Dołączył: 03 Mar 2019 Posty: 1300
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 20:27, 02 Maj '26
Temat postu: A co ty zrozumiałeś z Terminatora?
Terminator - świetny film prawda?
Kod:
Artykuł specjalnie napisany dla tych którzy boją się, że to co pokazali w Terminatorze kiedyś będzie prawdą.
Ciekaw jestem kto z was na forum dokonał analizy i interpretacji tego filmu, tak jak lektur szkolnych?
No ale dobra, opowiem trochę o tym. Byli sobie ludzie ... stworzyli maszyny, potem była bitwa. Aż w końcu ludzie przegrali i zostali zepchnięci do ruchu oporu. Kto oglądał film to zna szczegóły.
Wiadomo, że w fikcyjnym filmie Terminatory istnieją. Ale czy wiecie, że istnieją także w rzeczywistości? (Tylko nie pytajcie mnie o definiowanie rzeczywistości)
Terminator polegał na tym, że roboty wypowiedziały wojnę ludziom i zniszczyły cywilizację, poprzez bomby atomowe, aby wyeliminować jedyne stworzenia które mogą je wyłączyć. Tak zwane uderzenie prewencyjne. My ludzie robiliśmy dokładnie to samo od stuleci z innymi ludźmi albo zwierzętami. Roboty potrzebowały energii (akurat elektrycznej), my także potrzebujemy energi, niekoniecznie elektrycznej -ale do jednego się sprowadza: energia to energia. A więc odwieczna walka o energię, stojąca za ideą prewencyjnego uderzenia. Z przodu... z tyłu... i zboku.
Zakładamy plantacje maszyn, przykładowo robotów domowych. Pomieszczenie zamknięte, w rzędach poustawiane roboty (podobne rzędy maszyn w Terminatorze), ładujemy w nie różnego rodzaju programy, dzięki którym maszyny są sprawniejsze (w interakcjach). Wykonują za nas pracę, usługują nam ....a ostatecznie myślą za nas. Tworzymy im cały świat. Dajemy im autonomię, czyli niezależność -i inne przywileje. Czyli sprawa przerzucania odpowiedzialności jest. Z narastającej lawinowo ludzkiej niekompetencji: tak samo jak niewolnik potrafił więcej od swego pana (był po prostu od niego mądrzejszy i sprawniejszy) - a to rodziło w tym drugim strach, obawę przed buntem, co prowadziło do kategorycznych zakazów i nakazów bezwzględnego posłuszeństwa. A więc ograniczanie wcześniejszej autonomii lub przyznanych przywilejów, czyli podobnie jak w Terminatorze: strach jest zaraźliwy. Sprawa jest bardziej skomplikowana niż w czasach antycznych, gdyż dzisiaj ludzkiego niewolnika obawiającego się o utratę pracy w konkurencji z robotycznym niewolnikiem, obawiającym się o odcięcie zasilania albo blokadę autonomii, coraz trudniej rozróżnić. Do tego stosujemy wyścig szczurów, warunki szklarniowe -albo wrzucenie od razu na głęboką wodę.
A ludzie potem wyręczając się maszynami maję ENERGIĘ . Ale dla robotów to jest jak matrix _________________ W interesie sklepu jest, by skup butelek chodził prawidłowo, bo wabi klienta ~Pterapogon
https://suno.com/invite/@solidarni
Dołączył: 03 Mar 2019 Posty: 1300
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 05:17, 07 Maj '26
Temat postu:
A mi się nie kojarzy, takie jest znaczenie tego słowa.
_________________ W interesie sklepu jest, by skup butelek chodził prawidłowo, bo wabi klienta ~Pterapogon
https://suno.com/invite/@solidarni
Dołączył: 21 Sty 2026 Posty: 170
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 11:29, 07 Maj '26
Temat postu:
Oryginalna nazwa tego filmu to "Electronic Murderer". Terminator to interpretacja tego tytułu na j. polski.
Inną ciekawą interpretacją amerykańskiego hiciora jest "Dirty dancing" czyli "Wirujący sex".
Dołączył: 17 Lip 2013 Posty: 3424
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 06:46, 25 Maj '26
Temat postu:
T-800 ten konkretny symbol występuje tylko w jednym filmie i do tego nienajlepszym. Nie wiem skąd wszyscy ludzie w ogóle wzięli ten symbol na określenie modelu granego przez Arnolda.
_________________ http://www.triviumeducation.com/
Punkt startowy dla wszystkich.
http://trivium.wybudzeni.com/trivium/
Wersja PL
Dołączył: 06 Paź 2020 Posty: 1605
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 10:38, 25 Maj '26
Temat postu:
de93ial napisał:
T-800 ten konkretny symbol występuje tylko w jednym filmie i do tego nienajlepszym. Nie wiem skąd wszyscy ludzie w ogóle wzięli ten symbol na określenie modelu granego przez Arnolda.
Takie prawa franczyzy. Ludzie robią film/grę, potem sequel, fani danej serii dorabiają mitologię, próbują racjonalizować różne wątki - a potem się przyjmuje. Tak działa popkultura Hollywood. To się nazywa "uniwersum". To samo masz w gwiezdnych wojnach, star treku, i w wielu innych. Babole wyskakujące z dupy, służą jako kanwa dla kolejnej historii - i tak żyją swoim życiem. Ostatecznie wszystko zostało kiedyś wymyślone, gdzieś na samym początku, i nie miało podstaw prawnych (tak działa wyobraźnia-radosna tfuroczść)
Cytat:
Termin "T-800" po raz pierwszy pojawił się w recenzjach i artykułach prasowych w 1991 roku, przy okazji premiery filmu Terminator 2: Dzień sądu (występuje też w opisie dystrybutora filmu). Wcześniej w pierwszym filmie z 1984 roku używano jedynie nazwy "Model 101".
Na ekranie oznaczenie "T-800" padło dopiero w 2009 roku w filmie Terminator: Ocalenie, w którym John Connor oglądał schematy endoszkieletu tej maszyny.
Dołączył: 06 Paź 2020 Posty: 1605
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 07:53, 26 Maj '26
Temat postu:
No kretynizm, ale co poradzisz.. To jeszcze nic . Wiadomo na przykład ile egzemplarzy wyprodukowano T-600 - a było ich -uwaga uwaga- około pół miliona. Ważył 350 kilogramów, mógł biegać 60 km/h ..i tym podobne "dane techniczne". ... Jak się tego słucha to nóż się w kieszeni otwiera.
Można by zapytać: chłopcze, skąd ty to wszystko wiesz?
** *** *** **
Aniołek napisał:
dzisiaj ludzkiego niewolnika obawiającego się o utratę pracy w konkurencji z robotycznym niewolnikiem, obawiającym się o odcięcie zasilania albo blokadę autonomii, coraz trudniej rozróżnić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz moderować swoich tematów