W razie awarii sprawdź t.me/prawda2info

 
Wiarygodność Pism Nowego Testamentu   
Znalazłeś na naszym forum temat podobny do tego? Kliknij tutaj!
Ocena: Brak ocen
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Religie, wiara, okultyzm Odsłon: 2414
Strona:  «   1, 2 Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Voltar




Dołączył: 29 Sie 2006
Posty: 5408
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 20:41, 24 Maj '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://jezushistoryczny.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
KiaOra




Dołączył: 06 Sty 2008
Posty: 400
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 21:44, 24 Maj '08   Temat postu: Wiarygodność Pism Nowego Testamentu Odpowiedz z cytatem

Voltar i czego ta strona niby ma dowodzic? O komentarzach innych ,,znawców'' wyrażających swój sąd nad wiarygodnością lub jej brakiem Pism Nowego Testamentu też lepiej zmilczec. Czytałem setki idiotyzmów wypisywanych w tej kwestii przez różnych ateistów, ale głupot, które w tych zawodach o palmę pierwszeństwa w zawodach o próbę udowodnienia rzekomej ich niewiarygodności to, to forum przebija wszystkich innych w cuglach i kilka długości.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
aro_klb




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 1484
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 00:54, 25 Maj '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a skoro istnieje kod biblijny to może ma to związek z istotami pozaziemskimi?Skąd wiadomo,że pisma zostały natchnione przez niego(Boga) samego?Pozostaje tylko wiara,a moze kluczem do poznania jest wiedza,w końcu już niedługo 2012 to może jakaś przemiana duchowa zajdzie na Ziemi?
_________________
Jestem pisowskim aparatczykiem z małym penisikiem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Voltar




Dołączył: 29 Sie 2006
Posty: 5408
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 09:17, 25 Maj '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kod biblijny nie istnieje chociażby z tego powodu, że Tora i pozostałe pisma ST występują w różnych wersjach, dla przykłady daty żywotów Patriarchów inne są w wersji masoreckiej, inne w Septuagincie, inne w streszczeniu Flawiusza

kiaora - lądujesz w ignorowanych
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
KiaOra




Dołączył: 06 Sty 2008
Posty: 400
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 11:31, 25 Maj '08   Temat postu: Wiarygodnośc Pism Nowego Testamentu Odpowiedz z cytatem

Voltar, niczym mnie nie zaskakujesz, że mnie ignorujesz. Od początku brak Ci jakichkolwiek argumentów w tej kwestii, więc pozostaje tylko z Twojej strony ignorowanie mojej osoby. W swoich ateistycznych zapędach negacji wszystkiego, co tylko związane jest z Biblią już dawno udowodniłeś, że nawet nie chcesz spojrzec w inną stronę, która mogłaby zachwiac Twoim światopoglądem. Osobiście nic mi do tego, że jesteś ateistą, jak też do kogokolwiek kto ma podobne poglądy. Problem tylko w tym, że przestańcie autorytatywnie pleśc BZDURY, że kanoniczne ewangelie, jak i wszystkie pozostałe księgi Nowego Testamentu są niewiarygodne, bo przekraczacie lub już przekroczyliście wszelkie granice tego co się nazywa ignoranctwem i śmiesznością w tym względzie. Najbardziej mnie osłabia, gdy na poparcie swoich tez dotyczących kwestii wiarygodności NT, rzucacie jakis link internetowy, rzecz jasna tylko ten, odpowiadający waszym poglądom i budujecie na tym swoje tezy, które z wiarygodnością znowuż mają tyle wspólnego, co filmy historyczne produkcji made in Hollywood. Wszystko co do tej pory przedstawiliście odnośnie tego tematu, to powtarzanie głupot przeczytanych w internecie, które swego czasu najbardziej propagował niejaki Robert Bernatowicz i jego Nautilus oraz podobni jemu czy chociażby naszemu Voltarowi znawcy tematu. Kochani nie wyskakujcie tylko z takową argumentacją do ludzi, którzy naprawdę są rzeczywistymi, a nie samozwańczymi znawcamitego tematu, bo wtedy ze wstydu nad własną ignorancją i śmiesznością musielibyście się chyba zapaśc pod ziemię, czego naprawdę Wam nie życzę. Voltar, drogi mój, naprawdę jesteś dzieckiem w tej kwestii, a nadal nie wiedziec czemu upierasz się, że jesteś niekwestionowanym autorytetem w tym temacie, ale chyba tylko we własnym jeno mniemaniu.
Wszystkim domorosłym znawcom tego tematu, z tegoż forum zamiast linku, polecam książkę autorstwa Lee Strobel, byłego dziennikarza Chicago Tribune z wywiadami z największymi żyjącymi obecnie znawcami Pism Starego i Nowego Testamentu na temat ich wiarygodności. Książka nazywa się SPRAWA CHRYSTUSA. Można ją kupic pod tym adresem:
www.jack.com.pl
lub
www.pojednanie.org
Wiem, że dla wielu to będzie straszny wysiłek umysłowy, bo trzeba będzie przeczytac aż 275 stron tekstu, a to już nie to samo, co kilka stron odpowiadającego czyimś poglądom głupawego linku, ale naprawdę WARTO!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lara




Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 1108
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 12:55, 25 Maj '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak można przekonywać kogoś do wiary w coś, co miało miejsce 2000 lat temu, o ile rzeczywiście miało miejsce. Równie dobrze można wierzyć w Mity Greckie. Skoro uczeni polemizują ze sobą o wiarygodność Jezusa historycznego, to znaczy ze nie znaleziono jeszcze niepodważalnych dowodów na jego istnienie. Nawet były prof. Węcławski stwierdził, bo czytałam jego tekst, że Jezus był owszem reformatorem ale nie był bogiem. Inne sławne postacie ze świata starożytnego, zostawiły coś po sobie, groby, pamiątki czy dokumenty. Zastanawiającą sprawą jest to, dlaczego tak ważnego wydarzenia jakim było pojawienie się Jezusa nikt nie udokumentował od razu. Question Przecież potrafili czytać i pisać. Dopiero po wielu latach to zrobiono. Można to tłumaczyć w ten sposób: albo wydarzenie nie miało miejsca, albo nie miało większego znaczenia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rutilius




Dołączył: 24 Maj 2008
Posty: 18
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 14:56, 25 Maj '08   Temat postu: Re: Wiarygodnośc Pism Nowego Testamentu Odpowiedz z cytatem

KiaOra napisał:
Kochani nie wyskakujcie tylko z takową argumentacją do ludzi, którzy naprawdę są rzeczywistymi, a nie samozwańczymi znawcamitego tematu, bo wtedy ze wstydu nad własną ignorancją i śmiesznością musielibyście się chyba zapaśc pod ziemię, czego naprawdę Wam nie życzę. Voltar, drogi mój, naprawdę jesteś dzieckiem w tej kwestii, a nadal nie wiedziec czemu upierasz się, że jesteś niekwestionowanym autorytetem w tym temacie, ale chyba tylko we własnym jeno mniemaniu.
Wszystkim domorosłym znawcom tego tematu, z tegoż forum zamiast linku, polecam książkę autorstwa Lee Strobel, byłego dziennikarza Chicago Tribune z wywiadami z największymi żyjącymi obecnie znawcami Pism Starego i Nowego Testamentu na temat ich wiarygodności. Książka nazywa się SPRAWA CHRYSTUSA. Można ją kupic pod tym adresem:
www.jack.com.pl
lub
www.pojednanie.org
Wiem, że dla wielu to będzie straszny wysiłek umysłowy, bo trzeba będzie przeczytac aż 275 stron tekstu, a to już nie to samo, co kilka stron odpowiadającego czyimś poglądom głupawego linku, ale naprawdę WARTO!

Czy poza miotaniem zniewag usłyszmy jakiekolwiek argumenty? Osobiście chętnie zapadł bym się pod ziemię ze wstydu, ale wyłącznie pod naporem argumentów. Jeśli ta książka ma być argumentem, to tylko ad verecundiam auctoritas, zresztą o tyle słabszym od powyżej wskazanego linku, że nie wiadomo co to za eksperci wyrokowali (prosze o nazwiska zanim kupię tę książkę). Na stronie tej nazwiska są konkretne i poważne:Profesor Instytutu Orientalnego z Oxfordu Geza Vermes, stanowisko tam zawarte podzielane jest przez Sandersa, Johna P. Meiera, nie mówiąc już o prof. Węcławskim/Polaku słusznie tu przywołanym. Te nazwiska w biblistyce coś znaczą, a ściślej każdy kto się zainteresował badaniami nad Jezusem historycznym musiał zetknąć się z Third Quest.
O ile zgadzam się, że forum to nie jest najlepsze miejsce na wymiane linków, choć za link do Daiusza Kota jestem Voltairowi szczerze wdzięczny, to etykietowanie cudzych wypowiedzi per BZDURY tylko dlatego, że ine zgadzają się z naszymi też nie popycha sprawy naprzód.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
KiaOra




Dołączył: 06 Sty 2008
Posty: 400
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 22:38, 25 Maj '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

rutilius napisał:

Cytat:
Jeśli ta książka ma być argumentem, to tylko ad verecundiam auctoritas, zresztą o tyle słabszym od powyżej wskazanego linku, że nie wiadomo co to za eksperci wyrokowali (prosze o nazwiska zanim kupię tę książkę). Na stronie tej nazwiska są konkretne i poważne:Profesor Instytutu Orientalnego z Oxfordu Geza Vermes, stanowisko tam zawarte podzielane jest przez Sandersa, Johna P. Meiera, nie mówiąc już o prof. Węcławskim/Polaku słusznie tu przywołanym. Te nazwiska w biblistyce coś znaczą, a ściślej każdy kto się zainteresował badaniami nad Jezusem historycznym musiał zetknąć się z Third Quest.


Mój drogi wedle Twojego specjalnego życzenia podaję Ci nazwiska tych profesorów z tejże książki, którą wam poleciłem. Nazwiska tych tzw. ,,autorytetów'', którymi sypiesz raczej blado wypadają z osiągnięciami tych naukowców, z którymi wywiady przedstawione są w książce ,,Sprawa Chrystusa''. Nie zamierzam też przepisywac całych części tej książki, dlatego odsyłam was samych do niej, abyście sie pofatygowali i poczytali ją osobiście oraz zastanowili się nad tym co przeczytaliście. A ja nadal twierdzę i twierdzic będę dalej, że wszystkie wasze dowodzenia, wywodzące się zresztą ze starej i skompromitowanej już dawno tzw. ,,Niemieckiej szkoły krytyki Biblijnej z Tybingi'', to sterta bzdur i bredni, która karmią się ludzie albo pożądający sensacji i podważania wszystkiego wbrew nawet wszelkim dowodom czy chocby zwykłej logice lub nieustająco wojujący ateiści, którzy i tak zawsze czarne nazywac będą białym, chocby fakty przedstawiały się zupełnie inaczej od ich światopoglądu, ale i tak nadal będą szli w zaqparte w myśl starej zasady, że jesli fakty przedstawiają się tak, a nie inaczej, wtedy tym gorzej dla takich faktów. Dla mnie to biedni ludzie. Najbardziej z tego co widzę, to do tego rodzaju łowców tego rodzaju tandetnej krytyki biblijnej należą ludzie, którzy karmią się tandetnymi książkami z założenia mającymi za cel negację czegoś, czego zanegowac się nie da, wydawanymi przez równie autorytatywne wydawnictwa, co ich książki, które mają się sprzedac w maksymalnie wielkiej ilości egzemplarzy i wywołac równie tandetną sensację jaką prezentują swoją zawartością, a że poczyni to ogłupiające efekty wśród calej masy ludzi, którzy wezmą tego rodzaju ksiązki za dobrą monete? A co to obchodzi wydawców tychże książek. Ważne, ze oni wyjdą na tym najlepiej. Sam od lat widzę ile tego rodzaju śmiecia ukazuje się w Polsce i ilu naiwnych daje się na to nabierac. Inaczej jest w krajach anglojęzycznych, szczególnie w USA, gdzie dostęp do naprawdę wartościowych książek w tej akurat kwestii, nie jest tak utrudniony jak to się dzieje w Polsce, ze względu na barierę języka angielskiego, w którym wydawanych jest lwia częśc książek i prac naukowych zarówno z dziedziny, historii, archeologii i medycyny potwierdzających na wskrośc wiarygodnośc pism zarówno Starego jak i Nowego Testamentu. Tylko Polska jak zwykle nawet i w tym to nadal ciemny niestety zaułek świata.

Craig L. Blomberg - wykładowca w Tyndale House Cambidge Uniwersity. Członek elitarnej grupy uczonych z całego świata, którzy opracowali serię uznanych dzieł na temat Jezusa.
Bruce Metzger - wykładowca na Princeton Uniwersity, Cambridge Uniwersity - profesor i wykładowca Nowego Testamentu.
Dr. Edwin Yamauchi - profesor Starego i Nowego Testamentu Uniwersytetów Miami, Princenton, Yale, Cornell. Znajomośc 22 języków w stopniu doskonałym,w tym wszystkich języków biblijnych bliskiego wschodu. Uczestnik wielu ekspedycji archeologicznych, w tym uczestnik pierwszych wykopalisk w Świątyni Heroda w 1968 roku. Autor kilkudziesięciu prac na temat Wiarygodności Pism NT! Taksamo jakdwaj powyżssi uczeni!
Dr. John McRay - profesor archeologii i Nowego Testamentu na Vanderbilt University Divinity Scholl i University of Chicago. Członek i współpracownik W.F. Albright Institute of Archeological Research w Jerozolimie i wielu innych. Kierował zespołami wykopaliskowymi w Cezarei, Sepphoris i Herodium w Izraelu. Badał rzymskie stanowiska archeologiczne w Anglii i Walii oraz analizował wykopaliska w Grecji i podróżował śladami większości podróży apostoła Pawła.
Dr. Gregory Boyd - profesor teologii w Bethel University.Autor druzgocącej krytyki tzw. Seminarium Jezusa, grupy ateistycznych uczonych negujących pisma NT jak również historycznośc postaci Jezusa Chrystusa.
Dr. Garry Collins- profesor psychologii na Trinity Evangelical Divinity School. Autor 45 książek naukowych z dziedziny psychologii.
Dr. D.A. Carson profesor Nowego Testamentu na Trinity Evangelical Divinity School. Autor i redaktor około 40 książekdotyczących wiarygodności NT. Do jego specjalności należą: historyczny Jezus, postmodernizm, gramatyka grecka i teologiaapostołów Pawła i Jana.
Dr. Alexander Metherell - profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego, konsultant i współpracownik National Institutes of Health of Bethesda w stanie Maryland i wielu innych. Specjalista medyczny w zakresie analizy ukrzyżowania.
William Lane Craig - profesor Trinity Evangelical Divinity School, wykładowca University of Louvain koło Brukseli. Auto kilkunastu książek dotyczacych Nowego Testamentu i kilkudziesięciu prac naukowych z zakresu NT. Członek 9 towarzystw naukowych na całym świecie.
Dr. Gary Habermas - profesor Liberty University, autor 7 książek na temat historyczności zmartwychwstania Chrystusa. Wspólredaktor czasopisma ,,In Defense of Miracles''
Dr. J.P. Moreland - profesor teologii i filozofii na Talbot School of Theology w Kalifornii.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
KiaOra




Dołączył: 06 Sty 2008
Posty: 400
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 22:56, 25 Maj '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W Polsce jak dotąd z prac powyższych profesorów NT ukazała się aż JEDNA pozycja autorstwa Bruce Metzger'a ,,Słownik wiedzy biblijnej''
http://czytelnia.onet.pl/0,6469,0,1,nowosci.html

Ciekaw jestem dlaczego tylko jedna.Kto jest tak mało zainteresowany lub jest zainteresowany, by książki tego rodzaju, raczej nie były szerzej dostępne w kraju nad Wisłą, w przeciwieństwie do zalewu śmiecia negującego niemal wszystko, co odnosi się zarówno do wiarygodności Pism Starego jak i Nowego Testamentu oraz historyczności Jezusa Chrystusa. Ale na to pytanie niech każdy odpowie już sobie sam!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rutilius




Dołączył: 24 Maj 2008
Posty: 18
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 00:31, 26 Maj '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cóż, do ksiązki może zajrzę, ale z tobą się bardzo kiepsko dyskutuje. Większośc twoich postów to autorytarne i apodyktyczne deprecjonowania odmiennych punktów widzenia. Przy tym, jak dowodzi Twój post nie masz o nich zielonego pojęcia. Większość prac z Third Quest opublikowana została na Oxfordzie a nie w Tybindze, która kojarzona jest raczej z First Quest, krótko mówiąc jesteś sto lat za Murzynami (niech to nie będzie mi poczytane za rasizm). Może warto jednak poczytać o tym co w badaniach zmieniło się w ostatnich dwudziestu latach?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
KiaOra




Dołączył: 06 Sty 2008
Posty: 400
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 21:19, 27 Maj '08   Temat postu: Wiarygodnośc Pism Nowego Testamentu Odpowiedz z cytatem

rutilius napisał:

Cytat:
Cóż, do ksiązki może zajrzę, ale z tobą się bardzo kiepsko dyskutuje. Większośc twoich postów to autorytarne i apodyktyczne deprecjonowania odmiennych punktów widzenia. Przy tym, jak dowodzi Twój post nie masz o nich zielonego pojęcia. Większość prac z Third Quest opublikowana została na Oxfordzie a nie w Tybindze, która kojarzona jest raczej z First Quest, krótko mówiąc jesteś sto lat za Murzynami (nWiększość prac z Third Quest opublikowana została na Oxfordzie a nie w Tybindze, która kojarzona jest raczej z First Quest, krótko mówiąc jesteś sto lat za Murzynami (niech to nie będzie mi poczytane za rasizm). Może warto jednak poczytać o tym co w badaniach zmieniło się w ostatnich dwudziestu latach?[Przy tym, jak dowodzi Twój post nie masz o nich zielonego pojęcia. Większość prac z Third Quest opublikowana została na Oxfordzie a nie w Tybindze, która kojarzona jest raczej z First Quest, krótko mówiąc jesteś sto lat za Murzynami iech to nie będzie mi poczytane za rasizm). Może warto jednak poczytać o tym co w badaniach zmieniło się w ostatnich dwudziestu latach?


Cieszy mnie, że MOZE do tej książki zajrzysz Shocked Natomiast, co do dyskusji ze mną, to stosuję dokładnie waszą własną metodę, więc nie rozumiem na co się oburzasz? Jak Kali bez argumentów kogoś kopac, o, to dobrze, ale jak już Kalego, to zbrodnia to wielka Laughing Jeśli zaś chodzi o Twoje dosłowne IGNORANCTWO w tej kwestii drogi rutiliusie, to jest ono NIEZAPRZECZALNE, co sam udowadniasz wypisując kosmiczne wręcz BZDURY, zupełnie nie pojmując, że prace tzw. Third Quest czy innych podobnych grup ateistycznych naukowców, w tym podobnej Third Quest, grupie o nazwie ,,Studium Jezusa'' opierają się FUNDAMENTALNIE wręcz na zasadach niemieckiej NATURALISTYCZNEJ szkoły krytyki biblijnej, która to właśnie szkoła, takowej krytyki Biblii jaką właśnie stosuje Third Quest czy,,Studium Jezusa'', wzięła swój początek od profesora właśnie Uniwersytetu w Tybindze D.F. Strauss'a, który w roku 1835 roku wydał książkę pt. ,,Zycie Jezusa poddane krytyce'', napisanej wyłącznie z pozycji przekonań,a bardziej adekwatnej to tego rzeczywistego określenia, ateistycznego punktu postrzegania rzeczywistości, z zupełnym pominięciem faktów, jeśli te nie odpowiadały autorowi tejże książki oraz późniejszym jego naśladowcom, aż do czasów nam obecnych. I właśnie od tego profesora, jego książki, a przede wszystkim miejsca, gdzie szkoła naturalistycznej krytyki biblijnej wzięła swój początek, czyli UNIWERSYTETU W TYBINDZE!!!, dlatego jest aż do dziś odnoszona do wszystkich grup naukowców, opierających się i piszących swoje twierdzenia w oparciu właśnie o naturalistyczne twierdzenia profesora Straussa z tegoż uniwersytetu, który jako pierwszy odniósł i zastosował je do krytyki Biblii. Gdybyś miał o tym chocby śladowe pojęcie, to potrafiłbyś to od razu zauważyc i rozróżnic, a tak po raz kolejny tylko udowadniasz, że jesteś w tej mierze bezdennym wręcz laikiem! A nie wypisywał głupot pod moim adresem, że: Przy tym, jak dowodzi Twój post nie masz o nich zielonego pojęcia. Większość prac z Third Quest opublikowana została na Oxfordzie a nie w Tybindze, która kojarzona jest raczej z First Quest, krótko mówiąc jesteś sto lat za Murzynami Jak więc widzisz drogi przyjacielu, jeśli ja nie mam o tym, co piszę zielonego pojęcia, to zastanawiam się, jakie Ty masz pojęcie o tym co piszesz, wypisując takie dyrdymały Laughing Jeśli ja jestem sto lat za murzynami, to współczuję za kim Ty dopiero jesteś wstecz i jakie to są eony czasu Laughing Laughing Laughing
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rutilius




Dołączył: 24 Maj 2008
Posty: 18
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 02:35, 28 Maj '08   Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A CHA.
Cóż, jestem nowy na tym forum, może gdybym poświęcił trochę czasu i przyjrzałbym się twojej na nim działalności wcześniej doszedłbym do wniosku, że poziom twojego fanatyzmu i zaślepienia dyskwalifikuje cię jako dyskutanta.
Skoro dla ciebie stosowanie naukowej metodologii do analizy tej księgi upoważnia do zarzutu "naturalistycznego" "ateizmu", to...
nie chce mi się z toba gadać.
P.S.
Do innych: Podtrzymuję wszystko, co napisałem w poprzednim poście. Tzn. w stosunku do starego Straussa dokonał się znaczący postep w naukowej krytyce tekstu biblijnego, który wyszedł daleko poza Bultmana i umozliwił przezwyciężenie pierwotnego sceptycyzmu co do możliwości dotarcia do wiedzy o historycznym Jezusie (która to wiedza - ku niezadowolenie fanatyków - okazuje się w zasadniczych punktach niezgodna z ortodoksyjnym przekazem chrześcijańskim). Choć ilość sprzeczności i nieścisłości, zakłamań (zwanych "zamysłem teologicznym"), korekt cenzorskich (zwanych redakcjami) ciągle jeszcze skłania niektórych powaznych uczonych (zdecydowaną mniejszość) do stawiania pytań czy Jezusa chrzescijanie ssobie nie wymyslili.
Lepiej o tym pisze Dariusz Kot
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
KiaOra




Dołączył: 06 Sty 2008
Posty: 400
Post zebrał 0.000 mBTC

PostWysłany: 22:02, 28 Maj '08   Temat postu: Wiarygodnośc Pism Nowego Testamentu Odpowiedz z cytatem

rutilius napisał:
Cytat:
Cóż, jestem nowy na tym forum, może gdybym poświęcił trochę czasu i przyjrzałbym się twojej na nim działalności wcześniej doszedłbym do wniosku, że poziom twojego fanatyzmu i zaślepienia dyskwalifikuje cię jako dyskutanta.


Oczywiście! Ja jestem fanatykiem, gdy w sarkastyczny sposób, bo inny już na was nie działa, obnażam waszą dosłowną ignorancję w tym temacie. Ale, gdy Wy w szyderczy sposób używacie sobie na inaczej myślących od was, to rzecz jasna jesteście dżentelmeni! Rzecz jasna was nic nie dyskwalifikuje jako dyskutantów, no bo jakżeby mogło.



Cytat:
Skoro dla ciebie stosowanie naukowej metodologii do analizy tej księgi upoważnia do zarzutu "naturalistycznego" "ateizmu", to...
nie chce mi się z toba gadać.


Nie rozśmieszaj mnie chłopczyku, bo i tu znowuż po raz kolejny udowadniasz, że jedyne co potrafisz, to osłabic mnie jeno śmiechem! Powiedz mi, od kiedy to naturalistyczna metoda krytyki biblijnej jest NAUKOWA? Chyba, że w oczach tych naukowców inaczej, tak jak są inteligentni inaczej, kochający inaczej, itd., itp! Gdybyś rzeczywiście cokolwiek wiedział o tzw. naturalistycznej metodzie krytyki biblijnej, jak twierdzisz, to byś podobnych głupot nie wypisywał. Więc powiedz mi przyjacielu, o czym to ja mam z tobą gadac na ten temat, skoro za każdym razem sam udowadniasz, że ani pojęcia nie masz co piszesz na ten temat, ani nie rozumiesz tego co twierdzisz, więc rzeczywiście, szkoda, ale tylko mojego czasu na dyskusje z takim fachowcem jak Ty!


Cytat:
P.S.
Do innych: Podtrzymuję wszystko, co napisałem w poprzednim poście. Tzn. w stosunku do starego Straussa dokonał się znaczący postep w naukowej krytyce tekstu biblijnego, który wyszedł daleko poza Bultmana i umozliwił przezwyciężenie pierwotnego sceptycyzmu co do możliwości dotarcia do wiedzy o historycznym Jezusie (która to wiedza - ku niezadowolenie fanatyków - okazuje się w zasadniczych punktach niezgodna z ortodoksyjnym przekazem chrześcijańskim).


Oświec mnie chłopczyku, bo nadal nie jarzę o jakim Ty niby znaczącym postępie w tej za przeproszeniem ,,naukowej'' krytyce tekstu biblijnego mówisz? Jaki to niby pierwotny sceptycyzm Ci Twoi ateistyczni naukowcy przezwyciężyli? Ten, że zawsze wyrzucali na śmietnik naukowe tj. dowody archeologiczne i historyczne, które im nie pasowały kiedyś i były oraz nadal nie pasują im takowe niewygodne dla ich teorii fakty, które to teorie budują wedle własnych interpretacji i takich samych ,,faktów'' naukowych inaczej, które tyle samo mają wspólnego z nauką, co teorie marnego zresztą TEOLOGA Karola Darwina z naukami przyrodniczymi! Bo jak inaczej nazwac link do wypocin tych Twoich ,,naukowych autorytetów'' z okolic Tygodnika Powszechnego, w szczególności filologa ateisty, którego zapodajesz jako wielkiego znawcę tej dziedziny Laughing O reszcie podobnych fachowców z tej stajni, vide Zyciński i spółka też lepiej zmilczec, coby do końca nie pogrążac takich ,,fachowców'' co się zowie i zapatrzonej w nich ślepo naiwnej jak przysłowiowe dzieci licealnej mołodioży. Co do fanatyzmu natomiast. T o powiedz mi chłopcze, kto jest większym fanatykiem? Ci, którzy obnażają już od ponad stu lat fałsz tej HAGADY wojujących ateistów, czy ateiści, którzy wbrew wszelkim dowodom nadal bronią bzdur jak bolszewicy socjalizmu z ludzką twarzą, już od dawna nie branych na poważnie przez poważny świat naukowy. Więc kto tu jest fanatykiem? Więc przestań wypisywac przyjacielu brednie o rzekomych nieścisłościach, zakłamaniach i korektach cenzorskich, bo w tym momencie jak podobny Tobie fachowiec Voltar osiągneliście już w tej kwestii przysłowiowe HIMALAJE głupoty i nawet tego nie potraficie dostrzec. I na koniec. Byłoby dobrze dla was samych, żebyście poza zaśmiecaniem sobie mózgów pomyjami płodzonych przez tego rodzaju ,,naukowe autorytety'' z dziedziny krytyki biblijnej a'la Kosidowski, których ten świat jest niestety pełen, dlatego też wygląda tak, a nie inaczej, zaczęli wreszcie czytac książki i prace z innej strony, których na swiecie jest mnóstwo, no oczywiście wyłączywszy Polski katoland pomieszany z ponad 60-cio letnią tradycją panowania tu bolszewizmu, co w końcu musiało jako efekt końcowy dac taką, a nie inną mieszankę, w postaci tak ,,inteligntnych naukowców'', produkowanych niemal taśmowo przez 60 lat, najpierw przez bierutowską kadrę ,,naukową'', a potem kontynuowaną przez ich potomków i dlatego mamy dziś to co mamy. Jeśli zaś chodzi o ich pobratymców, takich samych ,,naukowców'' jak oni, to i to nie jest też dziwne. Niemcy początków XIX wieku były już zaczadzone Illuminizmem, zaś obecny Zachód jest już w końcowej fazie tegoż samego nie tylko już ukołchozowiania w sferze polityczno-gospodarczej, ale przede wszystkim intelektualnej. Marks, Lenin i Stalin chyba ze smiechu przewracają się w grobach, że osiągnęli swój cel. Tylko nasi inteligenci inaczej, nadal nic w ząb nie pojmują z tego wszystkiego i świadomie lub nie z werwą prawdziwych czekistów, poza tym, że sami wierzą już niezachwianie, że Boga nie było, nie ma i nie będzie, to jeszcze postanowili udowodnic to naukowo. A jeśli nauka nas w tym nie wspiera, to stworzymy własną i własnych profesorów też, a cojak to rzekł był kiedyś namiestnik prywiślańskiego kraju Bolko Bierut, że jak sanacyjni naukowcy i inteligenci nie chcą z nami współpracowac, to stworzymy swoich własnych, nie zważając zupełnie w tym kłamstwie, że większośc z tych sanacyjnych naukowców i inteligentów już dawno zasłała swoimi truchłami, niezmierzone tereny kraju, gdzie niemal już w tym dążeniu do postępu wszelkich postępów wyeliminowano już prawie wszelki religijny fanatyzm i jego wyznawców, a nauka radziecka ,,udowodniła'' przy pomocy odpowiednich argumentów, jak bardzo się mylą wszyscy Ci, którzy obstają przy historycznym Jezusie!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Religie, wiara, okultyzm Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona:  «   1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz moderować swoich tematów


Wiarygodność Pism Nowego Testamentu
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.
Wymuś wyświetlanie w trybie Mobile