Dołączył: 29 Sty 2011 Posty: 2171
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 15:41, 05 Maj '12
Temat postu:
Czyli robot musialby sie uczyć, jak dziecko któro w sumie też od początku nie kocha, a dopiero uczy się kochać. Teoretycznie masz rację. Oglądałem kiedyś program o czlowieku który w wypadku doznał uszkodzenia mózgu, części odpowiedzialnej za emocje i instynkt. Człowiek ten nie potrafil czuć (emocjonalnie), nie potrafił też podejmować trafnie decyzji, ponieważ nie działał instynktownie, co przy bardziej skomplikowanych sytuacjach go przerastało.
Może to dowodzić, że faktycznie emocje takie jak miłość są związane z pewnymi obszarami mózgu, nie z jakimś eterycznym jestestwem.
Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 940
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 15:57, 05 Maj '12
Temat postu:
Cytat:
Żywy organizm ma to w sobie zaprogramowane genetycznie - przez ewolucję, tudzież bozię, jak kto woli.
Robotowi trzeba by stworzyć odpowiedni software, który włączał by dane uczucie w zależności od obecnego stanu robota i analizy czynników zewnętrznych. A to włączenie uczucia przestawiało by robota w tryb miłości/strachu, co z kolei wpływało by na jego zachowanie, a tym samym uczyniło bardziej ludzkim.
nawet dobrze że to poruszyles,
w zasadzie jak widzisz "świat" dzieli sie na alfeny i betony , a bardzo nieczęsto alfeny-omegeny.
To tak jakby porównać organizm kobiety i mężczyzny, a o tym trzecim to już nie wspomnę bo i nie ma sensu poruszać czegoś co może wywołać lawinę niepotrzebnych skojarzeń.
I gdyby to zależało tylko i wyłącznie od ewolucji to wszyscy chodziliby wiecznie szczęśliwi, ale nie jest to tylko i wyłącznie zależne od instynktu. Gdyby tak było to byle jaka małpa czy inna mrówka jeżdziłaby samochodem i obsługiwałaby komputer np. teraz zamiast ciebie. A jak widzisz tak nie jest, nooo bo przecież jestes człowiek, co brzmi "dumnie" ( tak sobie tłumacz)
A te instynkty to taka wyższa behawiorystka u ludzi co? No bo które zwierzę jak nie człowiek, zachowuje swoje upośledzone dziecko przy życiu, chyba żadne, więc uważasz ze to instynkt, go w tym kierunku prowadzi. Hormony? a może zapachy??aaa może nasladownictwo??? tylko kogo naśladuje , co? małpę? słonia? konia? no bo nie wiem skąd mu się to bierze? skoro żadne zwierze w ten sposób nie robi. A może to coś innego niż tylko ewolucja, ale co tam przecież wy tu wszystko wiecie lepiej. Dlatego najlepiej jak zostaniecie w swoim ciasnym światku wyobrażeń wiedzenia i ewoluujcie dalej, instynkt niechaj was prowadzi...
Bimi ty możesz mieć wiadomości ale to nie to samo co wiedza _________________ nie konwersuje z babochłopami.
*miarą twojej wiedzy jest zasięg twojej intuicji* astrit
Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 20483
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 16:00, 05 Maj '12
Temat postu:
The Mike napisał:
Czyli robot musialby sie uczyć, jak dziecko któro w sumie też od początku nie kocha, a dopiero uczy się kochać. Teoretycznie masz rację. Oglądałem kiedyś program o czlowieku który w wypadku doznał uszkodzenia mózgu, części odpowiedzialnej za emocje i instynkt. Człowiek ten nie potrafil czuć (emocjonalnie), nie potrafił też podejmować trafnie decyzji, ponieważ nie działał instynktownie, co przy bardziej skomplikowanych sytuacjach go przerastało.
Może to dowodzić, że faktycznie emocje takie jak miłość są związane z pewnymi obszarami mózgu, nie z jakimś eterycznym jestestwem.
Niemożliwość odczuwania uczuć, czyli tzw. psychopatia, albo osobowość dyssocjalna, jest stosunkowo powszechna - jakby wierzyć wikipedii "cierpi" na nią 2-3% każdego społeczeństwa. Oczywiście nie mówię, że należy wierzyć wikipedii, ale ta cyfra pokrywa się mniej więcej z moimi własnymi obserwacjami - niestety było mi dane poznać osobiście paru psychopatów, a dodatkowo w TV widuję wielu na co dzień
Mamy dziś takie społeczeństwo, że ludzie z tego typu zaburzeniem nawet się nie wyróżniają z tłumu - niejednokrotnie zakładają rodziny, mają dzieci i umierają zanim ktokolwiek się zorientuje że byli tacy bezduszni z powodu duchowego inwalidztwa, a nie w wyniku wyjątkowego dobrego przystosowania do życia w naszym cudownym demokratyczno-kapitalistycznym społeczeństwie, gdzie eksploatowanie cudzych oraz udawanie własnych uczuć jest bardzo powszechne i generalnie nienapiętnowane.
Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 20483
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 16:20, 05 Maj '12
Temat postu:
astrit napisał:
nawet dobrze że to poruszyles,
w zasadzie jak widzisz "świat" dzieli sie na alfeny i betony , a bardzo nieczęsto alfeny-omegeny.
To tak jakby porównać organizm kobiety i mężczyzny, a o tym trzecim to już nie wspomnę bo i nie ma sensu poruszać czegoś co może wywołać lawinę niepotrzebnych skojarzeń.
Nie mam pojęcia o czym ty do mnie rozmawiasz.
Jak chcesz mi coś przekazać to musisz się nauczyć pisać tak, aby mój ścisły umysł mógł to zrozumieć.
Chyba że nie chcesz mi nic przekazać, a tylko sobie popitolić o miłości, jak to baba - wtedy sorry, bez komentarza, bo nie interesuje mnie polemika na temat miłości z nawiedzoną babą.
Cytat:
I gdyby to zależało tylko i wyłącznie od ewolucji to wszyscy chodziliby wiecznie szczęśliwi, ale nie jest to tylko i wyłącznie zależne od instynktu. Gdyby tak było to byle jaka małpa czy inna mrówka jeżdziłaby samochodem i obsługiwałaby komputer np. teraz zamiast ciebie. A jak widzisz tak nie jest, nooo bo przecież jestes człowiek, co brzmi "dumnie" ( tak sobie tłumacz)
Najwyraźniej nie rozumiesz co to ewolucja jeśli wnosisz, że dąży ona do tego by gatunek "chodził wiecznie szczęśliwy"...
Może ci się ewolucja z heroiną pomyliła?
Cytat:
A te instynkty to taka wyższa behawiorystka u ludzi co? No bo które zwierzę jak nie człowiek, zachowuje swoje upośledzone dziecko przy życiu, chyba żadne, więc uważasz ze to instynkt, go w tym kierunku prowadzi. Hormony? a może zapachy??aaa może nasladownictwo??? tylko kogo naśladuje , co? małpę? słonia? konia? no bo nie wiem skąd mu się to bierze? skoro żadne zwierze w ten sposób nie robi. A może to coś innego niż tylko ewolucja, ale co tam przecież wy tu wszystko wiecie lepiej. Dlatego najlepiej jak zostaniecie w swoim ciasnym światku wyobrażeń wiedzenia i ewoluujcie dalej, instynkt niechaj was prowadzi...
Zachowałaś swoje upośledzone dziecko i teraz chcesz żebym ci wyjaśnił dlaczego, czy może ty jesteś tym zachowanym upośledzonym dzieckiem i chcesz zrozumieć co kierowało twoimi rodzicami?
Myślę że każdy przypadek jest indywidualny, ale generalnie zasada jest taka, że człowiek (jak krowa) jest istotą społeczną i ma odruchy stadne - najczęściej to one kształtują uczucia a w konsekwencji decydują o tego typu kwestiach jak: zabić własne dziecko czy nie...?
To że obecnie w naszej judeochrześcijańskiej kulturze nie zabija się upośledzonych dzieci, nie znaczy że zawsze tak było i że zawsze już tak będzie.
Przypadki kiedy to rodzic zabijał swoje nawet i zdrowe dziecko - tylko na skutek strachu przed Bogiem - znajdują się choćby w samej Biblii.
Ofiary z dzieci kiedyś były powszechne - strach wygrywał z miłością.
Upośledzone dzieci zabijano jeszcze w XX wieku - i nie wiadomo czy XXI znowu się to gdzieś na świecie nie zacznie...
Więc nie wiem skąd ty bierzesz swoja "wiedzę", ale moim zdaniem jesteś w ogromnym błędzie twierdząc, że człowiek zawsze zachowuje swoje upośledzone dziecko przy życiu - a zwierzę nigdy. Nic bardziej mylnego.
Dołączył: 17 Maj 2008 Posty: 2461
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 16:28, 05 Maj '12
Temat postu:
The Mike
Cytat:
Czyli robot musialby sie uczyć, jak dziecko któro w sumie też od początku nie kocha, a dopiero uczy się kochać.
Nie, to właśnie dziecko kocha rodziców bezwarunkowo na początku. Matka dla dziecka w pierwszym okresie życia dziecka jest jego całym wszechświatem i zapewnia mu zaspakojanie wszystkich potrzeb od potrzeb fizjlogicznych do potrzeb bezpieczeństwa i miłości.
To raczej człowiek niech będzie, że tzw. dorosły osobnik kalkuluje na zasadzie zysków i strat bycia w związku partnerskim.
astrit
Cytat:
No bo które zwierzę jak nie człowiek, zachowuje swoje upośledzone dziecko przy życiu, chyba żadne, więc uważasz ze to instynkt, go w tym kierunku prowadzi.
taa, niektórzy ludzie zabijają zdrowe lub nienarodzone. Zajwiska na masową skalę.- (aborcja).
Człowiek to taka istota , która spośród wszystkich gatunków zarazem jest najbardziej okrutna dla innego przedstawiciela swojego gatunku jaki i najbardziej poświęcająca się dla swojego gatunku chociaż pszczoły i mrówki też podobno potrafią oddać życie dla dobra społeczności.
A tak w ogóle tytuł tego wątku mógłby równie dobrze brzmieć człowiek staje się robotem.
Genralnie za 100 lat ludzie na pewno nie będą funkcjonować w taki sposób do jakiego my jesteśmy przyzwyczajeni. Tak jak już kiedyś pisałam w innym wątku jeśli maszyna nauczyłaby się kochać drugą maszynę to czym by się różniła od czlowieka? Niczym. Więc spokojnie możnaby nazwać ja człowiekiem. Bo przecież cóż jest ważniejszego niż miłość
Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 20483
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 16:38, 05 Maj '12
Temat postu:
Tańcząca napisał:
Tak jak już kiedyś pisałam w innym wątku jeśli maszyna nauczyłaby się kochać drugą maszynę to czym by się różniła od czlowieka? Niczym. Więc spokojnie możnaby nazwać ja człowiekiem.
Ten wywód zakłada, że zwierzęta nie potrafią kochać, bo inaczej też trzeba by je nazywać człowiekiem, jak tego robota
A przecież potrafią - bo jak inaczej wytłumaczyć to, że zwierzę chroni swe potomstwo, nawet z narażeniem własnego życia?
Poza tym nikt by chyba nie zaprzeczył, że zwierzęta odczuwają strach - równie mocne i trudne do kontrolowania uczucie co miłość. Nie ma absolutnie żadnych podstaw by zakładać, że zwierzęta odczuwają strach, ale nie odczuwają miłości.
Powiem więcej: twierdzenie, że zwierzęta nie są w stanie odczuwać "wyższych uczuć" (czyli rzekomo miłości) - to rasizm w najczystszej postaci, bo dokładnie tak samo biali onegdaj mówili o czarnych, gdy ich łapali w siatki.
Dołączył: 19 Lut 2009 Posty: 1888
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 16:42, 05 Maj '12
Temat postu:
Cytat:
Tak jak już kiedyś pisałam w innym wątku jeśli maszyna nauczyłaby się kochać drugą maszynę to czym by się różniła od czlowieka?
Jeśli człowiek potrafiłby maszynę programowaną przekształcić w organizm pojmujący instynktownie to w takim wypadku należałoby to nazwać zwierzęciem, a nie maszyną. Maszyna ma z góry określone ścieżki postępowania a wybór jednej z nich podejmuje na podstawie obliczeń matematycznych. Jeśli nie zaopatrzysz ją w program do schodzenia po schodach to z nich spadnie i roztrzaska na kawałki, bo nie będzie przewidywać "a co by było gdybym spadł?".
Prędzej człowiek w istocie przepoczwarzy się w hybrydę maszynową. To by było nawet bardziej bezpieczne niż tworzenie nowych organizmów zdolnych do ustawienia się wyżej w łańcuchu pokarmowym od ludzi.
_________________ Uwaga - Wypowiedzi autora posiadają jedynie wydźwięk satyryczny celem obnażenia ludzkich lęków i obsesyjnych zachowań społeczeństwa.
Dołączył: 19 Lut 2009 Posty: 1888
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 16:52, 05 Maj '12
Temat postu:
Nie rozumiem dlaczego odgradzasz człowieka od zwierzęcia. Człowiek to tylko jeden z wielu gatunków. To, że panujemy nad pozostałymi nie czyni nas czymś odrębnym.
_________________ Uwaga - Wypowiedzi autora posiadają jedynie wydźwięk satyryczny celem obnażenia ludzkich lęków i obsesyjnych zachowań społeczeństwa.
Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 20483
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 16:53, 05 Maj '12
Temat postu:
Tańcząca napisał:
heh
czyli konkluzja jest taka, że jesteśmy robotem , zwierzęciem i człowiekiem w jednym (3 w 1) czy się może mylę?
poniekąd.
technicznie rzecz biorąc jesteśmy robotem (bo nasze ciało jest biologiczną maszyną) oraz zwierzęciem (bo ssaki to zwierzęta).
natomiast w drugą stronę, to raczej nie działa: tzn. każde zwierzę jest też robotem... ale już nie każde zwierzę i nie każdy robot jest człowiekiem - bo człowiek to konkretny gatunek zwierzęcia, tudzież konkretny rodzaj robota.
ale generalnie jest to kwestia lingwistyczna - bez definicji nie sposób rozstrzygnąć.
bo jak sobie np. wyprodukuję robota i nazwę go "człowiek" - to w pewnym sensie będzie on człowiekiem...
Dołączył: 19 Lut 2009 Posty: 1888
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 17:03, 05 Maj '12
Temat postu:
Można też w nim zamontować mechanizm ssący i przytulić do cyca czemu nie _________________ Uwaga - Wypowiedzi autora posiadają jedynie wydźwięk satyryczny celem obnażenia ludzkich lęków i obsesyjnych zachowań społeczeństwa.
Dołączył: 30 Gru 2007 Posty: 3715
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 17:25, 05 Maj '12
Temat postu:
Maszyna długo jeszcze lub nigdy nie zastąpi człowieka ani mu nie dorówna nawet w najmniejszym stopniu.
Zapominacie o tym, że maszyna wykonuje to do czego została zaprogramowana przez człowieka.
Maszyna analizuje (myśli) w sposób ściśle określony przez osobę czy osoby które tak ją zaprogramowały i nie wyjdzie poza te ramki bo tego nie potrafi. Człowiek działa spontanicznie, nieszablonowo, dlatego zawsze maszyna będzie tylko maszyna.
Inną sprawa jest to co napisała niedawno Tańcząca
Cytat:
A tak w ogóle tytuł tego wątku mógłby równie dobrze brzmieć człowiek staje się robotem.
Tu zwłaszcza można zobaczyć na przykładzie np. Polaków, z których media faktycznie powoli robią bezmyślne istoty, które wykonują bezwarunkowo polecenia płynące z ekranów telewizorów.
Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 20483
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 17:39, 05 Maj '12
Temat postu:
@goral_, bo postrzegasz proces "myślenia" maszyny jedynie przez pryzmat współczesnych komputerów opartych na architekturze procesora wykonującego instrukcje... mózg zwierzęcia działa oczywiście zupełnie inaczej - to niezwykle skomplikowana sieć neuronowa, która nie tylko potrafi się sama kształtować (czyli uczyć), ale jeszcze zmienia swój sposób działania w zależności od aktualnego stanu chemicznego - zawartości hormonów, których produkcję sama zresztą reguluje...
do tej pory nikomu nie udało się zasymulować działania mózgu - software wykorzystujący sieci neuronowe jest obecnie bardzo prymitywny i z całą pewnością nie bierze pod uwagę nawet 10% czynników, które tworzą myśli w mózgu choćby najgłupszego zwierzęcia. ponadto w byle ptasim móżdżku jest więcej neuronów i synaps niż najpotężniejszy dziś komputer jest w stanie ogarnąć.
dlatego architektura tradycyjnych komputerów z całą pewnością nie jest właściwą drogą ku stworzeniu symulacji prawdziwego mózgu.
ale to nie znaczy że stworzenie maszyny która symulowała by pracę mózgu jest kompletnie wykluczone.
moim zdaniem, teoretycznie, zrobienie symulacji mózgu jest wykonalne - choć dziś oczywiście nieosiągalne, choćby dlatego, że nie wszystkie mechanizmy w nim zachodzące zostały już odkryte i zrozumiane.
ale w przyszłości - ludziom się nudzi, więc na pewno będą próbować i ewentualnie zrobią sztuczny mózg, jeśli oczywiście dożyją tych czasów, co też nie jest takie pewne.
Dołączył: 11 Kwi 2012 Posty: 49
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 17:41, 05 Maj '12
Temat postu:
goral_ napisał:
Maszyna długo jeszcze lub nigdy nie zastąpi człowieka ani mu nie dorówna nawet w najmniejszym stopniu.
Zapominacie o tym, że maszyna wykonuje to do czego została zaprogramowana przez człowieka.
Maszyna analizuje (myśli) w sposób ściśle określony przez osobę czy osoby które tak ją zaprogramowały i nie wyjdzie poza te ramki bo tego nie potrafi. Człowiek działa spontanicznie, nieszablonowo, dlatego zawsze maszyna będzie tylko maszyna.
Inną sprawa jest to co napisała niedawno Tańcząca
Niestety już w wielu dziedzinach maszyna przewyższa człowieka precyzją, szybkością reakcji, siłą, czasem ciągłego działania bez oznak zmęczenia.
W laboratoriach ośrodków naukowych, pracuje się z autonomicznymi robotami, które samodzielnie myślą, analizują, i działają choć nie przypominają człowieka z wyglądu, ale sposobem "myślenia". Więc, już nie długo zobaczymy robota, który będzie po połączeniu tych cech, równy człowiekowi a nawet go przewyższy już na starcie.
_________________ carpe diem
http://douglassocialcredit.com/ http://tzmpolska.org/index.php http://www.demokracjabezposrednia.pl/
Dołączył: 19 Sie 2008 Posty: 465
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 12:54, 06 Maj '12
Temat postu:
Trochę poprzeszkadzam
Jeśli mowa o manipulowaniu... manipulujemy przy użyciu rozumu, ale co leży u źródeł manipulacji? Czy aby nie "strach"? Jeśli się nie boję - nie muszę manipulować.(?!)
W samej rzeczy, świat żywy kieruje się zero-jedynkowem prawem "miłości i strachu". Jeśli zdamy sobie sprawę, że na zerach i jedynkach można zbudować nieograniczenie skomplikowany system to wtedy wracamy do pytania o cel.
-------------------
Tutaj definicja robota - przyjmiemy taką?: robot, jest urządzeniem zaprojektowanym do wykonywania określonej pracy.
Jeśli przyjmiemy tą definicję to konsekwentnie musimy odpowiedzieć sobie na szereg pytań dotyczących naszej (ludzkiej) egzystencji, aby rozstrzygnąć, czy kierujemy się wyłącznie swoim dobrem i wytwarzamy przy okazji - czy też realizujemy czyjeś założenie.
-------------------
Tutaj znowu mój umysł wraca do uczuć - bo co jest dla nas ważniejsze: bycie wolnym, czy poczucie bycia wolnym? życie w prawdzie, czy poczucie życia w prawdzie?
W większości dylematów na linii rozum-uczucia korzystamy z racjonalizacji. Dzięki prymitywnemu wybiegowi rozumu, tworzymy fikcje, które umożliwiają nam sprawne funkcjonowanie. [dla zainteresowanych http://pl.wikipedia.org/wiki/Dysonans_poznawczy] i tak się zastanawiam, czy szczur zamknięty w tym jeżdżącym pudełku jest szczęśliwy - czy cierpi?
Wiemy przecież, że uczucia powstają na synapsach.
Czy gdyby wyjąć i podłączyć nasz mózg do sześciometrowego transformersa, to myślelibyśmy o nim jako o robocie z ludzkim mózgiem, czy jako o człowieku zamkniętym w blaszanym ciele?
_________________ storyofstuff
Dołączył: 28 Maj 2008 Posty: 480
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 16:53, 06 Maj '12
Temat postu:
Dobra to konkurencja co do kobiet. Przynajmniej wezmą się co do siebie i przestaną himerować i wydziwiać, bo prostrze będzie kupienie sobie dziewczyny robocika z którą prościej się będzie dogadać, niż z wydziwiającą damą, suszącą łeb o kolejnych butach dla niej.
Popieram rękami i nogami.
Dołączył: 05 Mar 2009 Posty: 1468
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 18:36, 06 Maj '12
Temat postu:
Tańcząca napisał:
Nie, to właśnie dziecko kocha rodziców bezwarunkowo na początku. Matka dla dziecka w pierwszym okresie życia dziecka jest jego całym wszechświatem i zapewnia mu zaspakojanie wszystkich potrzeb od potrzeb fizjlogicznych do potrzeb bezpieczeństwa i miłości.
Ale nie zapominaj że są substancje które powodują poczucie zaufania tak jak np. oksytocyna którą matka przekazuje dziecku ,matka czuje że dziecko ją rozpoznaje i "kocha bardziej" bo dostaje od niej ten hormon ...W naturze pomagało to być dziecku cicho kiedy zbliżało się zagrożenie matka była naturalnym azylem ...Skoro jesteśmy zwierzętami to być może również zapach sprawiał że matka wydawała się oazą spokoju może dzieci inaczej interpretują zapachu niż dorośli których zmysły powonienia zabiło chemiczne życie ...
Cytat:
Wazopresyna i oksytocyna
Wśród elitarnej grupy zwierząt, które wiążą się w trwałe i wierne pary na całe życie, znajduje się niepozorny gatunek gryzonia zwany nornicą preriową. Przed kilku laty gryzoń ten, niewiele różniący się od pospolitej polnej myszy, zdobył sławę, kiedy grupie uczonych udało się wyodrębnić substancję chemiczną odpowiedzialną za jego monogamiczne obyczaje. Dokładniej mówiąc, były to dwie substancje, bardzo podobne do siebie polipeptydy zbudowane z dziewięciu aminokwasów, spośród których siedem w obu substancjach było identycznych. Owe dwie substancje wytwarzane są także przez organizm ludzki. Pomimo ich chemicznego podobieństwa, działanie wazopresyny i oksytocyny - bo tak się nazywają owe hormony - jest całkowicie odmienne. Pierwszy z nich działa pobudzająco, a jego poziom wzrasta u człowieka pod wpływem stresu. Powoduje on skurcz naczyń krwionośnych, podnosi ciśnienie krwi i - podobnie jak adrenalina - przygotowuje organizm do walki bądź do ucieczki, a być może także do stosunku seksualnego. Z kolei oksytocyna jest hormonem łagodzącym stres; powoduje obniżenie ciśnienia krwi, uśmierza ból i ma działanie ogólnie relaksujące.
Jak wykazali uczeni w serii pomysłowych eksperymentów przeprowadzonych na nornicach preriowych, owe hormony, wydzielane do mózgów zwierząt pod wpływem podniecenia seksualnego i podczas kopulacji, w radykalny sposób modyfikują ich zachowanie. Działająca na mózg samca wazopresyna powoduje, że nawiązuje on trwałą więź ze swą seksualną partnerką, staje się opiekuńczy wobec przyszłego potomstwa, a bardzo agresywny w stosunku do innych samców. Pod wpływem oksytocyny samica wiąże się trwale z samcem, staje się opiekuńcza wobec potomstwa i okazuje czułość swemu partnerowi.
Naukowcy są ostrożni w wyciąganiu dalej idących wniosków z wyników tych badań. W końcu - ludzie to nie myszy. Co ciekawsze, nornica preriowa ma bliską kuzynkę, nornicę górską, która mimo bliskiego genetycznego pokrewieństwa prowadzi rozwiązłe życie i ani myśli wiązać się w wierne pary. Fakt ten dodatkowo wskazuje na niebywałą złożoność, z jaką mamy do czynienia w wypadkach zależności zachowań od biochemii.
Nie ulega jednak wątpliwości, że oksytocyna wywiera wielki wpływ na zachowanie ludzi. U karmiących kobiet stymuluje ona laktację, a także pobudza skurcze macicy podczas porodu. Jej działanie ma także skutki psychologiczne, przyczynia się bowiem do wytworzenia emocjonalnej więzi między matką a dzieckiem.
Wazopresyna i oksytocyna nie są jedynymi hormonami, które mogą włączać się do akcji w dojrzałej, późnej fazie miłości i zastępować wczesną ekscytację, wywołaną przez fenyloetyloaminę, mniej gwałtownymi emocjami: poczuciem bezpieczeństwa, spokoju oraz przywiązaniem. Być może tym, którzy są niezdolni do trwałego przywiązania i wciąż poszukują efemerycznej euforii wczesnego zadurzenia, perspektywa dalszych badań nad nornicami daje nadzieję, że ich przypadłość nie musi pozostać na zawsze nieuleczalna...
Krzysztof Szymborski, Chemia miłości,
Styczeń 1997. Fragment pochodzi ze zbioru "Poprawka z natury"
Więc wychodzi na to że można nami dowolnie sterować ilością hormonów ...Ostatnio słuchałem świetnego Audio Booka Pt. "Płeć mózgu"gdzie podane były wyniki ponad 20 letnich badań nad ilością hormonów i płcią ...A zależności od tego ile w którym okresie i jakich hormonów dostarczymy ciężarnej matce to dowolnie możemy wpływać na późniejsze predyspozycje sexualne i ogólnie na płeć mózgu ,można w ten sposób "wyhodować" super macho który zalany testosteronem ochoczo odda życie w walce albo prawdziwa i delikatna księżniczkę z morskiej piany o cudownych biodrach i mega wrażliwym usposobieniu można także sprawić że dziecko (kobieta) wyrośnie na siłaczkę o męskim usposobieniu albo zniewieściałego faceta. Również późniejsze predyspozycje sexualne zależne są od hormonów z okresu ciąży i ich ilości ...Wiec skoro my ludzie jesteśmy sterowani za pomocą hormonów to robot będzie tak samo a to za pomocą czego sterowany będzie jest mniej istotne...Robot zawsze będzie nam się wydawał zwykłą bezduszna maszyną bo wmówili nam lekcjach religii że my sami posiadamy jakaś "duszę" Ale ciekawe jakby zachowało się dziecko które od samego początku wychowywał by robot taki super wypasiony z cyber skóry mający czas, chęci wiedzę cierpliwość i świetny program , czy dziecko pokochało by robota ? I czy taki robot byłby w sumie gorszy od dajmy na to słynnej Katarzyny mamy małej Magdy ?
_________________ Gaza Strefa śmierci
Dołączył: 17 Maj 2008 Posty: 2461
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 19:16, 19 Maj '12
Temat postu:
gerwazjana
Cytat:
Nie wiem jak wam ale mi nie wydaje sie ze ta popularyzacja wszelkiego rodzaju nowinek technologicznych i ukazywanie ich jako czesc czlowieczenstwa jest przypadkiem.. wystarczy spojrzec na popkulture i pierwszy lepszy film czy teledysk na mtv- wszystkie dzieciaki chca byc teraz "futurstyczne" bo to przeciez na topie.. Dochodze do wniosku ze to stopniowe oswajanie nas do tego co nadejdzie- a nadejdzie napewno.. a my im jeszcze za to podziekujemy Crying or Very sad
Promocja scalania człowieka z robotem 1,5 miliona wyświetleń teledysk japońskiego zespołu
Perfume - Spring Of Life (HD)
Dołączył: 25 Gru 2007 Posty: 3285
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 10:46, 20 Maj '12
Temat postu:
goral_ napisał:
Maszyna długo jeszcze lub nigdy nie zastąpi człowieka ani mu nie dorówna nawet w najmniejszym stopniu.
Gdzie ty żyjesz
Maszyny już od 100 lat zastępują człowieka i wykonują wszystko lepiej od niego.
Weźmy np. samochód, samolot - poruszają się szybciej niż człowiek,
komputer - wykonuje rzeczy, których człowiek nie potrafi i wykonuje je szybciej
zwykły kalkulator kieszonkowy, szybciej od człowieka wykonuje obliczenia,
koparka wykopuje ziemię szybciej niż człowiek
samochód ciężarowy zdoła przewieźć ziemi więcej niż ludzie na plecach,
robot do ubijania piany ubije jej więcej, szybciej i lepiej niż człowiek ręcznie,
W zasadzie to każda jedna maszyna, zastępuje człowieka i mu dorównuje a nawet przewyższają jego możliwości.
Całe linie produkcyjne dziś są to maszyny, roboty, różnego rodzaju tokarki automatyczne itp. Dawniej wszystko klepali ludzie ręcznie. Jeszcze dawniej grzebali rękami w ziemi (stąd rosną nam paznokcie) Jak by ludzie byli lepsi i szybsi, to zamiast tokarki w fabrykach staliby goście z pilnikami.
Czyli maszyny już przewyższają ludzi w wielu dziedzinach. W zasadzie to po to są stosowane i budowane, żeby przewyższać ludzi.
_________________ Zobacz też tutaj
Zespół naukowców z Uniwersytetu w Amsterdamie ogłosił projekt o nazwie Robot Baby, którego celem jest odtworzenie powstawania życia w laboratorium przy pomocy elementów mechanicznych. Celem eksperymentu jest opracowanie algorytmów komputerowych, które nauczą roboty metod odtworzenia własnego "gatunku".
Mechanizmy, składające się z ruchomych części, będą wybierać odpowiednich "partnerów" na podstawie algorytmów oceny przydatności. Każdy dołączający fragment będzie wzbogacał robota niczym na drodze ewolucji. Jednak zamiast wymiany genotypu, nastąpi wymiana kodu źródłowego i konfiguracji sprzętowej, która transferowana za pośrednictwem sieci Wi-Fi, na przykład do drukarki 3D, która wydrukuje potrzebne podzespoły.
Według naukowców, projekt Robot Baby, jest pierwszym krokiem na drodze do zrobotyzowanych ekosystemów, które mogą pojawić się w trudnych warunkach. Replikujące się i samodoskonalące roboty mogą łatwiej dostosować się do sytuacji i panującego środowiska, nie czekając na działania ludzi.
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa) Strona: « 1, 2
Strona 2 z 2
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz moderować swoich tematów