Pokaż najnowsze posty

Zamach na papieża
Strona:  «   1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 14, 15, 16   » 

Post wysłany dnia 2008/08/14 o godzinie 14:07 przez Easy_Rider

Do tego rodzaju rewelacji należy podchodzić z dużą ostrożnością. Ludzie tacy jak autor relacji nigdy nie wydają sekretów wielkiej wagi, bo mogą to przypłacić życiem, chyba że mamy do czynienia z przeciekiem kontrolowanym.

Zastanówmy się bowiem - jeżeli celem zamachu było tylko ostrzeżenie JPII w ramach rozgrywek wewnątrzwatykańskich, zamachowcy-szantażyści nie musieli tego robić na oczach kamer telewizyjnych, mogli to załatwić za Spiżową Bramą, w ostateczności - załatwić go w ogóle, jak Jana Pawła I. Jeżeli rozegrano spektakularne widowisko dla milionów, to musiał się kryć za tym cel polityczny daleko wykraczający poza Watykan i interesy Jezuitów. Chyba, że przyjmiemy koncepcję, iż to łaśnie Jezuici są tym najwyższym szczeblem NWO. Osobiście w to wątpię, co oczywiście nie oznacza, że mogą być jednym z wielu elementów NWO.

Przy okazji tej dyskusji pojawia się następujące pytanie:

Jaka była wówczas i jest relacja między Opus Dei i Jezuitami?

Nie zgłębiałem szerzej tematu, z pobieżnych informacji można odnieść wrażenie, że między tymi organizacjami ma miejsce rywalizacja. Z drugiej strony, przeczy temu fragment wywiadu z założycielem Dzieła, Josemarią Escriva (http://www.pismaescrivy.org/book/rozmowy-rozdzial-4.htm):

Cytat:
Dlaczego, zdaniem Kiędza, wiele zakonów, jak np. Zakon Jezuitów, nie jest zadowolonych z Opus Dei?

— Znam wielu zakonników, którzy wiedzą, że my nie jesteśmy zakonnikami, lecz odwzajemniają gorące uczucie, jakie do nich żywimy i dlatego ofiarują Bogu modlitwy i umartwienia za apostolstwo Opus Dei. Jeśli chodzi o Zakon Jezuitów, znam jego Generała Ojca Arrupe i jestem z nim w kontakcie. Mogę Pana zapewnić, że nasze stosunki opierają się na szacunku i wzajemnej życzliwości.


A więc to tak. Czyżby pozorna rywalizacja, dla zmylenia owieczek, podobnie jak między partiami Republikańską i Demokratów w USA, a wszystkim dyryguje i tak jeden dyrygent (niekoniecznie musi to być papa)? Chyba, że Escriva łże jak z nut, czego bym też nie wykluczał.

Charakterystyczne, że w cytowanym fragmencie swojej książki Malachi Martin nie wymienia w ogóle nazwy Opus Dei - organizacji, której JPII był członkiem i dzięki której został papieżem.
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/14 o godzinie 14:35 przez Rivera

Na dowody jakiejkolwiek władzy Opus Dei czy to w Watykanie czy na sweicie szukałem swego czasu materiałów, oprocz materialow z gatunku science-fiction pokroju dziel Dana Browna nie znalazlem nic wiarygodnego, natomiast na supremacje Jezuitow znalazlem mase ksiazek na przestrzeni wielu wiekow.

Dlaczego zamach na JP2 byl publiczny? Czesciowo sam sobie odpowiedziales na to pytanie.... podsycalo to podejrzenia wobec agentury sowieckiej, co z kolei dalej umacnialo Zimna Wojne.

A dlaczego zabojstwo Kennedy'ego nie mialo miejsca w zaciszu np Bialego Domu? Zeby pokazac przyszlym czolowym politykom ze jesli nie beda realizowac zadan nadanych odgornie, zostana usunieci, na pokolenia (smierc JFK Jr). Kennedy chcial rozwalic CIA na wiele pomniejszych czesci, chcial rozwalic Federal Reserve Bank i zaatakowac Kube co skonczylo by w duzej mierze fikcje jaka byla Zimna Wojna.

Zatrucie Jana Pawla I nie poskutkowalo, bo jego nastepca nadal "rozmijal" sie z Jezuitami - logicznym jest wiec "ostrzezenie" na oczach mediow, zeby kazdy nastepny papiez wiedzial kto rzadzi stolica apostolska.

Malachi Martin nie jest jedynym bylym jezuita ktory pograzal swoich bylych "braci". Alberto Rivera chociazby, publicznie przyznal sie ze bedac jeszcze jezuita czynnie wspolpracowal przy wielkim spisku zabojstwa Kennedyego. Dlaczego sluzby amerykanskie, majace osobe ktora niejako podaje sie na tacy wymiarowi spraweidliwosci, nie zainteresowaly sie w najmniejszym stopniu Riverą? Polecam jeszcze raz ksiazke Phelpsa, po jej lekturze (o ile znasz dobrze angielski) nie bedziesz mial watpliwosci kto soti za zamachem na JFK.


Poza tym powyzszy cytat Martina wskazuje na fakt, ze po zamachu papiez pojechal do kliniki Gemelli zamiast do specjalnej jednostki specjalnie przygotowanej dla papieza na wypadek takich "wydarzen". Papiez mial zdaniem Martina prywatny zapas krwi swojej grupy, dlaczego w klinice Gemelli podali mu "publiczna" krew? Transfuzja takiej krwi skutkowala pozniej w pogorszeniu zdrowia Wojtyly, lacznie z zapaleniem watroby. Doprawdy "profesjonalne" podejscie do sprawy sluzb odpowiedzialnych za bezpieczenstwo owczesnego papieza.

Agca poza tym wielokrotnie pozniej przyznzawal ze "pomagali" mu watykanscy kardynalowie.

Jesli zas chodzi o Martina, to zdawal on sobie sprawe ze jesli powie za duzo, spotka go smierc. Jestem przekonany ze wiedzial duzo wiecej, caly wczesniejszy cytat swiadczy o tym ze chcial cos przekazac w zawoluowany sposob.

Cytat:
That
slightly built, hook-nosed, seventy-three-year-old Basque was known
personally to each of these seven men. He was loved by none of them. He
was valued by some as a most useful ally, and detested by others as a most
dangerous enemy. His Holiness had learned to fear him. . . .


His holiness had learned to fear him - Jego Sweitobliwosc nauczyl sie go bac (Arrupe)
I rzeczywiscie, po calym zamachu juz nigdy nikt nie slyszal o tym zeby Wojtyla "podskakiwal" swoim faktycznym przelozonym.

Cytat:
“In Roman Catholic circles it is well known that the Black Pope is the term
used for the General of the Jesuits. As the Pope is always robed in white,
and the General in black, the contrast is obvious. But those Romanists who
do not greatly love the Jesuits, and their number is not limited, use the term
as indicating that the Black Pope rules the White Pope . . . even while the
former is obligated to make, at least, a show of submission to the latter.”

"The Black Pope", M. F. Cusack, (London: Marshall, Russell & Co., 1896) pp. 13, 201.

"W kręgach rzymskokatolickich dobrze znany jest termin Czarny Papież, który opisuje Generała Zakonu Jezuitów. Papież zawsze ubrany jest na biało, generał na czarno, kontrast jest oczywisty. Lecz ci romaniści którzy niekoniecznie kochają jezuitów, ich liczba nie jest ograniczona, używają tego terminu wskazując na fakt że Czarny Papież dowodzi Białym Papieżem, nawet gdy ten pierwszy zobligowany jest przynajmniej do okazywania posluszenstwa temu drugiemu"


Cytat:
“Though the Order of the Jesuits, like all the Orders of the Romish Church,
was at first nominally subject to the authority of the Pope, they secured, by
a brief dated October 1836, that the Pope [Gregory XVI] virtually
resigned himself and the church to their control; consequently, it being
easier for them to manage one man than a multitude of independent
bishops, it was their policy to have infallibility lodged in one man, that man
being the Pope.” {28} [Emphasis added]
John McDonald, 1894
Scottish Reformed Pastor
"Romanism Analyzed"

Pomimo tego że Jezuici pierwotnie, (podobnie jak inne Zakony Kościoła Rzymskiego), byli poddanymi Papieża, zapewnili sobie, zgodnie z listem datowanym na październik 1836, że papież Grzgorz XVI praktycznie oddał siebie i cały kościół pod ich kontrolę. Konsekwencją tego że dla nich łatwiej było rządzić jednym człowiekiem niż wieloma niezależnymi biskupami, było utrzymywanie w ich interesie nieomylności jednego człowieka, Papieża


Cytat:
"The Jesuit Order, therefore, stands before us as the embodiment of a system which aims at temporal political domination through temporal political means, embellished by religion, which assigns to the head of the Catholic religion - the Roman Pope - the role of a temporal overlord, and under shelter of the Pope-King, and using him as an instrument, desires itself to attain the dominion over the whole world."
Count von Hoensbroech, 1911, German Noble and ex-Jesuit
Fourth Years a Jesuit, Count von Hoensbroech, translated by Alice Zimmern, )New York. Cassell and Company, Ltd., 1911) Vol. II, p. 430.


Zakon Jezuitów jest uosobieniem systemu którego celem jest polityczna dominacja za pomocą politycznych środków, systemu upiększonego przez religię, który wyznacza głowę religii katolickiej, Papieża, na politycznego władcę, i pod przykrywką Papieża-Króla, i używając go jako narzędzie, pragnie zdobyć dominację nad całym światem


Cytat:
"...if you trace up Masonry, through all its Orders, till you come to the grand tip-top, head Mason of the World, you will discover that the dread individual and the Chief of the Society of Jesus [i.e., the Black Pope, the Superior General of the Jesuits] are one and the same person." – James Parton (American historian)


Jeśli prześledzisz masonerię, poprzez jej wszystkie odłamy, i dojdziesz do jej samego szczytu, do głównej głowy (szefa) masonerii swiatowej, odkryjesz że owa głowa oraz szef Zakonu Jezuitów(zwany Czarnym Papieżem, generałem zakonu...) to jedna i ta sama osob"a

The Life of Horace Greeley", James Parton, (New York: Mason Brothers, 1855) p. 68.


PS. Jesli macie jakies inne rownie wiarydodne teorie to prosze o podanie literatury na ten temat.
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/14 o godzinie 18:05 przez Voltar

Easy, większość linków i zdjęć nie działa...

na ostatnim widać oba łokcie zabandażowane

przy okazji - świetny tekst, gratulacje!
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/14 o godzinie 22:34 przez Easy_Rider

Jak już zaznaczyłem, artykuł był redagowany pierwotnie ponad 2 lata temu, a na Forum Prawdy opublikowany 1,5 roku temu. Od tego czasu nie aktualizowałem linków. Sądzę, że zdjęcia są nadal dostępne, tylko mogły się pozmieniać adresy. Najciekawsze jest to, gdzie na ujęciu rannego papy od tyłu nie widać na szatach najmniejszych śladów krwi.
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/14 o godzinie 23:16 przez Easy_Rider

To jest to zdjęcie wykonane od tyłu - małe, ale lepszego nie znalazłem


Znalazłem też takie "cóś":


Jest to scena z filmu, ale w rzeczywistości takiej rany na żadnym zdjęciu z zamachu nie było. Sceneria też jakby nie ta - jakiś parking, żadnych ludzi w tle, samochody też nie z 1981 r. Po oglądnięciu tego filmu (sam nie oglądałem i nie mam zamiaru) nikt z widzów nie będzie miał wątpliwości, że papa został postrzelony i stracił kilka litrów krwi.
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/15 o godzinie 09:20 przez Scorpio

Easy_Rider napisał:


Znalazłem też takie "cóś":


Easy ,to nie jest scena z filmu tylko z planu
film obejrzyj bo jest dobry



pistolecik agcy







krwi nie widac ale
Cytat:
Jeden z pocisków zranił wskazujący palec Jana Pawła II, przeszył jamę brzuszną i spadł do samochodu, pod nogi papieskiego sekretarza ks. Stanisława Dziwisza (dziś już biskupa). Druga kula raniła Papieski łokieć i dwie przypadkowe osoby z drugiej strony samochodu.

... Na białym pasie od sutanny pojawiła się plama krwi, ale ks. Dziwisz jeszcze jej nie widział...


to jest ciekawe
Cytat:
W 1979 r. turecka policja aresztowała Agcę za zabójstwo Abdiego Ipekci, szefa liberalnego dziennika "Milliyet". Agca przyznał się, że to on pociągnął za spust. W listopadzie zamachowiec przebrany w wojskowy mundur uciekł z pilnie strzeżonego więzienia. Tuż przed wizytą Jana Pawła II w Turcji pod koniec 1979 r. "Milliyet" opublikował list Agcy, w którym ten grozi zamachem na Papieża. Wizyta przebiega jednak bez najmniejszych zakłóceń. Agca strzela do Ojca Świętego półtora roku później.


dali mu uciec Confused

ali agca przedstawił 128 różnych wersji wydarzeń[/img]
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/15 o godzinie 19:54 przez Easy_Rider






Pistolet trzyma ręka bez tułowia, papa z przodu nie ma rany, z tyłu nie ma rany - czy ktoś ma nas za idiotów?
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/15 o godzinie 20:08 przez Easy_Rider

@Scorpio - nie jest istotne, czy zdjęcie pochodzi z filmu czy z planu, tylko o te plamy krwi na szatach, które są fikcją filmową, gdyż nie zostały potwierdzone żadnym zdjęciem z zamachu.
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/15 o godzinie 23:20 przez Rivera

Agca to sluzby specjalne, dlatego celowo strzelil tak a nie inaczej. Ci kolesie maja niesamowita celnosc. Zamach mial na celu pokazanie kto rzadzi w Watykanie, byl to rodzaj ostrzezenia. Podajcie mi bardziej wiarygodne zrodlo od Malachiego Martina, jego wersja uwidacznia bardzo mozliwa motywacje, w samych kregach Watykanu.

A bajki Agcy, jego liczne wersje to typowa dezynformacja, podsycajaca teorie spiskowe ze to byli Bulgarzy, KGB, moze jeszcze reptylianie albo czlonkowie sekty mormonów? Jak ktos jest/byl w sluzbach specjalnych i ma cos do ukrycia, to albo milczy do grobowej deski albo albo naraza sie na smierc.
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/16 o godzinie 10:17 przez Scorpio

pierwsza krew



widać wyraźnie ranny palec wskazujący

to że na ubraniu nie widać krwi w okolicach jamy brzusznej nie znaczy że takiego postrzału JP2 nie dostał

znaczy to mniej więcej tyle że nie widzieliśmy takiej fotki z krwią na brzuchu

w kolorze

PowrótOdpowiedz

Strona:  «   1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 14, 15, 16   »