W razie awarii sprawdź t.me/prawda2info

 
Nieprawda o Bogu  
Znalazłeś na naszym forum temat podobny do tego? Kliknij tutaj!
Ocena:
4 głosy
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Religie, wiara, okultyzm Odsłon: 23435
Strona:  «   1, 2, 3 ... 11, 12, 13, 14   »  Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Goniec Króla




Dołączył: 18 Sie 2009
Posty: 1281
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 22:20, 26 Kwi '21   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

sam sie skupiaj
_________________
w_Królestwie_TV
http://www.metrykakoronna.org.pl/
#zdejmijMaske i #wyjdźZchaty
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 00:33, 05 Maj '21   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

w temacie i na czasie

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 00:54, 05 Maj '21   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 18:15, 08 Maj '21   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

szczególnie od 20:20

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 16:23, 10 Maj '21   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:




Wklejone nagranie, przydać się może poszukującym, wyłącznie jako inspiracja.
Trzeba mieć na uwadze, że rzyd mówiący prawdę, jest jak pszczoła, po fakcie, ginie. Jakkolwiek by do tematu podchodzić, wszelkie tłumaczenia, wytłumaczenia, instrukcje i niby objawione prawdy, to kit obliczony na łatwowierność "słuchaczy". To tylko bajki o dobrym bogu, który jest tak dobry, że ludzie tylko się cieszą z tego, że on jest, że go mają, jak żyją i tego co posiadają, i że wiedzą wszystko, co chcieliby wiedzieć. Dlatego wymyślono tyle religii ilu jest chętnych do życia wg. ich wzorców.
Szajs i sztinks. Wszelka na ten temat prawda, to kupa gnoju, tyle, że gnój jest chociaż dobry jako nawóz.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 14:27, 21 Maj '21   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 10:42, 26 Maj '21   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Każdego, kogo obraziłem tym co tu pisałem, przepraszam.
.
.
.
.
.
Być może uniosłem się wielokrotnie i dałem upust swoim emocjom ale jakże można było postąpić inaczej?
I po co płakać nad rozlaną zupą...obrażanie się, to cecha małych i słabych. A obrażanie, to przejaw wiedzy.
Więc, jakby co, to, jak gdyby nic.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 14:44, 27 Sie '21   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Venom




Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 1870
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 14:50, 27 Sie '21   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tajemity sztosik jak zawsze
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 10:11, 29 Sie '21   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 11:39, 29 Sie '21   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no tak, po zapowiedzi poszukiwań kryjówki mistrzów kontroli, judupki nagranie skasowali.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 14:38, 29 Sie '21   Temat postu: Odpowiedz z cytatem


od 1:50:00 wyjaśnienie dziury 450 lat i zalanych błotem miast

inne
Link do kanału Godgevlamste: https://www.youtube.com/channel/UC6lg...
Link do odcinka 1: https://www.youtube.com/watch?v=ejgzF...
Link do odcinka 2: https://www.youtube.com/watch?v=JjSMt...
Link do odcinka 3: https://www.youtube.com/watch?v=1bzLJ...
Link do odcinka 4: https://www.youtube.com/watch?v=I25tH...
Link do odcinka 5: https://www.youtube.com/watch?v=tDTnw...
Link do odcinka 6: https://www.youtube.com/watch?v=Wdc-l...
Link do odcinka 7: https://www.youtube.com/watch?v=Cb8o0...
Link do odcinka 8: https://youtu.be/8RrGbKBtC-c
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Goska




Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 3189
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 13:26, 06 Wrz '21   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bog zaciera sie w wyobrazni ludzkiej. Pozostaje Jezus, Budda, Mahomet, Mojrzesz czy Allah.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 00:30, 22 Lis '21   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zostawmy boga i jego interpretacje w spokoju.
Gdyby przyjąć, że powodem poglądu o bezsensie życia jest np. zapomnienie swej przeszłości i pochodzenia, które rzekomo przed nami ukryła jakaś wredna siła i wykorzystuje ten fakt przeciwko nam czyniąc nas głupimi niewolnikami, to, czy poznanie prawdy o nas zmieniłoby wartość naszego życia dodając mu znaczenia takiego, że zgodnie moglibyśmy powiedzieć: ahaa, to oo too chodzi, tym samym dowodząc rozumienia celu?
Bynajmniej.
Przyjmując, że nasze ciało i nasz umysł funkcjonować będą tak jak dotąd, czy mogłyby się one zmienić w ogólnym nastawieniu do życia w wyniku poznania jakieś prawdy? Ciało, by prawidłowo funkcjonować, potrzebuje podstawowych zabiegów a umysł wymaga by był czymś wciąż zajęty. Co w takim razie mogłaby zmienić pamięć przeszłości, która de facto jest w naszym umyśle nieobecna? A gdyby odejść od funkcyjnej roli umysłu, może wtedy dałoby się dostrzec rzeczywistość ?
Skoro ukrywa się przed ludźmi podstawowe nawet zagadnienia, musi to mieć jakiś cel i powód. Możliwe, że powodem jest to, iż prawda sprawiłaby, że ludzie słysząc słowa kłamców odwróciliby się od nich i tym samym zaprzestali ich utrzymywania? I to utrzymywania na płaszczyznach tak materialnych jak i mentalnych a być może i jeszcze innych.
Możliwe, że cały ambaras polega na wyłącznym wykorzystywaniu jednych przez drugich. Że ludzie w swej masie są traktowaniu jak powerbanki karmiące tych, którzy wiedzą jak tę farmę, kuchnię jedzenia zorganizować. Ale, czy wiedza, że tak może być, może zmienić pogląd o sensie życia?
Ostatecznie ciało i umysł, to coś odmiennego od nas. My jedynie je mamy, bo ktoś nas nimi obdarował. Jak więc można doszukiwać się sensu życia będąc w przebraniu i wykonując obowiązki utrzymujące przy życiu nasze przebranie, które tak czy tak, jest czasowe z racji swej natury?
Sensowna może być teza, że ktoś wmówił ludziom, że ich obecny stan jest jedynym prawdziwym i że jako taki musi być postrzegany. Przez to należy go chronić i poddawać się wszelkim presjom w jego podtrzymywaniu. Wykorzystując do tego wszelkie sposoby łącznie z hipnozą, manipulacja umysłem, jako narzędziem-aplikacją jest dowolnie możliwa. Ostatecznie, wszystko co jest, jest stworzone więc jaki problem dla twórcy może stanowić korzystanie ze swego tworu/pomysłu...
Do jednego można mieć obiekcje; że jednak życie się dzieje i to na wielu frontach i płaszczyznach. Że, funkcjonowanie życiowych zależności, musi być efektem bezpośrednich działań człowieka i tego konsekwencji.
A gdyby założyć, że nasze życie jest odbiciem życia które już gdzieś jest i że to tylko plagiat stworzony wedle pomysłu i umiejętności jego twórcy, którego było stać jedynie na przeniesienie go w inne "miejsce" i aranżację wedle zasady, jak na górze na tak na dole...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 23:16, 28 Gru '21   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Temat jest wciąż otwarty...mnożą się opracowania, domysły , badania tego, co było na początku.
Tu, zestawienie wiedzy starszej od tej, którą jesteśmy karmieni.
Nadal jednak pozostaje do ruszenia temat tego, kto ulepił tych, którzy nas ulepili.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 13:48, 17 Sty '22   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ostrzyżony gościu, do kogo tam mowa?
przecież wszystko jest takie, jakie być powinno.
ci, którym się zabiera, a zabiera się im przez całe ich życie, uważają, że dobrze jest, kiedy im się zabiera i gotowi są nawet tego, że im się zabiera, bronić.
Po co się więc ekscytować, wymawiając innym ich sposób na ich życie?



oczywiście i zasadniczo, chuj w dupę wiadomo komu
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Goska




Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 3189
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 15:47, 17 Sty '22   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Koles, nie mozesz kupic troche broni i zalozyc swoj rzad ? Polak to Polak !!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 14:34, 18 Sty '22   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

fapać
kutasiarze

i tradycyjnie
chuj w dupę
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
czekan




Dołączył: 17 Sie 2009
Posty: 1292
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 22:42, 22 Sty '22   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ale żeś się upał o ...... dzień dobry..... a ty co ? kurwa parasolki? sperdalaj
_________________
bankierska lichwa - nowoczesne niewolnictwo -złudzenia na raty /
NIE WIERZĘ POLITYKOM -NIE . / bo to sprzedajne marionetki i cyniczni psychopaci /
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 23:59, 23 Sty '22   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co może być bardziej wspólnym i bezspornym dobrem niż wiedza? Ci z nas którzy wyróżniają się niezwykłym poznawczym talentem, wiedzą najlepiej, że to ich indywidualne wyróżnienie jest niczym w porównaniu z wielkością ludzkiego umysłu, z tym, co w dziedzinie wiedzy dopiero nastąpi. A jednak zawsze wykorzystywano poznanie świata jako narzędzie mocy i władzy, i czyni się to nadal. Co więcej, osiąganiu tej przewagi nie potrzebna jest wiedza prawdziwa i sprawdzona, wystarczy jej domniemanie.
W "Czarodziejskiej górze"Tomasza Manna pojawia się postać Mynheera Pepperkorna, który symbolicznie godzi filozoficzne spory Settembriniego i Naphty i to nie biorąc nawet udziału w dyskusji. Ta wyniosła postać, o niejasnym pochodzeniu i pozycji społecznej potrafi zdobyć niepodzielną uwagę swych słuchaczy. Pogardliwym gestem przechodzi nad dialektycznymi sporami dwóch intelektualistów, z których jeden głosił ideę postępu i racjonalizmu, drugi zaś przeciwstawiał mu gorzki realizm w odniesieniu do ludzkiej natury. I owi kuracjusze Berghofu przezierają na oczy, widzą, że tamte spory są nieistotne, adwersarzom brak siły i głębi, mogą co najwyżej zestawiać argumenty niczym klocki. Bo oto pojawia się ktoś, kto wielkim krokiem przekracza takie dziecinne spory i idzie dalej. Dokąd? Nieważne! Istotne jest to, że czyni to z mocą. Swoją enigmatyczną mową, niejasnymi wezwaniami i obietnicami duchowych rewelacji Pepperkorn budzi ekscytację pensjonariuszy Berghofu:

Moi panowie – mówił Holender podnosząc kapitańską dłoń z ostrymi paznokciami, jakby zaklinając i coś nakazując – Dobrze, moi panowie, doskonale, wspaniale! – Asceza – wyrozumiałość – rozkosz zmysłowa – Chciałbym to – Za wszelką cenę! Niezmiernie ważne! Niezmiernie sporne! Ale proszę mi pozwolić – Obawiam się, że popełniamy okropną – Cofamy się, moi państwo, cofamy się w sposób zupełnie nieodpowiedzialny przed najświętszymi – Odetchnął głęboko. – Czujecie to powietrze, moi państwo?

Oczarowanie słuchaczy Pepperkorna oparte jest na silnym poczuciu, że zaraz spełni się jakaś obietnica, odsłoni się głębia zaspokajająca najistotniejsze pragnienia. Gwarancją tej głębi jest osoba mówiącego – jego moc, tajemnicze kompetencje, dostęp do spraw innym niedostępnych.

To osobliwe połączenie prawdy i mocy kładzie się potrójnym cieniem na ludzkie myślenie. Pierwszym z tych cieni jest powiązanie praktyk językowych z praktykami władzy. Ta ostatnia zawsze wywiera nacisk na język, na to, co da się powiedzieć; promuje jedne słowa i ukrywa inne. Drugim jest utożsamienie wiedzy z tym, kto ją posiada; łatwo odwracamy naturalną zależność i stwierdzamy, że to nie autorytet pochodzi z wiedzy, lecz odwrotnie, wiedza z autorytetu. I wreszcie cień trzeci: najdziwniejsze, niepojęte przekonanie, że prawdziwą wiedzę trzeba utaić, że ci którzy ją posiadają nie powinni spieszyć się z jej ujawnieniem, a nawet przeciwnie, powinni skrywać ją z całych sił. I rzeczywiście ukrywa się wiedzę, czasem z powodów trywialnych, gdyż daje ona czysto materialną przewagę: militarną, gospodarczą, informacyjną, czasem zaś dlatego, że uważa się wiedzę za rzecz niebezpieczną, która niczym guzik atomowy, musi pozostawać we właściwych rękach. Oba te motywy stapiają się w długiej, datującej się od czasów babilońskich i egipskich tradycji ezoteryzmu i hermetyzmu.

Gdyby motywy utajania wiedzy dało się sprowadzić do pragmatyki, jak w przypadku ograniczania dostępu do zyskownej technologii, sprawa nie byłaby ciekawa. Ale ukrywano też wiedzę humanistyczną i religijną. Tu również spuszczano zasłony, stosowano enigmatyczny i wieloznaczny język, szyfrowano treści w symbolach. W ten sposób osiągano efekt podwójny: utrwalano przekonanie, że wiedza tajemna istnieje i jednocześnie odcinano do niej dostęp.

Początki owego nurtu, zwanego czasem hermetyzmem, wiążą się ze starożytnymi religiami. W przypadku naszej kultury najważniejsze były wpływy religii egipskiej (kult Thota) oraz przedhomeryckiej religii Greków (kult Hermesa), stąd Hermes Trismegistos. Tradycje, które nie zostawiły jasnych przekazów pisemnych obrosły legendami – jak owa cywilizacja arkadyjska, do której nawiązywali starożytni pisarze. Dwie idee dały początek hermetycznemu nurtowi w naszej kulturze: pierwsza mówiła o istnieniu połączenia pomiędzy światami: bogów i ludzi (rola Hermesa), żywych i umarłych (mit o Orfeuszu). Hermes łączy ludzi i światy, lecz korzystanie z jego kompetencji wymagało wtajemniczenia - oddania się w ręce sił potężniejszych niż człowiek. W zamian za to wtajemniczeni zyskują moc potrzebną do tego, by uczestniczyć w działaniu bogów, a nie być tylko przedmiotem ich łaski i niełaski.

Wtajemniczenie jest trudne w sensie i rytualnym, i psychicznym. Stawia też wymagania moralne, ponieważ warunkiem koniecznym jest tu pewien poziom cnoty i sztuki. Do istoty wtajemniczenia należy ekskluzywność – nie miałoby sensu, gdyby wszyscy i za darmo mogli go dostąpić. Biletem wstępu Orfeusza do świata podziemi, gdzie wyzwać mógł do pojedynku samą śmierć, była jego sztuka muzyczna. O tym jak wielką siłę ma wciąż ten obraz, świadczy głośny w swoim czasie (1995) film "Wszystkie poranki świata", w którym bohater chce sprowadzić na powrót nieżyjącą żonę siłą swej muzyki. Bohaterem tej na poły historycznej, na poły fantastycznej historii, jest podziwiany w XVII wieku wiolista Jean de Sainte-Colombe nauczyciel bardziej jeszcze znanego Marina Maraisa. Co jednak zostaje z tej historii? Tylko siła uczucia i muzyka – nowożytny Orfeusz w wieku nauki, w stuleciu Kartezjusza, Pascala, Newtona, Leibniza wydaje się tylko metafizyczną ekstrawagancją.

Już dużo wcześniej w naszej kulturze, w czasach hellenistycznych, wyschły rytualne korzenie wiedzy rozumianej jako wtajemniczenie. Hermes nie był już nośnikiem ludzkiego rozumu starającego się przeniknąć i przechytrzyć logikę świata. Nie pomagał człowiekowi w osiągnięciu statusu podmiotu w świecie, czynnego uczestnika gry, która ten świat ustanawia. Co najwyżej symbolizował to pragnienie. Zamiast Hermesa pojawiła się pewna głębsza postawa intelektualna: idea poznania, które w odróżnieniu od zwykłej wiedzy czerpanej z doświadczenia, nazywano gnozą. Gnoza, podobnie jak dawne wtajemniczenia, opierać się miała na rozdzielaniu tego, co w świecie zmieszane: życiodajnego pierwiastka i sił uśmiercających, rozpraszających ludzkie istnienie w martwej całości bytu.

Życie jest z istoty indywidualne – byt jako całość nie może być żywy, ponieważ nigdzie nie zamieszkuje i do niczego nie dąży. Istota żywa, a w szczególności istota rozumna, która rozmyśla o krótkości swego życia i pragnie jego przedłużenia, musi ustawicznie wyosabniać się z ogólnej martwoty bytu. Za narzędzie tego wyswobodzenia nie wystarczała już człowiekowi czasów hellenistycznych wiara w kapryśnych bogów. Miał on dostęp do innych tradycji religijnych i właśnie w ówczesnej atmosferze synkretyzmu, którego składnikami były wierzenia babilońskie, egipskie, żydowskie i greckie, umacniała się tradycja gnozy.

Gnoza miała różne źródła. Przed narodzinami Chrystusa rozwijała się bujnie w środowisku żydowskim. Pozostawiła ślad również w samym chrześcijaństwie, które nie od początku odcięło się od niej – wręcz przeciwnie, wydawało się przez jakiś czas ku niej ciążyć. Żywo komentowano na przykład gnostyckie pismo zwane dziś Apokryfem Jana. Łatwo sobie wyobrazić, jak trudna – praktycznie nie do zniesienia – była dla ówczesnej umysłowości radykalna transcendencja jedynego Boga. Nieskończenie oddalony od świata, niepodobny do żadnego stworzenia, niemogący być przedmiotem pragnień, roszczeń, protestów – obcy życiu. Nie dziwi więc, że fantazja teologiczna przychodziła w sukurs zapełniając przestwór pomiędzy Bogiem i człowiekiem najróżniejszymi emanacjami boskości różniącymi się duchowymi statusami. Jeśli jednak takie emanacje da się pomyśleć, to otrzymują domieszkę całkiem zwyczajnej, materialnej wyobraźni. Cała drabina bytów duchowych pomiędzy człowiekiem i Bogiem przejawia więc, wzorem myślącego je umysłu, ciążenie ku materii, skłonność do upadku, który zdaniem gnostyków, miał już miejsce, kiedyś naprawdę nastąpił. Gnostyk zaś to ktoś, kto poświęca się oswobadzaniu owego upadłego ducha z materii. Czyni to mocą szczególnej wiedzy. Świat stworzony jest wprawdzie upadły, lecz są w nim pierwiastki dobra, czy mówiąc metaforycznie, pierwotne światło stworzenia, które da się jeszcze wychwycić. Ci, którzy potrafią to uczynić, mają udział w tym świetle, są w tradycyjnym sensie wtajemniczeni, choć już nie przez rytuał, lecz czysto duchowo. Najważniejszym założeniem było jednak to, że gnozy się nie posiada, jest ona zbawczą siłą. Gnoza to uczestniczenie w dziele stworzenia, nie zaś tylko jego poznanie.

W czasach konsolidowania się chrześcijaństwa, czyli wyodrębniania się kanonicznych pism i praktyk, doszło do silnego starcia gnostycznej i antygnostycznej interpretacji przesłania Jezusa. Wielką estymą cieszyły się w II wieku nauki gnostyków Bazylidesa i Walentyna, niezmiernie wpływowy był w III wieku Mani i wywodząca się od niego szkoła manichejczyków. Ówczesny chrześcijanin nie mógł być pewien aż do końca IV wieku jaką postać przybierze ostatecznie oficjalna nauka Kościoła. Gwałtowne wystąpienie św. Augustyna przeciwko manichejczykom przeważyło szalę. Dlaczego jednak uważano kwestię dopuszczenia lub niedopuszczenia elementów gnozy w chrześcijaństwie za tak ważną? Otóż niemożliwe było pogodzenie doktryny o miłości i zbawiającej łasce Boga z ideą ukrytego światła stworzenia, które wydobyć ma gnoza. Albo jedno, albo drugie. O atrakcyjności gnostycyzmu decydowało to, że głosił związek pomiędzy doskonałością duchową jednostki i jej statusem metafizycznym (eschatologicznym). Tego jednak nie sposób było pogodzić z ideą powszechnego i darowanego zbawienia.

W pouczającej książce "Gnoza" Gilles Quispel wiąże wpływy gnozy z hellenistycznym kryzysem kultury:

Szczęśliwy, kto zna swoją duszę … Człowiek stanął zdumiony i oczarowany przed głębią, którą dostrzegł w sobie. Zgubił swoje miejsce we wszechświecie: kosmos stawał się coraz bardziej odbóstwiony… polis, imperium nie stanowiły już organicznego związku … Pozostawała tylko ucieczka w erotykę i ucieczka w samego siebie … kultura umierała ...

Jednak fakt, że upodobanie do prawd ukrytych ujawniło się w kryzysie nie znaczy, że nie poruszyło w człowieczeństwie ważnej nuty. O tym, że poruszyło świadczy długie trwanie gnostyckiej myśli, sięgającej dalej jeszcze niż powstanie nowożytnej nauki – dalej niż wiek rozumu.
Hermetyczna wiedza o przyrodzie

Gnostycy przegrali spór teologiczny ze św. Augustynem, a także spór filozoficzny z Plotynem, który zarzucił im, że nie uznają dobroci Kosmosu, lecz mocą dziwacznego fantazmatu umieszczają w centrum Kosmosu zło. Ale pomimo to gnostycyzm nigdy nie zszedł ze sceny. Posiadał kilka ogromnych atutów: po pierwsze, jak wspomniałem, odwoływał się do wysiłku i doskonałości tego, kto stawia sobie owe wzniosłe duchowe cele, po drugie, powoływał się na prastarą tradycję budzących respekt mistrzów, po trzecie, dawał adeptom poczucie wybrania czy wyjątkowego powołania. Dlatego jeszcze w XVII wieku istniał w Europie przeniknięty ideałami gnostycznymi Zakon Różokrzyżowców.

Najbardziej zdumiewającym przejawem hermetycznego myślenia była alchemia. Jej dzieje przeplatają się z dziejami gnostycyzmu. Roman Bugaj, znawca tematu, autor książki "Hermentyzm", a także tłumacz i komentator pism najsławniejszego z europejskich alchemików początku XVII wieku Michała Sędziwoja, podkreśla dwie strony alchemii: przedmiotową, czyli autentyczne zainteresowanie badaniem materii, dające podwaliny pod przyszłą chemię i podmiotową, która przypomina gnostycki motyw udoskonalenia i oczyszczenia człowieka dzięki wiedzy o naturze rzeczy.

Alchemicy wierzyli w to, że materię da się rozłożyć na składniki pierwotne i uniwersalne, czyli takie, z których da się złożyć dowolne rodzaje materii. Nic dziwnego, że przekonanie to budziło nadzieję na otrzymanie złota z metali nieszlachetnych przez dekompozycje, oczyszczenie i ponowną syntezę tych ostatnich. Jednak istotne było coś innego. W całym chemicznym procesie najważniejsze jest zstępowanie samego alchemika w głąb tajemnic materii. Czysta pierwotna materia, dzieło alchemicznego kunsztu jest zarazem dowodem doskonałości czy integralności jego samego. Ten wątek podkreślał szczególnie Gustaw Jung w dwóch książkach łączących idee psychoanalizy i alchemii: "Psychologia i alchemia" oraz "Mysterium coniunctionis".

Alchemia miała swoje oblicze hellenistyczne, potem rozkwitała w krajach arabskich i w diasporze żydowskiej. Najciekawsze jest to, że szczyt jej rozwoju zbiega się z europejskim renesansem i rozciąga aż po wiek XVII, zatem już po przewrocie dokonanym przez Kopernika w astronomii, Galileusza w fizyce, Kartezjusza w matematyce i filozofii. Można na alchemię patrzeć jak na prehistorię chemii, lecz była też szczególną subkulturą, której groteskowe cele techniczne (produkcja złota, a w istocie sztuka jego fałszowania) łączyły się z pełną powagi kontemplacją symboli i dawnych pism, które uważano za źródła mądrości.

Zagłębianie się w zapomniane tradycje, odzyskiwanie zagubionych treści było charakterystyczne dla Renesansu jako takiego. Ekscytowano się światami wyłaniającymi się z przeszłości, co opisuje Stephen Greenblatt w książce "Zwrot. Jak zaczął się renesans", w której rekonstruuje drogę XV wiecznego humanisty Poggia Braccioliniego do odnalezienia poematu "De rerum natura" Lukrecjusza. Chciano więcej. Z pasją uprawiano hermeneutykę źródeł, zastanawiając się nad tym, co jeszcze zataiła historia. Ujawnił się w całej okazałości umysł przedkładający wiedzę zaginioną i ukrytą nad nowe wynalazki. I dziś ma się on dobrze: adepci filozofii pogrążają się na przykład pod wpływem Martina Heideggera w studiach nad fragmentami tekstów presokratyków, albo próbują wydedukować ze śladów i wtórnych przekazów nieznaną (hermetyczną) doktrynę Platona. Zawsze znajdą się powody, by szukać wiedzy utajonej, która odeszła do grobu z dawnymi mistrzami.
Wiedza tajemna i dobro wspólne

Pewna nostalgia za zaginiona wiedzą wynika z oporu, jaki stawiamy niedoskonałość przekazu i niszczącej sile historii. Ale jednocześnie procesem odzyskiwania zagubionych mądrości zachodzi proces przeciwny: całkiem współczesne zatajanie wiedzy. Dawni gnostycy ukrywali swoje praktyki, szyfrowali swe myśli, ponieważ były narzędziami osobistego zbawienia – z samej definicji nie nadawały się do współdzielenia. Dziś zataja się wiedzę dla sławy i pieniędzy, co jako żywo przypomina zazdrosne zabiegi alchemików i oszustów utrzymywanych przez Rudolfa II w Praskim Zamku. Być może istnieje wiedza, której ujawniać nie należy, lecz łatwo zauważyć, że obecne praktyki łamią w tym względzie normy sprawiedliwości: to co powinno być prywatne i jako takie chronione, może być w każdej chwili ujawnione w mediach społecznościowych, to zaś, co powinno stanowić publiczne dobro, jak technologie szczepionek przeciwko Covid19, stanowią pilnie strzeżoną własność prywatną. Nic dziwnego, że opinia publiczna pogrążona jest w ustawicznych podejrzeniach, że istotna wiedza o świecie została przez kogoś zatajona i zawłaszczona. Wielu spala się w próżnym rozszyfrowywaniu tego spisku. Nie umiem powiedzieć, czy był już w historii epizod aż tak głębokiego upadku społecznego zaufania. Byłoby ulgą wiedzieć, że kiedyś miał miejsce, ponieważ wiedzielibyśmy przynajmniej, że da się go przeżyć
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 14:55, 25 Sty '22   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jest pokazane jak zrobić:



jest wytłumaczone jak działa i widać że działa:


pozostaje; na zapas kupić łożyska i pasek transmisyjny
i
samemu sobie wystawiać rachunki za prąd
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
RuskaOnuca




Dołączył: 07 Lip 2020
Posty: 190
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 15:57, 25 Sty '22   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

oko napisał:
jest pokazane jak zrobić:



jest wytłumaczone jak działa i widać że działa:


pozostaje; na zapas kupić łożyska i pasek transmisyjny
i
samemu sobie wystawiać rachunki za prąd


Oszustwo.
To nie może działać - tak po krótce.

Jak ktoś usilnie próbuje pokazać że nie robi sztuczek, przygotowując plan na biało, stawiając urządzenie na akwarium... A później tak ustawia perspektywę, że można bez problemu wyciągnąć kabel poza kadr to sprawa jest jasna. Próbują kłamstwem zarabiać pieniądze na wyświetleniach.

Technicznie, silnik na filmie ma około 3kw mocy, nie napędziłby prądnicy generującej 10kw.
Alternator nie da tak równiutkich napięć i nie wystartuje silnika tak gwałtownie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Aniołek




Dołączył: 03 Mar 2019
Posty: 903
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 16:06, 25 Sty '22   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kakaowczyk napisał:

pozostaje; na zapas kupić łożyska i pasek transmisyjny
i
samemu sobie wystawiać rachunki za prąd


Więc rób.

A potem podziel się swoimi wynikami Laughing
_________________
"Szczepionka działa niekorzystnie na jedną osobę na milion" ~Maryla
*** STOP WPUSZCZANIU UKRAIŃCÓW do Polski! ***
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 02:01, 28 Sty '22   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na stronie z prognozą pogody
https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/pol.....ar-AATdh8E

pisze:

"Koniec świata już się zaczął i na naszych oczach wystartowała... Apokalipsa. Biblia mówi jasno, chociaż niewiele osób zwraca uwagę na ten zapis. Gdybyśmy byli bardziej uważni, wiele by nam to pomogło.

No to teraz czas na złe wieści. Koniec świata wystartował... Od początku pandemii koronawirusa, która trwa już... DWA LATA, wszystkie znaki na niebie i ziemi dają nam do myślenia, że nasze chwile na tej planecie są już policzone. Niepokojący klimat potęguje tajemniczy zapis z Biblii i ostatnie, dziwne wydarzenia w Europie.

Koniec świata już się rozpoczął

Często słyszymy teraz o nienaturalnych zjawiskach, czy to pogodowych, czy metafizycznych. Jak się okazuje, takie właśnie rzeczy będą poprzedzać nadejście Sądu Ostatecznego, którego nikt z nas nie uniknie. Być może Omikron to wcale nie najgorsze, co nas spotkało... Choć marna to pociecha.

Rok temu Paryżanie obserwowali na niebie nienaturalny, pomarańczowy kolor i niektórzy skarżyli się na czucie zapachu siarki. Niestety, wydarzenia takie są niesamowicie podobne do tego, co opisał św. Jan w Apokalipsie. Czyżby Paryż stał się miejscem, w którym koniec świata przybrał najbardziej realny kształt?

I tak ujrzałem w widzeniu konie i tych, co na nich siedzieli, mających pancerze barwy ognia, hiacyntu i siarki. A głowy koni jak głowy lwów, a z pysków ich wychodzi ogień, dym i siarka. Od tych trzech plag została zabita trzecia część ludzi, od ognia, dymu i siarki, wychodzących z ich pysków. Moc bowiem koni jest w ich pyskach i w ich ogonach, bo ich ogony – podobne do węży

- głosi zapis. Kolejny fragment bezpośrednio można powiązać z dziwnym wydarzeniem w Paryżu.

Wyszli oni na powierzchnię ziemi i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane; a zstąpił ogień od Boga z nieba i pochłonął ich. A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków

- czytamy w Biblii.

Siarka nigdy nie zwiastuje niczego dobrego.
.."

Czy tak trudno jest zrozumieć, że; jeżeli "to" jest przepowiedziane, i że to prognozował sam biblijny bóg, to jest to jedynie spełnienie tego, co ma być? Tak jak w filmie; reżyser dopilnowuje zapisu scenariusza.
Wiec w czym sprawa?
Co jest tą złą wieścią, skoro wszystko idzie jak po sznurku, mając przy tym swoisty posmak bestialstwa...?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oko




Dołączył: 25 Lis 2016
Posty: 919
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 09:39, 04 Maj '22   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fragment polemiki.

pierwszy komentarz pod nagraniem:
"Nie trafisz do "wierzących"... Zabiją cię niektórzy prędzej w imię miłości, gdy zaczniesz tłumaczyć absurdy religii..."


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Religie, wiara, okultyzm Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona:  «   1, 2, 3 ... 11, 12, 13, 14   » 
Strona 12 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz moderować swoich tematów


Nieprawda o Bogu
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.
Wymuś wyświetlanie w trybie Mobile