Nasz serwer sponsoruje CJ2 Hosting & Development

 
Metoda NIA - dr Georg Ashkar  
Znalazłeś na naszym forum temat podobny do tego? Kliknij tutaj!
Ocena:
6 głosów
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Multimedia Odsłon: 26784
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
etznab




Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 372
Post zebrał 0.0 mBTC

PostWysłany: 15:45, 22 Sty '10    Pojedynczy post Temat postu: Metoda NIA - dr Georg Ashkar Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Metoda NIA (ang. Neutral Infection Absorption)
Niezwykle skuteczna metoda walki z wieloma chorobami wynikłymi z zatrucia organizmu, m.in. rakiem, astmą i reumatoidalnym zapaleniem stawów. NIA została opracowana kilkanaście lat temu i przez ten czas została wypróbowana na wielu pacjentach i chorobach z doskonałym skutkiem. Metoda jest prosta, tania i pozbawiona efektów ubocznych. Ciężkie choroby jak rak ustępują typowo po 6 miesiącach.


Część 1:


Część 2:
http://www.youtube.com/watch?v=LIHeH7QIs2o&feature=channel
Część 3:
http://www.youtube.com/watch?v=NrbKtWnE0Io&feature=channel
Część 4:
http://www.youtube.com/watch?v=jTqTgwGwMMk&feature=channel
Część 5:
http://www.youtube.com/watch?v=MyOQ5t4Sde0&feature=channel

Lista odtwarzania:
http://www.youtube.com/user/WszystkoJestWporzadQ#grid/user/9B73E4E912FA3F39
_________________
www.youtube.com/user/WszystkoJestWporzadQ
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Norbi




Dołączył: 18 Sie 2009
Posty: 690
Post zebrał 0.0 mBTC

PostWysłany: 13:16, 23 Sty '10    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
EaZy




Dołączył: 06 Lut 2010
Posty: 63
Post zebrał 0.0 mBTC

PostWysłany: 19:30, 06 Lut '10    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Interesuje się już od dłuższego czasu metodą NIA Dr Ashkar i z wiedzy, którą zdobyłem i zweryfikowałem wnioskuje, że w wielu przypadkach wyjaśnienia przyczyny raka i wyjaśnienia działania metody NIA przez Dr Ashkar są błędne. To, że wyjaśnienia są błędne nie znaczy, że sama metoda nie działa, bo ja również twierdze, że działa. Błędne według mnie opisy mają wpływ na to, że część ludzi po zastosowaniu tej metody nie zdrowieje albo ludzie myślą, że jest dla niech za późno.

Dlatego chciałbym z wami przeprowadzić merytoryczną dyskusje na temat teorii raka prezentowanej przez Dr Ashkara i dyskusje, dlaczego ta metoda może zadziałać a kiedy nie zadziałała na człowieka.

W pierwszej kolejności wyjaśnijmy sobie teorie kancerogenu.

Według Dr Ashkara kancerogen to – chemiczne toksyczne substancje (w tym również leki) lub destrukcyjne struktury obecne w pożywieniu, wodzie, powietrzu dostające się do organizmu razem z pożywieniem i powietrzem.

Moje wyjaśnienie.

Kancerogeny to są po prostu toksyny, które przenikają przez nieszczelny nabłonek układu oddechowego z powietrza wdychanego, pokarmowego z pokarmu zjadanego oraz przez skórę przy kontakcie z chemikaliami. Użycie słowa kancerogen miało zawęzić toksyny tylko do tych, co powodują raka. Ale tak naprawdę każda toksyna w większej ilość może być przyczyną raka.

Same toksyny (Kancerogeny) nie byłyby wstanie dostać się do organizmu, w którym nabłonek jest szczelny nie zawiera nadżerek. Bo taka jest funkcja nabłonka, aby oddzielać substancje odżywcze i dostarczać je do krwiobiegu a wszystko, co toksyczne odfiltrowywać do wydalenia razem z kałem. A skąd się pojawiają nadżerki w nabłonku? Wszystko zaczyna się od zaburzenia flory bakteryjnej w układzie pokarmowym i oddechowym. Pod wpływem zjadanych antybiotyków np. w dzieciństwie (wystarczy parę) lub innych lekarstw, lub pokarmów zawierających dziwne dodatki następuje zmniejszenie ilości bakterii pozytywnych dla naszego organizmu (Bakterie acidofilne), które zasiedlają nabłonek. Po usunięciu bakterii pozytywnych w to miejsce wchodzą bakterie z nieprawidłowej flory bakteryjnej lub grzyb candida, które nie przetwarzają pokarmu dla dobra organizmu a tylko odżywiają się odpadkami.
To powoduje, że pokarm nie zostaje dobrze przetrawiony i długo zalega w naszych jelitach. Zaleganie pokarmu z substancjami toksycznymi dalej uszkadza nabłonek zwiększając ilość nadżerek. W taki sposób otwierają się wrota do dostarczania toksyn (Kancerogenów) do organizmu. W przypadku układu oddechowego nieszczelność powstaje głównie przez stosowanie leków przeciwbakteryjnych i przeciwwirusowych, które docelowo zawsze zwiększają nieprawidłową florę bakteryjną. Dużą część nieszczelności otrzymują dzieci po swoich rodzicach, którzy swoim dzieciom dostarczali, w czasie ciąży nieodpowiedni pokarm. Zalegająca smółka powodowała częściowe nieszczelności.

Co dalej z tymi toksynami (Kancerogenami). Tu jest druga sprawa z którą się nie zgadzam do końca.

Według Dr Ashkary kancerogeny krążą we krwi co powoduje i z użyciem promotora atakują zdrową komórkę.

Moje wyjaśnienie.

Co się dzieje z toksynami, które dostają się do krwiobiegu przez nieszczelny nabłonek z układu oddechowego lub układu pokarmowego?

Toksyny są albo przerabiane przez wątrobę albo odkładane w tkance. To czy toksyny są przerabiane przez wątrobę wynika z tego czy wątroba prawidłowo funkcjonuje i od ilości toksyn.

Jeżeli mamy mocno nieszczelne jelita to ilość nowych toksyn wnikających do organizmu jest bardzo duża. Można powiedzieć, że zalegający kał (jego cząstki przedostają się do krwiobiegu) przed duże nadżerki. Czyli cząstki kału pływają we krwi. Krew ma swoją pojemność i nie jest w stanie przyjmować nieograniczonej ilości toksyn, dlatego albo muszą być wydalone przy użyciu wątroby i nerek albo zmagazynowane. Krew i limfa są największym magazynem toksyn w organizmie, ale często się przepełnia.

Jeżeli wątroba nie nadąża albo nie potrafi rozłożyć różnych dziwnych substancji to organizm przesuwa toksyny do innych tkanek. W pierwszej kolejności toksyny magazynowane są w tkance tłuszczowej, łącznej, mięśniowej, nerwowej - stawy, mięśnie, ścięgna, kaletki maziowe, tkanka kostna, błony surowicze itd.

Co znaczy, że toksyny magazynują się?
To znaczy, że są umieszczane w przestrzeni między komórkowej zamiast płynu międzykomórkowego. Do komórki toksyna nie dostaje się, bo by od razu zginęła. Takie odłożone toksyny drażnią komórki powodując ich uszkodzenie, zwyrodnienie, co w konsekwencji prowadzi do mutacji. Czyli komórki mają uszkadzane DNA a to w konsekwencji powoduje, że zachowują się niestandardowo do innych komórek. Np. Tracą zdolność apoptozy – czyli zdolność do umierania. Taka zmutowana komórka tworzy swoją kopię również zmutowaną. Aż powstanie tkanka, która przez medycynę nazywana jest rakiem.


Sprawa uszkodzenia DNA.

Dr Ashkar twierdzi:

„Karcynogeny nie moga uszkodzic DNA, moga tylko uszkodzic komorke zamieniajac ja w komorke rakową bez uszkadzania DNA. Jezeli jakims sposobem powstalo by uszkodzenie DNA komorki to ta komorka zostala by zabita przez biale cialka krwii systemu immunologicznego,komorka z uszkodzonym DNA nie moze przetrwac.”

Moje wyjaśnienie

Gdyby tak było jak twierdzi Dr. Ashkar to białe krwinki a dokładnie Makrofagi musiałby zabić większość organizmu człowieka. W ciele człowieka większość komórek ma uszkadzane DNA od 100 do 1000 000 razy dziennie. Organizm człowieka posiada mechanizm naprawy DNA w komórce. DNA komórki składa się z dwóch równoległych nici, które tworzą dla siebie matryce wzajemnie się odwzorowujące. Każde uszkodzenie jednej nici powoduje, że można ją odtworzyć na podstawie drugiej. W przypadku uszkodzenia dwóch nici również komórka potrafi je naprawić, ale do pewnego stopnia. Taki proces odbywa się codziennie prawie w każdej komórce organizmu. Jeżeli uszkodzenia są zbyt duże powoduje to zakłócenia podczas samego podziału to mechanizm komórki zatrzymuje cykl komórkowy i zaczyna proces apoptozy. Proces apoptozy jest zakodowany na końcu DNA komórki jeżeli został uszkodzony i komórka nie może przekazać sygnału do białka aktywującego proces apoptozy to komórka replikuje swoje uszkodzone DNA.

Tematem spornym nie może być to czy DNA komórki rakowej jest uszkodzone, bo jest inne (zaburzone) w stosunku do DNA zdrowej komórki – to można zweryfikować odpowiednim badaniem.

Druga sprawa, która przeczy teorii Dr Ashkara to to że komórka z uszkodzonym DNA zostałaby zlikwidowana przez makrofagi (krwinki białe) co wynika z tego w jaki sposób makrofagi usuwają komórki. Makrofagi usuwają martwe komórki, które popełniły apoptoze albo komórki, które zostały zabite przez bakterie. Lifocyty T dopuszczają bakterie do chorych komórek po to, aby bakterie je zabiły. Makrofiagi pełnią role czyścicieli.

Czyli komórki zdefektowane można usunąć tylko powodując ich śmierć.

Organizm wykorzystuje następujące sposoby doprowadzania komórek do śmierci.
1. Uruchamiając proces apoptozy. Polega to na ty że komórka na podstawie kodu DNA zaczyna proces składający się w uproszczeniu z następujących etapów:
a. Aktywacja białka blokującego replikacje DNA i wystawienie receptora informującego o śmierci komórki.
b. Organizm odcina dostaw pokarmu do komórki w celu osłabienie komórki.
c. Przez ściany komórki wnika woda z powodu różnicy ciśnienia osmotycznego.
d. Następuje rozerwanie komórki na małe cząstki.
e. Małe cząstki są pochłaniane przez makrofagi.

Dla lepszego zobrazowanie tego procesu proponuje oglądnąć film.
http://www.youtube.com/watch?v=witLM--V2v8

Film pokazuje komórki w tance wyizolowanej, dlatego te komórki występują tak luźno. W organizmie człowieka byłyby bardziej zbite.

2. Działanie bakterii – limfocyty t dopuszczają bakterie do chorych komórek w celu zabicia tych komórek. Bakteria używając receptorów łączy się z komórką powodując jej zniszczenie. Bakterie potrafią połączyć się tylko z chorymi, uszkodzonymi komórkami. Po zniszczeniu komórek są one przetwarzane na ropę przez komórki neutrofile.
3. Działanie wirusów – wirusy nie potrafią przeżyć bez komórki. Dlatego aby móc się rozmnożyć muszą wniknąć do wnętrza komórki. We wnętrzu komórki zaczynają się replikować używając narzędzia do replikacji danej komórki. Wirusy również potrafią wniknąć do chorych i uszkodzonych komórek. Wirusy namnażają się wewnątrz komórki tk długo aż zostanie ona rozerwana i nastąpi jej śmierć. Organizm pozwala wirusom grypy, przeziębienia, rota wirusom na zasiedlanie takich komórek, bo w bardzo szybki sposób pozwala to na pozbycie się dużej ilości chorych komórek.

Te trzy sposoby organizm wykorzystuje na pozbywanie się komórek chorych, nowotworowych.
Jest jeszcze starzenie się komórki, ale to jest tylko zatrzymanie procesów podziału bez popełniania śmierci. Taka komórka jest dużym obciążeniem dla organizmu.

Zajmijmy się promotorem

Dr As pisze

„promotorów” - czyli strzępów komórek „rozerwanych” na skutek silnych traumatycznych przeżyć, stresów, obaw, pozostawania długo w sytuacjach beznadziejnych”. Medycyna akademicka określa takie sytuacje, stresem oksydacyjnym i zalicza go do grupy najważniejszych czynników chorobotwórczych. W czasie stresu powstają wolne rodniki które uszkadzają komórki.

Moje wyjaśnienie.

Teoria stresu, jako przyczyna chorób jest wykorzystywana w wielu opisach powstawania raka. Według mnie wynika to bardziej z braku innych logicznych wyjaśnień i przyjmowanie pewnych założeń w celu uprawdopodobnienia całej teorii. Na tej samej przyczynie opiera swoją teorie metoda GNM( Germańska Nowa Medycyna).

Według mnie promotorem jest słabość komórki (uszkodzenie, niedożywienie) które może wynikać z wielu czynników a nie tylko z stresu. Słaba komórka podatna jest na działanie toksyn, które powodują zaburzenia w jej fazie rozwojowej uszkadzając DNA.

Omówienie poszczególnych promotorów:
1. Sam stres powoduje bardzo dużo zaburzeń w organizmie człowieka. Organizm blokuje wiele procesów aby całą energie poświęcić na walkę ze stresem:
- Cały proces trawienia i wydzielania soków trawiennych zostaje zablokowany to powoduje zaleganie treści pokarmowej w jelitach i zwiększenie ilości toksyn we krwi,
- przyśpieszenie metabolizmu, oddechu, akcji serca, wzrost cukru we krwi aby dostarczyć dużej energii na walkę ze stresem,
- zmniejsza się poziom leukocytów spada odporność itd.

To wszystko powoduje, że w organizmie powstają procesy w wyniku, których następuje uszkodzeni komórek, które stają się podatne na toksyny.
2. Blokowane lekarstwami infekcje bakteryjne i wirusowe. Zadaniem infekcji jest usunięcie z organizmu człowieka chorych komórek i usunięcie toksyn. Jeżeli w czasie infekcji zaczynamy zażywać lekarstwa i antybiotyki przeciwbakteryjne to zatrzymujemy proces niszczenia słabych komórek w połowie. Czyli komórka zostaje uszkodzona a niezabita. Taka komórka staje się podatna na działanie toksyn.
3. Niedożywienie komórek – komórka, aby się prawidłowo rozwijać potrzebuje dostać około 60 sadników odżywczych. Jeżeli cały czas będziemy odżywiali się produktami przetworzonymi, jałowymi z dodatkiem środków będącymi toksynami to komórki nie będą odżywione. Toksyny będą umieszczane( łączy się z komórkami) powodując ich uszkodzone. Ten proces jest bardziej długotrwały od innych. On występuje u ludzi w starszym wieku.

Wyjaśnijmy jeszcze czy jest coś takiego jak dziedziczenie raka i dlaczego rak występuje u ludzi spokrewnionych w tych samych miejscach.

Samo dziedziczenie raka to wymysł medycyny, wszystko, czego nie potrafią wytłumaczyć opisują, jako choroby dziedziczne. Ale dlaczego rak występuje z pokolenia na pokolenie?

Jedyne, co dziedziczymy to budowę organizmu i strukturę poszczególnych tkanek. U jednych dana tkanka jest mocniejsza u innych słabsza, jedni mają grube kości inni mają cienkie kości, jedni mają cieką skórę inni grubą itd. Dziedziczymy strukturę tkanki, która jest w danym miejscu albo słabsza albo mocniejsza. W rodzinie mamy te same nawyki żywieniowe, czyli dostarczamy do organizmu te same toksyny. To powoduje, że organizm również dziedziczy sposób zarządzania toksynami.

Samo odkładanie toksyn wynika z dwóch rzeczy. Jedna to dziedziczony sposób obsługi toksyn po rodzicach, dwa to rodzaj toksyn. Organizm dziecka odkłada toksyny w tych samych miejscach, co organizm rodziców.

Rodzaj spożywanych toksyn ma wpływa na to gdzie się te toksyny odkładają. Nazywa się to powinowactwem tkankowy. Czyli zdolność toksyn do łączenia się z komórkami danej tkanki. Czyli toksyna umieszczona w przestrzeni komórkowej łączy się z tkanką wpływając na jej funkcjonalność. Czyli poszczególne rodzaje toksyn kumulują się w określonych tkankach.

Dla lepszego zrozumienie filmik o rtęci, w jaki sposób łączy się z komórkami neuronowymi w mózgu. Jeżeli w to miejsce zostałby podany kobalt albo ołów to do takiego połączenia by nie doszło.
http://www.youtube.com/watch?v=oQlUsg5Uib4

Lekarzem nie jestem. Lekarze są od wypisywania lekarstw i od leczenia a na powrocie do zdrowia mało się znają. Naukowcem również nie jestem, bo który naukowiec chciałby się udzielać na forum tak od siebie.

Metodę leczenia infekcjami znam od dawna, ale robioną w naturalny sposób przez organizm. Natomiast metoda NIA Dr Ashkara to sztuczny sposób wywoływania reakcji oczyszczających, ale tak samo dobry. To jest jak odkrycie, w jaki sposób można wywołać sztucznie deszcz, bo deszczu nie można odkryć, bo sam naturalnie powstaje w specyficznych okolicznościach. Metodę NIA uważam za jedną z lepszych ale jak się ją dobrze zrozumie.


Aby zrozumieć metodę NIA muszę wyprostować i uszczegółowić przyczyny, które są trochę inne niż to, co podaje Dr Ashkar, bo inaczej nie zostanę zrozumiany

Martwi mnie to, że dużo zarobkowiczów dobiera się do tej metody, przez co może zostać źle rozpowszechniania. A to spowoduje, że nikt z niej nie będzie korzystał. Przydziela się certyfikaty za to, że ktoś potrafi wykonać zabieg a nie potrafi zinterpretować reakcji. Już niektóre Spa i inne studia urody prowadzą turnusy za wiele tysięcy złotych z metodą NIA. Dystrybutorzy suplementów, (którzy ludziom robią więcej złego chemicznymi ekstraktami witamin) zaczynają propagować NIA. Pierwsze zepsuć zdrowie a potem pokazać metodę jak do zdrowia powrócić. Słyszałem, że nawet Kwaśniewskiego od DO chcą w to włączyć (jedno zaprzecza drugiemu).


Przejdźmy do NIA.

Organizm działa w taki sposób, że toksyny stara się skoncentrować w naczyniach limfatycznych tyle ile się w nich zmieści (oczywiście, co się da usunąć przez wątrobę i nerki to usuwa). Jeżeli już się nie mieści to zaczyna umieszczać w innych tkankach. Robi to, dlatego bo liczy na to, że zostaną usunięte z tych miejsc przez gruczoły łojowe i potowe. Jeżeli są tam skoncentrowane i nie zostają wydalone to powodują one osłabienie tkanki (niszczenie komórek). Osłabienie tkanki powoduje, że w tym miejscu zaczynają się tworzyć ropnie powodowane przez bakterie bytujące na skórze (bakterie oportunistyczne, które normalnie żyją w organizmie człowieka i okresowo stają się chorobotwórcze w naszym znaczeniu oczyszczające organizm), których celem jest usunięcie chorej tkanki razem z zanieczyszczeniami. Takie oczyszczanie powoduje stany chorobowe (organizm oczyszcza się przez chorobę), bo z naszych zanieczyszczeń powstaje ropa, która jest produktem wydalanym przez bakterie. Dlatego ropnie ich wygląd zależy od tego, jaka bakteria tam bytuje. Czyraki – gronkowce lub paciorkowce, jęczmień – gronkowiec, liszaje i ropne rany itd to wszystko objawy usuwania zanieczyszczeń i martwych i chorych komórek z organizmu. Aby nie zablokować oczyszczania nie można działać środkami do zwalczania bakterii, ale środkami do przyśpieszenia ropienia. Często takie rany ropne otwierają się i zaczyna się wylewać ciągła ropa. Wynika to z tego, że do organizmu dostały się bakterie, które żywią komórkami krwi razem z odpadami, które się przy nich znajdują (toksynami, kancerogenami). Organizm pozwala na to, bo to jest jedyny sposób oczyszczenia. Występuje on u ludzi z poważnymi dolegliwościami wtedy takie rany nie goją się latami i cały czas sączy się z nich ropa.

I tu następna błędna teoria Dr Ashkary, że przyczyną chorób są bakterie i wirusy. Przyczyną chorób są toksyny, które uszkadzają komórka a które stają się pożywką dla patogenów. Pozbawiając organizm toksyn pożywki nie zostaniemy zaatakowani przez bakterie ani wirusy. One bytują na naszej skórze i w organizmie i zawsze dają nam znać, kiedy w naszym organizmie wartość toksyn przekroczy dopuszczalne normy. Dodatkowo pozwolą nam je usunąć. Wirusy i bakterie atakują tylko chorą tkankę, bo zdrowa daje sobie z nimi zawsze rade. Organizm specjalnie dopuszcza do choroby, aby pozbyć się patologii. Odchorowywanie chorób infekcyjnych wirusowych typu grypa, przeziębienie, rotawirus to naturalny sposób pozbywania się toksyn i chorych komórek z organizmu, jeżeli jest blokowany lekarstwami lub nieodchorowywany to szkodzi nam podwójnie i staje się inicjacją promotora (według mnie głównego). Znam wiele osób oczyszczających się przez choroby (gdzie pozbyli się dużych schorzeń) i znam wiele osób blokujących choroby lub którzy nigdy nie chorowali, którzy cierpią na raka.
Naturalny sposób wywoływania NIA to właśnie nie blokowanie ran ropnych, które powstają na skórze.

Inny sposób dawno stosowany do leczenia nerwobóli był taki, że pokrywało się szmatkę świeżym rozgniecionym czosnkiem i przykładało się do miejsca blisko bolących nerwowych na noc. Rano się ściągało i powstawał pęcherz. W pęcherzu zbierała się ropa. Pęcherz się przekuwało igłą, aby ropa wypłynęła i czekało się aż znowu się nazbiera i znowu się przekłuwało. Taki proces się powtarzało aż bule ustąpią.

Szczegółowo o samej NIA

Utworzenie sztuczne rany powoduje, że do rany przedostają się bakterie głównie bakterie oportunistyczne, które bytowały na skórze a teraz stały się bakteriami chorobotwórczym. Reakcja obronna organizmu powoduje, że w to miejsce wysyłane są krwinki białe (granulocyty, makrofagi itd.)

W przypadki metody NIA bakterie nie dostają się od razu do rany, bo rana jest dezynfekowana. To powoduje, że ropa pojawia się dopiero za parę dni. Wtedy do rany dostają się bakterie, które zaczynają zjadać martwą uszkodzoną tkankę i zaczynają przedostawać się do organizmu. Głównymi bakteriami powodującymi powstawanie ropy są paciorkowce, które bytują na skórze, jeżeli tkanka jest nienaruszona. Jeżeli powstaje rana infekują ranę i przedostają się do wewnątrz organizmu powodując stany zapalne. Reakcja immunologiczna powoduje, że po pewnym czasie bakterie zostają usunięte. Ciało obce w ranie zapewnia to( cieciorka nie jest tu niczym specjalnym, ma tylko zdolności do pochłaniania i pęcznienia) , że organizm dopuszcza bakterie, aby usunęły komórki wokół ziarenka, aby można go było wydalić razem z ropą. Niestety ziarenka nie można wydalić, bo jest zablokowane. Zgromadzona ropa powoduje rozrost bakterii i wymusza reakcje immunologiczną organizmu przechodzą do węzła limfatycznego po to, aby się namnożyć i przekazać informacje o zakażeniu innym komórkom. Później wracają w miejsce zakażenia aby zadziałać na bakterie. Bakterie paciorkowce łatwo przenikają do tkanki łącznej gdzie mogą oddziaływać na komórki, komórki chore i słabe. To powoduje, że reakcja immunologiczna powstaje w różnych miejscach. Ciągłe wchodzenie bakterii do wnętrza organizmu powoduje, że komórki makrofagi i monocyty odbijając się od ścian bakterii są stymulowane do produkcji cząsteczek białkowych o nazwie TNF-α które pobudzają komórki NK, które są komórkami skierowanymi przeciwko komórkom nowotworowym. Dodatkowo same cząsteczki białkowe TNF-α również działają przeciwnowotworowo wywołują rekcje powodujących zmiany w naczyniach krwionośnych nowotworu zmuszając je do apoptozy (zaprogramowanej śmierć komórki) lub zablokowania rozrastania się takiej komórki. Dlatego przy krótkich infekcjach to nie działa, ale działa przy długim stymulowaniu organizmu. Znikają komórki nowotworowe i znika rak. A pozostałości po raku i toksyny (kancerogeny są wydalane przez ranę)

W mózgu komórkami odpornościowymi są makrofagi dlatego one mają możliwość wyprodukowania TNF-α i zadziałania na komórki rakowe. W mózgu nie ma innych komórek odpornościowych.

To, że jakieś miejsce puchnie w organizmie oznacza, że bakterie wyprodukowały toksyny, które powodują reakcje obronne organizmu takie same jak przy alergenach, które wtargnęły do wewnątrz. To, że ropa śmierdzi bardziej lub mniej wynika z tego, że ropa wydzielana przez paciorkowce śmierdzi. Późniejsza ropa może już być produkowana przez komórki organizmu, które usuwają komórki, które zostały doprowadzone do śmierci.

Wszystkie choroby infekcyjne, bóle okresowe zaburzenia pojawiają się dopiero jak zaczyna się oczyszczać tkanka inna niż krew i limfa. Wtedy do krwiobiegu trafiają różne odpady, na które organizm reaguje jak na ciała obce i wydala je w postaci choroby. Choroba to proces oczyszczania organizmu z patologii i zanieczyszczeń. Blokowanie objawów chorobowych powoduje powiększenie patologii.

Dlaczego organizm zaczyna być silniejszy przy wylewaniu ropy z rany? Bo wszystkie zanieczyszczenia z krwi i limfy są wydalane przez ranę. Nagle największe magazyn toksyn jest pusty. Pokarm dostarczany do organizmu dochodzi do komórek i nie jest tracony na walkę z toksynami (większość substancji odżywczych z pokarmu jest zużywana na walkę z toksynami, dlatego organizm jest słaby niedożywiony). Jeżeli nie ma toksyn organizm nie potrzebuje dużo środków odżywczych, aby działał sprawnie. Ja bym powiedział nawet, że organizm pozbawiony toksyn sam jest wstanie ponaprawiać wszystkie uszkodzenia i nieprawidłowości w organizmie (przynajmniej wiem to po sobie).

Kiedy ta metoda nie zadziała lub będzie słabo działała.

Kiedy środowisko bakteryjne zostało zniszczone przez jakieś środki chemiczne i na naszej skórze nie ma odpowiednich bakterii. Takimi ludźmi są ludzie chorzy na łuszczyce i ludzie, którym pot wcale nie pachnie. Są to ludzie którzy pracowali przy jakiś chemikaliach lub innych substancjach "dziwnych”. Łuszczyca i brak zapachu potu jak się człowiek mocno spoci (biegiem, wysiłkiem, pracom) oznacza, że toksyny kumulują się pod skórą i nie ma bakterii, które mogłyby to wyciągnąć.

Może również nie zadziałać na tkankę, na której rośnie grzyb candida który jest antagonistom (blokuje) bakterie aby zadziałały na daną tkankę.

Przy słabym krążeniu krwi oczyszczanie również może być słabe i wolne. To można poprawić, aby lepiej działało.

Jak pisałem o przyczynie chorób, podawanych przez Dr Ashkar jako wywoływaną przez bakterie i wirusy to nie chodziło mi o raka ale o choroby infekcyjne. Dr Ashkar twierdzi, że usunięcie komórek chorych nie usuwa przyczyny choroby infekcyjnej tylko usunięcie bakterii i wirusów. A ja twierdze, że jest odwrotnie. Czyli przyczyną chorób infekcyjnych są toksyny, które niszczą komórki powodując, że stają się one podatne na działanie bakterii i wirusów. A sam atak bakteryjny i wirusowy to objaw chorobowy, który tak naprawdę jest próbą pozbycia się tych chorych komórek i toksyn przy wykorzystaniu bakterii i wirusów. Gdyby zrobić tak jak zaleca Dr Ashkar że należy usunąć bakterie z organizmu to metoda NIA nie działała by na nikogo. Organizm oczyszcza się przez choroby infekcyjne. Każda choroba infekcyjna odchorowana (grypa, przeziębienie, rota wirus) oczyszcza organizm z chorych, patologicznych, rakowych komórek. Natomiast choroba infekcyjna leczona lub nieodchorowana produkuje jeszcze większą ilość komórek, które w przyszłości staną się rakowe.

Skąd biorę wiedzę? Uczyłem się dużo o zdrowiu a nie o chorobach. Ucząc się o zdrowiu mimowolni poznaje się przyczynę wszystkich chorób, sposoby ich powstawania i sposoby ich cofania. Podstawowym błędem wszystkich metod leczących raka jest to, że zakładają, że na raka każdy może zachorować. Każda z metod zna odpowiedz jak uleczyć raka i dorabia sobie ideologie powstawania raka, każda błędną. Ja odchorowuje wszystkie choroby mam zamknięte drzwi przed toksynami i nie wpuszczam ich do krwioobiegu (większość wydalam).

A co z rakiem jaka jest przyczyna raka?

Z rakiem jest tak, że każdy chce znaleźć przyczynę raka i chce się stać sławny. Chemik udowodni, że przyczyna raka to problem chemiczny, fizyk udowodni, że przyczyna raka to problem fizyczny, medyk od bakterii, że raka wywołują bakterie, medyk od grzybów, że raka wywołują grzyby, dystrybutorzy leków, że przyczyną raka jest brak wczesnych badań i brania leków, dystrybutorzy suplementów, że przyczyną jest niezażywanie suplementów, brak picia noni, inni, że to sprawa genetyczna. I wszyscy mają jedną rzecz wspólną. Patrzą na raka po tym jak się już utworzył i badają go i każdy widzi to, co chciał zobaczyć (to na czym się zna). I widzą to, bo w raku zachodzą zmiany fizyczne, chemiczne, komórka wygląda jak niedożywiona, niedoleczona, genetycznie zmodyfikowana, na niej żerują bakterie i grzyby. Każdy ma coś dla siebie. Potem zaczyna się określanie jak można zlikwidować daną część zmian. Takie kombinowanie powoduje, że każdy z nich natrafia na to samo, czyli albo na stymulacje bakteryjną albo na stymulacje wirusową (lub związkami, na apoptoza) które powodują, że rak znika. Problem w tym, że nie rozumieją tego, co zrobili i dorabiają błędną teorie zgodnie z nauką, którą znają. Czy myślicie, że medycyna nie zna sposobu stymulacji bakteryjnej do pozbywania się raka? Znają udało im się wyleczyć raka pęcherza moczowego stosując serie szczepionek BCG, które zawierały bakterie prątka gruźlicy. Takie zabiegi przeprowadzono już w latach 1998 ale nie wiedzą do teraz dlaczego komórki rakowe znikają – tłumaczą to „że komórki rakowe głupieją i ulegają samounicestwieniu”

A co jest przyczyną raka, to samo, co innych chorób, czyli toksemia. Toksyny uszkadzają komórki, które stają się podatne na infekcje, aby organizm mógł się ich pozbyć. My namiętnie blokujemy infekcje, przez co doprowadzamy organizm do raka. I tu jest cała filozofia. Rak to jest choroba niewiedzy o zdrowiu. Kto nie ma wiedzy o zdrowiu ten choruje na raka. Sam fakt, że po usunięciu raka metodą NIA rak po jakimś czasie powraca oznacza, że metoda działa objawowo. Usuwa objaw toksemii, jakim jest rak. A organizm dalej jest zanieczyszczany. Do naszego magazynu (krwiobiegu) drzwi dla toksyn są otwarte i wpadają do niego w dużych ilościach a chodzi o to aby były zamknięte. Wtedy organizm nie choruje na nic bo nie ma toksyn a to powoduje że nie ma chorych komórek.

Aby metoda NIA była skuteczna i nie trzeba było jej już nigdy powtarzać trzeba podejść do problemu raka kompleksowo. Czyli usuwanie toksyn o komórek rakowych z organizmu jest już włączone. Teraz trzeba uszczelnić nabłonek i odchorować resztę chorób oczyszczających organizm.

Co to znaczy uszczelnić nabłonek? To znaczy zagoić wszystkie nadżerki. Najlepszą metodę jaką poznałem to stosowaną przez ludzi z tego forum (robi się ją w domu z oleju, cytryny i soku z aloesa)
http://bioslone.pl/forum2/index.php
opis mikstury
http://www.bioslone.pl/mikstura

oraz wiedza o tym jak powstają choroby

http://bioslone.pl/forum/?qs=forum

Od nich również się dużo nauczyłem.

To pozwoli zatamować dopływ nowych toksyn. Gdyby metoda słabo działała to można by zastosować do tego metodę Gersona lub zażywać Detox+ na pobudzenie apoptozy. Pisze o tym wszystkich dlatego bo jeżeli na kogoś metoda NIA nie zadziała to nie znaczy że ona nie działa tylko że coś źle robimy. Wtedy można dołożyć dodatkowe elementy z innym metod. Aby pobudzić krążenie wystarczy co wieczór po umyciu lub kąpieli nogi do kostek polewać prysznicem zimną wodą przez minutę. Dodatkowo zimna woda ma takie właściwości, że jak się nią polewa miejsce chore (tak samo jak przy stopach) to bakterie i wirusy w pierwszej kolejności idą w to miejsce, aby go oczyścić.


Na co trzeba uważać w tej metodzie.
1. Bakterie – swoje bakterie są zawsze dobre. Problemem są bakterie obce, które dla naszego organizmu są bardziej zjadliwe i mogą wywołać inne reakcje chorobowe. Dlatego należy unikać osób, którzy z zewnątrz mają pokrytą skórę, twarzy lub to, co widać krostami ropnymi lub innymi, bo to znaczy, że tam są bakterie. Pobyt w szpitalu również nie jest dobry, bo tam jest dużo bakterii.
2. Suplementy, noni, alveo i inne dziwne wspomagacze ogłupiają organizm dając mu dziwne złudzie zdrowia. TO powoduje, że sobie lepiej radzą z bakteriami a przez to rak nie znika. Żadnego sztucznego ogłupiania organizmu.
3. Stosowanie lekarstw przeciwbakteryjnych i wirusowych osłabia całą kuracje.
4. Chemioterapia osłabia działanie makrofagów, przez co NIA w połączeniu z chemioterapią nie działa.

Co z innymi chorobami.
AIDS
AIDS to choroba wywołana przez wirusa HIV. DO półki ten wirus jest w fazie utajonej i znajduje się wewnątrz krwinek czerwonych to człowiek nie choruje. Jeżeli następuje osłabienie organizmu to wirus zaczyna atakować organizm i wywoływać chorobę AIDS. Przy infekcji bakteriami paciorkowca organizm dostarcza zainfekowane krwinki do miejsca infekcji. Toksyny paciorkowca niszczą krwinki czerwone a w nich wirusa HIV, który nie zdąży się aktywować.

RZS
Wszystkie procesy usuwania chorych komórek z organizmu polegają na tworzeniu się ropy, która jest wydalana przez kaszel lub trafia do krwiobiegu, z którego musi być usunięta przez skórę lub przez nerki. Jeżeli blokujemy choroby infekcyjne to ropa nie wydostaje się na zewnątrz a odkłada się w stawach powodując ich stałe niszczenie. To powoduje stany zapalne, które powoli zaczynają usuwać chore komórki. Z tego robi się proces przewlekły. Po otworzeniu rany ropa jest usuwana prze ranę, przez co cały proces RZS jest wstrzymywane.

Stymulacja układu odpornościowego a szczególnie makrofagów powoduje że odbudowują się miejsca uszkodzone. Dlatego w przypadków urazów kręgosłupa, kolan powinny wystąpić regeneracje.
Powinno zadziałać na cukrzyce typu 1, astmę i inne podobne choroby gdzie potrzebna jest wymiana komórek chorych na nowe.

Na co nie zadziała
Na choroby spowodowane przez lektyny, które uszkadzają komórki (receptory komórek) powodując że organizm traktuje je jako komórki obce powodując choroby autoimmunologiczne. Stały dopływ lektyn głównie glutenu, (rakowcy powinni zrezygnować z glutenu w czasie choroby) powoduje, że choroba postępuje. Choroby takie jak hashimoto, żylaki odbytu, celiakia itd. Namir
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ostrożny




Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 779
Post zebrał 0.0 mBTC

PostWysłany: 11:12, 07 Lut '10    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

EaZy napisał:
Czy myślicie, że medycyna nie zna sposobu stymulacji bakteryjnej do pozbywania się raka? Znają udało im się wyleczyć raka pęcherza moczowego stosując serie szczepionek BCG, które zawierały bakterie prątka gruźlicy. Takie zabiegi przeprowadzono już w latach 1998 ale nie wiedzą do teraz dlaczego komórki rakowe znikają – tłumaczą to „że komórki rakowe głupieją i ulegają samounicestwieniu”



Nie łapie jeszcze wszystkiego co napisałeś, ale podziwiam cię za chęć zgłębiania tej wiedzy.

Chciałem abyś napisał kilka zdań na temat tych szczepionek BCG. Słyszałem, że teraz to oni robią kilkukrotne wlewki przez cewnikowanie i nie wiem czy to jest słuszne podejście.

Co do AIDS to jest taki wątek:
http://prawda2.info/viewtopic.php?t=8785

Jeżeli nie czytałeś to spróbuj go przeanalizować i odnieść się do niego. Chodzi mi o to, aby całość twoich poglądów nie budziła zastrzeżeń.

.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
suspenser




Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 669
Post zebrał 0.0 mBTC

PostWysłany: 23:06, 07 Lut '10    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hm w ogromnym uproszczeniu wynika z tego, że gdy nie wyniszczyliśmy flory bakteryjnej lekami, w bardzo ograniczonym zakresie dostarczamy toksyn i czynnie uprawiamy sport - wtedy nie powinny zdarzać nam się choroby typu grypa itp., bo toksyny są prawidłowo wydalane z potem.

Obserwując samego siebie zauważyłem, że od kiedy ćwiczę regularnie nie choruję - nawet gdy coś mnie zaczynało brać szedłem na trening i przechodziło, natomiast w okresach kilkumiesięcznych przerw w treningach pogarsza mi się stopniowo samopoczucie, tracę energię i zaczynają mnie łapać przeziębienia.

Podsumowując - chcesz być zdrowy to unikaj zatruwania organizmu toksynami oraz antybiotyków i uprawiaj czynnie sport Wink
_________________
We wszystkim trzeba mieć umiar ... nawet w umiarze.

Za niezgodność poglądów i działań z własnymi Bimi zmniejsza limity.

Na szczęście kary ta są mniej dotkliwe niż za to samo 30 lat temu.

Pozdrowienia dla oficera prowadzącego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
etznab




Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 372
Post zebrał 0.0 mBTC

PostWysłany: 15:22, 16 Lut '10    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
"Fakty": kontrowersyjna metoda walki z rakiem
Niepozorna ciecierzyca ma niezwykłe właściwości. Za jej pomocą można wyleczyć m.in. raka - tak przynajmniej uważa ormiański doktor George Ashkar. Stawia tylko jeden warunek - na czas terapii ciecierzycą należy odstawić chemioterapię.
Przed podjęciem tej niezwykłej terapii polscy pacjenci są kierowani na konsultacje do dyplomowanych lekarzy.

Zdziwienie nie kryją władze Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. "Dla mnie to jest barbarzyństwo. Nie potrafię zrozumieć, że coś takiego może być brane pod uwagę jako metoda lecznicza" - podsumowuje rzecznik prasowy uczelni, dr Marek Ruchała.


Jest tam też materiał z TVNu do obejrzenia:
http://wiadomosci.onet.pl/2128899,11,fak.....,item.html


Myślę,że tak czy siak czy uszkadza coś czy nie czy robi inne rzeczy - jest sQteczna i jest przy okazji jedną z wielu, powtarzam z wielu metod skutecznie zwalczające komórki nowotworowe - eliminując tym samym drogą w sQtkach i niesQteczną chemioterapię.
A to jest ważna rzecz, o której niestety współczesna medycyna nie chce pamiętać!
_________________
www.youtube.com/user/WszystkoJestWporzadQ
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
suspenser




Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 669
Post zebrał 0.0 mBTC

PostWysłany: 22:22, 17 Lut '10    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No cóż - dr Ruchała jak nazwa wskazuje raczej nie trudni się uleczaniem innych, choć na leczeniu pewnie zna się świetnie Twisted Evil
_________________
We wszystkim trzeba mieć umiar ... nawet w umiarze.

Za niezgodność poglądów i działań z własnymi Bimi zmniejsza limity.

Na szczęście kary ta są mniej dotkliwe niż za to samo 30 lat temu.

Pozdrowienia dla oficera prowadzącego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
sebek2k




Dołączył: 14 Maj 2009
Posty: 105
Post zebrał 0.0 mBTC

PostWysłany: 22:34, 25 Lis '10    Pojedynczy post Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Taki artykuł wypuścił onet

Socjotechnika i pranie mózgu uruchomione.
Po tym artykule chyba warto się tym zainteresować.


Lek na raka - czosnek i kapusta
23 lis, 08:26 Maciej Stańczyk / Onet.pl Onet.pl
Lek na raka - czosnek i kapusta
fot. Getty Images

Jego recepta na raka to czosnek, maszynka do golenia, pęseta i kapusta. Libijski fizyk wyszkolił już ponad setkę Polaków, którzy jego metody wprowadzają w życie. Inni uzdrowiciele nowotwory leczą prądem albo przypalają ogniem. Niestety pacjentów, którzy ulegają mrzonkom znachorów również nie brakuje.

George Elias Ashkar miał sześć lat, kiedy obiecał znaleźć lek na raka. To, nad czym medycyna głowi się po dziś dzień, on odkrył już sześć lat później, kiedy miał zaledwie dwanaście lat. Niepotrzebne mu były laboratoria i wieloletnie testy. Wystarczyło, że przypalił mleko, przygotowując jogurt dla matki. Z wierzchu smakowało wyśmienicie, spalenizną czuć było tylko wtedy, kiedy Ashkar sięgnął łyżką na spód szklanki. Dwunastolatek zrozumiał wtedy, że musi tylko oczyścić "wodnistą część krwi", żeby wyleczyć chorobę.

Dziś starszy, siwy jak gołąbek mężczyzna siada przed telewizyjną kamerą. Ubrany w szarą marynarkę oraz krawat niezgrabnie zawiązany pod szyją, łamaną angielszczyzną tłumaczy, jak pozbyć się raka. Mówi powoli, co chwila przełykając ślinę, jakby zasychało mu w gardle albo jakby kamera bardzo go peszyła. Głos mu drży, ale niezdarnie wypowiadane przez niego diagnozy i tak porażają.

- To, co specjaliści onkolodzy mówią, jest w stu procentach kłamstwem. To, co specjaliści onkolodzy robią, jest w stu procentach złe. Specjaliści onkolodzy w pełni świadomie wykorzystują radioterapię i chemioterapię w celu zabijania ludzi i zarabiania pieniędzy. To bardziej przypomina rozbój niż leczenie - mówi ten libijski fizyk i robi dłuższą pauzę, jakby chciał, żeby wszyscy go dobrze zrozumieli.

Czosnek i kanapka z kapusty
Ashkar neguje kuracje onkologiczne. Jego recepta na raka to czosnek, maszynka do golenia, taśma klejąca, pęseta, kapusta i ciecierzyca. Chorym doradza tworzenie na ciele sztucznych ran, najlepiej na łydce. Czosnek przykładany do skóry ma utworzyć pęcherz, który po usunięciu martwego już naskórka otwiera drogę do systemu limfatycznego, siedliska kancerogenów, czyli związków chemicznych, które według Ashkara odpowiadają za powstawanie nowotworów. Potem wystarczy do środka rany wkładać codziennie ziarno ciecierzycy i przykładać "kanapkę" z chusteczki i kapusty.

- Z rany będzie wydobywać się płyn, ropa i zainfekowana krew. To wszystko jest wewnętrzną infekcją wydostającą się z ciała. Nie myl jej z zewnętrzną infekcją, która nigdy nie nastąpi, dopóki ziarno ciecierzycy jest wewnątrz rany. Zmiana koloru, opuchlizna wokół rany, silny ból – to wszystko normalne. Nie panikuj. To przejdzie - przekonuje libijski znachor.

Czosnkowa kuracja może trwać nawet półtora roku.

- Właśnie tyle czasu pacjenci ze zdiagnozowanym nowotworem najczęściej zwlekają z podjęciem leczenia. Kiedy zgłaszają się do lekarza za pierwszym razem, nowotwór jest jeszcze w fazie rozwoju. Nie podejmują leczenia, a później już do nas nie przychodzą, już są wnoszeni na noszach z rozległymi przerzutami choroby. Dla wielu na ratunek jest już za późno - mówi Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii.

Meder nie owija w bawełnę. Praktyki współczesnych szarlatanów nazywa ostro - ciemnogrodem, kryminałem, zbrodnią. Szkopuł w tym, że tego typu praktyki uzdrowicielskie na stałe wpisały się w pejzaż leczenia onkologicznego w naszym kraju. Tylko w tym roku George Elias Ashkar gościł w Polsce trzy razy. O swojej metodzie opowiadał m.in. w Lublinie, Krakowie, Bełchatowie, Opolu, Podkowie Leśnej czy w Poznaniu. Oprócz pogadanek prowadził też kursy dla osób, które jego teorie chcą wprowadzać w życie. W całym kraju już grubo ponad sto osób ukończyło takie szkolenie. Rozłożone na dwa dni, trwa zaledwie kilka godzin. Po jego zakończeniu uczestnicy dostają certyfikaty, które uprawniają ich do stosowania kuracji proponowanej przez Ashkara. Libijczyk ma w planach kolejne szkolenia w Polsce, tym razem w połowie przyszłego roku.

Jednak nie tylko on odkrył receptę na bolączki współczesnej medycyny (Ashkar "leczy" też m.in. AIDS i astmę). Samozwańczych uzdrowicieli nie brakuje. Onkolodzy mówią o przypadkach pacjentów z rozpoznaną chorobą nowotworową, których znachorzy leczyli za pomocą prądu, tajemniczych mikstur, a raka chcieli pozbyć się z organizmu przypalając go ogniem.

Opolscy lekarze wspominają mężczyznę, który do specjalistów trafił z mięsakiem na udzie. Guz miał centymetr i jeszcze się przemieszczał. Konieczna była operacja. Pacjent jednak nie zgodził się na nią, a guza postanowił leczyć u szamanów. Po pół roku znów pojawił się u lekarza. Mięsak miał już średnicę pięciu centymetrów i był nieruchomy. Lekarze byli zmuszeni amputować mężczyźnie nogę.

- Takie metody nigdy nie pomagają w leczeniu onkologii. Nie ma żadnych naukowych przesłanek, które mówiłyby o tym, że czosnek leczy raka. Chory decydując się na takie praktyki tylko traci czas, który powinien poświęcić na prawdziwą terapię. Często niestety traci też szansę na wyleczenie - mówi dr Emila Filipczyk-Cisarz, konsultant ds. onkologii klinicznej w województwie dolnośląskim.

* Profilaktyka, która ratuje życie
Dlaczego więc Polacy zamiast słuchać lekarzy korzystają z usług znachorów? Zdaniem specjalistów przede wszystkim dlatego, że ulegają mrzonkom o cudownym uzdrowieniu, których żaden lekarz nigdy nie wypowie. Często są też zmęczeni i załamani długim leczeniem szpitalnym, a karmieni wizją szybkiej poprawy zdrowia przez hipnozę czy bioenergoterapię ulegają manipulacji. Dla wielu to też terapia dla duszy. Dopóki jednak chory nie rezygnuje z tradycyjnego leczenia i nie przyjmuje specyfików, które mogłyby doprowadzić do powikłań w jego kuracji, to często lekarze przymykają na takie praktyki oko. Dramat zaczyna się wtedy, kiedy pacjenci gabinety lekarskie omijają szerokim łukiem, wybierając wizytę u bioenergoterapeuty przyjmującego w hotelu. Nie tylko szukając recepty na raka.

- Dla mnie bioenergoterapeuta był ostatnią deską ratunku. Chciałam wierzyć, że znajdzie przyczynę przez, którą nie mogę zajść w ciąże, że wreszcie doczekam się dziecka. Dziś sama czuje się jak dziecko, które uwierzyło w naiwne bajki - mówi Zofia Grzeszczyk z Łodzi.

Uzdrowiciel umiejętnie rozbudzał jej nadzieję. Już na pierwszym spotkaniu zapytał, czy mąż ma problemy z plemnikami. Zofia i jej mąż nie mogli uwierzyć, że tak szybko "zdiagnozował" problem Darka, cierpiącego na azoospermię. Uwierzyli w to "coś", w aurę, którą roztaczał wokół siebie terapeuta. Chętnie poddawali się jego masażom i wyznaczali się na kolejne wizyty, na których "specjalista" udrażniał ich kanały energetyczne. Każda taka wizyta kosztowała ich kilkaset złotych. Skończyło się tym, że bioenergoterapeuta wyznaczył parze dokładną datę dni płodnych, w których Zofia na pewno miała zajść w ciąże. W sumie datę wyznaczał kilka razy. Każdą nieudaną próbę tłumaczył złą energią, która zbierała się wokół małżonków, kiedy akurat starali się o dziecko.

- Był niezłym aktorem, który jednak zakpił z naszych uczuć. Po każdej jego prognozie byliśmy przekonani, że już teraz nam się uda, że mamy szansę. Przekonywał, że udało mu się wprowadzić energię w niedrożne nasieniowody Darka, że teraz na pewno doczekamy się potomka. Po każdej nieudanej próbie wracało przygnębienie z coraz większą siłą. W końcu przestaliśmy pojawiać się u cudotwórcy. To była strata czasu - mówi kobieta, która nie zrezygnowała z marzeń o dziecku. Wraz z mężem jest w trakcie kuracji in vitro.

Znachorem zostaniesz w weekend
Telefon komórkowy uzdrowiciela Zofii i Darka milczy jak zaklęty. Nie ma też śladu po jego łódzkim gabinecie. Szkopuł w tym, że na jeden taki zlikwidowany gabinet przypada kilka nowo powstałych.

Z szacunków Polskiego Zrzeszenia Naturoterapeutów Dyplomowanych wynika, że w Polsce już nawet 90 tys. osób prowadzi działalność gospodarczą związaną z naturoterapią. Większość z nich to bioenergoterapeuci. Profesja traktowana jak zwykłe rzemiosło, w którym obowiązuje system nadawania tytułów mistrza i czeladnika.

Żeby zostać bioenergoterapeutą czy hipnotyzerem wystarczy góra kilka tygodni szkolenia. W sieci aż roi się od ofert nawet weekendowych kursów hipnozy. Kosztują od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych i zaledwie po kilku dniach pozwalają zdobyć certyfikat uprawniający do otworzenia firmy i "leczenia" uzależnień, nałogów, bulimii, anoreksji, nadwagi, nerwic, depresji, lęków czy bezsenności.

- Będzie tak jak z dopalaczami. Larum podniesie się dopiero wtedy, kiedy ktoś umrze po wizycie u takiego uzdrowiciela. Dziś nikomu nie przeszkadza to, że wszelkiej maści znachorzy działają właściwie bez żadnego nadzoru - mówi dr Wojciech Szczęsny z bydgoskiej izby lekarskiej.

* Wyprzedź chorobę
Paragraf 58
Doktor Szczęsny od kilku lat walczy z plagą samozwańczych uzdrowicieli. Kiedy media opisywały seanse w bydgoskich hotelach prowadzone przez filipińskiego szamana, nazywającego się "mistrzem bezkrwawych operacji, który nie zna choroby, na którą by nie pomógł", Szczęsny o jego praktykach powiadomił prokuraturę. Ta jednak uznała, że nie doszło do przestępstwa, bowiem Filipińczyk nie leczył, tylko masował pacjentów. Zresztą za ich zgodą.

Takie decyzje prokuratury to nie nowość, a raczej reguła. W sprawie milczy też Ministerstwo Zdrowia, choć zdaniem lekarzy ma instrumenty do tego, żeby interweniować.

- Paragraf 58 ustawy o zawodzie lekarza mówi wyraźnie kto może leczyć pacjentów. Wyraźnie mówi też jakie kary mogą spotkać tych, którzy łamią ustawę. A co innego robią ci wszyscy znachorzy jeśli nie łamią ustawy - pyta głośno Wojciech Szczęsny.

Obowiązujące przepisy faktycznie określają, kto może udzielać pomocy lekarskiej i definiują co jest świadczeniem zdrowotnym. Za takie uznaje się m.in. tradycyjne badanie lekarskie, rehabilitacje leczniczą czy terapię psychologiczną. O niekonwencjonalnych metodach leczenia w ustawach nie ma mowy.

* Dieta wygrywa z rakiem


źródło http://zdrowie.onet.pl/zycie-i-zdrowie/l.....tykul.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Prawda2.Info -> Forum -> Multimedia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz moderować swoich tematów


Metoda NIA - dr Georg Ashkar
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.