Nasz serwer sponsoruje CJ2 Hosting & Development

 
Uwaga! Znajdujesz się w jednej z sekcji autorskich forum.
Administracja forum nie ponosi odpowiedzialności za ewentualną cenzurę w tym wątku.
Moderatorem tego tematu jest jego założyciel czyli autor pierwszego posta.

prawda moje refleksje   
Znalazłeś na naszym forum temat podobny do tego? Kliknij tutaj!
Ocena:
6 głosów
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Autorskie Odsłon: 1550
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nabojka




Dołączył: 21 Sty 2009
Posty: 22
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 12:44, 11 Kwi '09    Pojedynczy post Temat postu: prawda moje refleksje Odpowiedz z cytatem

Po dlugich przemysleniach na temat tego czym jest prawda moge sie podzielic z wami moimi refleksjami. Moze komus one pomoga , nie wiem ale zycze milego czytania( z gory przepraszam za bledy ortograficzne i brak znakow polskich ale tekst pisalem w angielskim wordzie):

1.Czym jest prawda i jaki jest jej zwiazek z negatywnymi cechami?
Wiekszosc religi zastanawia sie nad tym czym jest dobro i czym jest zlo. Dualizm ten sprawia ze ludzie uwazaja pewne akcje za dozwolone a drugie za nie dozowolne i powoduja duza nierwnowage. Dla prostego przykladu dobrem w religi chrzescianskiej nazywamy brak grzechu ale tak zwane dobre uczynki.
Zadajmy sobie proste pytanie czy dobro zawsze przejawia sie pozatywnie?
Czy czasami nauczka, kara nie jest prawdziwym dobrem?

Wkoncu uczymy sie na bledach bolesnie, ciezko nam przychodzi zrozumienie tego co istnienie wokol nas a jeszcze cieziej tego co jest w nas.Nie kazdy chce sie pogodzic z zaskakujacym faktem ze jedynym wrogiem w naszym zyciu jest odejscie od prawdy, prawdy o nas i prawdy o naszej pozytywnosci , dlatego czym jest prawda?
Bolesna nauka o tym kim jestesmy, nasze dzialania odzwierciedlaja to czy jestesmy za prawda czy od niej uciekamy. Prawdziwa milosc pokazuje nam negatywne cechy nie pozatywne, zebysmy sie z nimi zmierzyli nie pokazuje nam pozytow bo pozytywy to jest prawda sama w sobie, kazde dzialanie ktore odbiega od prawdy to negatywne, te ktore nie koliduja z prawda ale sie jej podporzadkowuja, sa poprostu ta prawda nie potrzeba im osadu nie potrzeba im walki nie potrzeba im prostestow.

Niestety czlowiek ma swoje limity tak dlugo jak uznaje ze jest czlowiekiem, nie kazdy potrafi otworzyc sie na prawde, jesli traktujemy siebie jako cialo, maly drobny mechanizm w niekonczonczym sie wszechswiecie, jestesmy skazani na bol i wieczne odbieganie od prawdy, wieczne zastanawianie sie nad tym kim jestem, dlaczego jestem po co jestem?
Te pytania nie posiadaja odpowiedzi na poziomie uznawania sie za pojedynczy mechanizm.Jak wiec znalesc na nie odpowiedz?

Nie patrz na siebie jako na mechanizm ale jako na calosc ktora wciela sie w mechanizm, wtedy znika podzial znika zastanowienie nad tym dlaczego ja, po co.Znika bol , bol ktory sprawia ze zawsze czujemy sie obco nie prawdziwie jakbysmy byli daleko od domu.
Naszym domem jest prawda, prawda ktorej szukamy prawda ktora akceptujemy albo ktora odrzucamy, odrzucenie prawdy sprawia ze dzialamy nie w tym kierunku w ktorym powinismy generujemy bol, problem, zwatpienie, zastanowienie, wszystko to co wymaga od nas zmierzenia sie z tym, to jest prawda, prawda chce bysmy znowu sie nia stali bysmy znowu sie nia stali, bysmy nie patrzyli na bledy ale stali sie prawda, prawda nie poplnia bledow bo prawda jest caloscia nie ma w niej separacji, iluzja separacji tworzy wszystkie problemy jakies itnieja.
Wiekszosc osob szuka pomocy, u religii, medytacji, wielu innych sposobow. Jedne z nich sa skuteczne drugie nie, ale nie wazny jest sposob wazna jest lekcja , lekcja dziala tylko osiagnieta w praktyce, medytacja nie pozwoli ci nauczyc sie w bolesnej praktyce ale przestroi twoj umysl, pomimo ze osiagniesz pewien stan NIGDY nie bedzie on prawda ale odejsciem od niej, kazde dzialanie ktore chce od ciebie odejscia od prawdy zapomienia ze ty ta prawda juz jestes, nie potrzebujesz jej na nowo odkrywac, nie potrzebujesz jej rozumiec, zadna religia , zadna wiara, nic nie pomoze ci w zrozumieniu prawdy, prawda lezy w glebi, kazdy ja ma kazdy ma prawo nia byc, pytaniem jest tylko czy chcemy nie czuc stresu, byc dobrymi, pomagac innym czy chcemy byc prawda?

Medytacje, nauki religijnie tego nie mowia , nie mowia ze prawda nie objawia sie jako dobro, czy zlo ale jako milosc ktora rownowazny i jedno i drugie, prawda to cos co jest ponad wszystkim wszystko mozna zmienic, zniszczyc, opuscic, porzucic i to sie rozpadnie ale prawda nie bo zawsze byla bedzie i nigdy sie nie zmienia.
Zrozumienie prawdy nie polega na tym by stac sie kims ale bys stac sie soba prawda, prawda sprawia ze nasze zycie staje sie prawdziwe nie jestesmy juz skazani na bol, cierpienie wieczne poszukiwanie sensu, ale na to co kochamy najbardziej dzialanie ktore prowadzi do zapanowania prawdy, im wieciej w naszym zyciu prawdy, rownowagi, milosci(te same pojecia, opisuja ten sam fenomen) nie zaleznie czy dzieje sie dobrze czy zle prawda bedzie zawsze prawda i bedzie zawsze ponad, nidgy nas nie zdradzi nigdy nie opusci bo jest nasza prawdzia natura, natura ktora nigdy nie zanika ucieka zawsze z nami jest i zawsze bedzie , kazde uczucie sparacji sprawia ze wydaje nam sie ze posiadamy cos cennego. Praca dom karieria , uzaleznienia, cale nasze zycie chcemy sie od czegos uzaleznic zeby zapominiec kim jestesmy, nigdy nie osiagniemy tego stanu, bo tak jak alkoholik ktory pile zeby zapomiec ze pije(maly ksiaze) my uciekamy od prawdy by zapomiec ze nia jestesmy.

Wszystko przeminie, praca, dom , rodzina, pieniadze kariera ale nasza prawdziwa natura jest wieczna prawdziwa i nie zmienia, nigdy nas nie opusci pomimo ze mi ja odpuszczamy.
Nadchodzi czas byslmy wybrali, czy chcemy plynac z prawda nie zaleznie od tego czy jest to cierpienie, radosc, bol czy bankrotwo akceptujac ja jako prawde czy uciekac od niej i dzielic rzeczywistosc odchodzac od prawdy, stawiajac jedne wartosci na drugimi zamiast prawdy.

P.S Zycze udanych swiat.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bimi
Site Admin



Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 18493
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 13:04, 11 Kwi '09    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

świetny tekst. na serio masz 16 lat? jak ja miałem 16 lat to nie byłem jeszcze w stanie rozumować w ten sposób. chyba.. Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
nabojka




Dołączył: 21 Sty 2009
Posty: 22
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 13:20, 11 Kwi '09    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak mam 16 (w maju 17 lat). Ale podroz przez otkrywanie tego to bolesne przezycie, pozatym pewne rzeczy uswiadomila mi ksiazka davida icke (Infinite Love Is The Only Truth) a potem zobaczylem to w praktyce.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Azizami




Dołączył: 23 Sty 2009
Posty: 700
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 13:24, 11 Kwi '09    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

alkoholik piszemy przez H Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
wunderwaffel




Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 425

PostWysłany: 07:02, 23 Kwi '09    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Następny idealista sądzący, że prawda rozwiązuje wszystkie problemy, i mało tego, daje szczęście.

Gdy jako katolik umiera ci babcia, z pewnością usłyszysz "Z całą pewnością poszła do Nieba i teraz usmiecha się do nas" ale gdy umrzesz zaskakuje Cię fakt, że tam nic nie ma. Czujesz się oszukany ale przez te, powiedzmy 65 lat życia, owe kłamstwo dawało Tobie nadzieje, że babci jest dobrze.


Cytat:
Medytacje, nauki religijnie tego nie mowia , nie mowia ze prawda nie objawia sie jako dobro, czy zlo ale jako milosc ktora rownowazny i jedno i drugie, prawda to cos co jest ponad wszystkim wszystko mozna zmienic, zniszczyc, opuscic, porzucic i to sie rozpadnie ale prawda nie bo zawsze byla bedzie i nigdy sie nie zmienia.


Nie wiem czy wiesz ale Jezus Chrystus uważany jest za prawdę, a wiara w prawdę daje ci zbawienie. Tu wale moje pytanie - Czy twoi starzy są wyznania buddyjskiego, świadków jechowych (?).
Bo z tego co wiem wiara w Torze, Biblii i Koranie jest jasno podpisana (Bóg). Wierzysz w prawdę, idziesz do góry, nie, idziesz na dół. Proste.

Jak dla mnie bardziej to zerżnąłeś i przetłumaczyłeś w translate.pl bo twoja składnia się chrzani na każdym kroku . . .

P.S. Dajcie mi limit 4 ;p
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mirkas




Dołączył: 29 Sty 2014
Posty: 708
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 09:27, 08 Sty '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
A ty żyjesz w jakimś małym kąciku swojego ja - w maleńkim świadomym umyśle. To tak jakby ktoś miał pałac, całkowicie o nim zapomniał i żył na werandzie, myśląc, że to wszystko co posiada.

Ponad prawdziwym świadomym umysłem znajduje się umysł nieświadomy. Medytując widzisz jego przebłyski. Medystacja to błądzenie w ciemności. Owszem otwiera się kilka okien, ale i tak ciągle upadasz. Nadświadomość to samadhi - osiągnąłeś krystaliczną percepcję, osiągnąłeś zintegrowaną świadomość. Teraz nie możesz spaść poniżej; one jest już twoja. Pozostanie z tobą nawet we śnie.
Poza nadświadomością znajduje się zbiorowa nadświadomość; w religiach znana jest pod nazwą "Boga". A poza zbiorową nadświadomością mamy kosmiczną nadświadomość, która wychodzi nawet ponad bogów. Budda nazywa ją nirwaną, Mahavira mówi na nią kaivalya, mistycy hinduscy nazywają ją moksha; ty możesz nazywać ją prawda.

"Świadomość
Klucz do życia w równowadze"
OSHO.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 201
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 10:14, 08 Sty '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W jakim celu powiększyłeś czcionkę? że niby ma to być dowód na coś ?
Że niby czym jest świadomość ?
Który człowiek, optujący w prawdzie umysłu, może wiedzieć cokolwiek o świadomości ?
SmileSmileSmileSmileSmile

Kluczem do życia w równowadze nie jest żadna świadomość. Nie może być, nawet gdyby się tego, ten Osho zapierał i tupał nóżką. Równowaga determinuje nierównowagę.
Epatowanie się cudzymi zdaniami, tylko dlatego, że znaczą coś, nie wiadomo co, ale brzmią za to wzniośle, to dziecinada.
To zwyczajne podpieranie się kulawego czyimś ramieniem, równie chorym i niesprawnym.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mirkas




Dołączył: 29 Sty 2014
Posty: 708
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 12:13, 08 Sty '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

oko napisał:
W jakim celu powiększyłeś czcionkę?

Żebyś się zastanawiał, czemu to zrobiłem.
Zastanawiasz się, czemu powiększyłem czcionkę, bo nie rozumiesz znaczenia słów; nie pojmujesz treści, dostrzegasz jedynie formę (czcionkę).

A czcionkę powiększyłem z błahego powodu - tak jest na okładce książki, którą cytowałem. Very Happy

oko napisał:
Że niby czym jest świadomość ?

Nie wiem, ale ty jako wybitny ekspert zapewne wiesz doskonale?

Świadomość to słowo, które nie posiada liczby mnogiej.

oko napisał:
Równowaga determinuje nierównowagę.

Długo nad tym kontemplowałeś?

oko napisał:
Epatowanie się cudzymi zdaniami, tylko dlatego, że znaczą coś, nie wiadomo co, ale brzmią za to wzniośle, to dziecinada.

A nie przyszło ci do głowy, że to, że ty nie rozumiesz sensu tych zdań, nie znaczy, że są one go pozbawione? Nie pomyślałeś, że może są tacy, co rozumieją, co one oznaczają?

Nie epatuję cytatami, tylko dzielę się nimi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 201
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 15:35, 08 Sty '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mirkas napisał:
oko napisał:
W jakim celu powiększyłeś czcionkę?

Żebyś się zastanawiał, czemu to zrobiłem.
Zastanawiasz się, czemu powiększyłem czcionkę, bo nie rozumiesz znaczenia słów; nie pojmujesz treści, dostrzegasz jedynie formę (czcionkę).

A czcionkę powiększyłem z błahego powodu - tak jest na okładce książki, którą cytowałem. Very Happy

oko napisał:
Że niby czym jest świadomość ?

Nie wiem, ale ty jako wybitny ekspert zapewne wiesz doskonale?

Świadomość to słowo, które nie posiada liczby mnogiej.

oko napisał:
Równowaga determinuje nierównowagę.

Długo nad tym kontemplowałeś?

oko napisał:
Epatowanie się cudzymi zdaniami, tylko dlatego, że znaczą coś, nie wiadomo co, ale brzmią za to wzniośle, to dziecinada.

A nie przyszło ci do głowy, że to, że ty nie rozumiesz sensu tych zdań, nie znaczy, że są one go pozbawione? Nie pomyślałeś, że może są tacy, co rozumieją, co one oznaczają?

Nie epatuję cytatami, tylko dzielę się nimi.


Dobra, pominę większość frazesów, powiedz tylko o jednym:

Mirkas napisał:
Nie epatuję cytatami, tylko dzielę się nimi.


dlaczego ?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mirkas




Dołączył: 29 Sty 2014
Posty: 708
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 19:13, 08 Sty '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Frazesami to ty tu operujesz, z tego co zdążyłem zaobserwować...

Jaki jest sens cytować cały długi rozbudowany post, skoro jest on powyżej? Rozumiem, jakby został przysypany stertą innych...

oko napisał:
dlaczego ?

Dlaczego dzielę się cytatami?
A dlaczego ludzie piszą się na forach?

Szczerze mówiąc, to liczyłem, że odezwie się ktoś, kto będzie miał do powiedzenia coś ciekawego w temacie. Niestety się rozczarowałem.

O co w ogóle tobie chodzi? Do czego zmierzasz? Jeśli piszesz tylko by się posprzeczać, to pomyliłeś adres - w pierdolni znajdziesz adwersarzy na odpowiednim poziomie. Nie napisałeś nic ciekawego w temacie, nic wartościowego, co wniosło by cokolwiek do dyskusji, co byłoby chociażby jej zaczątkiem.

Jeśli nie masz nic do powiedzenia w temacie - to bez odbioru...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 201
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 20:26, 08 Sty '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mirkas napisał:
Nie napisałeś nic ciekawego w temacie, nic wartościowego, co wniosło by cokolwiek do dyskusji, co byłoby chociażby jej zaczątkiem.


Nie mam ochoty na sprzeczki ...byś wiedział na co nie mam ochoty...więc nie sprzeczam się.
Nie wiem, na co ciekawego liczyłeś, wklejając zdanie, nie swoje, a jakiegoś Osho ?
To wklejone zdanie, jest jedynym "twoim" produktem" w tym temacie ! Więc na co liczysz to robiąc ? Że pojawi się nawiedzony ktoś i będzie ciebie zadowalał innymi wklejkami z innych książek ?
Może byś coś powiedział SAM OD SIEBIE ? Bo już tak jest, że słowo mówione jest ciekawsze od czytanego Smile Książki można z powodzeniem czytać samemu. Wiedziałeś o tym ?
Zaś rozmawianie w stylu: co autor miał na myśli? ma właśnie miejsce w dziale, który proponujesz.
I ty zwracasz mi uwagi ? Mirkas, szczym do ludzi Smile

Teraz mów, co napisałeś ciekawego, wartościowego, co wniosłoby cokolwiek do tematu ? Oprócz bzdur na mój temat. Przejrzyj na oczy i pomyśl nad moim pierwszym wpisem. I nie czepiaj się mnie.
Chyba, że uznałeś iż Osho jest gites i jemu należy się pokłon SmileSmileSmile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Świniopas




Dołączył: 06 Sty 2016
Posty: 657
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 22:13, 08 Sty '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nikogo cytować nie będę - przepraszam.
W mojej ocenie CAŁY nasz świat ma jednego wroga - Prawdę. Wszystkie obowiązujące religie, światopoglądy służą ukryciu prawdy. Prawda jest wrogiem dla tego świata. Prawda nie daje szczęśliwości, dostatku, spełnienia......
Prawda wyzwala. Od nieprawdy, kłamstwa, błędu, przemilczenia, czyli od wszystkiego co serwuje nam świat.
________________________
Jeśli ktoś szuka Prawdy, to ja mam tylko jedną podpowiedź : kodeks (biblioteka) Nag Hammadi.
Kto zada sobie trud przeczytania i zrozumienia choćby Apokryfu Jana z tegoż źródła, ten zrozumie.
Kto tego nie zrobi - niech błądzi dalej.
Żadne znane mi źródło nie daje tyłu pełnych odpowiedzi, co Nag Hammadi. To Prawda , która nie zapuka do kogoś jak jechowy. To Prawda, którą trzeba zrozumieć samemu.
Pisałem o tym na tym forum, więc powtarzać od początku wszystkiego nie będę.
Jest góra, jest dół. I wspólny napęd - pragnienie. Dojdę do tego, do czego zużyje limit pragnienia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 201
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 23:34, 08 Sty '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Świniopas napisał:
Nikogo cytować nie będę - przepraszam.
W mojej ocenie CAŁY nasz świat ma jednego wroga - Prawdę. Wszystkie obowiązujące religie, światopoglądy służą ukryciu prawdy. Prawda jest wrogiem dla tego świata. Prawda nie daje szczęśliwości, dostatku, spełnienia......
Prawda wyzwala. Od nieprawdy, kłamstwa, błędu, przemilczenia, czyli od wszystkiego co serwuje nam świat.
________________________
Jeśli ktoś szuka Prawdy, to ja mam tylko jedną podpowiedź : kodeks (biblioteka) Nag Hammadi.
Kto zada sobie trud przeczytania i zrozumienia choćby Apokryfu Jana z tegoż źródła, ten zrozumie.
Kto tego nie zrobi - niech błądzi dalej.
Żadne znane mi źródło nie daje tyłu pełnych odpowiedzi, co Nag Hammadi. To Prawda , która nie zapuka do kogoś jak jechowy. To Prawda, którą trzeba zrozumieć samemu.
Pisałem o tym na tym forum, więc powtarzać od początku wszystkiego nie będę.
Jest góra, jest dół. I wspólny napęd - pragnienie. Dojdę do tego, do czego zużyje limit pragnienia.


"mam tylko jedną podpowiedź : kodeks (biblioteka) Nag Hammadi. "

To tylko książka.
Zrozumieć co jest napisane nie jest czymś wielkim. Choć, rozumienie, jest pożądane.
Można by sądzić, że po przeczytaniu kodeksu i jego zrozumieniu, mamy wiedzę o którą wielu zabiega. Czy jest tak w istocie ? Gdzie są ci, którzy już wiedzą, bo przeczytali i zrozumieli ? Powinno ich być wielu. Czy ty już rozumiesz ? Widać, że nie, bo masz dylematy. Czy wiesz, że są ludzie, którzy twierdzą, że mają do swojej dyspozycji wiedzę absolutną choć kodeksu nie czytali, a jeśli już czytali, to jedynie z ciekawości, bo wiedzę mają i tak z innego źródła ? Tacy są.
To, co piszesz, jest niestety pomieszane. Raz, że "Wszystkie obowiązujące religie, światopoglądy służą ukryciu prawdy. " a dwa, powołujesz się na religijny przecież przekaz. Albo rybka albo pipka.
Prawda/ czyli co ?/ jest w ukryciu. No i, jak szukać prawdy, skoro nie wiadomo czego szukać ? Jeżeli piszesz, że prawda jest w apokryfach, to już nie ma czego szukać. Wszystko jest napisane, wystarczy zrozumieć. Ale, problemem może być zrozumienie. Więc, by zrozumieć, musisz mieć guru, który wytłumaczy czy dobrze rozumujesz. Czyli, że guru wie, bo wiedzieć musi, i powie. Ale, problemem staje się sam guru. Jak sprawdzić, że to, co on wie, jest tym, co wiedzieć powinien ?
I kto ma to sprawdzić ? Inny guru ?
Piszesz:
" To Prawda, którą trzeba zrozumieć samemu."...pięknie. Jest sposób. Zrozumieć książkę samemu, i po robocie.

" Prawda nie daje szczęśliwości, dostatku, spełnienia......" nie daje... A, co daje ?
Piszesz, że daje wyzwolenie :
"Prawda wyzwala. Od nieprawdy, kłamstwa, błędu, przemilczenia, czyli od wszystkiego co serwuje nam świat."

więc, jedynym wyjściem, jest się zabić. Po co tkwić w szambie kłamstwa ? Bez nadziei na lepsze ? Przecież ten świat jest w zarządzie lucyfera, więc o co pretensje ? Smile
A jeśli już o coś pytać, to pytaj po co w ogóle tu żyjesz ? Z jakiego powodu tu jesteś, skoro widzisz, że ten świat to glut z gilem ?

"Jeśli ktoś szuka Prawdy", tzn, że być może czegoś szuka. Czy szukający wie czego, tego nie wiadomo. Wiadomo, że może robić coś niespójnego z narzuconym prawem. W porządku, dobre i to. Jak już się naczyta i narozumie, być może zrozumie i to, że tak jak wszystkie religie i światopoglądy, tak i wszystkie książki są siebie warte. A, jak już pierdyknie namiętne czytanie i utwierdzanie się w nieomylności znalezionej prawdy, być może wtedy dojdzie do zrozumienia, że zmarnował sporo czasu, choć niekoniecznie był to czas stracony.


ps.
"Jest góra, jest dół." - jest, na prawie każdym religijnym symbolu. Nie tylko "naszego" wyznania.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Świniopas




Dołączył: 06 Sty 2016
Posty: 657
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 11:11, 09 Sty '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
To tylko książka.
Zrozumieć co jest napisane nie jest czymś wielkim.


Wideo niestety się nie zachowało.
Próbowałeś zrozumieć,  skoro wyrażasz taki pogląd.
Oczywiście,  ja też nie do konca go pojąłem.  Gdybym pojął,  to bym zastosował.  Gdybym zastosował,  to bym olał ten świat,  i nie było by mnie na tym forum. Późno zacząłem.  Ale nadziei nie tracę.
Cytat:
To, co piszesz, jest niestety pomieszane. Raz, że "Wszystkie obowiązujące religie, światopoglądy służą ukryciu prawdy. " a dwa, powołujesz się na religijny przecież przekaz.


Nie ma na świecie religi ani kościoła opartego na tych tekstach.  Te teksty mówią o zrozumieniu tego błędnego dzieła stwórcy i zachęcają do odejścia stąd,  a nie na budowaniu tu czegokolwiek.

Cytat:
Wszystko jest napisane, wystarczy zrozumieć.


Jest mały problem,  o który wciąż rozbijam sobie łeb.  Trzeba to zastosować.  Odciąć się od starego korzenia.  Próbuję.  Sprubuj i Ty,  to zobaczysz czy to proste.
"Guru" już był,  powiedział co trzeba i odszedł.  Innego nie będzie,  bo nie trzeba.
Cytat:
" Prawda nie daje szczęśliwości, dostatku, spełnienia......" nie daje... A, co daje ?

Szansę powrotu tam,  skąd pochodzimy.  To miejsce na którym jesteśmy jest obce naszej duszy. Stąd nasz dualizm. Ale ciału świat obcy nie jest ! Wytlumaczenia - jeśli chcesz - szukaj w kodeksie.



Cytat:
więc, jedynym wyjściem, jest się zabić.



"Bądźcie tymi,  którzy przechodzą mimo " kNH
Zabić się to jak poddać się.  Śmierć ciała przyjdzie,  do jej przyjścia trzeba wytrwać.


Cytat:
To tylko książka.
Zrozumieć co jest napisane nie jest czymś wielkim.


Wideo niestety się nie zachowało.
Próbowałeś zrozumieć,  skoro wyrażasz taki pogląd.
Oczywiście,  ja też nie do konca go pojąłem.  Gdybym pojął,  to bym zastosował.  Gdybym zastosował,  to bym olał ten świat,  i nie było by mnie na tym forum. Późno zacząłem.  Ale nadziei nie tracę.
Cytat:
To, co piszesz, jest niestety pomieszane. Raz, że "Wszystkie obowiązujące religie, światopoglądy służą ukryciu prawdy. " a dwa, powołujesz się na religijny przecież przekaz.


Nie ma na świecie religi ani kościoła opartego na tych tekstach.  Te teksty mówią o zrozumieniu tego błędnego dzieła stwórcy i zachęcają do odejścia stąd,  a nie na budowaniu tu czegokolwiek.

Cytat:
Wszystko jest napisane, wystarczy zrozumieć.


Jest mały problem,  o który wciąż rozbijam sobie łeb.  Trzeba to zastosować.  Odciąć się od starego korzenia.  Próbuję.  Sprubuj i Ty,  to zobaczysz czy to proste.
"Guru" już był,  powiedział co trzeba i odszedł.  Innego nie będzie,  bo nie trzeba.
Cytat:
" Prawda nie daje szczęśliwości, dostatku, spełnienia......" nie daje... A, co daje ?

Szansę powrotu tam,  skąd pochodzimy.  To miejsce na którym jesteśmy jest obce naszej duszy. Stąd nasz dualizm. Ale ciału obce nie jest ! Wytlumaczenia - jeśli chcesz - szukaj w kodeksie.



Cytat:
więc, jedynym wyjściem, jest się zabić.



"Bądźcie tymi,  którzy przechodzą mimo " kNH
Zabić się to jak poddać się.  Śmierć ciała przyjdzie,  do jej przyjścia trzeba wytrwać.


Cytat:
A jeśli już o coś pytać, to pytaj po co w ogóle tu żyjesz ?


Ponieważ uwięził mnie tu stworca niedoskonały.

Wybacz,  ale nie odniosę się do wszystkiego.  Przeczytasz,  zrozumiesz i ZASTOSUJESZ -  Twój zysk.  Nie - to nie.  Ja na tym ani nie wygram,  ani nie stracę.
Na koniec podkreślę to co jest podstawą błędnej oceny Jezusa Chrystusa przez myślących jak Ty :
ŻADEN KOŚCIÓŁ I RELIGIA NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z PRAWDZIWYMI NAUKAMI JEZUSA !
To przebierańcy.  Fałszywi naśladowcy,  oszuści,  kłamcy i ignoranci.  Sługusy archonta-stworcy. Zapytaj ich o Nag Hammadi ,  to zobaczysz co powiedzą.


Wybacz,  ale nie odniosę się do wszystkiego.  Przeczytasz,  zrozumiesz i ZASTOSUJESZ -  Twój zysk.  Nie - to nie.  Ja na tym ani nie wygram,  ani nie stracę.

To, co miałem napisać, napisałem na tym forum wcześniej, nie widzę sensu powtarzac po raz drugi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 201
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 16:00, 09 Sty '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Próbowałem przeczytać kodeks w całości. Nie dałem rady. Zmęczył mnie. I nie dziwi mnie to.
Piszesz, że gdybyś pojął to, wtedy byś "to" zastosował. Ale, tak się nie da. No nie wiem, może tobie się uda. Ale szczerze w to wątpię. Wątpię w to, by udało się zastosować cokolwiek po przeczytaniu tekstu. Nie dlatego, że pisze tam prawda czy nieprawda. Dlatego, że zastosować można jedynie przepis. Resztę sam sobie dopowiedz.
Czy było by tak, że gdybyś, mimo wszystko, pojął to i zastosował i czego efektem byłoby to, że powiodłoby się tobie i że w efekcie olał byś ten świat ? Zdecydowanie nie olałbyś tego świata. Nie w takim sensie z jakim to słowo się kojarzy. Na pewno byłoby by tak, że nie pisałbyś ani na tym forum, ani gdzie indziej.
Powiem tak, bo tak by było; żyłbyś w tym świecie ale ze świadomością nie z tego świata. Przypomina ci się podobne zdanie ?
Byłbyś tu przybyszem/ wędrowcem/ obserwatorem, kimś spoza. I wiedziałbyś o tym tylko ty. Widziałbyś siebie pośród ludzi i widziałbyś, że wyglądem nie odróżniasz się od nich niczym. Jednak czułbyś w każdej chwili, że nie jesteś taki jak oni. Nie dotyczyłoby ciebie życie, w całej swej postaci mimo tego, że miałbyś w nim udział. Czułbyś całym sobą, cokolwiek to znaczy, że świat i jego sprawy, są nieistotne, bez znaczenia, mimo ich istnienia. Wiedziałbyś byś, że ciało jest obcym tworem. Nie troszczył byś się o jego życie ale nie dążył byś świadomie do jego śmierci. Znajdując się w sytuacji zagrożenia życia nie walczyłbyś a obserwował. Przyglądał byś się temu co się wydarza.
Posiadał byś moce tzw. nadprzyrodzone, które, wbrew temu określeniu, są przynależne każdemu w takiej sytuacji i nie są w żadnym przypadku jakieś nad czy para.
W kontaktach z ludźmi, stał byś się kimś dla nich szczególnym. Poznałbyś samoistnie co oznaczają często opisywane przymioty niedostępne zwykłemu tzw śmiertelnikowi. Wiedziałbyś czym jest i z czego wynika charyzma. Poznał byś co znaczy powiedzenie nie wie lewica co robi prawica.
Poznałbyś znaczenie Jam Jest. Poznałbyś czym jest prawdziwa radość, gdzie ona jest. Poznałbyś "smak" prawdziwego uśmiechu, który nie ma czegokolwiek wspólnego ze śmianiem ustami. Bawiłbyś się swoimi emocjami, wywołując je i gasząc. Widziałbyś w którym miejscu ciała się znajdują i jak w ciele wędrują. Widziałbyś swoje ciało jak komputerowym 3D. Słyszałbyś swój prawdziwy głos, ten który słyszą inni i który możesz usłyszeć dopiero po nagraniu go na nośnik pamięci. Potrafiłbyś tyle manualnych czynności, że nie mógłbyś się temu nadziwić i tym nacieszyć. Używałbyś swój umysł tak, jak się używa narzędzia wtedy, kiedy jest do czegoś potrzebne. Poznałbyś znaczenie oczu i tego, gdzie w ciele się znajdujesz i to, jak się komunikujesz ze światem zewnętrznym.
Wiedziałbyś, jakie są zasady działania tzw karmy.
Na pewno przestałbyś gadać sam ze sobą Smile Na pewno poznałbyś co to znaczy prawdziwa cisza w której tyle się dzieje.
Patrząc na ludzi wiedziałbyś o nich wiele, o wiele więcej niż oni sami o sobie wiedzą. Tego typu kontakty, są niestety przykre.
Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo są zagubieni. Niemniej, przez to wiedziałbyś czym jest współczucie, prawdziwe a nie wydumane pokraczną dobroczynnością. W swoim postępowaniu stałbyś się zdecydowanie gwałtowny i delikatny zarazem. W sprawach codziennych, doświadczałbyś nieograniczonych możliwości rozwiązywania tzw problemów. Potrafiłbyś wpływać na bicie serca, na oddech. Na pewno ograniczyłbyś... mówienie, gadanie marnujące czas. Zwyczajnie przestałbyś się odzywać, używając głosu jedynie w sytuacjach niezbędnych. Jednak, jeśli już cokolwiek byś powiedział, byłoby to, jak strzał w 10.
Zwróć uwagę na to, jak ludzie gadają ? Ile czasu na to poświęcają i jakie są z tego nie tyle korzyści a efekty ? O. jak już piszę o czasie...nie mając zegarka, wiedziałbyś w każdej chwili która godzina z sekundową dokładnością. Tym niemniej wiedziałbyś, że czas, jako taki, nie istnieje.
Pisząc "poznałbyś", mam na uwadze to, że to, byś czuł, tym żył, tym był.
To co wyliczyłem, jest kroplą w morzu tego czego można doświadczyć.
Czy tak to sobie wyobrażałeś ? Czy prawda której szukasz, ma mieć takie "efekty" ?

To, tak się dzieje. Tego trzeba się spodziewać, chcąc się wyrwać z zafałszowanego szamba.
Jest kilka "czynności", którym należy poświęcić swoją uwagę, a które mogą tym, i nie tylko tym, zaowocować. Znajoma powiedziała, że to oświecanie. To słowo, ale niezbędne jest ono tylko tym którzy chcą zrozumieć to, o czym mowa.
Ale jest pewne ale. Jesteśmy pod kontrolą.
Tak na górze jak na dole.
Należy sobie uświadomić to, że kiedy przestaniesz myśleć, staniesz się śmiertelnym zagrożeniem. Wyobraź sobie, że jesteś pensjonariuszem ZK, czyli osadzonym, który nagle poznał prawdę, której poznać nie powinien...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Świniopas




Dołączył: 06 Sty 2016
Posty: 657
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 08:48, 10 Sty '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Próbowałem przeczytać kodeks w całości. Nie dałem rady. Zmęczył mnie

Nie lubimy się męczyć. Nie lubimy cierpieć. Szukamy znieczulenia, drogi na skróty, łatwych i odpowiadających naszym ciałom odpowiedzi. Kto pyta "kim jestem" wysmiewany jest jako filozof, dzielący włos na 4 .

Jezus w kodeksie mówi o 2 rodzajach ludzi :
Wybrani - zadszy rodzaj. Jakby Jego kadrowcy , ci którzy prowadzą innych . Nie mylić z przywódcami religijnymi.
Powołani - zdecydowana większość, pozostali. Poborowi.

Nigdzie nie twierdzę, że jestem wybranym. Bardziej powołanym, który wcześniej służył po niewłaściwej stronie.
... "jeśli twoje oko jest powodem do grzechu, wykol je"....
...." idź, sprzedaj wszystko i rozdaj ubogim"....
Itp. Jezus wymaga wiele , ale niczego niewykonalnego nie doradza.

Nigdzie nie pochwała tego świata, wygodnego ustawienia się w nim. Istniejący Ojciec nie wyzwoli nas stąd wbrew naszej woli. Czemu tak niewielu idzie Jego drogą? Większość trzyma się zębami i pazurami tego świata. Nawet raj wyobrażają sobie świat materialny w wersji delux. Takiego chcą. 72 dziewice itp.
Trzeba by w zaswiaty zabrać ze sobą zapas viagry!

Jeśli kimś jestem, to bardziej dezerterującym poborowym, który chciałby stanąć po stronie, która z pewnością wygra.
Nie chcę inwestować w bank, który na 100% padnie, bo to głupie. Ale nawyki, przyzwyczajenia z tamtej armii pozostały .
Nie dopuszczać się pewnych czynów to jedno.
Nie pragnąć ich - jak sugeruje Jezus - to drugie.
Nie pragnąć można w mojej ocenie przez zrozumienie istoty siebie i świata. To zdecydowanie trudniejsze.
Mnie na dziś interesuje, jak tego dokonać, a nie to jaki będę, gdy ewentualnie to osiągnę.
Może to jest przyczyną, czemu niewielu stara się o to.
Porównanie z więzieniem dobre, sam też go używałem dla opisania świata, w którym żyje.
Jestem trochę rozwalony przez grypę, więcej nie napiszę.
Wszystko, co miałem do powiedzenia, powiedziałem w "kodeks Nag Hammadi - prawdziwe nauczanie Jezusa" w zakładce RELIGIA, WIARA, OKUKTYZM...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 201
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 10:25, 10 Sty '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Świniopas napisał:

... "jeśli twoje oko jest powodem do grzechu, wykol je"....
...." idź, sprzedaj wszystko i rozdaj ubogim"....
Itp. Jezus wymaga wiele , ale niczego niewykonalnego nie doradza.
...
Wszystko, co miałem do powiedzenia, powiedziałem...


Bywaj więc.
Jak wyzdrowiejesz, zrób tak, jak wymaga twój przewodnik: Sprzedaj wszystko a kasę za sprzedaż rozdaj ubogim... by stali się bogaci.
Pamiętaj, jak zgrzeszysz, wydłub sobie oczy, by nie widziały grzechu. To wszystko jest wykonalne, niczego niewykonalnego twój przewodnik nie doradza. Przyjrzyj się przed tym, tylko temu, czy ma oczy i w ogóle, czy zdrów i cały ?

Wracaj szybko do zdrowia.
Smile

ps.
Kiedyś jeden z krysznowców, dorosły mężczyzna, powiedział, że jego pragnieniem jest, by po śmierci, grać z Kryszną w piłkę i pić z nim mleko.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Świniopas




Dołączył: 06 Sty 2016
Posty: 657
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 13:04, 10 Sty '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Całkowita dosłowność stosowania nauk Jezusa nie jest tu właściwym rozumieniem.
Nie jest tu ważne CO patrzy, ale KTO patrzy.
Kto decyduje we mnie, że rozglądam się za dupami, chociaż jednocześnie uważam to co najmniej za niepotrzebne. Niezgodne z tym, co uważam za dobre.
A zatem KTO patrzy? Moje pożądanie. Skąd ono we mnie? To prezent od stwórcy. Po co mi to dał. By mnie jak najmocniej spętać z tym światem.
Zwierzęta uganiają się za samicami głównie w okresie rui. My - na okrągło. Czemu nie robimy tego jak zwierzęta, z których wyeluowalismy?
Przeszkody w drodze do zbawienia są wymontowane w nas. Jeśli "przejdziemy je mimo" to żadna sila nas nie powstrzyma. Bo nikt nie ma tu na świecie zadnej mocy. Prawo wolnej woli, które mamy, daje nam możliwość wyboru. Dokąd chcemy iść.
Sam stwórca czy nawet sam Istniejący Ojciec nie zmusi nas do niczego, nie może.
Nasze pragnienia są w nas. Przeszkody są w nas. Dlatego mamy poznać samych siebie.
A zatem jak widzisz, pojęcie nauk Jezusa nie jest takie proste.
Wszystko w nas pożąda świata, mało co pragnie powrotu do Pełni. Ale - skoro tak, to skąd w nas to ciągle niezaspokojenie, pragnie ukojenia. Na świecie, gdzie nic nie ma trwałości - my tego chcemy. Chcemy tego czego nie ma! To stan nienaturalny!
A bez oka, ucha, ręki, nogi - też można pożądać.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Goska




Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 2240
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 13:33, 10 Sty '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wszyscy mysla tylko o pozadaniu seksualnym. To jest dobre i normalne dla mlodych. Ludzie chca pracowac, tworzyc, podrozowac, ogladac, czytac, uzywac towarzystwa i zaspokajac potrzeby materialne. W sumie malo ludzi sie zakochuje wielokrotnie. Jak ktos to osiagnie dwa razy, to i tak ma dosyc. Szczegolnie mezczyzni dbaja o siebie i swoja kieszen.

Sa tacy, co rozpatruja nauki Jezusa, ale tak naprawde, to dzisiaj juz kazdy dziala intuicyjnie spotykajac sie z drugim czlowiekiem i z problemami niesionymi przez dzisiajsze zycie. Dzisiaj zyjemy na calym swiecie, a to wymaga duzej elastycznosci i instynktu samozachowawczego. Rownej miarki nie da sie stosowac do nikogo. Na kazdego trzeba patrzec z osobna. Idealy dzisiaj kazdy ma swoje. Dwa tysiace lat Jezusa sie skonczylo !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 201
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 16:20, 10 Sty '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Świniopas napisał:

Zwierzęta uganiają się za samicami głównie w okresie rui. My - na okrągło.
Przeszkody w drodze do zbawienia są wymontowane w nas.
A zatem jak widzisz, pojęcie nauk Jezusa nie jest takie proste.
Wszystko w nas pożąda świata, .


Widzę.
Widzę brak konsekwencji i odpowiedzialności za słowa /"Wszystko, co miałem do powiedzenia, powiedziałem "/
Widzę jak zryty jest umysł /patrz cytat wyżej /
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Świniopas




Dołączył: 06 Sty 2016
Posty: 657
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 02:18, 11 Sty '17    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Brakującym składnikiem jest krzem. Eiji Ohtani z japońskiego Uniwersytetu Tohoku przekonuje, że ten pierwiastek stanowi 5 proc. masy jądra Ziemi, poza żelazem (85 proc.) i niklem (10 proc.). Krzem rozpuszczony jest w stopach tych dwóch pierwszych. Udało się to ustalić po dziesięcioleciach badań.

Wrzucam, chodź sam nie szukam dowodów mogących racjonalnie uzasadnić, że wiedza zawarta w kNH ma zakres przewyższający możliwości poznawcze ludzi, którzy te teksty pisali. Dla mni to bardziej kwestia wiary.
W którymś z tych tekstów jest mowa o tym, że archont zrzuca Adama w dolną cześć materii, a miejsce na które trafia Adam nazywa "stalową ziemią Adama".
Czegoś to dowodzi?
Pewnie niczego. Jak ktoś wychodzi z założenia osoby nie uznającej istnienie czegokolwiek ponad tym światem, to dla takiego nic nie będzie dowodem który zmieni jej myślenie.
IGNORANCJA
Kto poświęcił choć chwilę kodeksowi ten wie, że pierwszym świadomym buntem archonta było zignorowanie pewnego pouczenia.
A jaki tatuś, takie dzieci .
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Autorskie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz moderować swoich tematów


prawda moje refleksje
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.