Nasz serwer sponsoruje CJ2 Hosting & Development

 
Uwaga! Prawda2 nie jest forum specjalizującym się w medycynie.
Przestrzegamy czytelników przed szarlatanami żerującymi na chorobach, na które rzekomo znają lekarstwo.
Uważaj by nie zniszczyć zdrowia swojego lub bliskich ufając poradom medycznym z tego forum!

Samoleczenie metodą B.S.M.  
Znalazłeś na naszym forum temat podobny do tego? Kliknij tutaj!
Ocena:
4 głosy
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Człowiek i medycyna Odsłon: 20619
Strona: 1, 2   »  Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dr02d2u




Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 426
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 14:02, 10 Wrz '08   Temat postu: Samoleczenie metodą B.S.M. Odpowiedz z cytatem

Z metodą B.S.M. zetknąłem się na początku lat 90 przypadkowo trafiając na publikację "Biblioteka różdżkarza". Metoda ta, pisząc w skrócie, polega na odpowiednim przyłożeniu jednej lub obydwu dłoni na głowie. W zależności od leczonego schorzenia, odpowiednio ułożone dłonie trzyma się przez ściśle określony czas (15-30 minut). Zabieg powtarzany jest regularnie aż do wyleczenia.

Po zapoznaniu się z opisem metody, zaleceniami i przeciwwskazaniami postanowiłem wypróbować tę metodę przy najbliższej okazji. Kiedy zdarzyło się, że zachorowałem na zapalenie oskrzeli, w opisie metody wyszukałem odpowiednią pozycję przyłożenia dłoni i stosowałem je zgodnie z zaleceniami. Po pięciu dniach byłem całkowicie zdrowy. Być może dla wielu nie jest to rewelacyjny wynik, jednak jeśli weźmie się pod uwagę, że w tym czasie nie brałem żadnych leków (to jest warunek konieczny przy stosowaniu tej metody) to taki efekt jest więcej jak dobry.

Do dnia dzisiejszego metodę tę stosowałem jeszcze wielokrotnie w leczeniu angin, zapaleń oskrzeli, grypy, przeziębień, a nawet bólu głowy.

W samej książce wymienionych jest wiele schorzeń, które nie są uleczalne przez współczesną medycynę a są uleczalne przez B.S.M. jednak nie wszystkie choroby można nią wyleczyć.

Więcej można znaleźć na stronie: http://www.samoleczeniebsm.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Komzar




Dołączył: 24 Wrz 2007
Posty: 1285
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 07:58, 11 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Również uważam, że takie metody są rewelacyjne bo nie angażują nikogo i niczego do leczenia i można bezpiecznie testować je sobie na tak zwanych zwykłych przeziębieniach. Smile
Sam zajmuje się troszkę Reiki i liczba ludzi która pomaga sobie i innym przykładaniem łapek jest już na tyle liczna, że można ich osiągnięcia traktować jako dowód na skuteczność tych metod.
Nie są to jednak zdecydowanie dla ludzi 'biznesu' jak ktoś chce 'wyzdrowieć' w ciągu 24h to pozostaje tylko silne chemia albo gorąca modlitwa o cud Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Al Kohol




Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 1199
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 10:03, 11 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

moim zdaniem te wszystkie przykladania raczek, reiki, diety, akupresury maja jeden wspolny mianownik - wiare. zasada jest prosta: wierzysz - dziala, nie wierzysz - nie dziala. dlatego warto w cos wierzyc Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
dr02d2u




Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 426
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 10:54, 11 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Al Kohol, Twoje zdanie jest błędne i zapewne niczym nie poparte.

B.S.M. działa niezależnie od tego czy w to wierzysz czy nie. Ja tę metodę stosuję około 15 lat, więc mam o niej wyrobione zdanie poparte własnym doświadczeniem. Najbardziej odczuwalny efekt otrzymywałem, kiedy leczyłem bóle gardła. Pozycja lecznicza jest dość niewygodna, a ze względu na to że mam duże dłonie dość trudno jest mi dokładnie przyłożyć je wg wskazań. O tym czy dłonie są dobrze przyłożone wiedziałem po kilku minutach. Kiedy były dobrze przyłożone odczuwałem wyraźnie zmniejszony ból. Kiedy dłonie były źle przyłożone, ból nie ustępował.
Poza tym autor tej metody jak i obecny jej propagator wielokrotnie testowali ją również w obecności lekarzy, którzy potwierdzali występowanie efektu leczniczego. Najlepszym zresztą przykładem są przeciwwskazania. Otóż nie można podczas stosowania B.S.M. stosować leków ponieważ może to wywołać trudne do przewidzenia komplikacje. Ja sam kiedyś podczas leczenia B.S.M. łyknąłem jakiś lek na żołądek i po kilku godzinach wszystko zwymiotowałem. Osoby, w których organizmie tkwią toksyny nie mogą stosować metody B.S.M. Inna sprawa, to że jeśli do wyleczenia jakiegoś schorzenia potrzebny jest organ, którego osoba nie posiada (został wycięty w wyniku operacji) to efekt leczniczy będzie słaby lub nie wystąpi w ogóle.
Podsumowując, naprawdę warto zapoznać się z tą metodą.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Komzar




Dołączył: 24 Wrz 2007
Posty: 1285
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 11:23, 11 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Otóż nie można podczas stosowania B.S.M. stosować leków ponieważ może to wywołać trudne do przewidzenia komplikacje

To jest sprawa do wyjaśnienia, ale na moje to zaczyna się proces oczyszczania organizmu z toksyn. Przeprowadzony za szybko może być bardzo nieprzyjemny. W Reiki obserwujemy czasami takie same objawy. Zdarza się również, że jeżeli pacjent bierze leki to Reiki płynie głównie osłonowo na wątrobę by zneutralizować szkodliwe działanie chemii. Świadczy to jedynie o tym, że to działa i z takich dziwnych objawów można wyciągnąć wnioski na temat kondycji naszego organizmu i stosować metodę w 'odpowiednich dawkach'.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Al Kohol




Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 1199
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 18:00, 12 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dr02d2u - przepraszam chyba zle sie wyrazilem. chodzi mi o to ze nasza rzeczywistosc jest ksztaltowana przez wiare wobec czego wszystkie systemy dzialaja wprost proporcjonalnie do wiary jego uzytkownika. tyczy sie to tez zwyklej medycyny (swoja droga jesli "medycyną naturalną" nazywa sie leczenie alternatywne to medycyna glownonurtowa powinna nazywac sie jak? ..."nienaturalna"? "sztuczna"?).
piszesz ze ta metoda dziala nawet jak sie w nia nie wierzy. hmm szczerze to tak na chlopski rozum jezeli ktos nie wierzy w jakas metode to po co ja stosuje? wydaje mi sie ze wszyscy na poczatku inwestuja jakas wiare, na zasadzie ze to cos nowego, czyli tym razem moze zadziala. generalnie to ja nie za bardzo wierze w swiat obiektywny, istniejacy poza nami. swiat to my. kazdy z nas z osobna to osobne swiaty rzadzace sie wlasnymi prawami. kiedy slepiec dotknal jezusa i odzyskal wzrok, jezus mu powiedzial: "idz, twoja wiara cie uleczyla". mysle ze nie klamal Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
JA




Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1549
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 18:06, 12 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bo może ślepiec wierzył, że zostanie uleczony. Ja w bioenergoterapeutie nie wierzyłem i mogę podać wiele przykładów, które nie wierzyły, a jednak pod namową się udały do takich ludzi i zostali "uzdrowieni".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
dr02d2u




Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 426
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 11:18, 15 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Al Kohol, wiesz jak Eugeniusz Uchnast autor tej metody ją odkrył?
Facet cierpiał na jakąś przewlekłą i bolesną chorobę. Którejś nocy, leżąc w łóżku i nie mogąc spać z powodu bólu, nagle zauważył że ból ustępuje. Zauważył też, że ma przyłożone przedramiona do głowy, a ponieważ wcześniej interesował się budową mózgu, to mu się to skojarzyło, że być może te przedramiona są przyłożone do miejsc, które w jakiś sposób odpowiadają za te, w których występuje ból.

Metodę B.S.M. testowano nawet na zwierzętach domowych z taką samą skutecznością jak u człowieka. Czy pies wierzył, że jego pan go uleczy? A może wiara właściciela była tak silna, że wyleczyła jego psa?

Ja nie neguję siły wiary, wiem, że ma ona ogromną moc. Jednak istnieją takie metody leczenia, do których należy B.S.M., które nam przyzwyczajonym do medykamentów i skalpela mogą wydawać się "niekonwencjonalne", to jednak obiektywnie skuteczne.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gnosis




Dołączył: 04 Gru 2006
Posty: 1427
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 13:47, 15 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Al Kohol napisał:
moim zdaniem te wszystkie przykladania raczek, reiki, diety, akupresury maja jeden wspolny mianownik - wiare. zasada jest prosta: wierzysz - dziala, nie wierzysz - nie dziala. dlatego warto w cos wierzyc Wink


O to odkrywcze ..

Idż może do pierwszego lepszego szpitala onkologicznego i zapytaj tych ludzi dlaczego nie wierzą ?
Przecież wystarczy żeby uwierzyli w chemie albo po prostu ,że wyzdrowieją i byli by zdrowi tak?
_________________
...czasami po prostu lepsza od prawdy jest wiara w coś....
ludzie muszą zostać nagrodzeni za trwanie przy wierze inaczej rozlecą się w pył
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Komzar




Dołączył: 24 Wrz 2007
Posty: 1285
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 14:25, 15 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Poprę tu zdanie dr02d2u, wiara ot jedno a technologia drugie.
Sam jak sobie ćwiczę to widzę, że pewne rzeczy należy zwyczajnie opanować, jak jazdę na rowerze i efekty z czasem bardziej zależą od tego co wiemy i umiemy a mniej w co wierzymy.
Wiara dobra jest na początek, bo jak by człowiek nie wierzył to pewnie szybko by się poddał i zniechęcił Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Al Kohol




Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 1199
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 17:32, 15 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

gnosis - no tak, dokladnie tak jak piszesz Very Happy czy to moja wina ze ludzie wierza w smierc? Wink wszystko ksztaltuje nasza wiara. obiektywna prawda jest taka ze dla mnie jestescie tylko czcionka na ekranie, ale nauczono mnie wierzyc ze za tymi slowami na monitorze sa zywe osoby. co wiecej, nauczono mnie ze te zywe osoby sa czyms innym ode mnie, ze oprocz mnie jest ktos inny. a najlepsze w tym wszystkim jest to, ze to bzdura i prawda jednoczesnie.

ty wierzysz ze to co ja mowie to brednie. twoja wiara jest tak silna ze niezaleznie od tego co bym ci powiedzial to w dalszym ciagu dla ciebie beda to brednie. z kolei ci ludzie o ktorych wspominales cale zycie slyszeli ze rak to taka straszna i smiertelna choroba. teraz wez idz do szpitala i powiedz im ze tak wcale nie jest, ze to pikus i tak naprawde wcale nie sa chorzy tylko sobie wkrecili. uwierz w cos z dnia na dzien naprawde. jak ci sie uda to gratuluje! i wcale nie twierdze ze ja to potrafie. po prostu do takich doszedlem wnioskow i tyle. ale przeciez ja tylko bredze wiec jakie to ma znaczenie, nie? Wink

i na koniec taka uwaga: jesli chcesz sie ze mna spierac tak na sportowo, wiesz na zasadzie moje - twoje to mi sie naprawde nie chce. szanuje twoja madrosc - kazdy ma swoja. nie musi moje byc na wierzchu. zwisa mi to.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
gnosis




Dołączył: 04 Gru 2006
Posty: 1427
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 18:50, 15 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

@Al Kohol

Co Ty z tym bredzeniem?Bredziłeś pare postów dalej:)

Napisałeś to co zacytowałem w poście wyżej.
Sens Twojej wypowiedzi sprowadzał sie do tego ,że to nie te metody (reiki ,b.sm i inn) leczą tylko wiara w nie.
Chyba taki sens był tej wypowiedzi nie?
Chodzi o zwykła logike w myśleniu i w wypowiadaniu myśli.

Wiec jeżeli Twoim zdaniem chodzi tylko o wiare ergo te metody bez wuary są g..o warte mówie , że ludzie w szpitalach wierzą w chemie (która jest gówno warta) a i tak umierają.
_________________
...czasami po prostu lepsza od prawdy jest wiara w coś....
ludzie muszą zostać nagrodzeni za trwanie przy wierze inaczej rozlecą się w pył
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Al Kohol




Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 1199
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 23:08, 15 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

gnosis - a skad ty mozesz wiedziec w co kto wierzy tak naprawde? wiesz chociaz w co ty sam wierzysz? bo ja nie wiem w co ja wierze, moge jedynie powiedziec ze powoli to odkrywam i staram sie to odkrecac. proces warunkowania jest dlugotrwaly i niezwykle skuteczny a co gorsze nie masz na niego zadnego wplywu. to co zostalo ci wpojone w dziecinstwie zabierzesz najprawdopodobniej ze soba do grobu i nawet tego nie zauwazysz. to tak jakbys niosl zajebiscie wielki plecak roznego rodzaju badziewia i w ogole nie byl tego swiadomy. inny przyklad: "wiara" to sa takie okulary przez ktory gapisz sie na swiat. jedne wyolbrzymiaja, inne pomniejszaja, jeszcze inne sprawiaja ze widzisz wszystko w specyficznym kolorze, a przez kolejne widzisz tylko co poniektore rzeczy.

wiec teraz wracajac do przykladu z nowotworem to nikt nie wie w co ktory pacjent wierzy. propaganda statystyk jest przerazajaca i nie napawa optymizmem wobec czego trudno wierzyc w wyzdrowienie w takiej sytuacji nie? no nie powiesz mi ze slowo "nowotwor" nie brzmi jak wyrok, a ci ktorzy je uslysza sa tacy pelni wiary w chemie, radioterapie, operacje i inne cuda. co innego powiedziec rodzinie "wierze ze mi sie uda, nie martwcie sie" a co innego faktycznie, gleboko w to wierzyc. jezeli dalej nie wiesz o co mi chodzi to juz nie pytaj bo nie mam nic wiecej do dodania.

a najlepiej to sobie przeczytaj ta ksiazke:
http://okultura.pl/psychologia_kwantowa.htm
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
dr02d2u




Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 426
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 11:59, 16 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Al Kohol, kombinujesz we właściwym kierunku, ale masz jeszcze spore braki w wiedzy.
Otóż sednem problemu na który wskazujesz jest intencja, nie wiara. Ludzie doświadczają takich skutków jakie mają intencje. Ludzie najczęściej nie są świadomi swych intencji.

Człowiek, który zachorował z intencją doświadczenia długotrwałego cierpienia będzie cierpiał.
Ten człowiek nie trafi na skuteczną metodę leczenia ponieważ jego intencją jest cierpieć a nie wyzdrowieć. Jeśli by tak się stało, że jednak trafi na metodę wyleczenia się z powodującej cierpienie choroby, ale nadal jego intencją jest cierpieć, to ten człowiek nie podejmie leczenia. A jeśli już to uczyni, to wyleczy tę dolegliwość, ale nabawi się zaraz innej "nieuleczalnej".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Al Kohol




Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 1199
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 12:43, 16 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dr02d2u - no pewnie ze mam spore braki w wiedzy, w obliczu nieskonczonosci kazda ilosc jest jak nic Laughing to co napisales o intencji to bardzo dobre jest. bardziej precyzyjne. niemniej jednak wychodzac z zalozenia ze kazdy czlowiek jest unikalnym filtrem rzeczywistosci to zespol bramek przez ktore docieraja takie a nie inne sygnaly oraz w taki a nie inny sposob sa odbierane nazwalbym wlasnie wiara. wiara + intencja + warunki wyjsciowe (w koncu kazdy rodzi sie w innym srodowisku, ktore z reszta przed urodzinami tez jest przez nas rzekomo wybierane jesli wierzyc roznym medrcom) powoduja taka a nie inna rzeczywistosc
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
dr02d2u




Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 426
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 13:36, 16 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Al Kohol, to co ty nazywasz wiarą, to są przekonania/wyobrażenia. Wiara jest czymś innym. Wiara jest tam, gdzie choć nie ma dowodów, ani przekonań, ani wyobrażeń, ani przesłanek, ani właściwie nic, to jednak jest pewność, że jest/będzie tak a nie inaczej.
Dobrze oddaje to wypowiedź Jezusa:
"Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: »Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze«, a byłaby wam posłuszna".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tomkiewicz




Dołączył: 11 Gru 2007
Posty: 989
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 13:54, 16 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dr02d2u napisał:
Wiara jest czymś innym. Wiara jest tam, gdzie choć nie ma dowodów, ani przekonań, ani wyobrażeń, ani przesłanek, ani właściwie nic, to jednak jest pewność, że jest/będzie tak a nie inaczej.


I to bywa niebezpieczne. Właściwie nie ma pomiędzy wiarą (jej definicją, ktorą podałeś) a paranoją żadnej różnicy. Może tylko ta, że paranoję uznano za zespół chorobowy, a wiara legitymuje się powszchną akceptacją.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
dr02d2u




Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 426
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 14:21, 16 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tomkiewicz, całkiem możliwe, że nie widać żadnej różnicy pomiędzy taką definicją wiary a paranoją. Z resztą, podobno żywoty świętych nie wiele różnią się od żywotów ludzi obłąkanych. Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Al Kohol




Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 1199
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 17:56, 16 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dr02d2u - bardzo sie ciesze ze zacytowales jezusa, gdyz slowa te doskonale obrazuja to co tutaj staram sie przekazac. mianowicie skoro akt wiary moze spowodowac ze morwa wyladuje w morzu to w takim razie wszystko co jest i czego doswiadczamy rowniez nie moze byc niczym innym jak aktem wiary. tyle tylko ze wiary powiedzmy "automatycznej" z ktorej nie zdajemy sobie sprawy. wiara nie jest sposobem na "zhackowanie" rzeczywistosci, wiara jest rzeczywistoscia. to co pisalem wczesniej o wychowaniu, czyli warunkowaniu to wlasnie jest ukierunkowywanie wiary. kazdy z nas jest stworca swego swiata, tyle tylko ze nie ma o tym bladego pojecia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
camera




Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 50
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 10:11, 17 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zajmowałem się kiedyś Reiki i również zacząłem się zastanawiać nad tym, czy to jest autentyczne działanie tej energii czy może leczę się sam z pomocą podświadomości/wiarą. Zaznaczam, że kuracje były dla mnie bardzo skuteczne. Wszystkie aspekty tej metody mogą świadczyć o tym, że to jest właśnie tylko i wyłącznie samoleczenie poprzez wiarę w to, że jest się zdrowym lub, że dana metoda jaką stosujemy na pewno zaprowadzi nas do odzyskania zdrowia. Poza samym faktem ozdrowienia, także jakieś mrowienia w dłoniach, czy określone bodźce, które odczuwany również mogą być wywołane przez organizm. To jednak nie jest żadnym dowodem na to, że to nie energia nas leczy. Co świadczy na korzyść takich systemów jak Reiki? To, że działają również na zwierzęta, które nie są świadome tego, co im robimy. Tutaj więc można rozszerzyć powyższą teorię o stwierdzenie, że ludzka świadomość ma wpływ nie tylko na własny organizm ale także na obiekty poza nim. W takim przypadku możemy uzdrowić kota swoją wiarą w to, że na pewno stanie się zdrowy, gdy przyłożymy do niego dłonie i "wyślemy mu energię". Tu się wyłoniła w moich przemyśleniach ciekawa (ale chyba znana) teoria. Mianowicie ludzie skupiający się wokół danego światopoglądu/poglądu/wiary na dany temat, tworzą jakieś twory świadomości, które kreują ich rzeczywistość i pośrednio mają wpływ także na innych ludzi. Tak więc wszyscy ludzie zajmujący się na poważnie Reiki i wierzący w to, tworzą jakąś "świadomość", jakieś niematerialne narzędzie, które spełnia rolę siły, w którą wierzą i zachowuje się dokładnie tak, jak oni tego oczekują.
Ja jednak myślę, że prawda leży gdzieś po środku. Nie neguję istnienia czakramów, trzeciego oka itp. itd. nie neguję również wielkiej siły wiary, którą nieraz ludzie nieświadomie się uzdrawiają (a nawet tworzą projekcje jakichś istot-objawienia maryjne). Ale jak to pogodzić? Jeszcze nie wiem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
dr02d2u




Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 426
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 10:14, 17 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Al Kohol, mieszasz ze sobą kilka istotnych, choć bardzo zbliżonych do siebie, to jednak rozdzielnych kwestii (wiara, intencja, wola) sprowadzając je do jednego "mianownika" jakim dla Ciebie jest wiara.
Piszesz:
Cytat:
skoro akt wiary moze spowodowac ze morwa wyladuje w morzu to w takim razie wszystko co jest i czego doswiadczamy rowniez nie moze byc niczym innym jak aktem wiary.
i wyciągasz błędny wniosek, gdyż istnieje obiektywna rzeczywistość. Gdyby wszystko zależało od wiary to świat byłby wysoce niestabilny i pewnie nie mógłby zaistnieć w takim kształcie w jakim istnieje z nami włącznie. Poza tym to czego doświadczamy jest wynikiem naszej woli, sama wiara to za mało. Zwróć dokładną uwagę na słowa Jezusa "Gdybyście mieli wiarę [...] powiedzielibyście (wola)".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Al Kohol




Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 1199
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 17:32, 18 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dr02d2u napisal:
Cytat:
istnieje obiektywna rzeczywistość


no wlasnie wcale nie jestem tego taki pewien. fizyka kwantowa doszla juz do takiego etapu w ktorym okazuje sie iz pomiar inicjuje powstanie badanego zjawiska, co oznacza ze wszystko co dzieje sie przed twoimi oczami dzieje sie tylko z tego powodu ze na to patrzysz. obserwator staje sie tozsamy z przedmiotem obserwacji, gdyz jedno bez drugiego nie istnieje.
dlatego nauki wielkich mistrzow traktuje jak nic ariadny prowadzaca przez labirynt zludzen do wyjscia ktorym jest przebudzenie. zgadnij kim jest minotaur Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
tournament




Dołączył: 09 Gru 2006
Posty: 416
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 20:15, 19 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Metoda B.S.M to klucz do wlasnego zdrowia,a ja jako adept sztuk walki potwierdzam ze dotyk moze leczyc i zabijac.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Veritatis




Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 1065
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 20:44, 21 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie ma jakiejś strony opisującej, w jaki sposób trzeba przykładać ręce? Bo spojrzałem na spis treści książki i nie ma tam żadnego rozdziału opisującego co dokładnie trzeba zrobić... A może po prostu jestem ślepy? Confused
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Komzar




Dołączył: 24 Wrz 2007
Posty: 1285
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 09:11, 22 Wrz '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kup książkę i będziesz miał opis, co jak poco i dlaczego.
Rozmawiałem wczoraj ze znajomą zajmującą się od wielu lat Reiki i uważa, że obie metody mają ze sobą wiele wspólnego tak więc jak chcesz to mogę Ci wysłać układy rąk w Reiki.
Metoda BSM jest bardziej precyzyjna, czyli układy rąk i palców są precyzyjniejsze i można działać na konkretny narząd, niemniej jednak to uszczegółowiony opis podstawowego faktu. Dotykania ciała w rożnych miejscach wywołuje różne reakcje naszego ciała - parz akupresura.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Człowiek i medycyna Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona: 1, 2   » 
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz moderować swoich tematów


Samoleczenie metodą B.S.M.
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.
Wymuś wyświetlanie w trybie Mobile