|
|
| Autor |
Wiadomość |
przebudzony
Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 968 Skąd: Prowincja UE zwana Polską
|
Wysłany: 16:16, 07 Lip '07 Temat postu: Wolna i Suwerenna Polska - czy na pewno? |
|
|
Rok 1989 to początek cudownej transformacji. Sowieci zdecydowali się wypuścić Polskę ze swoich łap, nawet wycofać wojska i pozwolić Polsce, podobnie jak i innym swoim wasalom, pójść własną drogą. Pokojowe i bezkrwawe wycofanie się Sowietów zostało proklamowane po całym świecie jako niesłychane zwycięstwo Polaków nad komunizmem i zadeklarowano, że odtąd Polska jest już wolna i niepodległa. Tę deklarację uważa się nadal za obowiązującą. Jednym z najświeższych dowodów prawdziwości takiego stwierdzenia może być ostatnia wizyta Ojca Świętego do jego ojczyzny. Według realistycznych szacunków, na krakowskich Błoniach zgromadziło się ponad 2,5 miliona pielgrzymów – prawdopodobnie największy tłum jaki kroniki światowe odnotowały – kolejne miliony oglądały to spotkanie na ekranie telewizyjnym. Wszystkim słuchaczom i widzom, ten Król Królów Polskich oświadczył, że uważa Polskę za kraj wolny i niepodległy.
Pojawiają się jednakże poważne wątpliwości co do prawdziwego znaczenia takich deklaracji. W jakim sensie Polskę można uważać za kraj niepodległy i suwerenny? Jeśli mówimy o polityce zagranicznej, to widzimy, że rząd polski czyni wszystko zgodnie z życzeniami, jeśli nawet nie zgodnie z rozkazami, jego zachodnich sojuszników. Nie jest znane ani jedno posunięcie naszego rządu, które nie byłoby dokonane w pełnej zgodzie z Komisją Europejską, albo wbrew życzeniom wyrażanym przez Waszyngton czy Berlin. Z militarnego punktu widzenia trudno powiedzieć, że Polska dysponuje jeszcze własnym wojskiem. Polski personel wojskowy, który w roku 1989 liczył 412 tysięcy, został zredukowany do 177 tysięcy w roku 2000. Daje to ok. 4,7 żołnierza na 1000 mieszkańców, a więc liczbę dużo poniżej średniej w krajach Unii Europejskiej. Polskie siły zbrojne znajdują się dzisiaj w strukturach NATO, całkowicie uzależnione, pod względem uzbrojenia, zaopatrzenia i dowodzenia od natowskich dowódców. To jest dokładna replika sytuacji, która miała miejsce przez poprzednie półwiecze, z tą różnicą, że rozkazy nie przychodziły z Zachodu tylko ze Wschodu, a w miejsce NATO mieliśmy Pakt Warszawski. No i jeszcze jedna ważna różnica: broń i amunicja były głównie produkowane w Polsce i Polska nawet eksportowała je do innych krajów. Jest zapewne prawdą, że jakość tego uzbrojenia była niższa niż broni produkowanej na Zachodzie, ale jak długo tę broń można było eksportować, sprzedawać i skutecznie używać, to wolno mieć wątpliwości czy owa zmiana dokonała się z korzyścią dla Polski. Oczywiście, można argumentować, że armia zawsze powinna dysponować bronią najwyższej jakości, a wobec tego polskie wojsko jest obecnie lepiej wyposażone i przygotowane do ewentualnej walki. Możliwe. Jest jednak rzeczą bardziej pewną, że gdyby, z jakiegoś powodu, nasi zachodni partnerzy zdecydowali się nagle zaprzestać zaopatrywania Wojska Polskiego w broń i amunicję, to nasze wojsko do niczego by się nie nadawało. A już zupełnie niewątpliwym efektem tej zamiany jest fakt, że Polska, poprzednio producent i eksporter broni, obecnie zmuszona jest importować broń, amunicję, czołgi i samoloty, że szereg zakładów zbrojeniowych trzeba było zamknąć, a tysiące wysokokwalifikowanych robotników, techników i inżynierów, straciło pracę.
Czy aby na pewno jesteśmy wolni ?
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pafka
Dołączył: 18 Lut 2007 Posty: 383
|
Wysłany: 17:48, 07 Lip '07 Temat postu: |
|
|
| Przebudzony napisał: | | Czy aby na pewno jesteśmy wolni ? |
Z tą wolnością to wcale nie jest tak prosto jak się wydaje. To jest bardzo problematyczne pojęcie.
Podobno nie ma czegoś takiego jak wolna wola, a gdzie tu do wolności państwa!
Sam zobacz!:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolno%C5%9B%C4%87
Ja cały czas mam wrażenie, że jestem kompletnie zniewolony.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Boruta
Dołączył: 08 Mar 2007 Posty: 799
|
Wysłany: 17:50, 07 Lip '07 Temat postu: Re: Wolna i Suwerenna Polska – czy na pewno ? |
|
|
| przebudzony napisał: | Rok 1989 to początek cudownej transformacji. ... . Pokojowe i bezkrwawe wycofanie się Sowietów zostało proklamowane po całym świecie jako niesłychane zwycięstwo Polaków nad komunizmem i zadeklarowano, że odtąd Polska jest już wolna i niepodległa. ...
............. .................... .....................
Czy aby na pewno jesteśmy wolni ? |
wygląda na to, że nie ma czegoś takiego jak "pokojowe i bezkrwae" zwycięstwa ...
P.S.nikt nikomu nic nie "daruje"
wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują na to, że w 89 roku mieliśmy nie tyle do czynienia z "obaleniem" komuny co ze zwykłą wymianą szyldu ...
P.S.
tutaj nie chodzi o kwestionowanie okrągłego stołu jak czyni to obóz Kaczyńskich, ale o to, że pod koniec lat 80-tych zarówno w Polsce jak i w Sowietach sytuacja dojrzała do tego, żeby ogłosić "zwycięstwo nad komuną" ...
Pozdrawiam
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
przebudzony
Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 968 Skąd: Prowincja UE zwana Polską
|
Wysłany: 18:16, 07 Lip '07 Temat postu: |
|
|
| Ja mówię o tym że wszystko sprowadza się do tego iż przeszliśmy tylko z jednych łap w inne i od tego momentu stajemy się z roku na rok coraz słabsi. Przez te wszystkie lata po obaleniu komuny jedyne co nam wymieniono to kajdany. Tylko że tamte były made In ZSRR a te są made In UE, NATO, USA.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pafka
Dołączył: 18 Lut 2007 Posty: 383
|
Wysłany: 18:21, 07 Lip '07 Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Podobno nie ma czegoś takiego jak wolna wola, a gdzie tu do wolności państwa! |
Jeśliby odłożyć na bok czystą filozofię to wolność państwa bardzo dobrze zdefiniował Marks:
| Cytat: | | Wolność polega na tym, żeby państwo z organu stojącego ponad społeczeństwem przekształcić w organ całkowicie temu społeczeństwu podporządkowany. |
Przecież to jest kwintesencja antycznej koncepcji demokracji!
Widać jak na dłoni, że pod względem wolności Polska jest niestety w krzakach. Drugą Wenezuelą to my raczej nie będziemy.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
XTC88
Dołączył: 14 Lut 2007 Posty: 1620
|
Wysłany: 18:22, 07 Lip '07 Temat postu: |
|
|
A ja jestem pewna, że Polską rządzą masoni... Nawet mam na to dowody... Wiem jak witają się masoni , dając tzn "grabe", tak witają się najwięksi polskiej sceny politycznej, a nawet w niektórych przypadkach dziennikarskich..
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pafka
Dołączył: 18 Lut 2007 Posty: 383
|
Wysłany: 18:28, 07 Lip '07 Temat postu: |
|
|
| Przebudzony napisał: | | Przez te wszystkie lata po obaleniu komuny jedyne co nam wymieniono to kajdany. Tylko że tamte były made In ZSRR a te są made In UE, NATO, USA. |
Na tym forum jest to raczej oczywiste i bezdyskusyjne.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Boruta
Dołączył: 08 Mar 2007 Posty: 799
|
Wysłany: 19:56, 07 Lip '07 Temat postu: |
|
|
| Pafka napisał: | | Przebudzony napisał: | | Przez te wszystkie lata po obaleniu komuny jedyne co nam wymieniono to kajdany. Tylko że tamte były made In ZSRR a te są made In UE, NATO, USA. |
Na tym forum jest to raczej oczywiste i bezdyskusyjne.  | takie jest również moje zdanie ...
podkreślam, że w tej kwestii w pełni zgadzam się z Przebudzonym ... a to co dodaję od siebie to nawet nie polemika, a tylko niewielkie uzupełnienie ...
Pozdrawiam
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
przebudzony
Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 968 Skąd: Prowincja UE zwana Polską
|
Wysłany: 21:04, 07 Lip '07 Temat postu: |
|
|
| Cytat: | We współczesnym świecie idee suwerenności i niezależności narodowej i państwowej nie wydają się być specjalnie popularne. Dzisiaj tylko niewiele krajów przyznaje się otwarcie, że cenią takie staromodne koncepcje. Przypuszczam, że bez ryzyka popełnienia większego błędu można wymienić kilka z nich: Stany Zjednoczone, Rosję, Chiny, Szwajcarię, może Norwegię, Iran, mieszkańców Palestyny. Z całą pewnością ta koncepcja nie jest popularna w Europie, a już na pewno nie wśród krajów aspirujących do wstąpienia do Unii Europejskiej. Bez przerwy powtarza się nam, że przehandlowanie naszej narodowej suwerenności i niepodległości za inne wartości to świetny interes. Jakie są te wartości, dla których warto zrezygnować z suwerenności? W Polsce mówi się nam, że są to; (1) bezpieczeństwo narodowe i (2) dobrobyt i rozwój gospodarczy.
Tak się składa, że oferowane nam dzisiaj wartości są dokładnie takie same jak te, które Polakom oferował Związek Sowiecki przez całą drugą połowę XX wieku. Różnica sprowadza się do tego, że handlarze naszą suwerennością tłumaczą nam, że przedtem oferta była fałszywa, że zostaliśmy oszukani, natomiast dzisiaj jest autentyczna, dobra i realna. Wiarygodności tej oferty ma dowodzić fakt, że poprzednio Polska była krajem bogatszym i bardziej rozwiniętym od sowieckiego patrona, podczas gdy teraz jesteśmy biedniejsi i bardziej zacofani, a oferta pochodzi od tych, którzy są bogaci i na wyższym poziomie cywilizacyjnym. Przedtem nasz kraj był wyzyskiwany, a teraz mamy być subsydiowani i wspomagani na wszelkie możliwe sposoby.
Dlatego, aby właściwie ocenić wartość tej oferty handlowej powinniśmy przyjrzeć się starannie ekonomicznym danym i zobaczyć jakiego postępu dokonaliśmy w ciągu minionych 13 lat. Wszystkie liczby, jakie zostaną tu przytoczone pochodzą z porównania danych zawartych w oficjalnych, urzędowych rocznikach statystycznych z roku 2001 i 1989. Po 12 latach nieustannego rozwoju i postępu, przy udziale tysięcy zachodnich specjalistów i doradców akredytowanych przy każdym ministerstwie i departamencie polskiego rządu, w warunkach nieprzerwanej pomocy i finansowaniu najróżniejszych projektów ze strony Unii Europejskiej, oficjalne rządowe statystyki ukazują systematyczny i bezlitosny upadek naszej gospodarki narodowej.
Upadek rolnictwa
W ciągu całej swojej historii Polska była producentem żywności, eksporterem zbóż i innych produktów rolniczych. Żywnościowe bogactwo Polski stało się zapewne główną przyczyną licznych wojen toczonych na naszych ziemiach. Na przykład Hitler, uzasadniał inwazję Polski tym, że jego ludzie mieli uzyskać w Polsce Lebensraum i dlatego nakazał tysiącom jego rolników opuścić swoje ubogie gospodarstwa, przenieść się i osiedlić na zdobytych polskich ziemiach, aby tam produkować więcej żywności dla potrzeb Herrenvolk’u.
Jeśli przyjrzymy się liczbom ilustrującym produkcję rolniczą w Polsce, to w ciągu tych lat cudownej transformacji zanotujemy upadek we wszystkich rodzajach produkcji, od 92% spadku w hodowli owiec, poprzez 63% spadku połowu ryb, 43% spadku pogłowia bydła, 30% spadku w produkcji zbóż i mleka, 21% w produkcji ziemniaków po 5% spadku w produkcji drobiu.
Spadek produkcji rolniczej
PRODUKT 1989 2000 Spadek
Zboża (tys. ton) 26.958 18.860 30%
Pszenica 8.462 8.241 2,6%
Żyto 6.216 5.292 15%
Jęczmień 3.909 3.259 17%
Owies 2.185 1.467 33%
Ziemniaki 34.390 27.329 21%
Buraki cukrowe 14.374 12.614 12%
Bydło (w tys.) 10.733 6.083 43,3%
Świnie 18.835 17.122 9,1%
Owce 4.409 362 92%
Kury 51.037 48.274 5,4%
Ryby morskie (tys. ton) 531 200,1 62,5%
Mleko krowie (tys. litrów) 15.926 11.494 28%
Źródło: Mały Rocznik Statystyczny Polska 2001
Unia Europejska domaga się dalszego ograniczenia produkcji rolniczej. W ciągu ostatnich tygodni, po żniwach, Polacy mieli okazję obserwować na drogach i na ekranach telewizorów dramatyczne i patetyczne sceny, gdzie polscy rolnicy, z przyczepami załadowanymi zbożem, zmuszeni są beznadziejnie tkwić w wielokilometrowych kolejkach, przez szereg kolejnych dni i nocy, oczekując, że może ktoś odkupi od nich owoce ich ciężkiej pracy. W efekcie dowiadują się, że nic z tego, magazyny zbożowe są przepełnione, nie ma już więcej miejsca, mogą iść i zrobić z własnym zbożem, co im się podoba.
W języku bardziej eleganckim tłumaczy się im, że wyprodukowane przez nich zboże jest za drogie. Taniej można kupić poza Polską, przede wszystkim w krajach Unii Europejskiej. I faktycznie, polski rząd zobowiązał się już wcześniej do importu milionów ton zboża od europejskich dobroczyńców.
O co tu chodzi? Dlaczego tak się dzieje? Czy dramatyczny spadek produkcji rolniczej w Polsce jest przejawem jakiegoś typowego, ogólnoświatowego zjawiska? Czy zapotrzebowanie na żywność spadło w ciągu ostatnich 12 lat? Czy obecnie, na świecie, ludzie potrzebują i jedzą mniej i dlatego jest dzisiaj mniejsze zapotrzebowanie na rolników i owoce ich pracy?
Odpowiedź na wszystkie te pytania jest identyczna: NIE. Zarówno Unia Europejska, jak i producenci żywności poza Unią produkują więcej żywności i zapotrzebowanie na żywność nieustannie wzrasta.
Wzrost produkcji rolniczej na świecie
Produkt 1989-1990 2000 Wzrost
Pszenica 559.076 mln t. 583.634 4,4%
Ziemniaki 265.903 299.332 10,7%
Bydło 1.294 mln 1.338 mln 3,4%
Świnie 858 mln 913 mln 6,4%
Mięso 178.592 mln t. 216.201 21%
Mleko 474.035 mln l. 480.659 1,2%
Ryby morskie 85.511 mln t. 86.299 9,2%
Źródło: Mały rocznik statystyczny 2001
Liczby te porównać należy z przyrostem ludności świata. W ciągu ostatniej dekady ludność Ziemi wzrosła z 5.266 milionów do 6.055 milionów. Oznacza to przeszło 15% wzrost liczby mieszkańców naszego globu.
A zatem obraz wyłaniający się z tych liczb jest następujący: Ludność świata w ciągu ostatniej dekady wzrosła o przeszło 15% i o tyle wzrosło zapotrzebowanie na żywność. Światowi producenci żywności, konsekwentnie, zwiększają produkcję, ale nie są w stanie nadążyć za jeszcze szybciej rosnącym popytem. Z roku na rok coraz więcej ludzi potrzebuje żywności i coraz więcej ludzi nie dojada lub wręcz głoduje. W tym samym czasie Polska, tradycyjny, odwieczny, wydajny producent żywności, zmuszona jest, w wyniku negocjacji z UE, systematycznie ograniczać produkcję rolną i z roku na rok wytwarzać tej żywności mniej.
Obserwując dramat polskich rolników, beznadziejnie oczekujących w wielodniowych kolejkach przed punktami skupu zboża, w prostolinijnych, ale sprytnych głowach postronnych obserwatorów zrodził się błyskotliwy pomysł: jeśli Polska jest zobowiązana do zakupu zboża z krajów Unii Europejskiej, podczas gdy magazyny zbożowe w Polsce są wypełnione po brzegi i nie ma gdzie tego nowego zboża pomieścić, dlaczego by nie stać się dobroczyńcą głodujących na różnych kontynentach i po prostu podarować im zboże, które nam tylko zawadza? W prosty i pomysłowy sposób opróżnilibyśmy przepełnione silosy, sprawilibyśmy uciechę rozeźlonym rolnikom i wszyscy byliby szczęśliwi?
Ten wspaniały pomysł zwrócił nawet uwagę Ojca Świętego, który pochwalił go w przemówieniu na krakowskich Błoniach, w obecności bez mała 3 milionów pielgrzymów. Także obecni tam prezydent Rzeczypospolitej i premier Leszek Miller zgodzili się z opinią, że to jest świetny pomysł. Ale z jakiegoś powodu nic się nie dzieje. Naszej oferty dobroczynnej nikt nie przyjął i nikt nie pali się do tego, żeby przejąć nasze rolnicze bogactwo. Nawet nasi europejscy dobroczyńcy z UE jakoś nie kwapią się wcale, żeby przejąć ofiarowane hojną ręką polskie zboże i przekazać je głodującym ludom Afryki czy Azji. Zamiast tego wolą nadal pompować zboże do Polski. Pacta sunt servanda. Umowy to rzecz święta. Skoro Polska zgodziła się zaimportować zboże z UE to umowa zobowiązuje. Głodujący Afrykańczycy czy Azjaci, tak jak i wściekli polscy rolnicy nikogo tak bardzo nie obchodzą.
Trochę mniej przejrzyście przestawia się sytuacja w polskim przemyśle.
Z danych zawartych w rocznikach statystycznych wyłania się nieustanny wzrost, podobnie jak wzrost Produktu Krajowego Brutto. Trzeba więc tym danym statystycznym przyjrzeć się nieco dokładniej.
Rozważmy, dla przykładu, sprawę przemysłu motoryzacyjnego i produkcję samochodów osobowych.
Jeśli sięgniemy do Rocznika Statystycznego z roku 1991, znajdziemy tam informację, że w roku 1989 Polska produkowała 266 tysięcy samochodów osobowych rocznie. Rocznik Statystyczny 2001 podaje, że w roku 2000 Polska wyprodukowała 533 tysiące samochodów osobowych! Z porównania tych liczb wynikałoby, że w Polsce nastąpił niewyobrażalny wręcz przyrost produkcji samochodów o przeszło 100%! To jest dopiero dynamika wzrostu, skuteczność i wydajność!
Bliższe przeanalizowanie tych danych prowadzi do nieco innych wniosków. Przede wszystkim musimy zauważyć, że chodzi tu o zupełnie inną produkcję. W roku 1989 produkowane w Polsce samochody, to były polskie samochody, zaprojektowane i wykonane przez polskich inżynierów, techników i robotników. Każdy z wyprodukowanych wtedy samochodów stanowił wkład do naszego narodowego majątku. Tych samochodów już się nie produkuje. Wszystkie fabryki samochodowe w Polsce zostały przejęte przez obce firmy i wytwarzają teraz zupełnie inne samochody, które nie są już polską własnością. Fabryki samochodów w Polsce są dzisiaj własnością Koreańczyków, Włochów i kogo tam jeszcze, są one zaprojektowane w każdym szczególe przez obcych inżynierów, a Polska dostarcza tylko siłę roboczą, która jedynie te samochody składa i montuje. Mamy teraz fabryki samochodowe, których właścicielami są niemieckie koncerny Volkswagen, japońska Toyota, włoski Fiat itp. Nie ma nawet pewności, że Polska pobiera chociażby tylko podatek od tej produkcji, ponieważ „zagraniczni inwestorzy” są zwykle zwolnieni od podatku przez szereg lat. Parę miesięcy temu, zamknięte zostały zakłady samochodowe w Nysie, przejęte przez koncern Daewoo. Około 1000 robotników znalazło się na bruku, bez jakiejkolwiek zapłaty czy rekompensaty. Tereny tych zakładów, budynki, hale produkcyjne, maszyny, wszystko to przejęli na własność Koreańczycy w sprytnym procesie „prywatyzacji”. Z chwilą gdy koncern Daewoo ogłosił upadłość, polscy robotnicy, niegdyś dumni właściciele zakładu, pozostali z pustymi rękoma, bez środków do życia i bez żadnych widoków na zatrudnienie w tym regionie.
Podobną analizę możemy przeprowadzić w odniesieniu np. do produkcji telewizorów, radioodbiorników itp. W roku 1989 Polska wyprodukowała 2.523.000 telewizorów. W roku 2000 liczba wzrosła do 6.256.000! Wzrost produkcji o 148%!! Przy tym są to odbiorniki nowoczesne, o wysokim światowym standardzie. I znowu: w 1989 były to polskie telewizory, dzieło polskich konstruktorów i robotników. Ich produkcji zaprzestano. Ponad 6 milionów obecnie produkowanych telewizorów to obca własność, a ich właściciele pewnie nawet nie płacą podatku do kasy polskiego państwa. Prawdopodobnie, jedyne pieniądze jakie Skarb Państwa jest w stanie wycisnąć z tej produkcji to są indywidualne podatki zatrudnionych tam polskich pracowników.
Bardziej jednoznacznie przemawiają liczby dotyczące tych działów produkcji przemysłowej, które wciąż jeszcze pozostały w polskich rękach.
Spadek produkcji przemysłowej w Polsce na tle produkcji światowej
(w mln ton)
Produkt 1989 2000 Spadek W świecie
Węgiel kamienny 178 103 -42,1% +9%
Stal 15.099 10.540 -30,4% +3,8%
Siarka 4.864 1.480 -69,6% +15,8%
Węgiel brunatny 71,8 59,5 -17,1%
Jak z tych danych widzimy, podczas gdy w świecie produkcja podstawowych surowców systematycznie wzrasta, gospodarka polska notuje dramatyczny upadek. I nie są to jakieś drugorzędne liczby wybrane przypadkowo, są to dane dotyczące produkcji głównych surowców przemysłowych. W produkcji węgla kamiennego Polska zajmuje pierwsze miejsce w Europie i siódme w gospodarce światowej; w produkcji siarki Polska zajmowała pierwsze miejsce na świecie, podczas gdy obecnie znalazła się na drugim miejscu w Europie i na trzecim w świecie. W produkcji stali Polska spadła z 13 miejsca na 18 w gospodarce światowej i z 7 na 8 w gospodarce europejskiej.
Przemysł okrętowy był wizytówką polskiej produkcji przemysłowej, z wieloma tysiącami wysokokwalifikowanych robotników i techników-inżynierów, wytwarzając dobra o wysokozaawansowanej technologii. Sławna na świecie Stocznia Gdańska, kolebka „Solidarności”, już od lat jest zamknięta. Druga największa stocznia, Stocznia Szczecińska, znajduje się na krawędzi bankructwa, a stoczniowcy od miesięcy nie otrzymują wynagrodzenia. Od kilku miesięcy stoczniowcy szczecińscy protestują na ulicach Szczecina.
Sytuacja w stoczniach ściśle wiąże się z sytuacją w przemyśle węglowym i stalowym. Odzwierciedleniem tej zależności są liczby dotyczące polskiej floty handlowej:
Flota handlowa
1989 2000 Spadek
Statki 249 128 -48,6%
DWT 4061 2.551 -37,1%
Niestety, jak się wydaje, te liczby zaczerpnięte z najnowszego rocznika statystycznego nie oddają w pełni upadku polskiego handlu i polskiego przemysłu. W wiadomościach telewizyjnych podanych w dniu 23 września 2002, dowiedzieliśmy, że Polska nie posiada już ani jednego statku handlowego pływającego pod polską banderą, ponieważ ostatni z polskich statków przeszedł właśnie pod obce znaki! Komentatorzy telewizyjni głośno rozważali czy to dobrze dla Polski czy może nie najlepiej? Wiadomo, że baba z wozu koniom lżej, ale ostatni polski okręt handlowy też?
Przy takim upadku rodzimej produkcji przemysłowej jest rzeczą zrozumiałą, że spadło też zapotrzebowanie na polską myśl techniczną i wynalazczość. Typowy obraz przejmowania polskich zakładów przez obcych „inwestorów” przedstawia się następująco: pierwsi tracą pracę inżynierowie i pracownicy laboratoriów badawczych. To proste: jeśli od polskich robotników wymaga się tylko składania i pakowania produktów zaprojektowanych i skonstruowanych gdzie indziej, jakiż może być użytek z polskich laboratoriów badawczych i pracujących tam inżynierów? Dlatego nikogo nie mogą już zdziwić publikowane w Roczniku Statystycznym liczby ilustrujące rozwój polskiej wynalazczości:
Polskie wynalazki i patenty
1989 2000 spadek
zgłoszone patenty 5.294 2.404 -54,6%
przyznane patenty 2.854 939 -67,1%
http://homepage.interaccess.com/%7Enetpol/POLISH/public/Przystawa.html |
Poprzez te dane widać że cały czas jesteśmy jako kraj systematycznie osłabiani. A nasz kraj traci suwerenność.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bimi Site Admin
Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 8202 Skąd: prawda2.info
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
przebudzony
Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 968 Skąd: Prowincja UE zwana Polską
|
Wysłany: 10:55, 08 Lip '07 Temat postu: |
|
|
Jestem zaszczycony.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz moderować swoich tematów na tym forum
|

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.
Serwis znajduje się poza terytorium Rzeczpospolitej Polskiej
|