Pokaż najnowsze posty

Zamach na papieża
Strona:  «   1, 2, 3 ... 13, 14, 15, 16   » 

Post wysłany dnia 2008/08/21 o godzinie 14:19 przez Scorpio

brawo
królewskie
są proste wyjasnienia

Kacper zaznaczył to czego nikt znas nie potrafił dostrzec
za długo człowiek w spiskach siedzi a to wypacza
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/21 o godzinie 14:44 przez Easy_Rider

Zaszło nieporozumienie - mówiliśmy o innych fragmentach obrazu.



Nie wiem tylko, skąd na podstawie niewyraźnego zarysu samej fryzury i czoła można zakładać, że jest to Agca? Ponadto, jak to możliwe, że - jeśli to nawet on - na pierwszym zdjęciu jest wyraźnie niższy od łysego, a na drugim co najmniej takiego samego wzrostu lub nieco wyższy? Czyżby wspiął sie na palcach - ale nie jest to pozycja zapewniająca celność.
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/21 o godzinie 14:54 przez Kacper

może stanął na palcach w momencie gdy łysy z pozycji "stania na palcach" zszedł na stopy. To normalny odruch, gdy ktoś wychyla głowę z tłumu, wtedy staje na palcach. Wygoda wygodą, lepiej z niewygodnej pozycji strzelać i widzieć gdzie niż zupełnie na ślepo z głową poniżej poziomu innych głów.


Co do twarzy na tym zdjęciu to jednak nie jest ona doklejona.
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/21 o godzinie 16:44 przez Lara

Easy, chcesz być przekonywujący, ale o pewnych sprawach nie masz zielonego pojęcia. Zauważyłam że najdłuższe posty piszą ci, którzy najmniej wiedzą. Ty wysuwasz teorię mistyfikacji, którą ja uważam raczej za niedorzeczną, ponieważ on naprawdę był w szpitalu i bardzo się zmienil po tym zamachu. Widać było że był chory. Ja go pamiętam. Raczej jestem za zamachem który miał na celu zranienie, nie zabicie. Natomiast mafia sycylijska w powiązaniu z mafią kościelną i CIA odegrała dużą rolę w wydarzeniach związanych z Solidarnością, skandalem Banco Ambrosiano oraz morderstwami min dyrektora tego Banku Roberto Calvi. To wszystko mogło rzutować na późniejszy zamach. Przypomniało mi się że w tym czasie Opus Dei naciskał na papieża żeby dał mu upragniony status i kanonizował ich założyciela Escrivę. Mogło rownież chodzić o zastraszenie papieża.
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/21 o godzinie 18:11 przez Rivera

Cytat:
a head-on attack on the Society of
Jesus had been temporarily blunted, not out of love for Arrupe or esteem
for the Society, but because it suited the policies of the present Secretary of
State [Agostino Casaroli (1979-1990
)]
and the personal ambitions of
Religiosi and Vescovi [surnames for two of the six attending cardinals].
Head-on attack or no, however, Arrupe, the Black Pope, was as much a
realist as Wojtyla, the White Pope. It would only be a matter of time
before the Holy Father would move in on the Society of Jesus, to reform it
from top to bottom, or to terminate its existence, possibly forever. In either
case, this time Arrupe, who clung doggedly to his persuasion that he and
his Jesuits knew better than the Vicar he served what was good for God’s
Church, would have to go. . . .


Wklejam fragment cytatu z ksiazki Malachiego Martina, ktory zamiescilem na drugiej zakladce w tym topicu. Potwierdza to udzial Casaroliego w spisku, podobnie jak cytat wklejony przez Voltara:

Cytat:
Oral Celik - drugi zamachowiec z 13 V 1981r. uciekł do Francji, gdzie francuski wywiad zapewnił mu ochronę. Celik twierdzi, że Szare Wilki zostały wynajęte przez watykańskich kardynałów - tych samych co należeli do P2. Jednym z nich miał być Casarolli.


Powtarzam jeszcze raz, Malachi Martin byl insiderem w Watykanie i wiazal osobe Casarolliego z planem owczesnego jezuickiego generala Pedro Arrupe majacym na celu powstrzymanie antyjezuickiej polityki Wojtyly w kulisach Watykanu. Mamy bardziej wiarygodna teorie?

Poza tym porozmawiajmy o logice:

Skoro miala to byc mistyfikacja:

- dlaczego nie zadbano o porzadne efekty krwi oraz solidne udokumentowanie szaty Wojtyly tuz po zamachu - czyz mocno zakrwawiona szata nie byla by najlepszym dowodem "realizmu' sytuacji? Widzieliscie film Zaprudera z zamachu na JFK - realizm jest porazajacy, nikt nie ma watpliwosci ze to autentyk
- dlaczego wloska policja, by potwierdzic fakt realizmu zamachu, nie stworzyla 'raportu' w ktorym np opisalaby fakt znalezienia w poblizu miejsca zamachu autentycznego prochu, dlaczego wogle nikt sie nie zajal solidnym wyjasnieniem tej sprawy od strony kriminalistyki? Slady prochu zostalyby na rekach sprawcy, byc moze gdzies na ziemi albo na osobach ktore byly w poblizu. Jednym slowem - skoro sluzby majace wyjasnic zamach totalnie olaly dochodzenie kriminalistyczne (co mialo rzeczywiscie miejsce) to rownie dobrze moglyby stworzyc raport ktory posrednio lub bezposrednio potwierdzal by realnosc zamachu, a co za tym idzie absolutnie wykluczal by mozliwosc mistyfikacji


A tak dano ludziom pole do roznych domnieman. Faktem jest ze Wojtyla mial zostac "zraniony", spec jakim byl Agca mogl dokonac tego bardzo precyzyjnie. A fakt ze mamy licha dokumentacje tego wydarzenia i liche postepowanie (o ile wogole mozna mowic o postepowaniu) swiadczy tylko o tym ze ktos chce tu kryc prawdziwych zleceniodawcow - a sam egzekutor zyskal na calym zajsaciu finansowo, a w wiezieniu pewnie mial luksusy.

Poza tym dziwnym trafem po zamachu zdecydowano sie ujawnic III tajemnice fatimska (kompletny belkot i mistyfikacja swoja droga) ktora rzekomo opisywala zamach na papieza. Kolejny element dezinformacji.

Dla mnie nie ma watpliwosci ze maczali w tym palce Jezuici, maja niezwykle bogata historie intryg zarowno w Watykanie jak i poza nim wiec nie widze powodu zeby nie maczali palcy takze w tym - zwlaszcza ze mamy mocne wskazowki ze strony Malachiego Martina, insidera watykanskiego
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/21 o godzinie 18:48 przez Voltar

Moim zdaniem to też sprawka Watykanu (Jezuitów) i agentury Gladio:

Drugi strzelec i mózg całej operacji pozostał na wolności



Cytat:
Oral Celik - wspólnik Agcy z placu św. Piotra Do papieża Jana Pawła II strzelał nie tylko Ali Agca. 13 maja 1981 r. pistolet w kierunku Ojca Świętego wymierzył też niejaki Oral Celik. Ten człowiek nigdy nie odpowiedział za próbę zamachu. Mało tego, niedoszły zabójca papieża Polaka jest dziś szanowanym biznesmenem.

...Strzelali obaj Oral Celik to przyjaciel Agcy jeszcze ze szkoły. Wychowywali się w prowincjonalnej Malatyi. To on wciągnął młodszego Agcę w środowisko terrorystów. Dawni kompani mówią, że Celik był wyjątkowo brutalny i bezwzględny. - Nawet nie wiadomo, ilu ludzi zabił - zamyśla się Can Dundar, turecki dziennikarz. - Jest bardzo prawdopodobne, że to właśnie on zabił słynnego dziennikarza Abdiego Ipekci. Za to zabójstwo odpowiedział jednak Agca. Według Claire Sterling, zmarłej już dziennikarki z USA, chodziło o wykreowanie Agcy na brutalnego przestępcę. To miało ułatwić zrzucenie na niego całej winy za zamach na Papieża i odwrócenie uwagi od mocodawców. Prawda za fortunę

To Celik zorganizował ucieczkę Agcy z więzienia Kartal, gdzie był osadzony po zabiciu tureckiego dziennikarza. A potem był jednym z mózgów zamachu na Papieża. To on w kwietniu 1981 r. kupił w Wiedniu browninga 9 mm, z którego Agca strzelał do Papieża. To też on zareklamował Agcę zleceniodawcom jako pewnego strzelca. Na tym jednak jego rola się nie kończyła. W czasie zamachu stał 20 metrów od Agcy. Ubrany w skórzaną kurtkę, dżinsy i trampki miał przy sobie berettę 7,65 i granat zaczepny. Jeśli z jakiegoś powodu Agca nie mógłby strzelić, miał to zrobić Celik.

Strzelili obaj, Agca dwa razy, Celik raz. Papież był ranny w brzuch, prawy łokieć i palec wskazujący. Miał szczęście: kula o milimetry minęła najważniejsze organy. Agca miał pecha. Liczył na to, że wmiesza się w tłum i ucieknie. Nie udało się. Dzielna siostra Letizia z USA rzuciła mu się na szyję i zatrzymała aż do przyjścia policji. Więcej szczęścia miał Celik. Jeszcze tej nocy, jak było zaplanowane, wyjechał z Włoch razem z bułgarską pocztą dyplomatyczną. Nigdy nie został skazany za swój udział w zamachu. Przez wiele lat nikt nie wiedział, gdzie się podziewa. Został jednak ważny dowód jego obecności na placu Świętego Piotra: jeden z fotografów zrobił mu zdjęcie, jak ucieka z placu z pistoletem w ręku. Mimo to przez wiele lat nie udawało się go złapać. Stało się to 12 lat po zamachu, w 1993 r. Okazało się, że Celik mieszka we Francji, ma się dobrze i robi to, co umie najlepiej: handluje narkotykami. Francuska policja przekazała go Włochom. Ci oskarżyli go, że strzelał do Papieża. Niestety, nic nie udało się udowodnić. Agca nie sypał starych kumpli. Miał zbyt wiele do stracenia. W 1997 r. Celik wyjechał do Turcji. Zaraz potem... zaoferował dziennikowi "Paris Match", że za 50 mln dol. opowie, jak strzelał do Papieża. Dziennik nie przyjął oferty. Pogadamy, jak zapłacisz Chcę się spotkać z Oralem Celikiem i zapytać o jego rolę w zamachu na Papieża.

Prawnik Celika mówi, że jego klient nie ma ochoty rozmawiać na ten temat. Odsyła mnie do książki, którą Celik wydał rok temu zaraz po śmierci Papieża. Książka była reklamowana w Turcji jako "pierwsza całkowicie prawdziwa historia zamachu na Papieża". Okazuje się, że jego "dzieło" to trzystustronicowy stek bzdur. Celik dowodzi, że pieniądze na zamach dały włoskie służby specjalne w porozumieniu z jednym z kardynałów i że Bułgarzy nie mieli z tym nic wspólnego. - Udział Bułgarów w tym zamachu to fakt - odparowuje Can Dundar. - Tureccy dziennikarze wykonali ogrom pracy, by to udokumentować. Najlepszy - Ugur Umcu - zapłacił za to życiem. Zastrzelili go nieznani sprawcy.


nawiedzona stronka ale ciekawe info o Celiku
http://wiadomoscidnia.blog.onet.pl/2,ID70386898,index.html

przy okazji zauważyłem jedną rzecz:

spójrzcie na to zdjęcie:



a teraz na to:



rama przedniej szyby wygląda dziwnie, gdzie się ona kończy? w tłumie? I co przed tą szybą robi twarz kobiety po lewej? wlazła na maskę? przeszła przez barierki?

tą babkę widać również na zdjęciu powyżej stoi obok siwowłosej kobity, a więc nie jest to osoba stojąca między kamerzystą a papamobile, tylko osoba z tłumu ZA samochodem stojąca tuz przy barierce - wygląda jakby jej twarz była po środku szyby, naprzeciwko niej
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/21 o godzinie 19:45 przez AQuatro

chm.. to ciekawe.
Gdzie jest oryginał tego zdjęcia ?
Skąd ono w ogóle pochodzi ?
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/21 o godzinie 20:07 przez Voltar

z tego co udało mi się wysznupać w sieci - są tylko DWA zdjęcia w niskiej rozdziałce ogólnodostępne - obydwa powyżej - nie znam ich autorów, pewnie ktoś z prasy lub jacyś pielgrzymi... przedstawiające moment PRZED zamachem (jakiż zbieg okoliczności...)

nie ma żadnego filmu, jest tylko film z papamobile pędzącym z rannym papieżem tuż PO zamachu
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/21 o godzinie 21:44 przez Kacper

Znalazłem trochę wyraźniejsze




..
..
..

Wkleiłeś Voltar 2 bardzo podobne zdjęcia, zrobione niemal w tym samym czasie i zadajesz pytanie czy pani na masce przeszła przez barierki.. Nie przeszła. W sekundę przeskoczyła i zaraz potem wróciła Wink. Rama nie kończy się w tłumie ale tam gdzie powinna. Zdjęcie ujmuje początek ramy i jest robione zza czyichś pleców, w dodatku z mniejszego kąta w stosunku do ramy, więc nie widać jej białej bocznej (prawej) części, bo przysłania ją czarna gumowa uszczelka. Poza tym, a właściwie przede wszystkim jakość zdjęcia także robi swoje.

Przynajmniej tak mi się wydaje.

A starsza siwa pani obok powinna sprawiać wrażenie jakby siedziała w tym aucie. Wg mnie to drugie zdjecie (albo któreś z góry) powinno tłumaczyć te "złudzenie optyczne", lub przynajmniej odpowiadać na nie..

To zdjęcie, które sam wkleiłeś



kadr się trochę poszerzył, czy nadal wydaje Ci się, że ta kobieta siedzi na masce? Rozmiar głowy kierowcy jego asystenta mogłyby wprawiać w zakłopotanie czy nie są w tej samej odległości od kamery co maska samochodu, ale ta mała główka tej lokatej pani? Nie różni się rozmiarem od tej siwej babci cieszącej się do papy.. w tym samym rzędzie.. Ludzie, powagi, nie róbcie wideł z igieł!


I wybaczcie mi ten głupi argument z głowami..

Zdjęcia przedstawiają tę samą scenę, nie było 2 podejść. Było jedno i jest kilka fotek.. i 50 teorii do każdego zdjęcia.


zaczyna się robić śmiesznie, niedługo będą drukować łamigłówki z tymi zdjęciami "znajdź 6 różniących się elementów obrazka".

Ech..
PowrótOdpowiedz
Post wysłany dnia 2008/08/21 o godzinie 22:34 przez Voltar

możesz dać link na to wyraźniejsze zdjęcie?

faktycznie iluzja Smile

to które "znalazłeś trochę wyraźniejsze"
PowrótOdpowiedz

Strona:  «   1, 2, 3 ... 13, 14, 15, 16   »