|
Autor
|
Wiadomość |
Rep
Dołączył: 20 Paź 2008 Posty: 613
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 21:16, 08 Lis '08
Temat postu: Kreacjonizm do szkół. |
|
|
Kreacjonizm powinien być nauczany jako nauka.
Tak stwierdzilo w internetowym sondażu 29 procent nauczycieli w Wielkiej Brytani.
Niemalże 50 % powiedzialo ze wylaczanie alternatywnych do ewolucji teorii nie jest produktywne i może powodowac odsuniecie uczniow od nauki.
http://www.guardian.co.uk/education/2008.....n-religion
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
AQuatro
Dołączył: 24 Gru 2007 Posty: 3285
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 21:28, 08 Lis '08
Temat postu: |
|
|
Kreacjonizm nauka ?
To może i religia nauka.
Pewnie, duchowni przekupili kogoś w rządzie
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
Tomkiewicz
Dołączył: 11 Gru 2007 Posty: 989
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 21:31, 08 Lis '08
Temat postu: |
|
|
Przykre. Wolałbym, by nauczano samodzielnego myślenia. Ale zamiast tego jest religia, etyka, kreacjonizm i inne kompletnie oderwane abstrakcje, żeby nie napisać - bzdety.
Zresztą, cały system edukacyjny opiera się na pozbawionym pasji pobieraniu informacji przez sfrustrowanych deficytem uczuć rodzicielskich uczniów i fatalnym podejściem nauczających, którzy samą swą autorytarną postawą przypominają uczniom ich domowych katów.
Kiedyś zaproponowałem pani od polskiego lekcyjny seans "The Wall" Parkera i połączenie tego z ogólną dyskusją. Pani nie zgodziła się. Nie chciała też omawiać "Ptaśka", który był w wykazie lektur do wyboru. Pewnie musiała tłuc do młodych głów poezję patriotyczną - wedle programu. A przecież nie wszyscy chcieli być patriotami, niektórzy nieśmiało próbowali stać się ludźmi.
Nie zdziwię się wprowadzeniu kreacjonizmu do szkolnych sal. Mam tylko nadzieję, że jakiś inteligentny uczeń zapyta belfra, kto stworzył Boga i uparcie będzie nalegał na materiał dowodowy.
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
Rep
Dołączył: 20 Paź 2008 Posty: 613
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 22:08, 08 Lis '08
Temat postu: |
|
|
Kreacjonizm oraz tzw inteligent design sa gloszone przez powaznych przedstawicieli nauki.
To nie sa bzdety ani religia.
Podejscie typu ze ewolucjonizm to nauka a kreacjonizm to religia jest propagowane przez NWO. Obie alternatywy moga byc przyjmowane tylko i wylacznie na podstawie wiary / przekonania. Szczegolnie w Polsce malo wiedzy mamy o alternatywnch teoriach do ewolucji. Inna sprawa jest ze kreacjonizm jest przesladowany w tzw. oficjalnej/ sponsorowanej nauce co skutkuje tym ze nic nie dociera do mas lub szyderstwa a przedstawiciele kreacjonizmu sa pomijani lub nie dopuszczani do glosu a ich kariery naukowe zagrozone.
Warto sie zwyczajnie zapoznac z ich argumentami a dopiero potem oceniac.
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
Tomkiewicz
Dołączył: 11 Gru 2007 Posty: 989
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 02:45, 09 Lis '08
Temat postu: |
|
|
Rep napisał: | Kreacjonizm oraz tzw inteligent design sa gloszone przez powaznych przedstawicieli nauki.To nie sa bzdety ani religia.
Podejscie typu ze ewolucjonizm to nauka a kreacjonizm to religia jest propagowane przez NWO. |
Nie zgodzę się ani z jednym, ani z drugim. Nie chciałbym Cię złapać w przyszłości na tym, że klniesz na grono "poważnych naukowców", którzy są opłacani przez korporacje, by wciskać ludziom gówno w kolorowej tekturce. To odnośnie relatywnie i często umieszczanej frazy "poważne środowiska naukowe". Żywię do nich głęboką podejrzliwość. Ty pewnie też, ale w tym momencie tak bardzo Ci "poważni" pasują
Co zaś do NWO. Już dawno czuję się zniechęcony do czytania o tym tworze. W kontekście wypowiedzi na tym forum - jak i powyższej - NWO już właściwie odpowiada za dokumentnie wszystko.
Żeby mówić, jak Ty powyżej, o uczciwej nauce - skoro popierasz kreacjonizm - na Tobie spoczywa obowiązek udowodnienia istnienia Boga. Nie na mnie jako ateiście. Ja jestem otwarty, Ty zaś zamknięty na jego nieistnienie. Spora różnica.
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
Nero12
Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 92
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 08:51, 09 Lis '08
Temat postu: |
|
|
kreacjonizm i nauka ? Nic chyba nie pobije tego ze Adam i Ewa zyli razem z dinozaurami 12 tysiecy lat temu
Kreacjonizm to jedno wielkie gowno wciskane bezmyslnym, pozbawionym samodzielnego myslenia, mocno wierzacym chrzescijanom.
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
mooniek
Dołączył: 17 Lip 2007 Posty: 1979
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 10:10, 09 Lis '08
Temat postu: |
|
|
Taką "argumentacją" nikogo nie przekonasz i tylko zrazisz do siebie życzliwych ludzi. Wszystko opiera się na wierze, nawet wyznawany przez Ciebie ateizm.
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
bury
Dołączył: 04 Paź 2008 Posty: 44
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 10:18, 09 Lis '08
Temat postu: |
|
|
Nero12 napisał: | kreacjonizm i nauka ? Nic chyba nie pobije tego ze Adam i Ewa zyli razem z dinozaurami 12 tysiecy lat temu
Kreacjonizm to jedno wielkie gowno wciskane bezmyslnym, pozbawionym samodzielnego myslenia, mocno wierzacym chrzescijanom. |
chyba się mylisz jednak,przeczytaj "Zakazaną Archeologię",książkę nie adresowaną wcale do Chrześcijan.Jest tam kilkaset stron o fałszowaniu dowodów i niszczeniu śladów obalających teorię ewolucji Darwina przez "poprawnych politycznie" pseudonaukowców
_________________ "Jeśli chcesz wiedzieć,jaka będzie przyszłość,wyobraź sobie but depczący ludzką twarz,wiecznie!"-G.Orwell,"Rok 1984"
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
Sajam
Dołączył: 03 Lis 2008 Posty: 42
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 10:28, 09 Lis '08
Temat postu: |
|
|
Kreacjonizm w szkole? Teoretycznie uczyć się mogą, ale wpajanie że to jedyna słuszna teoria to przesada. Nie rozumiem w jakim celu ma to być nauka... Chyba dla fanatyków teorii powstania człowieka. Jak można uczyć czegoś, jeżeli się nie ma pewności że tak było naprawdę? Można uświadamiać, ale nie uczyć! Niech każdy kieruje się własnym rozumem a nie poglądami narzuconymi z góry.
Od zawsze wydawało mi się, że nauka opiera się na doświadczeniach i zdobywaniu dowodów. Jednakże nie wszyscy są wierzący i dla dużej części społeczeństwa to może się wydawać śmieszne.
Poza tym, czego tutaj uczyć? Przecież to temat małych rozmiarów, a podstawą jest kilka zdań biblijnych. Co? Będą to interpretować ciągle na inne sposoby czy kiego? I kto będzie tego uczył? Ludzie świeccy? Kapłani się nie obrażą? A może zakażą tego tematu na religii bo nie będzie potrzebny? Społeczeństwo nie zobaczy, że to nie do przyjęcia, aby ktoś uczył ich czegoś wbrew ich rozumowaniu/świadomości?
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
Tańcząca
Dołączył: 17 Maj 2008 Posty: 2461
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 10:56, 09 Lis '08
Temat postu: |
|
|
W Anglii już dawno zapomniano jak się naucza dzieci...kompletnie im się wszystko miesza w głowach...
Dlaczego się przejmujecie Angolami, którzy system edukacji mają co najmniej przestarzały i nie tylko system edukacji zresztą...
Lepiej dyskutujcie o swoim podwórku ...bo Anglicy już dawno upadli na głowę
Cytat: | Brytania: 3-latki wyrzucane ze szkół za przemoc
Prawie tysiąc dzieci poniżej piątego roku życia zostało wydalonych z brytyjskich szkół w ciągu ostatniego roku. Powodem wydalenia była… przemoc wobec nauczycieli i kolegów - pisze goniec.com.
Oficjalne dane brytyjskiego ministerstwa edukacji są zatrważające. W ciągu ostatnich 12 miesięcy z brytyjskich szkół i przedszkoli, z powodu przemocy, wydalonych zostało 580 pięciolatków, około 300 czterolatków i 120 dzieci w wieku trzech lat. Dodatkowo w prawach ucznia zawieszonych zostało 890 pięciolatków, 420 cztero- i 140 trzylatków. |
http://wiadomosci.onet.pl/1859592,403,item.html
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
Nero12
Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 92
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
|
Powrót do góry
|
|
|
przebudzony
Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 968
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 13:01, 09 Lis '08
Temat postu: Re: Kreacjonizm do szkół. |
|
|
Rep napisał: | Kreacjonizm powinien być nauczany jako nauka.
Tak stwierdzilo w internetowym sondażu 29 procent nauczycieli w Wielkiej Brytani.
Niemalże 50 % powiedzialo ze wylaczanie alternatywnych do ewolucji teorii nie jest produktywne i może powodowac odsuniecie uczniow od nauki.
http://www.guardian.co.uk/education/2008.....n-religion |
Bajka nauczana jako nauka. Do czego to doszło ?
Ciemnota wraca. Równie dobrze mogą uczyć bajki o tym że jakiś Bożek Indiański ulepił człowieka z błota. Taka to ich nauka.
_________________ Nie sprzeczaj się z Bimim. Nie krytykuj tego tego co mówi Bimi. Zawsze zgadzaj się z tym co mówi Bimi. Kochaj gejów tak jak Bimi. Nie krytykuj gejów. Inaczej dostaniesz 1 post na dzień. To się nazywa wolność słowa w rozumieniu Bimiego.
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
inecki
Dołączył: 19 Sie 2008 Posty: 465
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 17:31, 09 Lis '08
Temat postu: |
|
|
Dziwne, nikt nie neguje darwinizmu mimo jego wielu słabych punktów. Nauka umówiła się, że tak jest i kropka.
Natomiast jak tylko pojawiają się głosy kreacjonistyczne, to od razu są zagłuszane przez tych, którzy uważają, ze świat powstał w siedem dni, albo tych, którzy uważają, że pseudonaukowy bełkot "kreacjonistyczny" = kreacjonizmowi.
Byłoby dobrze, żeby nauka traktowała oba poglądy jednakowo.
Jak do tej pory, nie udało się udowodnić, że zmiany postulowane przez Darwina mogą zajść same z siebie, nie udało się potwierdzić "brakujących ogniw", a jednak zapomina się, że to jest t e o r i a.
Polecam film "What the bleep do we know"
Z pewnościa nie można mu zarzucić nienaukowości, a zarazem wyjaśnia dlaczego nauka tak boi się kreacjonizmu. Właśnie dlatego, że zaraz pojawia się wrzawa oszołomów, którzy twierdzą, że biblę napisał Bóg osobiście, zaraz po stworzeniu świata, że Słońce kręci się w okół Ziemi.
Tymczasem wygląda na to, że możemy być symulacją stworzoną w kilku etapach. Tak jak mutujące wirusy i robaki komputerowe nie mogą stworzyć nowego systemu operacyjnego - tak nie naśmiewałbym się z kreacjonizmu w ogóle.
Zresztą jakoś fizyka newtonowska nie nabija się z kwantowej i odwrotnie. Może warto czerpać podejście od nauki, a nie zmuszać naukę do świadczenia na naszą korzyść - tak jak w ciemnym średniowieczu
_________________ storyofstuff
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
przebudzony
Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 968
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 19:15, 09 Lis '08
Temat postu: |
|
|
inecki napisał: |
Jak do tej pory, nie udało się udowodnić, że zmiany postulowane przez Darwina mogą zajść same z siebie, nie udało się potwierdzić "brakujących ogniw", a jednak zapomina się, że to jest t e o r i a.: |
Zmiany następują w wyniku doboru naturalnego zależnie od potrzeb przetrwają osobniki najlepiej przystosowane pod względem danej cechy. Przez setki lat umacniają się te cechy które najlepiej warunkują przetrwanie, bo osobniki tych cech nie mające po prostu giną.
Nie jest to więc teoria. Co do brakujących ogniw kiedy znajduje sie kolejne ogniwa do kolejnych gatunków wy przeskakujecie na jakiś gdzie czegoś nie odkopano. Mimo że reguła potwierdza się w 99%. Wy uparcie trzymacie się dziur tylko dlatego że ktoś czegoś jeszcze nie odkopał
W dodatku kreacjoniści nie mają na udowodnienie swojej koncepcji nic poza mitami danych religii, które są tak samo niedorzeczne jak mitologie antyczne.
Podczas gdy zwolennicy teorii ewolucji mają dowody, kreacjoniści nie mają nic po za mitami.
_________________ Nie sprzeczaj się z Bimim. Nie krytykuj tego tego co mówi Bimi. Zawsze zgadzaj się z tym co mówi Bimi. Kochaj gejów tak jak Bimi. Nie krytykuj gejów. Inaczej dostaniesz 1 post na dzień. To się nazywa wolność słowa w rozumieniu Bimiego.
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
Aqua
Dołączył: 30 Lip 2008 Posty: 1450
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 19:40, 09 Lis '08
Temat postu: |
|
|
To ja mam pytanie do zwolenników ewolucji (osobiście widze ją jako narzędzie kreacjonizmu, ale pal licho co ja se tam myśle ), dlaczego wszystko nie ewoluowało do najbardziej przystosowanej formy? Czemu wszystkie ryby nie poszły w gady, czemu gady w praptaki i ostatecznie czemu nie wszystko lata tylko część została na ziemi? Dlaczego wszystkie ssaki nie ewoluowały w naczelne i dlaczego wszystkie naczelne nie wyewoluowały w człowieka? Dlaczego rośliny uparcie są roślinami, sukcesywnie zaopatrując całą planetę w przyswajalną dla zwierzęcych organizmów energię słoneczną, a nie wbiły się na wyższy poziom ewolucji olewając swoją - bądź co bądź - prymitywną formę? Ogólnie , dlaczego gdy część z puli organizmów na Ziemi wyłamała się z danego gatunku i posunęła się dalej, reszta zostaje na poprzednim poziomie? No bo skoro wszystko to kwestia doboru naturalnego - to dlaczego dla jednych organizmów postęp ewolucyjny jest OK, a dla innych już nie?
_________________ Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko mało prawdopodobne.
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
mooniek
Dołączył: 17 Lip 2007 Posty: 1979
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 19:52, 09 Lis '08
Temat postu: |
|
|
przebudzony napisał: |
Podczas gdy zwolennicy teorii ewolucji mają dowody, kreacjoniści nie mają nic po za mitami. |
Czy ewolucjoniści potrafią udowodnić, w jaki sposób materia nieożywiona jako budulec, przeistacza się żywy organizm?
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
inecki
Dołączył: 19 Sie 2008 Posty: 465
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 20:01, 09 Lis '08
Temat postu: |
|
|
przebudzony napisał: | inecki napisał: |
Jak do tej pory, nie udało się udowodnić, że zmiany postulowane przez Darwina mogą zajść same z siebie, nie udało się potwierdzić "brakujących ogniw", a jednak zapomina się, że to jest t e o r i a.: |
Zmiany następują w wyniku doboru naturalnego zależnie od potrzeb przetrwają osobniki najlepiej przystosowane pod względem danej cechy. Przez setki lat umacniają się te cechy które najlepiej warunkują przetrwanie, bo osobniki tych cech nie mające po prostu giną.
Nie jest to więc teoria. Co do brakujących ogniw kiedy znajduje sie kolejne ogniwa do kolejnych gatunków wy przeskakujecie na jakiś gdzie czegoś nie odkopano. Mimo że reguła potwierdza się w 99%. Wy uparcie trzymacie się dziur tylko dlatego że ktoś czegoś jeszcze nie odkopał
W dodatku kreacjoniści nie mają na udowodnienie swojej koncepcji nic poza mitami danych religii, które są tak samo niedorzeczne jak mitologie antyczne.
Podczas gdy zwolennicy teorii ewolucji mają dowody, kreacjoniści nie mają nic po za mitami. |
Powiedz jak to co wytłuściłem ma się do teorii powstawania nowych gatunków?
Najwyraźniej nie znasz podstaw teorii której bronisz. Wszystko o czym piszesz to przystosowanie wewnątrzgatunkowe (w ramach tej samej puli genów)
A jednego brakującego ogniwa nie znaleziono. (musiałby to być organizm pośredni, w więc mogący ewoluować z równym prawdopodobieństwem jak dewoluować)
Zamiast posługiwać się zabobonami lepiej poszukaj poważnuch argumentów jednej i drugiej koncepcji - a zobaczysz, że wcale sę ze sobą nie muszą kłócić.
Jeśli utożsamiasz kreacjonizm z twierdzeniami religijnymi - to widać jak znasz temat.
Nie jest sztuką krytykować na fali krytykanctwa. (tak spalono kilku zacnych gości na stosach)
Polecam jeszcze raz film "What the beep do we know"
Zamiast posługiwać się retoryką bedziemy mogli porozmawiać. Ta dyskusja to nie jest konkurs piękności. To co Ty mniemasz na jakiś temat ma tu małe znaczenie. Oczywiscie powyższe twierdzenie tyczy się również mnie.
Postuluję używanie rozumu w dochodzeniu do prawdy.
Jeśli ktoś jest intelektualnym leniem i malkontentem - to żaden problem, ale tylko pod warunkiem, że nie będzie innym wmawiał, że ma legitymację aby twierdzić coś na temat prawdy.
Dla niektórych zaprzeczanie i demonstrowanie swojego ego to taka sama religia jak dla innych siedem dni stworzenia.
Nie zamierzam nikogo przekonywac do niczego innego jak do używania rozumu zamiast wiary.
Zwolennicy darwinizmu wyjaśniającego życie mają wcale nie mniej fanatyzmu, niż "kreacjoniści" wierzący w dosłowność biblii, czy jakiejkolwiek innej mitologii.
Przepraszam Cię za ton Przebudzony, ale nie lubię jak ktoś używa arbitralnych twierdzeń jako argumentów merytorycznych.
Pokaż mi jedną zmianę jakościową w genomie, która kończy się ekspresją genów na następne pokolenia !?
... Przepraszam, poniosło mnie i zacząłem brnąć w kłótnie ... bez urazy (ten testosteron )
Zachęcam do zgłebiania tematu.
Może ktoś wie jakie jest prawdopodobieństwo samorzutnego powstania najprostszych białek zdolnych do reprodukcji ?!
Pozdrawiam i życzę miłego oglądania "what the bleep do we know"
Wszystkim naukowcom się sposoba.
_________________ storyofstuff
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
Suchy
Dołączył: 09 Lis 2008 Posty: 25
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 20:27, 09 Lis '08
Temat postu: |
|
|
Moim zdaniem ani kreacjonizm ani Darwinowska teoria ewolucji człowieka nie powinny być w szkole przedstawiane uczniom jak fakt. Nauczyciele powinni nie tylko przedstawiać dowody, które w jakiś sposób popierają teorię ewolucji człowieka ale i pokazywać jej liczne niedociągnięcia, niewyjaśnione kwestie i dowody, które burzą ją u podstaw. Dobrą lekturą w tym temacie jest Zakazana archeologia, w której opisane są liczne znaleziska podważające darwinowskie pojęcie o powstaniu człowieka, oraz fakty i okoliczności dotyczące samych dowodów jakoby potwierdzających teorię Darwina, o który się nie mówi. Wg. mnie prawda jest taka, że prawdy w tej kwestii nie znamy i nie da się obecnie jednoznacznie stwierdzić czy człowiek istnieje od kilkuset tysięcy czy kilkudziesięciu milionów lat czy może zdołał ewoluować i wyginąć w historii Ziemi niejednokrotnie. Niestety szkoły chcą wszystko wykładać jako pewnik, nie pokazuje się w nauce żadnych niedociągnięć czy wątpliwości (tam gdzie powinny się pojawić) przez co niestety zabija się w uczniach w pewnym stopniu myślenie.
_________________ Prawda ponad prawem.
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
przebudzony
Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 968
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 20:45, 09 Lis '08
Temat postu: |
|
|
inecki napisał: |
Powiedz jak to co wytłuściłem ma się do teorii powstawania nowych gatunków?
. |
Zwierzęta migrują w różne miejsca, zmieniają się warunki w zależności od rejonu i rozwijają się inne cechy, tak że w końcu zróżnicowanie jest do tego stopnia duże że powstaje nowy gatunek.
Co do reszty twojego tekstu zacytuje ci pana Dawkinsa
Cytat: | Wyszukiwanie kolejnych przykładów nieredukowalnej złożoności to metoda absolutnie nienaukowa; to wnioskowanie z własnej niewiedzy. Strategia ta odwołuje się do fałszywej logiki potępionej nawet przez niektórych teologów (na przykład Dietricha Bonhoeffera), zdecydowanie odrzucających koncepcję „Boga-zapchajdziury" *. Kreacjoniści natomiast ciągle to robią — gdy tylko współczesna nauka nie potrafi czegoś wyjaśnić, w zasadzie automatycznie zakładają w tym miejscu ingerencję Boga. Teologów podobnych do Bonhoeffera martwi, iż w miarę postępu nauki takich dziur będzie coraz mniej i istnieje poważne niebezpieczeństwo, że w jakimś momencie zabraknie dla niego zajęcia, a nawet najmniejszej dziury, w której mógłby się skryć. Naukowców martwi coś zupełnie innego. Przyznanie się do niewiedzy jest zasadniczym składnikiem uprawiania nauki. Więcej — ignorancja jest źródłem radości, gdyż każe zadawać pytania prowadzące do przyszłych odkryć. Mój przyjaciel Matt Ridley napisał kiedyś: „Większość uczonych jest znudzona tym, co już wie. Tym, co ich napędza, jest niewiedza". Mistycy podziwiają tajemnicę i chcą, by pozostała tajemnicą. Naukowcy zachwycają się nią z innych względów — pcha ich do przodu. Po co o tym piszę? Otóż, do czego wrócę jeszcze w Rozdziale 8., jedną ze złych stron religii jest właśnie to, że uczy nas ona, iż cnotą jest trwanie w niewiedzy.
Akceptacja niewiedzy i (chwilowego) zadziwienia to podstawa prawdziwej nauki. Niedobrze się dzieje (łagodnie mówiąc), że podstawową strategią kreacjonistycznych propagandystów jest metoda negatywna, polegająca na tym, że najpierw wyszukuje się jakieś luki we współczesnej wiedzy, a potem, z definicji niejako, wypełnia się je „inteligentnym projektem". Oto przykład hipotetyczny, ale, wierzcie mi, najzupełniej typowy. Zaczyna kreacjonista: „Staw łokciowy mniejszej żaby łasicowatej jest nieredukowalnie złożony. Żaden jego element na nic by się nie przydał, gdyby nie istniały wszystkie pozostałe. Pójdę o zakład, że nie jesteś mi w stanie wyjaśnić, jak taka struktura mogła powstać w toku stopniowej ewolucji". Kiedy naukowiec nie udzieli natychmiastowej i wyczerpującej odpowiedzi, zadowolony kreacjonista wyciąga oczywisty, z góry założony wniosek: „Zatem to alternatywna teoria, czyli teoria inteligentnego projektu jest prawdziwa". Zwracam uwagę na tę pokrętną logikę — jeżeli w jakimś szczególnym przypadku teoria A sobie nie radzi, to automatycznie teoria B musi być prawdziwa. Nie muszę dodawać, że w drugą stronę zasada ta nie działa. Mamy bezrefleksyjnie zaakceptować B, nie sprawdziwszy nawet, czy rzeczywiście działa ona tam, gdzie A rzekomo zawodzi. ID, czyli teoria inteligentnego projektu, najwyraźniej dysponuje jakimś naukowym dżokerem, magiczną kartą unieważniającą rygorystyczne wymogi, którym sprostać musi ewolucja.
Co jednak w tym wszystkim najważniejsze? Otóż kreacjonistyczne wybiegi sprawiają, że osłabieniu ulega dziś naturalna—i niezbędna po prostu — naukowa fascynacja nieznanym i (chwilowo) niezrozumiałym. Z czysto politycznych powodów współczesny naukowiec mógłby się zawahać przed pozornie oczywistą odpowiedzią: „Hm, to rzeczywiście interesujący problem. To doprawdy ciekawe, w jaki sposób u przodków mniejszej żaby łasicowatej wyewoluował staw łokciowy. Nie jestem specjalistą od łasicowatych, muszę więc pójść do biblioteki i trochę poszperać. A może to temat na ciekawą pracę semestralną dla któregoś z moich studentów". Nim jednak naukowiec zdąży coś takiego powiedzieć — i na długo, nim student zacznie pisać swoją pracę — kreacjonista zdąży już wszem i wobec obwieścić: „Tylko Bóg mógł zaprojektować mniejszą żabę łasicowatą!".
Mamy więc do czynienia z dość niefortunnym sprzężeniem między metodologiczną potrzebą nauki poszukiwania obszarów niewiedzy (bo tu właśnie rysują się nowe pola badawcze) a kreacjonistycznym, typowym zwłaszcza dla ID, wyszukiwaniem przykładów niewiedzy, mających świadczyć o prawdziwości koncepcji inteligentnego projektu. Zwolennicy ID nie martwią się o dowody, tylko jak chwasty zagnieżdżają się we wszystkich szczelinach pozostawionych przez naukę i reszta ich nie obchodzi. To nauka ma rozpoznać dziurę, którą zasiedlili, po czym starannie ją zbadać. W taki oto sposób powstaje szczególny alians między nauką a wyrafinowanymi teologami, jak Bonhoeffer — obie strony mają wspólnych wrogów: ludową naiwną teologię bądź rozwijaną przez wyznawców inteligentnego projektu teologię Boga-zapchajdziury. |
Cytat: | Oczywiście takie domaganie się pełnej dokumentacji przebiegu każdego procesu, czy to w ewolucji, czy w innych dziedzinach nauki, to postawa kompletnie pozbawiona logiki. Równie dobrze można by żądać, by podstawą do skazania kogoś za morderstwo mógł być wyłącznie kompletny i wierny (najlepiej na taśmie filmowej) zapis wszystkich zdarzeń poprzedzających przestępstwo i oczywiście samej zbrodni, bez jednej brakującej klatki. |
Cytat: | Luki czy dziury może wypełnić tylko Bóg, myśli kreacjonista. Tak samo dzieje się w przypadku wszystkich urwisk w masywie Szczytu Nieprawdopodobieństwa, gdy tylko ścieżka w górę ginie na chwilę z oczu lub z innych względów ktoś nie potrafi jej dostrzec. Obszary, na temat których brak danych — lub zrozumienia — z definicji oddawane są Bogu |
_________________ Nie sprzeczaj się z Bimim. Nie krytykuj tego tego co mówi Bimi. Zawsze zgadzaj się z tym co mówi Bimi. Kochaj gejów tak jak Bimi. Nie krytykuj gejów. Inaczej dostaniesz 1 post na dzień. To się nazywa wolność słowa w rozumieniu Bimiego.
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
Imran Zachajew
Dołączył: 06 Paź 2008 Posty: 104
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 01:10, 10 Lis '08
Temat postu: |
|
|
Suchy napisał: | Moim zdaniem ani kreacjonizm ani Darwinowska teoria ewolucji człowieka nie powinny być w szkole przedstawiane uczniom jak fakt. |
Ale ewolucja JEST faktem.
Wiemy to dzięki genetyce. Można obserwować zmiany ewolucyjne w genotypie. Wiadomo co za tym idzie. Dotychczas obserwowanie ewolucji było niemożliwe ze względu na ogromne odcinki czasu w jakich dokonują się zmiany. Teraz można obserwować je w mniejszej skali.
Jedyne co nie jest jasne to sam mechanizm ewolucji. Jest kilka teorii na ten temat i z czasem pewnie sprawa zostanie rozwiązana.
Natomiast kreacjonizm nie jest teorią a tym bardziej teorią naukową. Jest co najwyżej hipotezą która miesza naukę (twardą - science) z metafizyką i religią albo teoriami o kosmitach.
Ja sam nie wykluczam żadnego wariantu - ewolucja mogła wystąpić w wyniku fizycznych procesów a mogła też być spowodowana innymi czynnikami. Dopóki to nie zostanie wyjaśnione pozostaje biała plama na mapie ludzkiej wiedzy i tyle. Wklejanie tu boga jest po prostu zabiegiem nie mającym nic wspólnego ani z nauką doświadczalną, ani z metodologią naukową.
Nauczanie o tym w szkole (do czego w ramach powszechnego zgłupienia pewnie dojdzie) będzie momentem przełomowym. Potem wejdą tam świadkowie jehowy, hare kryszna oraz raelianie.
ps. Czytałem "Zakazaną archeologię". Tezy zawarte w tej książce - szczególnie materiał kopalny - przeczą jedynie oficjalnej historii gatunków która też jest teorią budowaną w trudnych warunkach, na podstawie skąpego materiału kopalnego. Ewolucja mogła przebiegać inaczej niż uczy się w szkołach. Programy nauczania są mocno spóźnione w stosunku do badań naukowych. Tym bardziej tzw. wiedza potoczna. Co niczego nie zmienia jeśli chodzi o sam fakt. A tego - jak pisałem na początku - dowiedzieliśmy się dzięki genetyce.
_________________ "Prawda jest kwestią formy" - Oskar Wilde
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
Suchy
Dołączył: 09 Lis 2008 Posty: 25
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 01:32, 10 Lis '08
Temat postu: |
|
|
@Imran Zachajew
Wiem, że ewolucja jest faktem, w pełni ją uznaję jednak, istnieją znaleziska, które zaprzeczają ewolucji człowieka w takiej postaci jaką ją pokazał Darwin i przy jakiej upierają się ówcześni naukowcy, którzy izolują się od jakichkolwiek (logicznych lub nie) przesłanek, że prawdopodobnie jest inaczej, niż przedstawił to Darwin. Głównie chodzi o datowanie od kiedy człowiek jest na Ziemi i czy ma coś wspólnego z tworami takimi jak Australopitek czy Homo Erectus.
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
Astan
Dołączył: 13 Paź 2008 Posty: 388
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 03:57, 10 Lis '08
Temat postu: |
|
|
@Suchy
Orion sobie wymyślił, że Ziemia jest w centrum wszechświata. To też trza będzie pokazywać uczniom??
jeśli ktoś jest zainteresowany ewolucją, to i tak sprawdzi źródła.
Jeśli natomiast ktoś jest debilem i sądzi, że Ziemia jest w centrum wszechświata, to powie nauczycielce, że jest agentem, a jej argumenty nie mają podstaw. Potem powie, że to przez reptalianów(?) czy Einsteina.
Rozumiem, że chcesz, żeby uczniowie mogli obejrzeć drugą stronę medalu, ale uwierz mi, oni mają to w dupie. Są tacy, którzy się tym interesują, ale oni generalnie i tak sprawdzają swoje wątpliwości.
Debilami się nie przejmuj....
_________________ Polityka trucizną dla nas jak i naszych ojców.
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
kalizantin
Dołączył: 18 Gru 2007 Posty: 113
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 04:21, 10 Lis '08
Temat postu: |
|
|
Astan napisał: | @Suchy
Orion sobie wymyślił, że Ziemia jest w centrum wszechświata. To też trza będzie pokazywać uczniom??
jeśli ktoś jest zainteresowany ewolucją, to i tak sprawdzi źródła.
Jeśli natomiast ktoś jest debilem i sądzi, że Ziemia jest w centrum wszechświata, to powie nauczycielce, że jest agentem, a jej argumenty nie mają podstaw. Potem powie, że to przez reptalianów(?) czy Einsteina.
Rozumiem, że chcesz, żeby uczniowie mogli obejrzeć drugą stronę medalu, ale uwierz mi oni mają to w dupie. Są tacy, którzy się tym interesują, ale oni generalnie i tak sprawdzają swoje wątpliwości.
Debilami się nie przejmuj.... |
nie na temat ale..przez obecny system edukacji,który zabija u większości młodych ludzi ciekawość mamy powiększającą się liczbę''debili'' maja to w dupie bo wiedza ze muszą nauczyć się pewnej regułki aby zaliczyć egzamin,zgłębiać będą temat nieliczni,pasjonaci itd. a z roku na rok jest coraz mniej młodych osób,które interesują się czymkolwiek związanym z nauka!mowie tutaj o gimnazjach i niżej-wniosek-za kilka lat nie będzie z kim dyskutować!
_________________ Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
— Mark Twain
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
Astan
Dołączył: 13 Paź 2008 Posty: 388
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 04:50, 10 Lis '08
Temat postu: |
|
|
sądzisz, że to tylko przez system edukacji??
krótka lista:
doda chce pisać książkę... Urban chce śpiewać.... narkotyki na każdym kroku..... indoktrynacja..... rodzice którzy zakazują dzieciom inaczej myśleć.... telewizja....
Nie dziwie się moim znajomym, którzy wolą leżeć w rowie od narkotyków i/lub alkoholu niż słuchać nuuuudnych lekcji. Ja też nie lubię większości lekcji, ale z innych powodów.
Debilizm to kwestia szersza niż system edukacji. Powinno się naprawiać system od podstaw. Nawet jak ,,naprawisz" książki, nauczycieli i ogół bzdur, to i tak zmieni się nie wiele albo i nic.
W jednej z najlepszych szkół w Toruniu nie ma z kim porozmawiać, bo albo Cię wyśmieje, albo w ogóle zignoruje, ewentualnie zaprzeczy wszystkiemu i powie, że jesteś manipulatorem. Najgorsze jest to, że najwięcej debili krąży po internecie, a Ja muszę czytać o problemach 13-letniej Ani emo, bo jej brat może mi dać wpierdol. Mogę iść na nauki jakiejś sztuki walki i dać mu wpierdol. Sami sobie możecie powiedzieć kim bym wtedy został.
Podsumowując. Jeśli chcesz jeszcze mieć z kim dyskutować, to musisz zmienić, a najczęściej zlikwidować to, co kreuje świadomość młodzieży.
_________________ Polityka trucizną dla nas jak i naszych ojców.
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
ali baba
Dołączył: 29 Kwi 2008 Posty: 20
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 08:42, 10 Lis '08
Temat postu: |
|
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz moderować swoich tematów
|
|