Nasz serwer sponsoruje CJ2 Hosting & Development

 
Piłsudski i Sikorski  
Znalazłeś na naszym forum temat podobny do tego? Kliknij tutaj!
Ocena:
1 głos
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Polska i Polacy Odsłon: 2317
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Twardyrpg




Dołączył: 21 Maj 2008
Posty: 88
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 12:26, 27 Lip '08    Pojedynczy post Temat postu: Piłsudski i Sikorski Odpowiedz z cytatem

Szukam informacji o prawdziwej roli Piłsudskiego w 1920 r. jak ktos napisał :

26 pazdziernika 1926 to data utraty niepodleglosci Polski

"Znamienne byly zmiany jakie musialy byc na zadanie amerykanskich kol
finansowych wprowadzone do statu Banku Polskiego.
Do rozporzadzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 13 pazdziernika 1927r.
,, o planie stabilizacyjnym i zaciagnieciu pozyczki zagranicznej" dolaczona zostala nastepujaca deklaracja rzadu:"Rzad oswiadcza , ze zgodnie z rozporzadzeniem z dnia 26 pazdziernika 1926 r. zrzekl sie prawa emisji biletow bankowych i ze nie bedzie ich wiecej emitowal.Bank Polski bedzie jedyna instytucja emisyjna.
Na mocy obecnego statusu Bank Polski jakospolka akcyjna jest calkowicie niezalezny od rzadu. Rzad nie jest upowazniony do uzyskiwania zaliczek od banku, do emisjibiletow na pozyczki dla rzadu z wyjatkiem tych, ktore sie mieszcza wyraznie w granicach obecnie dozwolonych przez Status Banku" str.26
Jerzy Zdziechowski - Skarb i pieniadz 1918- 1939

Przypomne ze :

"Dajcie mi prawo emisji pieniadza , a nie wazne bedzie kto rzadzi krajem"
-Rotszyld


a takze o morderstwie na Sikorskim

Jesli ktos by miał jakies linki i artykułu w wyzej wymienionych tematach byłbym wdziecznym .
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Goniec Króla




Dołączył: 18 Sie 2009
Posty: 1005
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 03:27, 28 Gru '14    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

w nawiązaniu do wypowiedzi @jarondo:
Cytat:
Piłsudski był lewakiem...
...A to odpowiedź na przypuszczenia o lewactwie Piłsudskiego:
https://pl.wikisource.org/wiki/Jak_Pi%C5.....t%C4%85%3F
http://www.przeglad-socjalistyczny.pl/wi.....listycznej
Jak to bywa, że zawsze znajdzie się jakiś sposób, aby zmącić biedny motłoch, by walczył i ginął?
Najłatwiejszym z nich jest religia, w boga, w równość pracy i ludzi...
Czyli lewak namącił. Oczywiście podał powody, jakie były mu najbardziej na rękę w tamtym momencie.
Ma szczęscie, że w wielkopolsce pomoc dla rządu nie wystartowała ,bo by wisiał.
https://prawda2.info/viewpost.php?p=287126

OTÓŻ... Trafiłeś jak kulą w płot chłopie... [a właściwie jak kulą w łeb] - ...ale o tym, i o odpowiedzi na twoje pytanie - za chwilę

- przypomnijmy jeszcze szybko od czego się właściwie zaczęło:

@grzanek napisał:
Cytat:
@jarodno, poczytaj może wpierw o "osiągnięciach" na tym polu uber-kapitalistycznej II RP: w ciągu zaledwie 2 dni "zamachu majowego" Piłudskiego zginęło 400 Polaków. Najbardziej radykalne rachunki sumy "ofiar PRL-u" mówią o kilkudziesięciu osobach (nie więcej niż 100), przy czym z reguły "męczennicy ci ruchu anty-komunistycznego" zostawali ofiarami na własne życzenie

(Moim zdaniem odpowiedź na cytowane posty właściwie bardziej pasować będzie do jednego z wątku o Piłsudskim, niż w temacie o Korwinie, więc odpowiadam tu.)

---------------------------
A zatem do rzeczy... jak to właściwie było z tym rzekomym lewactwem Piłsudskiego?

Jak uczy historia
Piłsudski był przedewszystkim wtyką burżuazji niemieckiej. Jego rzekome, socjalistyczne ciągoty to mit powstały z prowizorki (takie czasy były wtedy, że każdy kto chciał dorwać się do sterów z konieczności "musiał" głosić hasła klas pracujących - i Piłsudski świetnie się pod to podpiął - umiał do czasu szermować lewicowym frazesem, udawał radykała - zgodnie z zasadą cel uświęca środki).
W tamtym czasie przelewała się w europie fala rewolucji robotniczych (ale co ty jarondo możesz o tym wiedzieć, prawda?), wystraszona polska burżuazja tak się tego obawiała, że kiedy Rada Regencyjna skompromitowała się już ze szczętem, ściągnęła wprost z Magdeburga, zaplombowanym pociągiem, najbardziej odpowiedniego człowieka, który mógłby ją w tym czasie reprezentować - agenta niemieckiego imperializmu. Jeśli Piłsudski był takim lewakiem, to jak wyjaśnić, że walczył z rewolucją bolszewicką? No jak?

"Według naszego rozumienia - pisał prezes rządu utworzonego przez Radę Regencyjną Świeżyński, prosząc władze niemieckie o "uwolnienie" wtyki - ...tylko w razie uwolnienia Piłsudskiego możemy wziąć odpowiedzialność za spokój (czytaj - zdławienie rewolucyjnego ruchu robotniczego) w kraju".

Co się wtedy działo, o panującej atmosferze i stosunkach fabrykantów i obszarników do ludu pracującego, więc przede wszystkim co spowodowało całą tą falę, czyli jak Kapitaliści do robotników strzelali to sobie możesz obejrzeć TU.

Pewien Dyplomata berlińskiego MSZ w następujących słowach określał rolę przyszłego "opatrznościowego męża burżuazji": "Brygadier Piłsudski oświadczył, że ma władzę - i również wolę, -by przeszkodzić każdemu przelewowi krwi (czytaj - stłumić walkę rewolucyjną ludu polskiego).

Ciekawe, że lewak Piłsudski potem "przeszkadzał" temu przelewowi każąc strzelać do rewolucyjnego tłumu manifestującego na ulicach Warszawy lewackie hasła: "Cała władza w ręce ludu roboczego!" , "Robotnicy! Nie siedźmy bezczynnie, gdy nasze klasy posiadające organizują swoje państwo!" "Niech żyje dyktatura proletariatu, Niech żyje rewolucja socjalna."

Niezmiernie charakterystyczne są okoliczności wypuszczenia Piłsudskiego z Magdeburga. Niemiecki oficer, junkier pruski von Gulpen, który odwoził Piłsudskiego do Warszawy "na każdej stacji wyskakiwał, wypytywał się czy tu Soldatenrat? [Niemieckie Rady Żołnierskie] -i z ulgą komunikował [Piłsudskiemu] że tu jeszcze stary porządek panuje.

Sytuację w momencie przyjazdu Piłsudskiego do Warszawy tak referował mu członek Rady Regencyjnej [o samej Radzie - tego jądra reakcji, można by osobny odcinek nakręcić], Lubomirski:
"Od południa 11 listopada zaczęły po ulicach Warszawy ciągnąć pochody socjalistyczne, żądając abdykacji Rady Regencyjnej... Tłum nawet usiłował przedostać się siłą do Frascati, by zmusić mnie do złożenia mego urzędu. Pochody ludności warszawskiej uważam jako zagrażające bezpieczeństwu publicznemu, mogące wywołać poważne zaburzenia, a nawet doprowadzić do rewolucji"

Piłsudski od pierwszej chwili, kiedy tylko został przez Regentów mianowany na Naczelnika, jako cel stawia sobie zduszenie ruchu rewolucyjnego, i zmierza do tego zarówno przy pomocy pseudosocjalistycznych frazesów, bez których obyć po prostu nie byłoby się wtenczas żadnym sposobem, jak i przy pomocy zbrojnego tłumienia walki klasy robotniczej.

Piłsudski podjął inicjatywę PPS, która 7 listopada utworzyła w Lublinie tzw. Rząd Ludowy, którego głównym zadaniem było rozładowywanie ruchu rewolucyjnego. Nawet ten jednak pseudosocjalistyczny rząd nie cieszył się zaufaniem burżuazji. Daszyński musiał podać się do dymisji, a na jego miejsce mianowano premiera jeszcze mniej niepokojącego koła imperialistyczne - jawnego agenta piłsudczykowskiego - Moraczewskiego.

"Rząd Moraczewskiego - naprędce sklecony, oddał wielką przysługę Polsce - jako zabezpieczenie przed propagandą komunistyczną" - pisał przedstawiciel najczarniejszej reakcji, kardynał Kakowski, członek Rady Regencyjnej.

Piłsudski zmuszony był wypadkami do stworzenia rządu socjalistycznego, jedynie możliwego w ówczesnym rewolucyjnym okresie. "Nie miał on powagi - czytamy dalej u Kakowskiego - i wiary w siebie, podatków mu nie płacono - dlatego musiał ustąpić. Lecz powtarzam, że ten rząd w dobie ówczesnej był zbawieniem dla Polski".

Zbieżną całkowicie ze słowami kard. Kakowskiego ocenę "rządu ludowego" dają prawicowi działacze PPS, którzy odegrali w utworzeniu tego rządu niepoślednią rolę:
"W Lublinie dnia 7 listopada zadano cios śmiertelny komunizmowi w Polsce. - pisał Niedziałkowski - Praca drugiego rządu ludowego, to były już konsekwencje".

Te dwie wypowiedzi charakteryzują dostatecznie jasno istotę tzw. rządu ludowego. Ilustrują one zarazem działalność PPS, która wysługując się burżuazji - spełniała zdradziecką rolę rozbijacza ruchu rewolucyjnego.
Terror wobec klasy robotniczej, tłumienie przy pomocy wojska i policji wystąpień mas ludowych - to były właśnie owe "konsekwencje", o których mówił Niedziałkowski. Już 15 listopada Piłsudski rozkazał wojsku strzelać do rewolucyjnego tłumu manifestującego na ulicach Warszawy. Charakterystyczne jest, że do tego celu użył stworzone przez Radę Regencyjną oddziały tzw. "Polnische Wehrmacht".

Oto co pisze o tym Lubomirski:
"Stworzony przez nas Wehrmacht oddał wielkie usługi w tym okresie przełomowym. Gdyby nie jego żołnierze, na pewno mielibyśmy prawdziwą rewolucję. 15 czy 16 listopada tłum, złożony z komunistów, atakował gmach Sztabu Generalnego. Piłsudski kazał wtedy żołnierzom strzelać. To uratowało sytuację, gdyż po tym fakcie nastąpił względny spokój".

A 11 grudnia 1918 r. Piłsudski przyjął delegację Towarzystwa Przemysłowców, która prosiła o likwidację "anarchii na fabrykach" i po jak najprzychylniejszym przyjęciu otrzymała odpowiednie przyrzeczenia.

Taki to był LEWAK z tego Piłsudskiego.

O dywersyjnej działalności PPS wewnątrz Rad Robotniczych nie warto nawet zaczynać, bo miejsca by zabrakło. Dość powiedzieć, że istotą tej działalności było odciąganie klasy robotniczej od walki o władzę, pozbawianie Rad ich rewolucyjnej treści, a przedewszystkim nacjonalistyczna propaganda wbijająca klin między proletariat polski, a rewolucyjny proletariat rosyjski.
Równolegle do dziłania swej pepeesowskiej agentury burżuazja przystępuje do bezpośredniego rozpędzania Rad siłą, aresztowania i mordowania aktywistów robotniczych.
Całą swą kontrrewolucyjną działalność burżuazja ściśle łączyła z nacjonalistyczną, skierowaną przeciw Rosji propagandą. Burżuazja rozumiała, że walka polskiej klasy robotniczej związana jest z istnieniem, przykładem i przymierzem z Rosją Radziecką. Burżuazja dążyła do tego, by - mówiąc słowami Piłsudskiego - "odgrodzić morzem krwi polski naród od Rosji Radzieckiej".
Słusznie podkreślała jedna z rezolucji Rady Zagłębia Dąbrowskiego, że "nie można walczyć z socjalistycznym proletariatem Republik Sowieckich, nie walcząc jednocześnie z socjalistycznym proletariatem polskim".

Burżuazja polska, od chwili swego dojścia do władzy przygotowując zaborczą wojnę na wschodzie, traktowała ją między innymi jako ogniwo walki o władzę, walki o stłumienie ruchu robotniczego w Polsce.
Gdy analizuje się przyczyny leżące u źródeł agresji Polski burżuazyjnej na Rosję Radziecką, rzuca się w oczy splot różnorodnych czynników.
Odwrócenie uwagi mas ludowych od spraw wewnętrznych drogą rozpętania hecy nacjonalistycznej i [b]głoszenia haseł "pokoju klasowego" w imię "obrony ojczyzny"[/b], wygodny pretekst dla rozgromienia ruchu rewolucyjnego klasy robotniczej - oto jeden z celów wojny.

Z drugiej strony pchały polską burżuazję i polskie obszarnictwo na wschód, poza zwierzęcą nienawiścią do kraju dykattury proletariatu, również i jej bezpośrednie interesy. Polska burżuazja, szczególnie w 90 latach XIX w. i w pierwszym dziesięcioleciu XX wieku, zacieśniała swój kontakt z wielkim kapitałem rosyjskim i posiadała poważne wkłady kapitałowe w całej Rosji, a w szczególności na Ukrainie. Wystarczy tu podać przykład Banku Handlowego, który był zainteresowany w przedsiębiorstwach na terenie całej Rosji - poczynając od zakładów Kramatorskich na Ukrainie, a kończąc na fabrykach w Mandżurii. Polskie obszarnictwo posiadało olbrzymie połacie ziemii na Ukrainie. Organizując wyprawę na Rosję Radziecką burżuazja i obszarnictwo polskie dążyły nie tylko do odzyskania straconych kapitałów, ale marzyły również o zaborze Ukrainy i Białorusi, o przekształceniu ich w kolonię polskiego kapitału.

- - - - -
Wobec powyższego, te stronki, które zapodał @jarondo wyglądają hehe po prostu żałośnie. Dowody lewactwa Piłsudskiego hehe jakieś jego pamiętniki ...albo podejrzana stronka -pewnie jakieś wnuki pomiotu pepeesowskich dywersantów ją dzisiaj redagują - nie wnikam w szczegóły, hehe. Ale spoko, przynajmniej się starałeś, jarondo.
_________________
Rada Królewska Korony Królestwa Polskiego
http://www.metrykakoronna.org.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
grzanek




Dołączył: 12 Paź 2011
Posty: 368
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 18:51, 31 Gru '14    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dopiero teraz zauważyłem tego posta. Szacunek, jorando rozjechany na miazgę Laughing. Dorzucam swoje 3 grosze.

Powoływanie się na pozorne socjalistyczne afiliacje Piłsudskiego to znany wymyk liberastów, ale równie nieskuteczny co oklepany. W sumie nie można im się dziwić, kto by się chciał przyznać do takiego faszysty (a przypominam, że faszyzm z definicji opierał się na silnym związku państwa z wielkim kapitałem), co miał w pogardzie prawo, dokonał krwawego zamachu stanu, w wyniku którego zginęło ~400 osób, zupełnie nielegalnie, "kuchennymi drzwiami" przepchnął konstytucję kwietniową, powołał do życia obóz koncentracyjny w Berezie Kartuskiej czy kolejny w Brześciu Litewskim etc.

Koniunkturalny (co świetnie wypunktował chemcio) romans Piłsudskiego z PPS trwał dość krótko. Parę cytatów na dowód:

W oparciu o wytyczne zjazdu paryskiego i utworzonego na tym zjeździe Związku Zagranicznego Socjalistów Polskich powstała w kraju Polska Partia Socjalistyczna (PPS), mająca już od momentu swego powstania charakter dość wielokierunkowy. Tak więc działała w jej szeregach nastawiona rewolucyjnie grupa robotników warszawskich pod kierownictwem Jana Stróżeckiego, z drugiej jednak strony wysunęła się na jej czoło tzw. grupa wileńska, jak Aleksander Sulkiewicz i Józef Piłsudski. Zwłaszcza ten ostatni odgrywał w partii przez szereg lat rolę wpływową jako redaktor nielegalnego jej organu — „Robotnika”. Umiejętny i zręczny konspirator, wywierający swą osobowością sugestywny wpływ na swych współpracowników, pod względem światopoglądowym był jednak związany z socjalizmem dość powierzchownie, od samego początku nie mając zbyt wielkiego zrozumienia dla czysto socjalnych dążeń ruchu robotniczego, główny punkt ciężkości w agitacji PPS starając się przerzucić na hasła wolności narodowej. Jednocześnie był Piłsudski nastawiony nieufnie i sceptycznie wobec rosyjskiego ruchu rewolucyjnego jako sojusznika polskiego ruchu robotniczego.[1]

Prawe skrzydło PPS [Polska Partia Socjalistyczna miała wiele fakcji, a ta, do której należał efemerycznie Piłsudski, miała akurat ciągotki kapitalistyczne — grzanek], tzw. starzy, odgrywający w kierownictwie partii przed 1905 r. rolę wpływową, drogę do wyzwolenia widzieli w przekształceniu rewolucji w zbrojne powstanie narodowe pojmowane jako wojna polsko-rosyjska. Wychodzili oni z założenia, że pierwszoplanowym celem sił rewolucyjnych w Królestwie jest oderwanie ziem polskich od Rosji i odbudowanie na tym terenie państwowości polskiej. W konsekwencji byli oni nastawieni separatystycznie w stosunku do rosyjskiego ruchu rewolucyjnego, natomiast byli skłonni do współdziałania z siłami wrogimi rządowi rosyjskiemu na gruncie międzynarodowym. Tym też należy tłumaczyć ofertę powstania złożoną przez przywódcę „starych” — Piłsudskiego — rządowi japońskiemu.[2]

Warto też przypomnieć, że „socjalista” Piłsudski cieszył się taką popularnością ludu pracującego, że kiedy w sierpniu 1914 r. wkroczył do Kongresówki agitując za wstępowaniem do „polskich” oddziałów (nb. dowódcą których samowolnie się ten uzurpator obwołał) i chcąc w ten sposób wywołać anty-rosyjską rewoltę, nie doczekał się najmniejszego odzewu, a w Kielcach nawet zamykano przed legionistami drzwi i okna domów. Taki to był z niego socjalista.

Zapomniałem dodać, że „socjalista” Piłsudski oddał finanse II RP we władanie „amerykańskich” banksterów:

Umocnienie władzy burżuazji przez reżim pomajowy wpłynęło na wzrost zaufania kapitału zagranicznego do Polski, czego wyrazem było m.in. uzyskanie przez rząd w 1927 r. pożyczki w wysokości 62 miliardów dolarów i 2 milionów funtów szterlingów, finansowanej — obok banków amerykańskich — również przez banki niektórych państw europejskich. Pożyczkę tę udzielono, co prawda, Polsce na lepszych warunkach finansowych jak poprzednie za rządów Grabskiego, ale była ona związana z upokarzającym — nie notowanym dotąd w historii międzywojennej — warunkiem przyjęcia w skład Rady Nadzorczej Banku Polskiego na trzy lata doradcy amerykańskiego [chodzi o Charlesa Deweya — grzanek], który w ten sposób uzyskał uprawnienia kontroli polityki finansowej rządu.[3]
=======================
1) J. Buszko, Historia Polski 1864-1948, wyd. IX, Warszawa 1985, s. 103.
2) Tamże, ss. 138-139.
3) Tamże, ss. 260-261.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Polska i Polacy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz moderować swoich tematów


Piłsudski i Sikorski
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.