|
|
| Autor |
Wiadomość |
Tańcząca z wilkam
Dołączył: 17 Maj 2008 Posty: 947
|
Wysłany: 19:32, 13 Lis '08 Temat postu: Zakaz rozmów po polsku-JUGENDAMT |
|
|
''W sercu Unii Europejskiej rabuje się dzieci rodzicom-obcokrajowcom z użyciem politycznego urzędu: niemieckiego JUGENDAMTU. Reportaż programu „Uwaga!" o nielegalnych i nieludzkich praktykach nowoczesnej administracji niemieckiej. Republika Federalna Niemiec od czasu końca wojny z premedytacją, poprzez przemilczanie zataja te praktyki przed swoimi europejskimi partnerami. Teraz eurodeputowani zabrali się za badanie niemieckich dyskryminacji ...''
Link
| Cytat: | Rodzice, którzy w Republice Federalnej Niemiec musieli poddać się procedurom sądowym w sprawach władzy rodzicielskiej, prawa do kontaktów oraz opieki nad dziećmi, które pochodzą ze związków z rodzicem narodowości niemieckiej, wzywają Komisji Europejskiej i Parlament Europejski do podjęcia odpowiednich środków, zmierzających do uznania niemieckiego JUGENDAMTU za instytucje non grata w Europie oraz do zabronienia jej.
JUGENDAMT dysponuje niczym nieograniczoną władzą. Oficjalnie służy do „ochrony dzieci i
młodzieży”. W rzeczywistości poddaje dzieci samotnych matek pod kontroli państwa, ażeby wychowywać je w tak, jak wyobraża to sobie niemiecka administracja urzędnicza.
Takiej instytucji jak JUGENDAMT nie ma w żadnym innym państwie prawa.
Jako urząd „stojący na straży” wprowadza w rodzinach niemiecki porządek urzędniczy i nadzoruje jego przestrzeganie. Jego pracownicy są w świetle prawa „nad-rodzicem”. Są oni podporządkowani lokalnym politykom i jako trzeci rodzic uczestniczą we wszystkich rodzinnych postępowaniach sądowych. Dysponują większymi prawami do dzieci niż sami (ich) rodzice. Jako strażnik Kindeswohl (dobra dziecka) proponują środki jego ochrony, przy czym Kindeswohl należy tu rozumieć jako dobro dziecka w znaczeniu dobra narodu niemieckiego. Postawienie się przeciwko pracownikom tej instytucji jest bezcelowe, a nawet i niebezpieczne. Bowiem JUGENDAMTY permanentnie i niedwuznacznie grożą zabraniem prawa do kontaktów z dziećmi lub odebraniem władzy rodzicielskiej. Mają one taką władzę, aby osiągnąć to poprzez decyzję lub bez decyzji sądu.
W przypadku par dwu narodowych JUGENDAMT zmierza do następujących, niejawnych celów:
1. Każdemu dziecku należy przeszkodzić w opuszczeniu niemieckiego terenu.
2. Władza rodzicielska ma być natychmiast, a opieka rodzicielska w krótkim czasie oddana
rodzicowi pochodzenia niemieckiego.
3. Dzieci należy ochraniać przed pielęgnowaniem ich drugiej kultury i języka. Widzenia oraz kontakt z nieniemieckim rodzicem należy utrudniać stosując poniżające środki.
Należy zagwarantować wynaradawianie dzieci poprzez kontynuacją postępowań sądowych
tak długo, aż dzieci staną się pełnoletnie. Kiedy rodzic-obcokrajowiec tego nie akceptuje,
należy ścigać go postępowaniem karnym.
4. Alimenty należy ściągnąć na teren niemiecki. Roszczenia niezapłacone należy ściągać nawet wtedy, kiedy dzieci są dorosłe, to znaczy wtedy kiedy roszczenia prawne nieniemieckich rodziców do własnych dzieci wygasły.
5. Dane uzyskiwane o rodzicach przez JUGENDAMT oraz dokumenty sporządzane na ich temat należy ukryć przed nimi za pomocą ochrony danych. |
| Cytat: |
My, rodzice – którzy na zawsze stracili własne dzieci jako własność Niemców – wzywamy Komisję Europejską i Parlament Europejski, aby rozpoznali, że JUGENDAMT jest poważnym potencjałem niebezpieczeństwa dla przyszłości Unii Europejskiej i potępili nacjonalistyczne PRAWA i NASTAWIENIE jego pracowników. Nowoczesny niemiecki JUGENDAMT jest organizacją o charakterze nazistowskim, która w imię Narodu Niemieckiego wychowuje europejskie dzieci w duchu kłótni i nienawiści. Dlatego JUGENDAMT należy uznać w Unii Europejskiej za instytucją nielegalną. |
Więcej źródło:
http://www.jugendamt-wesel.com/CEED_pl.htm
Ostatnio zmieniony przez Tańcząca z wilkam dnia 19:57, 13 Lis '08, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Veritatis
Dołączył: 13 Sty 2008 Posty: 1060
|
Wysłany: 19:38, 13 Lis '08 Temat postu: |
|
|
Nosz k... co to w ogóle ma być? Podobno żyjemy w postępowej Europie, szanującej prawa mniejszości.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Flimon
Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 131
|
Wysłany: 19:45, 14 Lis '08 Temat postu: |
|
|
To niestety nie jest nowość. Bomba demograficzna im głośno cyka. Niemki nie chcą rodzić. Poniżej zamieszczam link do bardzo trafnej analizy sytuacji demograficznej Niemiec. Dla nas są dwie dwie grożne sprawy: ratują się jak mogą naszym kosztem i nas też to czeka. Aha proszę się nie zrażać, że z radia maryji. Tam czasem coś ciekawego powiedzą.
http://www.radiomaryja.pl/dzwieki/2006/03/2006.03.16.akt16.mp3
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
JackBlood
Dołączył: 15 Sie 2007 Posty: 1071
|
Wysłany: 19:55, 14 Lis '08 Temat postu: |
|
|
Ten ponad godzinny wykład pomaga otworzyć oczy na to jaka jest logika prawa.
Niestety prawo nie ma to nic wspólnego ze sprawiedliwością.
Link
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Flimon
Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 131
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
JA
Dołączył: 12 Cze 2008 Posty: 1477
|
Wysłany: 01:38, 16 Lis '08 Temat postu: |
|
|
| Zakaz rozmów po polsku to nie nowa praktyka. Od x lat tak było w zakładach pracy, gdzie nawet sami Polacy pracowali.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Waldek
Dołączył: 10 Lip 2008 Posty: 1252
|
Wysłany: 08:35, 09 Sty '09 Temat postu: |
|
|
| Cytat: | Jugendamt poluje - zatrzymano polską matkę
"Rzeczpospolita": Beata Mosebach, Polka, żona obywatela Niemiec, która od ponad roku ukrywała się w Polsce z czteroletnim synem Jasiem, została w czwartek zatrzymana przez policję i przewieziona do prokuratury.
Według niemieckiego sądu rodzinnego ojciec Jasia Michael Mosebach jest jego jedynym pełnoprawnym opiekunem. Matka straciła prawa do syna zaocznie, na podstawie opinii psychologa wynajętego przez ojca i opinii Jugendamtu - niemieckiego urzędu ds. młodzieży.
Więcej na ten temat
We wrześniu krakowski sąd nakazał wydanie dziecka ojcu. Matka pojawiła się w czwartek w sądzie na rozprawie odwoławczej. Po rozprawie policjanci zatrzymali Beatę Mosebach na podstawie europejskiego nakazu aresztowania wystawionego w maju przez stronę niemiecką. W Niemczech Beata Mosebach oskarżona jest o porwanie syna.
Według kuzynki zatrzymanej, Jaś jest w bezpiecznym miejscu, pod opieką rodziny
- pisze "Rz".
http://wiadomosci.onet.pl/1893715,11,item.html |
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tańcząca z wilkam
Dołączył: 17 Maj 2008 Posty: 947
|
Wysłany: 12:42, 04 Kwi '09 Temat postu: |
|
|
NIEMIECKA RODZINA PROSI O AZYL
''Złożyli wniosek o azyl polityczny w USA, bo państwo, którego są obywatelami, przywłaszczało sobie ich dzieci. Małżeństwo z Korei Północnej? Nie – niemieckie małżeństwo, któremu nie pozwolono uczyć dzieci w domu.
Nauka niekoniecznie musi odbywać się w szkolnej ławce.Nauka niekoniecznie musi odbywać się w szkolnej ławce.
Pewnego dnia trzy lata temu dzieci państwa Romeike nie pojawiły się w szkole w Bietigheim-Bissingen w Badenii-Wirtenbergii. – Nasz najstarszy syn Daniel miał podręcznik do nauki o zdrowiu, w którym używano słowa „pieprzyć” dla określenia stosunku seksualnego. Inne książki namawiały do braku poszanowania dla osób, które powinny się cieszyć autorytetem, pojawiały się także okultystyczne rysunki i opowieści o wampirach i wiedźmach – twierdzi ojciec dzieci, Uwe.
Rodzice, którzy są ewangelikalnymi chrześcijanami, stwierdzili, że nie mogą tolerować sytuacji, w której ich pociechy nasiąkają poglądami, które są im obce. Dlatego złożyli do gminy wniosek o prawo do uczenia dzieci w domu. Mimo iż władze nie chciały wydać zgody, Romeike nadal nie posyłali potomstwa do szkoły. W październiku 2006 u drzwi rodziny zawitała policja, która siłą zaprowadziła płaczące dzieci do szkoły, rodzice zaś musieli zapłacić grzywnę w wysokości 30 euro za absencję każdego z dzieci na lekcjach. Łącznie uzbierało się tego 7500 euro. W 2007 roku także sąd okręgowy odmówił im prawa do nauczania domowego.
Tego było za wiele – państwo Romeike postanowili opuścić kraj, w którym nie mają wpływu na wychowywanie własnych dzieci. Spakowali swój dobytek i wyruszyli do Stanów Zjednoczonych. Obecnie ubiegają się o azyl polityczny w USA, ponieważ boją się, że mogą zostać zmuszeni do powrotu do RFN, gdzie mogą za homeschooling pójść do więzienia (takie przypadki w „wolnościowo-demokratycznym państwie”, jakim mienią się Niemcy, się zdarzają), państwo zaś odbierze im dzieci, które pójdą do rodzin zastępczych. Ich sprawę rozpatrzy dziś sąd imigracyjny w Memphis.
- Spośród państw Europy środkowej i wschodniej Niemcy najmocniej prześladują rodziców – twierdzi Michael Donelly ze Stowarzyszenia na rzecz Obrony Prawnej Nauki w Domu (HSLDA). - Państwo wierzy, że dzieci muszą być socjalizowane i że wszystkie dzieci muszą dorastać w takich samych warunkach i działać tak samo, inaczej nie odnajdą się w społeczeństwie – dodaje Uwe Romeike. To podejście tłumaczy konsul generalny odpowiedzialny za południowo-wschodnie stany, Lutz Gorgens. – Z przyczyn wynikających z naszej historii i wiary w to, że jedynie szkoły pozwalają na osiągnięcie odpowiedniego poziomu edukacji, Niemcy idą nieco dalej niż państwa, które także wybrały tę drogę – twierdzi. – Z resztą gdyby poddać kwestię pod głosowanie to jestem pewien, że zdecydowana większość by poparła obowiązek posyłania dzieci do szkoły. Co nie znaczy, że każdy rodzic będzie z tego zadowolony – dodaje dyplomata.''
Źródło:
http://www.wykop.pl/ramka/1647.....ugendamtem
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz moderować swoich tematów na tym forum
|

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group.
|