Prokuratura w Holandii oskarżyła jednego gościa o to że zorganizował nielegalny turniej pokera. Że niby hazard, a na hazard monopol ma tam państwo - łamanie tego monopolu to dość poważne przestępstwo. Ale ostatecznie sąd gościa uniewinnił przychylając się do jego tezy, że poker nie jest grą hazardową gdyż nie opiera się na przypadku, lecz na umiejętnościach (czyli blefowaniu).
Teraz wygląda na to, że identyczna sprawa trafi do polskiego sądu - ciekawe jak się u nas zakończy:
Cytat:
Kilkanaście osób usłyszało zarzut udziału w nielegalnym turnieju pokera, w którym łącznie uczestniczyło ponad 100 gości. Zidentyfikowano także mężczyznę, który przyznał się do organizacji turnieju.
Zatrzymano wszystkich uczestników imprezy pod zarzutem nielegalnej gry w pokera poza kasynem bez krupiera. Zgodnie z ustawą o grach hazardowych z 19 listopada 2009 r., wszelkie gry, w których wygrana materialna lub pieniężna zależy od przypadku, powinny być organizowane tylko w kasynach. Gdy odbywają się w innym miejscu są nielegalne.
Dołączył: 29 Sty 2011 Posty: 2171
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 19:17, 19 Paź '11
Temat postu:
Własnie to widziałem. Celnicy wpadają do baru i rekwirują karty.
Przecież to parodia. Do tego zarekwirowali regulamin konkursu, ktory chyba pisali ludzie znający prawo i wiedzący, że w Polsce poker to gra losowa a organizowanie turniejów z wygraną pieniężną jest nielegalne, więc pewnie skonczy się na śmiechu z Pani Rzecznik Urzędu Celnego.
Fajnie, że można pograc przez internet.
Ale co zrobić z kobieta, która zoragnizowała w swojej wiosce konkurs by zebrać na nowe drzwi do świetlicy? Czeka na sprawę sądową
Dołączył: 14 Cze 2009 Posty: 730
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 19:27, 19 Paź '11
Temat postu:
The Mike
Zaraz przyjdzie p.e.1984 i napisze, że mamy wolny rynek no bo każdy może sobie gotować pierogi jakie chce i organizować konkursy jakie chce, no nie bardzo...
Albo nie. Napisze, że ta babka z koła gospodyń domowych to warchoł i pierogi powinni jej ugotować w państwowym zakładzie.
Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 20448
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 19:27, 19 Paź '11
Temat postu:
Nie.
Ale ostatnio dostałem list z fiskusa, że mam zapłacić VAT od towarów które spylam na Farm Ville. Mówią, że nic ich nie obchodzi że nie wiedziałem, że trzeba - chyba mi dojebią odsetki
Boje się też, że pały mogą się dowiedzieć o mojej działalności w Mafia Wars
Dołączył: 10 Sie 2011 Posty: 1089
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 19:38, 19 Paź '11
Temat postu:
Bimi napisał:
Nie.
Ale ostatnio dostałem list z fiskusa, że mam zapłacić VAT od towarów które spylam na Farm Ville. Mówią, że nic ich nie obchodzi że nie wiedziałem, że trzeba - chyba mi dojebią odsetki
Boje się też, że pały mogą się dowiedzieć o mojej działalności w Mafia Wars
o Cię chój!!! wcale bym się nie zdziwił, jakbym przeczytał takiego niusa..
Dołączył: 29 Sty 2011 Posty: 2171
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 20:34, 19 Paź '11
Temat postu:
erde napisał:
The Mike
Zaraz przyjdzie p.e.1984 i napisze, że mamy wolny rynek no bo każdy może sobie gotować pierogi jakie chce i organizować konkursy jakie chce, no nie bardzo...
Albo nie. Napisze, że ta babka z koła gospodyń domowych to warchoł i pierogi powinni jej ugotować w państwowym zakładzie.
Hehehe, zgadza się. On lubi pierogi, szczególnie te ruskie, sprzedawane na państwoej loterii za ruble transferowe.
Bimi, nie wiedziałeś, ze od płodów rolnych w takich ilosciach jak pylisz na FarmVille trzeba zarejestrować się jako płatnik VAT RR?
Ale nie bój nic, bo może się na dopłaty załapiesz Ile masz hektarów?
Dołączył: 24 Gru 2007 Posty: 3285
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 21:39, 19 Paź '11
Temat postu:
Państwo w nie lubi jak się im okrada baranów, woli je samo okradać.
Trzeba być idiotą, żeby brać udział w legalnej lub nielegalnej grze, gdzie o to samo walczy np. tysiąc lub milion graczy. Już to kiedyś pisałem. Trzeba być głupkiem, żeby zabierać się do gry, gdzie siedzi 100 zawodowych graczy z tego połowa oszustów, z nadzieją, że się ich wszystkich orżnie i zbierze wygraną. Większe prawdopodobieństwo jest takie, że nasz wkład zasili ich wygraną.
Ale takich idiotów mamy w każdym państwie. W każdym jest więc jakiś totalizator.
Hazard jest jak spożywanie alkoholu lub palenie papierosów. Jeżeli pozwolimy aby uprawiano go bez kontroli państwa, to państwo nie będzie osiągało z tego tytułu dochodu.
Wojna jest tutaj o to, kto ma oszukać baranów, państwo czy inny obywatel. W przypadku pokera w pubie, zrobi to inny obywatel, który zabierze cały zysk dla siebie i z pewnością nie odprowadzi podatku.
Bardzo ciekawą grą była gra w trzy karty, uprawiana nielegalnie na bazarach i miejscach handlowych 20 lat do tył. Również ostro goniona przez policję. Było to bezlitosne oszukiwanie naiwniaków. Poza zręcznością oszusta dużą rolę odgrywały podstawione osoby wygrywające, jak również osoby zachęcające kogoś do wyłożenia kasy. W praktyce wyglądało to, jakby grało z 10 osób. A tak naprawdę wszyscy urabiali jednego frajera, żeby go wydoić.
No i co do ankiety, to źle zaznaczyłem opcję. Wykluczając oszukiwanie przy rozdawaniu, to samo rozdanie kart w pokerze w teorii powinno być oparte na losowym przypadku. Jednak cała dalsza część opiera się na umiejętnościach gracza. A ponieważ gracz nie musi ujawniać wyniku rozdania kart, to wychodzi na to, że cały poker jest oparty na umiejętnościach gracza a jedynie samo rozdanie zależeć powinno od szczęścia. Ale jak wiadomo, szczęściu trzeba dopomagać.
Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 20448
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 21:52, 19 Paź '11
Temat postu:
W ogóle to to jest niezły bezsens.
Jakby sobie zorganizowali turniej snookera, darta albo szachów - z wpisowym i jakimś tam rozdzieleniem nagród za pierwszych kilka miejsc, albo za zdobyte punkty - to wszystko byłoby ok.
Ale że grali w karty - to już łamią ustawę anty-hazardową Tuska, więc napada na nich CBA z celnikami...
Swoją drogą i tak dobrze, że nie antyterroryści z sanepidem
Wracając, co za debil rozumuje w tak absurdalny sposób, żeby pozwalać na turniej darta, ale banować turniej pokera?
I to jak banować - aresztując graczy.
Dołączył: 24 Gru 2007 Posty: 3285
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 22:27, 19 Paź '11
Temat postu:
Państwo zdaje sobie sprawę z tego, że każdy organizator gier, to tak naprawdę jedyna osoba, która zyskuje faktyczny dochód. (totalizator, organizatorzy konkursów sms-owych, kasyna) Reszta wygrywa ochłapy lub wcale, to frajerzy, którzy powoli się opróżniają.
Dlatego każdą organizację, która skupia większą ilość graczy, zawsze będą chcieli kontrolować. Bo to organizator zyskuje. Ten który trzyma kasę, np. kasyno. Nikt inny chociaż często organizator nakłoni innych, żeby publicznie mówili, że wygrali.
Tam brało udział 100 osób. Nie dziwię się, że chcieli trzymać to za mordę. Zwłaszcza, że zabierali frajerów kasynom, które dzielą się z państwem dochodem.
Jedyna organizacja w Polsce, której państwo pozwala bezkarnie doić frajerów, jest Kościół Katolicki.
Dołączył: 10 Sie 2011 Posty: 1089
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 08:24, 20 Paź '11
Temat postu:
Państwowe i licencjonowane golenie baranów to jedna sprawa.
Drugą ważną sprawą jest próba zabezpieczenia się państwa przed "zły ludzi" - gdy dopadnie kogoś skarbówka, która obecnie ma więcej uprawnień niż ABW, CBA i wszyscy święci, lecz nie zdążyła zbudować struktur policji skarbowej i posługuje się m.in. celnikami, wtedy zapyta o źródła pochodzenia majątku. Nie będzie pirdenia "wygrałem w karty" itp....
Co komu przeszkadza, że jakaś grupa ludzi robi sobie loterię, gra w pokera itp.
Jeszcze im więzieniem grożą, no kurwa mać, za grę w pokera na pieniądze można pójść siedzieć, rozumiecie to
JA JESTEM W STANIE ZROZUMIEĆ RÓŻNE TOTALITARNE WYMYSŁY, ALE TO JUŻ TOTALNA PRZESADA I WIĘKSZOŚĆ LUDZI DO TEGO UWAŻA, ŻE TO DOBRZE, GDYŻ HAZARD JEST ZŁY
Trzymajcie mnie w czterech, czekam tylko aż puszczą nerwy takim ludziom jak ja w liczbie przynajmniej 500 tys. by rozgonić całe to towarzystwo kretynów i ćwierćinteligentów
Przecież to już chore, w "wolnym kraju" trzeba się chować po domach w celu gry w pokera jak za komuny, CO JESZCZE PAŃSTWO CHCE MI OGRANICZYĆ, WŁAŚCIWIE COKOLWIEK BYM DZISIAJ NIE WYMIENIŁ I NIE WAŻNE JAK NIEMOŻLIWE BY TO DZISIAJ BYŁO TO NIE WIADOMO CO BĘDZIE ZA ROK:!:
NIE GRAM W POKERA, NIE PALĘ TRAWKI, NIE PIJĘ ALKOHOLU, ALE DO KURWY NĘDZY OGRANICZENIE WOLNOŚCI DRUGIEGO CZŁOWIEKA DOTKNIE TEŻ W KOŃCU MNIE:!:
JA SIĘ PYTAM DLACZEGO NIKT NIE ZABRONIŁ CZŁOWIEKOWI Z POWAŻNYMI PSYCHICZNYMI ZABURZENIAMI ZOSTAĆ POSŁEM:!: To jest dopiero chore:!:
Dołączył: 22 Lut 2009 Posty: 222
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 15:10, 20 Paź '11
Temat postu:
Cytat:
Najazd policji i służby celnej na przyjęcie urodzinowe
Opublikowano: 20.10.2011 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju
Około 80 policjantów i funkcjonariuszy służby celnej zakłóciło 18 października imprezę urodzinową w jednym ze szczecińskich klubów. Powodem miał być rzekomo nielegalny turniej pokerowy, zorganizowany przez solenizanta.
Prawo polskie w teorii stanowi, że organizowanie takich gier poza kasynami jest zabronione. Z kolei z wypowiedzi ministra Jacka Kapicy, która miała miejsce dwa lata temu, można wywnioskować, że tego typu imprezy nie podlegają ustawie, o ile tak, a nie inaczej zadecyduje członek Rady Ministrów – zatem interwencja służb mogła być nielegalna.
Policja wkroczyła do klubu około 20:30, dwie godziny po rozpoczęciu imprezy. Część uczestników imprezy została przesłuchana jeszcze tego samego dnia, po czym postawiono im propozycję nie do odrzucenia – mandat za wykroczenie skarbowe w wysokości 430zł, albo zarzuty. Inni zostali wezwani do złożenia zeznań w Izbie Celnej w Szczecinie. Służby odebrały również uczestnikom zabawy dokumenty i sprawdziły ich pod kątem niekaralności.
Turniej urodzinowy, według graczy i organizatora, odbywał się jedynie o puchar jubilata. Mimo tego, kodeks karny przewiduje w takim przypadku za organizację turnieju karę do 3 lat pozbawienia wolności lub grzywnę w wysokości 720 stawek dziennych (około 33 tys. zł). Za udział w grze grzywna miałaby wynieść równowartość 120 stawek dziennych.
Izba Celna w Szczecinie twierdzi, że turniej urodzinowy był nielegalny, zgodnie z ustawą o grach hazardowych, gdyż „wszelkie turnieje, w których do zdobycia są nagrody pieniężne i rzeczowe, powinny być organizowane w kasynie”. Izbie Celnej nie przeszkadza fakt, że „nagrodą rzeczową” był li tylko okolicznościowy puchar jubilata. Nie przeszkadza jej również wypowiedź ministra Jacka Kapicy z 2009 roku: „Długo dyskutowaliśmy nad kwestią pokera sportowego, w którym wygrywa się nagrodę o charakterze sportowym, i jasno określiliśmy, że nie jest to gra podlegająca tej ustawie. Jednocześnie ust. 6 w art. 2 wskazuje, że w przypadkach wątpliwych minister, w drodze decyzji, może rozstrzygnąć, tak jak w tym przypadku, co jest grą podlegającą ustawie, a co nie”.
Abstrahując od wykładni prawa „państwa polskiego” wypada zastanowić się, czy zwykły mini-turniej w pokera, zorganizowany na zamkniętej imprezie z okazji urodzin i nie mający znamion typowego hazardu, zasługuje na uwagę łącznie kilkuset urzędników państwa (aż 80 osób jedynie wkroczyło do klubu) opłacanych z kieszeni podatników?
Przypomniała mi się notatka, którą ostatnio znalazłem w swoim licealnym zeszycie do historii, nt. epoki paleolitu:
Ludzkość żyła w gromadach zwanych hordami
Jak widać wiele się od tamtego czasu nie zmieniło. Albo inaczej: wiele się zmieniło od czasu rozkwitu cywilizacji białego człowieka...
_________________ "Na szczęście wszelakie - serce trza mieć jednakie" J.Kochanowski
Dołączył: 17 Maj 2008 Posty: 2461
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 21:26, 22 Sty '14
Temat postu:
Ma tylko 22 lata, a już potrafi przechytrzyć najbardziej doświadczonych pokerzystów na świecie.Dominik Pańka z Brześcia Kujawskiego wygrał właśnie PokerStars Caribbean Adventure - jeden z najbardziej prestiżowych turniejów na świecie, rozgrywany na egzotycznej Paradise Island. Polak zgarnął ze stołu prawie 1,5 miliona dolarów.
"W małym Brześciu Kujawskim wszyscy są dumni z Dominika. Pochodzący ze skromnej, utrzymującej się z rolnictwa rodziny w ciągu kilku dni zyskał sławę i majątek. Ci, którzy dobrze znali 22-latka, twierdzą, że był on skazany na sukces.
- Dominik zdradzał wybitne zdolności już w podstawówce - mówi Danuta Kuczyńska, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Brześciu Kujawskim, do której chodził pokerzysta.- Był świetny z matematyki. Zawsze podziwiałam jego logiczny tok rozumowania - dodaje. Chłopak wyróżniał się wśród rówieśników już w przedszkolu. Do szkoły poszedł jako 6-latek.
Jako nastolatek wygrywał już ogólnopolskie konkursy matematyczne. Nic dziwnego, że po ukończeniu podstawówki i gimnazjum Dominik został skierowany do Liceum Akademickiego w Toruniu. To pierwsza szkoła w Polsce stworzona po to, by skupiać w swoich murach najzdolniejszych licealistów w kraju.
Po ukończeniu liceum Dominik studiował ekonomię w Szkole Głównej Handlowej. Zrobił licencjat i... porzucił naukę. Zajął się pokerem.
Zobacz: Jak Dominik wygrał 1,5 miliona dolarów
By dostać się do turnieju na Karaibach, zainwestował 700 dol. wpisowego. Jak burza przeszedł przez eliminacje i trafił do turnieju finałowego. Tam Pańka pokonał siedmiu najlepszych graczy i zgarnął prawie 1,5 mln dolarów. To najwyższa wygrana polskiego pokerzysty.
Dołączył: 30 Wrz 2006 Posty: 1666
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 21:30, 22 Sty '14
Temat postu:
Czytałem o nim.
Przy okazji, jakim SUKINSYNEM jest kraj PL.
Nie można w pl grać legalnie w pokera.
Ale podatek od wygranej kasy musi zapłacić.
Żenua.
Cytat:
Gdybyśmy spróbowali zorganizować jakiś mały turniej i nie dość skutecznie zadbali o konspirację to smutni panowie mogliby wpaść z wizytą i zafundować nam wczasy na koszt podatnika w luksusowym pensjonacie „Za Kratą”. Dominikowi Pańce to nie grozi, turniej był legalny, rozegrany w kraju, w którym żadnemu ministrowi do łba by nie strzelił pomysł zakazywania tej rozwijającej ducha gry, przestępstwa nie popełnił to i nasz wymiar sprawiedliwości smakiem będzie się musiał obejść. Ale fiskus już nie, fiskus na kasie łapę położy niczym don Corleone – bez dania racji i możliwości odwołania. Nikogo nie interesuje, że jest to czerpanie korzyści z przestępstwa – delikwent ma zapłacić i już, kropka.
Dołączył: 17 Maj 2008 Posty: 2461
Post zebrał 40000 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 00:47, 02 Lut '14
Temat postu:
Co za gość. Znowu wygrał. Pańka i kolejna bańka.
Cytat:
Dominik Pańka znów wygrał! Tym razem łupem Polaka padł turniej EPT High-Roller w Deauville! Jeszcze nie zdążyliśmy nacieszyć się jego sukcesem podczas PCA 2014, a Polak wygrał kolejny prestiżowy event. Dominik w heads-upie pokonał Alberta Dahera i zainkasował €272,000! Serdecznie gratulujemy.
Dołączył: 08 Gru 2013 Posty: 548
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 04:07, 02 Lut '14
Temat postu:
jarondo napisał:
Ma dobre liczydło.
Żeby się tylko nim nie zainteresowali źli ludzie.
Wątpisz?
Pracując w kasynie nabywasz jednego przeświadczenia: Każdy wygrywający ponad normę to oszust.
Ci, którym nie byłeś w stanie udowodnić swych podejrzeń zostają gwiazdami.
Wszyscy ich szanują.
A Czas weryfikuje to szanowanie.
_________________ */ Wróżę z fusów. Na księżycu. I to na pewno nie jest ziemski księżyc.
Dołączył: 17 Maj 2008 Posty: 2461
Post zebrał 40000 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 08:41, 02 Lut '14
Temat postu:
tokebit1
Cytat:
Tańcząca {littleKiss} zakochałaś się już w nim?
proszę,
My chyba nie mieliśmy jeszcze okazji ze sobą konwersować. Więc powiem bardzo zwięźle z nadzieją ,że nie będę musiała się powtarzać ani rozwijać swojej wypowiedzi:
Spływaj kolego z takimi infantylnymi tekstami jeśli mówisz coś w moim kierunku.
Dołączył: 01 Mar 2011 Posty: 2837
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 17:16, 02 Lut '14
Temat postu:
Oczywiście, że poker to gra losowa, ale o bardzo wysokim prawdopodobieństwie wygranej w stosunku do wielu innych gier hazardowych. Co więcej jest to gra o wiele większym prawdopodobieństwie wygranej, niż gra na giełdzie, gra na opcjach czy forex.
Nasz bambustan, jednak uznaje loterie za OK, ale zakłady sportowe, czy takie gry jak poker za nie OK, gdzie wiadomym jest, że szansa wygranej w tych drugich jest znacznie wyższa
Jednak w naszym bambustanie wszystko jest możliwe. Polecam prześledzić karierę imć Chlebowskiego w sprawie hazardu.
Facet potrafił uczestniczyć w dwóch aferach związanych z hazardem w swoim politycznym życiu {"Chlebo" zresztą nadal ma się dobrze i kręci lody w biznesach związanych z PO - nie dotyczy go tzw. śmierć społeczna}, a co zabawne przyjęto ustawę dokładnie kropka w kropkę zgodną zainteresowaniem imć Chlebowskiego oraz zapewne sponsorujących go kasyn pod płaszczykiem walki z hazardem.
Polecam również rozmowę Frau Werner z Bońkiem. Zibi w toku rozmowy doszedł do wniosku, że skoro hazard jest dopuszczalny w uznawanych w tzw. "normalnych" krajach to chcąc uchronić ludzi przed hazardem a jednocześnie nie wylać dziecka z kąpielą wystarczy wziąć przepisy wprost zaczerpnięte z duńskiego prawa i mamy sprawę z głowy.
Po pierwsze mamy z głowy działania lobbystów z polskiego rynku, po drugie wszelkie zabezpieczenia wobec graczy przy nieograniczaniu niepotrzebnych korzystających z hazardu czy zakładów sportowych.
Niestety Zibi, chyba nie zdaje sobie sprawy, że żyje w bambustanie i jego rozsądne, menedżerskie koncepcje są nie do przyjęcia w kraju, gdzie ktoś musi zarobić na tym, że coś się stanie.
Bo to nie jest kraj dla uczciwych/normalnych ludzi
Dołączył: 10 Lip 2008 Posty: 425
Post zebrał 40000 sat
Wysłany: 17:51, 02 Lut '14
Temat postu:
Poker nie jest grą losową.
Mówi to ktoś kto grywa w pokera i "trochę" wygrał. Każdy pokerzysta powie na antenie, że jest to gra losowa, ale we własnym gremium jasnym jest, że grą losową nie jest. Choćby układy rąk już świadczą czego można się spodziewać.
Oczywiście im bardziej wymyślna wersja pokera tym "zmiennych" jest więcej. Zwykły "dobierany" jest najbardziej "losowy", ponieważ nie posiadając wspólnych kart (a zatem niemożność wyliczenia kart będących wciąż w talii) rachunki prawdopodobieństwa wręcz nie istnieją. Natomiast taki Texas Hold'em czy Omaha już takimi grami "losowymi" nie są. Już samo to, że istnieją w Internecie poradniki "rąk" z jakimi warto grać świadczy o tym, że decyduje tutaj matematyka, a nie fart.
Dla przykładu:
W grze Hold'em (oraz Omaha) mamy 5 kart wspólnych. Każdy z graczy trzyma 2 karty "własne" i dobiera z pięciu wspólnych najwyższy możliwy układ. Przy 6 osobach grających jest dwanaście kart w rękach, pięć jest na stole. W sumie siedemnaście kart jest rozdysponowanych. W puli zatem jest 35 kart. Talia liczy 4 kolory mające po trzynaście kart. Od tego momentu zaczyna się czysty rachunek prawdopodobieństwa i obliczenia które karty są wciąż możliwe w grze.
I tak jak uczą by wejść all-in posiadając choćby AK - ponieważ te karty rozbić może rozbić jedynie "trójka" (para z ręki i jedna wspólna karta) - świadczy o tym, że ktoś poczynił odpowiednie wyliczenia, by dawać takie rady.
tokebit1 napisał:
Pracując w kasynie nabywasz jednego przeświadczenia: Każdy wygrywający ponad normę to oszust.
Po prostu liczący karty. Nie jest oszustem - po prostu nie daje się orżnąć kasynowi. To, że kasyno uważa inaczej jest czymś innym. W końcu ma przynosić zysk.
Dołączył: 01 Mar 2011 Posty: 2837
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 18:44, 02 Lut '14
Temat postu:
@wunderwaffel
Jeśli jest w tym jakikolwiek rachunek prawdopodobieństwa to jest to gra losowa. To, co szacujesz to zmienna, na którą w pokerze nie masz wpływu. Wprawdzie ze względu na jedynie 52 karty w talii owa zmienna dąży przy wielu rozdaniach do nieistotności to jednak pominąć się jej nie da.
Dołączył: 04 Mar 2012 Posty: 22
Post zebrał 40000 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 01:02, 03 Lut '14
Temat postu:
Widze, ze sami specjalisci od liczenia kart..
Turniejowy poker, w odroznieniu od cash games, to gra duzo prostsza, ale o duzo wiekszej wariancji.
W poczatkowych fazach gry czekasz, a potem to push or fold. Sa juz dawno boty napisane do gry turniejowej.
Niby sa 4 tury do gry, ale wszystko decyduje sie w poczatkowych 2: preflop(kazdy dostaje po 2 karty, nic na stole) i na flopie (wychodza 3 pierwsze karty na raz).
Czekasz na 5% najlepszych rak i starasz sie wrzucic wszystkie zetony jak najpredzej. Tak sie przynajmniej gralo do czasu, zanim Skandynawowie zaczeli rozgrywac 60% rak =]
Do wszystkich, ktorym wydaje sie, ze to latwy pieniadz: 200% czasu grania poswieca sie na analize wlasnej historii oraz rozwoj technik gry itd.
Do tego grajac 10-100 turniejow na raz (online) gracze uzywaja programow do zapisywania wszystkich ruchow innych graczy przy stoliku, co pozwala ich szybko scharakteryzowac.
Generalnie bardzo przyjemna praca, za wyjatkiem momentow, gdzie ma sie 99% szansy na wygranie $50000 i wychodzi runner-runner (AK v K7 all in na AKx, turn 7, river 7).
EDIT:
W zyciu nie wejdziesz za wszystko z AK na poczatku turnieju, gdyż nawet z 22 jestes w plecy(45-55%), a raczej bez TT+( para dziesiatek i lepsza para) nikt all in nie wejdzie... Co innego w grze na pieniadze...
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Strona: 1, 2 »
Strona 1 z 2
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz moderować swoich tematów