"Czakry nie są naturalną strukturą – są implantem energetycznym zamontowanym w polu istoty ludzkiej w celu jej kontrolowania".
Są tacy, którym wiedza jest droższa od wiekowych tradycji, pokoleniowych dogmatów, prawd objawionych.
Że coś, co wydawać się mogło nazdwyczajnym, przez wielu wręcz ubustwianym, coś uznawanym za starożytną wiedzę, a więc i wiedzę jedynie prawdziwą, jest przyklejoną macką. Podobnie jak chołubiony umysł, na rzecz wyrzeczenia się świadomości. I, bynajmniej, jest to prawda, tyle, że nam zbędna o tyle, o ile nas bezpośrednio dotyczy.
Tzw. ciemni, ci, którzy sprawują pieczę nad naszym losem, to progenitura lub klony upadłych i którzy jako tacy, posiedli wiedzę swych twórców. Wymyślili, że zamiast duchowego odrodzenia, lepiej będzie, zaawansowanymi metodami inżynierii społecznej, podbić to "ziemskie" miejsce i reinkarnować tworząc hybrydowe rody z tubylcami, wradzając się w tzw. kasty uprzywilejowane. Po naszej śmierci wyświetlają nam film z naszego życia, wpędzają w poczucie winy i każą spłacać „grzechy”, zrzucając nas z powrotem na ziemską farmę. Po drodze wymazują nam wiedzę (informację zdobytą w doświadczeniu za cenę życia) – jedyne nasze wiano.
To życie to gra, której zasady są ustalane przez jedną stronę i są one jak najbardziej oszukańcze. Zasady te działają tak przed przyjęciem życia jak i w jego trakcie, a umacniają się poprzez deklaracje, zgody, pragnienia i trwanie w tej grze nawet - a raczej w szczególności - bez wiedzy o jej przebiegu.
W tym może, kto chce, doszukać się powodów sprawowania władzy nad ludźmi przez "małowybrednych osobników". Co do których logika każe mieć ogromne wątpliwości.
Chów ludzi polega na ich ogłupianiu i pozbawianiu możliwości poznawczych, dlatego prymityw może mieć i ma , co widać, aż takie 'wzięcie' i aż taką władzę.
Stąd bierze się ludzkie zaufanie w stosunku do innych, w ich mniemaniu mogących więcej, w oczekiwaniu spełnienia ich ukrytych mniej lub bardziej oczekiwań i poznania "prawdy". Dlatego oceny, których dokonują ludzie, ich wartość i zasadność, budowane są na "podanych im faktach" i poddawanych, w dalszej kolejności, wierze, tak bardzo zalecanej i polecanej jako najlepszy sposób na budowanie zaufania i swej przyszłości.
Stąd też bierze się zapobiegliwa pomoc rządzących w namawianiu o zaufanie i przekonywaniu, iż to oni wiedzą najlepiej co jest dobre, w rzeczy samej, deklarowanej z pozycji siły.
W grze w której bierzemy udział, żeycie ma żadne znaczenie. Mimo niby nastawienia na jego ochronę, bynajmniej jednak, sprawowaną w inym niżby się wydawało celu. Nad życiem panują ci, którzy panują na ziemi. Oni sa władcami, zatem wyręczanie ich w "temacie" jest zabronione. Życie poza tym, ma żadne znaczenie, ponieważ, z punktu 'widzenia' tych, którzy nim zarządzają, jest ono wynikiem ich sprawstwa. Po śmierci, od nich zależy kto i gdzie się 'pojawi'. Coś na podobie sklepu mięsnego, gdzie towar jest dostarczany wedle projektu jego hodowli.
Teraz można przywoływać obrazy kreatur nawołujących do nowego porządku, bredzących cośkolwiek o wartości i jakości życia.
|