Dołączył: 08 Paź 2015 Posty: 2131
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 06:34, 15 Lut '16
Temat postu:
Agre napisał:
Kiedy Rodowici Polacy przestaną istnieć ?
Obawiam się, że nic takiego od dawna nie istnieje. Pomijając to, że jeszcze do XIX w. za Polaków się uważała tylko szlachta (reszta za Mazurów, Górali, Ślązaków, Pomorzan, itd) to jeszcze w średniowieczu większość mieszczan stanowi Niemcy z domieszką Żydów. Stąd liczne nazwiska typu Szulc, Sznajder, itp. A i do szlachty przybywali różni emigranci. Ponadto były liczne migracje z Azji. Tatarów przykładowo, którzy nadal są Muzułmanami i mieszkają w podlaskim. Dawno się to już wszystko wymieszało.
Dołączył: 07 Wrz 2015 Posty: 4105
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 14:26, 17 Lut '16
Temat postu:
Jak zostaniesz w niej sama to nie będziesz miała się komu wtrybiać z trywialnymi, banalnymi komentarzami
_________________ Stagflacja to połączenie inflacji i hiperinflacji ~ specjalista od ekonomii, filantrop, debil, @one1
Dołączył: 20 Maj 2008 Posty: 4008
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 22:14, 18 Lut '16
Temat postu:
Moralny obowiązek obrony.
Dostęp do broni palnej
- wykład - Jacek Hoga w Białymstoku - 24.01.2016
_________________ JerzyS
"Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn."
Arystoteles
Dołączył: 07 Wrz 2015 Posty: 4105
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 15:32, 25 Lut '16
Temat postu: Re: Kiedy w Polsce będzie lepiej
JerzyS napisał:
Jak to było na przestrzeni lat:
Skąd się na terenach Polski wzięli?
Żydzi właściwi sefardyjscy imigrowali do Polski z kierunku Hiszpanii Francji, poxniej Niemiec.
Aszkenazyscy potomkowie Hazarów szli od strony wschodu.
Oba odłamy mocno się zwalczały.
Od wielu wieków bogaci Żydzi przechodzili na chrześcijaństwo.Głownie na katolicyzm.
Najwiecej konwersji nalezy przypisać czasom sekty Franka i od niego zwanych frankistami.
Zostawali wychrzczeni . Dostawali tytuły szlacheckie , herby i polskie nazwiska.
Typowe to te na ski, pochodzace np od dni tygodnia itp
(Niedzielski, Lewicki,... )
W okresie późniejszym wielu bogatych Żydów wydawało swoje córki za bogatą magnaterie. Dowody można poza metrykami znaleźć w muzeach na portretach pięknych żon naszej magnaterii.
Później wielu bogatszych Żydów przechodziło na katolicyzm również z innych powodów.
Np. dostęp do zawodów i urzędów.
Dołączył: 30 Gru 2007 Posty: 3715
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 19:36, 25 Lut '16
Temat postu:
W Polsce będzie lepiej jak TV powie;)
A na serio, to dobrze się zrobi, dopiero jak PO i PiS odejdą w zapomnienie i ludzie zaczną wreszcie dostrzegać co się dzieje.
Jednak do czasu kiedy Polacy słuchają co TV powie - to nie ma szans na poprawę.
Dołączył: 07 Wrz 2015 Posty: 4105
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 10:33, 26 Lut '16
Temat postu:
Najważniejszą rzeczą jaką trzeba zrozumieć aby "zdekonspirować" kapitalizm, to uświadomić sobie że kapitalizm nie jest jakimś nowym rewolucyjnym tworem XIX-wiecznych myślicieli ekonomii klasycznej i neoklasycznej (tj. uczniów Adama Smitha) oraz klasycznego liberalizmu (Jeremy Bentham czy J. S. Mill), a jedynie zreformowaną wersją dawnego feudalizmu. Adam Smith, który głupi nie był (ale nie przewidział tego jak bardzo jego myśl zdegeneruje stając się neoliberalizmem), wysunął swoje projekty reform obowiązującego systemu ekonomicznego, jako wyraz sprzeciwu wobec dominującego wówczas merkantylizmu, opartego na gromadzeniu dewiz w kruszcach, a co za tym idzie wyzysku kolonialnym. Merkantylizm wyrastał z feudalizmu, z tym że stopniowe wyzwalanie chłopów zachodnioeuropejskich z pęt poddaństwa zmusiło europejskich władców do szukania nowego źródła taniej siły roboczej, którymi stali się niewolnicy w zamorskich koloniach, a kupcy i plantatorzy stali się nową arystokracją feudalną. Niewydolność systemu zmusiła A. Smitha i innych myślicieli do opracowani nowego systemu ekonomicznego, który łagodził by negatywne skutki merkantylizmu, a jednoczenie byłby możliwy do zaakceptowania przez ówczesne elity (to znaczy nie wzbudzał by większego sprzeciwu wpływowych grup społecznych, dotąd zbierających profity z polityki kolonialnej i merkantylistycznej). Pech jednak chciał, że historia zatoczyła koło, i ekonomia klasyczna A. Smitha stworzona jako odpór wobec merkantylizmu i kolonializmu, z powrotem wróciła na pozycje wyjściowe, acz w zmienionej formie. A. Smith był przeciwnikiem standardu kruszców, a o złocie mówił lekceważąco że jest to tylko żółta skała, której jedyna wartość jest nominalna, tj. pochodzi z arbitralnego nadania. Dzisiaj Austriacy i inni neoliberałowie (jak np. Michalkiewicz) chwaląc się jednocześnie rzekomym kontynuowaniem myśli A. Smitha, popierają w większości powrót do standardu złota, czy wolny globalny handel wraz z jego skutkami ubocznymi jak gromadzenie dewiz (w skrajnych przypadkach prowadzący do tezauryzacji i spekulacji) czy wyzysk neokolonialny. Jednym słowy A. Smith chciał dobrze, ale wyszło jak zwykle, i pewnie teraz Smith przewraca się w grobie gdy widzi jak neoliberałowie powołują się na niego usprawiedliwiając swoje chore ideologiczne rojenia.
Dołączył: 08 Paź 2015 Posty: 2131
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 11:49, 26 Lut '16
Temat postu:
Adam Smith był uczciwy. Opisywał to co jak rozumiał na stan swojej wiedzy ówczesnej. Zresztą dlatego Marks się na niego powoływał często i sam chciał być Smithem dla klas pracy najemnej. choć nie zdołał zrozumieć, że im żaden Smith nie jest potrzebny...
Natomiast ja ma do kapitalizmu stosunek taki jak Marks. Fascynuje mnie jak i jak i budzi we mnie odrazę jednocześnie. W tym ustroju bezrobotny może odbyć podróż interkontynentalną, a jednocześnie ten system nie jest w stanie rozwiązać tak podstawowego problemu jak głód.
Ale tak w ogóle to ludzkość stać na o wiele sensowniejszy system organizacjo społecznej niż kapitalizm. Kapitalizm, po prostu, nie dorasta do potrzeb ludzkości.
Dołączył: 07 Wrz 2015 Posty: 4105
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 12:30, 26 Lut '16
Temat postu:
Marksa obok Schumpetera (o ironio, przez pewien czas zwolennika austriackiej szkoły ekonomii) to chyba najlepszy krytyk kapitalizmu, aczkolwiek należy zaznaczyć że przedstawiana przez niego alternatywa przesiąknięta utopizmem i pseudonaukowością niestety w niewielkim stopniu przydaje się przy odpowiedzi na pytanie, do jakiego systemu organizacji społeczno-gospodarczej dążyć, by zastąpić nią chromy i dogorywający kapitalizm. Co ciekawe, zarówno Marks jak i Schumpeter, niezależnie od siebie - i wychodząc z krytyką z odmiennych pozycji - doszli do wniosku o nieuchronności upadku kapitalizmu wynikającej z niewydolności tegoż anachronicznego i w wielu miejscach wewnętrznie sprzecznego systemu. Oczywiście od czasu Marksa i Schumpetera powstało wiele "przetrwalników" kapitalizmu, form gospodarki mieszanej (trzecia droga, socjalliberalizm, keynesizm), których zadaniem jest uratowanie kapitalizmu przed upadkiem poprzez jego załagodzenie, stłumienie jego inherentnych antagonizmów.
Ciężko jest spekulować w jaką stronę podąży Polska i Europa, ale wiadomym jest że wolnorynkowy, post-feudalny kapitalizm na pewno nie przetrwa, acz wątpię również w zwycięstwo ortodoksyjnego socjalizmu. Typuje raczej jakąś formę gospodarki mieszanej, co w sumie jest chyba najmniejszym złem.
Dołączył: 07 Wrz 2015 Posty: 4105
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 12:32, 26 Lut '16
Temat postu:
wkurwiony napisał:
Cytat:
Kiedy w Polsce będzie lepiej
Nigdy.
A zeby moj komentarz nie byl taki pesymistyczny to dopisze, ze watpie aby gdziekolwiek mialo byc lepiej niz jest dzis..
Nie przesadzajmy, w takiej Afryce, południowo-wschodniej Azji czy Ameryce łacińskiej to jeszcze może być lepiej, ale zachód to już chyba skazany jest tylko na degres i postępującą degenerację.
Dołączył: 05 Sty 2013 Posty: 609
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 12:44, 26 Lut '16
Temat postu:
Azyren napisał:
wkurwiony napisał:
Cytat:
Kiedy w Polsce będzie lepiej
Nigdy.
A zeby moj komentarz nie byl taki pesymistyczny to dopisze, ze watpie aby gdziekolwiek mialo byc lepiej niz jest dzis..
Nie przesadzajmy, w takiej Afryce, południowo-wschodniej Azji czy Ameryce łacińskiej to jeszcze może być lepiej, ale zachód to już chyba skazany jest tylko na degres i postępującą degenerację.
Masz racje. Zrobilem babola uzywajac skrotu myslowego, co nie do konca oddalo tresc moich przemyslen. Tak jak napisales chodzilo mi o 'cywilizowany swiat zachodu'.
_________________ www.youtube.com/channel/UCI3vDM6Hf57cufFRgHA76-w/videos
Dołączył: 08 Paź 2015 Posty: 2131
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 13:39, 26 Lut '16
Temat postu:
Azyren napisał:
Marksa obok Schumpetera (o ironio, przez pewien czas zwolennika austriackiej szkoły ekonomii) to chyba najlepszy krytyk kapitalizmu, aczkolwiek należy zaznaczyć że przedstawiana przez niego alternatywa przesiąknięta utopizmem i pseudonaukowością niestety w niewielkim stopniu przydaje się przy odpowiedzi na pytanie, do jakiego systemu organizacji społeczno-gospodarczej dążyć, by zastąpić nią chromy i dogorywający kapitalizm.
U Marksa utopistyczna była miłość do państwa, bo co do kwestii gospodarczych to poza tym nie za bardzo tu widzę utopijności. jego materializm historyczny, co mało kto kuma, był hipotezą cyklu przemian własności. Ludzkość wymyśliła własność, z pewnych powodów, ale się od niej odwraca i wrócił do początków czyli własności wspólnej. Najtwardsza forma własności czyli feudalizm była już za jego czasów zmiękczona do do formy kapitalizmu, gdzie już nie tylko urodzenie decydowało o bogactwie. Zresztą wg niego też zmiany we własności powodowały zmiany w formach rodziny.
Dołączył: 07 Wrz 2015 Posty: 4105
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 15:17, 26 Lut '16
Temat postu:
FortyNiner napisał:
Azyren napisał:
Marksa obok Schumpetera (o ironio, przez pewien czas zwolennika austriackiej szkoły ekonomii) to chyba najlepszy krytyk kapitalizmu, aczkolwiek należy zaznaczyć że przedstawiana przez niego alternatywa przesiąknięta utopizmem i pseudonaukowością niestety w niewielkim stopniu przydaje się przy odpowiedzi na pytanie, do jakiego systemu organizacji społeczno-gospodarczej dążyć, by zastąpić nią chromy i dogorywający kapitalizm.
U Marksa utopistyczna była miłość do państwa, bo co do kwestii gospodarczych to poza tym nie za bardzo tu widzę utopijności. jego materializm historyczny, co mało kto kuma, był hipotezą cyklu przemian własności. Ludzkość wymyśliła własność, z pewnych powodów, ale się od niej odwraca i wrócił do początków czyli własności wspólnej. Najtwardsza forma własności czyli feudalizm była już za jego czasów zmiękczona do do formy kapitalizmu, gdzie już nie tylko urodzenie decydowało o bogactwie. Zresztą wg niego też zmiany we własności powodowały zmiany w formach rodziny.
Jaka marksistowska miłość do państwa? Co najwyżej realistyczne zakładanie przez Marksa (w przeciwieństwie do np. Proudhona), że przynajmniej w obecnych realiach i jeszcze przez długi okres niemożliwym jest i będzie zniesienia instytucji państwa.
Materializm historyczny, jak dobrze zauważyłeś, jest tylko hipotezą. Marks popełnia ten błąd, że sprowadza on proces socjologiczny do jednej tylko nadrzędnej determinanty, tj. dóbr posiadanych, a ludźmi kierują jednak nie tylko przesłanki materialistyczne, ale również głębsze uczucia i motywy mające charakter abstrakcyjny, a w skrajnych przypadkach wręcz metafizyczny i irracjonalny (np. przekonanie o zbliżającym się końcu świata zmuszające członków millenarystycznej sekty do powstania zbrojnego, lub masowego samobójstwa z osoba przywódcy włącznie - nie ma tutaj znaczenia ilość posiadanych dóbr czy antagonizm klasowy, a zachowanie członków sekty determinuje ich irracjonalna wiara).
Przez stwierdzenie że marksizm jest ideą utopijną, miałem na myśli jego eschatologiczny i millenarystyczny charakter, jego naiwne dążenie do urzeczywistnienia utopii, do immanentyzacji eschatonu.
Dołączył: 08 Paź 2015 Posty: 2131
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 16:06, 26 Lut '16
Temat postu:
Azyren napisał:
Jaka marksistowska miłość do państwa?
Normalna. Widać, że nie czytałeś krytyki marksizmu wg Bakunina. Otóż Bakunin stwierdził, że postulowany system demokracji pośredniej jedynie przy zmianie własności środków produkcji nie będzie powodował władzy ludu, ale doprowadzi do utworzenia potężnej biurokracji, która stanie się nową klasą rządzącą - czerwoną biurokracją lub burżuazją. Co prawda państwo Lenina nie dokonało uspołecznienia środków produkcji tak jak Marks proponował, ale przepowiednia Bakunina tam znalazła swoje potwierdzenie najbardziej dobitne...
Dołączył: 30 Gru 2015 Posty: 38
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 22:42, 25 Mar '16
Temat postu:
Dlaczego media, politycy, społeczeństwo oficjalnie nie tylko mnie nie popierają, ale nawet zmilczają
Bo takie są, wszechstronnie, zasady, reguły, prawa systemu – nim ktoś bardziej udziela się w popieraniu, realizowaniu destrukcji, to tym lepiej prosperuje…
Jak długo ktoś byłby np. pracownikiem mediów, posłem, gdyby zaczął działać na szkodę swych, „utrzymujących go”, dobrodziei…
Np. media mają swych, mających swe interesy, właścicieli, są utrzymywane z tzw. reklam, sponsorowanych artykułów, które zlecają i opłacają politycy, powiązani z nimi prezesi, dyrektorzy, członkowie rad nadzorach itd., biznesmeni, fabrykanci, finansiści, bankierzy...
Media utrzymują także czytelnicy, w tym zarabiający m.in. jako urzędnicy, górnicy, pracownicy kooperujących z nimi firm, wierzący w partie polityczne, ich członków, więc trzeba schlebiać ich gustom…
Poza tym media publiczne podlegają politykom…
Więc nawet gdybym miał b. duże poparcie wśród tych ludzi (a wiem, pośrednio, że mam co najmniej znaczne), to i tak tego, oficjalnie, nawet nie okażą...
Taki proceder „poparcia” przez „trybiki” tej machiny dla utopijnego; destrukcyjnego systemu, jego beneficjentów funkcjonuje na całym świecie, dlatego destrukcja, jej prominenci mają się dobrze…
A co do społeczeństwa, to są zdemoralizowane, wypaczone, wynaturzone ofiary osobników zarządzających w takich systemach, zawiadujących szkolnictwem, edukacją, przekazem medialnym…
Poza tym większość ludzi kieruje się naśladownictwem, instynktem stadnym, emocjami, a nie racjonalnymi argumentami… Więc nie kwalifikuje się nie tylko do podejmowania, ale nawet do prawidłowej oceny decyzji…
Ale są o optymistyczne akcenty. Otóż liczba zwolenników konstruktywizmu zbliża się do liczby zwolenników destrukcji, mimo PRZEOGROMNEJ, TOTALNEJ PRZEWAGI!!! zawiadujących dotychczasowym systemem (oczywiście moi Czytelnicy nie stanowią przeciętnej reprezentacji społeczeństwa, ale jednak w jakimś stopniu reprezentują społeczeństwo).
Można się o tym przekonać na moim formowym publikatorze
Kolejny optymistyczny akcent, to już ponad 5 mln odsłon moich wątków na forach (w tym ponad milion na moim forumowym publikatorze).
Więc co jest potrzebne.
Dużo wcześniej przedstawiłem i zaproponowałem kilka opcji.
Oto kolejna.
Otóż wszyscy pracownicy mediów musieliby wykazać się determinacją i w jednym okresie czasu przedstawić nie tylko konstruktywną alternatywę, ale i skutecznie zmobilizować społeczeństwo do tego wprowadzenia przedstawiając jak, gdzie i kiedy to przeprowadzić (...).
PS
Wielu ludzi b. by się zdziwiło, przekonując się, jak wielu przeciwników, w tym na jakich będąc stanowiskach ma ten destrukcyjny system, mają jego beneficjenci...
Dołączył: 08 Paź 2015 Posty: 2131
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 06:43, 26 Mar '16
Temat postu:
redaktor1966 napisał:
Dlaczego media, politycy, społeczeństwo oficjalnie nie tylko mnie nie popierają, ale nawet zmilczają
Redaktorze1966, czy Tobie przypadkiem odwaga z odważnikiem nie pomyliła? A tak zapytam wprost: a kim Ty jesteś, żeby Cię jacyś politycy popierali czy nawet tylko odnosili do tego, co piszesz?
Nie jestem wyjątkiem w tym kraju i nie darzę polityków sympatią najdelikatniej mówiąc, al ten kraj ma ponad 35 mln ludzi. I uważasz, że politycy powinni się wypowiadać i popierać każdego z tych ludzi?!?!?!?
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Strona: « 1, 2
Strona 2 z 2
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz moderować swoich tematów