|
Autor
|
Wiadomość |
Voltar
Dołączył: 29 Sie 2006 Posty: 5408
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 23:21, 13 Gru '07
Temat postu: Święto Łucji |
|
|
Cytat: | Przypadające na 13 grudnia rzymskie święto męczennicy Łucji znane jest już od końca IV w. Jej kult upowszechnił się w Europie na początku XIII w.
Łucja (Lucia) jest żeńskim odpowiednikiem łacińskiego imienia Lucius. Pierwotnie oznaczało ono dziewczynkę urodzoną o wschodzie słońca i pochodzi od łacińskiego lux - lucis, czyli światło.
13 grudnia, w dniu św. Łucji, następuje pierwsze opóźnienie zachodu słońca. Nie wydłuża to dnia, którego każdego ranka więcej ubywa, niż przybywa wieczorami - aż do 21 lub 22 grudnia.
W latach 1286 - 1415, w związku z tym, że kalendarz juliański wyprzedził rzeczywistość słoneczną o 7 - 8 dni, faktyczne astromatematyczne przesilenie słoneczne przypadało na dzień 13 grudnia właśnie.
W Szwecji istniała silna wiara, że w wigilię 13 grudnia złe moce mają przewagę w świecie, dlatego też zalecano pozostawanie na ten czas w domu. W tym dniu na drzwiach malowano wizerunku świętej Łucji, pisano jej imię na oknach i furtkach, wierząc, że te działania przyśpieszą koniec zimy i uchronią przed przed złymi mocami.
W dniu świętej Łucji zabronione było plecenie sznurów, przędzenie i tkanie oraz mieszanie potraw, jak również ciężka praca w obejściu. Wierzono, że te czynności mogą spowodować niekorzystną zmianę ruchu słońca na rzecz ciemności i wszystkiego, co ona symbolizuje. Wtedy to, wieczorem, palono w Szwecji "lusseelder" - "ogniska Łucji". Do ognia wrzucano kadzidło. Kąpiel w dymie miała zapewnić ludziom ochronę przed czarami i złymi urokami, chorobami i innymi niebezpieczeństwami.
Ludowe apokryfy obfitują w przedstawienia Łucji jako karmicielki ludu. Wiele z nich podaje, że Łucja nosiła jedzenie chrześcijanom ukrywającym się przed prześladowaniami w jaskiniach poza miastem. Dla oświetlenia sobie drogi, nakładała na głowę obręcz ze świecami. Starzy Szwedzi twierdzą, że przed brzaskiem 13 grudnia, między trzecią a czwartą w nocy, można czasem dostrzec za oknem świętą Łucję w jej świetlistej koronie, niosącą poprzez śniegi jedzenie i kawę biedakom.
Rozkwit obchodów świętej Łucji datuje się w Szwecji na lata dwudzieste XX w. Wtedy to popularność zdobyła inicjatywa jednego z największych dzienników szwedzkich - "Svenska Dagbladet", który w 1927 roku ogłosił wybory na "Szwedzką Łucję". Od tego też czasu na sztokholmskiej wyspie Djurgarden odbywa się procesja, której centralną postacią jest "Łucja Roku". Jej strój ma niezwykle bogatą symbolikę.
Biała, długa suknia jest wyrazem radości i świątecznego nastroju, symbolizuje światło i czystość. Przepasująca suknię szarfa jest koloru czerwonego - barwy ognia. Istnieje przekonanie, że czerwony jest kolorem ochronnym: chroni przed niebezpieczeństwami i odstrasza demony.
Najbardziej charakterystycznym elementem stroju Łucji jest jednak wianek zrobiony najczęściej z liści borówek. W symbolice chrześcijańskiej ich świeże gałązki chronią przed nieszczęściem, wpływem złych czarów i duchów. Jeśli wianek Łucji rozpadnie się w trakcie rytuału, to wedle wierzeń ludowych dom opanuje na cały rok robactwo.
Do wianka Łucji przymocowane są świeczki. Jest ich zawsze siedem. Przywołuje to na myśl siedem darów Ducha Świętego. Z siódemką wiąże się w kulturze chrześcijańskiej pojęcie pełni - oznacza ona chcianą przez Boga i uporządkowaną całość i nawiązuje do siedmiodniowego tygodnia. Świetlista korona przypomina też aureolę - znak chwały niebieskiej i boskości w ikonografii.
Jadąca na czele pochodu Łucja dosiada białego konia lub jest przewożona w specjalnym powozie, którym jadą również jej druhny, trzymające w rękach świece. Łucji towarzyszy też orszak złożony z gwiazdorów (chłopcy ubrani w białe szaty, w szpiczastych czapkach na głowach), jadących konno po obu stronach powozu i oświetlających jego drogę płonącymi pochodniami.
W związku z bliskością dnia Nobla, który wypada w rocznicę śmierci wielkiego wynalazcy, czyli 10 grudnia, przyjęło się, że zaszczyt ukoronowania szwedzkiej Łucji przypada w udziale jej literackiemu laureatowi. 13 grudnia rano Łucja budzi wszystkich, tradycyjnie już zakwaterowanych w sztokholmskim Grand Hotelu, laureatów nagrody, podając im do łóżka gorącą kawę i bułeczki.
Derek Walcott, poeta, noblista z 1992 roku, następnego dnia po wręczeniu nagrody (co roku 13 grudnia) obudził się w Grand Hotelu w Sztokholmie. Na widok dziewczęcia w świetlistym wianku i w białej szacie wyszeptał: "jestem w Niebie. Ujrzałem anioła"...
Od kilkunastu lat orszak świętej Łucji ze szwedzkiego Kalmaru odwiedza Gdańsk, zwiastując rozpoczęcie okresu oczekiwania na Boże Narodzenie.
Przez długi czas w szkołach szwedzkich 13 grudnia rozpoczynały się ferie świąteczne. W tym też dniu zakopywano w popiele z drzewa bukowego tradycyjną świąteczną rybę "lutfisken", aby była gotowa na święta.
Od dnia św. Łucji wróżono pogodę na następny rok - każdy dzień do Świąt Bożego Narodzenia odpowiadał miesiącowi następnego roku. Również w Polsce - na podstawie stopnia nawilgocenia soli nasypanej do 12 łupin rozciętej cebuli, przepowiadano pogodę na wszystkie miesiące następnego roku. |
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
Boruta
Dołączył: 08 Mar 2007 Posty: 799
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 23:33, 13 Gru '07
Temat postu: |
|
|
ciekawe ...
p.s.
o tym, że w zwiazku z przesunieciem wynikłym ze stosowania kalendarza juliańskiego przesilenie zimowe przypadało na dzień św, Łucji nie wiedziałem ...
Pozdrawiam
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
Spaczony
Dołączył: 01 Gru 2007 Posty: 94
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
|
Wysłany: 16:09, 21 Gru '07
Temat postu: |
|
|
3 i 4 zwrotka ciekawa...co mnie obchodzą szwedzkie zabobony.
_________________ "...mam swoje prawa, nikt nie zabroni mi sie zastanawiać..."
|
|
|
Powrót do góry
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz moderować swoich tematów
|
|