Nasz serwer sponsoruje CJ2 Hosting & Development

 
Rewolucja finansowa w Worgl   
Znalazłeś na naszym forum temat podobny do tego? Kliknij tutaj!
Ocena:
12 głosów
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Dyskusje ogólne Odsłon: 4047
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JerzyS




Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 3961
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 17:05, 27 Paź '11    Pojedynczy post Temat postu: Rewolucja finansowa w Worgl Odpowiedz z cytatem

http://www.barter.org.pl/pien...

Jacek Andrzej Rossakiewicz
Pieniądz oprocentowany ujemnie. Geneza i konsekwencje
Rewolucja finansowa w Worgl

(Wyjęte z tygodnika "The Week" z dn. 17 maja 1933).

Na wokandzie austriackich sądów pojawiła się zupełnie nowa i bardzo znamienna sprawa. Powstała ona na skutek zaniepokojenia się Austriackiego Banku Państwowego1 finansową rewolucją, która przyniosła zamożność małej austriackiej mieścinie o nazwie Worgl. Bank obawia się, że to zdarzenie zagraża jego monopolowi emisyjnemu. Sprawa ma się tak: od początku kryzysu Worgl szybkimi krokami zmierzało do bankructwa. Fabryki unieruchamiano jedną po drugiej; z dnia na dzień wzrastało bezrobocie. Nikt nie zarabiał a nieliczni tylko płacili podatki. Wówczas to na wniosek burmistrz miasta Worgl Unterguggenbergera, władze miejskie wypuściły bony wartości 30 tys. szylingów [których pokryciem była kwota zdeponowana w kasie miejskiej - przyp. m. J.A.R.]. Bony te opiewały na 1, 5, 10 szylingów. Charakterystyczna ich cechą było, że wartość ich malała co miesiąc o 1%. Posiadacz takiego bonu musiał nabyć w końcu miesiąca od władz miejskich znaczek odpowiedniej wartości; po naklejeniu tego znaczka bon wracał do wartości nominalnej. Znaczek ten przyklejano na odwrotnej stronie bonu, a dochód ze sprzedaży tych znaczków szedł na fundusz pomocy biednym. Na skutek tego zarządzenia bony te obiegały z niesłychana szybkością. Zaczęto od tego, że zapłacono nimi robotników, których w zaangażowano do budowy ulic kanalizacji i innych robót publicznych; w braku tych bonów robotnicy ci byliby bezrobotni. [Można byłoby zapłacić im normalnymi pieniędzmi, które zdeponowano w kasie, ale wówczas nie byłby to rzeczony eksperyment z ujemnie oprocentowanymi bonami - przyp. m. J.A.R.]. Pierwszego zaraz dnia po wprowadzeniu w obieg tych bonów wypłacono nimi 1800 szylingów. Robotnicy wydali je natychmiast w sklepach, a sklepikarze, starając się spiesznie pozbyć bonów, opłacili nimi podatki miejskie. Władze miejskie pokryły nimi natychmiast swoje zobowiązania wobec dostawców. W przeciągu doby od chwili ich wypuszczenia, większość tych bonów weszła po raz drugi w obieg. W ciągu pierwszego miesiąca bony te obiegły w koło nie mniej niż dwadzieścia razy. Nikt nie mógł uniknąć opłaty 1% w końcu miesiąca, gdyż bon bez tego znaczka tracił całkowicie wartość. W ciągu pierwszych 4-ch miesięcy od wypuszczenia tych nowych pieniędzy wykonało miast roboty publiczne za 100 tys. szylingów, dużą część zaległych podatków uiszczono i zaszły nawet wypadki płacenia podatków z góry. Wpływy z tytułu zaległych podatków były ośmiokrotnie większe niż przed wprowadzeniem nowego pieniądza. Bezrobocie spadło bardzo znacznie, a sklepy robiły dobre interesy. Sława cudu w Worgl rozeszła się szeroko. Amerykański ekonomista Irving Fisher wysłał specjalną komisję badawczą do Worgl, po czym system ten zastosowano w tuzinie amerykańskich miast.

Austriacki Bank Państwowy bardzo się jednak zaniepokoił całym zdarzeniem. Unterguggenbergera postawiono przed Trybunał, by wytłumaczył siebie i swój plan. W chwili pisania tej książki (grudzień 1933) sprawa jest jeszcze pod sądem.


Burmistrz miasta Worgl, Michael Unterguggenberger powinien doczekać się pomnika, podobnie jak Silvio Gesell na pomyśle którego, został oparty cały eksperyment. Wcześniej podobny eksperyment przeprowadzono w niemieckim mieście Schwanenkirchen, także z dużym powodzeniem i także z jego delegalizacją przez władze, na zlecenie banku.

Mała kwota lokalnych pieniędzy poprzez wymianę na ujemnie oprocentowane bony spowodowała szybki rozwój miasta. Te fakty są dzisiaj już dobrze znane w alternatywnej ekonomii, a waluty lokalne są często kształtowane na wzór koncepcji Silvio Gesella, ale bez zastosowania, jakiego dokonał Michael Unterguggenberger.

Trzeba podkreślić fakt, że sukces w Worgl był związany z akceptacją bonów przez władze miasta i podmiot fiskalny jednocześnie. Możliwość płacenia bonami podatków sprawiała, że wszyscy chętnie je przyjmowali. Bony "zwalniały od zobowiązań podatkowych", (co w języku potocznym oznacza, że można było nimi płacić podatki), posiadały zatem cechę normalnego pieniądza. Bez tego spektakularny sukces waluty i szybki rozwój miasta nie byłby możliwy.

Współczesne waluty regionalne nie posiadają tej ważnej cechy "zwalniania od zobowiązań podatkowych", (czyli nie ma możliwości zapłacenia nimi podatku). Rozwój walut regionalnych jest w związku z tym brakiem utrudniony. Brak ten zastępowany jest: 1. premią za zakupy w walucie lokalnej poprzez niższą cenę artykułów, 2. pokryciem waluty komplementarnej towarami na zasadzie spółdzielni produkcyjno-finansowych, 3. Atutem walut lokalnych jest też fakt, że waluty oficjalnej po prostu brakuje (z powodu deflacji) i tworzy się "nisza finansowa" na nowy pieniądz.

Doświadczenie w Worgl ukazało, iż ujemne oprocentowanie pieniądza spowodowało wzrost obrotu, a co za tym idzie: konsumpcji, dochodu i inwestycji. Skądinąd wiemy, że oprocentowanie dodatnie oszczędności obniża poziom konsumpcji i inwestycji prowadząc raczej do trwałej tezauryzacji pieniędzy i do stagnacji gospodarczej, niż do gospodarczego rozwoju. Czy zatem system oparty na oprocentowaniu ujemnym sprawdziłyby się na co dzień i powszechnie?

Pewne ważne zastrzeżenia do takiej koncepcji pieniądza sformułował J. M. Keynes, który generalnie pisał o Sylvio Gesellu bardzo pochlebnie, tłumaczył się nawet, że na początku niesłusznie zlekceważył niezależnego myśliciela, (podobnie jak większość akademickich ekonomistów), a docenił jego dorobek wówczas, kiedy sam doszedł własną pracą i metodą do podobnych wniosków. W Ogólnej teorii zatrudnienia, procentu i pieniądza Keynes omawia dokonania Gesella2, oddaje mu sprawiedliwość jako oryginalnemu myślicielowi, ale i formułuje poważny zarzut niekompletności przemyśleń. Keynes zarzucił Gesellowi to, iż w swoich rozważaniach abstrahował on od uznawanego wówczas powszechnie przez liberalnych ekonomistów poglądu, iż pieniądz ma tzw. "premię za płynność". Ta "premia" wyraża się właśnie stopą procentową. Było to głęboko zakorzenione w ekonomii liberalnej jeszcze jedno "klasyczne" uzasadnienie lichwy. Według tej teorii pieniądz powinien być oprocentowany dodatnio, bowiem łatwo za niego nabywać wszelkie towary, czyli ma "dużą płynność", większą niż inne towary. Stąd wyrzeczenie się tej płynności, oddanie pieniądza w depozyt miało owocować premią (zyskami z oprocentowania) a kredyt miał być oprocentowany jeszcze wyżej. Jest to jeszcze jeden ze sposobów zakorzenienia zgody na lichwę w świadomości ekonomistów. Wyznawanie takiej teorii świadczy o trudności wyzwolenia się z pułapek ekonomii liberalnej. To, że pieniądz jest środkiem wymiany nie musi być powodem jego dodatniego oprocentowania. Wynika to z natury pieniądza. Pieniądz ma tę cechę niezależnie od oprocentowania dodatniego. Ono zresztą nie tyle wzmaga tę cechę pieniądza, co raczej utrudnia realizację tych właśnie cech pieniądza, bowiem opłacalna tezauryzacja (oprocentowana dodatnio) zmniejsza płynność, przyczyniając się do wycofywania pieniądza z obiegu. Natomiast oprocentowanie ujemne; ono właśnie zwiększa płynność pieniądza, czyniąc tezauryzację nieopłacalną. "Liberalne wychowanie" Keynesa zaciemniło mu tę kwestię.

W zastrzeżeniach Keynesa jest jeszcze inny wątek. Oprocentowanie ujemne pieniądza, jego zdaniem, może sprawdzić się tylko chwilowo, "na niedużą skalę" jak pisał. Wprowadzone powszechnie spowodowałoby powstanie wielu różnych substytutów (oprocentowanego ujemnie pieniądza) nie obciążonych utratą wartości. Byłyby to zapewne inne waluty (nieobciążone oprocentowaniem ujemnym) oraz kruszce. Tutaj Keynes ma rację. Upowszechnienie ujemnego oprocentowania pieniądza (zwane dzisiaj podatkiem demurrage), może prowadzić do chęci powrotu do kruszców. Taka możliwość zaistniała szczególnie teraz po demonetyzacji złota. Obecnie oznaczałoby to chęć powrotu do parytetu złota (oczywiście bez wymiany pieniądza na złoto). To zastrzeżenie Keynesa jest zatem istotne w dłuższej perspektywie czasowej. Ale trzeba dodać, że ludzie zamożni zazwyczaj odchodzą od pieniądza, lokując swój kapitał w majątek trwały: posiadłości ziemskie, inne nieruchomości, nawet przy oprocentowaniu dodatnim, bowiem wiedzą, że początkowy zysk z oprocentowania często kończy się stratą z powodu inflacji.

Ja mam inne zastrzeżenia do koncepcji Gesella, choć podobnie jak Keynes doceniam jego osiągnięcia. Moim zdaniem ujemne oprocentowanie pieniądza, które miało w intencji Gesella pieniądz osłabić i przyczynić się do rozwoju gospodarki, ma drugą stronę medalu. A mianowicie; pieniądz oprocentowany ujemnie znika z rynku samoczynnie, bez emisji. Rola emitenta takiego pieniądza i samej emisji jest tutaj większa. Znikający, "słaby" pieniądz staje się potężniejszym narzędziem kontroli gospodarki niż oprocentowany dodatnio.

Nie bez powodu banknoty emitowane przez dawnych cesarzy chińskich były terminowe i wymieniane co trzy lata. W ten sposób emitent pieniędzy (cesarz) ochraniał swoją władzę. Ci, którzy pozyskiwali pieniądze w celu akumulacji kapitału i pomnożenia własnej siły finansowej, nie mogli zagrozić cesarzowi, który decydował o ważności zgromadzonych przez nich pieniędzy. Pieniądz cywilizacji łacińskiej, który był oparty na trwałym złocie, nie miał takiej cechy i pozwolił ludziom tezauryzującym pieniądze (także ludziom innych cywilizacji) na przejęcie kontroli finansowej nad Chrześcijanami poprzez oszczędność i lichwę. Stąd właśnie w ekonomii liberalnej wzięła się teza, iż "oszczędność jest źródłem kapitału". Tutaj najlepiej widać zależność ekonomii od zderzenia cywilizacji. Ludzie żyjący z tezauryzacji dla zapewnienia sobie ciągłości zysków wypracowali nieprawdziwą, ale przekonywującą teorię, że "oprocentowanie dodatnie oraz odsetki są dobre" i służą wspólnocie. Takie przekonanie stało się podstawą ideologii liberalizmu ekonomicznego i zostało wpojone narodom bardziej skutecznie niż ideologia komunistyczna. Jednak to przekonanie nie zostałoby upowszechnione, gdyby nie obowiązywał pieniądz kruszcowy3.

Wracając do wątku pieniądza oprocentowanego ujemnie należy stwierdzić, iż w większym stopniu zależy on od etyki emitenta. Emitent za jego pomocą może ochraniać dobro społeczne, (np. wielkość obrotu), może też zwielokrotnić zło społeczne, kiedy realizuje restrykcyjną politykę finansową. Łatwość wprowadzenia deflacji w przypadku pieniądza oprocentowanego ujemnie jest zrozumiała. Nie trzeba trudzić się udzielaniem kredytów ani kłopotliwym ściąganiem podatków, pieniądz sam znika, bez względu na to gdzie się znajduje: w obrocie, w sejfie, czy w skarpecie. Wystarczy, że emitent nie przedłuży jego ważności, nie ponowi faktu emisji. Dla dzisiejszych decydentów, którzy prowadzą walkę o dominację ich cywilizacji i chcą skutecznie szkodzić narodom chrześcijańskim oraz ich gospodarce, może to być kuszące.

Emisja pieniądza terminowego może także zabezpieczać pozycję emitenta sprawiedliwego4. Dzisiaj jednak waluty oprocentowane ujemnie nazywa się walutami komplementarnymi, uzupełniającymi lub regionalnymi. Dąży się więc do istnienia dwóch systemów walutowych. Pierwszy to tradycyjny "pieniądz mocny" o zasięgu globalnym, oparty na oprocentowaniu dodatnim, drugi to "pieniądz słaby", lokalny, oprocentowany ujemnie, przeznaczony dla konsumentów i lokalnych producentów5. Takie rozwiązanie jest zdecydowanie najgorsze z możliwych i gdyby zostało upowszechnione może prowadzić do podziału wspólnoty na dwie kasty społeczne: "panów i niewolników". Nadzieja na to, że regionalny pieniądz oprocentowany ujemnie zwycięży w konkurencji z pieniądzem oprocentowanym dodatnio, nie ma żadnego uzasadnienia.

Animatorów pieniądza oprocentowanego ujemnie zachęca do działalności sukces w Worgl, ale warto uświadomić sobie, że bez możliwości płacenia lokalną walutą podatków, ujemne oprocentowanie realizowane w takiej walucie wcale jej nie pomaga, ale wręcz przeciwnie; szkodzi; utrudnia jej start. Nie wszyscy będą zainteresowani przyjęciem takiej waluty, a trudności z pozbyciem się jej przed datą utraty wartości choćby o 1% zniechęca dodatkowo. W Worgl ujemne oprocentowanie było zneutralizowane możliwością zapłaty podatku, świadczeniem powszechnym i nie lubianym. Gdyby można było spłacać swoje podatki taką walutą, a jednocześnie lokalna władza (rządzący i fiskus) realizowaliby program pozytywnych zamówień publicznych, w którym pieniądz wracałby na rynek niemal z dnia na dzień, system ten pozwoliłby na szybką likwidację bezrobocia i wyjście z kryzysu. Tak się jednak nie dzieje. To nie władze emitują komplementarny pieniądz, ale komitety społeczne pragnące zaradzić postępującemu bezrobociu i ubóstwu (z powodu deflacji). Ludzie ci wierzą, że tajemnicą sukcesu w Worgl było ujemne oprocentowanie bonów. Zapominają jednak, że ono samo, bez możliwości płacenia bonami podatków, inicjatywy burmistrza i fiskusa nie doprowadziłoby do sukcesu.

Animatorzy walut regionalnych spodziewają się krachu waluty oficjalnej, który to krach waluty regionalne miałyby przetrwać i w ten sposób zwyciężyć na rynku. Spodziewany krach to hiperinflacja, ale ja sądzę, że nic takiego walucie oficjalnej nie grozi. Wręcz przeciwnie niebezpieczeństwo hiperinflacji jest skutecznie powstrzymywane poprzez deflację i "schładzanie gospodarki". Tak więc przed walutami komplementarnymi jest trudna droga, której powodzenie nie jest zależne od oprocentowania ujemnego, ale od wysiłku kreowania nowego systemu gospodarczego, który powinien być - według mnie - bezodsetkowy, oparty na zasadzie sprawiedliwości społecznej i racjonalnej emisji pieniędzy w miejsce ich oprocentowywania. Powodzenie wspólnoty zależy od inicjatywy, dobrej komunikacji międzyludzkiej oraz wartości etycznych, które ona wyznaje i realizuje w życiu, a nie od sposobu oprocentowania pieniądza.

Nisza finansowa powstała na skutek deflacji może być wypełniona pieniądzem lokalnym emitowanym na wiele sposobów. Także z oprocentowaniem ujemnym, jeżeli wspólnota ma zaufanie do emitentów i się na to zdecyduje. Gwarancją sukcesu jest jednak: 1. zdobycie świadomości emisji pieniądza; możliwości oraz zasadności emisji, jej potrzeby, (czyli wyzbycie się finansowego ubezwłasnowolnienia), 2. wytworzenie umowy społecznej w ramach której pieniądz będzie funkcjonował i zdobywał swoje towarowe pokrycie, 3. zapewnienie atrakcyjności i zróżnicowania tego pokrycia. Im pełniejsza oferta tym łatwiej będzie funkcjonował lokalny pieniądz, choć potrzeba pozyskiwania oficjalnego pieniądza na opłaty za artykuły i świadczenia spoza wewnętrznego rynku (w tym opłaty podatkowe) będzie czynnikiem destrukcyjnym dla pieniądza lokalnego. Tych czynników destrukcyjnych nie należy pomnażać poprzez stosowanie oprocentowania ujemnego; a już z całą pewnością nie do momentu, kiedy taką walutą będzie można płacić podatki.

Moje uwagi na temat ujemnego oprocentowania pieniądza (zwanego obecnie: demurrage) wywołały silne protesty wśród jego zwolenników. Są one jednak zasadne i wskazują na wiele możliwości zastosowania narzędzia, jakim jest oprocentowanie ujemne. (Co nie oznacza, że nie może ono mieć funkcji i zastosowań pozytywnych). Obecna akceptacja "walut komplementarnych" przez finansowe władze może oznaczać zamiar wprowadzenia dwóch systemów oprocentowania pieniądza w społeczeństwie, co nie jest dla społeczeństwa jako całości korzystne. Być może ujemnie oprocentowane waluty komplementarne miałyby być wprowadzone poprzez zasadę nazywaną "liability shift" (wykręt od odpowiedzialności, podobnie jak to jest planowane w przypadku kart mikroprocesorowych6). W pewnym sensie w taki właśnie sposób wprowadzono dodatnio oprocentowany kredyt i pieniądz. Brak pieniądza na rynku skłaniał ludzi do brania pożyczek, które umożliwiały im gospodarowanie. Nikt się nie zastanawiał wówczas nad dalekosiężnymi konsekwencjami spłacania kredytów; brakiem pieniądza w obiegu (deflacją) i hiperzadłużeniem. Jednak, o ile dawniej, w przypadku pieniądza kruszcowego, można było zrozumieć jego brak, bowiem wynikał on z ograniczonego wydobycia złota lub nawet z ograniczonych zasobów tego kruszcu, to obecnie po demonetyzacji złota i upowszechnieniu pieniądza fiducjarnego (opartego na umowie społecznej, wierze i zaufaniu), brak pieniądza jest wywołany intencjonalnie i całkowicie sztucznie. Przed taką presją nie ma powodu kapitulować.

Ponieważ dzisiaj dla przedstawicieli cywilizacji łacińskiej pieniądze emitują - a w zasadzie nie emitują - głównie reprezentanci cywilizacji żydowskiej, którzy tym sposobem dążą do uprzywilejowania kredytu, nie widzę powodu, aby wzmacniać ich obecną pozycję jako emitentów, upowszechniając wśród ludzi ideę intencjonalnego, ujemnego oprocentowania pieniędzy (demuragge). Poza tym z pewną formą ujemnego oprocentowania pieniędzy mamy do czynienia podczas inflacji. Inflacja szkodzi głównie ludziom, którzy pieniądz tezauryzują. Tutaj proces "ujemnego oprocentowania" zachodzi samoistnie i automatycznie, bez wysiłku stemplowania banknotów lub naklejania na nie specjalnych znaczków. Wystarczy zatem uznać ewentualną, niewielką inflację za pożyteczny mechanizm samoregulacyjny i przestać z nią walczyć, dopóki nie grozi niekontrolowanym wzrostem.

Zaś sprawę opodatkowania najlepiej rozwiązać w sposób właściwy dla cywilizacji islamskiej poprzez niewielki podatek (2,5%) na rzecz potrzebujących, oparty na autentycznej wierze, zrozumieniu i miłosierdziu. Taki podatek spełnia wśród Muzułmanów rolę oczyszczenia z nadmiaru. (Zakat znaczy właśnie oczyszczenie) To oczyszczenie jest źródłem późniejszej łaski, bowiem bogactwo nie jest przecież wyłącznie dobre, nadmiar może oznaczać chorobę ducha (brak poczucia solidarności z innymi) i ciała (otyłość). Zmniejszenie podatków do tak niskiego poziomu zależy od wielu czynników, ale przede wszystkim od rezygnacji przez państwo z zaciągania oprocentowanych pożyczek i zastąpienia pożyczek monetyzacją dóbr, czyli emisją pieniędzy.

Teoria Silvio Gesella miała stanowić antidotum na władzę pieniądza, ale bardziej szczegółowa analiza wskazuje na to, iż ona nie tyle osłabia pieniądz co zabezpiecza prawa emitenta. Historia pieniądza kruszcowego i przypadek Worgl skłania do sformułowania następującej zależności: im pewniejszą pozycję w społeczeństwie zajmuje emitent, tym słabszy może być emitowany przez niego pieniądz. Dopóki emitują pieniądze ludzie szlachetni dla dobra ogółu, nie ma się czym martwić. Jeżeli jednak emitentami byliby ludzie mający na celu wprowadzanie deflacji, lepiej nie godzić się na oprocentowany ujemnie pieniądz i pozostać przy gospodarce i ekonomii bezodsetkowej, gdzie pieniądz jest najbardziej neutralny.

Na koniec wróćmy do zdarzenia w Worgl. Historia pokazała, czym zastąpiono rozwiązania proponowane przez dzielnego burmistrza Unterguggenbergera. Brak pieniędzy wynikający z ich tezauryzacji zastąpiono oprocentowanymi dodatnio kredytami. Kredytów tych na dodatek udzielano głównie na potrzeby przemysłu zbrojeniowego, wspierając w ten sposób dążenia Hitlera do ekspansji militarnej. Niezadowolenie społeczne Niemców skanalizowano hasłem "Drang nach Osten". Tam młodzi bezrobotni Niemcy upatrywali swojej szansy na życie, zamiast na miejscu, dzięki lokalnej walucie i lokalnej gospodarce. W ten sposób bankierzy-lichwiarze wyprowadzili w pole Niemców, Aszkenazyjczyków, Polaków i w mniejszej części pozostałe narody Europy, doprowadzając do drugiej wojny światowej w XX wieku.
20 maja 2005

1) Tak zwany Austriacki Bank Państwowy jest obecnie całkowicie pod zagranicznym nadzorem, jako że finanse państwa są w ręku Komisarza Ligi Narodów. (Uwaga Christophera Hollisa. Cytat pochodzi z jego książki napisanej w 1933 roku: Kryzys Pieniądza, Londyn 1944, Poznań 1999, s. 135).

2) John Maynard Keynes, Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza, Wyd. III, Warszawa 2003, s. 319 i następne.

3) ...nieelastyczność podaży złota, która według tradycyjnych poglądów czyni ze złota szczególnie dobrze dobrany miernik wartości, okazuje się właśnie cechą będącą źródłem kłopotów. J. M. Keynes, dz. cyt. s. 211.

4) Tak potraktowałem ten rodzaj emisji w napisanej przeze mnie Demokracji finansowej, wydanej w 2003 roku.

5) Wartość tego podziału uzasadnia się nawet chińską metafizyką, parą sił Jin i Jang, co jest wyraźnym nadużyciem tej filozoficznej idei.

6) Tę zasadę, nazywaną "liability shift", czyli przeniesieniem odpowiedzialności za oszukańcze transakcje kartami płatniczymi, wprowadziły organizacje wydawców kart (Visa i MasterCard). W 1993 roku konkurencyjne organizacje (wówczas Eurocard/MasterCard i Visa) zaczęły wdrażać wspólny standard kart z chipem - EMV. Po pierwszym stycznia klient posiadający kartę z mikroprocesorem i bank wydający mu kartę będą mogli uniknąć odpowiedzialności, jeżeli winnym transakcji oszukańczej okaże się np. sklep, który mógł uniemożliwić oszustwo, gdyby obsługiwał karty z mikroprocesorem, zwłaszcza gdy odpowiedni terminal proponował mu agent rozliczeniowy. W takim przypadku za transakcję oszukańczą finansowe konsekwencje poniesie sklep.(Komunikat PAP. 2004-12-29).
======================================


...szczere, spontaniczne i dramatyczne pytanie przedwyborcze: "Jak żyć, panie premierze?" A powyborcze ...zadał "anonimowy" posłowi Robertowi Biedroniowi. "Jak rzyć, panie pośle?" [Smok Gorynycz]


Emisja pieniądza - nowa forma kolonializmu
Wpisał: Mariovan
26.10.2011.
Emisja pieniądza - nowa forma kolonializmu

na logikę i zdrowy rozsądek każdy z nas powinien mieć konto w NBP na które powinniśmy dostać kasę za to, że jesteśmy Polakami i żyjemy w tym kraju, pracujemy i ... kupujemy



25.10.2011 http://4wladza.nowyekran.pl/post/30766,emisja-pieniadza-nowa-forma-kolonializmu Mariovan



Niektórzy z ekonomii robią czarną magię, spróbujmy odczarować "wiedzę tajemną". Jak to zrobić by ci co na ekonomii się nie znają to zrozumieli? Spróbujmy. Wyjaśnianie tego co jest ukryte pod latarnią.

To nie jest wpis dla specjalistów od ekonomii, a może wręcz odwrotnie! Może właśnie dla nich. Ostatnio spotykam się z dużą ilością osób: prawnikami, ekonomistami, socjologami i... jak rozmawiamy to oczy im się robią okrągłe jak pięciozłotówki. Okazuje się, że to co jest najbardziej oczywistym przekrętem jest najmniej widoczne, po raz kolejny okazuje się, że proste rozwiązania, proste szwindle są nie do wyobrażenia dla ludzi. Każdy z nas się zna na ekonomii, tylko banda hochsztaplerów ubiera to w takie terminy i wielkie słowa, żeby reszta otworzyła "gębę" i ... nie interesowała się tym co oczywiste, bo ... ma to być dla Was zbyt trudne.

Na pierwszy rzut weźmy to o czym jako Ruch Wolność i Godność piszemy od dawna czyli emisję pieniądza.

Co to jest emisja pieniądza po naszemu mógłby się ktoś zapytać. Dla uproszczenia powiem DRUKOWANIE PIENIĘDZY w odpowiedniej ilości. Ilość drukowanych pieniędzy zależy od wzrostu PKB. To jest proste po prostu co roku przybywa produktów i usług w Polsce więc by wszystko grało i żebyśmy nie zabijali się o złotówki Narodowy Bank Polski co roku emituje ("drukuje") pieniądze.

Jak na razie wszystko jest jasne? Zgadza się?

Idźmy dalej. Jak już NBP zaplanuje ile ma być ... wyemitowanej (dodrukowanej) złotówki, to ją drukuje lub dopisuje kwotę na swoim rachunku (obojętne jak to zrobi, czy to są monety, czy papier czy zapis na koncie). Następnie jak już NBP ma np. nowiutkie szeleszczące złotówki to ... musi je wprowadzić jakoś do obiegu, czyli ... coś z nimi zrobić by trafiły do ... czyli do właśnie. Kto to jest ten obieg? Do nas - do LUDZI?

W tym momencie zaproponuję małą zabawę intelektualną. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się jak te pieniądze pachnące farbą drukarską trafiają do nas byśmy mogli za nie kupić np. kiełbasę? Jak (podobno) Narodowy Bank Polski "daje" te pieniądze ... komu? No właśnie... jak on to robi, jak i na jakich zasadach i komu daje do łapy te polskie złotówki.

Myśleliście kiedyś nad tym? Jak nie, to chwilę się zastanówcie

...

naprawdę do tego zachęcam

...

Wpadliście na coś?

...

Niektórzy z Was pewnie coś wykombinowali, ale zweryfikujmy te pomysły w końcu nie jest ich tak dużo. Stawiam PIWO jak ktoś nie znając odpowiedzi znajdzie prawdziwą odpowiedź. Popatrzmy:

Hipoteza 1. No tak, tak wydawać by się mogło oczywista sprawa, super ważna dla każdego z nas, bo w końcu to my wszyscy wypracowaliśmy ten wzrost PKB. I ... na logikę i zdrowy rozsądek każdy z nas powinien mieć konto w NBP na które powinniśmy dostać kasę za to, że jesteśmy Polakami i żyjemy w tym kraju, pracujemy i ... kupujemy. (to zresztą jest jednym z postulatów RuchWiG) No właśnie. Dostali państwo jakieś pieniądze na konto z NBP?!

Hipoteza 2. Narodowy Bank Polski ... daje te pieniądze ... bingo - już wiem (!) RZĄDOWI. Hehehe tak dobrze to nie ma. W Polsce bank centralny nie może bezpośrednio kredytować wydatków rządowych ze względu na konstytucyjny ZAKAZ. (o tym kto i kiedy nam to zafundował w innej notce). Czyli NBP nie może ani pożyczyć pieniędzy rządowi ani ot tak sobie dać mu pieniądze z tytułu emisji (dodrukowania).

Więc jak widać zasadne jest pytanie JAK NBP TO ROBI, że pieniądze trafiają do obiegu.

A więc moi drodzy robi to w sposób bardzo przedziwny. NBP w większości przypadków pomijając etapy pośrednie jak kupienie waluty itp., upraszczając jedzie za granicę i ... KUPUJE OBLIGACJE PAŃSTW ZACHODNICH. Czyli innymi słowy kupuje "papier toaletowy" oddając zachodnim państwom i systemom bankowym nasze wypracowane złotówki. ZA PRAWIE DARMO. Mało tego nie tylko prawie nic z tego nie mając, ale i jeszcze ... napędzając tamtejsze gospodarki, zamiast naszej. A co jak tamci zbankrutują? Ile będą warte te obligacje? Mają gest nasze "elity", prawda? Stać nas, a co!

Jak myślicie drodzy rodacy, co robią z tymi złotówkami za granicą? Może trzymają je w sejfie, może w skarpecie? A na co im polskie złotówki?! Drodzy Państwo oni przyjeżdżają z tymi złotówkami do Polski (w ten czy inny sposób) i wykupują nasz majątek narodowy, fabryki, firmy, ziemię za ... nasze własne pieniądze. Podajmy im Polskę na tacy.

NBP tak daleko się zapędził w tym procederze, że na koniec 2010 miał w formie papieru toaletowego (obligacji) ok. 110 mld USD.
A dług naszego rządu za granicą wynosił ok. 75 mld USD.
Ciekawe prawda?
Co z tym dalej?
Na razie to zostawmy będzie o tym kolejna notka, żeby Państwa głowa jeszcze mocniej nie rozbolała.

Tak więc coś co powinno stanowić jeden z filarów państwowości, niezależności (już królowie dbali o to by mogli bić własne monety), bo to daje wolność oraz suwerenność został wykorzystany do ograbienia nas Polaków z naszego majątku.

A to wszystko ma miejsce po 89 roku i jest to jeden z większych systemowych przekrętów jaki zaaplikowała nam obecnie siedząca w sejmie banda 5-ciorga wraz z ich medialnymi poplecznikami.

Mi osobiście jest obojętne czy z powodu głupoty, niewiedzy czy z premedytacją skutki dla naszego kraju są takie jak wszyscy widzą.

Część z Państwa zapewne się oburzy. Dlaczego mówię o bandzie pięciorga, nie rozróżniając nikogo, bo wszyscy, WSZYSCY z nich jak byli u władzy to kupowali obligacje zasilając państwa zachodnie i nikt się temu nie przeciwstawił. Różnica polega na tym, że jak u władzy byli jedni to kupowali więcej obligacji raz niemieckich, raz francuskich, raz brytyjskich innym razem amerykańskich. Oto obraz naszych partii politycznych w świetle emisji pieniądza i tego interesu narodowego. Teraz już rozumiecie jeden z powodów czemu w Polsce nie ma pieniędzy, ale żeby tylko pieniędzy, nie mamy już prawie majątku narodowego i nie mamy wolności. Oto nowy rodzaj kolonializmu i jeden z jego mechanizmów.

A jak spróbujesz być samodzielny to jak powiedział Tomek Urbaś w RadioWnet: "...Będziecie mieli nasze poparcie jeżeli będziecie kupowali nasze obligacje, a jak nie będziecie kupować naszych obligacji to różne rzeczy się mogą wydarzyć jakaś mała rewolucja, mogą wybuchnąć zamieszki..." całkiem jak w ... Libii.

Czemu to nie jest kwestią dyskusji w czasie kampanii wyborczej żadnej z partii parlamentarnych? Odpowiedzcie sobie sami. A "oburzeni" i palikotki to nic innego jak "odurzeni" bez refleksji o źródłach problemów lub ... jak to mówi stare żydowskie przysłowie, nowa odsłona starego. Wiele się musi wydarzyć by wszystko zostało po staremu.

Pozdrawiam Serdecznie

PS 1. To wszystko jest w pewnym uproszczeniu. Wkrótce kolejna cześć na temat tego ile rocznie kosztuje nas emisja złotego. I o co chodzi z zadłużaniem się Polski, rezerwami NBP i idiotycznym parciem naszych polityków ku EURO. Dla osób obeznanych z tematem nie ma nic w tym odkrywczego, ale ten cykl tekstów ja piszę to dla osób, które mówią, że nie znają się na finansach. Bardzo proszę o uwagi na temat tekstu nie tylko ew. merytoryczne ale i co do formy i języka. Czy to co napisałem jest zrozumiałe dla laika. Chciałbym, żeby ta wiedza przestała być "tajemną" ale trafiła pod "strzechy i sufity". By przekazać te proste w gruncie rzeczy w najprostszy z możliwych sposobów. Może ktoś z Państwa spróbuje to przedstawić w sposób jeszcze bardziej przyjazny. Ostatnio ŁŁ mi powiedział, że piszę teksty kobyły i zbyt trudne więc się zawziąłem staram się łatwo nie jest. Smile Mam prośbę linkujcie ten tekst nie ze względu na to czy nas lubicie czy nie, ale choćby po to by Polacy znali prawdę o systemie.

1. Obrazek [Tylko w oryginale, proszę tam pójść! MD] obrazuje w sposób uproszczony obecny sposób emisji PLN przez NBP korzystny dla wszystkich z wyjątkiem Polaków



2. Schemat [Tylko w oryginale, proszę tam pójść! MD] obrazuje jak wg. nas Ruchu Wolność i Godność powinna wyglądać emisja PLN przez NBP.

Ruch WiG strona internetowa: www.ruchwig.pl

Ruch WiG na Facebooku: www.facebook.com/ruchwig

http://dakowski.pl/index.php?option=com_.....;Itemid=55
_________________
JerzyS
"Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn."
Arystoteles
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jordii




Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 650
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 18:48, 27 Paź '11    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Osobiście bardzo popieram pomysł. Chodzi mo po głowie jednak kilka kwestii:

1. Czy ktoś zastanawiał się jaki długoterminowy wpływ na oszczędzanie i tym samym gospodarkę ma pieniądz Gesella?
2. Czy były podejmowane próby rdzewiejącego pieniądza mającego pokrycie w złocie? (czytałem, że w USA było wielu naśladowców Wörgl)
_________________
www.demokracjabezposrednia.pl
Darowizny na rzecz Stowarzyszenia Więcej Demokracji: http://www.demokracjabezposrednia.pl/donate
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
JerzyS




Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 3961
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 18:34, 28 Lis '11    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jordii napisał:
Osobiście bardzo popieram pomysł. Chodzi mo po głowie jednak kilka kwestii:

1. Czy ktoś zastanawiał się jaki długoterminowy wpływ na oszczędzanie i tym samym gospodarkę ma pieniądz Gesella?
2. Czy były podejmowane próby rdzewiejącego pieniądza mającego pokrycie w złocie? (czytałem, że w USA było wielu naśladowców Wörgl)


Popatrz! sa nasladowcy w USA
===========================================
Audyt Rezerwy Federalnej USA ujawnił gigantyczne pożyczki przekazane światowym korporacjom
Aktualizacja: 2011-11-28 11:19 am
Skandaliczne wyniki rządowej kontroli w FED

W pierwszej połowie 2011 roku, pomimo oporów ze strony środowiska bankowego,
odbył się pierwszy w historii rządowy audyt finansów w FED.
Jego wyniki szokują: w latach 2007 – 2010 FED potajemnie “wpompował” w światowy system bankowy 16 bilionów dolarów.

Na zasadzie bezzwrotnej pożyczki przekazano kilkudziesięciu podmiotom sumę przewyższającą amerykański produkt narodowy brutto.
Wyniki audytu podważają prawdziwość danych, wedle których program walki z kryzysem,
wdrażany od października 2008 r. przez rząd federalny USA miał się zamykać w kwocie 800 mld dolarów.

Tymczasem, według opublikowanego raportu, tylko bank Goldman Sachs otrzymał do połowy 2010 r. kwotę 814 miliardów dolarów.

Pośród największych beneficjentów pożyczek FED wymienia się:
Citigroup: 2,5 biliona USD
Morgan Stanley: 2,04 biliona USD
Merrill Lynch: 1,949 bilionów USD
Bank of America: 1,344 bilionów USD
Barclays PLC: 868 miliardów USD
Bear Sterns: 853 miliardy USD
Goldman Sachs: 814 miliardów USD
Royal Bank of Scotland: 541 miliardów USD
JP Morgan Chase: 391 miliardów USD
Deutsche Bank: 354 miliardy USD
UBS (Szwajcaria): 287 miliardów USD
Credit Suisse: 262 miliardy USD
Lehman Brothers: 183 miliardy USD
Bank of Scotland: 181 miliardów USD
BNP Paribas (France): 175 miliardów USD

FED jest prywatnym bankiem, który odpowiada za podaż pieniądza w Stanach Zjednoczonych.
Od dłuższego czasu tworzy on walutę bez pokrycia w surowcach materialnych (np. złocie i srebrze),
zyskując na inflacji, kosztem posiadaczy nowo wyemitowanych pieniędzy.
Wymienialność pieniądza na złoto zawieszono w USA w latach siedemdziesiątych.

Źródło: Sanders.senate.gov
http://www.bibula.com/?p=47572
_________________
JerzyS
"Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn."
Arystoteles
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
JerzyS




Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 3961
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 12:05, 09 Lut '12    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wielka Brytania: Bristol wprowadza własną walutę
Aktualizacja: 2012-02-7 11:32 am

Bristol, miasto na południowym zachodzie Anglii, od maja wprowadza własną walutę. Jest to oddolna inicjatywa lokalnego biznesu, która znalazła poparcie u władz samorządowych i miejscowego towarzystwa kredytowego – podała w poniedziałek BBC.

Bristolski funt – o wartości równej wartości funta w ogólnokrajowym obiegu – będzie dostępny w banknotach o nominale 1, 5, 10 i 20 funtów. Lokalnej waluty będzie można używać do płacenia za towary i usługi, w obrocie elektronicznym, np. do opłacania rachunków, a także w rozliczeniach podatkowych z lokalnymi władzami samorządowymi.

„Duże firmy wysysają gotówkę z naszego miasta. Pieniądze włączane są do ich systemu rozliczeń, najczęściej lądują na rachunkach w londyńskich bankach, skąd w formie zysków trafiają za granicę, poza zasięg urzędu podatkowego” – wyjaśnia autor inicjatywy Ciaran Mundy.

Zdaniem Mundy’ego kluczowa w budowaniu zaufania do lokalnej waluty jest możliwość regulowania w niej lokalnych podatków i płacenia rachunków. Te cechy odróżniają bristolskiego funta od podobnych inicjatyw, których mimo początkowego sukcesu nie udało się rozwinąć na większą skalę.

Mundy jest przekonany, że jego inicjatywa będzie nie tylko deklaracją lokalnego patriotyzmu, lecz także wsparciem dla drobnego i średniego biznesu. U źródeł pomysłu leży założenie, że pieniądz zostaje w mieście. Lokalna waluta wydana w miejscowej piekarni oznacza, że piekarnia może jej użyć do opłacenia swych dostawców lub załogi. Ci z kolei będą zmuszeni wydać pieniądze w mieście.

Bristolski prawnik Stephen Clarke zaprzecza, jakoby inicjatywa była atakiem na duże sieci handlu detalicznego. „Chcemy zachować niezależność lokalnych sklepikarzy, zmagających się z dekoniunkturą. Tam, gdzie pada lokalny drobny handel, wprowadzają się supermarkety, przez co miasta upodabniają się do siebie nawzajem” – zaznacza.

Pod inicjatywą lokalnej waluty podpisało się dotychczas ponad 100 firm. Bristolskim funtem będzie można płacić m.in. za przeprawę promem, bilet teatralny czy deser w kawiarni.

Towarzystwo Kredytowe BCU (Bristol Credit Union), operator inicjatywy, jest regulowane przez nadzorcę brytyjskiego rynku usług finansowych FSA. Oznacza to, że depozyty w bristolskich funtach są chronione jak każdy inny rachunek depozytowy. W BCU będzie można otworzyć rachunek w funtach, a towarzystwo wymieni je po kursie 1:1 na funt bristolski.

BCU zaprojektowało logo nowej waluty i ogłosiło konkurs na projekt banknotów. Nie wiadomo jeszcze, czy ozdobi je oblicze ważnej osoby czy też charakterystyczny element kojarzony z miastem. Banknoty będą miały zabezpieczenia przed podrabianiem.

PAP
_________________
JerzyS
"Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn."
Arystoteles
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
JerzyS




Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 3961
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 19:59, 01 Wrz '13    Pojedynczy post Temat postu: Pieniądz bez lichwy - Wyspa Guernsey Odpowiedz z cytatem

Pieniądz bez lichwy - Wyspa Guernsey
(poleca MatiRani)
mozliwy jest rozwój bez lichwy i bez ograniczania

ukryta przed nami jest postać pisarza Jan Grubiak, który wraz z małżonką , Oliva Grubiak, napisał książeczkę o racjonalnym i owocnym rozwoju ekonomicznym Wyspy Guernsey już w 1935r

Pieniądz bez lichwy – Wyspa Guernsey.

Guernsey to mała wyspa na południe od Wielkiej Brytanii, bliska Francji, łagodny klimat, rosną na wyspie nawet i palmy. Ukryta jest przed ludzkością nie tyle geograficznie, ile historycznie i ekonomicznie.

( Jeszcze bardziej ukryta przed nami jest postać pisarza Jan Grubiak, który wraz z małżonką , Oliva Grubiak, napisał książeczkę o racjonalnym i owocnym rozwoju ekonomicznym Wyspy Guernsey już w 1935r )

Otóż wyspa Guernsey ma własną, wolna od lichwy, emitowana przez lokalny zarząd, walutę – funta Guernsey. Ma jeszcze i funta sterlinga brytyjskiego, a jakże, tego lichwiarskiego banksterów z The City.

Ale Guernsey Pounds – pieniądze prywatne wyspy Guernsey – to zerowa stopa oprocentowania i dawały wyspie długo zerowa stopę bezrobocia. Brzmi ciekawie, nieprawdaż?

Po wojnach napoleońskich – rok 1815 – na wyspie brakowało pieniędzy
na odbudowę obwałowania nadmorskiego, naprawę błotnistych, wąskich dróg i budynków dla prowadzenia handlu.
Mieszkańcy wyspy używali nie tylko angielskich pieniędzy – funta sterlinga, ale i franków czy guldenów pochodzących z zamorskiego handlu.
Wyspa miała autonomiczny rząd „the States of Guernsey.” Szefem jej – gubernatorem – był mianowany od 1270 roku „Bailiff” władający regionem zwanym „Bailiwick”.

Zrujnowana i zadłużona wyspę opuszczali zniechęceni trudnym życiem mieszkańcy i zanosiło się na jej szybkie wyludnienie.
Potrzeby były duże i bez szans na ich rozwiązanie tradycyjnymi metodami....

reszta na: +wolna-polska.pl
1821r– 10000 funtów, 1824r- 5000, 1826 – 20000. Do roku 1837 wyemitowano na Guernsey 50000 wolnych od oprocentowania funtów,
na realizacje projektów najważniejszych dla mieszkańców Guernsey: falochrony, drogi, mosty, targowisko, kościoły i szkoły.
Suma ta PODWOILA ilość krążącego na wyspie pieniądza BEZ inflacji.

Powtórzę – BEZ „INFLACJI” = BEZ WZROSTU CEN!

http://polacy.eu.org/4102/pieniadz-bez-lichwy-wyspa-guernsey/
==================================================

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/pieniadz-bez-lichwy-wyspa-guernsey-2013-09

reszta
Zrujnowana i zadłużona wyspę opuszczali zniechęceni trudnym życiem mieszkańcy i zanosiło się na jej szybkie wyludnienie. Potrzeby były duże i bez szans na ich rozwiązanie tradycyjnymi metodami.

Brytyjskie banki nie były zainteresowane udzieleniem taniego kredytu na potrzeby i rozwój wyspiarzy. Mając na miejscu obfity surowiec do budowy ( kamienie, żelazo, piasek ) i pracowników ( bezrobotnych ) do wykonania koniecznych robót, zarząd , po obradach specjalnego Komitetu zmartwionych mieszkańców, pod wodza bailiffa Peter De Havilland, zdecydował w roku 1816 wyemitować wolne od procentu Guernsey Pounds – State Notes, o wartości 1 funta. Innych pieniędzy rząd dostać nie mógł, bo był zadłużony u żydowskich banksterów już na 19137 funtów, za co musiała wyspa płacić rocznie 2390 funtów lichwy. Wpływy do kasy lokalnego zarządu były rzędu… 3000 funtów rocznie. 80% budżetu pożerały same procenty z pożyczek!

Emisja polegała na wydrukowaniu, w pierwszej fazie, 4000 funtów w odcinkach jednostkowych, 2500 z data ważności do kwietnia 1817, 1250 do października a następnie 1250 do kwietnia 1818.

usuryW 1820r kolejne 4500 wolnych od lichwy funtów zostało wyemitowanych przez zarząd.

6 marca 1926, kolejny Bailiff wyspy, Daniel de Lisle Brock, decyduje ponowna emisje pieniądza aby sfinansować naprawy założonego w 1563 roku liceum Queen Elisabeth i paru szkól parafialnych.
Przez 20 lat Guernsey rozwijało się imponująco emitując własny, wolny od interesu pieniądz.

1821r– 10000 funtów, 1824r- 5000, 1826 – 20000. Do roku 1837 wyemitowano na Guernsey 50000 wolnych od oprocentowania funtów, na realizacje projektów najważniejszych dla mieszkańców Guernsey: falochrony, drogi, mosty, targowisko, kościoły i szkoły.
Suma ta PODWOILA ilość krążącego na wyspie pieniądza BEZ inflacji.

Powtórzę – BEZ „INFLACJI” = BEZ WZROSTU CEN!

W 1827 roku, Bailiff wyspy, Daniel de Lisle Brock rzekł do zebranego Parlamentu:

„Aby powstały inwestycje poprawiające nasz wspólny byt , zdrowie, radość i dobrobyt Stany były zmuszone do emisji 50000 banknotów.
Gdybyśmy musieli płacić za ta sumę interesy mało by zostało na nasze potrzeby bieżące i przyszłe”.


Wkrótce pojawił się na wyspie prywatny Bank Kredytowy zarzucający rynek własnymi banknotami, do tego stopnia, ze Bailiff wyspy, Daniel de Lisle Brock, ograniczył dekretem jego emisje.

We wrześniu 1936r wygłosił do Stanów wzruszającą przemowę, stwierdzając, między innymi, ze: „Nikt nie może przypisać sobie prawa do wolnej i nieograniczonej emisji prywatnych pieniędzy którym przypisuje, dla własnego zysku, dowolna wartość.”

„Wobec tych widocznych faktów musimy zdać sobie sprawę z koniecznego ograniczenia emisji papierowego pieniądza,
dla korzyści ogółu.
Pozwolenie nie może być nadane niektórym do igrania z dobrobytem i zamożnością społeczeństwa.”


O JAKZE MADRE BYLY TE SLOWA!

Nie w wiadomo w jaki sposób, ale wkrótce banksterzy zdołali jednak ograniczyć ilość wolnego pieniądza do 40000 na co Bailiff musiał się zgodzić….
możemy sobie wyobrazić jakimi naciskami to osiągnęli.

Kiedy w 1914r Wielka Brytania ponownie ograniczyła ilość dostępnego pieniądza z powodu I Wojny Światowej, lud Guernsey otrzymał kolejne 142000 wolnych od lichwy funtów w ciągu następnych 4 lat bez oglądania się na przeszłość.

Sad Królewski zabronił bankom prywatnym emitowanie dalszych pustych pieniędzy, więc główny przyrost masy monetarnej
był dziełem funtów wydanych przez Zarząd Wyspy Guernsey na potrzeby wspólnoty.

Do 1958r ponad 542000 funtów zostało wstrzykniętych do gospodarki Guernsey bez wywołania jakiejkolwiek zwyżki cen.
Krążą na Wyspie do dzisiaj i będąc na niej, warto wziąć jednego funta na pamiątkę, bo już np. w Londynie go nie przyjmie prawie nikt.
Mimo ze ponad 500,000 wolnych od procentu Guernsey Pounds było w obiegu na wyspie w dalszym ciągu nie było inflacji.

Olive & Jan Grubiak w swojej książce: “The Guernsey Experiment” opisują Guernsey w 1960 roku
…mała piękna wyspa…o obszarze tylko 24 mil kwadratowych…mająca 50 do 60 tysięcy mieszkancow…
gdzie panuje rzadko gdzie indziej spotykany zdrowy rozsadek…


Jest to druga największa wyspa w Wielkiej Brytanii po Jersey….

W roku 1990 było 6,5 miliona wolnych od procentu Guernsey Pounds.

Podczas wizyty na wyspie Dr. Jacques Jaikaran zdawał sprawozdanie o Guernsey ekonomii w swojej książce “The Debt Virus” (Wirus Zadłużenia):
“…wyspa ma 60,000 stałych mieszkańców, przeciętna na rodzinę 3,3 ilość samochodów, stopa bezrobocia 0%
i bardzo wysoki standard życia każdego mieszkańca… Guernsey ma tylko 20% podatek”.


Guernsey nie ma partii politycznych i posiada konstytucję z roku 1205.

Ministerstwo Skarbu wyspy Guernsey zwiększyło emisję pieniędzy o 50% w ciągu trzech lat i nie spowodowało to inflacji.
Gdy cena za galon benzyny w Angli wynosiła 5$, na wyspie Guernsey kształtowała się na poziomie 2$.


W przeciwieństwie do dogmatu lansowanego przez wszystkie wyższe uczelnie ekonomiczne, inflacja nie jest uzależniona od ilości pieniędzy,
ale raczej od rozmiarów długu handlowego. ( S. Szopa )

Czyż takiej wiedzy, takiego przykładu, najbardziej się nie boja banksterzy???

Zaprawdę, tego najbardziej się boja, bo to może i musi ich zniszczyć a nas uwolnić.

fc-kb1
_________________
JerzyS
"Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn."
Arystoteles
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
JerzyS




Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 3961
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 12:50, 12 Paź '13    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy jest mozliwy powrót do waluty z Worgl?

Czy jest mozliwy powrót do pieniądza bez lichwy z Wyspy Guernsey?

_________________
JerzyS
"Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn."
Arystoteles
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
JerzyS




Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 3961
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 01:51, 16 Lis '14    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem




http://de.wikipedia.org/wiki/Michael_Unterguggenberger#Experiment_von_W.C3.B6rgl

Michael Unterguggenberger

Michael Unterguggenberger (* 15. August 1884 in Hopfgarten im Brixental; † 19. Dezember 1936 in Wörgl) war ein österreichischer Kommunalpolitiker (SPÖ) und von 1931 bis 1934 Bürgermeister von Wörgl (Tirol).

Inhaltsverzeichnis

1 Beruf
2 Politische Karriere
3 Experiment von Wörgl
4 Musiker
5 Ehrung
6 Weitergehende Informationen
6.1 Literatur
6.2 Weblinks
7 Einzelnachweise

Beruf

Unterguggenberger, nach der Schulzeit zunächst Sägewerks-Hilfsarbeiter, begann 1899 eine Lehre zum Mechaniker in Imst. 1905 erhielt er nach absolvierter Gesellenzeit eine Anstellung bei der Bahn als Lokomotivführer, später Revident und Maschinenmeister. Als er 1931 zum Bürgermeister von Wörgl gewählt wurde, trat er bei der Bahn in den Ruhestand.
Politische Karriere
1-Schilling-Schein mit am rechten Rand sichtbaren Klebemarken.
Einheitliche Rückseite mit Aufruf Unterguggenbergers, sich am Experiment zu beteiligen.

Seine politische Karriere begann 1912 mit dem Eintritt in die Sozialdemokratische Partei und die Personalkommission der österreichischen Staatsbahnen. 1919 entsandte ihn die Partei in den Gemeinderat von Wörgl und bereits 1920 wurde er Vizebürgermeister. Dieses Amt bekleidete er bis zu seiner Wahl zum Bürgermeister 1931. Der Österreichische Bürgerkrieg im Februar 1934, der zum Verbot aller Linksparteien führte, beendete Unterguggenbergers politische Laufbahn.
Experiment von Wörgl

Als Folge der Weltwirtschaftskrise von 1929 war die Wirtschaftslage in der Region um Wörgl 1931 geprägt von einer Deflation. Eine Schuldenlast in Höhe von 1,3 Millionen Schilling und 1.500 Arbeitslose, von denen etwa die Hälfte auf die Armenfürsorge der Gemeinde angewiesen war, machten es unmöglich, auch nur die notwendigsten Investitionen zu tätigen. Die in Umlauf befindliche, an die Goldreserven gebundene Geldmenge verkleinerte sich zusehends.

Vor diesem Hintergrund arbeitete Michael Unterguggenberger ein Nothilfe-Programm aus, umlaufgesichertes Freigeld als Komplementärwährung im Wert von 34.500 Schillingen für die Region Wörgl auszugeben. Ideenlieferant war ihm dabei die Freiwirtschaftslehre Silvio Gesells. Am 8. Juli 1932 wurde das Geldexperiment vom Wörgler Gemeinderat einstimmig angenommen.

Unterguggenbergers Nothilfe-Programm wirkte. Wachsende Bautätigkeit und Konsumfreude ließ bis 1933 die Arbeitslosenzahl in der Region um ein Viertel sinken, während sie sonst in Österreich weiter stieg. Das Experiment fand weltweite Beachtung. Im September 1933 wurde der Umlauf des Wörgl-Schillings per Gerichtsbeschluss auf Betreiben der Oesterreichischen Nationalbank AG beendet.[1]
Literatur

Fritz Schwarz: Das Experiment von Wörgl. Synergia, Darmstadt 2007, ISBN 978-3-9810894-5-5 (überarb. Neuauflage, Original: Bern 1951).
Klaus Rohrbach: Freigeld. Michael Unterguggenberger und das „Währungswunder von Wörgl“. Möllmann, Schloß Hamborn 2001, ISBN 3-931156-71-0
Wolfgang Broer: Schwundgeld. Bürgermeister Michael Unterguggenberger und das Wörgler Währungsexperiment 1932/33. Studien-Verlag, Innsbruck/Wien/Bozen 2007, ISBN 978-3-7065-4472-6
Gerhard Drekonja-Kornat: Weist Wörgl den Weg? Oder wie kommen wir zu einem verantwortungsvollen Kapitalismus? In: Américas. 7. Jg, Band 25, Heft 1, Wien 2003, S. 7–13.

Weblinks

unterguggenberger.org Website des Unterguggenberger Instituts, eines Vereins, der das Erbe des Wörgler Geld-Experimentes pflegt
Thomas Wendel: brandeins.de brand eins, 9/2003
Wolfgang Uchatius: Das Wunder von Wörgl. In: Die Zeit, Nr. 52/2010
Günter Hoffmann: Das Freigeldexperiment von Wörgl und seine Folgen. MoneyMuseum, 19. Dezember 2001
Das Wörgler Wirtschaftswunder (Sendung des Bayerischen Rundfunk)


czy ktoś pamięta bon towarowy za które w PEWEXIE kupowało sie






_________________
JerzyS
"Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn."
Arystoteles
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Goska




Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 2427
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 06:09, 18 Lis '14    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To jest polskie forum !!!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
JerzyS




Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 3961
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 16:34, 20 Lis '14    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Stan gospodarki określa się za pomocą wskaźnika niezależnego od inflacji:

Szybkość obiegu pieniądza - W c


Podaż pieniądza - M 3

Produkt krajowy brutto - PKB


Szybkość obiegu pieniądza
Wc = PKB / M 3

Wc w roku 1990 = 3,1
2012 =1,65

Najwieksze schłodzenia gospodarki zanotowalismy w dwu latach rzadu Kaczyńskiego
_________________
JerzyS
"Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn."
Arystoteles
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
JerzyS




Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 3961
Post zebrał 0.00 mBTC

PostWysłany: 19:41, 15 Paź '18    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem



_________________
JerzyS
"Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn."
Arystoteles
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz moderować swoich tematów


Rewolucja finansowa w Worgl
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.