Nasz serwer sponsoruje CJ2 Hosting & Development

 
Palestyna/Izrael  
Podobne tematy
Atak izraelskich okrętów wojennych na konwój151
Trzecia Intifada19
Wojna w Izraelu - a ki chój Koziej i BBN? 35
Pokaz wszystkie podobne tematy (9)
Znalazłeś na naszym forum inny podobny temat? Kliknij tutaj!
Ocena:
22 głosy
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Wiadomości Odsłon: 18650
Strona:  «   1, 2, 3, 4, 5, 6   »  Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piioottrr




Dołączył: 29 Mar 2011
Posty: 864

PostWysłany: 14:25, 26 Mar '16    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Arabowie w Ziemi Świętej
Jest to tłumaczenie artykułu autorstwa Dr. Harry'ego Mandelbaum'a, którego oryginalna wersja
znajduje się pod następującym adresem:
http://knol.google.com/k/-/-/1mpto2qu8knp0/2
polska wersja tutaj:
http://knol.google.com/k/-/-/371q9w01qs72u/1
tłumaczył: Bogusław Kluz

Większość ludzi na świecie nawet nie wie, że 'palestyńskie'-arabskie roszczenia dotyczące
Ziemi Świętej skupiają się zaledwie na 30 latach – stanowi to zaledwie kroplę w porównaniu z
tysiącami lat historii tamtego regionu.
Na początku XX wieku w Ziemi Świętej praktycznie nie było żadnych muzułmańskich
Arabów. Żydzi, dla kontrastu, pomimo trwających ponad 2000 lat prześladowań i prób
nawracania Żydów przez najeźdźców tych ziem, na ich wiarę, przez większość okresu historii
stanowili tam większą część populacji. W samej Jerozolimie Żydzi stanowili zawsze
największą demograficzną grupę[1][2], z wyjątkiem tych chwil, gdy najeźdźcy specjalnie ich
stamtąd wyrzucali i zabraniali im ponownego osiedlania.
Kiedy generał Allenby, dowódca brytyjskich sił militarnych zdobył w 1917/1918 roku
Palestynę, w Ziemi Świętej mieszkało zaledwie parę tysięcy muzułmańskich Arabów.
Większość tamtejszych Arabów była Chrześcijanami, a większość Muzułmanów z tamtejszych
terenów pochodziła z Turcji, z czasów panowania Imperium Otomańskiego lub byli oni
potomkami Żydów, bądź Chrześcijan siłą nawróconych na Islam przez muzułmańskich
najeźdźców. Muzułmanie ci nie mieli arabskich korzeni. Przed rokiem 1917 większość
wzmianek na temat Arabów w Palestynie odnosiła się do Chrześcijańskich Arabów, a nie do
muzułmańskich.
Trzeba zrozumieć, że szacunki lub spisy ludności podawane przez muzułmańskich zdobywców
były bardzo stronnicze. Dlatego, jedynie prawdziwych danych dostarczają nam źródła
niemuzułmańskie. Turyści i dygnitarze, zarówno arabscy, jak i niearabscy dokumentowali swe
spostrzeżenia na temat liczby mieszkańców Ziemi Świętej przez ponad, z górą, tysiąc lat.
Zacznijmy od najdawniejszych czasów, przesuwając się ku Imperium Otomańskiemu:

historyk James Parkes napisał: „W czasie pierwszego wieku po podbojach arabskich [670
- 740 n.e.] Kalifowie i namiestnicy Syrii oraz Ziemi Świętej całkowicie panowali nad
Chrześcijanami, oraz Żydami. Poza Beduinami, w najwcześniejszych latach, jedynymi
Arabami na Zachód od Jordanu byli ci, którzy znajdowali się w garnizonach”.
[3]

w roku 985 arabski pisarz Muqadassi tak wyjaśniał: „Meczet jest pusty, gdyż nie ma w
nim wyznawców... Żydzi stanowią większość mieszkańców Jerozolimy”. (Całe miasto
Jerozolima posiada tylko jeden meczet?)
[4]

w 1377 Ibn Khaldun - jeden z najbardziej wiarygodnych arabskich historyków – tak
napisał: „Panowanie żydowskie w Ziemi Izraelskiej rozciągało się na ponad 1400 lat...
Żydzi byli tymi, którzy wprowadzili tam kulturę i zwyczaje panujące wśród
osadników”.
[5]

w latach 1695-1696 holenderski uczony i kartograf Adriaan Reland (Hadriani Relandi)
opisał swoje relacje na temat wizyt w Ziemi Świętej. (Są niektórzy, którzy twierdzą, że
nie zwiedzał jej osobiście, lecz że zebrał opisy innych podróżników). Był biegłym w
językach hebrajskim i arabskim. Udokumentował swoje wizyty z wielu miejsc. Pisał:
nazwy wiosek były z reguły po hebrajsku, niektóre po grecku, a inne jeszcze w rzymskiej
łacinie. Żadna z osad nie posiadała rdzennej, muzułmańsko-arabskiej nazwy z
historycznymi korzeniami do tego miejsca. Większość terenów była pusta, wyludniona, a
tubylców było kilku i w większości skupiali się w Jerozolimie, Akce, Safed, Tyberiadzie i
Gazie. Większość tubylców stanowili Żydzi, resztę Chrześcijanie. Było kilku Muzułman,
lecz byli to głównie koczujący Beduini. Arabami byli przeważnie Chrześcijanie, z
niewielkim odsetkiem Muzułman. Jerozolimę zamieszkiwało około 5000 osób - głównie
Żydzi i częściowo Chrześcijanie. W Nazarecie było około 700 osób – wszyscy
Chrześcijanie. W Gazie było około 550 osób – połowa z nich to Żydzi, a połowa
Chrześcijanie. Ul El Fahem było wioską, w której żyło 10 rodzin – wszyscy
Chrześcijanie. Jedynym wyjątkiem było Nablus ze 120 Muzułmanami z rodziny Natsha i
około 70 Samarytanami.
[6]

w 1835 Alphonse de Lamartine napisał: „Poza murami Jerozolimy nie widzieliśmy
żadnej żywej osoby, nie słyszeliśmy żadnego dźwięku wydawanego przez żywego...
kompletna cisza panuje w mieście, na szlakach i w terenie”.
[7]

w 1844 roku William Thackeray opisywał szlak wiodący z Jaffy do Jerozolimy: „Teren
jest teraz praktycznie opustoszały, ma się wrażenie, jakby jechało się wśród wielu
skamieniałych wodospadów. Nie zauważyliśmy żadnej zwierzyny wśród skał; jedynie z
rzadka stada drobnych ptaków, zataczające koła”.
[8]

w 1857 roku brytyjski konsul w Palestynie, James Finn, tak pisał w swoim raporcie: „W
przeważającej większości teren jest opustoszały i dlatego wymaga zwiększenia liczby
mieszkańców”.
[9]

w 1866 W.M. Thomson pisał: „Jaką melancholię wywołuje ta opustoszała ziemia.
Żadnego domu, nawet śladu jakiegokolwiek mieszkańca, ani nawet pastuszka, który by
zmienił przygnębiającą monotonię... Większość terenu, po którym włóczyliśmy się przez
tydzień nigdy nie była nawet zamieszkała, ani nawet uprawiana; a są jeszcze inne tereny,
można by powiedzieć, jeszcze bardziej opustoszałe”.
[10]

w 1867 Mark Twain – Samuel Clemens – słynny autor 'Hucka Finna' i 'Tomka Sawyera'
podróżował po Ziemi Świętej. Oto w taki sposób opisuje teren: „W promieniu 40
kilometrów, na całej rozciągłości nie ma nawet jednej, pojedynczej osady... Człowiek
może jechać 15 kilometrów, nie napotykając żywego człowieka... Nazaret jest
opustoszałe... Z Jerycha pozostała kupa ruin... Betlejem i Betania leżą w biedzie i
upokorzeniu... nie zagląda tam żadne żywe stworzenie... Opuszczona ziemia, która jest na
tyle żyzna, by wydawać plony, wydaje z siebie tylko chwasty. Cicha, złowieszcza połać.
W czasie całej podróży nie spotkaliśmy żadnego człowieka. Z rzadka pojawiało się jakieś
drzewo lub krzak. Nawet drzewa oliwne i kaktusy, ci starzy przyjaciele bezużytecznej
ziemi, praktycznie zniknęły z terenu”.
[11]

w roku 1874 Wielebny Samuel Manning napisał: „Lecz gdzież są mieszkańcy? Te
urodzajne ziemie, które mogłyby utrzymać sporą populację, są osamotnione. Codziennie
na nowo uczyliśmy się, że wypowiedziane w przeszłości proroctwa, wypełniły się co do
joty – „Dlatego kraj wasz został obrócony w ruinę, w pustkowie, stał się przedmiotem
klątwy, bez mieszkańców – jak to trwa do dziś.” (Księga Jeremiasza 44:22)
[12]

w 1892 roku B.W. Johnson pisał: „Na terenie rozciągającym się pomiędzy Górą Karmel a
Jaffą bardzo rzadko można spotkać wioskę lub jakąś inną oznakę ludzkiego życia... Pół
godziny dalszej drogi zbliżyło nas do ruin starożytnej Cezarei, miasta liczącego niegdyś
dwieście tysięcy mieszkańców i będącego stolicą rzymskiej Palestyny, które obecnie było
całkowicie opustoszałe... Leżałem w nocy na swoim łożu, wsłuchując się w zawodzenia
podmuchów powietrza i rozmyślałem o otaczającej nas pustce”.
[13]

w 1913 roku, brytyjski raport napisany przez Królewskiego Komisarza Palestyny podaje
stan równin znajdujących się wzdłuż Morza Śródziemnego: „Droga prowadząca z Gazy
na północ była przejezdna tylko latem i dostosowana tylko do wielbłądów i powozów.
Nie było widać żadnych gajów pomarańczowych, sadów lub winnic, aż dopiero dotarło
się do [żydowskiej] wioski Yabna. Szkoły nie istniały. Zachodnia część, w stronę morza
była niemalże pustynią. Wiosek było niewiele i były słabo zaludnione. Wiele też wiosek
leżało opustoszałych ze swoich mieszkańców”.

Jak możemy zauważyć, na przestrzeni historii, udokumentowanej przez arabskich i obcych
obserwatorów, przed rokiem 1917 teren był opustoszały; w miastach, poza Jerozolimą (z
wyjątkiem Nablusu ze 120 Muzułmanami) praktycznie nie było muzułmańskich Arabów;
liczba muzułmańskich Arabów (poza Muzułmanami Otomańskimi i Arabami
Chrześcijańskimi) była znikoma, w większości byli to koczujący nomadowie. Różnica
pomiędzy tymi rzetelnymi i autentycznymi relacjami a sfałszowaną muzułmańsko-arabską
propagandą jest ogromna, przekraczająca wszelką wyobraźnię.
Kiedy Ziemia Święta została odebrana Imperium Otomańskiemu przez Brytyjczyków, przestała
ona znajdować się pod panowaniem muzułmańskim. Koran nakazuje Muzułmanom odbierać
ziemię niemuzułmanom, włączając w to ziemie, po których nigdy nie stąpali.[14] Po zdobyciu
Ziemi Świętej przez Brytyjczyków, muzułmańscy Arabowie rozpoczęli masową imigrację do
tej Ziemi, wypełniając swe religijne powołanie, by zająć jak najwięcej ziemi, jak to tylko
możliwe. Poniżej przedstawiony jest opis obrazujący masową imigrację Arabów po roku 1918:

W 1930/31 Lewis French, Brytyjski Dyrektor ds. Rozwoju tak pisał o Arabach w
Palestynie: „Zastaliśmy ją niezamieszkałą przez fellahów (Arabski rolnik), którzy
mieszkali w ruderach z błota i bardzo ucierpieli z powodu panującej malarii... Wielkie
połacie ziemi były nieuprawiane... Fellahowie, jeśli sami nie trudnili się kradzieżą bydła,
to zawsze byli gotowi skorzystać z usług takich lub innych złoczyńców. Pojedyncze
poletka co roku zmieniały ręce je uprawiające. Bezpieczeństwo publiczne było znikome,
zatem los fellahów był wynikiem grabieży i wymuszeń dokonywanych przez ich
bliźnich, beduinów (Arabskich nomadów)”.

Brytyjska Komisja Hope-Simpson zalecała w 1930 roku „Prewencję przed nielegalną
imigracją”, by zatrzymać w ten sposób Arabów nielegalnie imigrujących z sąsiadujących
krajów arabskich.[15]

Brytyjski Gubernator Synaju (1922-36) tak napisał w swoim Raporcie Królewskiego
Komisarza Palestyny: „Nielegalna imigracja odbywała się nie tylko z Synaju, lecz także z
Transjordanii i Syrii”.

Tewfik Bey El Hurani, gubernator syryjskiego okręgu Hauran, przyznał w 1934 roku, że
zaledwie w krótkim okresie kilku miesięcy ponad 30 000 Syryjczyków przesiedliło się do
Palestyny.

Brytyjski Premier Winston Churchill zwrócił uwagę na ten napływ Arabów. Churchill,
weteran wczesnych lat Brytyjskiego mandatu w Ziemi Świętej, w 1939 roku zauważył,
że „chociaż nie będąc prześladowani, Arabowie tłumami wprowadzili się do Ziemi Świętej i mnożyli, dopóki ich liczebność nie przewyższyła liczby Żydów, których nawet cały żydowski świat byłby w stanie zapewnić”.

Liczebność Arabów w Ziemi Świętej zwiększyła się jedynie dzięki masowej imigracji z
sąsiadujących arabskich krajów. Przed rokiem 1918, kiedy to rozpoczęła się arabska imigracja,
w Ziemi Świętej mieszkała jedynie nieznaczna garstka muzułmańskich Arabów i praktycznie
wszyscy z nich mieszkali w Jerozolimie. Z tego właśnie powodu tak trudno znaleźć starego
muzułmańskiego Araba, którego dziadkowie urodzili się w Ziemi Świętej.

[...]
Koran jasno i wyraźnie zachęca do kłamstwa i zwodzenia, jeśli pomaga to Muzułmaninowi w
osiągnięciu zamierzonego celu [16][17][18][19]
. Aby zaprzeczyć masowej inwazji obcych
muzułmańskich Arabów do Ziemi Świętej, sfałszowana muzułańsko-arabska propaganda
twierdzi, że to mit. Jeżeli rzeczywiście jest to mitem, to jak wyjaśnić poniższe proste
spostrzeżenia?

Dziadkowie żony autora tego artykułu urodzili się w Ziemi Świętej w XIX wieku. Na
własne oczy widzieli jak puste te tereny wtedy były. Żyli tam i sami doświadczyli na
własnej skórze najpierw Brytyjskiego podboju, a później arabskiej, masowej inwazji na
ziemię, rozpoczętej w 1918 roku. Inwazja ta trwała raptem 30 lat i skończyła się w 1948
roku, z chwilą wycofania się Brytyjczyków z tych terenów i ogłoszeniem powstania
państwa Izrael.

Nazwiska wielu Arabów, okupujących obecnie Ziemię Świętą zdradzają kraj ich
pochodzenia: Masri (z Egiptu), Iraqi (z Iraku), Tarabulsi (z Tarabulus – Trypolis, w
Libanie), Hourani (z Hauran w Syrii), Husseini (z Jordanii) oraz Saudi (z Arabii
Saudyjskiej).

Po opublikowaniu poprzedniej wersji tego artykułu autor otrzymał emaila od czytelnika,
który w 1970 roku pracował z Arabami z Gazy i z wielu różnych wiosek rozsianych po
Zachodnim Brzegu (Judea i Samaria – przyp. tłum.). W emailu tym czytelnik opisuje
dyskusje z arabskimi robotnikami na temat historii ich rodzin. Większość robotników
miało dziadków, którzy przybyli do Ziemi Świętej z sąsiadujących krajów.
Kiedy Winston Churchill powiedział, że „Arabowie tłumami wprowadzili się do Ziemi
Świętej i mnożyli, dopóki ich liczebność nie przewyższyła liczby Żydów, których nawet
cały żydowski świat byłby w stanie zapewnić”, czy kłamał? Przecież Churchill nie był Muzułmaninem.
Nazwa „Palestyna” wywodzi się od rzymskiej nazwy łacińskiej pochodzącej od Biblijnej
hebrajskiej nazwy określającej starożytnych „Filistynów” – 'Plishtim' po hebrajsku.
Tłumaczeniem tej nazwy na język angielski jest „invaders” – po polsku „najeźdźcy”. Filistyni
przybyli ze śródziemnomorskich wysp, gdzieś z okolic Grecji i najechali tę ziemię jakieś 4000
lat temu. Filistyni są wymarłą grupą gdzieś od 2000 lat i nie mają oni żadnych powiązań
rodzinnych ani historycznych z Arabami. Przed rokiem 1917, w trakcie 400-letniego
panowania Imperium Otomańskiego, Otomanie nie nazywali Ziemi Świętej „Palestyną”. To
Brytyjczycy zdecydowali, że przywrócą tą starożytną nazwę i nazwali tę ziemię „Palestyną”.
Miejscowi Arabowie nigdy nie nazywali samych siebie „Palestyńczykami”, nawet w trakcie
trwania Brytyjskiego mandatu. Zarówno Arabowie, jak i Brytyjscy przywódcy zwracali się do
nich per „Arabowie”. Przykład: raport Hope-Simpson[15] wydany przez Brytyjczyków w 1930
roku zawiera określenie „liczba Palestyńskich bezrobotnych, zarówno Arabów, Żydów, jak i
innych...”. „Palestyński” używane było tylko jako przymiotnik na określenie terenów i
określało także Żydów. Arabscy mieszkańcy zawsze byli określani mianem „Arabów”. Słowo
„palestyńczycy” nie pojawia się nigdzie w tym raporcie. „Palestyńscy Arabowie”, „Palestyńscy
Żydzi” oraz „Palestyńscy Chrześcijanie” były powszechnymi określeniami. Lecz samo słowo
„Palestyńczycy” jako rzeczownik, przed wynalezieniem go w roku 1948, nie istniało.
Patrząc historycznie, „Palestyńscy” ludzie nigdy nie istnieli. Znamiennym faktem jest to, że
Arabowie, którzy obecnie nazywają samych siebie, używając do tego angielskiego słowa
„Palestyńczycy”, nie wiedzą nawet, jaka jest lub jaka powinna być ich nazwa po arabsku.
Nawet arabscy przywódcy i historycy przyznają, że „Palestyńscy” ludzie nigdy nie istnieli. Dla
przykładu:

W 1937 roku arabski przywódca Auni Bey Abdul Hadi tak powiedział Komisji Peel: „Nie ma takiego kraju, jak Palestyna. Palestyna jest określeniem wymyślonym przez Syjonistów. Palestyna jest nam obca”.

W 1947 roku Philip Hitti, arabski profesor Historii Średniowiecznej w Princeton
powiedział Anglo-Amerykańskiemu Komitetowi Badań: „Powszechnie wiadomo, że w historii nie ma czegoś takiego jak Palestyna
”.

W marcu 1977 roku Zahir Mushein, jeden z przywódców OWP (Organizacji Wyzwolenia
Palestyny) powiedział w wywiadzie udzielonemu holenderskiej gazecie Trouw:

Palestyńscy ludzie nie istnieją
. Utworzenie państwa Palestyny jest jedynie środkiem w toczącej się walce przeciwko państwu Izrael”.

Joseph Farah, arabsko-amerykański dziennikarz pisze: „Prawda jest taka, że Palestyna
jest tak samo realna, jak Nibylandia (Piotrusia Pana).
Palestyna jako autonomiczna jednostka nigdy nie istniała
”.

Walid Shoebad, były terrorysta OWP przyznał się, że walczył o kłamstwo: „Jak to się
stało, że jeszcze 4 czerwca 1967 roku byłem Jordańczykiem, a w ciągu nocy stałem się
Palestyńczykiem? ...uważaliśmy się za Jordańczyków, dopóki Żydzi nie powrócili do
Jerozolimy, wtedy nagle staliśmy się Palestyńczykami. Z Jordańskiej flagi usunięto
gwiazdę i tak oto powstała Palestyńska flaga”.

Syryjski dyktator Hafez Assad powiedział: „
Nie ma czegoś takiego jak Palestyńscy
ludzie, naród Palestyński nie istnieje
”.

Dr Azmi Bishara, powszechnie szanowany przywódca Arabów w Izraelu, który walczył
przeciwko Izraelskiej „okupacji”, powiedział w wywiadzie telewizyjnym
[20]
: „
Nie ma Palestyńskiego narodu. Jest to wymysł kolonistów. Kiedy istnieli jacyś Palestyńczycy?

Aby zobaczyć wywiad, kliknij tutaj
.
Arabowie, którzy obecnie twierdzą, że są tubylcami w Ziemi Świętej, przywędrowali do
Palestyny i najechali tę ziemię po roku 1917. Przybyli oni z sąsiadujących krajów Arabskich,
głównie z terenów znanych obecnie jako Egipt, Jordania, Liban, Kuwejt, Arabia Saudyjska i
Irak. Przed rokiem 1913 żadne z tych państw jako kraj nie istniało na mapie. Stanowiły one nic
więcej niż zdezorganizowany zlepek klanów, które nieustannie terroryzowały się nawzajem,
próbując zagarnąć ziemię swoich sąsiadów. Niestety, ci arabscy najeźdźcy przynieśli ze sobą do
Ziemi Świętej ich starą „kulturę” terroryzowania sąsiadów i zabierania im ziemi. Wielu z nich
było wyrzutkami społecznymi oraz przestępcami, którzy nie mogli znaleźć pracy w swojej
własnej ziemi, więc poszli szukać swego szczęścia gdzie indziej. Niektórzy z nich zostali
przyjęci przez Brytyjski reżim jako źródło taniej siły roboczej i pozwolono im osiedlić się na
niezamieszkałej ziemi Żydowskiej. Nawet Yassir Arafat, były przywódca OWP, nie wywodził
się z Ziemi Świętej. Sam siebie zwał „Palestyńskim uchodźcą”, lecz mówił po arabsku w
egipskim dialekcie. Urodził się w 1929 roku w Kairze, w Egipcie. Służył w Egipskiej Armii,
studiował na Uniwersytecie Kairskim i mieszkał w Kairze aż do 1956 roku. Następnie
przeniósł się Arabii Saudyjskiej. W Kuwejcie, wspólnie ze swoimi saudyjskoarabskimi
przyjaciółmi powołał do istnienia organizację terrorystyczną Al-Fatah, która była prekursorem
OWP. Działo się to w 1958 roku. Jak się to ma do „Palestyńskiego uchodźcy”? Będąc
urodzonym w 1929 roku w Kairze, nie może się nawet uważać za syna Palestyńskiego
uchodźcy (w 1929 roku nie było uchodźców). Arafat zatem musiał być bardzo pilnym uczniem
Mahometa, założyciela muzułmańskiej religii, który powiedział w Koranie: „Wojna to ciągłe
wprowadzanie w błąd”.[16]
W swojej propagandzie, ci Arabowie, którzy zwą siebie teraz „Palestyńczykami” wciąż żądają,
by Izrael oraz cały świat uznały ich prawa „sprzed 1948” roku. Czyli jakieś 60 lat temu.
Dziwnym zbiegiem okoliczności jakoś nigdy nie chcą dodać kolejnych 60 lat do swoich
„historycznych” roszczeń wobec Ziemi Świętej. Wiedzą oni bardzo dobrze, że gdyby to zrobili,
posłałoby ich to z powrotem tam, skąd pochodzą – Jordania, Syria, Egipt, Liban, Kuwejt,
Arabia Saudyjska i Irak. Lata temu, podczas negocjacji z tak zwanymi „Palestyńczykami”,
Izraelski negocjator zaproponował, by zmienić wniosek dotyczący ich roszczeń „sprzed 1948”
na „sprzed 1917”. „Palestyńczycy” stanowczo się temu sprzeciwili. Teraz wiemy czemu.
Jeśli jest ktoś, kto wciąż wierzy, że „Palestyński” naród kiedykolwiek istniał przed
skończeniem się mandatu Brytyjskiego i powstaniem państwa Izrael, to czy będzie na tyle
uprzejmy i odpowie mi, kiedy ten naród powstał i kto go założył? Jak ten naród nazywał się po
Arabsku (nie w zangielszczonej łacinie)? Jaki miał ustrój i typ rządów? Gdzie były jego
granice? Niech wymieni czołowych „Palestyńskich” przywódców przed Arafatem? Które
państwo uznało jego istnienie i kiedy to miało miejsce? W której bibliotece lub muzeum
możemy znaleźć jego literaturę, monety lub historyczne artefakty? Odpowiedzią na te
wszystkie pytania jest „zero”. Jak to powiedział Zahir Muhsein: „Naród 'Palestyński' nigdy nie
istniał”.

Reszta https://koscioldrogi.files.wordpress.com/2012/02/arabowie-w-ziemi-swietej1.pdf
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WZBG




Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 3597
Post zebrał 0.40 mBTC

PostWysłany: 16:24, 12 Kwi '16    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Netanjahu: Izrael prowadzi naloty przeciwko Hezbollahowi w Syrii 11.04.2016 PAP

Premier Izraela Benjamin Netanjahu przyznał dziś, że - lotnictwo izraelskie prowadzi naloty w Syrii, aby uniemożliwić dostawy broni dla libańskiego Hezbollahu - dodał Netanjahu.



Podczas wizyty u żołnierzy na okupowanych przez Izrael Wzgórzach Golan przy granicy z Syrią Netanjahu powiedział: - Kiedy to konieczne, działamy także tutaj, po drugiej stronie granicy, dokonując dziesiątków nalotów, by zapobiec uzyskaniu przez Hezbollah broni zagrażającej stabilności.

Skonfliktowany z Izraelem Hezbollah wspiera reżim syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada.

Reuters pisze, że Netanjahu przyznał po raz pierwszy, iż - prowadzone są takie naloty. Izrael wielokrotnie podkreślał, że nie dopuści do tego, by w ręce wspieranego przez Iran Hezbollahu dostawała się nowoczesna broń, ale wstrzymywano się dotąd przed potwierdzaniem doniesień o konkretnych operacjach - dodaje Netanjahu.

(sw)
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/netanjah.....rii/prpy2d
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WZBG




Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 3597
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 09:40, 17 Lip '16    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pod koniec 2015 r. izraelska armia rozpyla herbicydy w Strefie Gazy, powodując uszkodzenie setek akrów palestyńskiej ziemi uprawnej. Rolnicy chcą dochodzenia i odszkodowań.

Cytat:
Gaza farmers demand IDF compensation for herbicide spraying Ian Greenhalgh July 15, 2016

The Israeli army sprayed herbicides in the Gaza Strip late last year, causing damage to hundreds of acres of Palestinian farmland. Now the farmers want an investigation — and compensation.

Gazan farmer. Israeli command post visible in background.

Just when you thought there wasn’t much left in the pantheon of cruel and inhuman treatments for Israel to chose to inflict on the poor people of Gaza, along comes this new atrocity which can only be interpreted as a most sadistic and heartless assault on the very existence of the Gazan people. Destroying their crops is an utterly inhuman thing to do and in my opinion, cannot be justified in any way; it is the action of a truly sick and perverted state and a clear symptom of a psycopathy that has been all too clearly demonstrated time and again in Israel’s dealings with the people of Gaza.

These genocidal policies are fully supported by Donald Trump but not by Hilary Clinton, Bernie Sanders, Obama, John Kerry or even George W. Bush.

Trump is the first major candidate for an American political party since the foundation of the state of Israel to support total and complete denial of human rights to the Palestinian people; he is 100% at odds with all previous party platforms for both Democrats and Republicans.


A number of Palestinian farmers are demanding compensation from the State of Israel for damage their crops and land sustained as a result of the IDF aerially spraying herbicides inside the Gaza Strip last year, a practice first confirmed by +972 Magazine.

In late December, the IDF confirmed to +972 that it used crop-dusters to kill off vegetation — and perhaps inadvertently, agricultural crops — inside the Gaza Strip. No other Israeli media outlet had reported on the practice at the time.

“The aerial spraying of herbicides and germination inhibitors was conducted in the area along the border fence in order to enable optimal and continuous security operations,” a military spokesperson said in December.

According to Palestinian officials, over 420 acres of land were damaged by that round of spraying.

In a letter to Israeli military officials on behalf of Ibrahim Abu Ta’aymeh, a spinach farmer from Khan Younis, three Israeli and Palestinian human rights groups detailed NIS 11,400 (nearly $3,000) in damages.

The rights groups, Adalah – The Legal Center for Arab Minority Rights in Israel, Gisha – Legal Center for Freedom of Movement, and Al Mezan Center for Human Rights, are demanding an investigation and monetary compensation on behalf of Abu Ta’aymeh.

A letter like the one sent by the legal organizations, is the first step if one plans to file a more formal lawsuit.

Abu Ta’aymeh’s spinach crops, on plot of land adjacent to the border that he has been farming for 12 years, is his family’s sole source income. His crops were reportedly damaged two months prior to the incident reported by +972, in October 2015.

“The Israeli military’s aerial spraying of herbicides constitutes a violation of both Israeli constitutional and administrative law, as well as of international humanitarian and human rights laws,” Adalah said in a statement Monday, citing international legal obligations to protect civilian and humanitarian interests, and to respect the right of civilians to food.

The three human rights groups have also sent Israeli authorities letters of complaint on behalf of seven additional Gaza farmers and landowners who also suffered damage from IDF spraying of herbicides.

The IDF has for years imposed a lethal no-go buffer zone along the Gaza border. The army killed at least 16 Palestinians and wounded at least 379 more who entered or approached the no-go zone in recent months, most of whom were participating in demonstrations along the fence.

Farmers and scrap collectors are also regularly targeted as they approach the fence. Palestinians often claim that those shot were outside the restricted area. Rarely are there any allegations that those shot were armed.

“Spraying crop-killing pesticides, like opening fire at people of all ages and gender in the vicinity of the fence, puts civilian lives at risk and hurts livelihoods,” Gisha spokesperson Shai Grunberg told +972 in December. “By virtue of Israel’s substantial control of the Gaza Strip, international law requires it to facilitate normal life in the Strip.”

Israeli ground forces regularly enter the Strip in order to clear obstructions to army’s line of sight, including by demolishing structures and trees. The logic behind the herbicidal clearing of foliage and crops along the border area, one might assume, is to clear a line of sight for soldiers seeking to identify threats.

The Israeli army has provided contradictory information regarding the no-go zone over the years, including the area’s specific size and its procedures for engaging (shooting at) civilians who enter it for various reasons. From explanations given in recent months, it appears that the no-go zone stretches 300 meters from the fence but that farmers are allowed to approach up to 100 meters by foot. Those distances tend to differ from area to area, according to Gisha.

The army has not disclosed how it distinguishes between farmers and other civilians, or civilians and combatants, however.

“A primary principle of international humanitarian law is the distinction between combatants and civilians,” Israeli human rights group B’Tselem wrote in a report on the no-go zone in Gaza. “When it is unclear if the persons are civilians or combatants, they must be treated as civilians.”

During the Vietnam war, the United States famously sprayed Agent Orange, napalm and other herbicides and defoliants to destroy vast swathes of jungle in Vietnam for military purposes. After the health and environmental effects such practices became clearer, however, the international community initiated the Environmental Modification Convention restricting the use of herbicidal warfare, which came into force in 1978. Israel is not a party to the convention.

In addition to enforcing a lethal buffer zone along its land border with Gaza affecting Palestinian farmers, the Israeli army also imposes strict, and sometimes deadly restrictions on the maritime areas in which Palestinian fisherman may fish.

Israel withdrew its troops from Gaza more than a decade ago but its military still controls the Strip’s land and sea borders, airspace, maritime zone, population registry, and decides which people and what goods may enter and exit. While Gaza also has a land border with Egypt, the Rafah crossing is a passenger terminal only and is rarely open for more than three or four days every few months.
http://www.veteranstoday.com/2016/07/15/.....-spraying/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
FortyNiner




Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2131
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 07:30, 20 Lip '16    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

WZBG napisał:
Rolnicy chcą dochodzenia i odszkodowań.


Jeżeli w izraelskim sądzie, to nie wróżę sukcesu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WZBG




Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 3597
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 12:25, 01 Sie '16    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Wielka pomoc wojskowa USA dla Izraela. "Dziesiątki miliardów USD" SOBOTA, 30 LIPCA 2016 Maksymilian Dura

Nadal nie wiadomo, czy izraelskie rozwiązania techniczne będą nadal finansowane częściowo z amerykańskich pieniędzy – fot. M.Dura

Stany Zjednoczone i Izrael są coraz bliżej podpisania największej w historii umowy o pomocy wojskowej. Wszystko ma się rozstrzygnąć po przyjeździe w przyszłym tygodniu do Waszyngtonu delegacji wysokiej rangi oficerów izraelskich, którzy mają zakończyć ostatni etap negocjacji.

Jeżeli rozmowy się powiodą to Izrael może otrzymać największą pomoc wojskową, jaką kiedykolwiek otrzymało jakieś państwo od Stanów Zjednoczonych. Ma być ona realizowana przez co najmniej dziesięć następnych lat, a jej wartość szacowana jest na kilkadziesiąt miliardów USD. Zgodnie z informacją przekazaną przez premiera Izraela Benjamina Netanyahu, izraelską delegacją ma kierować przewodniczący Narodowej Rady Bezpieczeństwa generał Yakoow Nagel. Miał on dostać wytyczne, by porozumienie zostało podpisane najszybciej jak to możliwe, w ciągu kilku najbliższych tygodni.

Wcześniej uznano, że umowa nie jest jeszcze optymalna, szczególnie dla strony izraelskiej. Obecnie wszystko wskazuje, że Izrael chce za wszelką cenę podpisać ją jeszcze za kadencji prezydenta Obamy. Tym bardziej, że obecna administracją amerykańska przygotowała dziesięcioletnie porozumienie MoU (Memorandum of Understanding), w którym i tak znacząco podwyższono poziom pomocy finansowej, jaką Izrael otrzymuje każdego roku od Stanów Zjednoczonych (około 3,1 miliarda dolarów rocznie). Dodatkowo Amerykanie zgodzili się na odrębne finansowanie izraelskiego programu antyrakietowego.

Obecna umowa obowiązuje tylko do 2018 r. i konieczne jest jej odnowienie. Proces ten trwa już wiele miesięcy, jednak prace wyraźnie przyśpieszono po koniec 2015 r. Izrael postawił sobie za cel uzyskanie pomocy w wysokości większej niż 5 miliardów dolarów rocznie, motywując to przede wszystkim coraz większym zagrożeniem ze strony Iranu. Izraelczycy wskazują, że odblokowanie finansowych aktywów Teheranu może spowodować przyśpieszenie prac nad programem atomowym i na pewno wpłynie na wzrost napięcia w rejonie Bliskiego Wschodu.

Izrael jest w tym przypadku najpewniejszym i najważniejszym amerykańskim sojusznikiem, jedynym dającym gwarancję szybkiej reakcji na ewentualne problemy. Amerykanie mają jednak obiekcje, szczególnie co do sposobu, w jaki Izraelczycy chcą wydatkować pozyskane środki. Chodzi przede wszystkim o wcześniej zawartą zgodę na lokowanie ponad 1/4 uzyskanych ze Stanów Zjednoczonych funduszy (26%) w izraelski przemysł zbrojeniowy i ośrodki badawcze.

Żadne inne państwo nie miało takiej możliwości. Amerykanie udzielając wsparcia zawsze chcą by, wspomagać pośrednio również własne przedsiębiorstwa (realizujące dostawy). W przypadku Izraela w latach osiemdziesiątych zrobiono jednak wyjątek, co pozwoliło stworzyć prężnie działający przemysł zbrojeniowy z unikalnymi rozwiązaniami technicznymi. Te systemy zaczęły zresztą zaczęły rywalizować na rynkach z uzbrojeniem amerykańskim, co oczywiście nie podoba się w Waszyngtonie.

Dlatego Amerykanie chcą zmienić tą sytuację i nalegają by większa część pomocy wróciła do zakładów przemysłowych w Stanach Zjednoczonych. Takie podejście może jednak zastopować rozwój izraelskich ośrodków naukowych i spowodować również problemy z codziennym utrzymaniem najnowocześniejszego uzbrojenia. Już samo opóźnianie podpisania porozumienia tworzy poważne trudności w długoterminowym planowaniu wydatków izraelskiej armii.

Próba przyśpieszenia negocjacji ma według amerykańskich i izraelskich mediów również wymowę symboliczną. Obu stronom zależy bowiem, aby trudne relacje pomiędzy administracjami Obamy i Netanyahu zostały zakończone pozytywnym akcentem, jakim niewątpliwie byłaby dziesięcioletnia umowa pomocowa.

Ponadto z oczywistych względów nie jest znane stanowisko kolejnego amerykańskiego prezydenta. Przykładowo Donald Trump wcześniej deklarował wolę wsparcia Izraela, ale nikt nie wie co się za tym rzeczywiście kryje. Podobną niewiadomą jest stanowisko Hillary Clinton. Izraelczycy stanęli więc przed dylematem: wybrać propozycję pewną, ale mniej atrakcyjną dla własnego przemysłu, czy próbować dalej negocjacji z niebezpieczeństwem, że później mogą uzyskać jeszcze mniej.
http://www.defence24.pl/421581,wielka-po.....iardow-usd

Cytat:
komentarz
onepropos Niedziela, 31 Lipca 2016, 11:42
Pomoc USA dla Izraela:
- na rok 2005 pomoc ekonomiczna i wojskowa USA dla Izraela wyniosła 154 mld. $, w większości darowizn i umorzonych pożyczek. (“The Israel Lobby and US Foreign Policy” John J. Mearsheimer of the University of Chicago and Stephen M. Walt).
- Izrael jest największym beneficjentem pomocy USA od 1976 r.
- Obecnie Izrael otrzymuje ok. 3 mld. $ pomocy bezpośredniej rocznie co stanowi 2% PKB.
- Drugim największym odbiorcą pomocy USA jest Egipt, który w wyniku pokoju z Camp David stabilizuje sytuację wokół Izraela. Tak samo Jordania.
- Co pewien czas Kongres USA uchwala nadzwyczajną pomoc dla Izraela związaną z wojną w Iraku w 2003 r. Izrael otrzymał wówczas 1 mld $. Kolejne plany pokojowe dla Bliskiego Wschodu np. 2008 r Izrael otrzymał 1 mld $ ( white agrement).
- Izrael inaczej niż inni beneficjenci otrzymuje w styczniu całość pomocy na dany rok, zamiast w ratach, co pozwala Izraelowi zarabiać na odsetkach np. poprzez zakup obligacji USA ( koszt dla USA w roku 2004 600 mil $). Budżet USA aby zapłacić Izraelowi w styczniu, zaciąga pożyczkę niezbędną na ten cel. Kosztuje to podatnika amerykańskiego 100 mil $ rocznie.
- Izrael co roku za darmo otrzymuje nadwyżki sprzętowe armii USA. ( 1991 r 700 mil $)
- Pomoc wojskowa USA wymaga aby państwo beneficjent wydało całość pomocy na sprzęt produkcji USA. Izrael jest z tego zwolniony, dzięki czemu może rozwijać własny przemysł zbrojeniowy.
- Izrael jest jedynym beneficjentem pomocy, który nie musi składać raportu jak te środki zostały wydane.
- USA są gwarantem pożyczek dla Izraela, który to zaciągając pożyczki na rynku może otrzymywać je taniej.
- Kosztem 10 mld $ pożyczek, sfinansowano osadnictwo rosyjskich żydów w Izraelu w latach ’90.
- Izrael otrzymuje rocznie ok. 2 mld $ od prywatnych donatorów z USA. Datki do Izraela podlegają odpisom podatkowym na podstawie umów bezpośrednich USA- Izrael. Darowizny od diaspory żydowskiej w USA umożliwiły sfinansowanie tajnego programu nuklearnego w Izraelu ( Szymon Peres wspomnienia)
- USA gwarantują dostawy ropy do Izraela w przypadku kryzysu politycznego (pokój z Camp David). USA finansują też strategiczne rezerwy surowców strategicznych Izraela.
- USA wspomagają zagraniczne instytucje i stowarzyszenia działające na rzecz restytucji mienia żydowskiego.
- Pomoc wojskowa: Izrael otrzymuje od USA najnowsze egzemplarze uzbrojenia decydujące o przewadze technologicznej. Izrael jest połączony instytucjonalnie z USA w zakresie danych wywiadowczych. Izrael może bezpośrednio zamawiać sprzęt wojskowy w USA, bez pośrednictwa rządu i prezydenta. Zakupy poniżej 500 tyś $ nie podlegają audytom służb wywiadu. Na potrzeby opracowania technologii czołgów Merkava Izrael otrzymał 3 mld $. USA zasilają przemysł zbrojeniowy Izraela tak aby utrzymać technologie w ciągłym ruchu produkcyjnym. USA finansuje zapasy amunicji Izraela na wypadek wojny. USA składują na terenie Izraela własne zapasy wojenne, w celu wykorzystania przez armię USA w regionie w razie kryzysu.
- Pomoc dyplomatyczna: pomiędzy rokiem 1972 a 2006 USA zawetowało 42 rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ. USA bronią Izraela przed konsekwencjami posiadania przez to państwo broni nuklearnej. 1967 r przed wybuchem wojny USA zapewniło Izrael, iż mają zielone światło na działania wojenne. USA powstrzymywało międzynarodową presję na Izrael, aż do zdobycia Jerozolimy i Wzgórz Golan i półwyspu Synaj. 1973 r w czasie wojny Jom Kippur USA zorganizowało most powietrzny dostarczając uzbrojenie dla Izraela.
http://www.defence24.pl/421581,wielka-po.....iardow-usd
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
viki




Dołączył: 27 Sty 2014
Posty: 301
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 12:36, 04 Sie '16    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Israel approves bill to jail Palestinian minors




Cytat:
Opublikowany 04.08.2016

The Israeli Knesset has passed a bill which permits authorities to jail Palestinian minors.
The legislation, labeled the “Youth Bill”, has allowed the Israeli regime to imprison children under the age of 14 if they are convicted of what Tel Aviv calls acts of terror. The move has drawn widespread condemnation. An Israeli rights group said Tel Aviv should send such children to school where they could grow up in dignity and freedom not under occupation. The Association for Civil Rights in Israel has also reported that proposals are underway to allow Israel to hand down life sentences to children under the age of fourteen. Hundreds of Palestinian children have been detained by Israel since a spate of violence broke out in the occupied territories in October last year.

Mark Glenn
Author and Journalist
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WZBG




Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 3597
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 09:39, 01 Paź '16    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Facebook i władze Izraela prowadzą rozmowy w sprawie cenzury internetu Wrz 29, 2016

źródło: wikimedia.org, flickr.com

Wcześniej z władzami Niemiec, teraz z rządem w Jerozolimie dogaduje się największy portal społecznościowy na świecie. Delegacja Facebooka wybrała się do Izraela, by z władzami tego kraju dogadać się w sprawie cenzury sieci. Chodzi głównie o usuwanie niewygodnych dla Jerozolimy treści.

Z informacji podanych przez amerykański portal informacyjny wynika, że Facebook wysłał swoich ludzi do Jerozolimy, by tam przeprowadzić rozmowy z władzami Izraela w sprawie cenzurowania internetu. Izraelczykom zależy, by wszelkie treści, które podają jakoby to Izrael podżegał do przemocy, były usuwane z sieci.

Władzom kraju nie podoba się to, w jaki sposób prowadzony jest izraelsko-palestyński konflikt w internecie. Ich zdaniem, ostatni konflikt między Izraelem a Palestyną miał swoje źródło właśnie w sieci.

Zacząć się miało od kilku materiałów na Facebooku pokazujących jak izraelscy żołnierze atakują Palestyńczyków. Zdaniem Jerozolimy, były to zwykłe prowokacje, które miały na celu właśnie wywołanie fali przemocy.

Z delegacją Facebooka spotkali się politycy najwyższej rangi – Ayelet Shaked, minister sprawiedliwości czy Gilad Erdan, izraelski minister spraw wewnętrznych. Politycy mieli na spotkaniu powiedzieć o umowie, która miałaby być zawarta między Izraelem a Facebookiem i innymi portalami społecznościowymi.

Według umowy, administracja mediów społecznościowych miałaby sprawdzać i usuwać niewygodne dla Jerozolimy treści. Jeżeli zaś ktoś nagminnie publikowałby niemiłe władzom Izraela materiały, groziłaby mu kara. Nie zostało sprecyzowane jednak jak by wyglądała.

Dotychczas władze kraju same kontrolowały czy w sieci nie występują dyskredytujące Izrael treści. Choć na większość zgłoszeń Facebook odpowiedział według myśli Jerozolimy, ilość podobnych materiałów jest zbyt duża, by władze poradziły same sobie z nimi poradziły.
http://pikio.pl/facebook-i-wladze-izrael.....internetu/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
FortyNiner




Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2131
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 13:37, 24 Paź '16    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Coalition whip MK David Bitan also wants to strip citizenship from B'Tselem director Hagai El-Ad, after he made calls to sanction Israel.

http://www.telesurtv.net/english/news/Is.....-0004.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WZBG




Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 3597
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 17:58, 16 Lis '16    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Izrael: Parlament przyjął wstępnie ustawę legalizującą dzikie osiedla 16 listopada 2016 PAP

Izraelski parlament przyjął w środę w pierwszym czytaniu kontrowersyjny projekt ustawy legalizującej dzikie osiedla żydowskie wybudowane na palestyńskich gruntach prywatnych na Zachodnim Brzegu Jordanu.

Ustawa musi przejść trzy czytania w parlamencie (Knesecie), lecz może być odrzucona przez Sąd Najwyższy Izraela. Jest ona mocno krytykowana na Zachodzie.

Na jej podstawie izraelskie władze będą mogły zarządzić wywłaszczenie palestyńskich nieruchomości prywatnych, w zamian za odszkodowanie, co uregulowałoby status tych osiedli z punktu izraelskiego prawa.

Do pierwszego czytania projektu ustawy doszło w wyniku kompromisu zawartego w ostatniej chwili między premierem Benjaminem Netanjahu i ministrem finansów Mosze Kahlonem, szefem centrowej partii Kulanu (My Wszyscy), który wcześniej zapowiadał, że jej nie poprze.

Kahlon uprzedził, że jego partia rezerwuje sobie prawo "zablokowana tekstu, jeśli na dalszych etapach będą podważane decyzje Sądu Najwyższego". Odniósł się w ten sposób do decyzji tego organu nakazującej likwidację do 25 grudnia pochodzącego z lat 90. dzikiego osiedla Amona, niedaleko Ramallah, gdzie mieszka 200-300 Żydów. Sąd Najwyższy uznał to osiedle za nielegalne z punktu widzenia izraelskiego prawa.

Izrael odróżnia status ok. 120 osiedli żydowskich, oficjalnie wybudowanych na Zachodnim Brzegu, od setki dzikich osiedli, które powstały mimo braku pozwoleń, choć są de facto tolerowane przez izraelskie władze.

Z punktu widzenia prawa międzynarodowego wszystkie żydowskie osiedla budowane na okupowanych terenach palestyńskich są nielegalne, bez względu na ich status w prawie izraelskim. Wspólnota międzynarodowa uważa osiedla za przeszkodę dla trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie. (PAP)
http://forsal.pl/wydarzenia/artykuly/993.....iedla.html
_________________
Dzieje się krzywda dokonywana przez jednych na drugich.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
FortyNiner




Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2131
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 08:01, 18 Lis '16    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Israel Defense Minister Hopes Trump Backs Settlements

The military chief said he would reach an agreement with Donald Trump to have illegal Jewish settlement included within Israeli borders.
Israeli Defence Minister Avigdor Lieberman proposed Israel should strike a deal with the U.S. President-elect under which it would freeze building in the more isolated of its West Bank settlements while ramping up construction in the major settlement blocs.


"If the new administration agrees to that we should grab it with both hands," Israeli army radio quoted him as saying. "It's maybe not electorally popular but it's the right thing to do."

Haaretz reported that the defense minister wants a word-to-word agreement similar to the the correspondence between then-Prime Minister Ariel Sharon and then-U.S. President George Bush in April 2004.


http://www.telesurtv.net/english/news/Is.....-0036.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WZBG




Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 3597
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 10:27, 29 Lis '16    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Massive Fire In Haifa, Israel - Compilation ...


24.11.2016
_________________
Dzieje się krzywda dokonywana przez jednych na drugich.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 18858
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 13:18, 28 Gru '16    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

'We remain unfazed' by the vote: Israel says it will continue building settlements in defiance of UN resolution

Israel's government said Monday that it planned to approve the construction of nearly 6,000 new homes in the predominantly Palestinian eastern Jerusalem, with 600 settlements due to be approved Wednesday.

Deputy Mayor Meir Turgeman, the committee chairman responsible for planning the expansion, told the newspaper Israel Hayom that the settlement expansion would continue, in defiance of a UN Security Council resolution passed Friday calling on Israel to immediately halt the construction of new homes on Palestinian land.

"We remain unfazed by the UN vote, or by any other entity that tries to dictate what we do in Jerusalem," Turgeman said. "I hope the Israeli government and the new US administration will support us, so we can make up for the lack [of support] during the eight years of the Obama administration."

The resolution has infuriated the Israelis and worsened the already chilly relations between US President Barack Obama and Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu, stemming most prominently from the US-led nuclear negotiations with Iran and Obama's longstanding opposition to Israel's settlement policy.

Israel's Foreign Ministry said Tuesday that it was "reducing" working ties with 12 of the UN Security Council countries that voted to pass the resolution, and Netanyahu said during a cabinet meeting Sunday that he had "no doubt" the Obama administration colluded with the Palestinians behind Israel's back.

Netanyahu on Sunday summoned to Jerusalem 10 ambassadors from the UN Security Council nations that voted to pass the resolution to personally reprimand them. He also canceled a meeting with British Prime Minister Theresa May that had been scheduled on the sidelines of the World Economic Forum in Davos next month.

"Israel is a country with national pride, and we do not turn the other cheek," Netanyahu said, according to The New York Times. "This is a responsible, measured, and vigorous response, the natural response of a healthy people that is making it clear to the nations of the world that what was done at the UN is unacceptable to us."

The resolution "condemned all measures aimed at altering the demographic composition, character, and status of the Palestinian territory, occupied since 1967, including East Jerusalem."

Though Netanyahu lobbied the US to wield its veto power during the vote, it was never expected that Israel would abide by the terms of the resolution if it passed.

Netanyahu's office released a statement immediately after the vote passed, calling it "absurd" and saying Israel "looks forward" to working with the incoming administration of US President-elect Donald Trump to "negate" the resolution's "harmful effects."

It is unclear what, if any, steps the international community will take to compel Israel to abide by the terms of the resolution, which requested the UN secretary-general "to report to the council every three months on the implementation of the provisions of the present resolution."

Palestinian foreign minister Riad Malki suggested that the resolution would allow the Palestinians to appeal to international legal bodies to hold Israel accountable for settlement expansion.

"Now we can talk about the boycott of all settlements, the companies that work with them, et cetera, and actually take legal action against them if they continue to work with them," he said, according to The Times.

He added: "We are looking to devise a comprehensive vision, and hopefully 2017 will be the year when the Israeli occupation ends."


http://www.businessinsider.com/israel-building-settlements-un-resolution-2016-12
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 18858
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 17:32, 28 Gru '16    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Benjamin Netanyahu reportedly told New Zealand’s foreign minister that support for a UN resolution condemning Israeli settlement-building in the occupied territories would be viewed as a “declaration of war”.

https://www.theguardian.com/world/2016/d.....ion-of-war
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ordel




Dołączył: 04 Lip 2009
Posty: 4787
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 22:12, 05 Maj '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
UNESCO: Izrael okupuje Jerozolimę. Netanjahu: Rezolucja jest absurdalna


Rezolucja przyjęta w piątek na posiedzeniu Rady Wykonawczej UNESCO w sprawie Jerozolimy, która określa Izrael jako państwo "okupujące" to miasto, wywołała jego ostrą reakcję.
Rezolucja ta, zaproponowana przez wiele krajów arabskich, podkreśla, że "wszystkie posunięcia Izraela jako siły okupacyjnej, które naruszyły lub zmierzają do naruszenia statusu Miasta Świętego Jerozolimy", są "nieważne, należy je uznać za niebyłe i powinny zostać anulowane".

Rezolucja, która potępia także aneksję Wschodniej Jerozolimy zdobytej przez Izrael w 1967 roku, została przegłosowana we wtorek 22 głosami przeciwko dziesięciu. 23 państwa wstrzymały się od głosu.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu uznał tekst rezolucji za "absurdalny" i negujący, według niego, historyczną więź miedzy Jerozolimą a Żydami. Izrael oznajmił w środę, że ponownie zredukuje swą składkę na ONZ - tym razem o milion dolarów.

Już na początku tego roku rząd izraelski obniżył o 6 milionów dolarów wpłatę składki dla ONZ. Uczynił to w odpowiedzi na rezolucję Rady Bezpieczeństwa żądającą wstrzymania żydowskiego osadnictwa na Zachodnim Brzegu Jordanu.

Była to również izraelska reakcja na poprzednią próbę sił między Izraelem a UNESCO, które przegłosowało rezolucję w sprawie palestyńskiej spuścizny kulturalnej w Jerozolimie.

Wówczas Izrael wycofał także z tej organizacji swego ambasadora.

Łącznie składka Izraela na utrzymanie ONZ została zmniejszona z 11 milionów do 3,7 miliona dolarów.

Izrael uważa całą Jerozolimę za swą "zjednoczoną" stolicę, czego wspólnota międzynarodowa nigdy nie uznała.

Natomiast Palestyńczycy, powołując się na historię, traktują Jerozolimę Wschodnią jako stolicę państwa, którego utworzenie jest ich celem. (PAP)
http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1040.....olime.html

Szkoda tylko że chuj to znaczy , ale ból dupy żydki mają Wink .
_________________
@zibimark :
Gdybym był szatanem to popełnił bym samobójstwo dla dobra wszystkich ludzi dobrej woli i wszelkich stworzeń.

Laughing głupi głupek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Goska




Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 2539
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 02:18, 06 Maj '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Anglicy i Zydzi

Zydzi w Anglii z niektorymi warstwami Anglikow maja po drodze !

Zydzi mieli za zadanie sie spolanizowac [czyli mieli nauczyc sie od Polakow buty czyscic] i teraz beda zastepowac elity swiatowe. Teraz, kiedy sa juz domyci, to Anglicy moga z nimi zasiasc do stolu i porozmawiac o utrzymaniu prymu we wspolnocie narodow. Anglicy z Zydami sa w stanie sie dogadac w sprawie kazdej wojny i w sprawie zniszczenia kazdego kraju na rzecz utrzymania wlasnej wladzy wiadomej i widocznej.

Anglicy nie opra sie niczemu zeby wiesc prym na swiecie. Niemcy probuja tez byc Panami Swiatowymi. Sama Europa juz im nie wystarcza, chociaz i z tego sa zadowoleni, bo im sie udalo. Gorzej bedzie jak Unie Europejska przejma Zydzi. Niemcy sa bardzo nieuwazni i szybko sie zadawalaja, a tu o wladze trzeba walczyc zawsze i wszedzie.

W kazdym razie Zydzi juz sa w pogotowiu, a zaplecze maja w Anglii. Zydzi sa w pogotowiu na calym swiecie. Wszedzie sa w stanie objac wszystkie stolki. Kazdego sa w stanie wyrznac. Izrael, to potezny kraj, ktory zajmuje sie tylko wlasna diaspora i uzbrojeniem. Izrael jest od 1949 roku finansowany przez W. Brytanie i USA. Sa to miliardy dolarow rocznie. Kazdy Zyd jest uzbrojony i wyszkolony. Od Anglii i USA dostaja kazda najnowsza bron i przeszkolenie. Zydzi, to taki narod, ktory nie sieje i nie orze wiec musi byc przez kogos utrzymywany, a do tego tez kradnie i pasozytuje na kazdym narodzie na swiecie. Anglikom "zaradnosc" Zydow imponuje i dlatego Zydzi maja u Anglikow wielkie uznanie. Nawet Anglicy jakby im wybaczaja, ze ich Zydzi wygryzli z wszelkich gabinetow.

Dla Anglii i dla Izraela najwazniejsza jest wladza na swiecie za kazda cene !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WZBG




Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 3597
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 13:42, 19 Paź '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
UE: Planowane osadnictwo izraelskie na Zachodnim Brzegu Jordanu jest nielegalne 18.10.2017 PAP

Bliski Wschód źródło: ShutterStock

Izrael powinien wstrzymać plany budowy nowych osiedli na Zachodnim Brzegu Jordanu - oświadczyła w środę Europejska Służba Działań Zewnętrznych. Zdaniem unijnej dyplomacji plany te mogą zagrozić rozmowom pokojowym z Palestyńczykami.

"Unia Europejska poprosiła władze Izraela o wyjaśnienia (ws. planów budowy - PAP), wyrażając jednocześnie nadzieję, że rozważą one ponownie te decyzje, szkodzące obecnym wysiłkom na rzecz znaczących rozmów pokojowych" - czytamy w oświadczeniu Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych.

To reakcja na ogłoszone w tym tygodniu plany władz Izraela dotyczące uruchomienia projektów, przetargów i pozwoleń na tysiące mieszkań na Zachodnim Brzegu Jordanu, w tym po raz pierwszy od 2002 r. w centrum Hebronu.

Izraelska organizacja pozarządowa Pokój Teraz sprzeciwiająca się kolonizacji żydowskiej podała we wtorek, że izraelska administracja cywilna na okupowanym od 50 lat przez wojsko Zachodnim Brzegu Jordanu wyraziła zgodę na plany rozbudowy osiedli w różnym stadium realizacji.

Dokument Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych przytacza m.in. informacje o pierwszych od 20 lat pracach budowlanych prowadzonych w nowym osiedlu Amihai w okolicach Nablusu oraz przygotowawczych pracach ziemnych na spornym terenie Giwat Hamatos we Wschodniej Jerozolimie. Zwłaszcza te ostatnie, zdaniem UE, zagrażają przyszłości państwa palestyńskiego.

Oświadczenie przypomina oficjalne stanowisko Unii Europejskiej ws. budowania osiedli żydowskich i związanych z tym działań, w tym wysiedleń we Wschodniej Jerozolimie i przymusowych przesiedleń społeczności beduińskiej na Zachodnim Brzegu Jordanu. Według UE wszelkie działania prowadzące do stworzenia nowych osiedli żydowskich w tym rejonie są nielegalne z punktu widzenia prawa międzynarodowego i podważają zasady współistnienia państwa żydowskiego i palestyńskiego oraz perspektywę trwałego pokoju.

Europejska Służba Działań Zewnętrznych deklaruje jednocześnie, że wraz z międzynarodowymi i regionalnymi partnerami będzie nadal angażować się w podtrzymanie i wznowienie działań zmierzających do stworzenia dwóch państw, co uznaje za "jedyny realistyczny i trwały sposób spełnienia uzasadnionych dążeń obydwu stron".

Według oficjalnego stanowiska Unii Europejskiej, ziemie okupowane przez Izrael od czasu wojny sześciodniowej w 1967 r, w tym Zachodni Brzeg Jordanu, Wschodnia Jerozolima i Wzgórza Golan, nie są częścią uznawanych międzynarodowo granic państwa Izrael.
http://forsal.pl/swiat/unia-europejska/a.....galne.html
_________________
Dzieje się krzywda dokonywana przez jednych na drugich.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WZBG




Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 3597
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 10:14, 05 Lut '18    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Izrael zalegalizował osiedle Hawat Gilad. Założono je na Zachodnim Brzegu Jordanu bez zgody władz 4.02. 2018 PAP

Bliski Wschód, fot. Gemenacom źródło: ShutterStock

Rząd Izraela jednomyślnie podjął w niedzielę decyzję o legalizacji osiedla Hawat Gilad, założonego bez zgody władz na Zachodnim Brzegu Jordanu przez 50 rodzin. Decyzja jest reakcją na styczniowy atak Palestyńczyków, w którym zginął tam żydowski osadnik.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, że zalegalizowanie ma "umożliwić dalsze normalne życie" w Hawat Gilad. 35-letni mieszkaniec tego osiedla rabin Raziel Szewach został zastrzelony 9 stycznia w pobliżu swojego domu z przejeżdżającego samochodu.

Przedstawiciel władz palestyńskich potępili decyzję strony izraelskiej. Według nich jest ona konsekwencją zmiany polityki USA wobec Izraela. "Netanjahu próbuje prowadzić politykę faktów dokonanych. Wszystkie osiedla na Zachodnim Brzegu, w tym w Jerozolimie, są nielegalne" - oświadczył członek komitetu wykonawczego Organizacji Wyzwolenia Palestyny Wasel Abu Youssef.

Deklaracja prezydenta Donalda Trumpa z 6 grudnia w sprawie uznania przez jego kraj Jerozolimy za stolicę Izraela i zapowiedź przeniesienia tam z Tel Awiwu ambasady USA wywołały masowe protesty Palestyńczyków i spowodowały dalszy wzrost napięcia w regionie.

Izrael zajął Zachodni Brzeg Jordanu, Strefę Gazy i wschodnią część Jerozolimy w wyniku wojny sześciodniowej w roku 1967. W 2005 roku Izraelczycy wycofali się ze Strefy Gazy, lecz setki tysięcy żydowskich osadników pozostaje w Jerozolimie Wschodniej i na Zachodnim Brzegu.
http://forsal.pl/swiat/aktualnosci/artyk.....wladz.html
_________________
Dzieje się krzywda dokonywana przez jednych na drugich.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Goska




Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 2539
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 13:30, 05 Lut '18    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tam niedawno rozbierali jakies osiedla !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 18858
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 16:21, 27 Kwi '18    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

40 Dead, 5,511 Wounded: UN Releases Figures on Palestinian Casualties in Gaza's Mass Protests

Forty Palestinians have been killed and 5,511 were wounded in the mass protests along the border fence between the Gaza Strip and Israel since March 30, the United Nations Office for the Coordination of Humanitarian Affairs reported on Tuesday. The protests have been held every Friday since then.
The information on the casualties is broken down by date, nature of the injury, gender and age, as well as where the person was treated.

Of the injured, 2,596 people were hospitalized in government hospitals, 773 in nongovernment hospitals and the rest were treated in the field. Of those in government hospitals, 1,499 were hit by live ammunition, 107 by sponge-tipped bullets, 408 suffered gas inhalation and 582 suffered other injuries; 2,142 were adults and 454 were minors.


https://archive.is/sRPtw#selection-2373.0-2391.136
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ordel




Dołączył: 04 Lip 2009
Posty: 4787
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 17:21, 15 Maj '18    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A tak zapomnieliśmy , wczoraj amerykanie przenieśli ze stolicy Izraela ambasadę do Jerozolimy , oczywiście by bardziej się Żydom przypucować wybrano 70 rocznicę powstania tworu syjonistycznego . A jak świętują otwarcie ambasady ; skromnie , jak na razie zabili 59 Palestyńczyków . A dziś drugi dzień imprezy maj . Znacie jakieś inne państwo które w taki sposób obchodzi otwarcie ambasady Wink .
_________________
@zibimark :
Gdybym był szatanem to popełnił bym samobójstwo dla dobra wszystkich ludzi dobrej woli i wszelkich stworzeń.

Laughing głupi głupek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ordel




Dołączył: 04 Lip 2009
Posty: 4787
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 21:39, 15 Maj '18    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Nakba: 70 lat czystki etnicznej w Palestynie


„Jeśli nie chcecie Nakby, nieuniknionej eksterminacji, poddajcie się” – w lipcu 1948 r. takimi ulotkami po arabsku armia izraelska zasypała Al-Tirę pod Hajfą, miejscowość, która opierała się okupacji. Słowo „nakba” („katastrofa”), które dla Palestyńczyków od dziesięcioleci oznacza utratę kraju i wygnanie, było więc pierwszy raz użyte przez Izraelczyków, zanim stało się rodzajem skrótu palestyńskiego losu, upamiętnianym każdego 15 maja. Dla Palestyńczyków zresztą Nakba się nie skończyła, trwa nieprzerwanie tak samo, jak ich bezsilny protest.

reszta ; https://strajk.eu/nakba-70-lat-czystki-etnicznej-w-palestynie/
_________________
@zibimark :
Gdybym był szatanem to popełnił bym samobójstwo dla dobra wszystkich ludzi dobrej woli i wszelkich stworzeń.

Laughing głupi głupek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
glee314




Dołączył: 10 Gru 2009
Posty: 110
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 10:56, 17 Maj '18    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Świat arabski nadal nie akceptuje państwa żydowskiego jakiejkolwiek wielkości i kształtu. Nawet Egipt i Jordania, które podpisały traktaty pokojowe z Izraelem, nie akceptują Izraela jako państwa żydowskiego i nadal propagują antysemicką nienawiść do Izraela.

Podczas izraelskiej wojny o niepodległość Żydzi zostali wyczyszczeni etnicznie z Gazy, Zachodniego Brzegu i Wschodniej Jerozolimy, a w latach, które nastąpiły, także z reszty świata arabskiego.

Jako Arabowie jesteśmy mistrzami w żądaniu, by respektowano nasze prawa człowieka, przynajmniej wtedy, kiedy żyjemy w demokracjach liberalnych, takich jakie są w Ameryce Północnej, Europie i Izraelu. Ale co z naszym respektowaniem praw człowieka innych ludzi, szczególnie Żydów?

Kiedy analizujemy naszą postawę wobec Żydów, zarówno w historii, jak obecnie, widzimy, że koncentruje się ona na odmawianiu Żydom najbardziej fundamentalnego prawa człowieka, prawa, bez którego wszystkie inne prawa są nieistotne: prawa do istnienia.

Prawo do istnienia na Bliskim Wschodzie przed 1948 r.
Antysyjoniści często powtarzają twierdzenie, że przed powstaniem nowoczesnego Izraela Żydzi mogli żyć w pokoju na Bliskim Wschodzie i że właśnie ustanowienie Izraela stworzyło wrogość arabską wobec Żydów. Jest to kłamstwo.

Zanim powstał nowoczesny Izrael, napisał historyk Martin Gilbert: "Żydzi mieli podrzędny status zimmi, który, mimo że dawał im prawo wyznawania własnej wiary, poddawał ich dokuczliwym i upokarzającym restrykcjom w życiu codziennym". Jak napisał inny historyk, G.E. von Grunebaum, Żydów na Bliskim Wschodzie "spotykała długa lista prześladowań, arbitralnych konfiskat mienia, prób przymusowego nawracania się lub pogromów".

Prawo do istnienia jako niepodległe państwo
Syjonizm wynikł z potrzeby Żydów, by być panami własnego losu; by mogli przestać być ofiarami dyskryminacji lub masakr po prostu za to, że są Żydami. Brytyjczycy zaakceptowali i formalnie uznali ten projekt i Liga Narodów dała im mandat nad Palestyną. Świat arabski jednak nigdy nie zaakceptował tego uznania, sformułowanego przez Wielką Brytanię w Deklaracji Balfoura w 1917 r. i nigdy nie zaakceptował planu podziału zaaprobowanego przez Narody Zjednoczone w 1947 r., który uznawał prawo Żydów do własnego państwa.

Wynikiem arabskiej odmowy zaakceptowania prawa do istnienia państwa żydowskiego, prawa, które ma większe międzynarodowe imprimatur prawne niż prawo do istnienia jakiegokolwiek innego państwa, było kilka wojen, poczynając od wojny o niepodległość 1948-1949. Świat arabski nadal nie akceptuje państwa żydowskiego jakiejkolwiek wielkości i kształtu. Nawet Egipt i Jordania, które podpisały traktaty pokojowe z Izraelem, nie akceptują Izraela jako państwa żydowskiego i nadal propagują antysemicką nienawiść do Izraela.

Prawo do istnienia w Gazie, na Zachodnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie
W 2005 r. Izrael ewakuował wszystkich swoich żołnierzy i wszystkich żydowskich mieszkańców z Gazy w nadziei, że przynajmniej na jednym froncie przyniesie to pokój i pozwoli Strefie Gazy – uwolnionej od Żydów, na rozkwit w arabską Riwierę lub drugi Singapur, a może i na posłużenie jako model dla Zachodniego Brzegu. Eksperyment poniósł sromotną porażkę. W tym wypadku Żydzi dobrowolnie zrezygnowali ze swojego prawa do istnienia na pewnym obszarze, ale niestety, Palestyńczycy w Gazie nie potraktowali tego jako okazji do pokoju, ale jako znaku, że jeśli będą nadal strzelać do Żydów, to oni odejdą – a więc strzelajmy.

Wśród syjonistów jest wiele opinii w sprawie Zachodniego Brzegu. Te opinie obejmują pełen wachlarz: od całkowitego, jednostronnego wycofania się, podobnie jak w Gazie, do całkowitego anektowania (z wieloma opcjami pomiędzy). Chwilowo przeważa status quo bez żadnych konkretnych planów na przyszłość.

Wszyscy jednak wiedzą, mimo zdradzieckiego UNESCO, które przepisuje na nowo historię, że zanim ten kawałek ziemi nazywał się Zachodnim Brzegiem, przez ponad dwa tysiące lat nazywał się Judea i Samaria.

Wszyscy wiedzą, że w Hebronie jest tradycyjne miejsce pochówku biblijnych Patriarchów w Jaskini Patriarchów, i że uważane jest za drugie najświętsze miejsce w judaizmie. Każdy rozsądny człowiek wie, że Żydzi powinni mieć niekwestionowane prawo istnienia na tej ziemi, nawet jeśli jest ona pod jurysdykcją arabską lub muzułmańską. Niemniej wszyscy wiedzą także, że żadna władza arabska nie jest w stanie, ani nie jest chętna obronić bezpieczeństwa Żydów żyjących pod jej jurysdykcją przed antysemicką nienawiścią, jaka emanuje ze świata arabskiego.

Wschodnia Jerozolima, która została odcięta od reszty Jerozolimy przez królestwo Jordanii podczas wojny o niepodległość, jest częścią Jerozolimy i zawiera Wzgórze Świątynne, najświętsze miejsce Żydów. Żydzi mieszkali na Starym Mieście w Jerozolimie aż do czasu, kiedy zostali poddanie czystce etnicznej przez Jordanię w wojnie 1948-1949.
Chociaż w przeszłości Izrael dwukrotnie – najpierw za premiera Ehuda Baraka, a potem za premiera Ehuda Olmerta – oferował Wschodnią Jerozolimę jako część państwa palestyńskiego, nie jest prawdopodobne, by ta oferta została powtórzona. Żydzi wiedzą, że znaczyłoby to nową czystkę etniczną, która odmówiłaby Żydom prawa istnienia na tym kawałku ziemi, gdzie to prawo jest dla nich ważniejsze niż gdziekolwiek indziej.

Prawo istnienia na Bliskim Wschodzie obecnie
Podczas izraelskiej wojny o niepodległość Żydzi zostali wyczyszczeni etnicznie z Gazy, Zachodniego Brzegu i Wschodniej Jerozolimy, a w latach, które nastąpiły, także z reszty świata arabskiego.

Dzisiaj wrogowie Izraela, a wielu z nich to Arabowie, kwestionują jego prawo do istnienia, a więc prawo Żydów do istnienia, na dwóch frontach: groźbą unicestwienia jądrowego i unicestwienia przez zduszenie demograficzne.

Islamistyczny reżim Iranu powtarzał wielokrotnie swoje zamiary zniszczenia Izraela przy użyciu broni jądrowej. Na wypadek, jeśli Iran nie odniesie "sukcesu", tak zwany ruch "propalestyński", włącznie z ruchem Bojkot Dywestycje, Sankcje (BDS) ma inny plan zniszczenia państwa żydowskiego: jedno państwo z wymuszonym "powrotem" wszystkich potomków uchodźców palestyńskich. Odmowa prezydenta Mahmouda Abbasa i jego poprzednika, Jasera Arafata, zaakceptowania rozwiązania w postaci dwóch państw, jakie im przedstawiano, jest częścią tego planu.

Prawo do istnienia gdzie indziej
Antysyjoniści twierdzą, ze Żydzi są imperialistami na Bliskim Wschodzie, tak jak byli Brytyjczycy i Francuzi, i podobnie jak oni, powinni powrócić tam, gdzie przynależą. Ta analogia, oczywiście, jest fałszywa: Żydzi mają dłuższą historię na Bliskim Wschodzie niż muzułmanie lub Arabowie.

Czy miejsce Żydów jest w Europie, która zaledwie kilkadziesiąt lat temu próbowała zabić wszystkich Żydów, mężczyzn, kobiety i dzieci? Czy miejsce Żydów jest w Ameryce Północnej, gdzie jeszcze kilkaset lat temu nie było żadnych Europejczyków, a tylko Indianie?

Mówienie, że Żydzi "należą" do takich miejsc nie ma nic wspólnego z rzeczywistością; jest to po prostu wygodne twierdzenie dla antysyjonistów.

Żydzi nie poddadzą się
Jako Arabowie, skarżymy się, bo Palestyńczycy czują się upokorzeni przechodząc przez izraelskie punkty kontrolne. Skarżymy się, bo Izrael buduje na Zachodnim Brzegu bez pozwolenia Palestyńczyków i skarżymy się, bo Izrael ośmiela się bronić przed palestyńskimi terrorystami. Jak wielu z nas jednak zatrzymało się na chwilę, by pomyśleć, jak doszło do takiej sytuacji? Jak wielu z nas ma odwagę przyznać, że rozpoczynanie wojny za wojną przeciwko Żydom, by odmówić im prawa do istnienia i odmawianie przyjęcia każdego rozsądnego rozwiązania konfliktu, doprowadziły to obecnej sytuacji?

Nasze przesłanie dla Żydów przez całą historię, a szczególnie od czasu, kiedy mają czelność rządzić się sami, było jasne: nie możemy tolerować samego waszego istnienia.

Niemniej Żydzi żądają prawa do istnienia i to do istnienia jak równi na ziemi, gdzie istnieli i do której należeli przez ponad trzy tysiące lat.

Ponadto, odmawianie ludziom prawa do istnienia jest zbrodnią o niewyobrażalnych proporcjach. My, Arabowie, udajemy, że nasz brak respektu dla prawa Żydów do istnienia, nie jest przyczyną konfliktu między Żydami a nami. Wolimy twierdzić, że konflikt jest o "okupację" i "osiedla". Oni widzą, co radykalni islamiści robią teraz chrześcijanom i innym mniejszościom, które także były na Bliskim Wschodzie przez tysiące lat zanim muzułmański Prorok Mahomet w ogóle się urodził: Jazydzi, Kurdowie, chrześcijanie, Koptowie, Asyryjczycy, Aramejczycy i wiele innych. Gdzie są teraz te rdzenne ludy Iraku, Syrii i Egiptu? Czy żyją swobodnie, czy też są prześladowane, wyganiane ze swoich historycznych ziem, masakrowane przez islamistów? Żydzi wiedzą, że taki byłby ich los, gdyby nie mieli własnego państwa.

Prawdziwą pretensją Arabów wobec Żydów jest to, że istnieją. Chcemy, by Żydzi albo zniknęli, albo byli podporządkowani naszym kaprysom, ale Żydzi odmawiają nagięcia się do naszej bigoterii i nie przekonują ich ani nasze groźby, ani nasze oszczerstwa.

Kto przy zdrowych zmysłach może ich za to winić?


Fred Maroun: Pochodzący z Libanu Kanadyjczyk. Wyemigrował do Kanady w 1984 roku, po 10 latach wojny domowej. Jest działaczem na rzecz liberalizacji społeczeństw Bliskiego Wschodu.

https://pl.gatestoneinstitute.org/8294/arabowie-zydow

Poczytuję czasem tych przebierańców. "Liberalizacja" , czyli zamknąć mordy, izrael przecia taki biedny, dajcie żyć.
Przypomina to sytuację gdy "paliaki" podczas rozbiorów, wielcy poeci i mężowie stanu uspokajali, że przecież tak powinno być, nic się nie stao, czy choćby wielcy oświeceni pokroju Voltaire.

Jak już kiedyś wspomniałem AP też święta nie jest, i z tej tuby można się nieco o tym dowiedzieć, nie sposób zignorować informacji podawanych przeciw AP, gdyż są po prostu prawdziwe. Wszak ogromna stronniczość wymaga sporego dystansu co do zamieszczanych tam treści.

Cytat:
Raport opublikowany w ubiegłym tygodniuhttps://www.aman-palestine.org/data/item.....379b30.pdf oferuje rzadki wgląd w tajny świat Autonomii Palestyńskiej (AP), która została utworzona w 1994 r. zgodnie z Porozumieniami z Oslo podpisanymi między Izraelem a OWP.

Od tego czasu AP, kierowana obecnie przez Mahmouda Abbasa, otrzymała miliardy dolarów w ramach pieniędzy pomocowych od USA, UE i innych krajów-darczyńców.

Jednak brak oczekiwań darczyńców, by Autonomia Palestyńska była odpowiedzialna za wydawane pieniądze i by jej finanse były przejrzyste, pozbawił Palestyńczyków znacznej części tych funduszy. Zachęcił także palestyńskich przywódców do chowania do kieszeni milionów dolarów, wzbogacając ich prywatne i ukryte konta bankowe.

Można by oczekiwać, że zachodni darczyńcy obudzą się i zauważą, że palestyńscy przywódcy sprzeniewierzają pieniądze zachodnich podatników.

Można by oczekiwać, że Amerykanie i Europejczycy przyjdą do Abbasa i jego kumpli, uderzą pięścią w stół i zażądają, by zaczęli używać i inwestować pieniądze dla dobra swojej ludności, a nie dla siebie, swoich przyjaciół i członków rodziny.

Raport, napisany przez Coalition For Accountability And Integrity (AMAN), założoną w 2000 r. przez kilka organizacji społeczeństwa obywatelskiego pracujących na rzecz demokracji, praw człowieka i dobrego zarządzania, pokazuje, że zachodni darczyńcy nie nauczyli się niczego ze swoich błędów.

Raport pokazuje także, że Autonomia Palestyńska pozostaje tym samym skorumpowanym ciałem, jakim była od momentu powstania ponad dwadzieścia lat temu.

Za rządów Jasera Arafata AP była nękana powszechną korupcją i złym zarządzaniem. Jego następca, Mahomud Abbas, utrzymał tradycję i mimo wielokrotnie składanych obietnic Autonomia Palestyńska pozostaje równie skorumpowana jak była.

Dlaczego Abbas i jego wspólnicy mieliby działać na rzecz poprawy warunków życia swojej ludności, skoro ci, którzy dają im miliardy dolarów, zamykają oczy na finansową i administracyjną korupcję w AP, którą finansują?

Raport AMAN, zatytułowany "Integrity and Combating Corruption: Palestine 2017", jest przeglądem sytuacji w zakresie korupcji, braku przejrzystości i odpowiedzialności w Autonomii Palestyńskiej w 2017 r.

Jest to jeden z najbardziej wyczerpujących raportów o szeroko rozprzestrzenionej korupcji i trwonieniu publicznych funduszy przez kierownictwo Autonomii Palestyńskiej.

Na przykład, w raporcie znajduje się informacja, że Autonomia Palestyńska zainwestowała 17,5 miliona dolarów w zbudowanie "prezydenckiego pałacu" dla Abbasa. Pałac zajmuje powierzchnię 4700 metrów kwadratowych.

W obliczu krytyki tego projektu, Abbas postanowił zamienić pałac na olbrzymią bibliotekę narodową.

Oto co mówi raport o tym wielce ambitnym projekcie:

"Choć zamiana prezydenckiego pałacu na bibliotekę publiczną może brzmieć szlachetnie, jest to nadal całkowicie niewłaściwe użycie publicznych funduszy, jak również przykład złych priorytetów. I chociaż pomysł zbudowania gościnnego pałacu dla oficjalnych delegacji zagranicznych nie jest zły sam w sobie, nigdy nie był to priorytet Palestyńczyków przy pilnej potrzebie finansowania niezbędnych usług, takich jak opieka zdrowotna i edukacja. I to niezależnie od chronicznego kryzysu finansowego nękającego Autonomię Palestyńską. I przy uznaniu znaczenia biblioteki narodowej, pomysł zamiany pałacu na bibliotekę jest szkodliwy, ponieważ będzie kosztowało to więcej niż zbudowanie nowej biblioteki od początku ze względu na sprawy konstrukcji i rekonstrukcji, jakich to wymaga".

83-letni Abbas mógł zainwestować 17,5 miliona w budowę nowego szpitala lub stworzenie miejsc pracy, ale wybrał zbudowanie pałacu na wzgórzu pod Ramallah dla siebie i swoich kohort.

Czy pałac był częścią planu Abbasa na spokojną, wygodną i luksusową emeryturę? Pomysł zamiany pałacu na bibliotekę narodową jest równie absurdalny. Palestyńczycy znacznie bardziej potrzebują nowej szkoły lub szpitala niż biblioteki. Ponadto Palestyńczycy nie potrzebują biblioteki, która wygląda jak pałac.
Tutaj jest kolejny przykład z raportu dotyczący marnotrawienia pieniędzy publicznych przez Autonomię Palestyńską: płacenie pensji i wydatków nieistniejącej linii lotniczej o nazwie "Palestine Airlines."

W raporcie czytamy, że "setki zatrudnionych w tej firmie nadal otrzymuje płace i dodatki od Autonomii Palestyńskiej, chociaż firma nie jest zarejestrowana zgodnie z palestyńskim prawem".

Budżet tej firmy jest zawarty w budżecie palestyńskiego ministerstwa transportu, ale nie ma żadnych szczegółów, jak wydawane są pieniądze.

Zatrudnieni w "Palestinian Airlines" nie są jedynymi pracownikami budżetówki, którzy otrzymują płacę, mimo że nie pracują, a firma, która ich zatrudnia, w rzeczywistości nie istnieje. Według raportu Członkowie Palestyńskiej Rady Legislacyjnej, palestyńskiego parlamentu, także otrzymują miesięczne płace, mimo że parlament jest sparaliżowany od ponad dziesięciu lat z powodu sporu między rządzącą frakcją Abbasa, Fatahem, a Hamasem.

"Trwający paraliż Palestyńskiej Rady Legislacyjnej od 2007 r. stanowi największą trudność [egzekwowania] formalnej odpowiedzialności i nadzoru nad działaniami rządu w kategoriach zarządzania publicznymi funduszami i ogólnie sprawami publicznymi" – stwierdza raport. Raport ujawnia, że w 2017 r. Autonomia Palestyńska wydała ponad 39 milionów szekli (około 11 milionów dolarów) na Palestyńską Radę Legislacyjną. Połowa tych pieniędzy poszła na pensje dla palestyńskich ustawodawców, mimo że nie pracują już od ponad dziesięciu lat. W dalszym ciągu raportu czytamy:

"Jest prawem obywateli pytać o sensowność tych wydatków bez namacalnych rezultatów, o rolę Palestyńskiej Rady Legislacyjnej i nie zbieranie się na sesje zgodnie z prawem, a obejmuje to członków parlamentu na Zachodnim Brzegu i w Gazie... Plany rządu nie pokazują powściągliwości wobec trwającego kryzysu finansowego AP, ani racjonalizacji wydatków publicznych, ani kontroli nad zaopatrzeniem i wydatkami administracyjnymi i operacyjnymi. Ponadto, ciągle mówi się o oszczędnościach bez wprowadzenia jakichkolwiek poważnych kroków [w tym kierunku]".

Raport pokazuje także trwające zakłócenia w strukturze aparatu bezpieczeństwa Autonomii Palestyńskiej. Podniesienie liczby wysokich rangą oficerów miało negatywny wpływ na skuteczność sił bezpieczeństwa. Ponadto ten wzrost dodatkowo obciążył budżet publiczny. Odsetek oficerów w trzech aparatach bezpieczeństwa Autonomii Palestyńskiej wynosił 50% wszystkich oficerów w ośmiu służbach bezpieczeństwa Autonomii Palestyńskiej.

Raport pokazuje, że korupcja rozciąga się również na zakup pojazdów dla funkcjonariuszy palestyńskich i członków ich rodzin oraz przyjaciół: "W pływowe osoby na wysokich stanowiskach otrzymują ulgę podatkową. Suma zmarnowanych funduszy jest olbrzymia". Warto tutaj wspomnieć, że prawo Autonomii Palestyńskiej pozwala terrorystom, którzy spędzili ponad 20 lat w izraelskim więzieniu, na otrzymanie jednego darmowego samochodu. To, oczywiście, w dodatku do polityki Autonomii Palestyńskiej miesięcznych wypłat dla rodzin palestyńskich więźniów i "męczenników".

Według raportu, "polityczna korupcja pogłębiła się w z powodu obecności dwóch władz, jednej na Zachodnim Brzegu i drugiej w Strefie Gazy". Ten podział, który jest wynikiem walki o władzę między Hamasem a Fatahem, zaszkodził Palestyńczykom na wielu poziomach i wpływa negatywnie na fundusze publiczne, prawo i wolność człowieka oraz na rozwój, ponieważ oba rządy podejmują decyzje i kroki, by osłabić się wzajemnie.

W 2017 r. Komisja Antykorupcyjna Autonomii Palestyńskiej otrzymała 430 skarg, ale tylko 21 przekazano do biura prokuratora, zauważa raport. "To wskazuje, że Komisja, jej personel i mechanizmy kontroli są powolne. [...] Jeśli chodzi o naturę zaskarżeń, rozciągały się od defraudacji do nadużywania władzy, oszustw, nadużywania zaufania i łapówkarstwa". Wśród oskarżonych o korupcję najwięcej było pracowników rządowych w sektorze publicznym.

W raporcie ganiono także Autonomię Palestyńską za sposób przyjęcia budżetu na 2017 r. Pełna wersja budżetu nie została udostępniona publicznie; przedstawiono tylko dochody i wydatki bez żadnych szczegółów w sprawie przydziału dla każdego ministerstwa. Ustawa budżetowa nie zawierała wykresu pokazującego długi i pożyczki Autonomii Palestyńskiej, ani też propozycji planu zebrania wpłat na te długi i pożyczki. W dodatku nie wyjaśniono wkładów i inwestycji Autonomii Palestyńskiej w miejscowe i pozamiejscowe firmy.

Zachodnie media całkowicie ignorują takie raporty. Tym samym zachodni dziennikarze zdradzają własną ludność, nie informując ich jak pieniądze pomocowe są defraudowane i marnowane przez skorumpowanych przywódców palestyńskich. Oczywiście, Palestyńczycy są głównymi ofiarami. Żyją w biedzie, kiedy ich przywódcy sprzeniewierzają publiczne fundusze. Życie Palestyńczyków byłoby dużo lepsze, gdyby ich przywódcy musieli być odpowiedzialni za wydawanie publicznych pieniędzy.

Dla Palestyńczyków przeciwstawienie się dyktatorom w Ramallah i w Gazie oznacza po prostu ryzykowanie życia. Nie dotyczy to jednak społeczności międzynarodowej, włącznie z zachodnimi mediami głównego nurtu.

Dlaczego więc nadal odwracają wzrok, kiedy Abbas buduje pozłacane siedziby dla siebie i swoich kumpli? Być może dlatego, że są zbyt zajęci szukaniem brudów na temat Izraela. Kiedy jednak dziennikarze zamykają oczy i zatykają uszy, umożliwiając kradzież pieniędzy amerykańskich i europejskich podatników przez despotycznych przywódców palestyńskich, którzy szkodzą własnej ludności, blichtr zaczyna matowieć na pozłacanym obrazie Autonomii Palestyńskiej.

Bassam Tawil: Muzułmański badacz i publicysta, mieszkający na bliskim Wschodzie.
[/url][/i]
_________________
https://freebitco.in/?r=4609917
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ordel




Dołączył: 04 Lip 2009
Posty: 4787
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 11:40, 17 Maj '18    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Prawdziwą pretensją Arabów wobec Żydów jest to, że istnieją. Chcemy, by Żydzi albo zniknęli, albo byli podporządkowani naszym kaprysom, ale Żydzi odmawiają nagięcia się do naszej bigoterii i nie przekonują ich ani nasze groźby, ani nasze oszczerstwa.

Laughing , problem polega na tym że na terenie Palestyny przed utworzeniem tworu Syjonistycznego zwanego Izraelem żyli Żydzi i nie było tam takich napięć , konfliktów , wojen jak po utworzeniu Państwa Żydowskiego . Więc nikt nie chce by żydzi zniknęli , o o znikających Żydach mówią tylko sami żydzi tudzież ich służący .

Natomiast trzeba podkreślić wielki wysiłek Syjonistów na rzecz utworzenia państwa żydowskiego . W pierwszej wielkiej wojnie obalili stary ład by móc mieć swoje państwo bo nie wyobrażacie sobie chyba że Carska Rosja , Austro-Węgry czy Prusy by pozwoliły żydom na swoje państwo nawet na pustyni .
Następny etap pełne przejęcie finansów światowych przez Żydowskich Bankierów i im podobne elity . Tu był im potrzebny kryzys finansowy roku 1929 , pokłosiem czego ( jak i również pierwszej wielkiej wojny ) było dojście w Europie do głosu takich karłów jak Mussolini , Hitler czy Franco .

Mimo iż upadł system który istniał od ponad tysiąca lat żydzi nie mogli utworzyć swojego państwa , potrzebny był "krwawy" pretekst. Jednym z powodów przez które Izrael nie mógł powstać było to że żydzi nie chcieli emigrować do pół pustynnej Palestyny . Mimo tych wszystkich prawdziwych bądź urojonych pogromów i prześladowań , całkiem dobrze im się żyło w Europie . Dlatego potrzebowali jakiejś kanalii , która przymusi żydów do wyjazdu do Palestyny i tu na scenę wchodzi Hitler . Jego sojusz z Syjonistami nie jest żadną tajemnica bili nawet medale gdzie z jednej strony była gwiazda Dawida z drugiej swastyka . Hitler miał "zachęcić" Żydów do wyjazdu do Palestyny i to mu się udało , gdyby nie taka postać jak ta łajza z pedalskim wąsikiem Izrael by nigdy nie powstał , bo Żydzi ci zwykli obywatele żyjący w europejskich państwach w dupie mieli powstawanie swojego państwa .
Krótko mówiąc ; bez "holocaustu" nie byłoby Izraela . Dlatego dziś nie ma tygodnia by w mediach głównego nurtu gdzieś ktoś nie mówił o holokauście . Mówisz holokaust myślisz Izrael i jego żydowscy osadnicy . Tysiąc razy to powtórzysz i odkryjesz niezbywalne prawo żydów do ziemi Palestyńskiej Wink .


A co do korupcji w Autonomii Palestyńskiej . Skoro Unia , USA i chuj wie kto jeszcze daje Palestyńczykom pieniądze to głównie oni są odpowiedzialni za korupcje . Bo dawanie pieniędzy za "nic" ma charakter korupcyjny Wink .
Inaczej mówiąc przez korupcję w AP żydzi rozgrywają Palestyńczyków tak jak im pasuje i dzięki temu Autonomia nigdy nie stanie się Państwem .
_________________
@zibimark :
Gdybym był szatanem to popełnił bym samobójstwo dla dobra wszystkich ludzi dobrej woli i wszelkich stworzeń.

Laughing głupi głupek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
glee314




Dołączył: 10 Gru 2009
Posty: 110
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 12:06, 17 Maj '18    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak najbardziej się zgadzam. Góra górą, to kurwy jak wszędzie. W kwestii ludu nie ma co do tego wątpliwości, że to syjoniści są najeźdzcami, a pieniędzmi manipulowane są te kukły napędzane papierem.

Jednakże, co najważniejsze, że na tej hipokryzji cierpią zwykli ludzie, którzy zapewne, każdą jakąkolwiek nadzieje na pokój, biorą na serio. Tam mieszkają zapewne ludzie tacy jak my (miałem kiedyś znajomą co sobie po prostu tam wyjechała zyć wsród palm, z jej relacji to wynikało)tak jak i u nas jest masa tych tzw. "lemingów" no szkoda mi ich nie ma co, w porównaniu do np. sytuacji polski, to my możemy coś robić, ale póki papier się jakoś zgadza mamy wyjebane, a oni maja przejebane co by nie robili. Nie wątpię, że wielu, nawet świadomych palestyńczyków, zmęczonych i przyzwyczajonych już do tej obłudy, śmierci i zniszczenia, widzi tylko jedną drogę aby to zmienić i ciężko z tym polemizować.
_________________
https://freebitco.in/?r=4609917
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ordel




Dołączył: 04 Lip 2009
Posty: 4787
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 11:29, 20 Lip '18    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Faszyzacja Izraela, koło historii




„Nie było was tutaj przed nami i nie będzie was po nas! Przegłosowaliśmy to prawo podstawowe, by przeszkodzić najmniejszej próbie przekształcenia Izraela w państwo wszystkich obywateli!” – krzyczał dziś w Knesecie do arabskich posłów Avi Dichter ze skrajnie prawicowej partii Likud premiera Netanjahu. W okrzyku tym zawiera się cała intencja rasistowskiej ustawy, która tym się różni od innych, że wchodzi do zbioru izraelskich „ustaw podstawowych”, który pełni rolę konstytucji.

Tu i tam można dziś usłyszeć, że owa ustawa, która oficjalnie czyni z izraelskich obywateli-gojów (prawie 18 proc. populacji) ludzi drugiego sortu, to jakiś przełom. Widać to niby już po tytule, bo podobna ustawa z 1992 r. definiowała Izrael jako „żydowski i demokratyczny” (w tej kolejności), a teraz słowo „demokracja” zniknęło. „Demokracja” w Izraelu pozostanie, ale tylko dla części mieszkańców, czyli nie będzie demokracją. Lecz tu nie ma niczego nowego.

W Izraelu apartheid nie został zadekretowany jednego dnia. Jego kształt prawny jest rozsiany w pojedynczych przepisach należących do prawie 50 różnych ustaw, uchwalanych przez lata. Po czystce etnicznej w 1948 r., na terenie Izraela zostało ok. 15 proc. Palestyńczyków zamieszkujących wcześniej tę ziemię. Do 1966 r. mieli tyle do powiedzenia, co dzisiaj Palestyńczycy z terytoriów okupowanych, czyli nic. Potem ich sytuacja prawna się poprawiła, ale nigdy nie zdołali uzyskać obywatelskiej równości. Od kiedy krajem rządzą żydowscy ultranacjonaliści, jest coraz gorzej.

Jedyne, co można uznać w tej ustawie za (relatywną) nowość, to oficjalne potwierdzenie kolonialnego charakteru żydowskiej supremacji. Państwo Izrael otwarcie dało sobie prawo do zaboru okupowanych ziem palestyńskich, wbrew prawu międzynarodowemu. Prawo do kontynuacji czystki etnicznej – to brzmi dość dziwnie, ale Izrael wierzy, że pozostanie jak zawsze bezkarny.

Ma solidne podstawy do takiego myślenia. Ma za sobą najbardziej pro-izraelskiego prezydenta imperium amerykańskiego w historii, bo Trump stawia na swój ponowny wybór dzięki „żelaznemu elektoratowi” tj. rzeszy chrześcijańskich syjonistów z „pasa biblijnego” i – w drugiej kolejności – dzięki politycznemu lobby pro-izraelskiemu. Izraelowi sprzyja też największa tyrania i potęga finansowa regionu Arabia Saudyjska, która w Waszyngtonie i Tel-Awiwie znalazła aliantów do projektu napaści na Iran. Również administracja Autonomii Palestyńskiej, niezdolna do pogodzenia Fatahu z Hamasem, daje Izraelowi poczucie siły. A kolejne wojny, w Iraku, Syrii, Libii, Jemenie, konsekwentnie marginalizują kwestię palestyńską, niegdyś centralną dla Bliskiego Wschodu.

Do tego dochodzi sojusz Izraela z zachodnioeuropejską skrajną prawicą narodową, dziś na fali. Znany izraelski historyk faszyzmu prof. Zeev Strenhell uważa, że jego kraj znalazł się w punkcie historycznym bardzo podobnym do początków nazizmu w Niemczech. Czyli sytuacja jest rozwojowa. Wszystkiego możemy się spodziewać, tylko nie pokoju.
https://strajk.eu/faszyzacja-izraela-kolo-historii/

A jakby tak w Polsce jakiś poseł tak napierdalał :
„Nie było was tutaj przed nami ( Żydzi ) i nie będzie was po nas! Przegłosowaliśmy to prawo podstawowe, by przeszkodzić najmniejszej próbie przekształcenia Polski w państwo wszystkich obywateli!”
To byłby żydowski lament w mediach .

Natomiast ów żydowski poseł używając powyższych słów wykazał swój antysemityzm .




https://pl.sputniknews.com/polityka/2018.....netanjahu/

https://pl.sputniknews.com/opinie/201807.....stynczycy/
_________________
@zibimark :
Gdybym był szatanem to popełnił bym samobójstwo dla dobra wszystkich ludzi dobrej woli i wszelkich stworzeń.

Laughing głupi głupek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Wiadomości Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona:  «   1, 2, 3, 4, 5, 6   » 
Strona 5 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz moderować swoich tematów


Palestyna/Izrael
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.