zarabia tak mało to podwyżka cen żywności o 10 proc. w skali roku grozi mu niedożywieniem lub nawet śmiercią.

W sytuacji osób niezamożnych podwyżki te są w stanie pochłonąć nawet dodatkowe kilkanaście procent z miesięcznego budżetu – szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że stale i to w praktycznie każdym mieście do góry idą też wszystkie podstawowe opłaty. Najdrożej żyje się obecnie w miastach o populacji liczącej od 100 do 200 tys. mieszkańców. Pamiętajmy też, że w takich miastach mało jest dobrych miejsc pracy, relatywnie niskie są też zarobki, a warszawskie stawki to tylko marzenie. Obecny rząd nie posiada jednak żadnej rzeczywistej strategii zmierzającej do wyrównywania różnic w poziomie życia i zarobków: czeka nas wobec tego przyszłość z coraz biedniejszymi i droższymi do życia mniejszymi miasteczkami oraz miastami i zaledwie kilkoma bogatymi metropoliami, do których przymusowo do pracy wyjeżdżać będzie coraz więcej ludzi.

Samo zmniejszenie inflacji nie jest oczywiście najważniejsze. Najistotniejsze jest podniesienie poziomu życia i płac, a następnie ich utrzymanie. W systemie kapitalistycznym rosnąca inflacja to rezultat działań przedsiębiorstw, które podnoszą ceny by przez coraz wyższe płace dla pracowników nie malały ich prywatne zyski. W tym sensie prawdą jest, że większa podaż pieniądza w postaci wyższych płac, czy świadczeń socjalnych może prowadzić do inflacji i następnie ukrytej obniżki płac (przez wzrost kosztów utrzymania). Na tym jednak polega rola odpowiedzialnego państwa by takiej sytuacji zapobiec. A zapobiega się jej przez państwową politykę, gospodarcze planowanie i kluczowe inwestycje w rozwojowe sektory, które mogą potem odmienić charakter całej narodowej produkcji.

Wszyscy zapewne pamiętają obietnice obecnego premiera, kiedy w czasie pierwszego expose obiecywał on wręcz stworzenie nowych okręgów przemysłowych, odtworzenie strategii publicznych inwestycji, czy pobudzenie działalności państwa w gospodarce przy wykorzystaniu tzw. Funduszu Inwestycji Kapitałowych. W chwili obecnej Fundusz ten praktycznie nie istnieje. Umarł – podobnie jak obietnice Morawieckiego – krótko po tym, jak neoliberałowie z Forum Obywatelskiego Rozwoju uznali go za atak na prywatną własność.

Bez państwowych inwestycji i odpowiedniego planowania nie da się utrwalić pozytywnych zmian. Płace i świadczenia są więc coraz niższe, ponieważ tego chce rynek, który zdominowany jest przez przedsiębiorstwa, których głównym źródłem zysku cały czas pozostaje tania siła robocza.

Zamiast strategii narodowego rozwoju mamy wielką, narodową strefę ekonomiczną w całym kraju i jeszcze niższe podatki, w tym prezenty dla obcych firm na zlecenie amerykańskiego wiceprezydenta. Premier po prostu kłamał. I stosuje się dokładnie do tych samych neoliberalnych recept, które panowały w czasach Platformy Obywatelskiej i wcześniej. Jako, że PiS próbuje jednak skłonić do siebie niezamożnych wyborców – to usiłuje przy tym zafałszować obraz gospodarki przy pomocy samych finansowych manipulacji. Tyle tylko, że bez stabilizacji ze strony państwowego planowania, inwestycji i odpowiedniego wspierania innowacyjności, nauki taki system musi się załamać. Przy pomocy kreatywnej księgowości i kosztem społeczeństwa może obłupić się bank – lecz nie państwo. By zapobiec spadkom zysków rynki w sposób dowolny będą manipulowały pieniądzem byle tylko wyjść na swoje, ponieważ nie ma w Polsce innowacyjnych gigantów, nowoczesnych korporacji z sektora informatycznego, czy wielkich państwowych inwestycji, które mogłyby odmienić charakter naszej gospodarki.

Liczenie na to, że biedakapitalizm sam z siebie (czy np. po samej zmianie wysokości płacy minimalnej) ewoluuje w kierunku gospodarki opartej na wiedzy to fałszywa fantazja. Nie potrafią jednak pojąć tego wyznawcy niewidzialnej ręki wolnego rynku. Nie potrafią i nie chcą, ponieważ wszelka działalność gospodarcza państwa jest z ich perspektywy zła, a rynki ich zdaniem same odpowiednio się wyregulują. I oczywiście właśnie to robią – skazując przy tym najbiedniejszych na coraz większą biedę.

Dobra zmiana absolutnie nie jest też możliwa przy obecnym PiS-owskim budżecie. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, jak skandalicznie niskie są w Polsce nakłady na naukę – w 2020 roku będzie to zaledwie 1,24 proc. PKB. Dla porównania: na zbrojenia przeznaczamy już ponad 2 proc. PKB. Czyżby ktoś uważał, że z inflacją i biedą wygrają nie państwowe inwestycje, rozwój nauki, czy innowacyjności, tylko polska armia?

https://strajk.eu/zywnosc-coraz-drozsza-polacy-coraz-biedniejsi/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
good why




Dołączył: 09 Lut 2015
Posty: 527
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 15:21, 18 Sty '20   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No co ty Ordel u Niemca kupujesz?! Shocked Kto jak kto, ale Ty? Wink Nie spodziewałbym się Smile Najlepiej to mieć znajomych albo jeszcze lepiej rodzinę na wsi, wtedy wszystko masz bio i nie zedrą z ciebie Wink
_________________
"Uwielbiam good why'a" - chemicloo
"Aj waj, wypunktował mnie. Lecę po ratunek do gei" - chemicloo vel WZBszambo alias szeklan itp.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ordel




Dołączył: 04 Lip 2009
Posty: 6681
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 15:30, 18 Sty '20   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

good why napisał:
No co ty Ordel u Niemca kupujesz?! Shocked Kto jak kto, ale Ty? Wink Nie spodziewałbym się Smile Najlepiej to mieć znajomych albo jeszcze lepiej rodzinę na wsi, wtedy wszystko masz bio i nie zedrą z ciebie Wink

Zdarza mi się , tylko oni w okolicy mieli kolendrę Wink .
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Azyren




Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 4106
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 18:08, 18 Sty '20   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

good why napisał:
No co ty Ordel u Niemca kupujesz?! Shocked Kto jak kto, ale Ty? Wink Nie spodziewałbym się Smile Najlepiej to mieć znajomych albo jeszcze lepiej rodzinę na wsi, wtedy wszystko masz bio i nie zedrą z ciebie Wink


Oj byś się zdziwił @good why. Wystarczy że ktoś w promieniu 50 km robił duże opryski, i trochę tego przeniknęło do wód gruntowych, i już masz ten syf również w swoim jedzeniu, mimo że ty sam z siebie robisz bio Wink
_________________
Stagflacja to połączenie inflacji i hiperinflacji ~ specjalista od ekonomii, filantrop, debil, @one1
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 19739
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 10:58, 30 Kwi '21   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A jednak. Inflacja wystrzeliła. Nowe dane GUS o wzroście cen

W kwietniu ceny w Polsce były średnio o 4,3 proc. wyższe niż rok wcześniej - wynika ze wstępnego szacunku GUS. Wynik przebił oczekiwania ekonomistów i oznacza, że tempo wzrostu cen jest najszybsze od ponad roku.


https://www.money.pl/gospodarka/a-jednak.....7152a.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Gospodarka i pieniądze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona:  «   1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz moderować swoich tematów


Inflacja w Polsce
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.
Wymuś wyświetlanie w trybie Mobile