Nasz serwer sponsoruje CJ2 Hosting & Development

 
Prawdziwe oblicze imigracyjnego kryzysu  
Znalazłeś na naszym forum temat podobny do tego? Kliknij tutaj!
Ocena:
6 głosów
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Dyskusje ogólne Odsłon: 3347
Strona: 1, 2   »  Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azyren




Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 1983
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 14:49, 03 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Prawdziwe oblicze imigracyjnego kryzysu Odpowiedz z cytatem

Okazuje się, że główną winę za imigracyjny kryzys w Europie ponosi wolnorynkowa prawica, nie zaś owo "mityczne lewacywo" którym straszy się naiwnych polaczków.


Przy okazji zamachów w Paryżu po raz kolejny w polskim internecie obrodziło wpisami znawców od imigracji, którzy za napływ obcych kulturowo przybyszy obwiniają „lewacki” multikulturalizm i mityczny „socjal”. Sprawa jest jednak dużo bardziej skomplikowana niż memy na Kwejku, bowiem drzwi dla imigrantów jako pierwsza otworzyła wolnorynkowa prawica w porozumieniu z krajowym biznesem.

„Prawicowiec kieruje się entuzjazmem lub oburzeniem, podziwem albo obrzydzeniem, ale nigdy refleksją. Zamiast tego reaguje. Stąd jego niemal zawsze emocjonalne reakcje na wydarzenia. Uderzający jest jego naiwny, wręcz dziecinny sposób reagowania, zawsze zatrzymujący się na powierzchni zjawisk, zadowalający się informacją prasową, przyjmujący wąski punkt widzenia na każdą sprawę, pozbawiony wglądu w przyczyny” – ten długi cytat z francuskiego myśliciela Alaina de Benoista jak ulał pasuje do polskiego podwórka. Lokalni zwolennicy prawicy nie zgłębiając się w żaden temat, już po tytule informacji potrafią zalać internet emocjonalnymi komentarzami, które w kwestii imigracji są już znane do znudzenia. Tak więc „lewacy” sprowadzili do Europy „ciapatych” obdarzając ich niebotycznym „socjalem”, za który „brudasy” odwdzięczają się zamachami terrorystycznymi i próbą forsowania prawa szariatu. Rzeczywistość jest jednak dużo bardziej skomplikowana i może zaburzyć starannie ułożony tok myślenia, charakterystyczny dla pokolenia wychowanego na memach i komentarzach pochodzących z wpisów prawicowych profili na Facebook’u. Jako pierwsi drzwi dla imigrantów otworzyli bowiem przedstawiciele wolnorynkowej prawicy, którzy uczynili to na rozkaz swojego ulubionego obiektu westchnień, a więc biznesmenów.

Gaulliści przeciwko pracownikom

Proces napływu imigrantów do Francji opisał właśnie wspomniany już de Benoist, w dostępnym również po polsku artykule „Imigracja – armia rezerwowa kapitału”. Początkowo na przełomie XIX i XX w. w związku z rewolucją przemysłową do Francji napływali przybysze z innych europejskich państw, którzy mieli obniżać wymagania francuskiego społeczeństwa dotyczące praw pracowniczych i godnych wynagrodzeń, na co zgadzały się rządy radykałów (takim mianem do dziś nazywa się francuskich liberałów) oraz ugrupowań centroprawicy. Przybysze spoza Europy zaczęli pojawiać się po I Wojnie Światowej, a ich liczba zwiększyła się znacząco po utworzeniu w 1924 r. Generalnej Agencji dla Imigracji, powołanej przez wielkich farmerów oraz przedsiębiorstwa górnicze, na czele której stanął poseł Édouard de Warren z konserwatywnej Federacji Republikańskiej (FR). Trzy lata później wprowadzono natomiast nowe prawo, pozwalające na szybsze uzyskanie obywatelstwa, zaakceptowane głównie głosami rządzącej prawicy z Sojuszu Demokratycznych Republikanów (ARD). Widoczny wzrost liczby muzułmańskich imigrantów odnotowano już po II Wojnie Światowej, gdy wielkie kompanie wysyłały ciężarówki po Algierczyków i Marokańczyków. W 1954 r. we Francji było już 200 tys. algierskich imigrantów, natomiast w latach 1962-1975 populacja zwiększyła się z 350 do 700 tys. Żądania francuskich przedsiębiorców poszukujących taniej siły roboczej przez cały ten czas spełniały konserwatywno-liberalne ugrupowania prawicy, także te związane z gen. Charlesem de Gaullem, który w latach 1959-1969 pełnił funkcję prezydenta Francji. Sytuacja nie zmieniła się nawet w trakcie kryzysu gospodarczego w latach 70. XX w., kiedy władzę sprawowali konserwatyści z Partii Gaullistowskiej oraz liberałowie z Unii na rzecz Demokracji Francuskiej (UDF). Do otwarcia granic na prośbę czołowych francuskich przedsiębiorców w 1973 r. przyznał się zresztą prezydent Georges Pompidou z UDF, który przekonywał, że wielcy bossowie zawsze chcą jeszcze większych zysków, stąd przybysze spoza Francji mieli obniżać płace i rozbijać jedność francuskich pracowników.

Co ciekawe, przez długi czas przeciwko imigracji protestowała Francuska Partia Komunistyczna (PCF), a jej lider w latach 1972-1994, Georges Marchais, uznawał ją za konsekwencję kapitalizmu i imperializmu. W 1981 r. wzywał wręcz do głosowania za ograniczeniem napływu cudzoziemców, tłumacząc to trwającym kryzysem gospodarczym. Imigranci jako nowa siła robocza mieli jeszcze bardziej obniżać pensje pracowników, a także prowadzić do zwiększania się bezrobocia.

Gastarbeiterzy na dłużej

Choć już na początku XX w. w Niemczech, głównie w kopalniach pracowało kilkaset tysięcy imigrantów, drzwi dla masowej imigracji po II Wojnie Światowej otworzyła niemiecka prawica z Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU). W latach 50. XX w. Niemcy przeżywały prawdziwy cud gospodarczy, skutkujący trudnościami ze znalezieniem rąk do pracy. Na przełomie lat 50. i 60. Republika Federalna Niemiec podpisała więc szereg dwustronnych umów o ściągnięciu tymczasowych pracowników z Włoch, Grecji, Hiszpanii i Portugalii, oraz nieco później z Turcji, Tunezji i Maroka. Sprowadzenie przybyszy spoza Europy powodowało największe kontrowersje, a z powodów kulturowych przeciwnikiem podobnych planów był Theodor Blank, sekretarz stanu ds. zatrudnienia. Ostatecznie Niemcy ugięły się jednak pod naciskiem Stanów Zjednoczonych, liczących na zyski swoich firm działających na terenie Europy. Pod rządami prawicowych kanclerzy Konrada Adenaurera i Ludwiga Erharda w latach 1960-1966 liczba cudzoziemców w zachodnich Niemczech wzrosła z 279 tys. do 1,3 mln. Choć Gastarbeiterzy, jak wskazuje sam termin, mieli być jedynie pracownikami tymczasowymi, po zakończeniu umowy z Turcją w 1973 r. zdecydowana większość z nich pozostała w Niemczech, szczególnie po liberalizacji prawa do pobytu w 1971 r., dokonanej już pod rządami socjaldemokratów. Do kolejnych zmian w prawie doszło natomiast w 2005 r., kiedy chadecka kanclerz Angela Merkel otworzyła niemal całkowicie granice swojego kraju.

Jeszcze w trakcie trwania wspomnianych umów z Turcją, Tunezją i Marokiem, spora część imigrantów traciła pracę i zaczynała żyć ze świadczeń dla bezrobotnych, stąd rządy opłacały ich powrót do domów. Dwa lata temu tygodnik „Der Spiegel” ujawnił, że chadecki kanclerz Helmut Kohl w 1982 r. rozpoczął przygotowania do realizacji planu zmniejszenia liczby tureckiej ludności w Niemczech o połowę, w związku z kłopotami z jej integracją z resztą społeczeństwa. Dziesięć lat później Kohl poparł jednak automatyczne przyznanie niemieckiego obywatelstwa trzeciej generacji imigrantów, ponieważ napływ cudzoziemców miał przyczynić się do budowy dobrobytu w Niemczech. Należy jednak wspomnieć, że wielu Niemców nie miało okazji z niego skorzystać, bowiem wbrew propagandzie dotyczącej brak rąk do pracy, w wielu biedniejszych regionach kraju bezrobocie utrzymywało się na wysokim poziomie. Przybysze spoza Niemiec mieli jednak dużo mniejsze wymagania względem zarobków i warunków pracy, godząc się częstokroć na życie w trudnych warunkach.

Bierność Margaret Thatcher

Imigracja do Wielkiej Brytanii była związana przede wszystkim z napływem osób zamieszkujących tereny dawnego Imperium Brytyjskiego, demontowanego stopniowo po II Wojnie Światowej. Początkowo chodziło o ściągnięcie z dekolonizowanych terytoriów białej ludności brytyjskiego pochodzenia, lecz ostatecznie poszukując rąk do pracy przyjęto plan ściągnięcia kilkuset tysięcy Pakistańczyków i Hindusów. Za rządów Partii Konserwatywnej (w tym Winstona Churchilla) liczba imigrantów przybywających na Wyspy Brytyjskie wzrosła z 3 tys. rocznie w 1953 r. aż do 136 tys. w 1961 r. W kolejnych latach Torysi pod presją społeczną zaczęli zgłaszać kolejne projekty ustaw zaostrzające sposób przyznawania brytyjskiego obywatelstwa, ale nie zatrzymały one napływu imigrantów. Margaret Thatcher jeszcze przed wyborem na stanowisko premiera w 1978 r. wyrażała obawy związane z coraz większą liczbą obcokrajowców, jednak słowa „Żelaznej Damy” z perspektywy czasu okazały się jedynie próbą powstrzymania rosnących wpływów nacjonalistów z Frontu Narodowego (NF).

Podczas rządów Thatcher w latach 1979-1990 prawo imigracyjne zostało niemal nietknięte, za wyjątkiem ustawy z 1981 r. ograniczającej część praw obywatelskich dla osób przybywających do Wielkiej Brytanii spoza Europy. Poza tym nie istniała specjalna kontrola napływu imigrantów, a ich liczba nie rosła wówczas lawinowo jedynie z powodu gorszej sytuacji gospodarczej kraju. Ważną deklarację na początku ubiegłego roku złożył natomiast John Redwood, doradca Thatcher w czasie jej rządów, który stwierdził, że imigracja służy przedsiębiorcom. Dzięki większej liczbie pracowników na rynku pracy mogą oni bowiem oferować niższe płace i gorsze warunki zatrudnienia.

Skandynawski sojusz z kapitałem

Państwa skandynawskie są głównym celem krytyki ze strony polskich prawicowców oraz nacjonalistów, którzy upatrują napływu imigrantów do Szwecji, Norwegii czy Danii w rozbudowanym państwie socjalnym i obłędnej „lewackiej” polityce multikulturalizmu. Sprawa jest jednak dużo bardziej skomplikowana, a za masowe przyjazdy cudzoziemców w niemal równej mierze odpowiada wolnorynkowa prawica, jak i lewica dopieszczana przez wielki kapitał. W pierwszej połowie XX w. Norwegia i Szwecja miały raczej kłopot z emigracją, natomiast pierwsi imigranci pojawiali się głównie w związku z kryzysami uchodźców, związanymi np. z takimi wydarzeniami jak Powstanie Węgierskie z 1956 r. W związku z kryzysem naftowym i zmniejszeniem wzrostu gospodarczego, w latach 1972-1989 rekrutacja pracowników poza granicami kraju została niemal zakazana decyzją rządu socjaldemokratów. Ponowne otwarcie granic dla imigrantów zarobkowych w Szwecji nastąpiło za rządów Carla Bildta z liberalno-konserwatywnej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej (Moderaterna), który przyczynił się do redukcji wielu założeń państwa dobrobytu, zwłaszcza dotyczącego polityki pełnego zatrudnienia, co jest oczywiście na rękę środowiskom pracodawców. Przed aktualnym kryzysem uchodźców rekordowa liczba imigrantów przybyła do Szwecji w latach 2006-2009, w trakcie rządów Fredrika Reinfeldta, reprezentującego wspomnianą Moderaternę.

Podobnie rzecz ma się z sąsiednimi Norwegią i Danią. Choć oba kraje podobnie jak Szwecja zamknęły swoje granice na czas wspomnianego kryzysu naftowego, wyłączając spod ograniczeń co najwyżej przybyszy z innych państw skandynawskich, największa imigracja nastąpiła tam w ostatnich latach. W równym stopniu za taki stan rzeczy odpowiadają zmieniające się na przemian rządy prawicy i lewicy, jednak napływ imigrantów idzie w parze z redukcją zobowiązań socjalnych państwa, obniżką płacy minimalnej czy innymi zmianami w prawie pracy. Wszystko to dzieje się mimo dużo większego bezrobocia niż w czasach najlepszego prosperity Skandynawii, co oznacza, że nie brakuje rąk do pracy. Warto przy tym zaznaczyć, że mimo propagandy znanej z lokalnych antyimigracyjnych serwisów, zdecydowana większość imigrantów na północy Europy jest aktywna zawodowo, więc zabiera prace rodowitym Skandynawom, jednocześnie obniżając standardy pracownicze.

Prawica destabilizuje Bliski Wschód

Tegoroczny kryzys związany z przybyciem „uchodźców” nie jest związany bezpośrednio z chęcią pozyskania taniej siły roboczej, jednak trudno nie zauważyć, że za kryzys na Bliskim Wschodzie odpowiadają w dużej mierze zachodnie siły prawicowe. Interwencje destabilizujące sytuacje w Afganistanie i Iraku były realizowane podczas kadencji George’a W. Busha, reprezentującego neokonserwatywny odłam Republikanów, a wspierane choćby przez neoliberalnego brytyjskiego premiera Tony’ego Blaira oraz popierane choćby przez część polskich środowisk prawicowych, akceptujących każdy pomysł Amerykanów. Również „Arabska Wiosna” mogła cieszyć się poparciem zachodnich środowisk prawicowych, które naciskały chociażby na obalenie Mu’ammara al-Kaddafiego w Libii. Najgorętszym orędownikiem wspierania opozycji wobec libijskiego dyktatora był francuski prezydent Nicolas Sarkozy z konserwatywnej Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP), który dostarczał jej wsparcia militarnego i politycznego. Wtórował mu brytyjski konserwatysta David Cameron, odpowiedzialny za powolny demontaż tamtejszego systemu socjalnego, znany ze swoich chorobliwie proamerykańskich poglądów. Postulaty ścisłego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, mogące skończyć się udziałem w kolejnej wątpliwej operacji, są zresztą domeną większości prawicowych ugrupowań na naszym kontynencie. Warto więc patrzeć na ręce także nowym władzom w Polsce, które są znane niemal z bezkrytycznego stosunku do amerykańskiej polityki.

Merkel daje zarobić

Za obecny kryzys imigracyjny w największej mierze obciąża się kanclerz Angelę Merkel, która nie tylko jest przeciwna powstrzymaniu napływu „uchodźców” na terytorium Unii Europejskiej, ale dodatkowo nawet werbalnie zachęcała ich do podjęcia takiego kroku. Wynikiem tej sytuacji jest nie chęć rozdania „socjalu”, ale konieczność pozyskania miliona rąk do pracy dla niemieckich przedsiębiorstw. Sytuacja tym bardziej wygląda na działanie w interesie zysków wielkiego kapitału, ponieważ Niemcy wciąż posiadają własną siłą roboczą we wschodnich landach, ogarniętych wysokim jak na ten kraj bezrobociem. Na napływie uchodźców już zresztą zarabiają niemieckie firmy. Jak pisał pod koniec września niemiecki „Der Spiegel”, znacząco wzrosły obroty właścicieli hoteli w których lokowani są imigranci, operatorów telefonii komórkowej, firm obsługujących przenośne toalety, namioty i łóżka polowe, a nawet firmy cateringowe. Niemieckie Zrzeszenie Izb Przemysłowo-Handlowych wprost zaapelowało o przyjęcie większej liczby imigrantów, choć niektórzy ekonomiści przestrzegają przed podejmowaniem zbyt pochopnych decyzji w związku z przejściowym wzrostem koniunktury. O konieczności ściągnięcia i wykwalifikowania większej ilości imigrantów mówią również Federalny Związek Niemieckiego Przemysłu i Konfederacja Niemieckich Stowarzyszeń Pracodawców.

Balcerowicz i biznesmeni już czekają

Pozytywnie o ewentualnym zaakceptowaniu kwot uchodźców wypowiadał się już Leszek Balcerowicz, a także część przedstawicieli polskiego biznesu. Twórca najważniejszych neoliberalnych reform po 1989 r. na początku września stwierdził, że jeśli nie przyjmiemy imigrantów, nastąpi spadek wzrostu gospodarczego i zatrudnienia. Przeprowadzone w sierpniu badania wśród pracodawców wskazują natomiast, iż blisko 2/3 z nich nie widzi problemu w zatrudnianiu pracowników z odmiennego kręgu kulturowego, natomiast 12 proc. chce w kolejnym roku zatrudnić u siebie cudzoziemców. Wszystko to mimo wciąż wysokiego bezrobocia w Polsce oraz masowej emigracji zwłaszcza młodych ludzi, nie mogących liczyć na pensje zapewniające życie na jakimkolwiek poziomie.

Przyglądając się zdarzeniom związanym z najbardziej negatywną stroną imigracji, nie można dać się ponieść emocjom i ufać wolnorynkowej prawicy, która zrzuca całą winę na mityczne „lewactwo”. Oczywiście, miejscowi lewicowcy i politycznie poprawni liberałowie opowiadają się za ściąganiem imigrantów, jednak zachodnia praktyka wskazuje na duży udział prawicy w tym procederze. Celem sprzyjających kapitałowi wolnorynkowców jest bowiem jak największa ilość osób dostępnych na rynku pracy, dzięki czemu firmy nie będą musiały konkurować o pracownika, oferując dużo gorsze warunki zatrudnienia. Polsce nie jest więc potrzebne wdrożenie neoliberalnego programu, ale możliwość tworzenia własnej polityki imigracyjnej, mogącej chronić naszych pracowników przed napływem jeszcze tańszej siły roboczej. Przedstawiciele wielkiego kapitału i politycy ochronią się przed agresywnymi imigrantami w swoich bogatych dzielnicach, natomiast sąsiedztwo obcych kulturowo osobników odczują zwykli ludzie.


http://autonom.pl/?p=14005
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ElComendante




Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 2831
Post zebrał 0.40 mBTC

PostWysłany: 00:02, 04 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To Tony Blair nie jest neoprogresywnym pajacem, czyli socjaldemokratą nowych czasów?
Tak właśnie wygląda neoprogresywny pajac, z hasłami tzw. Nowej Lewicy - equality, hate speech,
political correctness, animal rights, green madness itd. - która udaje socjalistów, który stał się technokratą.
Wszystko, co jest przedstawione w tych wypocinach jest JEDNYM, WIELKIM STEKIEM BZDUR!!!
Jeśli ktoś widzi różnice między Clintonem, Bushem czy Obambą jest patologicznym idiotą impregnowanym na wiedzę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Azyren




Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 1983
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 00:19, 04 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czego ty się nawdychałeś?

Co to jest kurwa neoprogresywizm? Jakiś kolejny, pusty, elastyczny, i nic nie znaczący neologizm wymyślony na potrzebę chwili?

Republikanie a Demokraci to się jednak trochę różnią. Amerykanie nie tworzyli by chyba systemu dwupartyjnego jakby to było jedno i to samo.

Stekiem bzdur są bajeczki którymi ci główkę wyprali. Tak, imigrantów sprowadzali lewacy żeby im płacić dla zasady w chuj wysoki socjal za nic nierobienie, bo im współczuli że żyją w biedzie i chcieli im płacić za darmo żeby sobie mieli. Bo lewacy tacy są że ze współczucia płacą ciapakom za nic nierobienie i jeszcze im dają za darmo samochody, telewizory, smartfony i białe dziewice w ofierze. Geniuszu od siedmiu boleści.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ElComendante




Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 2831
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 01:55, 04 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Azyren napisał:
Republikanie a Demokraci to się jednak trochę różnią. Amerykanie nie tworzyli by chyba systemu dwupartyjnego jakby to było jedno i to samo.


To zdanie potwierdza, że jesteś impregnowany na WIEDZĘ.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Tańcząca




Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 2432
Post zebrał 0.80 mBTC

PostWysłany: 08:55, 04 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Azyren
Cytat:
Republikanie a Demokraci to się jednak trochę różnią. Amerykanie nie tworzyli by chyba systemu dwupartyjnego jakby to było jedno i to samo.


Tworzyliby i tworzą dla takich osób jak ty ubogich w procesy poznawcze nie rozumiejących ani podstaw manipulacji w praktyce ani praktyki spiskowej.

A polaczkiem jesteś ty lemingowy postępaku.

Azyren
Cytat:
Pozytywnie o ewentualnym zaakceptowaniu kwot uchodźców wypowiadał się już Leszek Balcerowicz, a także część przedstawicieli polskiego biznesu.


Laughing

Więc wypierdalaj z tą swoją ubogą logiką republikanie kontra demokraci tudzież prawicowiec kontra lewak. Te podziały już się Wam wyczerpały i nie zdają już egzaminu innymi słowy nie spełniają już swojej roli waszej ulubionej praktyki dziel i rządź. To są stare wytarte frazesy dobre dla społeczności lemingowej do kwadratu , ale na tym forum nie będziesz pierdolił trzy po trzy. Zapamiętaj to sobie Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Azyren




Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 1983
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 10:15, 04 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ElComendante napisał:
Azyren napisał:
Republikanie a Demokraci to się jednak trochę różnią. Amerykanie nie tworzyli by chyba systemu dwupartyjnego jakby to było jedno i to samo.


To zdanie potwierdza, że jesteś impregnowany na WIEDZĘ.


To zdanie potwierdza że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Ja wcale nie przeczę że Dem i Rep to nie jest jedna i ta sama klika, a system dwupartyjny nie jest iluzją wyboru dla naiwnych amerykanów. Jakiejś wiedzy tajemnej żałosny człowieczku nie odkryłeś. Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem. Jednak Dem i Rep trochę się różnią, bo inaczej to nawet w oczach naiwnych amerykanów dwupartyjność nie miała by sensu jakby mieli w 100% takie same postulaty.

Zresztą Dem to nie jest prawdziwa lewica. Nikt nigy nie mówił że przeciwstawianie sobie Dem vs Rep tworzy polaryzację na linii lewica-prawica. Jeśli kiedykolwiek tak myślałeś, to tylko znaczy jaki jesteś naiwny.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tańcząca




Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 2432
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 10:24, 04 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Azyren napisał:
ElComendante napisał:
Azyren napisał:
Republikanie a Demokraci to się jednak trochę różnią. Amerykanie nie tworzyli by chyba systemu dwupartyjnego jakby to było jedno i to samo.


To zdanie potwierdza, że jesteś impregnowany na WIEDZĘ.


To zdanie potwierdza że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Ja wcale nie przeczę że Dem i Rep to nie jest jedna i ta sama klika, a system dwupartyjny nie jest iluzją wyboru dla naiwnych amerykanów. Jakiejś wiedzy tajemnej żałosny człowieczku nie odkryłeś. Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem. Jednak Dem i Rep trochę się różnią, bo inaczej to nawet w oczach naiwnych amerykanów dwupartyjność nie miała by sensu jakby mieli w 100% takie same postulaty.


Twoja wypowiedź potwierdza ,że jesteś prymitywnym prowokatorem elastycznie próbującym dostosować wypowiedź do kontrargumentu oponenta.
To ,że sobie pierdolisz po wszystkich tematach i skaczesz rozpowszechniając i zasrywając tematy swoją judaistyczną narracja i nikt specjalnie nad Tobą się nie pochyla ,żeby wchodzić z Tobą w dyskurs nie oznacza ,że kalikanciście osób na tym forum nie widzi co Ty próbujesz tu odpierdalać mały konformisto Smile
Azyren
Cytat:
Ja wcale nie przeczę że Dem i Rep to nie jest jedna i ta sama klika,


To jest czy nie ? Proste pytanie Smile
Czy też ponownie użyjesz swojego języka charakterystycznego dla narracji dwójmyślenia ?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Azyren




Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 1983
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 11:15, 04 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tańcząca napisał:
Tworzyliby i tworzą dla takich osób jak ty ubogich w procesy poznawcze nie rozumiejących ani podstaw manipulacji w praktyce ani praktyki spiskowej.

A polaczkiem jesteś ty lemingowy postępaku.


Jeśli ja jestem ubogi w procesy myślowe, to u ciebie dawno już jakiekolwiek zamarły. Jesteś bezradna wobec manipulacji która robi ci wodę z mózgu jak żaba wobec napalonej małpy nawiązując do filmiku @grzanka. Aż mi ciebie szkoda jak patrzę co pierdolisz, i jeszcze sama w to pieprzenie wierzysz.


Tańcząca napisał:
Więc wypierdalaj z tą swoją ubogą logiką republikanie kontra demokraci tudzież prawicowiec kontra lewak. Te podziały już się Wam wyczerpały i nie zdają już egzaminu innymi słowy nie spełniają już swojej roli waszej ulubionej praktyki dziel i rządź. To są stare wytarte frazesy dobre dla społeczności lemingowej do kwadratu , ale na tym forum nie będziesz pierdolił trzy po trzy. Zapamiętaj to sobie


Ktoś już kiedyś tak mówił: "Nie jesteśmy ani prawicą, ani lewicą", "Podział na prawicę i lewicę jest już przestarzały", " W imię jedności narodu (bezmyślnego monolitu)", " trzecia pozycja", " nowa nomenklatura", "przeciw podziałom ( tj. wszystkie kury gdaczą tak jak ja, bo nie damy się podzielić)", "integralizm i tradycja".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tańcząca




Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 2432
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 11:21, 04 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A na pytanie dalej nie odpowiedziałeś tchórzliwy szczurze Smile
Zapamiętaj to sobie ,że narracja którą Ty reprezentujesz przemija.
EL
Cytat:
To Tony Blair nie jest neoprogresywnym pajacem, czyli socjaldemokratą nowych czasów?


Azyren
Cytat:
Co to jest kurwa neoprogresywizm?


Towarzystwo Fabiańskie młotku.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ElComendante




Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 2831
Post zebrał 0.40 mBTC

PostWysłany: 22:13, 04 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Azyren napisał:
Czego ty się nawdychałeś?.


Czego ty się nawdychałeś oto jest pytanie.

Azyren napisał:
Co to jest kurwa neoprogresywizm?


W świecie Internetu naprawdę Azyren pokazujesz kolejnymi wpisami, że jesteś impregnowany na wiedzę.

Azyren napisał:
Jakiś kolejny, pusty, elastyczny, i nic nie znaczący neologizm wymyślony na potrzebę chwili?


Jeśli tworzę neologizm - "postępak" - to jasno i wyraźnie na to wskazuję, bo mam szacunek do czytającego.
Neoprogresywizm jest nazwą ideologii używaną przez wielu intelektualistów na Zachodzie, którzy nazywają w ten sposób współczesnych aktywistów i polityków, których ideologia wyewoluowała z progresywizmu.
Progresywizm był ideologią, która połączyła klasyczne liberalne, demokratyczne, konserwatywne, nacjonalistyczne i socjalistyczne ideologie w ramach ideologii głoszonej politycznie przez Partię Progresywną {czyli coś dobrego dla każdego, co by dostać kontrolę nad bezmyślną gawiedzią, która łyknie postulaty jak stado pelikanów}, która powstała w 1912 w USA.
Ideologia zakładała w początkowych założeniach, że podstawowymi problemami do rozwiązania są toczące niczym rak społeczeństwo USA - przemoc, rasizm, nierówność, walka klas, bieda. Rozwiązaniem wskazywanym przez ideologów miało być podjęcie działań przez elity narodu i rządy w celu skorygowania problemów kreowanych przez naturę oraz rynki, które prowadzą do wspomnianych nierówności, przemocy, różnic klasowych, biedy i rasizmu.
Wyznawcami ideologii byli m.in prezydenci USA Demokraci: Wilson; Republikanin: Taft, Republikanin/Demokrata: Roosevelt.
Neoprogresywizm, który występuję dziś wskazuje na konieczność rugowania przez rząd problemów kreowanych przez naturę oraz rynki w zakresie nierówności płacowych, płciowych, etnicznych, seksualnych, co ma doprowadzić do wyrugowania z rzeczywistości społecznej biedy, wszelkich nierówności, rasizmu, przemocy. Tak brzmią hasła a ideologia obejmuje takie organizacje i ruchy społeczne, jak 3 fali feministki, transgenderyści, homoseksualiści, mniejszości etniczne stanowiące podstawę aktywistów oraz mainstreamowe media, organizacje fundacji multimiliarderów, politycy przede wszystkim Demokratów oraz pewne grupa Republikanów.
Za neoprogresywistów w USA uznawani są m.in Clinton, Obama, Palin.

Azyren napisał:
Republikanie a Demokraci to się jednak trochę różnią. Amerykanie nie tworzyli by chyba systemu dwupartyjnego jakby to było jedno i to samo.


Palin - Clinton ? Nie widzę różnic.
Albright - Rice ? Nie widzę różnic.
Powell - Kerry ? Nie widzę różnic.
Cheney - Biden? Nie widzę różnic.
Chyba, że rozmawiamy o jakiś pierdołach lub o kłamstwach, które głoszą dla gawiedzi a nie oceniamy postawy, czyny.

Azyren napisał:
Tak, imigrantów sprowadzali lewacy


"Postępacy" to pozytywni idioci, więc oni mają jedynie robić aktywistyczny szum ku chwale agendy mocodawców marzących o przetransformowaniu społeczeństwa w owce, które wreszcie w obliczu powstałych problemów będą beczeć o bezpieczeństwie i permanentnej kontroli.
Te beztalencia i ćwierćmózgi to nawet pudełka zapałek nie byliby w stanie sprowadzić ze stołu na podłogę.

Ponadto nigdzie nie używam nazwy "lewak", bo ona jest szersza.
Anarchiści socjalizujący też wliczani są do lewaków a w większość nie są to ćwierćmózgi neprogresywne.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
FortyNiner




Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2131
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 06:52, 05 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lewak to jest używany jako obelga. Podobnie jak komunista czy komuch. W drugę strone też maja swoje odpowiedniki. Odpowiednikiem lewaka jest prawak lub prawiczek. Komunisty i komucha odpowiednikiem jak faszysta i nazista tudzież naziol.

A z prawdziwymi znaczeniami tych słów nie ma to nic wspólnego. Lewacy byli wymyśleni przez stalinowców (może nawet przez samego Stalina) jako stojący na lewo od niego, co nie było szczególnie trudne, skoro on był władcą absolutnym... A już nazywanie gości, którzy wprowadzali podatek liniowy w Polsce komunistami, to jest dopiero kretynizm. I wg niektórych tych kretynów są komunistami własnie dlatego, że ten podatek wprowadzali...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Azyren




Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 1983
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 14:11, 07 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wiem czy chce mi się z @ElComandante i @Tańczącą dyskutować, skoro widać jak na dłoni że brak im choćby elementarnej wiedzy na podstawowe tematy tutaj poruszane, ale może spróbuje gdzieś w tygodniu. Dzisiaj mi się chyba nie chce. Coś czuje że to jak rzucanie grochem o ścianę, takie uświadamianie i tłumaczenie gimbo-snafcy polityczno-spiskowemu pseudo-komentatorowi podstawowych zagadnień, których nie rozumie i pewnie już nie zrozumie. Łatwiej już chyba podlaskiemu chłopu wytłumaczyć zasady fizyki kwantowej.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Azyren




Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 1983
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 18:04, 07 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tańcząca napisał:

Twoja wypowiedź potwierdza ,że jesteś prymitywnym prowokatorem elastycznie próbującym dostosować wypowiedź do kontrargumentu oponenta.


Tańcząca napisał:
To jest czy nie ? Proste pytanie


Naucz się czytać ze zrozumieniem bezmózga pindo. Już na to odpowiedziałem. To tak jakbyś mówiła że PIS i PO to jedno i to samo. Mocodawcy jednych i drugich to w większości ci sami ludzie, ale same frakcje prezentują inne założenia ideologiczne. Przede wszystkim błędne jest patrzenie na dychotomie Republikanie-Demokraci jako na jakiś pluralistyczny antagonizm na linii Lewica-Prawica. Republikanie to prawica, a Demokraci to co najwyżej centrum. W USA prawdziwa lewica jest rozmyślnie wyłączona z dyskursu politycznego, a Demokratów błędnie postrzega się jako amerykańską lewicę. Amerykański system dwupartyjny jest tak skonstruowany, żeby wykluczyć wszelkie potencjalne zagrożenia dla banksterów i finansjerskich elit, a takowe stanowić może tylko parlamentarna lewica, a już na pewno nie sprzedajna, kurwia prawica, czy pasywne, umiarkowane, spolegliwe centrum. W USA jedyna lewica to ruchy oddolne jak "Oburzeni" spod Wall Street, czy partie nielegalne (to jest funkcjonujące poza parlamentem).

I tak wracając do PO i PIS'u. Czy dla ciebie PIS i PO to jedno i to samo, bo obie partie są spadkobiercami porozumień okrągłostołowych i koalicji AWS-UW? Nie, bo PO to wolnorynkowe centrum, a PIS to konserwatyści-socjaliści w klerykalnej polewie.


Tańcząca napisał:
i zasrywając tematy


No sorry, ale ten temat to ja założyłem i będę w nim sobie pisał, co mi się żywnie podoba. Szkoda tylko że nie pomyślałem aby go umieścić w dziale "autorskie". To ty mi zasrywasz temat pseudo-intelektualnymi fekaliami twego spaczonego umysłu. Jak się nie podoba to wypierdalaj.


Tańcząca napisał:
swoją judaistyczną narracja


A jaka to jest "jedyna słuszna gojowska narracja"? Może mi takową wyłożysz co bym przestał błądzić niesłusznymi poglądami?



Tańcząca napisał:
mały konformisto


Od konformizmu to ja akurat mam bardzo daleko. Gdybym był konformistą to bym był rozmodlonym katolikiem i popierającym PIS prawiczkiem. Ale przepuszczam że ty nawet nie znasz definicji słowa konformizm. Zasłyszałaś gdzieś to słowo, uznałaś za górnolotne, i postanowiłaś go od czasu do czasu używać by sprawiać wrażenie elokwentnej, nie znając jednak znaczenia tego słowa - co widać nie przeszkadza w jego używaniu. Masz tutaj jeszcze słowo "oksymoron". Brzmi górnolotnie, nie musisz znać jego znaczenia, ale jak będziesz go czasami używać to może faktycznie ktoś uzna cię kiedyś za elokwentną dziewoję Laughing


Drugim "ynteligentem" się zajmę jutro.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tańcząca




Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 2432
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 12:26, 08 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nikt inny niż demokrata czy republikanin został wybrany na prezydenta w
ostatnich 155 lat.
XX wiek:
1901-1913 Reoublikanie sprawują prezydencje (Rossvelt, Taft)
1913-1921 Demokraci sprawują prezydencję (Wilson)
1921-1933 - Republikanie sprawują prezydencję (Harding, Coolidge, Hoover)
1933-1953 - Demokraci sprawują prezydencję (Roosevelt / Truman
1953-1961 – Republikanie sprawują prezydencję (Eisenhower)
1961-1969 – Demokraci sprawują prezydencję (Kennedy / Johnson)
1969-1977 – Republikanie sprawują prezydencję (Nixon / Ford)
1977-1981 – Demokraci sprawują prezydencję (Carter)
1981-1993 – Republikanie sprawują prezydencję (Reagan / Bush)
1993-2001 – Demokraci sprawują prezydencję (Clinton)
2001-2009 – Rpublikanie sprawują prezydencję (Bush II)
2009- Demokraci sprawują prezydencję (Obama)

Od przynajmniej ośmiu pokoleń amerykański obywatel nie potrafi inaczej myśleć niż tylko w dwóch kolorach czerwono-niebieskich.
O ile w Polsce mają szanse do sejmu dostać się Kukizy , Korwiny , PSLowycy o tyle w Ameryce scena kongresmenów jest zabetonowna.
Programy nie mają żadnego znaczenia to są hasła marketingowe, które nic nie znaczą, a którymi posługują się i powtarzają jak mantre wyhodowane lemingi twojego pokroju.
Wszyscy koongresmeni to koledzy, którzy razem grają w golfa, znaczna część ukończyła te same uniwersytety , wylegarnią miedzy innymi jest uniwersytet w Yale. Przykładem, który to bardzo dobrze obrazuje są politycy Bush i Kerry : Fasada i rola na scenie monopolizacji rynku politycznego : Bush –republikanin, Kerry – demokrata, a prawdziwe interesy są ukryte i omawane za zamknitymi drzwiami poza szyldami głoszonymi i propagowanymi przez media. Poza ogólnie przyjęta fasadą czyli republikanie kontra demokraci zarówno Bush i Kerry są członkami tzw. „organizacji” Czaszki i Piszczele i tam otrzymują od swoich mocodawców odgórny program , który następnie realizują bez względu na przyjętą rolę tylko na potrzeby gawedzi demokraty czy republikanina.

Skąd pochodzą pieniądze na kampanie wyborcze?
Partię Republikańską i Partię Demokratyczną finansują w dużej mierze te same podmioty gospodarcze : silne korporacje.

To ,że obie partie różnią się kosmetycznymi kwestiami , (a te mają ogromne znaczenie dla leminga Azyrena , gdyż wynosi je do rangi niekwestionowanej doniosłości ), w rzeczywistości jest kompletnie nieistotne , gdyż najistotniejsze jest jak obie fasadowe partie zabierają wolność przeciętnemu amerykanowi i współpracują razem wbrew interesom narodu amerykańskiego.
I tak :
Demokraci i Republikanie oba odegrali soją rolę w założeniu Rezerwy Federalnej.(stworzenie centralnego, prywatnego systemu bankowego w Stanach Zjednoczonych ,który kontroluje system kredytowy danego państwa , a dzięki temu kontroluje się jego gospodarkę i politykę.)
Wstępne wersje Rezerwy Federalnej ustawy zostały opracowane przez republikańskiego senatora Nelsona Aldrich, a który był ściśle powiązany z bankierami międzynarodowymi , a ostateczna wersja została sporządzona przez demokratycznego kongresmana Cartera Glassa .

Następnie ustawa Patriot Act , która daję służbom specjalnym USA prawną podstawę do zbierania danych o rozmowach telefonicznych Amerykanów została podpisana przez republikanina Busha , a przedłużona przez demokratę Obamę.

Następnie kwestia Monsanto które zajmują się organizmami modyfikowanymi genetycznie (GMO) i inżynierią genetyczną (GE) mogą sadzić oraz sprzedawać tego typu rośliny a jednocześnie nie biorą żadnej odpowiedzialności w przypadku gdy konsumenci doznają uszczerbku na zdrowiu. Została napisana przez republikanina Senatora Roya Blunta we współpracy z Monsanto, które pomogło ukształtować dokładnie język dokumentu, a podpisana przez demokratę Obamę.

Ustawodawcy z obu partii w Kongresie i władzy wykonawczej były odpowiedzialne za wszystkich obcych interwencji od 1853 roku utrzymując Amerykę w stanie nieustannej wojny.

Aktualnie:
Zarówno Hillary Clinton reprezentująca demokratów jak i Donald Trup reprezentacja republikanów są wspierani przez lobby żydowskie.

Od 1928 do 1972 roku członek CFR (Rada Polityki Zagranicznej) wygrywał wszystkie wybory prezydenckie bez względu na fasadę republikanie kontra demokraci.

Jedynym wyjątkiem był Lyndon Johnson , który zrekompensował to establishmentowi zapełniając czołowe stanowiska w rządzie członkami CFR.
CFR od początku spełniała rolę głównego łącznika między wielką finansjerą amerykańską , kompaniami naftowymi , międzynarodowymi koncernami, a rządem Stanów zjednoczonych. Znamienne jest ,że z CFR wywodzili się prawie wszyscy amerykańscy prezydenci po F.D Roosvelcie , łącznie z G. Bushem Juniorem, a także wszyscy sekretarze Stanu (po 1939 roku), Sekretarze Obrony , i właściwie cała kadra dowódcza Sztabu Generalnego USA.
Jesse Helms stwierdził ,że w 1987 roku łączną liczbę 8 tys urzędników Departamentu stanu przypadało jedynie 246 decydentów nadzorowanych przez 27 dyrektorów z których 60% należało do CFR Tak było za rządów Reagana i Busha. (republikanie) Natomiast za prezydenta Clintona (demokrata) proporcja ta wzrosła do 80%.
Rozległe wpływy jakimi dysponuje CFR od dawna nie są tajemnicą John Rarick napisał :
"Rada ds. Stosunków z Zagranicą (CFR) to „ establishment” , który nie tylko wywiera odgórny wpływ na najwyższe strefy rządowe , gdzie podejmowane są kluczowe decyzje lecz również posługuje się jednostkami oraz grupami w celu wywierania oddolnych nacisków – co pozwala usprawiedliwić podejmowane przez rząd decyzje zmierzające do tego aby z Republiki konstytucyjnej USA zmieniły się w państwo służące globalistycznej dyktaturze. "
O wymarzonym ustroju CFR dowiadujemy się nieco z opinii wyrażonej przez - Edith Roosevelt, bratanica prezydenta Stanów Zjednoczonych Theodore'a Roosevelta, "Amarillo Globe-Times" 3.01.1962 r."W Stanach Zjednoczonych istnieje elita. Słowo "elita" to ogólne określenie w finansach międzynarodowych i biznesie, które dzierżą większość mocy, niezależnie od tego kto jest w Białym Domu (...) Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z istnienia tej "legalnej mafii" (...) to wpływa na politykę narodu w niemal każdej dziedzinie. Np. Rada Stosunków Zagranicznych w Nowym Jorku dotowana przez Rockefellerów od 1927 r. oferuje takie członkostwo w 90 procentach wpływowym postaciom (...)"

W naszym kraju wiemy, że następni dwaj kandydaci na prezydenta, zarówno republikanin jak i demokrata, muszą zebrać po około pół miliarda dolarów. Pieniędzy tych nie dam ani ja ani ty. Dadzą je głównie ludzie, którzy posiadają nasze wielkie korporacje (...) Tak więc w rzeczywistości G8 to grupa państw reprezentujących największe międzynarodowe korporacje świata i im służących. Prezydent trwa krótko i to na dobrą sprawę nie ma znaczenia, czy w Białym Domu zasiada demokrata czy republikanin, ani to, kto rządzi kongresem - Imperium trwa, ponieważ jest w rzeczywistości rządzone przez ludzi rządzących naszymi największymi korporacjami

John Perkins,

"Ostatecznym celem CFR jest stworzenie jednego, światowego systemu socjalistycznego." (zapamiętaj to ciołku)
- Dan Smooth, były pracownik siedziby FBI w Waszyngtonie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Azyren




Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 1983
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 13:40, 08 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nadal nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Nic się nie zmieniło. Po staremu.

Ja nie pisałem że się różnią fundamentalnie. Mają tych samych mocodawców, ale różnice są, choćby w prawie do posiadania broni, gdzie republikanie prezentują pozycje liberalną, a Demokraci (zwłaszcza Obama) są w większości za bardziej restrykcyjnymi przepisami, czy w sprawie imigrantów, gdzie znowu Demokraci są bardziej liberalni, a Republikanie restrykcyjni. Fakt że nie są to różnice jakieś nie wiadomo jak fundamentalne, i jedna i druga partia podtrzymuje przy władzy wciąż te same elity, FED, CFR itd. ale jednak są. Takie mniej więcej jak ui nas między PO i PIS.

Jeszcze raz. Mocodawcy jednych i drugich ci sami, ale jedno i drugie to nie jest identycznie to samo. Kapiszi? Zaskoczyło coś w mózgu?

Tyle się spisałaś, a na chuja, bo nie napisałaś nic nowego czego bym już wcześniej gdzieś nie czytał. "Czaszka i kości" to klasyka literatury spiskowej. A jednak wytłumacz mi to, jak to jest że "Czaszka i kości" trzymali z Fritzem Thyssenem, założycielem koncernu stalowego Thyssen-Krupp który był sojusznikiem i głównym sponsorem Hitlera, a mimo to USA przystąpiło do wojny po stronie aliantów? Jakby "Czaszka i Kości" faktycznie byli tacy wpływowi, to Hitlerowi by włos z głowy nie spadł. Dlatego uważam że tajne związki, owszem, są wpływowe, ale niekiedy przecenia się ich znaczenie i wpływy, bo nie zawsze wszystko idzie po ich myśli. Cytując klasyka "Żydzi są wpływowi, ale mniej niż to się ludziom wydaje, i mniej niż to się wydaje samym Żydom".

Poniżej tabela porównująca poparcie diaspory Żydowskiej a faktyczne zwycięstwo w wyborach poszczególnych kandydatów na prezydentów USA:

https://en.wikipedia.org/wiki/American_Jews#Politics

Widać tutaj raczej rozkład pół na pół niż same "zielone".


Gdybym mieszkał w USA pewnie nie chodził bym do wyborów. Ale ty wiesz lepiej że bym chodził do urny bo dla mnie Republikanie i Demokraci to nie jest w 100% jedno i to samo, więc na pewno bym któreś z nich wybrał. Śmieszne dziecko.

I nie mów mi że np. J. K. Kennedy to jedno i to samo co np. Bush senior. Akurat JKK był jednym z bardziej niezależnych i ideowych prezydentów w historii USA.


Cytat:
"Ostatecznym celem CFR jest stworzenie jednego, światowego systemu socjalistycznego." (zapamiętaj to ciołku)
- Dan Smooth, były pracownik siedziby FBI w Waszyngtonie


Już to widzę jak USA dąży do ustanowienia światowego socjalizmu Shocked

Nie ośmieszaj się dziecko. Rostshild i Rockefeler socjalistami Laughing

Jak na razie to USA w sposób podły, bezczelny, bezkompromisowy i niezwykle brutalny tępi socjalizm na całym globie. Choćby przykład obalenia Salwadora Allende w Chile, Kadafiego w Libii, czy nieudane próby obalenia Chaweza albo operacje "Condor" w Ameryce Łacińskiej. Ugryź się czasem w palce - że się tak wyrażę - zanim zaczniesz takie farmazony na klawiaturze wypisywać, bo sam nie wiem czy śmiać się czy płakać jak czasami patrzę na te twoje wypociny.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Azyren




Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 1983
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 14:02, 08 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kto to w ogóle jest ten Dan Smooth? Jesteś w stanie mi to udowodnić że taka osoba faktycznie istnieje i że faktycznie mówi prawdę? Czy to może tak jak z Dariuszami K i Magdami M z przykościelnych broszur o sektach, opowiadających jak to owi Dariusze K i Magdy M byli ich członkami i jedli żywcem koty podczas czarnej mszy uprzednio je gwałcąc, a potem po zjedzeniu znowu je gwałcili? A potem się nawrócili bo mieli koszmary senne i ich Jezus wezwał do siebie? Albo ktoś im podał "pomocną dłon" i zaprowadził do Jezusa? Laughing

A wszystkie te historie o sektach są na faktach autentycznych Laughing
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Goska




Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 2445
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 14:11, 08 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W Bremie można konfiskować pustostany dla uchodźców

Brema jest drugim po Hamburgu niemieckim miastem-landem, które w przypadku braku kwater dla imigrantów może czasowo konfiskować pustostany wbrew woli właścicieli. Ustawa przyjęta przez parlament w Bremie ma wejść w życie jeszcze w październiku.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/w-bremie.....cow/8p7pw8
_
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Azyren




Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 1983
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 14:19, 08 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rolling Eyes
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tańcząca




Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 2432
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 14:32, 08 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No i co z tego debilu przeokrutny ,że maja inny pogląd w stosunku co do dostępu do broni skoro muszą mieć takie poglądy bo wciąż w Ameryce żyje znacząca liczba Amerykanów , która nie wyobraża sobie ,żeby nie mieć spluwy w celu ochrony więc ktoś ich musi reprezentować , a myślisz ,że po co inscenizują ciągle masowe masakry i strzelaniny w USA ? Po to ,żeby dać amerykanom jeszcze więcej dostępu do broni czy żeby ograniczyć ten dostęp. To jest kwestia tylko czasu jak wprowadzą swoje ograniczenia bo dążą do całkowitego totalitaryzmu , a że wszystko wymaga czasu i mają obsunięcia w czasie to jest oczywista oczywistość. To ,że jakaś część polityków ma bardziej ludzką twarz to nic nie znaczy jedynie powoduje to ,że plany się przesuwają , a po drodze któryś z bankierów czy polityków z bardziej ludzką twarzą odwiedzi seryjny samobójca.
Debilu przeokrutny , a czy celem USRAELA było to ,żeby II wojna została wygrana przez fanatyka Hitlera czy celem było to ,żeby wprowadzić nowe regulacje,instytucje, ustawy międzynarodowe , stowarzyszenia europejskie ? Ja pierdole Hitler to był słup czy klika ci coś w mózgu?
To nie ja podziwiam żydów ,tylko Ty w pierdolini wszyscy pamiętają jakie peany głosiłeś na ich cześć.

Cytat:
I nie mów mi że np. J. K. Kennedy to jedno i to samo co np. Bush senior. Akurat JKK był jednym z bardziej niezależnych i ideowych prezydentów w historii USA.


I jak skończył ?
młotku no jak?!

W myśl dogmatu fabiańskiego co można wyczytać z wewnętrznych publikacji jakie ukazały się w Londynie - chodzi o to , aby pozostawać ciągle inspiratorem wszelkich form socjalizmu , a zarazem być nieustannie obecnym zarówno na lewicy w centrum i na prawicy.
A kapitalizm właśnie po to został stworzony ,żeby mogli kraść do woli , ale ideologicznie potrzebują jednego systemu totalitarnego w którym człowiek jako indywiduum ma być zrównany z masą bez różnorodności ,masą bazującą na materialistycznej koncepcji społeczeństwa bez wyższych wartości moralnych , gdyż Twoim zadaniem lemingu jest tylko ,żreć ,srać ,zapierdalać do roboty i spać i tylko taki system jak zewnętrznie narzucony socjalizm pozwoli im w pełni mieć kontrole nad ludźmi i wprowadzić system policyjny gdzie garstka będzie miała dostęp do wszystkiego ( zresztą już tak jest ) , a większość do tego na co im pozwolą. Tylko ,że jeszcze są przejawy jakiejś wolności na świecie. A w przyszłości masz być pod pełną kontrolą na co w dzisiejszych czasach pozawala im również technologia.
Czym innym jest socjalizm jako przejaw prawdziwej wspólnoty zdrowych relacji międzyludzkich, a czym innym debilu okrutny socjalizm narzucony zewnętrznie jako przejaw państwa policyjnego z jednym lub kilkoma ośrodkami władzy na ziemi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Azyren




Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 1983
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 14:56, 08 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Splułaś się, spisałaś, a jedyne czego udowodniłaś, to to że jesteś bezmózgim imbecylem i permanentnym idiota który nie potrafi czytać ze zrozumieniem, nie zna znaczenie połowy terminów których używa - ale i tak używa - i całe gówno wie o tematach w których się wypowiada. Wiesz bezmózga pindo co to jest socjalizm? Potrafisz to słowo zdefiniować? Na pewno to nie jest państwo policyjne i własność państwowa środków produkcji, choc wielu tobie podobnych tłuków tak uważa. Zapytaj się może @ForthyNinera co to jest socjalizm, bo ja chyba nie mam siły ci tego tłumaczyć. Za tępa jesteś a ja mam za słabe nerwy na to. Nie był prawdziwym socjalizmem PRL, bo dominowała tam własność państwowa środków produkcji, a nie własność spoldzielcza i samorządność pracownicza. Ludzie mylą etatyzm (dążenie do upaństwowienia środków produkcji przez tworzenie z budżetu lub przejmowanie prywatnych zakładów pracy), a niekiedy nawet statolatrię (kult państwa) z socjalizmem, ale TO NIE JEST JEDNO I TO SAMO. Socjalizm w mutualny wręcz sposób wyklucza wszelki elitaryzm, więc wątpliwym jest by elity faktycznie do tego dążyły, prędzej byłby im na rękę właśnie etatyzm.


Tańcząca napisał:
To nie ja podziwiam żydów ,tylko Ty w pierdolini wszyscy pamiętają jakie peany głosiłeś na ich cześć.


Weź klawiaturę i palnij się w ten durny łeb. Jakie kurwa peany? To że czasem podważam różne antysemickie mity, które sami powinnyście wyłapywać bo to robi tylko źle całej sprawie, to jeszcze nie filosemityzm. Twierdziłem np. iż kłamstwem jest teoria o Chazarskim pochodzeniu Żydów, bo nieprawdziwości tej teorii dowodzą fakty, tak jak i twierdziłem że fałszerstwem są"Protokoły Mędrców Syjonu", bo tego dowodzą fakty, ale to jeszcze nie czyni ze mnie filosemity. Zgodzisz się ze mną że 2+2=4? Czy to znaczy że jesteś filomatematyczką, czy może zgadzasz się ze mną bo takie są fakty, że 2+2=4?

Kompromitujesz się tępa niedouczona ściero. Zapytaj się może teraz @ForthyNinera o definicje socjalizmu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Azyren




Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 1983
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 15:08, 08 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Neodebilizm" kurwa w ofensywie Laughing
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tańcząca




Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 2432
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 15:10, 08 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To ty się doucz rozwydrzony bachorze.
https://drabina.wordpress.com/2013/04/17.....landauera/
A teraz wypierdalaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Azyren




Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 1983
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 15:16, 08 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To ty wypierdalaj z mojego tematu. Idź sobie szerzyć gdzie indziej twoją neodebilistyczną narrację Laughing

I poznaj definicję słowa socjalizm.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ElComendante




Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 2831
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 16:19, 08 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Azyren napisał:
co to jest socjalizm, bo ja chyba nie mam siły ci tego tłumaczyć...I poznaj definicję słowa socjalizm.


Nie ma czegoś takiego jak jedna definicja socjalizmu Laughing
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Azyren




Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 1983
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 17:10, 08 Gru '15    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jest jedna definicja socjalizmu, ale wiele różnych interpretacji. Jednak nadal nie zmienia to faktu, że wielu ludzi po prostu nie odróżnia socjalizmu od np. etatyzmu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona: 1, 2   » 
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz moderować swoich tematów


Prawdziwe oblicze imigracyjnego kryzysu
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.