Dołączył: 21 Sty 2026 Posty: 76
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 21:04, 28 Lut '26
Temat postu: Czy Kloaka może istnieć bez Pyszczka?
Czy Kloaka może istnieć bez Pyszczka?
No, a kto by do niego srauuu...
To tak satyrycznie, ale czy Kloaka jako osoba, czy on, przypadkiem nie żyje tylko dzięki Pyszczusi?
Przecież wszystkie najlepsze nagrania jakie zrobił w AI, to jej zasługa, jako wkład tekstowy.
Przecież, każdą wolną chwilę gdy nic nie dzieje się na głównym, pożytkuje na rozmowach właśnie z nią!
Dołączył: 20 Sie 2019 Posty: 1733
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 21:50, 28 Lut '26
Temat postu:
chyba piszesz o sobie
zakładasz tematy specjalnie żeby tu właziła, potem dyskutujesz z nią na kilka stron, a potem jeszcze zwalasz na mnie.. haha NICE TRY , ale ja nie mam z tym nic wspólnego _________________ Fahrenheit451 - piękna idea! Wszędzie pełno ogłupiających książek! (począwszy od tej najstarszej)
Pierdolnia na bank zdechnie jak mnie miesiąc nie będzie zwłaszcza jak ten michalm przestał pisać może nawet jednej strony nie być za miesiąc, aktualnie są cztery strony LOL
Dołączył: 20 Sie 2019 Posty: 1733
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 01:13, 01 Mar '26
Temat postu:
Czyli będzie bardzo fajnie, w sumie przyjemnie i elegancko. Wypierdalaj.
_________________ Fahrenheit451 - piękna idea! Wszędzie pełno ogłupiających książek! (począwszy od tej najstarszej)
Strach iść do jakiejkolwiek restauracji grozi sraczką/bólem brzucha już lepiej kupić herbatniki i orzeszki z żabki czy jakieś ciasteczka ryzyko sensacji żołądkowych i po nich około zero chyba ze sie zje 3 paczki ciastek no ale mówię o normalnych ilościach, pójdziesz do restauracji nawet rzekomo jakiejś lepszej to totalna loteria. Poszłabym sobie dzisiaj coś zjeść ale zwyczajnie się boję chyba po zwykłym spaghetti aglio olio z oliwą i serem nic nie może się wydarzyć co nie, bo jak jakiś sos to już nie wiadomo co tam jest. Kluski nie mogą być chyba kurwa przeterminowane ale powiem wam że raz se poszłam właśnie na spagheti i miałam potem sraczkę także nie wiem jak to kurwa możliwe co oni z tym żarciem robią nawet nie mam jakichś specjalnych alergii bo jak jem u siebie w domu to nic najwyżej pierdy i wzdęcia po strączkowych i ty rzeczach z dużą ilością błonnika ale żadnego przeczyszczenia, jak jem rzeczy z puszki tuńczyki, sardynki też nic, rzeczy z normalnych sklepów też nic ale w restauracji dosłownie 60% ryzyko sensacji żołądkowych.
Nawet te gówna kanapki z Subwaya znnaaacznie się pogorszyły w porównaniu do tego co było z 10 lat temu jebie chemią dziwny posmak nawet nie smakuje jak kanapka i tez miałam dziwną kupę po niej. Tragedia kurwa
To jest w ogóle szok ile ludzi żre w restauracjach gdyby ludzie byli podobni do mnie gówno już by dawno zbankrutowało bo ja tylko w desperacji raz na 2 miesiące i zazwyczaj potem i tak żałuję a te bioroboty pierdolone ludziska oni żrą totalny syf i są już tak zapaskudzeni i zatruci wewnętrznie że ten syf nawet ich nie przeczyszcza
Najlepszejest to, że jak trafisz na coś spoko tanio i dobre na to jest dobre tylko początku do 1,5 roku potem niemal zawsze żarcie się pierdoli i w końcu czeka cie jakaś sensacja żołądkowa
Chińczyko japończyki chyba nie będą robić ludzi w chuja tak jak polaczki zasrane to idę na sushi i tak nigdy nie jadłam, to idę zjeść zdam relację wieczorem.
No zjadłam se sushi po raz pierwszy no i to takie dane dla dbających o linie a nawet powiedziałabym anorektyków jakieś 6 rolek do tego dali chyba imbir i jakiś ostry sos na plus że faktycznie ponad połowa to ryba była, wzięłam z łososiem, ale żeby się tym najeść to nie powiedziałabym no i drogie to. No ale kameralna atmosfera i cicho było no i jedzenie też smaczne zobaczymy czy się zaczną się jakieś znienacka sensacje żołądkowe. Więcej i tak nie zamierzam tego jeść zwykła przystawka za ponad 40 zeta.
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz moderować swoich tematów